Rehabilitacja komunistow i Khadaffy'ego

Eric Margolis

Jesli dziwicie sie czasem dlaczego dziennikarze staja sie cyniczni to spojrzcie na wydarzenia tego tygodnia we Wloszech i Libii.

Nowa centrowo-lewicowa koalicja Romano Prodi, ktora 9 kwietnia - o wlos zaledwie -wygrala wybory, desygnowala na prezydenta Wloch Giorgio Napolitano - przywodce wloskiej "zreformowanej" Partii Komunistycznej. To stanowisko jest glownie ceremonialne, ale otoczone jest ogromnym prestizem. Jest przerazajacym, ze przywodca partii, ktorej korzenie wywodza sie od totalitarnego Zwiazku Sowieckiego i masowego mordercy Jozefa Stalina, mogl byc mianowany prezydentem czolowej zachodniej demokracji i fetowany przez glowy panstw Unii Europejskiej.

Wyobrazcie sobie "zreformowanego narodowego socjaliste" stajacego sie prezydentem Niemiec. Niebiosa zatrzeslyby sie z oburzenia. Jednak Stalin zamordowal cztery razy tyle ludzi co Hitler i zalozyl obozy smierci dekade wczesniej. Dodajcie tez 30 milionow ofiar Przewodniczacego Mao do rachunku tego czerwonego rzeznika.

W latach piecdziesiatych i szescdziesiatych CIA wydala setki milionow dolarow, by udaremnic zagarniecie Wloch przez komunistow, a teraz - na ironie - przychodzi komunistyczny prezydent.

Zaden protest nie nadszedl z Waszyngtonu. Dzis komunisci sa sojusznikami US. Muzulmanie stali sie "glownym przeciwnikiem."

Obecnosc prezydenta Napolitano bedzie codziennym przypomnieniem monstrualnych zbrodni Stalina, ktore w wiekszosci nadal pozostaja nieukarane, czy chocby uznane w pelni. Rodziny szesciu do osmiu milionow ofiar ukrainskiego holocaustu powinny przewodzic protestom przeciwko Wlochom rzadzonym przez ideologicznego potomka stalinowskiego imperium zbrodni.

Kolejny oburzajacy, choc nieco zabawny akt hipokryzji mial miejsce w ubieglym tygodniu, gdy administracja Busha skinela swa magiczna rozdzka i oglosila bylego libijskiego terroryste Moammara Khadaffy'ego "zreformowanym" nie-terrorysta. Washington i Tripolis nawiazuja pelne stosunki dyplomatyczne, co oznacza ze amerykanskie firmy naftowe moga powrocic by pompowac/eksportowac wysokiej jakosci libijska rope.

Oto jak Khadaffy wydostal sie z psiej budy [Reagan nazwal go "wscieklym psem" - ProCon]. W 1969 Wielka Brytania rzadzila zasobna w rope Libia za posrednictwem marionetkowego wladcy Krola Idrissa. US pragnely libijskiej ropy, zatem CIA zorganizowala zamach przeciwko Idrisowi i pomogla objac wladze nieznanemu oficerowi - Moammarowi Khadaffy'emu. Jednak zamiast stac sie kukielka, ekscentryczny Khadaffy wylonil sie jako zagorzaly arabski nacjonalista. Bezzwlocznie podniosl cene libijskiej ropy doprowadzajac Zachod do wscieklosci.

Wyzwanie rzucone Zachodowi przez Khadaffy'ego zachecilo innych arabskich producentow ropy do pojscia jego sladem, co uczynilo go wrogiem numer jeden Washingtonu.

Poparcie Khadaffy'ego dla anty-zachodnich, anty-izraelskich bojowkarzy, werbalne ataki na bliskowschodnich sojusznikow US i nadal metna sprawa wybuchu bomby w berlinskiej dyskotece uczeszczanej przez zolnierzy US, sprawily ze znalazl sie on na amerykanskim celowniku. W 1986 administracja Reagana probowala zabic Khadaffy'ego podczas nocnego nalotu bombowego na jego dom w Tripolisie. Khadaffy uratowal sie, ale 87 innych Libijczykow stalo sie "collateral damage" [w zargonie Pentagonu - cywilne "straty uboczne" akcji wojskowych ProCon]. Khadaffy oprowadzal mnie za reke po rumowisku swej sypialni, pokazujac mi gdzie potezna amerykanska bomba zabila jego corke - niemowle.

Pozniej Brytyjczycy, Francuzi i Amerykanie aranzowali co najmniej osiem spiskow dla zgladzenia Khadaffy'ego, ktory widziany byl jako zagrozenie dla ekonomicznych i politycznych interesow Zachodu w Polnocnej Afryce. W rewanzu Khadaffy wysadzil francuski i amerykanski samolot pasazerski. Libia zostala ukarana nalozeniem twardych sankcji.

Khadaffy wiedzial, ze wykorzystal juz prawie wszystkie swe szanse przezycia. Zatem przebiegly Libijczyk wydumal zreczny plan. Najpierw Libia zgodzila sie na wydanie dwu niefortunnych sredniej rangi agentow i postawienie ich w stan oskarzenia za wysadzenie samolotu Pan Am.

Nastepnie w tajemnicy, Khadaffy zakupil na czarnym rynku tony pakistanskich urzadzen nuklearnych, ktorych nie byl w stanie uzyc. Potem ubil z Washigtonem interes o przekazaniu Ameryce z wielkimi fanafarami tego nuklearnego zlomu. Washington obwiescil, ze zapobiegl powaznemu "terrorystycznemu nuklearnemu zagrozeniu" i zrehabilitowal nikczemnego poprzednio Khadaffy'ego.

Znajdujac sie obecnie na "dobrej liscie" w Washingtonie, Khadaffy ma blogoslawienstwo Wuja Sama dla swych dalszych rzadow. A co z ofiarami samolotow Pan American i francuskiej lini lotniczej wysadzonych przez agentow libijskich? Hm... ta sprawa to "realpolitik".

May 22, 2006

Rehabilitating Communists and Khadaffy

Dzieki, Panie Pro Con

za popularyzowanie Eryka Margolisa na PN.
Wszystkich znajacych jez. angielski bardzo zachecam do korzystania z jego strony internetowej, bo jest to jeden z najlepszych politycznych komentatorow i ekspertow w calej Ameryce Pn. A co najwazniejsze- prawdziwie niezalezny, nie bojacy sie prawdy, ani politycznej poprawnosci.
Pozdrawiam

To jest: BTadeusz

A może napisał coś o INSPIRATORACH

zamachów 11 września?
Ta Al kajda uwiera mnie, jak...
Bo czuję jakiś niedosyt w oficjalnej wersji.

To jest: RAMzwelt

Przyłączam się do zapytania.

Zwłaszcza teraz gdy forsowana przeze minie (tutaj na witrynie) nieoficjalna wersja wydarzeń z 11 września (atak na pentagon: --LINK--) wreszcie dotarła na szklane ekrany, co prawda mgielnie omówiona przez polskie stacje telewizyjne, ale zawsze coś...

Re: A może napisał coś o INSPIRATORACH

cytuję BTadeusz:
zamachów 11 września?
Ta Al kajda uwiera mnie[...]

Chyba Pan nie wierzy w istnienie ibn Ladena - tej bajeczki dla dorosłych?

Prawdziwą prawdę o WTC może Pan znaleźć TUTAJ.

A TUTAJ to nawet ze zdjęciami i filmami.

pozdrawiam
TBM

To jest: BTadeusz

Nie, nie...-:)

Mam orginały z datą 11.. nagrywałem na żywca.
Nie o to chodzi.
Bin Ladena zapamiętałem jako szczerze zachwyconego zamachami lecz dopiero po jakimś czasie zrozumiał, że ten zaszczyt jemu się przypisuje.
A prawdziwi "bohaterowie" jakby nie dostapili chwały. (pomijając tych erotomanów, którzy do nieba się jednak dostali).

Re: Nie, nie...-:)

cytuję BTadeusz:
Mam orginały z datą 11.. nagrywałem na żywca.
Nie o to chodzi.[...]

A o co? Czyżby Pan nie dostrzegł "wyraźny zarys biało-szarego wylotu ośmiobocznej komory oscylacyjnej niewidzialnego UFO"? To proszę jeszcze raz przejrzeć.

A tak zuuuupełnie serio. Ja tam jestem biedny miś i - prosze wybaczyć smiałość - Pan zapewne też ;-) Jesteśmy skazani na informacje ogólnodostępne. Jeśli te informacje są manipulowane (a są) to nic na to nie poradzimy - bo alternatywne wersje czy wyjaśnienia sa też sterowane. I nawet nie wiemy, czy stery są w jednej czy w kilku sterówkach.

Skoro tak - to niestety duża część naszej wiedzy opiera się wierze. Otóż ja bardziej wierzę, że SpecNaz mógł wysadzić bloki mieszkalne by mieć pretekst do wojny w Czeczenii, niż, że Mossad albo FBI zmontowało WTC, by USA miały pretekst do wojny w Iraku.

Świat jednak taki jest, że wszystkie te możliwości niestety MOGŁY zajść. Jednak bardziej wierzę w wersję Busha niż Pająka (doktora). Nawet jak wiem, że jest niepełna a gdzie-niegdzie podrasowana.

pozdrawiam
TBM

Jedno co jest PEWNE...

...to to, że zostały uprowadzone samoloty, w których byli ludzie a nie krasnoludki. Z tych ludzi większość miała jakieś rodziny czy przyjaciół, którzy zainteresowali się ich losem. A w takim kraju jak USA ukrycie ich losu byłoby niemożliwe.

To jest: BTadeusz

Mój niedosyt polega

na tym, że nie do końca ściśle znam nazwiska pilotów, ale nic nie wiem o tym, kto ich przygotował.
Sami?! Z taką koordynacją?
No mamy głównego sprawcę, kilku erotomanów i jakies podejrzenia do kilku osób. To wystarczające zaplecze?
A sprawa jakby wygasła.
Pan Eryk margolis mógł o tym coś naskrobać.
Dlatego proszę.
Moim zdaniem morderstwo Kennedyego zostało wyjaśnione lepiej, choć...
.....................
TO JEST TEMAT DLA PANA BROWNA!
Minuta po minucie. Ostatni miesiąc przed zamachem.
Kto? co robił jadł...

Re: Mój niedosyt polega

cytuję BTadeusz:
[...]
No mamy głównego sprawcę, kilku erotomanów i jakies podejrzenia do kilku osób. To wystarczające zaplecze?[...]

Z całą pewnością cos zostało wyciszone, cos wyeksponowane, coś dodane dla zmylenia a coś dla propagandy. To rozumiem i wiem PO CO.

Ale na przykład jeśli faktycznie Pentagon nie byż zaatakowany samolotem pasażerskim to PO CO jest taka wersja puszczana? Przecież gdyby komunikat brzmiał: "Na WTC uderzono samolotami a na Pentagon rakietą (bombą, samochodem-pułapką etc)" to CZEMU ta wersja miałaby być ukrywana? To kompletnie nie ma sensu. Proszę się nie dziwić, że potem słabo wierzę ludziom mówiącym o udziale CIA w ataku.

To jak z kodem Leonarda. Wszyscy pasjonują się jak to KK ukrywa małżeństwo Jezusa nie odpowiadajac na pytanie PO CO miałby to robić. Przcież gdyby Jezus chciał dać nam przekaz swoim małżeństwem nie celibatem - to nijak nie zmieniłoby sytuacji Kościoła. Ba! mozna by dowodzić, że Jezus chciał byc człowiekiem we wszystkich (łącznie z ojcostwem) aspektach. Ale On dał nam inny przekaz.

Przecież wiadomo wszystkim mistrzom kłamstwa, że w kłamstwie trzeba zawrzeć tyle prawdy ile to mozliwe - fałszując tylko to co niezbedne.

PO CO więc CIA miałoby opowiadać o boeingu w Pentagonie a KK o bezżennosci Jezusa, skoro nie daje to żadnej korzyści a naraża na zdemaskowanie?

pozdrawiam
TBM
ps
o co chodzi z tymi erotomanami? Czy Pan wie coś, czego ja nie wiem? ;-)

Najśmieszniejsze są te

Najśmieszniejsze są te przypuszczenia, przepraszam, to poczucie pewności ( z linków pana Ramzwelta), że w wieże nie uderzyły w ogóle żadne samoloty, tylko były to kontrolowane samoamerykańskie wybuchy od zewnątrz. Samoloty natomiast były tylko w telewizorach. Oznacza to ni mniej ni wiecej, że naoczni świadkowie byli halucynogennie zmanipulowani, a w spisku uczestniczyły, nie jedna, nie dwie, ale kilkanascie stacji telewizyjnych, w tym francuska i angielska, które zdazyły przekazac obraz na zywo z kolejnych wybuchów, jakie miały miejsce po pierwszym trafieniu. A co z ludźmi, którzy wyparowali razem z samolotami, które zostały zgłoszone, jako porwane, a co z ich pożegnalnymi rozmowami i smsami? Zapewne z nową identyfikacją zostali wysłani do Klewek.
Na tle tego wszystkiego, o czym sobie spiskujemy na codzień to KOD jest doprawdy kotem w butach.

To jest: BTadeusz

Po co?

Cóż, księdza Jerzego zamordowano konspiracyjnie w konspiracji. A moze jeszcze coś było?
Wszystkie nie wyjaśnione zamachy miały drugie, trzecie, dna. Zamach na JPII.
Nie zostały wyjaśnione do końca.
A przecież w każdym z nicch był pomysłodawca, inspirator.
Było wiele zamachów wyjaśnionych.
W niewyjaśnionych nie wierzę w nieporadność CIA.
Albo blokada, albo organizacja lepsza niż CIA.
Bin Laden z komórką?
Tak namotał, że się nia da odtworzyć?
Za taką obrazę można się narazić na zemstę CIA.
Sądzę że ktos oddelegował jedną osobę z celem i "zapomniał" o niej.
I mógł nawet być to Arab.
Kto stracił, kto zyskał? Co się zmieniło, a bez zamachów byłoby niemożliwe?
Sporo jest takich "drobiazgów" i oczywiście bezowocne są poszukiwania prawdy.
Ale jest coś co powoduje ten mój głód.
Jeśli nie Bin Laden?
A przecież przyjąć jako motyw instynkt seksualny tych straceńców, to odpowiedź wojną nic nie mogła przynieść. Trzeba by ich wyciąć wszystkich.
To ryzyko pozostało. Jakie tam ryzyko. Codziennie śpieszą do nieba.
Jak prymitywnie przy WTC wygląda Londyn, a nawet Madryt.
Widać że inna i głowa, i ręka.
Trzymają ich (ewentualnie) uszczelnione granice.
A jeśli "ktoś" za tym stoi. (Na pewno nie CIA), to kto? Kto mógłby stawić czoła CIA? ( za podwójnym, albo potrójnym dnem?

"A jeśli "ktoś" za tym

"A jeśli "ktoś" za tym stoi. (Na pewno nie CIA), to kto? Kto mógłby stawić czoła CIA? ( za podwójnym, albo potrójnym dnem?"

Jeśliby to rozpatrywać w kategorii komu to służyło, to skoro nie mieli w tym interesu Binladenczykowie, to mieli Judejczykowie. Po prostu zaszli Amerykę od tyłu i chytrze ją przymusili, by ta - razem z połową świata zaangażowaną w antyterorystyczną krucjatę - za nich samych rozprawiła się z ich wrogami...Warto szukać dalej?

To jest: BTadeusz

ja nie twierdzę niczego

Może się Pan popisać wykazaniem błędów w eliminacji. Pański śmiech jest pusty.
Bo wynika z niego, ze zorganizował to Bin Laden z komórką sterując akcją z Afganistanu, lub Iraku.
Tak Pan sądzi?
Jeśli nie, to jak?
A przy okazji.
Kto zlecił zabójstwo Kenedyego?
Jana Pawła II?
Może nikt?
Spisek schizofreników?
..........
Przegięcie z błyskotliwym fleszem, to specjalność Igły. Nie udzieliło się Panu?-:)
Moje pytania nie są absurdalne a Pańska kpina próbuje do tego doprowadzić.

Ja nie śmieję, choć

Ja się nie śmieję, choć przedrzezniam mchalkiewiszczyzną. Jeżeli to nie fanatyczni muzułmanie stali za tym, to następni w kolejności powinni byc - zwazywszy na interes - fanatyczni Żydzi. Z tym, że dla mnie wersja, że to islamiści, zniesmaczonen wszedobylską Ameryką - wciąz wydaje mi się najprawdopodobniejsza. Tak, wie pan, na zdrowy rozum...

A co do tego, jak to było możliwe? No cóz, widocznie pomysł zaatakowania Ameryki z powietrza, z ich własnych lotnisk - to musiało być za duże science fiction dla tajnych służb państwa, które nigdy nnie starło się z zewnętrznym wrogiem, na swoim terytorium. Każda czujność jest jakoś tam ukierunkowana. Kiedy stoimi na warcie, raczej nie zakładamy, że niebezpieczeństwo przyjdzie od strony własnych okopów...

To jest: BTadeusz

Może i tak

Zwłaszcza,że podobno "przecieki" zlekceważono.
Hmmmm... też ciekawostka.
I druga, że tych, którzy tak dobrze znali amerykańskie lotniska i zwyczaje, nie zidentyfikowano.
Kto w Ameryce czuje się lepiej, niż Amerykanie?
Nie sądzi Pan, że książka o tym byłaby fascynująca?
Czemu jej nikt nie napisał?
..............
Jedna z możliwości, to ksiażki nikt nie pisze, bo ci, którzy mogliby ja napisać wiedzą, ze napiszą nieprawdę, która kiedyś zostanie zdementowana.
A ci, którzy znają wystarczająco duzo prawdy, boją się. Może nawet zakazano im.

Wie pan, kiedy Brown wplata

Wie pan, kiedy Brown wplata w swoje fantazje czyjąs śmierc z rąk, takich czy innych, to nadal jest to tylko zabawa, bo kto ginie? Jakas wymyślona postać. A w przypadku Wież, to jest taki - zachowując wszystkie proporcie - amerykański holocaust. Tu mozna sie bawić tylko do pewnych granic. Inaczej mówiąc, nikt nie da zarobić komus, kto by uzył prawdziwych ofiar jako tła dla swej tandentnej, sensacyjnej fabułki.
Co innego jakieś internetowe raporty, domysły tropicieli tajemnic, a co innego robic z tego masowy pop show. Zdecydowanie za wczesnie na to....

Nie wykluczac Judejczykow

Jest wiele poszlakowych dowodow, ktore calkowicie wykolejaja oficjalna wersja jako najmniej prawdopodobna. Ta oficjalna wersja: muzulmanie to robia i kontrola jest z jaskini w Afganistanie, jest najmniej prawdopodoban konspiracyjna teoria.

Najprawdopodobniej wiele sluzb bylo w to zaangazowanych. Z pewnoscia musialy byc elementy CIA i Pentagonu. Z pewnoscia byl ISI - wywiad pakistanski. Prawdopodobnie byl Mossad.

W tych sluzbach tylko mala grupka byla zaangazowana. Prawa reka nie wiedziala co robi lewa reka. Jest prawdopodobne ze Bush nic nie wiedzial. Zato wielu uwaza ze za wszystkim stal Chenney. Mozliwe jest, ze Tenet direktor CIA o tym nie wiedzial.

Osobami najbardziej podejrzanymi, o zainicjowanie konspiracji sa stare wygi z roznych organizacji neokonskich. Uwaza sie, ze Richard Perle, Feith and Ledeen sa wlasnie tymi "medrcami Syjonu" co to zainicjowali.

A dlaczego nie można

A dlaczego nie można kierować czyms z jaskini? Przeciez swoich ludzi, białych, zółtych, czarnych, mozna mieć za pieniadze w róznych miejscach, tam gdzie sa informacje. A tych paru samobójców w tak wielkim i wielorasowym państwie, jak Stany naprawdę nietrudno czasowo przechowac. Od kiedy to znów naczelni wodzowie suną za wojskiem?

Mozna

Chodzi o to co jest bardziej prawdopodobne a nie to co jest mozliwe. Owszem mozna. Mozna wygrac milion na loterii ale latwiej ukrasc.

A o czym my mówimy: o tym,

A o czym my mówimy: o tym, co łatwe, czy prawdopodobne. Bo najprawdopodobniejszy, choć nie najłatwiejszy jest tu scenariusz pisany przez tych, którzy do jego autorstwa się sami przyznali. I nikt nie poczuł się obrazony przywałszczeniem praw autorskich. Najłatwiej - rzecz jasna - byłoby zaatakowac Amerykę samym Amerykanom. Jest tylko mały szkopuł - musieliby albo zwariować, albo czuć do niej nienawiść jeszcze wiekszą, niż jej wrogowie, skoro zdecydowaliby sie ich wyręczać...Nie jest to więc wątek najbardziej prawdopodobny z mozliwych.
A spekulacje na temat, że rząd amerykański, jakieś jego agendy, czy utajnione struktury zdecydowały sie upokorzyć swoje państwo, jak jeszcze nigdy w historii i podnieść rękę przeciw swoim obywatelom, by rozegrać jakąś zagraniczną operację...daruje pan, ja to między najgłupsze bajki wkładam.

Psychologia zahamowan

Trudno nam przyjac fakty sprzeczne z naszymi oczekiwaniami i projekcjami. Trudno zaakceptowac, ze ludzie obdarzeni autorytetem przez spoleczenstwo moga robic okropne rzeczy. Podobnie matce najtrudniej uwierzyc, ze syn zrobil coc okropnego. Sa to mechanizmy psychologiczne, ktore nie pozwalaja nam wierzyc w najgorsze scenariusze. Ale historycznie najgorsze scenariusze sie zdarzaly. Niektore z nich wyszly na swiatlo dzienne. Wiele z nich nie wyszlo wlasnie ze wzgledu na zahamowanie psychologiczne. Gdy sie przeskoczy te zahamowania, to nastepuje przesuniecie paradygmatu. Ziemia zaczyna sie krecic kolo slonca a ci co twierdza na odwrot wydaja sie ignorantami lub klamcami.

To co upisalem powyzej nie ma sluzyc temu aby kogos przekonac. To tylko wyjasnia dlaczego tak trudno kogos przekonac do innej wersji konspiracji 911. U mnie paradygmat sie przesunal po okolo 10 miesiacach od 11 wrzesnia 2001. Na to zlozylo sie zbyt wiele niewyjasnionych i sprzecznych doniesien, ktore uzyskaly mase krytyczna aby ten paradygmat przesunac. Obecnie jestem przekonany, ze oficjalna wersja jest nieprawdziwa. Sa w niej elementy prawdy. Ale tylko elementy.

Nie sądze, żeby

Nie sądze, żeby niejasności mogły byc siłą sprawczą, która porusza paradygmatami. Bo skoro cechami paradygmatu są :logiczna spójność, prostota ograniczajaca zakres pojęć i teorii do minimum i kompetencja do wnioskowania udokumentowanych teorii szcegółowych - to przypadek o którym mówimy, w zadnym razie nie nadaje się do pełnienia roli kreatora nowych paradygmatów. Jeśli, jak pan mówi, pański paradygmat zmienił sięe pod wpływem wątpliwości, to coś było z nim nie tak. Sprawnie działajace modele paradygmatu zmieniają się jedynie pod wpływem pewności:)

Zmiany paradygmatow

Zmiany paradygmatow, sie wlasnie odbywaja w kinach. Dla wielu ludzi rewelacje Kodu zasieja dostatecznie duzo watpliwosci aby przestac wierzyc w boskosc Jezusa i dogmat o jego zmartwychwstaniu.

Teoria heliocentryczna wlasnie wygrala nie na podstawie dowodow bo tych nie bylo ale dlatego,ze teoria geocentryczna wymagala skomplikowanych matematycznych operacji (epicykliki). Wiec dowodu nie bylo ale byly watpliwosci i teoria heliocentryczna usuwala pewne skomplikowania.

Podobnie z 911, ci co wierza w oficjalna wersje wierza tylko na podstawie autorytetu. Tak jak pan wierzy w terorie heliocentryczna na podsttawie autorytetu a nie na podstawie obserwacji i wlasnych dywagacji. Elementy teorii grawitacji potwierdza pan experymentalnie kazdego dnia gdy wstaje z lozka ale teorie heliocentryczna bierze (bo musi) pan na wiare. Podobnie bierze pan na wiare oficjalna narracje 911.

Wiec watpliwosci sa poczatkiem zmiany paradygmatu. Aby bylo tak cos musi byc nie tak!

Oj, panie jurajda, uzył pan

Oj, panie jurajda, uzył pan trochę na wyrost słowa paradygmat i to wszystko. Chce pan powiedzieć, że do czasu ataku na wieże, pan wierzył, że polityka jest przejrzysta, że nie istnieją nieznane ogółowi fakty, że każde słowo wypowiedziane publicznie jest świętą prawdą, itp.itd.? A teraz juz tak nie jest. Jesli tak, to rzeczywiście dokonał sie w pana widzeniu tej sfery aktywności ludzkiej przełom porównywalny z obaleniem geocentrycznej teorii wszechswiata. I może pan mówić o jakims nowym -w swoim przypadku- paradygmacie. Nie sądzę jednak, żeby o to panu chodziło...
Jakie nowe odkrycia, co do których uzyskał pan stuprocentową pewność, że tak własnie jest - przyniosły i wniosły do pana percepcji te wypadki sprzed 5 lat?

Paradygmatami niech sobie pan glowy nie zawraca

Paradygmatami niech sobie pan glowy nie zawraca. Niepotrzebnie to pojecie wprowadzilem. Pan podobnie do Sobalskiego jest tez czepialski i lubi zlazic z tropu aby zwiesc. Podobnie jak on reprezentuje pan tylko sile destruktywna. Jakis czas temu mowilem panu aby pan sie skupil bardziej na tresci i przestal sie przejmowac nadmiernie forma.

Powyzsza panska odpowiedz czy komentarz jest dla mnie bez sensu. Wykazuje pan zla wole zakladaja czy insynuujac, ze panski rozmowca jest idiota...

Pojecie paradygmatu jest przydadne, gdyz ono odnosi sie to wielu imponderabiliow i esoterycznych wlasiwosci jakim jest stan, w ktorym ktos mowi: "Ja wiem" lub "Ja wierze" A szczegolnie jest to przydatne, gdy nastepuje zmiana przekonan. Bez wzgledu czy to dotyczy rzeczy wielkich czy malych. Pan moze zmiany nigdy nie doswiadczyl gdyz pewnie jest pan blogoslawiony darem posiadania slusznych pogladow od poczatku i na zawsze.

Mowilismy o 911. Dla mnie jest dostateczna ilosc poszlakowych dowodow aby nie wierzyc w oficjalna wersje. Wersja oficjalna jest niewiarygodna! To tyle. Panu pasuje, ze to z jaskini w Afganistanie bylo kierowane... Jest mozliwe, ze panski punkt widzenia pozostanie oficjalnym ale nie ma gwarancji.

To jest: Robert Sobalski

Czepialski?

Dobrze, to się przyczepię:

"Dla wielu ludzi rewelacje Kodu zasieja dostatecznie duzo watpliwosci aby przestac wierzyc w boskosc Jezusa i dogmat o jego zmartwychwstaniu."

Aaaaa, to tego się boimy?
Niepotrzebnie.

Bowiem kto wierzy - ten wierzyć będzie niezaleznie od działań innych ludzi i dowodów, a kto myśli - ten w bajki sprzed tysięcy lat nie uwierzy bez względu na to, czy jakieś filmidło z półki "fantastyka" obejrzy, czy nie.

Tautologiczne pulapki

Nie przyczepil sie pan, gdyz w zasadzie sie zgadzam. Za wyjatkiem, ze "kto wierzy-ten wierzy" jest konstrukcja tautologiczna i nic nie wnosi. Beda tacy co przestana wierzyc. Tak jak i tacy co zaczynaja wierzyc. Satystycznie jednak suma wierzacych maleje.

Co to za wiara, która upada

Co to za wiara, która upada pod wpływem jednej beletrystycznej książki?

To jest: Konrad Banachewicz

Bylby Pan laskaw rozwinac,

Bylby Pan laskaw rozwinac, co tez kwalifikuje jako "bajke sprzed tysiecy lat"? W szczegolnosci w kontekscie przeciwstawiania wiary - mysleniu.

Zostawmy juz ten

Zostawmy juz ten paradygmat.
Nie interesuje mnie tak bardzo, na ile wersja oficjalna odbiega od pełnej prawdy, bo bez mnożenia watpliwosci wiem, że musi ona skrywac, to co niewygodne dla rządzacej administracji, co wystawiałoby jej nadmiernie złe swiadectwo opieszałosci, inercji, braku odpowiedzialnosci itd. itp. Pytanie zasadnicze brzmi, kto stał za zamachami. Pan, tak pełen wątpliwosci w stosunku do istoty (mniejsza o skryte szczegóły) oficjalnej wersji, której tak naprawde nie kwestionują żadne liczace się siły polityczne na swiecie, w tym najwieksi wrogowie Ameryki ( wszyscy w zmowie?) - bierze pod uwagę nawet to, że doszło do zbrodni na własnym narodzie dla osiągnięcia politycznej korzysci. Tak, jakby to w dzisiejszym swiecie mogło sie ukryc, raz na zawsze. I co do tego - jesli chodzi o racjonalne przesłanki - nic sie w panu nie buntuje.
Jest zasada w docieraniu do materialnej prawdy, że jesli mamy ileś tam teorii, to najpierw trzymamy sie tej, która juz przy pobieżnej obserwacji wyglada na najlepiej udokumentowanąq, a dopiero jak nie wytrzyma ona krytyki, to bierzemy sie za następną. Na razie brak jest przekonywujacych wypowiedzi i faktów, które wskazywałyby, że zamach miał innych inpiratorów i wykonawców, niż ci wskazani, którzy o dziwo - nie protestują.
Ale chętnie zapoznam sie z nowymi ustaleniami, jesli podrzuci mi pan ciekawe linki, tylko nie tak fantasmagoryjne, jak pan Ramzwelt.

Owszem buntuje sie

Owszem wiele sie we mnie buntuje.

Popatrze na linki Ramzwelta i zobacze czy cos innego moglbym dostarczyc. Prawda jest, ze jest sporo samodyskredytujacych sie teoretykow tego tematu na internecie.

Re: Po co?

cytuję BTadeusz:
[...]Kto mógłby stawić czoła CIA? ( za podwójnym, albo potrójnym dnem?

No dobra - przeprowadźmy analizę. Jaka różnica jest między sytuacją w której w Pentagon nie uderzył samolot a atakiem boeinga.

1) oczywista różnica w środku przenoszenia. Mozna chcieć ukryć fakt przeniknięcia terrorysty z dużym ładunkiem do choćby bramki wejściowej Pentagonu.

2) Ukrycie niekontrolowanej ekspozji własnej tajnej broni (np. chodzą słuchy o reaktorze jądrowym)

3) Chęć ukrycia supertajnej i superskutecznej broni npla

4) "coś" się stało z jednym boeingiem. Coś gorszego od porwania i katastrofy. Boeing zniknął więc by ukryć ten fakt "dołożono go" do eksplozji w Pentagonie.

Nie umiem sobie wyobrazić innych mozliwości - jeśli Pan ma pomysł wysłucham z zainteresowaniem.

Możliwości 1) do 3) nie wymagają aż "wymyślania" boeinga (nb, co się według teorii bombowej stało z samolotem - jednego wszak brakuje). Tego samego dnia uderzono na WTC. Czy w USA nie można juz kupić moździerza czy bomby jakiejś i zrzucić na Pentagon (w stanie uśpienia jak to sztaby w czasie pokoju)?

Na pewno łatwiej by to wszyscy kupili niż boeinga. Nie trzeba by się martwić o rozpiętość skrzydeł nie mieszczących się w wyrwie, niejasności ze szczątkami etc. etc. Każdy by uwierzył, że Osama który potrafił zorganizować WTC umiał tez podrzucić bombę.

No i co zrobić z jednym samolotem, który by został w nadwyżce?

Zostaje tylko możliwość 4)

No fakt. Jakby KTOŚ potrafił unicestwić bez śladu samolot nad terytorium Stanów wywołując jednoczesnie eksplozję w Pentagonie to USArmy by to chciała ukryć. Bo tak potężny przeciwnik mógłby dyktować Stanom dowolne warunki. Zostaje tylko rozstrzygnąć kto może mieć technologię aż tak przewyższajacą Stany.

Teoria Pająka (doktora) staje się coraz bardziej prawdopodobna.

pozdrawiam
TBM

To jest: BTadeusz

Ja jestem BTadeusz!!

Nie Ramzwelt!

Re: Ja jestem BTadeusz!!

cytuję BTadeusz:
Nie Ramzwelt!

Miło mi. Jestem TBM ;-)

I nigdy bym Pana z nikim nie pomylił.

Ale to Pan pisał, że nie wierzy w niewykryte spiski bez CIA...

Zgadzam się, że ibn Laden nie był sam i miał kogoś za plecami. Choćby po to, by mieć pieniądze. Ale - skoro Pan twierdzi, że nie CIA i nie sam Osama to musi być organizacja na poziomie państwa.

Mossad? - Zgoda, to się narzuca. Rosja? Chiny? To chyba komplet państw, które nie bałyby sie wojny z USA - bo o coś takiego wojna by była. Nie po to, by dać pokaz opinii publicznej, ani nawet po to, by zdobyć źródła energii albo kontrakty - ale by nigdy więcej żadnemu wywiadowi nie wpadło to do głowy. Tu nawet z Mossadem bym był ostrożny - nawet najbardziej zdominowane przez diasporę USA nie mogłyby sobie pozwolić, by to uszło na sucho. To z pewnością byłby koniec a nie początek współpracy USA-Izrael. A ile czasu przezyje Izrael na Bliskim Wschodzie bez tarczy USA? Tydzień? I żydzi o tym wiedzą.

A pretekst dla Iraku? Niech Pan nie żartuje - raczej by sprzedano Saddamowi a potem wykryto rakiety balistyczne i broń jadrową prócz biologicznej. Spokojnie by wystarczyło bez WTC. A i protesty nie byłyby silniejsze.

Jednak u bukmachera obstawiłbym ibn Ladena z kumplami.

pozdrawiam
TBM
ps
w trakcie pisania tej odpowiedzi kompletnie wywaliło mi telefon i internet a teraz mam nietypowe objawy pracy routera. Taka szybkość reakcji... to tylko Mossad, CIA, WSI albo kosmici.

To jest: BTadeusz

No poszliby do nieba bez dziewic?

A po co te dziewice? moze ja czegoś nie łapię?

To jest: RAMzwelt

A o tym pan słyszał?

"Rankiem 11 września 2001 roku w hotelu Ritz-Carlon w Waszyngtonie dochodzi do tajnego spotkania dwóch znanych osobistości - Georga W. Busha seniora i... Shafiga bin Ladena - brata Osamy bin Ladena. Spotkanie biznesowe Carlyle Group odbywa się kilka mil od lotniska, skąd porywacze mieli uprowadzić samolot, który "uderzył" w Pentagon."

--LINK--

Re: A o tym pan słyszał?

cytuję RAMzwelt:
Rankiem 11 września 2001 roku w hotelu Ritz-Carlon w Waszyngtonie dochodzi do tajnego spotkania[...]

Mam prośbę. Napiszę zdanie twierdzące, a Pan je uważnie przeczyta i odpowie "tak" lub "nie". Z góry przepraszam, ale w tej chwili mam wrażenie, że chce pan odpowiedzieć "tak" - jakby to dziwnie nie brzmiało.

"Prezydent USA, George W. Bush i tajne służby tego państwa świadomie brały udział w organizowaniu zamachu 11.09 godząc się na śmierć tysięcy amerykanów i zniszczenia w Nowym Yorku i Waszyngtonie."

Bardzo proszę, by odpowiedział Pan czy zgadza się Pan z tym zdaniem. Na podstawie Pańskich wypowiedzi sądzę, że tak. Dlatego pytam - by się upewnić.

pozdrawiam
TBM

TBM->RAMzwelt

Szanowny Panie,
Kurde, bo mnie skręci z ciekawości. Gdyby był Pan łaskaw napisać, czy zgadza się Pan z wytłuszczonym zdaniem w moim poprzednim komentarzu, czy nie.

Naprawdę jestem ciekaw Pańskiego zdania.

pozdrawiam
TBM

To jest: RAMzwelt

Czy się zgadzam?

Informacje jakie nabyłem błądząc po internecie nie pozwalają mi na powiedzenie wprost, że się nie zgadzam ani, że się zgadzam.
Dziwne ale prawdziwne. Problem w tym, że czytając o tamtych wydarzeniach napotykam informacje, sprzeczne z oficjalnymi wersjami telewizyjno-gazetowymi.

Np. --LINK-- Proszę zerknąć na godzinę: "9:00" potem na "9:02 do około 9:25"
Zacytuję tylko fragment:

"Jeden z najbardziej zagadkowych i ciekawych epizodów: Prezydent przebywa z dziećmi i nauczycielem w klasie czytając książeczkę o małej kózce. Wydaje się, że jest celowo odcięty od świata, odseparowany od podejmowania decyzji. Porwane samoloty lecą i rozbijają się, cały świat wlepiony w ekrany telewizyjne patrzy z przerażeniem co się dzieje w Ameryce, a Prezydent największego mocarstwa po prostu czyta grzecznie książeczki"

albo to:

9:05: Do Prezydenta podchodzi Sekretarz Andy Card i szepce mu na ucho: "Drugi samolot uderzył w World Trade Center. Ameryka jest zaatakowana", po czym natychmiast cofa się i odchodzi. Nie czeka na żadne decyzje Prezydenta, a Prezydent dalej wraca do czytania z dziećmi, co czyni przez następne 20 minut!

Ciekawe, a jednocześnie nieco absurdalne, żeby głowa państwa podczas ataku na Amerykę dowiadywała się o tym na równi z obywatelami i co najdziwniejsze nie reagowała?

Pozatym niemoc? w jakiej stała obrona powietrzna i ogólny brak mobilizacji o czymś chyba świadczą? Ja wielokrotnie wypowiadałem się na te tematy np. http://prawica.net/node/2123 i te wszytkie bajki o Binladenie o tych jego obozach figterów i z bronią niczym bagnety z wojny secesyjnej to wszytko śmierdzi fuuuuuu! Jak widzę binladena wypowiadającego się przed kamerami o tym jak to on zniszczy Amerykę i tp. to przypomina mi się pewien rysunek:

Pozdrwiam :-)

Panie Ramzwelt, to co pan

Panie Ramzwelt, to co pan opisuje, to są zwyczajne symptomy pełnego zaskoczenia i niedowierzania, że cos takiego sie stało. Pan rozumie, cywilne, amerykńskie samoloty wbijaja sie w World Trade Center. Nie wrogie, przeciwko którym wali sie z czego mozna, ale swoje, pasazerskie, domestic lines, z męzczyznami, kobietami i dziećmi na pokładzie. Co tu ma do roboty prezydent, zanim nie zostanie zidentyfikowane i przedstawione mu źródło tej absurdalnej sytuacji. Prezydent zachowuje spokój i co najwyzej modli się na początku, za tych, którzy zginęli w pierwszym zderzeniu, bo aż do momentu nastepnego łubudu, to jeszcze wyglądało na nieszczęsliwy wypadek...
Nie mówiąc juz o tym, że premier Marcinkiewicz tez czytał dzieciom, a w tym samym czasie kraj nadal był wstrząsany powyborczym paroksyzmem:)

Bush czyta dzieciom

Dla mnie sprawa zachowania Busha na Florydzie rano 11 wrzesnia 2001 jest drugorzedna. Rozni teoretycy konspiracji klada zbyt wielki na nia nacisk. Jest wiele innych poszlak, ktore lepiej rozwiazuja te lamiglowke.

Dlatego raczej (i niechetnie dla zasady) zgadzam sie z p. Slawkiem.

To jest: RAMzwelt

Re:

cytat:
Pan rozumie, cywilne, amerykńskie samoloty wbijaja sie w World Trade Center. Nie wrogie, przeciwko którym wali sie z czego mozna, ale swoje, pasazerskie, domestic lines, z męzczyznami, kobietami i dziećmi na pokładzie.

Panie drogi odsyłam do linka: --LINK-- Proszę prześledzić sobie "perypetie" jakie miały miejsce w powietrzu. Niech pan zwróci uwagę ile czasu minęło od pierwszych momentów w których było wiadomo, że coś jest nie tak z samolotami.

8:46: Samolot Lot Numer 77 zbacza wyraźnie z trasy, po czym powraca z powrotem na ustalony kurs. Dlaczego nie zainteresowano się tak radykalnym przypadkiem zmiany trasy? Według przepisów, jeśli samolot zbacza z kursu o co najmniej 15 stopni lub o 2 mile, kontroler naciska przycisk, dzwoni i powiadamia NORAD, a ten wysyła w kierunku samolotu myśliwce. Jak stwierdził Generał Eberhard przed Kongresem "zwykle upływa około jednej minuty od czasu gdy FAA dostrzega nieprawidłowości i zawiadamia NORAD". Istnieje ciągła komunikacja pomiędzy centrami FAA a NORADem, od kilkudziesięciu do kilkuset razy do roku NORAD powiadamiany jest o zboczeniu samolotu ze swego kursu, jednak w tym dniu nic nie odbywało się według znanych, ćwiczonych i ustalonych precedur. Może obowiązywał jakiś inny plan ?


A to tylko jeden dziwny epizod - jest ich więcej i to daje do myślenia.

Re: Czy się zgadzam?

cytuję RAMzwelt:
Informacje jakie nabyłem błądząc po internecie nie pozwalają mi na powiedzenie wprost, że się nie zgadzam ani, że się zgadzam.
Dziwne ale prawdziwne.[...]

Wcale nie takie dziwne ;-)

A co zrobiono z samolotem (jak nie uderzył w Pentagon to gdzie jest)?

No i PO CO ten piąty boeing?

Bo pańskie słowa odebrałem jak zarzut wobec Busha. On by musiał osobiście o tym wiedzieć z góry i osobiście akceptować. Inaczej takie zachowanie nie ma sensu.

To już nie jest wcześniejsza wiedza narażająca na śmierć żołnierzy w bazie wojskowej na Hawajach. To atak na cywili. Drugie Coventry? CO JEST TAK WAŻNE DO UKRYCIA? PO CO?

Naprawdę Pan w to wierzy?

pozdrawiam
TBM
ps
Gdy pisałem ten post, to po ostatnim "w to wierzy" dodałem pięć pytajników. Potem poszedłem zrobić sobie kawę, a jak wróciłem to cztery z nich wykasowałem.
Może i jest COŚ. WIELKIE COŚ co by się wydało, jakby przeciwdziałali. Informacja, że Putin to agent CIA?

Ale gdzie schowali tego boeinga?

To jest: RAMzwelt

Uwierzę w to wtedy jak wszytko co podejdzie pod rękę

przeanalizuję. Teraz to można co najwyżej snuć domysły.
No oczywiście w przypadku Pentagonu i zawalenia WTC7 można być pewnym bo są wyraźne zdjęcia oraz filmy potwierdzające wersje że w Pentagon nie walną Being 757, a WTC7 wyburzono materiałami wybuchowymi. Reszta to dywagacje...

Pana zastanawia pytanie "gdzie schowali tego boeinga", a mnie dodatkowo - gdzie podziały się czarne skrzynki, szczątki ofiar (bo o tym coś głucho) i wogóle gdzie jest granica świadomości, po przekroczeniu której psychika człowieka zmienia się...
Dobranoc

Od WTC7 do konspiracji

Ja zostalem wciagniety w te sprawy gdy dowiedzialem sie o WTC7. Nie bylo to jeszcze powszechna wiedza. Od WTC7 latwiej bylo mi zaakceptowac, ze WTC1 i WTC2 bylu rowniez zburzone w kontrolowany sposob. Wiele poszlakowych dowodow istnieje nato, ze byly tam ladunki wybuchowe... Przyjmujac, ze WTC1 i WTC2 byly wysadzone nie ma innego wyjscia niz przyjac, ze samoloty czy cokolwiek co uderzylo w wieze byly sterowane. Spiskowcy nie mogli przeciez liczyc ze beduini doleca i trafia w te wieze. Wiec beduini byli tylko dostawka. Gdy sie temu lepiej przyjzec, to widac duzo niescislosci co do tozsamosci beduinow i ich osobiste historie. Z beduinami laczy sie sprawa izraelski "studentow", ktorzy mieszkali w poblizu beduinow na Florydzie. Jest takze kwestia podwojnych agentow CIA wsrod beduinow. Jest masa i masa roznych spraw.

Sprawa Pentagonu i co w niego uderzylo jest oddzielna. Ostatnio ujawnione zdjecia, ktore mialy rozwiac podejzenia, nic nie rozwialy. Wystarczy rozwazac tylko sprawe Pentagonu aby miec 100% watpliwosci wobec calej oficjalnej wersji.

Sa jeszcze ostrzezenia. Kto wiedzial i kiedy. Jest tego sporo. Np. Izraelska firma Odigo. Tez z tym zwiazane sa spekulacje gieldowe.

Jest jeszcze kwestia cui bone, komu to sluzylo najbardziej.

Raport oficjalnej komisji nie adresuje tych spraw pomimo, ze sie niektorymi z nich zajmowala. Raport jest bezuzyteczny. W porownaniu z nim raport komisji Warrena po zabiciu JFK jest encyklopedia wiedzy.

Aby dowiesc nieprawdziwosc oficjalnej wersji wystarczy pokazac dostateczna ilosc sprzecznosci aby zasiac racjonalne zwatpienie. Nie trzeba podawac konkurencyjnej teorii, ktora by wyjasniala wszystkie dane. Dlatego pytania co sie stalo z pasazerami czy piatym samolotem itp. itd.i brak na nie odpowiedzi nie jest wystarczajaca obrona oficjalnej wersji. Uczciwa odpowiedz jest, ze NIE WIEMY jak to bylo z samolotami ale rownoczesnie mozemy powiedziec, ze WIEMY ZE OFICJALNA WERSJA JEST NIEPRAWDZIWA.

Najlepsza 911 database

Najlepsza database
http://www.cooperativeresearch.org/project.jsp?pro...

Ksiazka
http://www.amazon.com/gp/product/0060783389/104-06...
The Terror Timeline : Year by Year, Day by Day, Minute by Minute: A Comprehensive Chronicle of the Road to 9/11--and America's Response (Paperback) by Paul Thompson

Inne ksiazki:
http://www.amazon.com/gp/product/1566565847/ref=pd...
The 9/11 Commission Report: Omissions And Distortions (Paperback) by David Ray Griffin

http://www.amazon.com/gp/product/1566565529/qid=11....
The New Pearl Harbor: Disturbing Questions About the Bush Administration and 9/11 (Paperback)
by David Ray Griffin, Richard Falk (Foreword)

Inne linki
http://www.911truth.org/

Videos

To jest: RAMzwelt

No wie pan, co to - to nie.

Komiksy o UFO nie są nawet w takim stopniu naszprycowane podobnymi "shizami" :D

A tak na poważnie to polecam: --LINK--
...sam już kilka linijek przerobiłem i muszę stwierdzić, że fachowa robota.

To jest: ratus

Kod Leonarda Da September 11

To Opus Dei za tym stoi

Czego neoconsy w USA nie widzą...

...(albo udają, że nie widzą), to tego, że partie komunistyczne w Europie zachodniej nie kojarzą się wcale ze zbrodniami Stalina. W takiej Francji FPK kojarzy się jeszcze dotąd bardziej z wprowadzeniem płatnych urlopów w r. 1936 przez rząd Frontu Ludowego (socjaliści + komuniści), niż z głodem na Ukrainie. A jak odbierani byli komuniści we Włoszech, to dobrze pokazuje popularny cykl opowiadań o don Camillo.

To jest: ratus

Partie komunistyczne

na Zachodzie były finansowane przez ZSRR i miały odegrać rolę piątej kolumny w pochodzie rewolucji przez Europę.

Partie komunistyczne na Zachodzie...

...były oceniane przez ludzi Zachodu PRZEDE WSZYSTKIM przez to jak się zachowywały w sprawach istotnych dla ludzi. Jezeli francuski robotnik dostał płatny urlop, to mało go interesowało, czy było ta na polecenie z ZSRR.
Zresztą FPK zapłaciła w latach 50 wysoką cenę za promoskiewski serwilizm, zwłaszczxa za poparcie stłumienia powstania węgierskiego, wtedy opuścił ją m. in Yves Montand. Ale partia włoska była znacznie bardziej powściągliwa w demonstracyjnym popieraniu ZSRR a miała swoje tradycje ruchu oporu przeciw faszyzmowi. Raz jeszcze odsyłam do opowiadań o don Camillo. To oczywiście "tylko" literatura, ale jakąś rzeczywistość jednak pokazuje.

To jest: ratus

Nie potrafię panu odpowiedzieć

Dobrowolny udział w popieraniu imperium sowieckiego uważam za zbrodnicza głupotę.Zupełnie nie rozumiem,jak można zostać komunistą.

Zrozumieć nietrudno

Wystarczy się postawić w sytuacji francuskiego robotnika w 1936. Komuniści zapowiadają: zapewnimy płatne urlopy. Ich przeciwnicy odpowiadają gospodarka tego nie wytrzyma (skąd my to znamy ?) a w ogóle to imperium...
Nietrudno się domyślić na kogo głosowałby przeciętny robotnik...

To jest: ratus

Na szczęście

Francuzi mieli dość instynktu samozachowawczego,zeby nie uraczyć sie komunizmem.Robotnik w 1936 mamiony przez komunistów jakimiś bzdetami wiedział już,że w ojczyznie komunizmu wcale tak miodzio nie jest,wręcz przeciwnie - jest głód i masowe morderstwa.

Płatne urlopy to nie były bzdety...

...ale konkrety. Tak samo jak opór przeciw nim prawicy.

Margolis nie jest neokonem

Margolis nie jest neokonem a wprost przeciwnie. Raczej go mozna nazwac paleokonem. Tak dla wyjasnienia.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.