
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Śnięty graal, bycza krew
Autor: Jerzy Kałwak, czw, 18/05/2006 - 12:02
Bardzo mnie śmieszą jako chrześcijanina rzymskiego katolika nawoływania hierarchów Kościoła do bojkotu filmu Rona Howarda "Kod da Vinci". Książki nie czytałem, bo szkoda czasu, ale film obejrzę, bo szybciej. Śmieszy mnie to dlatego, że podobne nawoływania do bojkotu powinny odnosić się do większości filmów science fiction oraz do literatury tego gatunku. Film Howarda można i należy po prostu traktować jako odmianę s-f o tematyce legendarno-historycznej. Wyobraźmy sobie buddystów, którzy wszczynają globalny hałas o film czy powieść, w których Buddę pokazuje się jako bardzo bogatego młodzieńca z książęcego rodu, który raz po raz wymyka się spod władzy rodziców i korzysta z uciech tego świata, oddając się rozkoszom i wyuzdaniu z najpospolitszymi i najniższymi warstwami społeczeństwa dawnych Indii, wskutek czego nabawia się szeregu dotkliwych chorób wenerycznych i innych, popada w narkomanię i alkoholizm, w końcu kradnie i zabija, aby w rezultacie doznać oświecenia i głosić idee umiaru i powściągliwości. Z tego doświadczenia i późniejszej praktyki Siddharty Gautamy zwanego Buddą, miałaby narodzić się ta wielka religia? Przecież wiemy, że było inaczej i nawet nie będąc buddystami nie będziemy traktować poważnie podobnych wymysłów. Tym bardziej nie będą ich traktować poważnie wyznawcy buddyzmu, bowiem poważnie to oni traktują swoją religię. Dość ulegania tej reklamowej wrzawie wspomaganej przez żądne sensacji i "kontrowersji" media!!! Niech nikt nie robi z byle filmu "zakazanego owocu"! Gorący temat: Kod Leonardo da Vinci http://prawica.net/Kod_da_Vinci |
A Monika Belucci w Pasji
A Monika Belucci w Pasji Gibsona jak panu pasowała?
Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie
Jako jawnogrzesznica ?
Moim zdaniem, obsadzona byla znakomicie.
Re: Konrad
Proszę nie formułować takich pytań i stwierdzeń, bo staję się jawnogrzesznikiem - w myśli, mowie i ...
Na tym polega "urok" popkultury.
Książkę wywaliłem po 20 stronach przeczytanych nudnych bredni, film pewnie obejżę jednym okiem, drzemiąc w fotelu, przed TV, bo z kin spadnie za 3 miesiace.
I tak skończy się kolejny zamach na KK.
Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie
Oj panie Cezary
zgoda pelna, że "Kod" to drętwo napisana pila, o lekkości stylu marksisty od materializmu dialektycznego - ale 10% czytelników w to wierzy. Czyli, 1 czlowiek na 10 uważa że Chrystus nie zmartwychwstal tylko mial dzieci z Maria Magdaleną, Opus Dei to takie kościelne gestapo etc. I co z tymi dziesięcioma procentami zrobić, to jest prawdziwy problem - a nie to, czy Pan lub ja spadniemy z fotela lub uśniemy w kinie.
A Pańska reakcja na temat M. Bellucci świadczy, że Gibson podjąl dobrą decyzję co do obsady :)
No więc pogadajmy o Monice
No więc pogadajmy o Monice a nie o Kodzie.
Przynajmniej paru smutasów na PN będzie miało rozrywkę, boć przecież nas czytać to nie grzech ;).
Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie
Pogadać chętnie, jeno czy
Pogadać chętnie, jeno czy na pewno wystarczy tematu? Piękna kobieta, twarz aniola i oczy ladacznicy - Maria Magdalena na 100% :)
Nie tylko oczy
Nie tylko oczy !!!
Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie
o której ?
Napisał(a) Cezary Szpila w czw, 18/05/2006 - 12:33
No więc pogadajmy o Monice
O Monice Olejnik ?
Już mi się trochę znudziło
Na aktorów to ja,
Panie Szpila, nie zwracam uwagi, jak oni się nazywają, ani z kim się to lub tamto, więc i nie mogłem zapamiętać, jak kto się tam nazywał. Ja w kinie lub w telewizorze oglądam ino historię, jaką pokazują. Aktoreczki w każdym filmie zawsze ładne, bo nieładnych by nie dopuścili. Ale co nam z tego, jak to za szybką.
"Pasja", panie Szpila to był film nijaki, zmęczył mnie, a nie zmądrzałem jakoś po nim.
Kościół jest naszą Matką
"Kościół jest naszą Matką" - powiedział Jan Paweł II w 1979 roku na Wzgórzu Lecha. Czy zgadza się Pan oglądać film "legendarno-historycznej" obrażający swoją matkę? Poddaje pod rozwagę.
Stosunki prawno - polityczne na to pozwalają
Psy szczekają, a karawana idzie dalej...
Ośmieszyć, nie zakazywac...
...................
I przypomnę:
Czy fakt, że szczyl spod budki z piwem usiłuje Pan obrazic, powoduje, że czuje się Pan obrażony?
Re: Stosunki prawno - polityczne na to pozwalają
Jak się czuję, nie ma znaczenia. Ważne co Kościół czuje. Jako dzieci Kościoła mamy obowiązek słuchać się zaleceń tak jak dzieci słuchają się swoich rodziców.
Idąc na film kupuje Pan bilet czyli wspiera szczyla. Oglądając w TV wspiera Pan pośrednio przez oglądanie reklam. Takie działanie nazywa się w teologii moralnej współdziałaniem w złym.
Zapewne korzysta pan z tego
Zapewne korzysta pan z tego samego googla, który podaje m.in. linki do stron o kodzie, o innych okropnych, amoralnych i bezbożnych bezeceństwach juz nawet nie wspominajac Napędza pan im kontrahentów reklamowych i wyrabia markę. Takie działanie nazywa się w teologii moralnej współdziałaniem w złym.
Usiłuję temat wyciszyć, - Pan go nagłaśnia
Mam żonę dobrze wykształconą, ale wiarę wyssała z mlekiem... Poza dyskusją.
Przyniosła z biblioteki książkę. Do ~połowy czytała z wypiekami, potem w tydzień zmęczyła resztę. Przeczytałem luźne kartki ze środka izapomniałem o książce.
Do kina nie pójdę. Nie dam zarobić na sensacji.
.....
Nie po to Jezus dał się ukrzyżować, zeby przez bzdety runął Jego sens.
Rownie dobrze można spekulowac, jak wyglądałoby życie doczesne, gdyby śmierci nie było.
No można, ale jaki sens ma rozważanie tego?
Jaki sens ma rozważanie co by było, gdyby tabliczka mnożenia nie działała, czy jaki sens ma dowodzenie, że Boga nie ma, bo : niech zrobi taki kamień, żeby nie dał rady go podnieść.
To co zakazać, czy oprotestować takie dyrdymały?
A ja, skoro nie protestuję, to mam się tłumaczyć?
A jakby takich "geniuszy" było tysiące (a są), to mam im czegoś zakazać?
Nie - głosić ewangelię i wybaczać, bo nie wiedzą, co czynią?
Przecież nie jesteśmy muzułmanami!!!
Kiedy bluźnierstwo zagraża ZŁAMANIEM NORMY, to protestuję.
Taka sytuacja ma miejsce z wesołkami, czy z komunistami.
Więcej wiary Panowie...
zaskoczenie
Sądzę, że ataki na Kod da Vinci są bezpodstawne. Jest to czysta fikcja literacka, nikt nigdy nie powiedział, że opisana treść jest zgodna z prawdą. I o co tyle szumu?! Większość wypowiedzi karcących Brown'a za to co napisał pachnie fanatyzmem religijnym oraz zwykłą głupotą, przecież żadna forma przekazu ani dzieło nie jest w stanie zachwiać wiary prawdziwego chrześcijanina, a jeśli tak się dzieje to widocznie ta wiara słaba była u tego człowieka!
Na koniec pytanie do rozważenie: naprawdę wierzycie, że przez kilka set lat od śmierci Jezusa do momentu spisania Biblii nie wkradły się żadne przekłamania???
W Bibli o Jezusie, to są tylko proroctwa
?
Nie spisania Biblii a
Nie spisania Biblii a zatwierdzenia jej kanonu, teksty biblijne zaczęły powstawać niedługo po Chrystusie - to pierwsze Pańskie przekłamanie.
Drugie, dotyczące stosunku do Kodu, rozebraliśmy już na czynniki pierwsze, wystarczy więc przeczytać i nie zawracać głowy głupotami.
Re: zaskoczenie
Właśnie po tym cytacie widać jakie spustoszenia poczynił w umysłach Kod. Jak Pan sądzi, panie Icara, w którym roku powstały listy św. Pawła? A Ewangelie? Która była pierwsza a która ostatnia? Na czym opierali się żyjący w II wieku Ignacy Antiocheński i Ireneusz z Lyonu?
Za chwilę się dowiemy, że cesarz Konstantyn ustalił Kanon Pisma św.
Kod skłonił do myślenia
Panie Lesławie listy św. Pawła powstały w przedziale 51-67 n.e. Większy kłopot jest z ewangeliami, rozbieżności sięgają kilkudziesięciu lat np. Mateusza około 100r n.e. (wg Barret'a) lub też 50 n.e. ( w opiniiLewis'a.). Oczywisty jest fakt, że Konstantyn nie stworzył pisma świętego, al faktem jest, że sobór nicejski miał miejsce i niektóre ewangelie zostały odrzucone, a niektóre przyjęte - interpretacja należy do Pana.
Niezgodzę się, że Kod poczynił jakiekolwiek spustoszenie - on raczej skłonił ludzi do ruszenia tym umysłem. Widział Pan te tłumy w Londynie w The Temple, albo w Roslyn?? Wielu zaczęło podróżować, czytać, dowiadywać się, dyskutować, religia przecież nie jest tematem taboo nie bójmy się o niej mówić!
Aż strach pomyśleć co to będzie jak do kin wejdą Anioły i Demon - mordowani kardynałowie oraz papież ojcem, aż strach się bać reakcji ludzi... Do Białorusi nie jest nam jednak tak daleko - oni też najpierw wzywali do bojkotu, a od jutra film jest wycofywany, może też tak zróbmy??
Skryta satysfakcja z
Skryta satysfakcja z zamieszania w umysłach Kodem wywołanego, fałsz w wykazywaniu normalności tego zdarzenia oraz mantryczne nawiązanie do Białorusi jako domniemanego wzorca postępowania w takich sprawach - lewacka dywersja ideologiczna w wykonaniu p. lacary.
głupota
Hiperboliczna krytyka zwykłej książki, dogmatyczne podejście do życia i religii, brak rzeczowej i merytorycznej krytki - prawicowy konserwatysta
Chyba wolę jednak lewacką dywersję ideologiczną, która ma również inną nazwę - NORMALNOŚĆ
A nie mówiłem:), ten przynajmniej się nie kryje
Ciekawe co to takiego krytyka hiperboliczna.
Zapewne tu: widły z igły.
Zapewne tu: widły z igły. I to takie do rozsypywania wokół ponadnormatywnych ilości ideologicznego gnoju, w czym pan - panie Gicie - w tym wątku celuje...
Celuję? - proszę pokazać
Celuję? - proszę pokazać w którym poście.
Choćby sprowadzając
Choćby sprowadzając każdą opinię marginalizującą pozaliterackie sensy i bezsensy Kodu do lewackiej dywersji...tu i w innych wątkach dotyczących tego tematu.
Aaa, to prawda, bo taka
Aaa, to prawda, bo taka marginalizacja jest fałszowaniem rzeczywistego odbioru i znaczenia tej książki, co widać naookoło.
Naokoło widac jedynie taką
Naokoło widac jedynie taką samą ekscytację, jaką u dzieci budzi Harry Potter. Sekretne drzwiczki w bibliotece, tajemnicze korytarze i ponadludzkie umiejetnosci zawsze bedą rozpalac wyobraźnię, mam nadzieję. Gdyby tego zabrakło niewiele zostałoby z człowieczństwa.
Ostatecznie, fascynacja Jezusem zaczyna się od tego, że mógł i wiedział wiecej niż zwykły człowiek, nie uważa pan?
Uważam, choć co to niby ma
Uważam, choć co to niby ma do rzeczy.
Uważam też marginalizację tego zjawiska za przejaw złej woli, nie wierząc w tym przypadku w naiwność postrzegania spraw opisaną w "Strasznych mieszczanach" Tuwima.
Masz na myśli, że węszą
Masz na myśli, że węszą nosami trącając chłodne nocniki?
To też.
Git
Marginalizacja tego zjawiska
Marginalizacja tego zjawiska jest jak najbardziej wskazana, ponieważ podsycanie atmosfery jeszcze bardziej pobudza ludzką ciekawość i w konsekwencji namowy do bojkotu podziałają zupełnie odwrotnie. Prawda jest taka, że KOD nie stanowi żadnego zagrożenia dla religii, bo zawsze znajdą się ludzie, którzy nie będą umieli poradzić sobie z własnymi problemami czy potrzebowali duchowego wsparcia oraz mentora (Jezusa). Wiary prawdziwych wiernych nie zachwieje nawet odnalezienie grobowca Marii Magdaleny z jej dzieckiem wewnątrz czy jakimkolwiek innym dowodem ... wiec ta książka jak już wspomniałem nie jest niczym szkodliwym dla Kościoła.
Dla mnie prawdziwą obrazą uczuć religijnych jest widok bogactw Kościoła - świątynie opatrzności i Bóg wie czego jeszcze budowane za miliony złotych, nowe drogie samochody, uczty oraz to, że bez kasy nawet nie mógłbym wziąść komunii świętej, ślubu czy nawet być pochowanym... Za wszystko należy płacić i patrzeć jak ludzie, którzy ślubowali żyć w ubóstwie są synonimem pozycji społecznej i luksusu. To jest obraza uczuć religijnych..
Kościół prowadzi oczywiście działalność charytatywną, są księża misjonarze (z prawdziwego powołania) ale od pozycji proboszcza, aż do purpurata zaczynają się bogactwa i złote szaty. Wstyd.
Ze ślubami ubóstwa
u księzy to bym się wstrzymał...
Re: Marginalizacja tego zjawiska
Nic nowego. Lenin tych samych uczuć doznawał, nie wspominając Heberta.
Pan chyba portale pomylil -
Pan chyba portale pomylil - ludzie wierzący to tacy, "którzy nie będą umieli poradzić sobie z własnymi problemami czy potrzebowali duchowego wsparcia oraz mentora (Jezusa)"? Sio, na lewica.pl.
Tak czy owak Panowie, nikt
Tak czy owak Panowie, nikt nie zaprzeczy, że pozycja kościoła jest w Polsce w porównaniu z innymi krajami (Wyłączam Watykan) wyjątkowo wysoka, a jego majątek niespotykanie duży. Taka jest prawda i w jakim celu zaprzeczacie tym faktom??? Nie ma czego się wstydzić, bo to dzięki ludziom i ich datkom oraz "ofiarności" jest jak jest...
Panie Konradzie Banachewicz, co wzbudziło Pańską dezaprobatę, czy jest coś złego, że religia dostarcza rozwiązań wielu problemów (natury moralnej) lub też można odnaleźć w niej duchowe wsparcia?! Jeśli nie tym jest wiara i religia to czym?
W duzym skrocie: podjechala
W duzym skrocie: podjechala mi Panska stylistyka Urbanem i regularnym nadawaniem jak to Kosciol sie bogaci, nalozyla sie na to Panska poblazliwosc w ktoryms z watkow nt "Kodu da Vinci" i wyciagnalem zbyt daleko idace wnioski. Po prostu zwidzialy mi sie na horyzoncie slowa o opium dla mas.
W obecnym poscie zlagodzil Pan ton, wiec odpowiem tym samym: jesli nie rozmawiamy o teologii (Dobra Nowina, zbawienie etc.), to religia katolicka jest drogowskazem i wsparciem jak najbardziej.
pozdrawiam,
KPB
Re: Tak czy owak Panowie, nikt
Pan nie twierdził w poprzednim poście, że religia dostarcza rozwiązania problemów, tylko, że wierzący są osobami, które nie radzą sobie z problemami. To zupełnie nie to samo.
Odwracanie kota ogonem jest na tyle prostym chwytem, że może Pan sobie darowac jego stosowanie. Widać ogon tego kota ;-)
pozdrawiam
TBM
Re: Tak czy owak Panowie, nikt
Pański pogląd jest bliski leninowskiej koncepcji "opium dla ludu" - religia to nie jest poranna gimnastyka, po której krew lepiej krąży i mamy chęć do pracy.
Pzdr: Witek
Zna Pan te szczególy
..., bo chodzi Pan do kościoła? Może jeszcze wierzy Pan w Boga? I dlatego Panu wstyd?
Jeśli Pana boli to bogactwo , to prosze kupić tacę, i w drogę...
B Tadeuszu, w Polsce
B Tadeuszu, w Polsce pomylone są pojęcia wiara i miłość do Boga oraz wiara i miłość do kościoła. Ja nie wnikam ile kto z hierarchów ma koncie, mnie zastanawia dlaczego Jankowski woził się Jaguarem, Rydzyk Maybachem, a dwie ulice od mojego domu stoi kościół za 13 milionów,a 3 ulice obłożony klinkierem za 19 mln... Nie mówię, żeby kościoły były małe i z drewna, ale większość z nich jest wystawna na pokaz! Ja szczerzę dziwię się, że nikt nie widzi nic złego w potędze finansowej instytucji, która z założenia MA BYĆ BIEDNA. Czy ktoś by podziwiał dziś JEZUSA, gdyby w swoich czasach chodził w jedwabnych szatach, był noszony na lektyce i po naukach maszerował wsród rzędów słuchacy z tacą?! Nie, to dlaczego Jego uczniowie, ludzie którzy przekazują Jego wiarę mają takie umiłowanie do dobrobytu???
Zanim zacznie mnie Pan ponownie krytykować/wyśmiewać to proszę odpowiedzieć na pytanie czy sądzi Pan, że Jezus tak wyobrażał sobie Kościół??? Nie chcę być złośliwy więc nie wspominam o nawracaniu mieczem, paleniu ludzi na stosach, torturach i innych praktykach nie mających nic wspólnego z miłosierdziem.
Wielki Inkwizytor
Czy czytał Pan "opowieść wielkiego inkwizytora" z Braci Karamazow?
O ten cytat chodzi, czy o
O ten cytat chodzi, czy o całe przesłanie legendy o inkwizytorze?
"A mnie męczy Bóg. Tylko to mnie męczy. A co, jeżeli Go nie ma??. I tu pojawia się znane już ze ?Zbrodni i kary? słynne zdanie: ?Jeśli Boga nie ma, to wszystko jest dozwolone?.
legenda
W legendzie Jezus przychodzi raz jeszcze na ziemię i jest zaskoczony tym, co KK zrobił z jego przesłaniem. Chodziło mi o ten aspekt korespondujący z Pana wypowiedzią.
Można na to spojrzeć, że
Można na to spojrzeć, że zakładając, iż WSZYSTKO dzieje się z woli Bożej to On chce, aby tak wyglądał kosciół, ale wtedy bym się martwił.
Proszę Pana "lacara"
Boli mnie podatek, nie boli mnie jałmuzna,ani ta, którą daję, ani ta, którą dają inni.
Gdyby mnie bolała, (kiedy mnie bolała), to bym nie dawał (nie dawałem).
I nie będę uszczególawiał, w jakich okolicznościach miało to miejsce, ponieważ autorytet KK, wprawdzie, jak był Pan łaskaw zaznaczyć, nadwątlony, pozostaje wszakże jedynym autorytetem moralnym. Wbrew pojedyńczym ekscesom, których nagaśnianie, co stara się Pan czynić, podważa go.
Prostujmy grzeszników, ale nie kompromitujmy Autorytetu. (czyli po cichu)
Jesli za ważne uznaje Pan krytykowanie wydawania pieniędzy dobrowolnie przekazanych, to stawia się Pan w szeregu tych, którzy potrafią wydawać pieniądze lepiej od ich właścicieli.
Na taką postawę istnieje szereg hańbiących określeń. Nie uzyję ich.
Ale wrócę do zarzutu:
Czemu nie założy Pan fudacji zasilonej własnymi środkami i własnym przykładem nie wskaże Pan "Własciwej Drogi"?
Głupcy Panu nie dadzą? A kościołowi dają?
Jak Pan myśli?
hiperboliczna =przesadzona
Następnym razem nie będę używał tak zawiłych i skomplikowanych słów.
Nie mam się z czym kryć bo swoich poglądów się nie wstydzę
nawet jeśli orła liczyć za reszkę
cóś za mało tych gwiazdek,
nawet jeśli orła liczyć za reszkę
Ten film nawet mnie nie obrazi,
a co dopiero Matkę naszą?!
Pełna racja!!!
Jakby KK miał ucierpieć od literackiej fikcji, to niechby to się stało...
Zajmowanie się sprawą jest promocją dzieła(?).
Jeśli miałby to być celowy zamach na Autorytet, to może wzbudzić jedynie usmiech politowania.
Dramat....
Źródło: Gazeta.pl
- Samodyscyplina umysłowa godna podziwu, żeby tak hermetycznie odciąć się od rzeczywistości. Nie rozumiem w ogóle tego, jak można nie dostrzegać, że samemu robi się, poprzez takie działania, świetną reklamę. I coraz więcej osób zastanawia się: "skoro tyle i takie osoby protestują, to coś w tym musi być". Dziwię się p. Ryszce.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Dramat podwójny
bo nic się nie nauczyli z przypadku "Księdza" - przecież bez reklamy i protestów z odmawianym pod kinami różańcem, nikt by tego filmu nie zmordowal ...
Zgadza się
Właśnie. Nie dość, że robią reklamę, to i jeszcze zachęcają innych twórców do naśladownictwa, skoro taki sukces....
Od "Brownów", "Baignetów", "Leighów" wolę poczytać Kinga, Mastertona, Hamilton, Konntza, Deaver i innych. Doskonały jest "Historyk" (napisała Kostova). Ale te pewnie pod jakiś satanizm podpadają... ;-)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Kinga?
Jacek Jarecki
O! Ktoś lubi horrory! Ale przyzna Pan, że ten cały King, dziwnie nierówny w tym co pisze. czasami sprawia wrażenie faceta, któremu brakuje na piwo, a za napisaną stronę kasuje 4 dolary. Tak od ściany do ściany!
A co Pan sadzi o sprawkach Lovcrafta?
King
Trochę tego mam :-)
Fakt, na przykład nie do przetrawienie dla mnie jest cykl "Mroczna Wieża", "Serca Atlantydów" - nie dałem rady, nie dla mnie.
Natomiast "Rok Wilka" - w ogóle trudno mi jakoś osadzić w jego twórczości.
Bardziej podobają mi się jego wcześniejsze prace. Ale też świetnie wyszło mu "Miasteczko Salem", czy z nowszych "Regulatorzy"- klimat trochę inny niż zawsze przyzwyczajał.
Lovecrafta - mam tylko "Czyhającego w progu". Doskonała. Podoba mi się styl i budowanie napięcia.
Ciekawe, że Masterton jedna ze swoich książek poświęcił Polsce. Dziwaczne morderstwa w warszawskich kanałach, gdzie krąży Oprawca. Co prawda średnio mi się czytało, no, ale w końcu o Polsce. ;-)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Zew Chultu...koniecznie!
Jacek Jarecki
...Lovecraft to prawdziwy obłęd horroru. Necronomicon, ite sprawki to jego wszak wynalazek!
pozdrawiam serdecznie!
No i Ambrose Bierce jest
No i Ambrose Bierce jest smakowity. Zupełnie niebywały kawałek, o tym jak skazaniec cudem uniknął egzekucji....jak mu się wydawało.
A może nadgorliwość
W "rozmowach niedokończonych" we wtorek ks. Skubiś sugerował, żeby pozywać do sądów dystrybutorów filmu. Może więc pp senatorowie wcale nie byli odcięci od rzeczywistości.
Amerykanie napisali ksiązki...
...prostujące bzdury zawarte w "Kodzie". Dwaj polscy senatorowie potrafili tylko napisać donos. Jest w nich więcej mentalności PRLowskiej niż sie domyślają.
Komu się chce, ten pisze...
Kto uznaje treść za niemoralną, protestuje zgodnie z prawem. Proponuje Pan zakazać takich protestów?
Poza meritum:
Nie widzi Pan jak żałośnie musi się prezentować inwncja artystyczna autora, skoro się chwyta tak kontrowersyjnej sensacji.
A wie Pan jak to było, jak w 1920~którymś roku prwadziwy szatan nawiedził Moskwę?
Formy protestów świadczą o protestujących
Oczywiście ani mi w głowie propozycja zakazu jakichkolwiek protestów, byle by były nieagresywne.
A co z tym szatanem?
Jeśli Nie wie Pan, to proszę przeczytać "Mistrza i Małgorzatę" Bułhakowa.
Pozna Pan dobry smak fikcji literackiej na podobny temat.
I proszę się nie zrażać beznadziejnością serialu TV osnutego na tej powieści.
Z tą różnicą, że
Z tą różnicą, że Bułgakow zawiera sporo auzji do rzeczywistości. W co do "Kodu" to chyba raczje rzeczywistość jest aluzją do treści księgi.
Nie muszę tego czytać, wystarczy, że...
Jacek Jarecki
powodowany jakąs głupotą przeczytałem " Ostatnią bitwę templariusza" Arturo Perez Reverta ( ten od Klubu Dumas/9 wrota)
Pewnie równie denna literacko, jak Kod, pełna dzikich zupełnie wymysłów o KK. Głupia do ...ostatniej strony.
Pisarz na popowym topie, a że zabrakło promocji, pies z kulawą nogą nie zna ( poza mną, prawdziwym juz naiwniakiem)
A to ,że ludzie lgną do każdego idiotyzmu, nie dziwi.
W związku z czym przypomniał mi się dowcip zydowski.
Dyskutuje katolik z żydem.
- Wy żydzi, to dziwny naród. Nie wierzycie w zmartwychwstanie Pana Jezusa, a wierzycie, że Rabin z Kołomyji, na chustce od nosa staw przepłynął!
- nu tak, ale to prawda!
Wystarczy żydów, zamienić na popkulturowych odbiorców ...etc
pozdrawiam
E.T.
To jakby protestować przeciwko filmowi o E.T.
Inna kwestia, że żaden "tfurca" hollywódzki nie ośmieliłby się zrobić czegoś takiego o Mahomecie, albo ,ze juz niw wspomę, o Mojżeszu.
No i najpierw trzeba by znaleźć na tyle odważne wydawnictwo, aby coś takiego wypuściło w wersji ksiązkowej.
Tylko gdzie je znaleźc.
Świętości chrześcijan można bowiem szargać bezkarnie, bo nie wysadzą się w powietrze razem z salami kinowymi i widzami, w których uprawia się taką chutzpah. Ale w tej logice destrukcji przyjdzie kolej i na inne świętości.
O Mojżeszu już filmy robili
w Hoollywoodzie i nie tylko, i zawsze na klęczkach. O Mahomecie też zrobią. Ryzyko przy fantastyce chrześcijańskiej rzeczywiście niewielkie, bo tylko pokrzyczą i tyle. Ale jak się okaże, że forsa na tym jest za mała, to przyjdzie kolej i na Mahometa. Żeby zarobić poważną forsę, trzeba poważnie zaryzykować (patrz np.: Irak, Afganistan, Kaukaz, a może i Iran), a filmowcy to tylko trochę inna branża, niż wojskowi i politycy. Zasady w biznesie są wszędzie takie same.
Co robi holywódzki scenarzysta, gdy kończy mu się ostatni milion dolców i w oczy spogląda wizja wyprowadzki z Beverly Hills gdzieś za miasto? Otwiera Biblię i wkrótce wpada mu do głowy pewien genialny pomysł...
O Mojżeszu na klęczkach??
Zawsze?
Pamiętam taki film z HolyŁódź, oczywiście finansowany i realizowany przez starozakonnych, gdzie schodzi z góry Mojżesz z trzema tablicami pod pachą i rzecze głosem spiżowym:
"Ludu Izraela!! Przynoszę ci od Boga otrzymane te oto piętnaście... (tu jedna z tablic upada i rozbija się) - o przepraszam, - dziesięć Przykazań."
Trzeba umieć śmiać się z samych siebie.
Im bardziej naród dziki, tym mniej to potrafi.
Polacy tylko krzyczą, gdy ktoś naruszy ich tabu.
Arabstwo grozi Salmanowi Rushdiemu, że go zatłucze za rzekomą obrazę Allacha.
Polinezyjczycy Cooka, którego uznali niedawno za bóstwo - zabili i zjedli, gdy wylądował ponownie w miejscu, które było dla dzikusów święte, bo postawiło na nim stopę bóstwo, czyli... James Cook ;)
Śmiać się z siebie - Robert Sokalski
Pan ma rację, śmiech z samego siebie, a nawet ze świętości ( własnych), nikomu nie szkodzi i dobrze o nim świadczy, jak to się mówi - na zewnątrz. Pamiętam początek tego filmu i aluzję do "mitu" tzw. trzeciej tablicy i innych ukrytych tajemnic. Ale jeżeli robi się wielki szum wokół takich właśnie religijnych "plotek" i robi się to z bardzo poważną miną odkrywcy wielkich tajemnic, to to jest naciągane i nie jest poważne. Ale, o dziwo, nie jest też śmieszne. Nie wszystkich rozśmiesza pierdnięcie przy obiedzie. Są bowiem ludzie, którym smród, a nawet jego wyobrażenie, przeszkadzają w jedzeniu. Jedni są delikatniejsi, inni bardziej gruboskórni, a może nawet dzicy, jak pan wspomniał. Różnimy się.
Dla mnie np. dzicy są ludzie wrzaskliwi, agresywni, jak ci kibice z Włodawy czy Warszawy. Rechotać to oni jednak potrafią, ale tylko ze słabszych od siebie i najlepiej już leżących na ziemi.
A poza tym - Polacy to właśnie my. Nikt inny. Pan, ja. Co będzie, jeżeli okaże się, że naprawdę jestem dziki i ciemny? Strepuję Pana jako wroga Polaków, a nie za naruszanie jakiegoś tabu...
Dopuki nie będziesz w
Dopuki nie będziesz w stanie wskazać Chrześcijanina przecinającemu komuś "na żywo" gardła w telewizji i wykrzykującemu w trakcie tego jakiegoś bełoktu, proszę Cie uprzejmie abyś pukał się w swoją pustą głowę za tak idiotyczne porównania.
Był "Kod", ale się zbył!
No i co, już po awanturze z "Kodem da Vinci"? Nie trwało to nawet miesiąc. Nie ma głupich po prostu.
najłagodniejsza interpretacja
Kościół dał się wpuścić w maliny. Gdyby sprawę przemilczał - pies z kulawą nogą nie zwróciłby uwagi ani na książkę, ani na film, ot jeden z wielu utworów z gatunku political fiction. Ale Kościół wytoczył armaty i chcąc nie chcąc (nie mnie sądzić) zrobił bezpłatną reklamę filmowi.
Podobnie jak armaty przeciw Pasji
Podobnie jak armaty przeciw Pasji wytoczyli Zydzi. Mozna tez widziec, ze Kod jak i rownoczesne naglosnienie "Ewangelii wedlug Judasza" jest wlasnie rewanzem za porazke w walce o "Pasje Jezusa" wedlug Gibsona. W tych walkach ciagle ci sami robia pieniadze.
Zostałem uznany za
Zostałem uznany za "agenta", że głoszę "lewackie koncepcje"... Zastanawiałem się jedynie nad zamożnością Kościoła w Polsce. A tu proszę nasz papież Benedykt XVI mówił wczoraj o tym, że kapłan musi być ubogi i nie jest jego zadaniem znać się na polityce i gospodarce - ma odpowiadać za kontakt z Bogiem. Jest to delikatna aluzja, że kościół nie powinien wtrącać się w te właśnie sprawy.
Proszę się taraz
Proszę się taraz przyjrzeć własnemu sformułowaniu: "kościół nie powinien wtrącać się", i, wychodząc od niego, zastanowić nad swym stosunkiem do kościoła w kontekście obowiązującego prawa jak też zasad wewnątrzorganizacyjnych kościoła.
Drogi Panie Gicie, słowa
Drogi Panie Gicie, słowa Benedykta XVI potwierdzają tylko, że takie osoby jak ojciec "dyrektor" Rydzyk stanowią skazę na wizji Kościoła w oczach papieża. Moje sugestie okazały się trafne
Mnie idzie o to że tego
Mnie idzie o to że tego typu nawoływania, już przez sam sposób formułowania myśli, ujawniają prawdziwe intencje nawołujących.
Podobnie jest z argumentacją że katolicy coś tam powinni lub nie powinni bo wiara nakazuje im nadstawianie drugiego policzka i wybaczanie - stosowaną dla ich ubezwłasnowolnienia w życiu publicznym przez osoby z katolicyzmem nic wspólnego nie mającymi, szafującymi zaś jako wygodną bronią zasadami organizacji dla nich obcej i nienawistnej, w sposób nieuprawniony.
Kabotyńsko i bezczelnie.
Fałszywie.
Brawo. Nic dodać, nic
Brawo. Nic dodać, nic ująć - perfekcyjna riposta.
A Pan znowu swoje... Ja
A Pan znowu swoje... Ja tylko stwierdziłem w ostatnim poście, że np. ojciec Rydzyk nie jest wzorem kapłana... w opinii papieża. Po co zaprzeczać?
Szanowny Panie Lacara
Ja swoje, bo to o to chodzi tak naprawdę. Wam.
A wiem to szczególnie dobrze ponieważ kiedyś byłem Wami.
Nie słyszałem by papież wyrażał swą opinię n/t Rydzyka. A Was do niczego by taka ewentualna opinia nie upoważniała. Wsadzacie nos do nieswoich spraw, krótko mówiąc, instruując publicznie obcą sobie organizację odnośnie jej wewnętrznych, suwerennych działań czy zniechań.
Gdzie do jasnej cholery
Gdzie do jasnej cholery Papież coś takiego powiedział? Proszę o cytat. To tak jak ostatnio z tym wyczekiwaniem potępienia RM przez nuncjusza Papieskiego. Czekali czekali a się doczekali tego że zostało pochwalone i wcielone "w wyższą" półkę hierarchii Kościoła. Ba obecny Papież nawet jednoznacznie zachęca Katolików do głoszenia swoich przekonań politycznych jak najbardziej publicznie za pomocą nowoczesnych mediów. Radzę wyjść za drzwi zerknąć na ten świat jakim jest a nie jakim go Michnik opisuje.
Gdzie...? Dał nam wskazówki biskup Pieronek!
No nie powiedział, ale na pewno tak myśli. A jeśli nie myśli to przynajmniej powinien. Bo myśli tak np. sam biskup Pieronek.
Na jednym z portali wypowiadał się na różne tematy tradycyjnie "nie związane z polityką" ;-).
Poza intrygującymi opiniami, że czyny generała Jaruzelskiego nie zasługują na zbyt surowe oceny, jasno powiedział, że cieszy się, że swoimi czynami ostatecznie skompromitował się ojciec Rydzyk.
Apolitycznie, miłosiernie i obiektywnie. Papież nie odważy się myśleć inaczej...
PT
Zgadzam się z Panem
Zgadzam się z Panem Piotrem. Jako,że lubię udowadniać, iż mam rację załączam cytaty z przemówienia papieża - jak do "jasnej cholery" prosił "rosomak"
Cytat 1:
Podkreślił, że wyrzekli się oni "rzeczy dobrych, rozporządzania własnym życiem, rodziny, zdobywania majątku, aby zyskać wolność konieczną do bezgranicznego oddania siebie Chrystusowi i Jego Królestwu". Jako adwokat kształcony byłem w wyciąganiu wniosków z wypowiedzi, a więc Benedykt XVI sądzi min., że zaniechanie zdobywania majątku jest konieczne, aby bezgranicznie oddać się Chrystusowi. Niech nikt do "jasnej cholery" (cytując "rosomaka") nie waży się zaprzeczać, że część kleru nie stroni od dobrobytu a nawet bogactwa...
Cytat 2:
Benedykt XVI przypomniał, że wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. "Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki. Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego" - powiedział. Wniosek: zadaniem kapłana jest kontakt z Bogiem, a nie bycie specjalistą od innych spraw...
Skoro więc ksiądz nie ma znać się na polityce (jak twierdzi papież) to trudno oczekiwać żeby się wypowiadał - ale to tylko moje zdanie
W porównaniu z innymi państwami Europy wydaję mi się, że najlepiej sytuację Kościoła w Polsce opisze termin bardzo chętnie wykorzystywany przez angielskich historyków : "profanum over sacrum".
Pozdrawiam
Re: Zgadzam się z Panem
Zgadzam się z Panem Piotrem. Jako,że lubię udowadniać, iż mam rację ...
Cytat 1:
Podkreślił, że wyrzekli się oni "rzeczy dobrych, rozporządzania własnym życiem, rodziny, zdobywania majątku, aby zyskać wolność konieczną do bezgranicznego oddania siebie Chrystusowi i Jego Królestwu". Jako adwokat kształcony byłem w wyciąganiu wniosków z wypowiedzi, a więc Benedykt XVI sądzi min., że zaniechanie zdobywania majątku jest konieczne, aby bezgranicznie oddać się Chrystusowi. Niech nikt do "jasnej cholery" (cytując "rosomaka") nie waży się zaprzeczać, że część kleru nie stroni od dobrobytu a nawet bogactwa...
Cytat 2:
Benedykt XVI przypomniał, że wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. "Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki. Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego" - powiedział. Wniosek: zadaniem kapłana jest kontakt z Bogiem, a nie bycie specjalistą od innych spraw...
Skoro więc ksiądz nie ma znać się na polityce (jak twierdzi papież) to trudno oczekiwać żeby się wypowiadał - ale to tylko moje zdanie
cyt. 1
Obirek wiadomo, zakochał się w ambasodorowej słusznego urodzenia, ale jeszcze ktoś tam, co w kawalerce żyje. Pokazywali go i pisali o nim tyle.
Proszę o to drugie nazwisko.
cyt. 2
Nie tylko Pana zdanie. Ja też.
Acba jak przeczytam, albo TP wezmę do ręki, to aż mnie nosi.
Jestem z Panem, lacara.
Nie taki bp Pieronek straszny
Nie tylko Pana zdanie. Ja też.
Acba jak przeczytam, albo TP wezmę do ręki, to aż mnie nosi.
Jestem z Panem, lacara.
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje ;-)
No i pewnie zgodziłbym się z Panami, że Papież słusznie zganił biskupa Pieronka, tyle, że... Benedykt XVI nie wymieniał nazwisk i możemy się jedynie domyślać komu zwracał uwagę że duszpasterstwo ważniejsze od politykierstwa. A jeżeli Papieżowi chodziło o arcybiskupa Życińskiego? Przy Nim nawet Były Sekretarz Episkopatu Polski nie wydaje się rozpolitykowany.
PT
To i mnie wypada się
To i mnie wypada się zgodzić z p. Lacarą tym razem bo przecież trzeba Mu oddać co jego gdy okazuje się akurat być na prawdzie. I to akurat, zdawało by się, wbrew, zacietrzewieniu któremu do tej pory hołdował. Jak człowiek się w siebie wgryzie to zrozumie.
Pozdrawiam, Panie Lacara
Wygląda mi na to, że gdzie
Wygląda mi na to, że gdzie dwóch się zgadza, tam każdy zgadza się na co innego, nie p. ali.k?
Sorry za wcięcię ale tu
Sorry za wcięcię ale tu błąd rzeczowy wyłapałem więc Panie Sławku, dwu to może i tak ale czterech? Nie no, mus że utrafilim w sedno, nie ma to tamto.
Dobrej nocy życzę
Re: Sorry za wcięcię ale tu
Ja to sie zgadzam ze strachu pomieszanego z dobrym wychowaniem, ale czemu zgadza się reszta towarzystwa???
PT
Dla towarzystwa Cygan
Dla towarzystwa Cygan powiesić by się dał. Tym bardzej że utrafilim faktycznie - poważka. Nie czuje Pan?
Re: Wygląda mi na to, że gdzie
Zrobiło się nam forum zgody narodowej.
Nawet jeśli ktokolwiek myśli inaczej to się do tego nie przyznaje...
PT
Jak powiem - walić gnoji to
Jak powiem - walić gnoji to proszę mi nie dopisywać których to gonji mam namyśli. Bo może chodzić raczej o tych kręcących się w okół pewnej gazety a nie pewnego radia. A odnośnie RM jest pan w błędzie. Jeśli chodzi o kwestie polityczne to zaprasza się tam zwykle ludzi świeckich. Sam Ojciec Rydzyk bardzo żadko wyraża swą opinię. A opnie zwykle jednoznacznie reflektuje w świetle katechezy katolickiej. Nie znajdziesz tam jednoznacznego przykazania że tego a tego należy wybierać i koniec. Natomiast że potępieni choć nie nazwani po imieniu sami doskonale wiedzą że to do nich? To świadczy tylko o celności egzegezy.
"Natomiast że potępieni
"Natomiast że potępieni choć nie nazwani po imieniu sami doskonale wiedzą że to do nich? To świadczy tylko o celności egzegezy"
Rozumiem, że na antenie Radia Maryja nikt nie mówi wprost kogo potępia, ale i tak wszyscy wiedzą o kim jest mowa. Ja mam zasadnicze pytanie czy misją radia katolickiego jest potępianie ludzi polityki lub biznesu???
Jeśli zachowują się
Jeśli zachowują się bezecnie tak owszem jak najbardziej. W celach obrządkowych są już bowiem kościoły. Może to się pewnym kręgom nie podobać ale nawet Katolicy mają prawo do publicznego wypowiadania się.
"Rosomaku" no co Pan
"Rosomaku" no co Pan stwierdza?! Papież mówi lepiej nie wypowiadać się o polityce itp a Pan wypowiadać się... Co Pan lepiej od Benedekta wie?! Powinien go Pan słuchać!
Już jeden taki wiedział co Jan Paweł II miał na myśli mówiąc, że UE jest dobra, a w rzeczywistości uważał, że nie. Chyba Giertych się nazywa, a Pan widać w tą samą stronę zmierza
Papiez mowi "nie wypowiadac
Papiez mowi "nie wypowiadac sie"? W ktorym momencie? Na razie, panie lacara, to akurat Pan cwiczy wariant "co poeta mial na mysli" ... W homilii BXVI chodzilo, jak zrozumialem, o to ze ksiadz nie ma byc ekspertem od polityki (co mozna intepretowac jako klapsa dla Rydzyka / Zycinskiego / obu) - ale co do wypowiadania sie przez katolikow to albo Rosomaka i mnie Pan wkreca, albo powinien Pan opanowac sztuke sluchania / czytania ze zrozumieniem.
Zadziwia mnie dlaczego
Zadziwia mnie dlaczego przeciwnicy Katolików tak uporczywie posługują się kłamliwie autorytetami tejże właśnie instytucji aby prawić nam kazania. Proszę mi żadnych praw nie dyktować bo może się okazać że ja jestem z tych co idą drogą pewnego Tomasza z Ankwinu. Odwal się pan po prostu. Pańskiej egzegezy wiary i morałów jako Katolik nie potrzebuję. A co Papież powiedział sam doskonale rozumiem. W przenośni i nawet dosłownie tłumacza bezbożnika mi nie potrzeba.
Spokojnie, bez nerwow -
Spokojnie, bez nerwow - wzorem naszego ukochanego Dochtora, p. lacara nas prowokuje. Zalatwimy go na zimno (lub, slowami klasyka, "mydlem! dobijemy go mydlem!")
"Rosomaku" ależ Pan ma
"Rosomaku" ależ Pan ma słabe nerwy. Moją drogę rozumowania wyjaśnię mniej zawile, "łopatologicznie" wręcz, ufam, że Pan zrozumie. Powiedziałem tylko, że papież swtierdził, że nikt nie oczekuje od kapłana, aby był ekspertem od polityki czy też ekonomii. Dał do zrozumienia, że NIE JEST MISJĄ KSIĘŻY INGOROWAĆ W ŚWIECKIE PAŃSTWO!!!
Czuję się obowiązku odpierać oskarżenia pokroju "bezbożnik" oraz "przeciwnik katolików". Na pierwszy ogień wezmę "bezbożnika":
- krytyka niektórych zachowań katolickich duchownych nie czyni nikogo "bezbożnikiem". Chciałbym zauważyć, że kościół katolicki to nie Bóg, mogę być prawosławnym, protestantem, muzułmaninem, żydem, buddystą, jak Pan może zatem nazywać mnie "bezbożnikiem" tylko za to, iż wyraziłem krytykę nt. niektórych katolick