Judejczyk w TVP

To jest: Lesław

O szczęśliwa wina, jak śpiewamy w Wielkanocny poranek. Może trzeba był znieść p. Borysiuka w KRRiTV oraz p. Rudomino w Radzie Nadzorczej aby doczekać się tak zacnego prezesa TVP. Pan Wildstein ma pewną cechę, która szczególnie predestynuje do pracy w instytucji, gdzie wszyscy podobno pochodzą ze wsi: jest nieprzejednanym zwolennikiem lustracji. Świetny tekst na ten temat znalazłem na http://wethemedia.blox.pl/2006/05/Prezes...

Prezesem TVP ma zostać Bronisław Wildstein, którego nominacja będzie jedną z ważniejszych manifestacji walki o IV RP. IV RP jest bajkową ułudą i mitem politycznym PiS, ale prezes Wildstein to konkret- bardzo wyraźny, potężny o wielkiej mocy symbolicznej. Odyseusze IV RP zwracają się o pomoc do wielkiego medium: wydobądź Itakę z otchłani. Pokaż, że istnieje!

TVP to instytucja wyjątkowo obrosła wszelkimi listami i pilnie strzegąca ich zawartości. Lista płac, martwych dusz, listy będących w łaskach i skazanych na milczenie, lista lewych dochodów w postaci prawidłowych kosztorysów, lista interesów ponad podziałami istniejąca w tradycji i kulturze TVP (lista niemal konstytucyjna TVP), lista skompromitowanych "którzy musza jakoś żyć", lista "oszołomów", z którymi nie rozmawiamy i wiele innych często niewyobrażalnych list. Zawartości tych list często strzegą mądre regulaminy, przepisy, ustawy, nakazy, zarządzenia. Podobnie jak w IPN ujawnienie ich jest zawsze sprzeczne z prawem bo coć narusza najczęściej kieszenie. Ujawnić je trzeba dlatego prezes Wildstein ma kwalifikacje jedyne w swoim rodzaju, jedyny w Polsce. Nie żal mi telewizyjnych tuzów trzęsących się na widok Bronka Brzytwy.

Brzytwą można pięknie ogolić zbędny zarost, można i podciąć gardło. Można obronić się przed napastnikiem, można i napaść. Można okaleczyć siebie i bliskich, można z wirtuozerią operować nią wzbudzając szczerą fascynację.

To jest: Wojciech-Maltan

Swego czasu były takie

Swego czasu były takie kandydatury:

Dziennikarze: Bronisław Wildstein i Piotr Skwieciński, szef Biura Teatru i Muzyki w stołecznym ratuszu Janusz Pietkiewicz, były szef TVP Wiesław Walendziak, członek rady nadzorczej TVP Adam Pawłowicz, oraz były szef OBOP Wojciech Pawlak - to ewentualni kandydaci na nowego szefa Telewizji Polskiej.

- Z czasem pewnie pojawiły się nowe. Ale na tle tych osób B.W. i P.S. wypadają najlepiej.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: ratus

Taki marny cytat???

Niech Pan poczeka na reakcję Urbana.Ten to ryknie,aż się poziom wisły podniesie.Założę się ,że teraz wyżywa się na ochroniarzu.

To jest: Lesław

Mam lepszy

Mam lepszy:

I taka nadchodzi to era
Że Salon z wściekłości się zwija
Gdy Bronek programy wybiera
Ten mason, co bronił Radyja

http://lear.blox.pl/2006/05/Vivat-Bronis...

To jest: ratus

Całkiem,całkiem

A na Woronicza na kolację dziś jest Persen.Dokładki bez ograniczeń.

To jest: Michał Olejniczak

Prędzej cos na biegunkę by

Prędzej cos na biegunkę by im kupić, bo chłopaki s...ją ze strachu :))

To jest: ratus

Ciekawe,jak zagai

caryca Nina??
- Głatuluję płezesie Błonisławie.Ta napławdę to ja płezesa Łobełta nie lubilam..

No nie...

Ona jest niezniszczalna, jak radziecka łódź podwodna.
Jak Ninę wywali, to chyba mu kwiaty kupię i wyślę albo koniak...

To jest: Wojciech-Maltan

Popieram. Ale ona już tyle

Popieram. Ale ona już tyle zawirowań politycznych przetrzymała...

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Zaczynam się tak swoja

Zaczynam się tak swoja drogą zastanawiać czy w przypadku TVP nie będzie tak jak kiedyś było w przypadku spółek węglowych - wszelkie stołki obsadzili ludzie mający powiązania z SLD i byłą AWS. Po wyborach była jedynie rotacja - jedni szli w górę drudzy w dół ale krzywdy sobie nie robili.

To jest: Wojciech-Maltan

Ja za każdym razem tak się

Ja za każdym razem tak się zastnawiam, kiedy zamiast likwidacji pojawia się "swój".

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Wojciech-Maltan

Jak Ninę wywali, to chyba mu kwiaty kupię i wyślę albo konia

Onet

Dyrektor TVP 2 Nina Terentiew złożyła dymisję na ręce prezesa TVP SA Bronisława Wildsteina. Obowiązki szefowej anteny będzie pełnić do końca września, gdyż obowiązuje ją trzymiesięczny okres wypowiedzenia.

- Doskonała informacja, ale najbardziej ubawiłem się czytając wypowiedź T.Lisa: "Jeśli ktoś tak jak ona potrafił przetrwać tylu prezesów, to nie mógł być przypadek. Trzeba być utalentowanym, pracowitym i kochać telewizję" - E tam, trzeba wykazać się elastycznością, wystarczy.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: BTadeusz

A kiedy on to powiedział?

Szuka zatrudnienia?

To jest: Wojciech-Maltan

Ja bym ją widział w TVN, w

Ja bym ją widział w TVN, w "Tańcu z gwiazdami" ;-)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Re: Judejczyk w TV

To ze p. Wildstein jezt pochodzenia zydowskiego jest obecnie dla mnie nie istone, mimo, ze mam pewne watpliwosci co do jego sympatii z neokonskim swiatopogladem. Czy aby te symmpatie nie zbyt wielkie. Neokoniom w USA udalo sie przeszwarcowac po wczesniejszym przefarbowaniu z czerwonego trockizmu do nurtu konserwatywnego watek syjonistyczny i neoliberalny. Po czynach go poznamy.

Zobaczymy czy przesunie sie punkt ciezkosci reportazy na temat Bliskiego Wschodu no korzysc Izraela. Zobaczymy czy TV obnizy stopien holokaustomanii. Zobaczymy jak to bedzie w lipcu, gdy beda huczne obchodu 60-lecia pogromu kieleckiego poparte nowa ksiazka na ten tema p. Grossa (wychodzi juz w czewcu). Zobaczymy jakie programy historyczne beda pojawiac sie w TV. Jak bedzie sie mowic o KK? W miedzy czasie mam nadzieje, ze czystke zrobi i nowe gadajace glowy sie pojawia w TV. Bedzie ciekawiej zanim bedziemy wiedziec czy jest lepiej.

To jest: Wojciech-Maltan

A czy ma znaczenie, że jest

A czy ma znaczenie, że jest "uśpiony" ;-)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Robert Sobalski

Uśpiony prezesem

Chyba tak do końca go nie uśpili, skoro dostał stanowisko prezesa TVP nie mając doświadczenia w pracy w telewizji, nie mając ukończonych studiów z zarządzania ani MBA, nie wygrywając testu jednakowego dla wszystkich kandydatów itp.

Mówiąc po ludzku - fuchę kompletnie niekompetentnemu Wildsteinowi załatwili kolesie, pewnie z tej samej sitwy, co udostępniła mu dane z IPN do zrobienia słynnej hucpy.

P.S. Już widzę oczyma wyobraźni, jak Michalkiewicz skomentuje nominację Wildsteina cytatem (on to cytaty lubi) z Bolesława Prusa:

"Nie mógłby to parch, jeden z drugim, pilnować się Nalewek albo Świętojerskiej?" :-)))))

To jest: Wojciech-Maltan

Hm...może nastąpiło

Hm...może nastąpiło przebudzenie, ale do temat dla JKM w "Obserwatorium Masonerii" ;-)

No tak, ale kogo wybrałby Pan z zaoferowanej palety kandydatur.

W ogóle to byłoby fajnie, jakby bawili się w to za swoje pieniądze, a tzw. abonament płacili "chcący".

PS A mnie się wydaje, że Pan chciałby sprokurować jakiś tekst ;-))

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Robert Sobalski

Dość jest ludzi kompetentnych

Absolwentów dobrych uczelni biegłych w zarządzaniu, posiadaczy MBA, nie związanych z żadną sitwą. Ale wybrali Wildsteina - gościa niekompetentnego, umoczonego nie tylko w masonerię i KOR, ale też w kryminalną sprawę wycieku z IPN.

P.S. Do Michalkiewicza raczej pasował by pełniejszy cytat z Prusa, po przeróbce:

"Jak te kanalie Żydy cisną się na Woronicza! Nie mógłby to parch, jeden z drugim, pilnować się Nalewek albo Świętojerskiej?" :-)))

Teraz to pan pojechał

Zaraz tu będą Pana gryźli więc ja już nie będę, ale co by nie mówić o Wildsteinie to przynajmniej ma kręgosłup.
To jest Człowiek, a nie człowiek.

Słabo pan rozumie pisanie Stanisława Michalkiewicza!

Nie pamiętam by kiedykolwiek użył w swoich felietonach słowa "parchy" więc nieuprawnione są pańskie przewidywania uwag p.Michalkiewicza na temat nominacji nowego Prezesa TVP. Gdyby jednak zechciał odnieść się do pańskich zaczepek nie odwodził bym Go od ewentualnego zamiaru użycia tego słowa.

Co Pan chcesz od janczara,

Co Pan chcesz od janczara, był rozkaz: gryźć, - to gryzie.

Wiesz Git, zaczynam

Wiesz Git, zaczynam zazdrościć kariery Panu Dr.
Wczoraj na Onecie pisali, że tytuł "aga" mu przypadł.
Sprawdziłem w słowniku co to - a to dowódca janczarów.
Spływam bo to nie żarty. Pociagnie taki stada azjatów za sobą i co zrobisz. Jak widzisz, elokwentny jest, ukształcony, i te rzeczy; więc mir zdobywa, i pójdą za nim jak za jaką panią.

To jest: Robert Sobalski

Skandalistów rozumiem

- grunt to wieczny skandal i szum wokół postaci skandalisty. Larry Flynt, Doda Elektroda, Jerzy Urban, Stanisław Michalkiewicz - to oni.

Nie użył słowa "parchy"? Może tak, może nie. Słowa "Świętojerska" też pewnie nie użył - lecz ten cytat z B.Prusa w ustach skandalisty Michalkiewicza brzmi równie naturalnie, jak chrząkanie dobywające się z chlewa.

To jest: Konrad.Banachewicz

Radio Erewań ... Ręce

Radio Erewań ... Ręce opadają.

To jest: Robert Sobalski

Ręce opadły

Czy Panu opadły te same ręce, które klaskały Urbanowi, gdy podałem felieton Urbana za autorstwa Michalkiewicza ??? :-)))

To jest: Konrad.Banachewicz

Ja klaskalem?

"Przecież wszyscy klaskali" chcialoby się klasykiem napisać, ale to niestety nieprawda :) Acz klaskania ni aplauzu sobie nie przypominam, jeno wyrazy uznania za ocenzurowanego Urbana - po wywaleniu bluzgów i antykatolickich obsesji, znikają dwa moje glówne do Urbana zarzuty. Więc nie wiem, z czego Pan się tak cieszy.

Niech Pan mi już tę wkrętkę przestanie wypominać i przejdźmy ku przyszlości (bo znowu Admin nas skasuje za bycie nie na temat): nie użyl slowa, ale użyc mógl, i to już jest dla Pana powód do uczynienia mu zarzutu, bo gdyby użyl, to dowodziloby to kolejny raz SM-owego antysemityzmu. Albo cóś.

A tak ogólnie, Wielce Szanowny Panie Doktorze, potwierdza Pan moja amatorska diagnoze: niezależnie od tematu, góra w trzecim swoim poście nawiązuje Pan do Michalkiewicza.

To jest: Robert Sobalski

Ojej, strasznie Pan poważny

Mała szutka z tym Urbanem, nic więcej.
I Michalkiewiczowi nie czynię zarzutu z tego, co nie powiedział, lecz mu podpowiadam. Ma gratis dodatkowy cytat, bo te Szpotańskiego i Tuwima są już nudne jak miód ze smalcem, po powtórzeniu dziesiątki razy.

P.S. Do jasnej cholery, nie cierpię tytułomanii - żadny "doktorze", "profesorze", "docencie", "adiunkcie", "ordynatorze" itp. Najwyżej w miejsce "ordynatorze" może być "ordynusie" :-))))

To jest: Konrad.Banachewicz

Jak sobie życzysz,

drogi R.S. Jeśli SM tu zajrzy, doceni Pański (darmowy) wklad z calą pewnością.

ps. Wiem :)))

Buduję wędzarnię na ogrodzie.

Może się spotkamy.

Uspokoita sie Robercie S.,

Uspokoita sie Robercie S., czy nie? Bo jak nie to zaraz z hukiem wylecita z forum.
Wziąć pigułę na nienawiść do SM, innej rady nie ma.

To jest: Robert Sobalski

To gróźb się uciekamy?

Nieładnie.

Nie bójta się wójta.

Nie bójta się wójta.

To jest: Robert Sobalski

Gratuluję błyskotliwej kariery

Wójcie.

Czy wójt jaki, czy

Czy wójt jaki, czy starosta, drze nas jeden, drugi chłosta.

To jest: Konrad.Banachewicz

Proszę zdefiniować

Proszę zdefiniować "umoczenie w KOR" - przekwalifikowal się Pan nagle na legalistę w (tfu!) Korwinowym stylu?

To jest: Robert Sobalski

KOR-nik Wildstein

"Współpracownik KOR i Studenckiego Komitetu Solidarności w Krakowie w latach siedemdziesiątych XX wieku."
www.wiedza.servis.pl

To jest: Lesław

Re: KOR-nik Wildstein

Fan Zygmusia Wrzodaka? Bycie w KOR to powód do chluby. Inni w tym samym czasie byli w PZPR lub ZSMP.

Lesiu, stuknij się w

Lesiu, stuknij się w pałę, co ty wygadujesz? Przecież tę chlubę Antkowi odebrali z premedytacją właśnie Ci, którzy "byli".

Widzisz, p. Lesław, jest na

Widzisz, p. Lesław, jest na moim etapie, z dawnych czasów, chociaż nie, On już z czasu przełomu, daj człowiekowi spokojnie dojść:)

No, kurczę! czy

No, kurczę! czy człowiekowi nie można w jakiś delikatny sposób podać ręki i wydobyć z tej toni?
Właściwie to szanse niewielkie. Pan Szpila z Doktorem fachowo go pod wodę wpychają.
Żal patrzeć.

To jest: Robert Sobalski

Powód do chluby

A Pan pewnie jest fanem:
Adama Michnika, Jacka Kuronia, Seweryna Blumsztajna i Ewy Milewicz?
:-)

To jest: Lesław

Za działalność

Za działalność opozycyjną - TAK, za kumanie się z komuchami po 89 roku - NIE.

To jest: Marek_B

KOR to tzw.

opozycja koncesjonowana. Niektórzy podejrzewają, że tworzona i w dużym stopniu sterowana przez służby. W świetle późniejszych zdarzeń jest to wersja wysoce prawdopodobna. Kiedy innych zamykano, ludzie z KOR nawet nie próbowali się ukrywać. Dlaczego? No właśnie...

To jest: Prawicowiec

KOR: Zbigniew Romaszewski

Ale w KOR był na przykład Romaszewski. On nie był koncesjonowany, był raczej represjonowany. Nie jest wprawdzie prawicowcem, ale nie jest też komunistą, komunofilem itd.

To jest: ratus

Wujo radyjo

Jak nadawał to pół Mazowsza światłami mrugało.A mój Staruszek pod nosem ubecji retransmitował,choć w moim bloku,na mojej klatce ubecja nasłuch prowadzila.

To jest: Marek_B

To są ludzie robiący za

tło. Główne postaci KOR każdy dobrze zna.

To jest: ratus

Proszę mi wierzyć

Pierwszy plan z tłem nagle zamieniły się miejscami.
Ci,co wiedzą,to wiedzą czemu...

Opozycja koncensjonowana

to były ZSL i SD. W latach 60-tych i 70-tych koło "Znak". Rozumiem, że jest pan głęboko urażony na obecne poczynania członków KOR, ale czy musi pan swoje urazy przeciągać w przeszłość, zgodnie z zasadą "teraz zły, od początku zły", ze szkodą dla prawdy.
Po 1: PRL nigdy nie wydała pozwolenia na funkcjonowanie KOR.
Po 2: ludzie KORu siedzieli w więzieniach. Szczególnie często sadzano Jacka Kuronia. Po tym jak organizowano czarne marsze po śmierci Pyjasa w 1977 roku, zamknięto m.in. Kuronia, Michnika i Macierewicza
Po 3: "Niektórzy podejrzewają" to jest dobre w maglu. KOR w odróżnieniu np. od NSZZ Solidarność był organizacją elitarną, nie masową - co oznaczało że znacznie trudniej można było tam umieścić agentów i bardziej nielicznych. Proszę o NAZWISKA agentów w KORze - wtedy będzie można oszacować, czy osoby te były na tyle wpływowe, aby zmienić kierunek działania KORu.
Po 4: ukrywanie się przez 80-tym rokiem nie miało sensu na dłuższą metę. Jak władza chciała to zamknęła. Działacze KORu to byli ludzie władzy znani, wiadomo było gdzie ich szukać i kto to jest. Ludzie ukrywający się przed SB i milicją byli możliwi po Solidarności, kiedy powstała sieć kontaktów, gdzie można się było jakiś czas ukrywać.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Marek_B

Cytat

"Ślepa uliczka KOR-Lewicy z SB w tle

Główna wartość części poświęconej WZZ podczas ubiegłorocznej sesji warszawskiej zawarta jest w wypowiedzi Jana Lityńskiego: Uważaliśmy, że pojęcie "związki zawodowe" jest skompromitowane i w związku z tym chcieliśmy mówić o samodzielnej, niezależnej reprezentacji robotniczej. Była to w pewnym sensie ślepa uliczka (...).

Szkoda tylko, że nikt nie spróbował wyjaśnić przypadkowej zapewne, ale szokującej zbieżności, że w tę ślepą uliczkę Komisji Robotniczych, w którą KOR-Lewica usiłował wprowadzić robotników, zaganiał ich też PZPR wraz z SB, a w głębi czekały zwarte oddziały milicji i ZOMO.

Friszke nie mógł zrozumieć, dlaczego Kuroń donosił na Moczulskiego

Smutnym objawem poziomu kompetencyjnego historyków IPN, nie tylko byłych pezetpeerowców Holzera czy Eislera, ale również na przykład prof. Friszke, jest niezrozumienie fundamentalnej różnicy pomiędzy opozycją antysystemową i wewnątrzsystemową.

Działacze KOR-Lewicy ukrywają swe ideowe związki z sowietyzmem, bo jest to dla nich korzystne, ale IPN nie ma prawa w tej maskaradzie uczestniczyć, dopóki nie jest spółką-córką Agory. Friszke, który pełnił na Konferencji gdańskiej odpowiedzialną funkcję moderatora dyskusji, przyznał się w niej do niezrozumienia różnicy pomiędzy ślepą uliczką Komisji Robotniczych, a programem WZZ.

Okazuje się, że nie tylko można przez 20 lat zajmować się ruchami antykomunistycznymi i nie odróżniać programu partii od programu narodu, ale nie rozumieć nawet tego, dlaczego Kuroń składał do SB donosy na Moczulskiego."

Polonica.net

Buszowanie Michnika po archiwach po 89 roku mówi wszystko. Nie wiem jak można mieć jeszcze jakieś wątpliwości. KOR to z małymi wyjątkami zbiorowisko kręcacych nosem marksistów. Władza sterowała nimi jak chciała. Zajmuje się tym teraz IPN i coraz więcej szczegółów wychodzi na światło dzienne. Wiekszość tych "opozycjonistów" była _ideowo_ bardziej na lewo niż ludzie z PZPR. Mieli poglądy rewolucyjno - marksistowskie.

IPN,KOR, KPN i Marek_B

Przynależność do KORu czy KPN nie musiała koniecznie być powiązana z ideologią (na lewo czy na prawo). Były pewne idee, czego objawem było wstępowanie w szeregi np. KPNu. Mirek Chojecki, i Wildstein, działacze KORu raczej mieli poglądy prawicowe a nie marksistowskie. W latach stanu wojennego, tu na francuskiej emigracji robili wszystko by obalić komunę. Wytrzebić z ludzi ideologie Marksa, Lenina i Bóg wie, kogo tam jeszcze.

Czy manipulacje SBeków, dotyczyły wszystkich działaczy? Toteż jest pytanie. Kuroń przeciwko Moczulskiemu. Czy tak było naprawdę? Byłem świadkiem tych wydarzeń, i mogę powiedzieć, że współpraca KORu z KPN była bardzo wzorowa aż do czasu stanu wojennego. Na przymusowej emigracji ta współpraca była równie owocna w walce z huntą i komunizmem w jakiej kolwiek postaci.

To jest: Marek_B

Nie sposób zanegować

dokonań niektórych ludzi z KOR. Tylko trzeba zapytać kim oni byli? O Wildsteinie usłyszano szerzej dopiero w latach 90.
A taki Kuroń słał nawet do władz listy w duchu sprzeciwu wobec błędów i wypaczeń socjalizmu. Mogę tu trochę pocytować ale nie sądzę żeby to było ciekawe. Kto wie o co chodzi temu tłumaczyć nie trzeba. Opisano to w książkach, trudno żebym miał wyłuszczyć w paru zdaniach za co nie lubię KOR.
Co do p. Wildsteina - wydaje mi się być człowiekiem uczciwym i obiektywnym, to tak na pierwszy rzut oka. Nie należy jednak chwalić dnia przed zachodem słońca. Alternatywnie - po owocach ich poznacie.

To jest: Konrad.Banachewicz

Ja wiem, ze byl w KOR

ale dlaczego używa Pan slowa "umoczony", co - moim zdaniem - ma dosc pejoratywne zabarwienie? Co jest w KOR tak odrażającego, że aż czyni Pan z tego Wildsteinowi zarzut.

To jest: Robert Sobalski

Umoczony

Dlatego używam tego słowa, bo większość tu wpisujących się psy wiesza na Michniku i innych najważniejszych działaczach KOR.
Przez przewrotność :-)

To jest: ulcik140

P.Wildstein to wg.mojej opinii jest wlasciwa osoba,

na wlasciwym miejscu.Jestem fanem jego piora od dawna.Regularnie czytam Wprost i felietony p.Bronislawa zawarte w tym tygodniku .Nareszcie osoba w pelni kompetentna bedzie szefem TVP.Ponownie zaczne zapewnie ogladac dziennik telewizyjny,bo od dluzszego czasu ignorowalem te wiadomosci.Jestem pewny ,ze na dworakowe, nachalne manipulacje swiatopoladem telewidzow p.Wildstein nie wyrazi zgody.

To jest: Robert Sobalski

Niewłaściwa osoba na niewłaściwym miejscu

Jest Pan fanem Jego pióra? Czyta Pan regularnie Jego felietony? Uważa Pan, że jest w tym w pełni kompetemtny?
W pełni popieram wybór Wildsteina na szefa Pen Clubu.

Zaraz, zaraz - ale tu chyba chodzi jednak o stołek prezesa telewizorni....

To jest: jacek jarecki

CO TO JEST TELEWIZJA ?

Jacek Jarecki
Czy pan wie, że w ramach akcji Mundialowej, zostaną odebrane ludowi telewizory, a każdy w zamian dostanie piłkę do nogi, skakankę...i jo-jo.
ps... ktoś gdzieś mówił, że skończą się, te imbecylne seriale !
...w to, akurat nie wierzę !
WILDSTAIN! DO BOJU !
( bez boju...boju..)

To jest: Marek Bekier

Pan bredzi, czy Pan nie wie

Pan bredzi, czy Pan nie wie na czym polega współczesna technika? Jakaż to sitwa była potrzebna Wildsteinowi do załatwiania danych z IPN'u? W czasie gdy sprawa stała się słynna chyba kilkanaście razy w obydwu programach TVP różni dziennikarze demonstrowali jak łatwo było to zrobić przy pomocy dowolnego, miniaturowgo nośnika danych, bez żdnych kolesi, w pojedynkę. Inna sprawa, że Wildstein twierdził, że nie zrobił tego osobiście. Ale dwóch to chyba jeszcze nie sitwa?

To jest: Robert Sobalski

Pan bredzi o dwóch

"Inna sprawa, że Wildstein twierdził, że nie zrobił tego osobiście. Ale dwóch to chyba jeszcze nie sitwa?"

A podał nazwisko tego drugiego??
Nie???? To skąd wie Pan, że było ich tylko dwóch?

Dwoch to juz konspiracja

Dwoch to juz konspiracja w swietle prawa. Sitwa=konspiracja.

To jest: Marek Bekier

Dwóch bo jeden wyniósł a

Dwóch bo jeden wyniósł a drugi (Wildstein) opublikował. O ile Wildstein nie kłamał, że nie wynosił sam (lecz jako człowiek naiwny nie śmiem podejżewać kogokolwiek o kłamstwo zanim nie udowodnię). Niby po co miało ich być więcej?

To jest: Robert Sobalski

Ich Troje?

Jeden wyniósł, drugi opublikował, a kto skopiował?

A kogo to, ....., obchodzi?

A kogo to, ....., obchodzi?

To jest: Robert Sobalski

Właśnie - nikogo nie obchodzi

A powinno zainteresować prokuraturę.

Tymczasem dyspozycyjna prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie bezprawnego wyniesienia z IPN listy. Argument żenująco śmieszny - "niewykrycie sprawców", hehehe

Ciekawe, czy jak by ta sama prokuratura znalazła w moim domu kilka ton fałszywych banknotów, to też umorzyła by śledztwo "z powodu nie wykrycia sprawców fałszerstwa".

Kpina z prawa - i na dodatek Wildsteina wsadza się na stołek prezesa TVP. Takie obowiazują w tym kraju na krzywych kaczych nogach "zasady", takie mamy "państwo Prawa i Sprawiedliwości".

Nikt normalny nie uważa

Nikt normalny nie uważa tego za przestępstwo, prawnicy się zaś spierają a ich poglądy zależne od politycznych sympatii, jak i Pańskie, z fałszerstwem banknotów "niezłe" porównanie, gdy W. ujawnił prawdę:)

To jest: Robert Sobalski

Normalni przestępcy

"Nikt normalny nie uważa tego za przestępstwo"

- co jest przestępstwem uchwala władza ustawodawcza, a nie zbiorowisko normalnych lub nienormalnych.

"prawnicy się zaś spierają"

- prawnicy zawsze się spierają. Adwokat nawet wielokrotnego mordercy złapanego na gorącym uczynku spiera się w sądzie z prokuratorem.

"Pańskie, z fałszerstwem banknotów "niezłe" porównanie, gdy W. ujawnił prawdę"

- no dobrze, to znajdują prokuratorzy w moim domu wyniesione ze sztabu generalnego polskiej armii kopie dokumentów dotyczących rozmieszczenia wszystkich czołgów, dział, wyrzutni rakiet itp. Czy ci sami prokuratorzy, którzy umorzyli śledztwo w sprawie wyniesienia z IPN tzw. "listy Wildsteina" - umorzyli by również wobec mnie z powodu "niewykrycia sprawców"????

Pełną treść.

Czy mógłby Pan podać pełną treść decyzji o umorzeniu śledztwa, gdzie podane byłoby przestępstwo z jakiego artykułu zostało popełnione?
Bo mam wrażenie, że wymądrza się Pan jak ślepy o kolorach.

To jest: Robert Sobalski

Nie pracuję w prokuraturze

To i przedstawić pełnej treści decyzji o umorzeniou śledztwa nie mogę.

Za to polecam to:

www.ipn.gov.pl

prawo.vagla.pl

Jeszcze raz - ciekaw jestem, czy ta sama prokuratura umorzyła by śledztwo "z powodu niewykrycia sprawców wyniesienia dokumentów ze Sztabu Generalnego" - gdyby znalazła takie nielegalnie wyniesione wojskowe dokumenty w moim domu.

Z podanych tekstów

wynika, że wyniesienie kopii indeksu było legalne.
Nielegalne mogło być jego udostępnienie.
Chociaż idąc za bolszewicką logiką Ewy Kuleszy wszystkie spisy w bibliotekach, lub w wypożyczalniach video (obsada) są też nielegalne.
Dziwne, że zidiociały babsztyl nie wypełniał obowiązków w ściganiu tamtych przypadków.
Co do przypadku dokumentów wojskowych: to jeżeli nie mają napisu "TAJNE" i skserują je Panu w MON to wyniesienie ich jest legalne, Chyba, że udowodnią Panu, świadome nakłanianie do popełnienia przestępstwa przez udostępniającego.

To jest: Robert Sobalski

Nielegalne udostępnienie

Które udostępnienie?
Przez IPN Wildsteinowi, czy przez Wildsteina dalej?

Co za głupia dyskusja - jest ustawa o ochronie danych osobowych i już.
Wildstein ją złamał - i już. Łamał ją każdy człowiek, który tę listę puszczał w obieg.
Nie widzę powodu, by to pochwalać - a co dopiero wsadzać na publiczny stołek człowieka, który łamie prawo.

Dość pozwalania na bezkarne awanse dla różnych Lepperów i Wildsteinów.

Re: Nie pracuję w prokuraturze

A czy ma pan możliwość przeglądania dokumentów Sztabu Generalnego na komputerze w nim stojącycm?

Pzdr: Witek

To jest: Robert Sobalski

Szczegół techniczny

zasada bez zmian.

Re: Szczegół techniczny

Niezupełnie - nie może pan bezprawnie pozyskać i rozpowszechniać danych, które są dostępne - może nie dla wszystkich - ale jednak są- dokładnie były. Przynajmniej taką wersję ja znam.

To tak, jaby pana męczyć, że rozpowszechnia plan zagospodarowania przestrzennego, wyłożony do publicznej wiadomości.

Przykłąd z innej beczki:

d. RHB czy obecny KRS są jawne - zgodnie z ustawą "nikt nie może zsałaniać się nieznajomościa wpisów w nim zawartych".

Zapewniam pana - że mimo tej jawności - gdybym zaczął upubliczniać dane w nich zawarte (mimo, że są zgodnie z ustawą jawne i publicznie dostępne) - to do końca życia procesowałbym się w sądach - lub skończył w dole z wapnem.

W KRS są podane do publicznej widomości (tj. dostęp ma każdy, a nie tylko ten kto ma "uzasadnony interes prawny") takie dane jak personalia, miejsca zamieszkania, numery PESEL - i inne, których z kolei Ustawa o ochronie danych osobowych ujawniać zabrania.

Zapewne sa one ujawnione "w rozumieniu ustawy".

Pzdr: Witek

Prócz litery liczy się, a

Prócz litery liczy się, a nawet nad nią góruje, duch prawa, nie można karać za coś co w społecznym zdroworozsądkowym odczuciu oceniane jest pozytywnie, jako wyłom w perfidnie utrzymywanej środkami prawnymi tajemnicy Układu.
Spierają się prawnicy rozumiejący tę prawdę, z tępymi formalistami, obstającymi przy "tępocie" z przyczyn politycznych jak i Pan, co bardzo źle o Nim świadczy, Panie Załganow.

To jest: Robert Sobalski

"Są sądy w Berlinie"

Powiedział pewien szary człowieczek, gdy wygrał proces z samym władcą Prus. Ale tam Panie Gicie był prawdziwy SĄD - nie szukający pierdołowatych wymówek o "duchu prawa", lecz prawa przestrzegający.

Wszelakie "duchy" prawne to tylko bezczelny wykręt, zachęta do stronniczości, korupcji, kumoterstwa, układów, ludzkiej krzywdy - po prostu BEZPRAWIA.

"Dura lex, sed lex" - wymyślili twórcy podstaw europejskiego prawa - Rzymianie.
"Od litery prawa ważniejszy jest duch" - wymyślili ci, którzy prawo traktują instrumentalnie, a różne takie Gity jak papugi po nich powtarzają.

Zasady te zostały

Zasady te zostały założone w II w. n.e. w podstawowym tekście prawnym ? Gajusza. Jedna z takich zasad mówiła, że duch prawa jest ważniejszy od jego litery. Wszystkie ludy, które rządzą się ustawami i prawami, posługują się także częściowo swoim własnym prawem obywatelskim. Natomiast prawo, które wywodzi się z Rzymu nazywamy prawem narodów.

Panie Git

prosze zmienic tytul ostatniego postu... zdeformowal Pan wszystkie strony PN

Nie mogę, brak opcji

Nie mogę, brak opcji "zmień"

Rozumie...

dopisujac sie do tego postu zablokowalem mozliwosc zmiany

;

;
Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

To jest: Robert Sobalski

I w Rzymie pojawili się cwaniacy

Którzy mądrą zasadę, że odstępstw od prawa (różne "duchy" - czyli prawa łamanie) nie powinno być starali się rozmyć - dla interesu własnego.

Bo co zarobi sędzia na lewo, jak nie ma możliwości wykrętu?
Sam jestem ofiarą takich sukinsynów od "ducha". Mimo, że prawo nakazywało zarządcy robót drogowych umieszczenie znaku ostrzegawczego w odległości minimum 150 m od przeszkody - był na przeszkodzie - i oświetlenie przeszkody w nocy, a ja jechałem z prędkością dużo niższą od dozwolonej - orzeczono moją winę za rozbicie auta w nocy na nieoświetlonych i de facto nieoznakowanych robotach drogowych, a nie winę remontującego drogę. Czemu??? - bo kierownik nieprawidłowo oznakowanych robót drogowych był koleżką ze studiów biegłego, a biegły sędziny. A możliwość zakpienia z prawa dał im ten "duch", o którym Pan pieprzy.

A co, sąd powołał się

A co, sąd powołał się nań w werdykcie?
Myślę raczej że był to duch kumoterstwa:)

Według mnie prokurator głupio zrobił, trzeba było skierować sprawę do sądu a ów mógł orzec karę w zawiasach - byłby wilk syty i owca cała.

To jest: Robert Sobalski

To była sprawa cywilna

A nie karna, domagałem się odszkodowania za rozbite auto.
Rozbiłem auto będąc kompletnie zaskoczonym przeszkodą, która zablokowała mi oba pasy ruchu na drodze ekspresowej. Jechałem 70 km/h, a miałem prawo 110 - bo nie było opadów ani mgły, droga sucha...

Owszem - odwoływałem się do "sądu" wojewódzkiego.
Tu była jeszcze większa kpina.
Prawnik strony przeciwnej był wpuszczony na salę i dowcipkował sobie z "sędzią", gdy mnie trzymano za drzwiami.
"Sędzia" odrzucił ekspertyzę Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie (najbardziej kompetentnej instytucji tego typu w Polsce) powołując się na to, że "sąd" rejonowy nie zamówił tej espertyzy (odmówił umieszczenia jej w aktach) i w tej sytacji jest to świstek papieru.

Wyszedłem przed wyrokiem i jeszcze dopłaciłem 200 zł za rzekomą "obrazę sądu" - gdy obraziłem jedynie kauzyperdalną kurwę, nie sąd.

Konkluzja - "duch kumoterstwa" jest możliwy tylko i wyłącznie dlatego, że dopuszczono do kpienia z prawa w postaci wprowadzenia pojęcia "ducha".

P.S. Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie wykazał złamanie prawa przez wykonawcę robót w 8 (słownie ośmiu) miejscach. U mnie nie wykazał w ani jednym przypadku.

Moje drugie zdanie odnosiło

Moje drugie zdanie odnosiło się do sprawy Wildsteina.

A na marginesie, popiera Pan Ziobrę czy, kierując się antypatią polityczną, stoi za prawniczą samoobroną?
Proszę tylko nie kombinować odpowiedzi pośredniej - generalnie: za, czy przeciw?

To jest: Robert Sobalski

Nie popieram Ziobry

Przepraszam, niechcacy usunąłem. P. Robercie proszę wpisać jeszcze raz pod postem p. Gita i ja przekleję. Lesław.

No przecie Pan wie, że

No przecie Pan wie, że potopiłbym bydlaków w łyżce wody.

Widzę że nie stać Pana na oderwanie się od swej antypatii, nawet wbrew własnym interesom (homo politicus), przecież tego "ducha" stosuje właśnie prawnicza samoobrona, jako TK między innymi. Że o hucpie z listem "autorytetów" nie wspomnę.

To jest: Robert Sobalski

Niechcący?

Hmmmmm
Nie będę wklejał.

Albo wkleję - dla dobra przyszłych pokoleń:

ZIOBRO I JEGO POKAZÓWKA WZGLĘDEM PRAWNIKÓW TO DOKŁADNIE TO SAMO, CO PIĘTNOWANIE KUŁAKÓW, SPEKULANTÓW, BIKINIARZY.
Rasowy populizm z bolszewii rodem.
Odwrócenie uwagi od nich samych, wskazanie "wroga ludu".

Prawnik - jak każdy inny człowiek - stara się tak postępować, by jemu było jak najlepiej. Jeżeli jest możliwość robienia opłacalnych legalnych świństw - to będzie je robił - jak nie ten, to inny.
Jedyny sposób likwidacji tego zjawiska - to ustanowienie norm prawnych przez PARLAMENT- czyli m.in. przez ZIOBRĘ. Takie ustanowienie, by sądy działały szybciej i rzetelniej (np. za niedotrzymanie terminów i przekroczenie pewnego odsetka wyroków skasowanych przez SN - kary finansowe dla sędziów, przy recydywie usunięcie z zawodu).

Da się unormalnić, uprościć polskie prawo - tylko nikt nie ma ochoty tego zrobić - a już szczególnie populistyczna, socjalistyczna, a chwilami wykazująca bolszewickie ciągotki partyja o kpiącej nazwie:

"Prawo" i "Sprawiedliwość"

Pokazówka Ziobry? To raczej

Pokazówka Ziobry?

To raczej Pańska pokazówka odwracania kota ogonem.

Pokazówką był LIST nomenklatury prawniczej, wzmacniany propagandowo przez oligarchiczne media.

Ja to sobie myślę i

Ja to sobie myślę i osedełec kręcę, Panie MB, że BW, razem, wspólnie i w porozumieniu z tym K. co wyleciał z IPN - coś tam wykombinowali.
Jeśli się mylę, to tym lepiej.

To jest: Marek Bekier

Tak jest i jeszcze przy

Tak jest i jeszcze przy okazji godzili swoim interesem w bezpieczeństwo, obronność i sojusze. W związku z czym ten interes powinien im być obcięty. A tu taki awans.

A może to kop w górę?

A może to kop w górę?

To jest: rosomak

Pan Wildstein wedle mojej

Pan Wildstein wedle mojej oceny ma tylko jedno upodobowanie ideologiczne: zdrowy rozsądek. A z takim człowiekiem to można się zawsze dogadać choćby był i Eskimosem. (Z góry Eskimosów przepraszam chodziło mi wyłącznie o podkreślenie odmienności a nie jakości.)

To jest: Wojciech-Maltan

Zgadzam się z Panem. Ale z

Zgadzam się z Panem. Ale z B.W. nie zawsze :-)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: rosomak

Ja z opiniami pana

Ja z opiniami pana Dzikokamieńskiego również się nie zawsze zgadzam. Lecz śmiem twierdzić, że nie koniecznie trzeba się zgadzać, aczkolwiek warto się z nimi zapoznać.

To jest: jacek jarecki

Pan Wildstein i...

Jacek Jarecki
...zdrowy rozsądek. Ma Pan rację w 100%. Teraz, sam się dziwię, ze się wpisałem!
Wildstein do przodu a ... cieniaski do budy !!!

To jest: Michał Olejniczak

Jutro jako specjalny dodatek

Jutro jako specjalny dodatek promocyjny do GW będzie torebka z pianą z ust OberRedaktora, po tym jak sie dowiedział kto został prezesem.

Oj nadchodza ciężkie czasy dla AGORY. Jak zobaczyłem ich raport kwartalny to stwierdziłem, że spustoszenia dokonane przez Axel Springer sa dużo większe niż mozna było przypuszczać. I do tego Rapaczyńska odchodzi.
Finis Agorae?

Bądźmy poważni - Agora ma

Bądźmy poważni - Agora ma niższe zyski ale jest (i moim zdaniem) pozostanie firma rentowną. Stracili dużo pieniędzy na gniocie którym był Nowy Dzień ale nie oznacza to, że od razu firma padnie
Więc za M. Twainem "pogłoski o jej śmierci są mocno przesadzone".

To jest: Lesław

Czy go zabił, czy nie

Czy go zabił, czy nie zabił, ale znacznie go osłabił. Po upadku ND i wejściu Axla nic już nie będzie tak jak kiedyś. Może będzie normalniej.

Co do tego zgoda. Choć na

Co do tego zgoda.
Choć na marginesie przyznam, że w przypadku Dziennika z wielkiego "halo" wyszła przeciętna gazeta. Ale mam nadzieje, że w ciagu kilku miesięcy dopracują sie własnego, bardziej wyrazistego stylu.

To jest: Lesław

Ich styl nazywa się sprzedaż

Ich styl nazywa się sprzedaż. I mają ponad 300 tys.

Ci co myśleli że w Polsce się sprzeda gazeta prawicowa, srodze się zawiedli.

To jest: jacek jarecki

Miałem taką torebkę, dostałem w promocji..

Jacek Jarecki
...ale pan Szpila zaświadczy, że wywaliłem do śmietnika....bleeee

Czekam na filmy Jerzego

Czekam na filmy Jerzego Zalewskiego które tak ciekawie opisał we Wprost. I na inne tego typu.

PS. "Judejczyk" w tytule trochę nadmiarowy, wywołuje niepotrzebne dyskusje w komentarzach..

To jest: Lesław

Re: Czekam na filmy Jerzego

cytuję Mariusz Gniazdowski:
PS. "Judejczyk" w tytule trochę nadmiarowy, wywołuje niepotrzebne dyskusje w komentarzach..

Oczywiście "Judejczyk" był specjalnie, bo B.W. jakoś zupełnie mi nie pasuje do stereotypu Polaka - katolika. Co tylko potwierdza moją tezę, że ludzi trzeba oceniać niezależnie od ich pochodzenia czy wyznania.

Wildstein prezesem..

a czy ktos jest zdziwiony czy zaskoczony tym wyborem???

To bylo "smiesznie" przewidywalne,ze ponownie osoba z zydowskim pochodzeniem bedzie na czele najwazniejszego z mediow.

Jestem tym powaznie zaniepokojona.
Czy doczekamy sytuacji,ze na takie stanowisko bedzie wybierana osoba w konkursie do ktorego beda takze mogly stanac osoby bez zydowskich korzeni.??
Zeby tak bylo po sprawiedliwosci dla etnicznych Polakow...moze juz zreszta jest za pozno....Na wszystko.

To jest: Lesław

Liczyłem na Pani głos,

Liczyłem na Pani głos, pani Zyto. I się nie przeliczyłem. Robert Kwiatkowski zapewnie jest etnicznym Polakiem.

Re: etniczna Polka

Czy mogłaby pani przeprowadzić wywód swojej etniczności do 5 pokolenia wstecz, podpierając to zeskanowanymi metrykami przodków.
Ja w tylu pokoleniach swoich przodków mam krew polską, niemiecką słowacką, kozacką. Dlatego jestem zwykłym Polakiem
Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

A o co chodzi z tą krwią?. W

A o co chodzi z tą krwią?. W TVN24 podali, że szykuje się protestacyjna parada ludzi, którzy czuja się deprecjonowani i werbalnie poniżani okresleniem, że ich krew jest grupy zero...

To jest: rosomak

Po kądzieli czy po mieczu?

Po kądzieli czy po mieczu? Bo w większości wypadków to jednak nie wszyscy z tych przodków wkład genetyczny w pana byt mieli. (Y jest jeden a X-y lecą sobie na przemian...)