16 lutego 2006
Biuro Informacyjne Opus Dei w Rzymie
W ostatnich dniach dociera do nas szczególnie dużo pytań odnośnie filmu o Kodzie Da Vinci.
Chcielibyśmy powtórzyć: nie chcemy żadnej polemiki, nie będzie też bojkotu ani nic podobnego. Będziemy dalej starać się w zaistniałej sytuacji zachowywać w sposób przejrzysty, w duchu pogodnym i konstruktywnym.
Kod Da Vinci przedstawia zdeformowany wizerunek Kościoła Katolickiego. Promocja książki i filmu stwarzają dobrą sposobność do pokazania prawdziwej rzeczywistości Kościoła.
[...] Wiele osób czuje się zranionych brakiem szacunku w Kodzie Da Vinci do wiary chrześcijańskiej. Chcemy zachęcić te osoby do okazania ich sprzeciwu w sposób pogodny i konstruktywny: dając poznać jedną z inicjatyw edukacyjnych lub społecznych prowadzonych przez katolików w Afryce; albo przyczyniając się do ich utrzymania jakąś małą darowizną. Zdajemy sobie sprawę, że pomoc tego rodzaju jest raczej symbolicznym gestem, ale o konkretnym i pozytywnym wyrazie.
Informowanie o działalnościach społecznych katolików w Afryce to sposób, aby dyskusja wywołana przez Kod Da Vinci nie stała się bezpłodną. To sposób na to, aby debata przyniosła dobre owoce: lepsze poznanie podstawowego przymiotu Kościoła i konkretna pomoc osobom potrzebującym.
Równocześnie cały czas ufamy, że Sony-Columbia zdobędzie się na wrażliwość i okaże się zdolna do konstruktywnej reakcji. Łatwo zrozumieć, że nie wystarczy dać obrażonemu możliwości obrony, podczas gdy zniewaga nie zostanie wycofana. Stanięcie na wysokości zadania oznacza zapobieżenie zniewadze, kiedy jeszcze jest to możliwe. http://www.opusdei.pl/art.php?p=11848
Pisze o tym NAsz Dziennik
miłej lektury
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20...