Atakują Kuklińskiego, bronią sierpa i młota

Ciekawy wywiad z Z Józefem Szaniawskim, publicystą, twórcą Muzeum płk. Ryszarda Kuklińskiego,

- Sam zamiar uruchomienia muzeum pamięci płk. Kuklińskiego wywołał falę ataków...

- Wojciech Jaruzelski i jego poplecznicy wciąż nazywają Kuklińskiego zdrajcą, szpiegiem i dezerterem. Z ich punktu widzenia tak jest, gdyż Kukliński zdradził Związek Sowiecki i generała Jaruzelskiego. Natomiast zasłużył się narodowi polskiemu. Zasłużył się także Zachodowi i Ameryce, bo zapobiegł III wojnie światowej, którą Rosja Sowiecka pod szyldem Układu Warszawskiego szykowała co najmniej trzykrotnie w latach 70. i 80.

- Jaką funkcję ma spełniać to muzeum?

- Gdybym miał odpowiedzieć jednym zdaniem - jest to historia o tym, jak Polak pomógł Ameryce pokonać Rosję Sowiecką i zapobiec III wojnie światowej. To nie jest żadne muzeum tylko skromna izba pamięci. W tej chwili trwają tam prace organizacyjne.

- Według jakiej formuły będą prezentowane eksponaty?

- Chcę pokazać nie tylko Kuklińskiego, ale i wroga, z którym Kukliński walczył. To nie było coś abstrakcyjnego, jakiś komunizm w ogóle, ale konkretni ludzie. To był marszałek Wiktor Kulikow, dowódca Układu Warszawskiego, to był marszałek Siergiej Achromiejew, szef sztabu generalnego Armii Czerwonej, to był marszałek Dimitrij Ustinow, członek sowieckiego Biura Politycznego i minister obrony sowieckiej Rosji, prawa ręka Leonida Breżniewa, to był generał Gribkow, szef sztabu Układu Warszawskiego, to był w końcu generał Wojciech Jaruzelski i generał Czesław Kiszczak. Ci ludzie mieli zaufanie do Kuklińskiego, uważali, że on jest ich, tymczasem on w głębi serca ukrywał gorący patriotyzm. Był autentycznym Konradem Wallenrodem XX wieku. Według historycznych polskich wzorów przez 11 lat wyprowadzał w pole nie tylko polską bezpiekę, ale także sowieckie KGB i GRU. O tym jest ta wystawa.

- Co będzie można zobaczyć poza fotografiami?

- Unikatowe mapy Centralnej Agencji Wywiadowczej Stanów Zjednoczonych. Te mapy pokazują, jak czołgi z czerwoną gwiazdą miały dojechać do Atlantyku i zająć całą Europę Zachodnią. Zostały sporządzone według raportów płk. Kuklińskiego.


- Tymczasem w odbiorze prasy i polityków lewicowych i liberalnych sprawa muzeum koncentruje się na deptaniu flag sowieckich...

- Jednym z elementów tej ekspozycji jest rzeczywiście flaga sowiecka. Przypomnę młodzieży, która może tej flagi nie zna. To jest czerwona, komunistyczna flaga ze złotym sierpem i młotem oraz czerwoną gwiazdą. To były symbole Związku Sowieckiego, który Ronald Reagan nazwał Imperium Zła. Związek Sowiecki był imperium zła. Muzeum nie jest żadnym happeningiem z flagą sowiecką, tylko ekspozycją dotyczącą tematów militarnych, politycznych i historycznych. Symbolem zwycięstwa Polski będą historyczne flagi Armii Krajowej i "Solidarności" - tych flag będzie sześć. Pod nimi będzie ta flaga z czerwoną gwiazdą, ale nie po to, żeby ją deptać tylko, żeby symbolizowała polskie zwycięstwo po 60 latach okupacji sowieckiej.

Chcę podkreślić z naciskiem, że ta flaga nie symbolizuje już państwa rosyjskiego. W 1991 r. sami Rosjanie wyrzucili ją i herb ZSRS na śmietnik historii. Dzisiaj jest to trójkolorowa flaga rosyjska i dwugłowy orzeł. Obecne ataki dotyczące flagi sowieckiej to tak, jakby ktoś krytykował poniżane flagi państwa niemieckiego, jakim była III Rzesza, flagi ze swastyką.

Pamiętajmy, że pod tym złowieszczym sierpem i młotem, pod tą gwiazdą Armia Czerwona szła w 1920 roku nie tylko na Warszawę, ale i na Europę. 1,5-milionowa armia próbowała zająć także Niemcy i Francję. Dla Polaków ta flaga oznacza zdradziecki napad na Polskę 17 września 1939 r., rozstrzelanie bezbronnych polskich jeńców wojennych nad dołami śmierci w Katyniu, w Charkowie, w Miednoje w 1940 r. Wreszcie ta flaga była symbolem okupacji sowieckiej od 1940 do 1993 r., kiedy to ostatnie oddziały sowieckie opuściły Polskę właśnie pod tymi sztandarami.

Tragiczna w skutkach okupacja niemiecka trwała 6 lat. Sowiecka - o wiele dłużej.

- Jak wyjaśni Pan fakt, że pierwszym obrońcą flagi sowieckiej został wicemarszałek Bronisław Komorowski z Platformy Obywatelskiej, który z ogromnym zaangażowaniem wypowiadał się w prasie przeciwko umieszczeniu jej na podłodze?

- Dziwię się bardzo, że jeszcze dzisiaj w 2006 r. (!) są Polacy, którzy bronią zbrodniczego symbolu. Bronisław Komorowski jest dziś wicemarszałkiem Sejmu, ale przecież był ministrem i wiceministrem obrony narodowej. Skrzętnie ukrywał tajne dokumenty Układu Warszawskiego, które obrazowały plany agresji sowieckiej na Europę Zachodnią. Dopiero teraz minister Radosław Sikorski ujawnił te tajne dokumenty, które wcześniej przed Polakami w imię imperialnych interesów Kremla ukrywali kolejni polscy ministrowie obrony narodowej.

- Także w pierwszym poświątecznym numerze "Życia Warszawy" opublikowany został artykuł ubolewający nad losem flagi sowieckiej, w którym muzeum określono jako "kontrowersyjne".

- W muzeum litewskim na Łukiszkach w Wilnie flaga sowiecka - państwa, które było okupantem Litwy - leży na ziemi. Podobnie w Muzeum Wolności Węgier w Budapeszcie. W Muzeum Kuklińskiego ta flaga też będzie wisiała jako symbol totalitaryzmu!

Muzeum jest kontrowersyjne dla niektórych także i dlatego, że znajdzie się w nim fotografia generała Jaruzelskiego, z platynowo-złotym Orderem Lenina najwyższym odznaczeniem sowieckim, które przyznał mu Konstanty Czernienko za spacyfikowanie Polaków w 1981 r. Nigdzie więcej tej fotografii nie będzie, tylko w tym muzeum.

Ktoś chce uważać muzeum za kontrowersyjne - proszę bardzo. Tylko że mamy właśnie 2006 rok. Związek Sowiecki dawno nie istnieje. Układ Warszawski nie istnieje, nawet KGB nie istnieje. A niektórzy chcą dochować wierności tym nieistniejącym bytom.

Przypomnę, że pułkownik Wojska Polskiego i armii amerykańskiej Ryszard Kukliński spoczął z honorami w Alei Zasłużonych na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach, a na jego grobie są odlane z brązu dwa orły, które strzegą jego mogiły: polski i amerykański.

- Czy artykuł omawiany powyżej jest według Pana manipulacją?

- Raczej wyrazem pogoni za sensacją. Istotą tego muzeum nie jest przecież flaga sowiecka, a to, czego dokonał pułkownik Kukliński. To dyrektor CIA Wiliam Casey napisał do Ronalda Reagana: Nikt na świecie nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak. Najwyższa pora, żeby upomnieć się, by w Polsce istniały muzea czy miejsca pamięci takich ludzi jak rotmistrz Pilecki czy trzech polskich matematyków, którzy rozszyfrowali niemiecką "Enigmę". To jest właśnie polski wkład w walkę z totalitarnymi państwami - hitlerowską Rzeszą niemiecką i Związkiem Sowieckim.

- Kto pomagał przy tworzeniu muzeum?

- Nikt poza pułkownikiem Ryszardem Kuklińskim. Kiedy jeszcze żył, przekazał mi swoje archiwum.

- Czy jakieś instytucje państwowe włączyły się do tej inicjatywy?

- Nie. Muszę jednak powiedzieć, że ogromne zasługi mają kolejni burmistrzowie stołecznej dzielnicy Śródmieście: pan Jarosław Zieliński, w tej chwili wiceminister edukacji narodowej, burmistrz Jacek Sasin i burmistrz Mariusz Błaszczak. Bardzo im dziękuję. Lokal muzeum jest co prawda malutki, ale w doskonałym miejscu - na Kanonii na warszawskiej Starówce. Już w tej fazie organizacyjnej, kiedy jeszcze nie ma podpisów pod fotografiami, muzeum odwiedziło ponad 1200 osób. Prasa amerykańska podała, ze latem ekspozycję obejrzało wielu gości ze Stanów Zjednoczonych.

- Doczekał się Pan wreszcie oficjalnego uznania swojej działalności, która sięga jeszcze stanu wojennego.

- Otrzymałem Złoty Medal za Zasługi dla Obronności Kraju od ministra obrony narodowej, a 7 stycznia o godzinie 15.15 w katedrze polowej Wojska Polskiego otrzymam medal "Milito pro Christo". Podobny otrzymał kiedyś Jan Paweł II.

- To jest dowód, że zbliżamy się do IV Rzeczypospolitej...

- Myślę, że nie jest to przypadek, że to się stało właśnie teraz. Działalność, za którą dostałem kiedyś od sądu wojskowego 10 lat więzienia, dzisiaj jest zasługą dla wolnej Rzeczypospolitej.
W tym miejscu upomniałbym się o Krzyż Virtuti Militari dla płk. Ryszarda Kuklińskiego, który w walce z Rosją Sowiecką o wolną Polskę w okresie tzw. zimnej wojny narażał nie tylko własne życie, ale i życie rodziny - stracił przecież dwóch synów w niewyjaśnionych okolicznościach.

Jemu to nie jest potrzebne, ale dla młodego pokolenia Polaków to bardzo ważne, by wiedzieli, że Rzeczpospolita pamięta i nagradza za zasługi nawet tych, którzy już nie żyją.

- Dziękuję za rozmowę.

Wywiad pochodzi z pisma Polska Zbrojna

Flaga sowietystańska wg Łysiaka

Nie tylko jacyś tam pismacy "prodali diezy" o fladze sowietystańskiej w Muzeum płk. Ryszarda Kuklińskiego. Zrobił to także czołowy "pożyteczny idiota" różowych i czerwonych, powtarzający bezkrytycznie co koszmarniejsze ich brednie. Niestety, utalentowany literacko, a więc tym bardziej groźny.

W "Niezależnej Gazecie Polskiej" (nr 1) Łysiak napisał w pamflecie "Lustracjada" słów kilka o panu Szaniawskim. Oczywiście, opierając się na ubekistańskich śmieciach. Zakończył to jakże efektywnie: "Ostatnio tworzy "muzeum antykomunizmu", gdzie wycieraczkami mają być flagi sowieckie, a zwiedzających będzie się zachęcać do ich deptania. Co jest oczywistą (i to chamską) prowokacją".

A w ostatnim nrze "Gazety Polskiej, w felietonie "Krótka ławka", podaje do wierzenia m.in. dezinformacje o Piotrze Dardzińskim. W cytacie z listu jakiegoś zatroskanego o los PiS-u czytelnika, a jakżeby inaczej.

Dlaczego Waldemar Łysiak nie pisuje do jakiejś "Trybuny" czy innego "Nie"? Pozornie zwiększąłby spektrum poglądów wyrażanych w tych pismach. Taki alibi-prawicowiec.

Zastrzeżenie

deptanie flagi nie ma w sobie nic nagannego, pod warunkiem że jest to sztandar zdobyty na pokonanym przez siebie wrogu. W innym wypadku - żałosne.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: rosomak

To zastanawiamy się czy

To zastanawiamy się czy jest to tylko dziecinada czy też żałosna dziecinada?

To jest: Marek Bekier

Dlaczego? Zgodzę się w

Dlaczego?
Zgodzę się w przypadku gdy wróg istnieje, jest silniejszy a my wyżywamy się nad tą flagą w bezpiecznej odległości. Ale Związek Sowiecki odszedł w niebyt. Trochę ludzi się do tego przyczyniło. Jedni więcej drudzy mniej. Ci co więcej pewnie się nie bawią w jakieś deptanie. Ale dlaczego inni nie mogą się trochę powyżywać skoro sprawia im to przyjemność? Podarujmy sobie trochę luksusu!

Re: Dlaczego? Zgodzę się w

Jest jeden powód, dla którego nie należałoby tak robić. Otóż żyją jeszcze ci żołnierze Armii Czerwonej, którzy myślą, że nieśli wolność Polsce i właśnie walczyli pod tą flagą. Oczywiście, są w błędzie (sami byli przecież oszukiwani), niemniej należy szanować ich uczucia jako szlachetne.

Inne powody dla niedeptania zdezaktualizowały się lub wręcz ich brak było od początku istnienia tejże flagi jako państwowej.

Flaga sowiecka jako leżąca pod polskimi sztandarami ma znaczenie symboliczne. Ale deptana - jest doprawdy wątpliwą psychoterapią, niczym innym.

Armia Czerwona to gwałciciele i rabownicy

Czy to tych z pierwszej linii frontu ma Pan na myśli: hordę gwałcicieli i rabowników. To ich uczucia chce Pan szanować? Ja pozostanę przy szacunku do żołnierzy polskich, którzy walczyli z najeźdźcami sowieckimi.

Jeśli są krasnoarmiejcy, którzy do dzisiaj żyją w takich błędnych przekonaniach to należy jak najszybciej ich uświadomić jakiemu zbrodniczemu systemowi sie wysługiwali. Proszę im polecić "Czarną Księgę Komunizmu", to im dużo wyjaśni.

Re: Armia Czerwona to gwałciciele i rabownicy

Proszę tylko bez odpowiedzialności zbiorowej, bo wtedy wszyscy będą winni i nikt jednocześnie. Rozumiem, że w Kambodży to pasowało Pol Potowi, ale tu mamy Polskę i jest jednak inna cywilizacja.

To jest: Marek Bekier

Mniej więcej zgoda. Moja

Mniej więcej zgoda. Moja wypowiedź była ironiczna.

Z samego faktu, że flaga

Z samego faktu, że flaga będzie leżeć na podłodze, nie wynika, że ma być deptana, w charakterze wycieraczki, czy też bieżnika. W wielu muzeach eksponaty wystawiane sa w taki właśnie sposób i nikomu nie przychodzi do głowy, by je kopać. Co więcej, sam organizator mówi w tym wywiadzie, że flaga będzie "wisieć" podlegle, pod innymi bardziej godnymi, więc rozumiem, że nie ma na myśli tylko tego, że mu ta flaga "wisi i powiewa". Czyli burza w szklance wody. Jednocześni współcześnie istniejące flagi uzywane są np do opasywania bioder i tyłków kibiców sportowych i świat się nie zawala...Ja nie odczuwam potrzeby postponowania symboli, nawet jeśli są przebrzmiałe, lub były kiedyś złowieszcze. Ale jeśli sprawiedliwie wszystkich cieszyło urywanie łbów pomnikom Lenina czy Dzierżyńskiego, to jak się teraz pobrudzi kawałek materiału z tego samego panoptycznego magazynu - to też się nic nie powinno dziać...

To jest: Artur K.ewski

Czy jest coś złego

w deptaniu sowieckiej flagi? Ja widzę same pozytywy, a jak ktoś się wzdraga to odrazu wiadomo dlaczego.

Re: Czy jest coś złego

Panie K.ewski, proszę podać te "same pozytywy". I nie bawić się przy tym w Małego Freuda ("a jak ktoś...wiadomo dlaczego").

To jest: Artur K.ewski

RE RE :czy jest...?

Panie JBB, uważa pan, że w deptaniu sowieckiej flagi jest coś złego?Pozatym - nie bawię się w Freuda (uważam jego teorie za brednie)- tylko jest to prowokacja zabarwiona humorem.Czyli czymś, co jest panu zupełnie obce!

co jak co - ale humor?

to ja poproszę o śmiech z beczki, abym wiedział, kiedy się śmiać.

To jest: Artur K.ewski

Re: co jak co - ale humor?

cytuję pandada:
to ja poproszę o śmiech z beczki, abym wiedział, kiedy się śmiać.

To specyficzne poczucie humoru, nie dla wszystkich zrozumiałe, ale nie tracę .... ale ale pan mi jescze nie odpowiedział na komentarz o narodzie wybranym - czyżby nie miał pan argumentów? Pan nadzeja czerwonych? Bardzo mnie to cieszy!Pozdrawiam!

argumenty to ja mam zawsze :)

tyle, że wyrabiam dopiero 220% normy. No i niekiedy mogę coś przeoczyć, bo dziś już "jestem w pracy" i raczej zerkam niż czytam.

Pan K.ewski - humorzasty prowokator

Już pisałem wyżej, dlaczego nie powinno się deptać tej flagi. Zgadzam się, że nie bawi się pan w Freuda (zgadzamy się akurat w jednym: freudyzm to śmieć). Ale nadal bawi się pan w Małego Freuda, czyli w doszukiwanie się na siłę intencji ("Czyli czymś...obce!").

To jest: Artur K.ewski

RE;RE: coś złego...

Dopiero teraz przeczytałem pański poprzedni komentarz!
To pan się bawi w Małego Freuda.
I coż za delikatnośc w stosunku do uczuć innych, doprawdy, gdybym nie doświadczył w dyskusji pańskiej "delikatności" wzruszyłbym sie do łez. To oczywiście ironia- którą zapewne zna pan z definicji.
Co do meritum - są też ludzie,którzy do dzisiaj są przekonani, ze mordowanie bezbronnych w imię szczytnych idei jest dobre.
Więcej samobójcy wysadzający się w autobusie pełnym kobiet i dzieci są przekonani, że idą do nieba.
Rozumiem, że pan szanuje ich uczucia i głośno protestuje przeciwko nazywaniu ich terrorystami.
Pańskie krokodyle łzy nad uczuciami weteranów "wojny ojczyźnianej"
zupełnie do mnie nie przemawiają.
Nie wiem jakie są pańskie prawdziwe motywy i szczerze mówiąc nie chcę wiedzieć. Mogę się jedynie domyślać, nie tylko pan potrafii poznać kit. Życzę zdrowia.

Uuu, wyrąbał pan niczym Pstrowski,

równie dużo i bez sensu. Czy nie przyszło panu do głowy, że Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie, Gruzini itd. to też ludzie? I że nie wszyscy rabowali, mordowali, gwałcili; przynajmniej niektórzy byli po prostu żołnierzami i wcale nie byli żadnymi komunistami. Chodzi o fakty historyczne i o ludzką przyzwoitość.

Jeszcze raz napiszę: w taki sposób, w jaki flaga ZSRR będzie eksponowana w Muzeum płk. Kuklińskiego, nie razi nikogo rozsądnego i ma czytelny wymiar symbolu.

Gdyby flaga była tylko partyjna, a nie państwowa kraju, którego żołnierze walczyli z Niemcami, możnaby nawet drukować papier toaletowy z nią. Czemu nie? Nawet zakupiłbym rolkę.

To jest: Artur K.ewski

1

1

To jest: Artur K.ewski

Re: Uuu, wyrąbał pan niczym Pstrowski,

cytuję JBB:
równie dużo i bez sensu. Czy nie przyszło panu do głowy, że Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie, Gruzini itd. to też ludzie? I że nie wszyscy rabowali, mordowali, gwałcili; przynajmniej niektórzy byli po prostu żołnierzami i wcale nie byli żadnymi komunistami. Chodzi o fakty historyczne i o ludzką przyzwoitość.

Jeszcze raz napiszę: w taki sposób, w jaki flaga ZSRR będzie eksponowana w Muzeum płk. Kuklińskiego, nie razi nikogo rozsądnego i ma czytelny wymiar symbolu.

Panie JBB twierdzi pan; "dużo i bez sensu". A pańska wypowiedź to ma sens?
Chyba tak głeboki, że nikt go nie widzi.
To mają być argumenty?
Terroryści to też ludzie, większość nawet nikogo nie zabiła zanim się wysadziła w powietrze.
Wierzą,że to co robią jest dobre i ma głęboki sens.
I co, też mamy ich traktowac ze zrozumieniem i nie krytykować?
Z pańską logiką jest coś nie tak,(komuniści to też ludzie, jakby pan zapomniał).
O jakie fakty chodzi, likwidowanie odziałów AK? wysyłanie na "biale niedziwiedzie"czy rozwałka oficerów na miejscu? to nie zawsze były wojska NKWD.
Pan się chyba za dużo naoglądał "czterech pancernych".
Walczyli z Niemcami, walczyli z Polakami, walczyliby z każdym na kogo wzkazałby Stalin. Co to ma do rzeczy?
Jak im propaganda sowiecka zrobiła wodę z mózgów to ich problem.
Ocena bolszewizmu i sowietów a szczególnie ich stosunku do Polski chyba nie ulega wątpliwości?
Nasza kultura pozwala jednoznacznie określić te kwestie, czy bolszewizm i wszystko co symbolizowała flaga sowiecka było złem?
Tak, a zatem należy to wszystko potępić jako zło, flaga jest symbolem zła, można zatem (nie trzeba)wyrazić swój stosunek do zła symbolicznie dokonując aktu pogardy wobec symbolu tego zła.
Moje pierwotne pytanie - co w tym złego?
Nie rozliczamy idywidualnie tylko zbiorowo, nikt nie ma pretensji do żołnierza niekomunisty o czystm sumieniu. Ma sentyment do flagi sowieckiej jego problem (może jest głupi), nie wątpię, że weterani SS też mają sentyment do Swojej flagii - co z tego?
Mamy kierować się ich sentymentami?Drogi Panie to są brednie, pańskie rozumowanie jest wadliwe. Nie będę pisał więcej bo znowu mi pan zarzuci, że piszę dużo i bezsensu.
Pan za to piszesz mało i głupio!

To jest: rosomak

Wolę jednak aby flagami

Wolę jednak aby flagami posługiwali się w należyty sposób ci dla których zostały pierwotnie przeznaczone, czyli żołnierze na defiladach. Taki ot zdobyty sztandar miotnąć pod nogi na defiladzie zwycięstwa - to ma styl. To zawiera się w pewnej konwencji i posiada pewien symbolizm. Nawet tacy barbarzyńcy jak staliniści się tu z norm słowiańskiej kultury nie wyłamywali. Natomiast takie deptanie mimochodem dla "odreagowania", to przypomina mi raczej zbytnio "kulturę" bliskiego wschodu, czyli nazwijmy wprost - barbarzyństwo. Szydząc z pokonanego odejmujemy jedynie godności własnemu sukcesowi. Oczywiście nie implikuje to w najmniejszym stopniu że musimy być dla niego szczególnie mili...

To jest: Artur K.ewski

Re: Wolę jednak aby flagami

cytuję rosomak:
Wolę jednak aby flagami posługiwali się w należyty sposób ci dla których zostały pierwotnie przeznaczone, czyli żołnierze na defiladach. Taki ot zdobyty sztandar miotnąć pod nogi na defiladzie zwycięstwa - to ma styl. To zawiera się w pewnej konwencji i posiada pewien symbolizm. Nawet tacy barbarzyńcy jak staliniści się tu z norm słowiańskiej kultury nie wyłamywali. Natomiast takie deptanie mimochodem dla "odreagowania", to przypomina mi raczej zbytnio "kulturę" bliskiego wschodu, czyli nazwijmy wprost - barbarzyństwo. Szydząc z pokonanego odejmujemy jedynie godności własnemu sukcesowi. Oczywiście nie implikuje to w najmniejszym stopniu że musimy być dla niego szczególnie mili...

Ależ słowianie to barbarzyńcy, co do tego chyba nie ma wątpliwości.
Po prostu Polacy stracili "barbarzyńskość" na rzecz rycerstwa i honoru prowieniencji katolickiej, która to rycerskość staliniści wyśmiewali generalnie.
Flaga jest symbolem, sowiecka flaga symbolem wszystkiego co sowieckie.Moim zdaniem to jest oczywiste i każdy Polak może w ten sposób okazać jaki jest jego stosunek do tego co symbolizuje flaga sowiecka.
Dla mnie takie deptanie przypomina bardziej kulturę japońską, inna od europejskiej, ale nie uważa pan jej chyba za barbarzyńską?
pozdrawiam

nie deptać, nie nosić na koszulce

flaga jest nośnikiem zbyt wielu znaczeń. Lepiej ją zostawić w spokoju, aby nie rozsiewać niezdrowych emocji.

Re: nie deptać, nie nosić na koszulce

Jakie państwo - taka flaga.

Nepal jest górzysty

może pan to wykorzystać na potwierdzenie tezy

To jest: Rafał Poniecki

Z amerykanskiej robi sie gacie...

cytuję Catbert:
Jakie państwo - taka flaga.

i jakos to im nie przeszkadza. A w Polsce certola sie z sowiecka.
Niech powiesza przy wejsciu, ... zeby sie mozna bylo w nia wysmarkac.

Słowianie - barbarzyńcy?

Czyżby był pan nawiedzonym Chińczykiem, Hindusem albo Semitą (to najprędzej - takie właśnie było zdanie o Słowianach w ogóle i Polakach w szczególności Karla Marxa)? Tak, ci uznają się za jedynych cywilizowanych, reszta to dla nich dzikusy i/lub niewierni.

To jest: Artur K.ewski

Re: Słowianie - barbarzyńcy?

Jest pan rasistą?

Szanowac można pokonanego

Szanowac można pokonanego wroga co walczy honorowo. Nie widzę podstaw aby szanować flagę bandyckiego państwa, które napada w sposób zdradziecki i morduje oficerów strzałem w tył głowy... Sowiety to zaprzeczenie ideałów rycerskich
Dla Sowietów i ich symboli mam tylko bezbrzeżną pogarde

Nie męczcie się Państwo,

Nie męczcie się Państwo, to wszystko już było:

http://prawica.net/node/2185

kuklinski zdrajca!!!!

kuklinski zdrzdzil!!! wiecie jak przysiegal???!?! sluzyc wiernie Ojczyznie i Narodowi!!! i co ten s*******n zrobil??? sprzedal swoj Kraj anglosasom. agdyby teraz jakis inny "superbohater" sprzedal na ruskom bo mu sie nie podoba nasza partcypacja w unii brukselskiej to co to tez byscie pieli peany?!?!!? i k****a nie piszcie ze ten g****k stanal w obronie zasad. zdrada to zdrada. za zdrade i morderstwo czlowieka latarnia i sznur!!!!jasne?? rebublikanin >>caveant consules ne quid respublica detrimenti caviat<< ave!

A co to to na samym

A co to to na samym dole?

Sęk w tym że w tym przypadku to nie takie proste i jednoznaczne, dlatego gadamy.

To jest: BTadeusz

Zdradził Was?

to się mścijcie.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.