Kłamstwo oświęcimskie ? o Polakach, czyli o potrzebie historii.
24/04/2006 - 22:45
Skrót:
Czy spór jaki rozgorzał po ogłoszeniu propozycji Ministerstwa Kultury zmiany oficjalnej nazwy obozu w Oświęcimiu na ?Były niemiecki nazistowski obóz zagłady? wskazuje, że historia II wojny światowej i holokaustu jest własnością tylko niektórych środowisk?
Opis wydarzenia:
Reakcja Marka Sterna wiceprzewodniczącego Światowego Kongresu Żydów zawierała informacje o Polakach pracujących w obozie zagłady. Czy jest to tylko ignorancja czy może świadome zafałszowanie historii? Skoro tylko nieliczne środowiska żydowskie odcięły się od tego stwierdzenia należy zapytać skąd bierze się ta niewiedza? Czy kłamstwo oświęcimskie to tylko zaprzeczenie zbrodni holokaustu? Czy na naszych oczach nie powstaje nowa wersja kłamstwa oświęcimskiego, które kreuje udział Polaków w tej zbrodni?
Czy nam, Polakom powinno zależeć by pielęgnować prawdę o historii II wojny światowej i obozach zagłady? Czy w zjednoczonej Europie potrzebne jest wracanie do wydarzeń II wojny światowej i obciążanie Niemców za tamte zbrodnie? Dlaczego Muzeum Powstania Warszawskiego mogło powstać dopiero po 60 latach? Czy możliwe jest napisanie wspólnej historii Europy? Czy też koniecznej jest propagowanie zarówno w kraju jak i za granicą historii narodowej?
O tym warto rozmawiać.
Goście:
Kazimierz Michał Ujazdowski - Ministerstwo Kultury i
Dziedzictwa Narodowego
Arkadiusz Rybicki - poseł PO
Andrzej Nowak - "Arcana"
Dariusz Gawin - historyk
Bronisław Wildstein - "Wprost"
Tomasz Nałęcz - historyk, publicysta
Paweł Wroński - "Gazeta Wyborcza"
Jan Ołdakowski - dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego
Czyżby Panu Pospieszalskiemu (którego bardzo cenię za program "Warto rozmawiać") tym razem zabrakło odwagi? Jak tu przeprowadzić wyczerpującą dyskusję bez udziału Pana Michalkiewicza?!
A po czym Pan to wnosi. Któż jest reprezentantem tej merytorycznej szkoły dyskutowania? Jakie są kryteria przynależności?
W piątek S.M. był gościem programu "Po godzinach" i doskonale wyłożył swoje racje, w zasadzie zdominował dyskusję, adwersarzom coś brakowało argumentów. Tematem była tolerancja.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
a poza tym nie cierpię jego nowomowy i konstrukcji zdań oraz ciągłej chęci zabłyśnięcia jakimś niby-zagrabnym sformułowankiem.
Nie potrafię dyskutować z jego tekstami, ponieważ ich nie trawię.
wpadła mi w ręce książeczka opisująca wojnę polsko bolszewicką raz ręką Piłsudskiego a raz marszała Tuchaczewskiego - stała się dla mnie rzecz dziwna. Tekst Tuchaczewskiego rozumiałem od razu a Piłsudskiego musiałem powtarzać czasem i trzy razy by zrozumieć. Pojąłem iż przyczyną była tresura językowa PRL w ktorej sie chowałem. Mnie juz dawno puściło a Panu jak widać trzyma.
Hebrajska witryna www.ngr.co.il (własność "Maariwu", drugiej co do wielkości gazety w Izrale) pisze: "Polska ubiega się o zmianę nazwy obozu zagłady tak, żeby za morderstwa obarczyć odpowiedzialnością Niemców"
"Sztuka przeadresowania odpowiedzialności dotarła także do Polski. RP próbuje zmienić nazwę obozu zagłady Auschwitz, żeby podkreślić wyłącznie odpowiedzialność nazistowskich Niemiec za dokonanie największej zbrodni w dziajach ludzkości."
Haaretz pisze, nazywa polską ziemię: "ziemią przeklętą"
Portal internetowy Yediot Achronot: "Trzynaście godzin na tej przeklętej ziemi wystarcza w zupełności" - organizatorzy wycieczki szkolnej do obozu Auschwitz
Na podstawie dzisiejszej Angory, autor tekstu Filip Netz, korespondencja własna z Tel Awiwu.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Znaleźć konkretną gazetę, możliwie niezbyt mocno powiązaną (atak w najsłabszym punkcie :) i zaskarżyć, a potem procesować się z nimi, bojkotować etc. aż padną. Chodzi mi o to, że jeśli nie da się wytłumaczyć jak ludziom, to trzeba wyedukować terrorem. Taki odstraszający przykład może zdziałać cuda - jedyne co mnie martwi to fakt, że dla ludzi którym problem lezy na wątrobie kasa na taki proces jest nieosiągalna.
zwyczajnie rozmawiać i okraszać to faktami. Wydaje mi się, że nie można wypierać się polskiego antysemityzmu, bo taki istniał. Po prostu odróżnić bojkoty ławkowe od ludobójstwa na masową skalę.
Czytałem niedawno oświadczenie jakiegoś innego ważniaka z organizacji żydowskiej, że odpowiedzialność za holocaust ponoszą wyłącznie Niemcy. I tego nam potrzeba, a nie jakichś zapienionych antysemitów.
chyba że Waszmość do mnie pijesz ... Właśnie teraz mamy pieniaczy (vide Edward Moskal, świeć Panie nad jego, hm, niezbyt mądrą duszą) - a ja mówię o dojechaniu jednej konkretnej gazety, na zimno, do skutku. I co tu ma getto ławkowe do rzeczy?
bo nie tyle chciałbym dawać marchewkę, co ją otrzymać. Nie na siłę, a dlatego, że przyzwoity człowiek wie, że mi się ona należy.
Pieniactwa po stronie żydowskiej jest sporo. |Więcej pewnie niż po polskiej. Dlatego trzeba z nimi ostrożnie. W naszym interesie, bo prawda nam sprzyja. Nie ma się co na oszołomów wyszczerzać bez powodu - tylko ich wzmacniając.
Zaklada Pan, że mamy do czynienia z przyzwoitymi ludźmi po drugiej stronie barykady - a jako sceptyk i pesymista, ja w to nie wierzę. Ich powtarzanie klamstw wbrew faktom mówi samo za siebie. To w dużej części szubrawcy - i jako takich należy ich traktować.
----
Remember, remember, the fifth of November
Czyżby Panu
Czyżby Panu Pospieszalskiemu (którego bardzo cenię za program "Warto rozmawiać") tym razem zabrakło odwagi? Jak tu przeprowadzić wyczerpującą dyskusję bez udziału Pana Michalkiewicza?!
Ale jest prof. A.
Ale jest prof. A. Nowak.
Stefan Sokołowski
zabrakło odwagi...
miał być program o JOW... i nie ma
popierałeś JOW...i nie
popierałeś JOW...i nie popierasz
Michalkiewicz jest już spalony dla merytorycznej dyskusji
Jak dla mnie zresztą nigdy się do tego ten grafoman nie nadawał.
A po czym Pan to wnosi.
A po czym Pan to wnosi. Któż jest reprezentantem tej merytorycznej szkoły dyskutowania? Jakie są kryteria przynależności?
W piątek S.M. był gościem programu "Po godzinach" i doskonale wyłożył swoje racje, w zasadzie zdominował dyskusję, adwersarzom coś brakowało argumentów. Tematem była tolerancja.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
chodziło mi o tematy żydowskie
a poza tym nie cierpię jego nowomowy i konstrukcji zdań oraz ciągłej chęci zabłyśnięcia jakimś niby-zagrabnym sformułowankiem.
Nie potrafię dyskutować z jego tekstami, ponieważ ich nie trawię.
Rozumiem, ale to nie jest
Rozumiem, ale to nie jest powód, żeby usuwać albo domagać się wykluczenia Michalkiewicza.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
ja sie niczego nie domagam
po prostu ja wolę bez Michalkiewicza, a on mógłby występować w obronie własnej sprawy.
Chyba obejrzę. Po raz pierwszy od czasu odcinka masońskiego.
.
.
Panie (??) Pandada! Gdy przed trzydziestu laty
wpadła mi w ręce książeczka opisująca wojnę polsko bolszewicką raz ręką Piłsudskiego a raz marszała Tuchaczewskiego - stała się dla mnie rzecz dziwna. Tekst Tuchaczewskiego rozumiałem od razu a Piłsudskiego musiałem powtarzać czasem i trzy razy by zrozumieć. Pojąłem iż przyczyną była tresura językowa PRL w ktorej sie chowałem. Mnie juz dawno puściło a Panu jak widać trzyma.
a nie prościej
wypunktować błazenadę niż obrażać w marnym stylu???? A fe,kolego po prawicy.
co do tematu dyskusji w WR
czy będzie bardziej o tym jak Żydzi zareagowali bądź nie, czy raczej o sensie takiej a nie innej nazwy?
Mam nadzieję, że to drugie.
Żydzi zareagowali
Żydzi zareagowali różnie.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
to wiem
ale w zajawce jest tylko o reakcji Sterna.
O czymś innym pisałem
Hebrajska witryna www.ngr.co.il (własność "Maariwu", drugiej co do wielkości gazety w Izrale) pisze: "Polska ubiega się o zmianę nazwy obozu zagłady tak, żeby za morderstwa obarczyć odpowiedzialnością Niemców"
"Sztuka przeadresowania odpowiedzialności dotarła także do Polski. RP próbuje zmienić nazwę obozu zagłady Auschwitz, żeby podkreślić wyłącznie odpowiedzialność nazistowskich Niemiec za dokonanie największej zbrodni w dziajach ludzkości."
Haaretz pisze, nazywa polską ziemię: "ziemią przeklętą"
Portal internetowy Yediot Achronot: "Trzynaście godzin na tej przeklętej ziemi wystarcza w zupełności" - organizatorzy wycieczki szkolnej do obozu Auschwitz
Na podstawie dzisiejszej Angory, autor tekstu Filip Netz, korespondencja własna z Tel Awiwu.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wyjście jest jedno
Znaleźć konkretną gazetę, możliwie niezbyt mocno powiązaną (atak w najsłabszym punkcie :) i zaskarżyć, a potem procesować się z nimi, bojkotować etc. aż padną. Chodzi mi o to, że jeśli nie da się wytłumaczyć jak ludziom, to trzeba wyedukować terrorem. Taki odstraszający przykład może zdziałać cuda - jedyne co mnie martwi to fakt, że dla ludzi którym problem lezy na wątrobie kasa na taki proces jest nieosiągalna.
----
Remember, remember, the fifth of November
ja uważam, że trzeba na spokojnie
zwyczajnie rozmawiać i okraszać to faktami. Wydaje mi się, że nie można wypierać się polskiego antysemityzmu, bo taki istniał. Po prostu odróżnić bojkoty ławkowe od ludobójstwa na masową skalę.
Czytałem niedawno oświadczenie jakiegoś innego ważniaka z organizacji żydowskiej, że odpowiedzialność za holocaust ponoszą wyłącznie Niemcy. I tego nam potrzeba, a nie jakichś zapienionych antysemitów.
A kto mówi o pieniactwie ?
chyba że Waszmość do mnie pijesz ... Właśnie teraz mamy pieniaczy (vide Edward Moskal, świeć Panie nad jego, hm, niezbyt mądrą duszą) - a ja mówię o dojechaniu jednej konkretnej gazety, na zimno, do skutku. I co tu ma getto ławkowe do rzeczy?
----
Remember, remember, the fifth of November
getto ławkowe
właśnie ono nie ma nic do holocaustu. Podobnie jak i inne przykłady międzywojennego antysemityzmu polskiego.
A gazety w sądzie bym nie wykańczał, bo wolałbym szukanie u Żydów sojuszników.
Taka taktyka.
Kij i marchewka,
Panie pandada: Pańska i moja strategia bynajmniej się nie wykluczają.
----
Remember, remember, the fifth of November
no niezupełnie
bo nie tyle chciałbym dawać marchewkę, co ją otrzymać. Nie na siłę, a dlatego, że przyzwoity człowiek wie, że mi się ona należy.
Pieniactwa po stronie żydowskiej jest sporo. |Więcej pewnie niż po polskiej. Dlatego trzeba z nimi ostrożnie. W naszym interesie, bo prawda nam sprzyja. Nie ma się co na oszołomów wyszczerzać bez powodu - tylko ich wzmacniając.
I tu jest chyba różnica glówna między nami
Zaklada Pan, że mamy do czynienia z przyzwoitymi ludźmi po drugiej stronie barykady - a jako sceptyk i pesymista, ja w to nie wierzę. Ich powtarzanie klamstw wbrew faktom mówi samo za siebie. To w dużej części szubrawcy - i jako takich należy ich traktować.
----
Remember, remember, the fifth of November
trzeźwych antysemitów,
trzeźwych antysemitów, nomada
co za bezczel
co za bezczel