Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Katyń nieznany
Autor: Mariusz Wis, czw, 13/04/2006 - 20:54
Pamiętam dokładnie, jak płk Rudomin wśród wielu wstrząsających i niewiarygodnych przeżyć z tamtych lat wspomniał o nieznanym, zaskakującym fakcie, który miał miejsce w Kozielsku. Ujawnienie skrywanej przez 40 lat wstrząsającej tajemnicy ułatwiał specyficzny czas sierpnia 1981 r. w przeddzień 1-szej rocznicy Wielkiego Strajku, czas, w którym, rozliczano się z historią, odkrywano ją. Nie bez znaczenia był, dodający odwagi, imieninowy kielich u przyjaciela a mojego teścia, pułkownika Mariana Kucharskiego, przedwojennego oficera, więźnia oflagu Woldenberg. - Owszem, wiedzieliśmy, że Niemcy prowadzą wojnę z Polską mówił płk Rudomin - że napadli, ale uważaliśmy ich za cywilizowany naród. Na pewno przestrzegają Konwencji Genewskiej w traktowaniu jeńców. Tak wtedy w Kozielsku myśleliśmy wyjaśniał zdumionym słuchaczom. Dla mnie urodzonego 5 lat po wojnie to była szokująca, ale tylko historia, która zrodziła najprostszą odpowiedź na pytanie: dlaczego Stalin wymordował Polaków? Otóż najprostszym sposobem zlikwidował potencjalnie zagrażającą mu siłę militarną, tak jak likwiduje się wrogi czołg czy okręt. Nie zastanawiał się nad międzynarodowym prawem, nad etyczną stroną tego rozkazu. Partia, władza, wróg, zwycięstwo bez względu na cenę - to dobrze znane atrybuty totalitaryzmu, które przesłaniały humanitaryzm. Tak samo, w imię obłąkanych ideologii mordował swoich rodaków. Czyżby prawdziwa i bezpośrednia przyczyna tego mordu pozostawała nadal nieznana? Dotychczasowa wersja, podaje, że Stalin kazał rozstrzelać więźniów z pobudek ideologicznych (programowe likwidowanie inteligencji). Czy mogła być również inna przyczyna złożenia ludobójczego podpisu Stalina? Pamiętam dobrze program w publicznej TV, z przed 6-ciu laty, (dlaczego po godzinie 24-tej?), w którym wypowiadali się jeńcy z Kozielska. Otóż, każdego ranka, na apelu porannym począwszy od 3 kwietnia 1940 r. wyczytywano, konkretne z listy, osoby do wyjazdu z obozu. Wszyscy im zazdrościli, gdyż powszechnie sądzono, że jadą "w rodinu" i nastąpi długo oczekiwany koniec internowania. Niestety, był to tajny wyrok śmierci. Nikt jednak nie mógł ustalić klucza, według którego formowano codzienne grupy wysyłkowe. Żołnierze polscy nie byli ani wyczytywani według alfabetu, ani według miejsca zamieszkania, ani przydziału wojskowego, stopnia wojskowego, miejsca w baraku, czy oddziału obozowego. Żadnych reguł. Jeden ze wspominających te dni opowiadał, że starał się u komendanta obozu, aby go przydzielono do wysyłki z jego kolegą, ale otrzymał odpowiedź - "nie ma cię na liście". Ostatecznie opuścił Kozielsk w ostatniej grupie, a pociąg nie zatrzymał się na stacji pod Lasem Katyńskim, tylko zawiózł "cudem" (czyt. decyzją NKWD) ocalonych więźniów do różnych łagrów. Wszyscy oni twierdzili, że do dzisiaj nie wiedzą, dlaczego przeżyli, dlaczego nie zostali wyczytani na apelach porannych. Należy sądzić, że lista wyczytywanych, a potem zamordowanych Polaków w Katyniu była zgodna z petycją do władz Wehrmachtu, o której wspominał jej sygnatariusz, więzień Kozielska Franciszek Rudomin. Ci, którzy przeżyli po prostu jej nie podpisali. Można zadać sobie pytanie: czy to prawda? Czy potwierdzają ten szokujący fakt dokumenty? Co na to inni świadkowie? Dla mnie Katyń to historia, ale nie dla tych, którzy doświadczyli bezpośrednich krzywd i upokorzeń ze wschodu, bądź stracili tam najbliższych. Rozmawiałem z córką przedwojennego rektora Uniwersytetu Wileńskiego, której udało się wrócić do Polski wiele lat po wojnie i opowiedziałem jej o petycji w Kozielsku. Nie zdziwiła się. Stwierdziła, że w świetle doświadczeń "Innego Świata", które sama przeżyła, taka petycja była możliwa i sama by ją wtedy, z tamtą świadomością, podpisała. Ale teraz, nie zgadzała się, aby ujawniać takie fakty, uważając, że to nie jest sprawiedliwe. Ale czy historia w ogóle może być sprawiedliwa?
Marzec 2006 PS Spotkałem się z opiniami historyków, którzy sadzą, że taka petycja mogła się pojawić jako prowokacja NKWD, fałszywka. Pamiętam jak płk Rudomin twierdził, że to była petycja autentyczna, płynąca z głębokiego przekonania jeńców. Wytypowano nawet grupę, która miała za pomocą ucieczki wynieść ją poza obręb obozu. Jak twierdził, petycja ta znajduje się w instytucie historycznym wojska w Rembertowie, na terenie Akademii Wojskowej, gdzie po wojnie płk Rudomin pracował przez długie lata. Oprócz mnie, świadkiem tych słów, żyjącym do dzisiaj, był mecenas Stanisław Strzemieczny, żołnierz AK, więzień Oświęcimia. |
Z tego, co pan pisze płk
Z tego, co pan pisze płk Rudomin podpisał petycję, a przeżył Katyń...więc hipoteza, że podpisy pod petycjami były kluczem do likwidowania tych, a nie innych oficerów nieco się sypie już na wstępie... Jednak ta opowiedziana tu przez pana historia dośc dobrze obrazuje to, że ścieżki całej prawdy nie pokrywaja się nigdy z tymi, którymi podążają tzw. powszechne przekonania, jednoznaczne odczucia i pryncypialne oceny.
hipoteza
można ją weryfikować co zrobił Pan Sławek - ale jest pewne, że taka wersja zdarzeń jest dużo wygodniejsza dla rosjan.
karkołomna hipoteza
skąd pan wie, że ci co przeżyli nie podpisali petycji?
Tak do końca to nie wiadomo dlaczego Stalin i jego współpracownicy zdecydowali się zlikwidować naszych oficerów; względy ideologiczne są jedynie domniemaniem.
W 1940 r. nikt jeszcze nie był pewny wojny bolszewicko-hitlerowskiej dlatego chęć wzięcia udziału w niej jeńców po stronie niemieckiej była jakby na wyrost. Być może Stalin miał zamiar napaść na Hitlera (vide "Lodołamacz" Suworowa) ale dlatego jeńcy na dalekim zapleczu frontowym nie stanowili nawet potencjalnego zagrożenia.
W Rosji sowieckiej na całej przestrzeni jej istnienia fizyczna likwidacja ludzi była regułą i trudno dziś dochodzić pod jakim pretekstem mordowano tą czy inną kategorię przeciwników lub tylko uznanych za nieużytecznych.
Swoją drogą ostatnie zdanie relacji płk. Rudomina świadczy o tym niezwykłym micie pokutującym w naszym narodzie, że zwalczanie Komunistów przy pomocy hitlerowców było czym gorszym niż doprowadzenie do upadku i zupełnego zniszczenia państwa polskiego jak to się stało w konsekwencji kampanii wrześniowej
Tak do końca to nie wiadomo
Tak do końca to nie wiadomo dlaczego Stalin i jego współpracownicy zdecydowali się zlikwidować naszych oficerów; względy ideologiczne są jedynie domniemaniem.
Bez wdawania się w szczegóły ośmielę się zauważyć, że Ci ludzie to była elita, elita Polskiego Narodu. Nawet nie używałbym tu pojęć jak ideologia, Stalin et consortes byli cholernie praktyczni, pozbawili Polaków, najważniejszą tkankę, która mogła odbudować resztę narodu. Tych, których mogli to uśmiercili.
O tym decydował i Beria, i przede wszystkim Stalin.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
RE.Maiusz Vis -Katyn
Przeczytalem pana artykol.Wrucila mi pamiec wtedy jeszcze kiedy mieszkalem w Polsce pamiecia do zdjecia.Gdzie moja Babcia i Dziaek z dziecmi przed 1939 rokiem na wspolnej pozulklej fotografii.Dziadek jako oficer wojsak polskiego legionista,ktory w 1920 roku tkukl pod Warszawa sovietow.Zostal potem zamordowany wiosna 1943 roku w Katyniu,a Babcia z dziecmi jak i moja Mama spedzila szesc lat na Syberii.
Wojciech-Maltan ma racje to byla elita naszego Narodu i z tego doskonale sobie Stalin zdawal sprawe.
Dlatego niech sznowny netlork sie nie dziwi dlaczego moje wypowiedzi sa takie a nie inne...bo pochodze z rodziny gdzie wartosci Bog,Honor ,Ojczyzna sa wyryte zlota czcionka w moim sercu ,czyste jak gorskie potoki w naszych pieknych Karpatach.
Dziekuje za ten artykol i pozdrawiam
Jurek Debniak
.
Przepraszam - ale pragnę
Przepraszam - ale pragnę panu zwrócić uwagę, że noszenie obcego munduru nie kwalifikuje pana do powoływania się na BHO? Raczej wręcz przeciwnie.
Nastepny personalny atak -rosomak
...To przeciez to jest normalne na prawicy.net gnoic wartosciowych ludzi.....noszenie obcego munduru BHO....s.p. pulkownik Kuklinski mi sie odrazu przypomina....nie wspomnie o Kosciuszce czy Pulawskim..czy setkom zolnierzy w Armi Amerykanskiej polskiego pochodzenia i mlodej emigracji z Polski co sluzy w Armii Amerykanskiej...I nie zapomnieli kim sa i sa dumni z tradycji cztm jest Bog,Honor Ojczyzna...
PYTAM SIE JAK DLUGO TEN NETLORK BEDZIE TOLEROWAL TEGO TYPU PERSONALNE ATAKI WSTOSUNKU DO WARTOSCIOWYCH LUDZI....NIESTETY TEGO TYPU WYPOWIEDZI TO CZYSTE KOMUNY ZAGRYWKI
Jurek Debniak
Kula w lep ...zapytanie do Rosomaka
...nie mam prawa byc Polakiem...bo BOg.HONOR.OJCZYZNA nie naleza do mnie bo nosze OBCY MUNDUR....jestem zdrajca jak s.p.pulkownik Kuklinski i reszta Polakow ktorzy sluza w Armii Amerykanskiej.To co jak przyjade do Polski zapalic swieczki na grobie mojego przyjaciela S.P.ksiedza Jerzego Popieluszko czy grobie s.p pulkownika Kuklinskiego jak rowniez S.P Victora Sawickiego ,ktory byl i jest bo ja kontynuje jego dzielo....oscia w gardle dra roznych malowanych na czerwono patryjotow od 1939 roku.....To rozumiem dostane kule w lep jako kontynuacja najpierw Dziadka w Katyniu a teraz Wnusia,niech sobie za bardzo nie mysli ze my tak oddalismy wszystko.....KOMPROMITACJA BO TO WYSZLO NA TYM NETWORKU.....Czyli z tego wniosek ze prawica powinna sie zaczac czyscic......
Jurek Debniak
Panie Jurku, czy Pan troche nie przesadza ?
Uwaga Rosomaka rzeczywiscie byla niegrzeczna i nietaktowna, ale wysnuwac z tego wniosek, ze grozi Panu kula w leb? Chyba Pan troszke dramatyzuje. Cywile tak moga, ale zolnierze chyba nie powinni.
Poza tym: czy piszac o mieszaniu z blotem wartosciowych ludzi, mial Pan na mysli samego siebie? Moze troszke pokory - od oceny na ile jest sie wartosciowym, to sa inni ludzie. Nikt nie jest sedzia we wlasnej sprawie i tak jak cenie sobie Panskie spojrzenie z Iraku, noszenie munduru nie robi z Pana nieomylnej wyroczni. Bez urazy.
A tak na koniec: cos Pan taki wrazliwy co do pulkownika Kuklinskiego? Zanim Kuklinski pomagal Amerykanom, to przez iles lat byl oficerem w kontrolowanej przez sowietow polskiej armii. Z czym tu sie solidaryzowac??
A co do lustracji ma Pan oczywiscie racje.
----
Remember, remember, the fifth of November
Panie Konradzie, czy Pan trochę nie przeszkadza?
Panie Konradzie, lubię Pana czytać, ale teraz to Panu opadły skrzydła.
?kula w Łeb? u Pana Jurka? to raczej zwrot literacki, nawiązanie do polskich oficerów, a nie wyraz lęku, i to cywila, przynajmniej ja to tak odczytuję. Z tymi ?wartościowymi ludźmi? ? też Pan troszkę zbyt dosłownie,
A z pułkownikiem to wie Pan ? dla mnie żołnierz to żołnierz, na pewno nie ubek. Zarzucając służbę w prosowieckiej polskiej armii, to tak jakby Pan komuś zarzucał bycie fryzjerem w PRL-u. Lepiej patrzeć, w tym aspekcie na człowieka, nie na fartuch.
...A co do lustracji ma Pan oczywiscie racje.
Panie Krzysztofie
Dzieki za dobre slowo na wstepie, w Lublinie dzisiaj deszcz pada i moze stad te skrzydla opadniete i oklapniete :)
Co do meritum: dobrze, byc moze zbyt doslownie i niezbyt zyczliwie odczytalem wypowiedz p.Debniaka - ale irytuje mnie przywolywanie pelnego zestawu bogoojczyznianych zwrotow w co drugim zdaniu polaczone z poczuciem wyzszosci nad adwersarzami. Moze BHO odmieniane przez przypadki to jest amerykanski standard, ale do mnie to nie trafia. Zreszta nie bede sie powtarzal, bo sie ostatnio na podobny temat wypowiedzialem w formie pisanej dluzszej.
A Kuklinski ... Panie Krzysztofie, a skadzes Wasc ubecje tu wytrzasnal? Ja mam po prostu do Ryszarda Kuklinskiego stosunek, ehm, ambiwaletny. Oczywiscie poswiecenie, Wallenrod etc - prosze bardzo, kto kupuje takie kawalki w duchu tradycji romantycznej, droga wolna. Ale adiutantem przy Sztabie Generalnym LWP nie zostaje sie za rozpowszechnianie prawdy o Katyniu, tylko troszke za co innego. Cieszy, gdy ktos taki przejrzy na oczy i obudzi sie w nim sumienie ("Wieksza jest radosc w niebie z jednego nawroconego" itd), ale to nie moze oznaczac pelnej amnezji co do przeszlosci. Tyle.
----
Remember, remember, the fifth of November
Chciał bym Panu zwrócić
Chciał bym Panu zwrócić uwagę na fakt, że pomiędzy wynoszeniem na piedestał a gnojeniem atakowaniem itp. itd. jest jeszcze sporo miejsca na inną ocenę. Korzenie pamięć itp. Fajne. Nic przeciwko. Tylko jeśli pragnie Pan dyskutować o honorze to pragnę Panu również zwrócić uwagę na treść pierwszego przykazania. Składał pan przecie przysięgę pod obcym sztandarem. Więc proszę przyjąć do wiadomości, że Pańskie głośne odwoływanie się do patriotyzmu do Polski może u co niektórych wywołać lekki niesmak. Ponadto w przeciwieństwie do Kościuszki, czy jemu podobnych, służy Pan w wojsku zawodowym i nie pod przymusem. Ni jak ma się więc ich przywoływanie. Co do Kuklińskiego to owszem nie uważam go za bohatera. Pragnę również dodać, że honorowość nie jest warunkiem koniecznym bohaterstwa.
Chcialbym Panu zwrocic...Re. rosomac
....Prosze sobie wyobrazic ze nie mam zadnych w stosunku do siebie wyrzutow sumenia....Z szanownago pana wypowiedzi zorentowalem sie kim pan jest i jakie ma zaplecze w szerokim tego slowa znaczeniu.Coz przyklad s.p. pulkownik Kuklinsk ktory tyle lat razem z wami pracowal i pod waszym nosem wykrecil wam niezly numer.Ze do dnia dzisiejszego nie moga panowie spac po nocy.A teraz powiem panu dlaczego:Jak mieszkal w Ameryce to przekazal z detalami powiazania roznych slozb specjalnych. na wschod ,na zachud, na polnoc i poludnie...szerokie doswiadczenie i szeroka wiedza byla w to wlaczona.Dlatego jest to jeden z punktow ze Ameryka sie patrzy uwarznie jak srodowiska w Polsce:MONU,MINISTERSTWA SPRAW WEWNETRZNYCH,MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOSCI ,AMBASADY I KONSULATY I INNE PODOBNE SZTABY ...jak sie lustruja i dekomunizuja.Probowaliscie mu podciac skrzydla mordujac jego dwoch synow....Odwrotna sytuacja sie stala bo odkrecil kurki do konca.I co sie stalo Ameryka nie dala tyle dolarkow ile trzeba,mimo ze wojsko polskie jest w Iraku.Po co wyrzucic w bloto....Nikt sie tu nie da nabrac,czekamy na konkretne pociagniecia lustracji i dekomunizacji......Ten obcy sztandar o ktorym pan pisze przynosi krajom wolnosc....a jak wszechstronnie i technologicznie przeprowadzamy operacje to sobie prosze porozmawiac z polskimi zolnierzami ktorzy wrocili z Iraku i razem z nami pracowali.I ja tu rozumiem to powoduje nie tylko lekki niesmak ale rowniez i zazdrosc ze bylo sie przez tyle lat vasalem na zlomie T-54,T-55 i AK-47 mowiac obrazowo.
Tradycje niepodleglosciowe mojej rodziny i jak bylem wychowany w opozycji aktywnej do vasalstwa sowieckiego,gdzie wykrecilem wiele dobrych numerow pod waszym nosem [moze w przyszlosci ksiazke o tym napisze]i motorem ktory mnie napedzal i napedza niestety sa te trzy swiete slowa w naszej tradycji Bog,Honor,Ojczyzna.Przepraszam ze wywoluje to lekki niesmak,ja to rozumiem.Chcialbym rowniez zeby szanowny pan dorzucil do tej mojej kartoteki po tamtej stronie:rowniez szkolilem zolnierzy amerykanskich waszej taktyki na polu walki,wtedy kiedy mowy nie bylo na wejscie Polski do NATO.A to tak dla zabawy jak w Polsce bylem z jednym z tych co rozkrecal wasz aparat wladzy rezultatem byla Solidarnosc.Po co to pisze po to zeby pan wiedzia z jakim ptaszkiem ma pan doczynienia.Widzi pan panie Rosomak dobrych mialem nauczycieli pierwszej klasy zawodowcy i wiem jak lapac pingwiny za uszy.....Ja rozumiem te biedne poczciwe zwierzadka sa sfrustrowane bo sie na Sybirze klimat ewolucyjnie zmienia.bedzie cieplo i goraco jak sie zacznie dekomunizacja i lustracja.Coz biedna ptaszyna bedzie szukala schronienia w lodowkach.
Jurek Debniak
Jurek Debniak
....Prosze sobie wyobrazic
Gratuluję. Ja wolę pozostać jednak Chrześcijaninem.
Zapraszamy do Polski. Dawno Pan nie bywał służąc obcym. Zdziwi się Pan jak spoko wyżej wymienieni się niestety mają.
Skąd ta pewność że nie było w tym sporej lipy? W końcu paru pastuchów wielbłądów was nieźle ujajiło, więc ja w skuteczność amerykańskich służb jakoś nie wierze. Wie pan w tej grze punktu nie rozdaje się za postawę tylko za wyniki.
Serdecznie i głęboko dziękuję za podarowaną wolność i demokrację w Jałcie. Wielkie dzięki!
Wie Pan co... Na temat wartości uzbrojenia można by się wiele spierać. Aczkolwiek dzierżgając M-16 wymieniać AK-47 jako przykład kiepskiej broni? Insynuacje publiczne jakoby pan miał cokowiek wspólnego z amerykańskimi służbami. Ja raczej sądzę, że Pana to w pobliżu Iraku nawet nie było. Dokładniej. W trakcie rozpisywania się na temat rzekomych planów strategicznych paktu warszawskiego popełnił pan takiego merytorycznego byka, że jest raczej jasne, że pan się z oficerem NATO w życiu nawet porządnie nie napił. Można to z resztą bardzo łatwo zweryfikować: Proszę uprzejmie podać dzień rozpoczęcia przygotowania artyleryjskiego w 1991 w północnym Iraku.
Panie Jurku
No przesadza Pan, naprawde: jesli Rosomak sie z Panem nie zgadza, to automatycznie jest komuchem i ubekiem? Niech sie Pan zdecyduje: albo Pan pisze konkretnie, jakie to wielkie zaslugi ma Pan na polu zwalczania komuny w Polsce, albo - skoro z jakichs powodow sie nie da - to prosze przestac sie chwalic i traktowac nas, nie majacych zaszczytu sluzyc w armii wuja sama, z gory.
Tak swoja droga, to Pan swoja sciezke wybral (jest Pan w USA). Kto Panu dal prawo obrazac wszystkich pozostalych tekstami o pingwinach i wasalach? A ta Panska Ameryka wybrala sobie prezydenta, ktory mowi o mordercy Putinie "to szczery demokrata" - wiec prosze nie wstawiac glodnych kawalkow, jak to Ameryka broni wolnosci. Moze tak jak w Jalcie? Albo w Czeczenii, ktora USA oddaly Rosji w zamian za cisze nt. Iraku? Albo w Tybecie, gdzie przymusowa sterylizacja kobiet i aborcja to jest wg USA "wewnetrzna sprawa Chin"?
Bujac to my, ale nie nas. Ameryka zalatwia swoj interes w Iraku i to jest OK, ale nie badzmy hipokrytami.
I niech Pan juz wreszcie skonczy z tym Kuklinskim, bo UWAGA: mozna byc polskim patriota, miec poglady prawicowe, antykomunistyczne i wcale nie podziwiac nawroconego grzesznika pulkownika Ryszarda K.
----
Remember, remember, the fifth of November
Czy Bóg albo honor mają narodowość?
P. Dębniak jest obywatelem amerykańskim i służy swojej nowej ojczyźnie tak jak potrafi najlepiej.
Pańska wypowiedź jest nietaktowna.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Equadore oczywiscie....nitaktowna
....Oczywiscie ze jest nietaktowna...Bo zareagowalem jako uczciwy czlowiek i tak samo reagowali by ci co wymienile w moim komentarzu.Bo tych trzech wymienionych mialek okazje znac
....rowniez jest nietaktowne ze uzywam swojego imienia i nazwiska ze zdjeciem biorac odpowiedzialnosc za to co pisze.
.....rowniez jest nietaktowne ze nie biore lapowek a pokazuje prawde ,ktorej jestem naocznym swiadkiem
.....rowniez jest nietaktowne ze jestem prawicowcem konserwatysta i publikuje sie na tym networku [i razem tak z panem Andrzejem to moze jestesmy anarchistami Bo mam podobne charaktery i nazywamy rzeczy po imieniu bez obwijania w bawelne]
......rowniez jest nietaktowne ze chce widziec wreszcie dekomunizcje i lustracje obiecana w programie a blokowana przez tych rowniez prawicowcow co z prawica nie maja nic doczynienia,zmienili poglady bo sie wiatr zmienil,i kieruja statek co sie Polska nazywa powoli w kierunku Moskwy dajac atuty do wygrania nastepnych wyborow przez lewice.
..............mysle ze nie musze wiecej o nietaktownosci robic wykladow....my tu mamy problem z podstawowymi elementami etyki..i okreslenia kim sie jest i kogo sie naprawde reprezentuje i czyj interes.....zaslaniajac sie pseldonimami.
Jurek Debniak
Nie do pana było stwierdzenie
że wypowiedź była nietaktowna. Do p.Rosomaka.
Mój post jest odpowiedzią na jego post, jak widać z hierarchii postów.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Oczywiscie ze wiem...Eguatore
..Oczywiscie ze wiem...Ja tylko uzupelnilem i rozwinolem Panska wypowiedz....Pozdrawiam..
Jurek Debniak
Negatywna uwaga pana Rosomaka do pana Jurka...
...jest po prostu bezczelna (a nie tylko nietaktowna) i nie warto obwijac tego w bawelne. Ponadto przypomina mnie o naszych polskich typowych wadach narodowych. Slusznie pan Jurek napisal o takich naszych bohaterach jak T. Kosciuszko ktory takze nosil "obcy mundur".
Ja takze jestem obywatelem australijskim ale to mnie wcale nie przeszkadza byc polskim patriota zgodnie z piekna patriotyczna tradycja moich rodzicow wypedzonych przez Sowietow z Lidy.
Panie Jurku, nie warto przejmowac sie "pozytecznymi idiotami" w Polsce.
Doskonale pana rozumiem i popieram panska opinie w tej sprawie.
Ozi
no dobrze,dobrze,
pan rozumie i popiera,
ale gdzie jest odpowiedz na pytanie Rosomaka o podanie dnia rozpoczecia przygotowania artyleryjskiego w polnocnym Iraku w 1991 roku???
Czekamy.....wciaz czekamy....
no dobrze,dobrze,
pan rozumie i popiera,
ale gdzie jest odpowiedz na pytanie Rosomaka o podanie dnia rozpoczecia przygotowania artyleryjskiego w polnocnym Iraku w 1991 roku???
Czekamy..... czekamy....
A co właściwie miałoby
A co właściwie miałoby poświadczać podanie tej daty?
Wiarygodność danej osoby.
Wiarygodność danej osoby. Bo póki co to ja sądzę że on ma albo tylko wybujałą fantazję albo ewentualnie zespół czegoś tam pod czapą...
RE OZI - Rybki wyplynely
..Ja sie z panem calkowicie zgadzam ...nie warto tego obwijac w bawelne bo to widac golym okiem jak rybki wyplynely pod cisnieniem z metnej wody....Dla mnie to jest po prostu strata czasu....Bo wiem jak sie to wszystko bedzie dalej odbywac....Jest to przyklad nie w ramach jak to pan sie wyrazil "pozytecznych idiotow" ale jest to przyklad jak sluzby specjalne uzywaja swojej wiedzy zeby zamacic w glowie w celu zabezpieczenia swoich stolkow,powiazanych z dawnymi ukladami..I ja tu widze tylko na tym malym przykladzie jak bedzie trudna do przeprowadzenis w Polsce lustracja i dekomunizacja rowniez w stosunku do tych co wyjezdzali za zaslugi na zachod, okupujc, ambsady i konsulaty, lub dzialajac pod protektoratem "free will"...Ja nie dziwie sie tym wypowiedziom bo te wypowiedzi sprowokowalem uczciwym postawieniem sprawy i sieczka wyszla z butow.I nawet pani minister Zyta sie odezwala......Ludzie to czytaja ci co sa uczciwi na prawicy,beda mieli swoje zdanie i w pewnym sensie podejma decyzje bo widza potrzebe zmian.To zawsze sie tak odbywa jezeli wprowadzi sie uczciwosc do tych co uzywaja tej uczciwosci zeby uprawiac polityczne manipulacje i oszustwo.....Ja osobiscie nie musze niczego udowadnic w stosunku do mojej osoby i z kim mialem i mam przyjemnosc pracowac i byc zaprzyjaznionym.Bo przeciez same wypowiedzi jak to sie Pan Ozi wyrazil "pozytecznych idijotow",pokazuja jak druga strona reaguje prowokujac do pyskowki..Uzywajac swoich propagandowych doswiadczen z Marksistowsko -Leninowskich Uniwersytetow {sa to ludzie inteligentni w pewnym okreslonym zakresie]...do inteligentnego przekrecania kota ogonem. Jednoczesnie jak to robi pan rosomak ze swoim partnerem z zachodu ....przez prowokacje do neutralizacji i osmieszenia uczciwego czlowieka po to zeby nie oddzialywal swoimi doswiadczeniami na wartosciowych ludzi a dla tych co chwilowo zabladzili i dali sie kupic propagandowo ...powrot do Polskich wartosci.A dla mnie jednym z dowodow kim sa to po prostu podwarzanie autorytetu jakie soba reprezentowal i reprezentuje S.p. pulkownik Kuklinski...nie mowiac juz o S.P. Viktorze Sawickim..ktore podfolio w departamentach bylej i nowej KGB jak i tych "naszych polskich "sluzb specjalnych opartych o stare mafijne uklady....to podfolio nie daje im spac po nocy .Tym co sobie jeszcze mysla ze wroca do swojej narodnej i proletariackiej.
Patrzac sie na te sprawy z zachodu bogatsi o wiedze z tej strony w ktorej aktywnie uczestniczymy,widzimy te sprawy jasno.Dltego zbedne sa dla nas jakiekolwiek dyskusje.....
Serdecznie pozdrawiam .
Jurek Debniak
Re: J.Debniak -> Strasznie fajne towarzystwo
wzajemnej adoracji, ktore tu tworzycie z Panem Ozi. Ale jednak sprobuje sie nie dac przytloczyc waszym "autorytetem". Po kolei:
rozumiem, ze skoro sie z Panem nie zgadzamy, to wraz z Rosomakiem zostalismy zaliczeni do rybek wyplywajacych z metnej wody. Niezbyt mile, ale typowe dla Panskiego stylu.
"te wypowiedzi sprowokowalem uczciwym postawieniem sprawy i sieczka wyszla z butow.I nawet pani minister Zyta sie odezwala" - no, to nawet Zyta od razu reaguje jak Pan cos powie? Ho ho ...
".Ja osobiscie nie musze niczego udowadnic w stosunku do mojej osoby i z kim mialem i mam przyjemnosc pracowac i byc zaprzyjaznionym" - tu sie Pan myli, Panie Jurku. Jezeli w co drugim zdaniu powoluje sie Pan na swoje tajne informacje, ktore ma Pan dzieki znajomosciom i odpowiedniej perspektywie "Patrzac sie na te sprawy z zachodu", to powinien Pan jakos to poprzec albo dac sobie spokoj. Bo inaczej zachowuje sie Pan jak, za przeproszeniem, Lepper : wiem, ale nie powiem. Ja wierze, ze Pan jest tym za kogo sie podaje - ale skoro Pana informacje sa takie tajne, niech Pan o nich nie wspomina bo po prostu nie ma tego jak zweryfikowac. A chwalic sie to moze kazdy, bez urazy.
"druga strona reaguje prowokujac do pyskowk" - akurat do pyskowek to moim zdaniem prowokuje Pan, bo obraza Pan Rosomaka za jedna uwage. I jedzie Pan po wszystkich, ktorzy inaczej niz Pan definiuja patriotyzm.
" Jednoczesnie jak to robi pan rosomak ze swoim partnerem z zachodu" - dopatrzyl sie Pan juz spisku? czy tez moze o mojej skromnej osobie mowa? Jesli tak, to oswiadczam: pana Rosomaka znam tylko z forum, nigdy sie nie spotkalismy i ciezko tu mowic o partnerstwie. Jakimkolwiek.
"A dla mnie jednym z dowodow kim sa to po prostu podwarzanie autorytetu jakie soba reprezentowal i reprezentuje S.p. pulkownik Kuklinski" - czyli jesli ktos nie czci Kuklinskiego jako bohatera, to od razu musi byc absolwentem WUMLu? Moze niech Pan zbierze patrol i pojdzie wreszcie jakas WMD w Iraku znalezc, bo klayfikuje Pan ludzi kiepsko i niesprawiedliwie. Stosunek do plk. K. jako wyznacznik patriotyzmu? No bez kpin ...
"Dltego zbedne sa dla nas jakiekolwiek dyskusje" - to co Pan tu jeszcze robi? Dyskusja nie polega na tym ze sobie kadzimy nawzajem, tylko na scieraniu sie przeciwstawnych racji.
pozdrawiam,
Konrad Banachewicz
----
Remember, remember, the fifth of November
RE Konrad Banachewich
....krotko bo na rybki wyjezdzam,sluzbowym samohodem co sie Homvi nazywa.....Osobiscie lubie czytac pana komentarze,ma pan wiele wartosciowych przemyslen...jest pan czlowiekiem inteliginentnym i to cieszy....to nie jest kadzenie to sa fakty.....Wcale sie nie pomylilem ze jestesmy my Polacy urodzonymi zolnierzami bo lubimy fajtowac do upadlego.
Jest pan dla mnie ciekawa osoba podobnie jak sfrustrowany rosomak dlatego interesuje mnie osoby ,z ktorymi czsami sobie pofehtuje.Nie biore tych utarczek na powaznie to jest dla mnie po prostu relax od tych rzeczy ,ktore zawodowo robie.O ktorych czasami pan czyta w gazetach...a z roznych wzgledow nie moga byc publikowane.
Panu Andrzejowi z prawicy.net podeslalem jedno z moich ostatnich zdjec.Z tych moich egzotycznych wakacji to moze to opublikuje dla niecierpliwych milosnikow tego networku.
Serdecznie pozdrawiam.....
Jurek Debniak
Potocznie mówi się hummer.
Potocznie mówi się hummer. Bardziej oficjalnie HUMMVEE. A prawdopodobieństwo, że wyjedzie pan sobie na rybki w amerykańskim wojsku służbowym samochodem wynosi dokładnie 0%.
Hej,Panowie!! Co tam,zacięło się???
Pookładajcie się jeszcze troszeczkę....
To jest typowe glupawe madrzenie sie, tym razem ze strony ...
...pana Rosomaka, na dodatek pelne cynizmu, w odpowiedzi na pozytywnie otwarte, zarliwe patriotycznie mysli pana Jurka bedacego obywatelem amerykanskim ale z pewnoscia wielkim polskim patriota walczacym z zaraza komunistyczna.
Jeden wielki wstyd z powodu ktorego chec dalszego dialogu z takimi ludzmi przestaje miec jakikolwiek sens, takze i dla mnie.
Katyn posostaje symbolem polskiego meczenstwa doznanego od stalinowcow, ktore powinno zostac uznane jako ludobojstwo.
Dla tych ktorzy pragne poznac obiektywna historie Polski, nie skazona lokalnymi emocjami, pragne polecic "God's Playground" (Poletko Pana Boga) Normana Davies'a. Ale to znacznie trudniejsze niz glupawe i cyniczne wymadrzanie sie na prawicy.net.
Ozi
Panie Konradzie, nie ma to wiele wspolnego ze...
..."wzajemna adoracja", a raczej z podobienstwiem wieloletnich doswiadczen na Zachodzie gdzie jako obywatele tych krajow mielismy okazje wiele sie nauczyc i zobaczyc sprawy swiatowe z dalszej perspektywy, a nie tylko waskich zasciankowych interesow roznych malych partii politycznych w Polsce. Mysle ze widzimy troche "wiekszy obraz" i dlatego irytuja nas pseudo-intelektualne, negatywnie emocjonalne i pozbawione zdrowego balansu i kulturalnego taktu dyskusje, czesto bedace niczym innym jak tylko personalnymi atakami na takich ludzi jak my, pomimo naszego glebokiego patiotyzmu dla ojczyzny. A to tylko dlatego ze opuscilismy kiedys Polske z powodu szalejacego okrutnego komunizmu z ktorym walczylismy bez latwych kompromisow i zyjemy dzis godnie w krajach prawdziwie demokratycznych i madrze rzadzonych gdzie nie trzeba byc oszustem zeby zapewnic swojej rodzinie wygodne zycie. Jako polscy patrioci czujemy wielki zal z powodu trudnosci w budowie IV Rzeczpospolitej z powodu braku szerokiego poparcia w Polsce dla sil odnowy. Stare uklady sa nadal tam silne a zwykli ludzie robia wrazenie zmeczonych i apatycznych, tracacych wiare w jakakolwiek pozytywna zmiane obywateli. Wielka szansa dla Polski jest marnowana na naszych oczach i to nas, polskich emigrantow, mocno boli.
Ozi
Panie Ozi szanowny ...
Cos pecha mam ostatnio,bo ludzie dopatruja sie w moich wypowiedziach intencji innych niz zamierzone - ani chybi, przyjdzie nad stylem popracowac :)
Burknalem o wzajemnej adoracji, bo poczulem sie dotkniety uwagami p. Jurka (tudziez Panskim wsparciem dlan) nt plk. Kuklinskiego - nic na to nie poradze, ale maximum pozytywu co moge o nim powiedziec to "wrog naszego wroga naszym sojusznikiem" i nic ponadto, a peany wyglaszane na jego czesc uwazam za gruba przesade. I nie uwazam, zeby taki poglad robil ze mnie czerwonego. Natomiast w zadnym razie nie mial to byc atak personalny, a wylacznie krytyczna uwaga o stosowanej przez obu Panow linii rozumowania. Jesli zostalo to odebrane inaczej, przepraszam.
"sprawy swiatowe z dalszej perspektywy, a nie tylko waskich zasciankowych interesow roznych malych partii politycznych w Polsce" - zgoda pelna, zwlaszcza ze mieszkam za granica dopiero 3 lata, a przez czesc znajomych juz jestem traktowany de facto jak emigrant, choc wcale sie takowym nie czuje. I tez mi mowia, ze z daleka widac lepiej. A Panskie zazenowanie poziomem polskiej polityki podzielam - tez mnie zalamuje dychotomia: uczciwe balwany albo inteligentni zlodzieje.
"nie trzeba byc oszustem zeby zapewnic swojej rodzinie wygodne zycie" - niech mnie Pan nie doluje,co? Ja sie wlasnie zblizam do momentu kiedy musze podjac decyzje czy wracac, czy tez moze jeszcze poczekac. Nie powiem, zeby nieustanne lupienie podatkowe, odchodzace pod bogoojczyznianymi frazesami mnie do powrotu zachecalo :( Naprawde chcialbym zarobic na mieszkanie przed 50tka.
Z drugiej strony, jak mawia moj kumpel "ojczyzna to taki kraj, gdzie cie zawsze wpuszcza na granicy"...
"Wielka szansa dla Polski jest marnowana na naszych oczach i to nas, polskich emigrantow, mocno boli" - ha, mow do mnie jeszcze ... Naprawde bardzo dobrze to rozumiem, zwlaszcza jak mam stycznosc z Wegrami i Czechami pracujacymi ze mna. Jak to jest, ze u nich mozna bylo z tego czerwonego bagna ukladow wyjsc, a u nas ciagle taki !@#$ (autocenzura)? To jest pytanie za milion dolarow ...
Pozdrawiam Wielkanocnie i pojednawczo :)
Konrad
----
Remember, remember, the fifth of November