Pozwalam sobie przedrukować w całości dzisiejszy felieton RAZ-a w Rzeczpospolitej
Nienawidząc nienawiści
Za sprawą felietonu Stanisława Michalkiewicza znowu zrobiło się głośno o "mowie nienawiści". Ale, przyznam, ani oświadczenie Rady Etyki Mediów, ani list otwarty Marka Edelmana nie pomogły mi zrozumieć, co to takiego - i dlaczego, na przykład, nie jest mową nienawiści, gdy redaktor Pacewicz nazwie Michalkiewicza chorym psychicznie albo redaktor Blumsztajn doktora Gontarczyka pętakiem.
Za całą egzemplifikację "prymitywnego antysemityzmu" Michalkiewicza posłużyły dwa słowa: "judajczykowie" oraz "przedsiębiorstwo Holokaust" - pierwsze autorstwa Tuwima, drugie profesora Finkelsteina. Rada w karkołomny sposób wywodzi, że u Finkelsteina "przedsiębiorstwo Holokaust" nie jest obelgą, ale w Radiu Maryja - tak.
Rozumiem, że gdyby na przykład Konstanty Gebert użył mojego słowa "polactwo", to Rada przywoła go do porządku (czy rzeczywiście?). Ale idąc tą drogą, do oceny etyki dziennikarza nie wystarcza zajrzeć do tekstu, trzeba jeszcze zajrzeć mu - jak to niegdyś ujął profesor Aszkenazy - zupełnie gdzie indziej.
Niestety, trudno nie odnieść wrażenia, że tak naprawdę "prymitywny antysemityzm" stwierdzono u Michalkiewicza nie za język, ale za temat felietonu. "Przedsiębiorstwo Holokaust", czyli Światowy Kongres Żydów (o nim wszak, z nazwy, a nie o Żydach w ogóle, pisał Michalkiewicz) swą pazernością na mienie pożydowskie wzbudził potępienie także wśród samych Żydów (oprócz Finkelsteina ostro występował tu Charles Krauthammer).
Roszczenia, jakie zgłasza wobec Polski są bezpodstawne i krzywdzące, sposób ich dochodzenia oburzający, postawa polskich władz - żenująca i niepokojąca. Ale temat stanowi tabu, dokładnie tak samo, jak jeszcze kilka lat temu "polskie obozy zagłady". Zamiast zachłystywać się oburzeniem na Michalkiewicza, mądrzej byłoby odczarować także i ten problem, czyniąc go normalnym przedmiotem publicznej debaty. Niestety, nienawiść zaślepia - także nienawiść do nienawiści.
Rafał A. Ziemkiewicz
Stosunki polsko-żydowskie to bardzo trudny temat. Z pewnością wymaga delikatności i wyważenia z obu stron. Jeśli bowiem Światowy Kongres Żydów przypisuje nam Polakom współuczestnictwo w zbrodniach hitlerowskich, to jak traktować wściekłe zwalczanie wszelkich form wspomnienia nawet, że jest potężny konflikt interesów między roszczeniami żydowskimi, a Polską, która ponoć ma je spełnić. Tylko jako zamykanie nam ust i ubezwłasnowolnienie zarzutem antysemityzmu rękami samych Polaków.
Wolność słowa jest naszą podstawową wolnością. I wstyd za bohatera powstania żydowskiego, który walczył za wolność swojego narodu, a teraz chce odbierać wolność słowa nam. Nie ma zgody.
Andrzej
Ja też bronię Michalkiewicza
ale na Prawicy.net: http://prawica.net/node/3189#comment-60076
----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/
Nie wiem czy felieton Pana
Nie wiem czy felieton Pana Rafała to nie jedyny massmedialny głos w obronie prawdy i przeciw zaszczekiwaniu Pana Stanisława.
Z resztą nikt z meritum wystąpienia Pana Michalkiewicza już nie polemizuje (falsyfikowalne fakty). Socspecjaliści ograniczają się do podtrzymywania już tylko wrażenia nienawiści i antysemickości Autora i ,,Radia Maryja".
Nota bene sytuacja uatrakcyjniła się przez upowszechnienie stanowiska Światowego Kongresu Żydów w sprawie zmiany nazwy obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Nawet ,,media ostrożne" się dziwią...:)
Xporferus
R.E.M.
Wygląda na to, że Rada Etyki Mediów napisała oświadczenie w fazie głębokiego snu. A kto śpi, ten nie grzeszy... Ale też trudno traktować go nawet ze zwierzęcą powagą. Poluzujmy trochę: po prostu ci z REM byli nieprzytomni i tak mocno postanowili uderzyć w Radio z Torunia i/lub Michalkiewicza, że aż przekroczyli granicę śmieszności.
(R.E.M. - Rapid Eye Movement, faza głębokiego snu, z szybkim ruchem gałek ocznych)
JBB
To chyba nie był sen
Stanowisko jednego członka REM w tej sprawie:
Wyjaśnienie
W związku z kierowanymi bezpośrednio do mnie, jako do członkini Rady Etyki Mediów, licznymi pytaniami zarówno od dziennikarzy, jak i odbiorców mediów, moich czytelników i słuchaczy, czuję się zobowiązana opublikować nastepujące wyjaśnienie, co czynię ze smutkiem i przykrością.
1. Zgłosiłam votum separatum (na ręce sekretarza Rady Etyki Mediów) co do oświadczenia Rady w znanej powszechnie "sprawie p. Szczuki". Treść oświadczenia uzgodniliśmy, zgodnie z przyjętym w REM obyczajem, na wspólnym zebraniu poświęconym tej kwestii, jednak wysłane do mediów "Oświadczenie Rady Etyki Mediów" odbiegało zasadniczo od wcześniej omówionego. Tej upublicznionej wersji nie byłabym w stanie zaakceptować i podpisać. Uważam, że p. Szczuka podlega takim samym prawom i obowiązkom wynikającym z Karty Etyki Mediów, jak wszyscy dziennikarze, i nic nie zwalnia jej z obowiązku "rzetelności i staranności", a więc dowiedzenia się czegokolwiek o osobie, którą zamierza uczynić tematem publicznego wystąpienia telewizyjnego. Rada Etyki Mediów jak dotąd zawsze upominała wszystkich dziennikarzy, szczególnie co do tego rodzaju naruszeń Karty. Rada Etyki Mediów nie zajęła się przeanalizowaniem decyzji KRRiT co do wymierzenia kary wobec Polsatu - uznaliśmy bowiem wspólnie w dyskusji, że kara ta dotyczy także innego naruszenia zasad etycznych, w innej sprawie, którą się nie zajmowaliśmy.
W "sprawie p. Szczuki" zabierałam głos publicznie, tj. m.in. w Radiu Maryja, jeszcze przed wydaniem nieszczęsnego tekstu Rady Etyki Mediów i moja wypowiedź różniła się zasadniczo od tekstu późniejszego oświadczenia!
2. Oświadczenie Rady Etyki Mediów w sprawie felietonu radiowego red. Michalkiewicza, tak ostre w formie i tak błyskawicznie wydane, nie było tematem wspólnej dyskusji, tj. podczas zebrania. Dotąd, tj. od dwóch lat, obowiązywała nas zasada dyskutowania tak długo, dokąd nie wypracujemy wspólnego tekstu, kompromisowego, ale zgodnego z zasadami i sumieniem poszczególnych członków Rady - w każdej sprawie ważkiej, o szerokim zasięgu publicznym. Z afektami zawartymi w tym tekście także się nie utożsamiam.
Jednocześnie chciałabym wyjaśnić p. prof. Bogusławowi Wolniewiczowi oraz opracowującemu notatkę red. "WW", tj. autorowi tekstu zamieszczonego w "Naszym Dzienniku"
5 kwietnia br. ("Ataki na Radio Maryja służą celom politycznym"), że:
- skład Rady Etyki Mediów jest znany i upubliczniony, np. na stronie internetowej REM,
- tryb powoływania, kompetencje etc., także są jw. szczegółowo opisane,
- każdy zainteresowany może skontaktować się z poszczególnymi członkami Rady zarówno drogą internetową, jak i telefonicznie.
W moim przekonaniu, Rada Etyki Mediów jest gremium niezwykle ważnym dla prawidłowego funkcjonowania rynku medialnego w Polsce.
Szczególnie w okresie tak głębokich konfliktów i przemian mentalnych, moralnych, jakie pojawiły się, z wielką ostrością obecnie dotykając wszelkich środowisk dziennikarskich w naszym kraju.
Członkami REM są dziennikarze o dużym stażu, dorobku, rekomendowani i wspierani przez czołowe media i stowarzyszenia dziennikarskie. Przez ostatnie dwa lata, tj. przez prawie cały czas trwania ostatniej kadencji, poświęcaliśmy w REM ogromnie dużo naszego społecznikowskiego czasu na rozpatrywanie setek spraw, często tak ważkich jak - dla przykładu - kwestia podjęcia obrony konieczności lustracji i publikacji dotyczących lustracji (red. Wildsteina itp.).
W przypadku dwóch ostatnio wydanych oświadczeń, uważam, że zabrakło REM dotychczasowej mocy zespołowego działania, jakbyśmy i my mieli się stać "lakmusowym papierkiem" mętnej, stresującej sytuacji całego środowiska dziennikarskiego w naszej Ojczyźnie...
REM także potrzeba wsparcia i zainteresowania wypracowywanymi z rozwagą oświadczeniami, a nie tylko - zainteresowania nimi jedynie wybiórczo, fragmentarycznie, zależnie od partykularnych potrzeb poszczególnych redakcji.
Dezintegracja Rady Etyki Mediów to wielka gorycz i źródło osamotnienia dla dziennikarza, dla mnie.
Anna T. Pietraszek
REM - może to przypadek, ale ...
Rada Etyki Mediów;
"R.E.M. - Rapid Eye Movement, faza głębokiego snu, z szybkim ruchem gałek ocznych" - napisał(a) JBB.
Mnie to się kojarzy inaczej. Pseudonimu "REM" (ścisle Jan REM) używał Jerzy Urban, także wtedy, gdy był już rzecznikiem rządu (Jaruzelskiego) i gdy podjudzał do stanowczej rozprawy z niepokornymi księżmi, zwłaszcza z Jerzym Popiełuszką.
Zbieżność nazw zapewne przypadkowa. A zbieżność metod ?
witek.kalinowski@wp.pl
+48 501 514 786
skype: witold.kalinowski (+48 22 219 60 09)
No szabesjudejczykowie,
Żółta flaga - ostrzeżenie o znaczącym naruszeniu reguł dyskusji
Tak, to wielki wstyd
Nasi "starsi bracia w wierze" nie potrafią jakoś pozbyć się poczucia wyższości i wyjątkowości. Im zawsze wolno więcej. Oni mogą innych lekceważyć i obrażać. Dlaczego?
Do doskonałości doprowadzili narzędzie jakim jest "pałka" antysemityzmu. Każda nawet zasadna krytyka czy poruszenie niewygodnego tematu kończy się histerycznym atakiem i przylepieniem wiadomej etykiety.Sprawa S.Michalkiewicza to tylko kolejny i nie ostatni tego przykład.
Księdza Jankowskiego już się pozbyto. Teraz trwa akcja "zniszczyć Radio Maryja"
A co my na to ?
Myślę że nie było do tej
Myślę że nie było do tej pory lepszej okazji dla przydławienia nadwładzy michtrixu, wyjątkowa koincydencja zdarzeń obnażająca jego hucpiarstwo pozwala na akcję społeczną.
Heh, właśnie panie Adrzeju o tą wolność się rozchodzi.
Ja opórcz RM nie znam innego medium, w którym poruszany byłby problem stosunków polsko-żydowskich. Włączając telewizję i ogladając np. wiadomości na Polsacie słyszę ostrą, krytyczną jadkę na Stanisława Michałkiewicza, na RM, że kościół sobie nie może poradzić z tym siedliskiem podłego antysemityzmu bla, bla, bla... Poświęcane jest tej sprawie naprawdę sporo czasu antenowego podczas gdy wiadomość o kolejnym antyposlkim występku Urbana kwitowana jest tylko krótką wzmianką bez żadnych konkretnych cytatów. A ja wciąż czekam na poważną debatę w publicznej telewizji czy może już Tel-Avizji... No bo jak mam nazywać takie stacje? polskimi? skoro wiele faktów wskazuje na to, że jest odwrotnie, że są sterowane z zewnątrz.
Brakuje mi przejżystości nie mówię już o historii, ale o aktualnych wydarzeniach. W podawanych na codzień inforamacjach trzeba się przedzierać jak w jakimś zarośniętym gąszczu. Dezinformacja jaka panuje, zwykłego człowieka potrafi nieźle sponiewierać. Rozmawiając "na ulicy" z ludźmi jestem w stanie stwierdzić, że jedna osoba na dziesięć orientuje się co się wokół niego tak naprawdę dzieje. Teraz siedzę sobie "na necie" a za siedmioma górami, za siedmima lasami ktoś może puścić bombkę na Iran (no bo przecież po sławnej, słownej ekspresji o wymazaniu Izraela z mapy świata czas wojny stał się prawie oczywisty), a tym ktosiem jest nikt inny jak syjamski, a może trafniejsze będzie użycie zwrotu syjoński? sojusz dwóch państw Izrael-USA. Eh, zagalopowałem się, a miało być o wolności słowa, no właśnie może jakaś debata publiczna na temat ewentualnej wojny? Ciekawe czy w telewizji zahuczy o planach inwazji tak głośno jak zahuczało po wystąpieniu Michałkiewicza. Pewnie nie, dlatego, że to w "interesie Polski", mhm... a więc wychodzi na to, że te krzyki (o polskim antysemityźmie) jakie mają miejsce w naszym interesie nie są, no więc w czyim są?
No to przypomnijmy, o co naprawdę chodzi
W wyniku zagłady żydów * wiele nieruchomości w Polsce - o wartości szacowanej na ponad sześćdziesiąt miliardów dolarów - pozostało bez właściciela. Długoletnie poszukiwania sądowe nie doprowadziły do odnalezienia spadkobierców. Polski kodeks cywilny - zgodny w tej mierze z prawem cywilnym całej Europy - stanowi, że: "W braku małżonka spadkodawcy i krewnych powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu." (Art.935 par.3). Nie można mieć wątpliwości, że "gmina" oznacza tu jednostkę podziału administracyjnego państwa polskiego.
Światowy Kongres Żydów atoli lansuje pogląd, że chodzi tu o żydowską gminę wyznaniową działającą na danym terytorium; spadek po żydach, których spadkobierców nie udało się odnaleźć, miałby przypaść żydowskiej gminie wyznaniowej, a jeśli - co często bywa w Polsce - ta gmina już nie istnieje, powinien on przypaść następcy prawnemu gmin żydowskich, za którego uważa się (słusznie, czy niesłusznie) Światowy Kongres Żydów.
Roszczenie to należałoby określić jako bezczelne, gdyby nie było ono po prostu absurdalne.
--
* Małą literą. Chodzi o ludzi różnej przynależności państwowej i różnej narodowości, powiązanych wspólną religią. Jeśli więc "katolik", "muzułmanin", "protestant", "prawosławny" - to i "żyd".
witek.kalinowski@wp.pl
+48 501 514 786
skype: witold.kalinowski (+48 22 219 60 09)
Z moich obserwacji wynika,
Z moich obserwacji wynika, że fundamentalnym problemem jest niechęć do szukania złotego środka. Przez obie strony.
Język nienawiści istnieje. I panowie uważajcie, bo od gadania po pijalniach bawarskich zaczynał Hitler i wtedy też się z niego smiano.
To czy gruppenredaktor Pacewicz nazywa kogoś petakiem czy Michalkiewicz uzywa okreslenia ,,przedsiębiorstwo Holocaust" mnie jest za jedno. Obaj zaświadczają o tym, kim są. Smoleń miał na to dobre okreslenie,,odbili się od dna i się dno oberwało".
Miło by panom było, gdyby Niemcy powiedzieli ,,przedsiębiorstwo roboty przymusowe". Nie wiem jak to wygląda w innych kwestiach, ale raz miałem okazje obserwować nagocjację o zwrot gruntów gminie żydowskiej(po szkole rabinackiej w moim mieście) i gdyby nie paru kretynów z tzw. prawicy to rzecz zakończyłaby sie biznesowo korzystnie dla miasta. Niestety sprawa jest w toku i wygląda na to, że pomimo dobrej woli ze strony Żydów i chęci ustępstw, sprawa zakończyć się może niekorzystnie dla miasta.
Pytanie jest jak my reagujemy na tego typu język. Czy widzimy tylko to co mówi Pacewicz, czy Szczuka, czy też będziemy dostrzegać Michalkiewicza.
Dopóki na prawicy będzie akceptacja dla takiej masci kretynów, dopóty lewica będzie nas mogła łoić ile wejdzie za antysemityzm.
Złoty środek panowie.
I nadal twierdzę, że wyskok Michalkiewicza miał charakter przemyslany. Pewnie mu Interia teraz więcej za feleitony zapłaci.
Przedwojenne Gminy Żydowskie nie istnieją
"...miałem okazję obserwowac negocjacje o zwrot gruntów gminie żydowskiej..."
Prosze pana nie mozna zwracac czegokolwiek komuś kogo nie ma.
Przewdwojenne Gminy Żydowskie w Polsce po prostu nie istnieją i nie mozna ich reaktywowac bo nie ma kto tego zrobic.Ich członkowie zostali wymordowani przez Niemców i Gminy przestały istniec.
Powstajace dzisiaj Gminy Żydowskie nie maja w świetle prawa zadnej ciągłości prawnej z tymi przedwojennymi i w zwiazku z tym nie moga miec zadnych roszczeń z tego tytułu do Panstwa Polskiego i nikogo innego. Sa nowymi bytami prawnymi. I jako takie, organizacje wyznaniowe moga wystepowac do Panstwa o nadanie, powtarzam nadanie im własnosci gruntów,nieruchomosci itp. do sprawowania swojego kultu. I Państwo może nadac ale nie oddac.I tu jest zasadniczy spór.
Więc niech Pan łaskawie najpierw zapozna sie ze stanem prawnym a potem przedstawia kategoryczne sądy.
Odnośnie sprawy z Pańskiego miasta.Jeżeli ktoś- bez wzgledu na narodowośc- chce zrobic dobry interes to niech kupi grunt i wtedy wszystkiego najlepszego.
,,Więc niech Pan łaskawie
,,Więc niech Pan łaskawie najpierw zapozna sie ze stanem prawnym a potem przedstawia kategoryczne sądy."
Zapoznałem się. Tereny oraz budynki należące do gmin żydowskich(np. szkoły lub boznice) są zwracane polskim Zydom. Jest to na podstawie bliżej mi nie znanej umowy o charakterze ogólnopolskim z lat 90-tych, bazuje na opinii urzędu miasta. Takiemu zwrotowi nie podlega mienie prywatne.
U nas dochody z wynajmu nieruchomości gmina miała przeznaczyc na remont i utrzymanie zabytkowego cmentarza żydowskiego, a z jednego placu wogóle zrezygnowali. Ale oczywiście znalazło sie paru inteligentnych inaczej i umowy nie ma. Dobiło mnie hasło,,nie musimy oddawać Żydom". Teraz oddamy i to wszystko.
A twierdź Pan sobie że
A twierdź Pan sobie że "przedsiębiorstwo roboty przymusowe" odpowiednikiem jest "przedsiębiorstwa holokaust", to jak przyrównywanie c.... do palca, głupio ale można.
Złoty środek to dla Pana cisza odnośnie pewnych zagadnień, i w to graj Michtrixowi, takich uśmierzaczy mu właśnie trzeba.
"Wyskok kretyna Michalkiewicza", "tego typu język", "charakter przemyślany", "więcej mu zapłacą" - ot i wyjaśniło się, językiem miłości.
A dlaczego Pana to razi.
A dlaczego Pana to razi? Przecież to ,,swoisty język felietonu", jak powiedział nieoceniony pan Stanisław.
Cały czas podtrzymuję: czyta go wąska grupa fanów. Teraz będą go jakiś czas czytac wszyscy. I temu to miało służyć.
Radzę posłuchać Wildsteina w tej sprawie. On tez czuje się obrazony za Judajczyków. A może zacznijmy mówic o ,,Polaczkach"??
Michalkiewicz tak pisze od
Michalkiewicz tak pisze od lat a zasięg jego czytelnictwa wynikiem jest niszowości mediów pozwalających mu publikować, nie poziomu sztuki dziennikarskiej.
Domniemywaniem nieuprawnionym a nieprzyzwoitym przyświecających mu celów próbuje Pan zakryć i podważyć istotność spraw przezeń poruszanych, objętych u nas nieformalnym zakazem dyskusji, narzuconym przez media mainstreamowe i egzekwowanym środowiskowo a, jak teraz widać, również instytucjonalnie.
Ktoś tu referował stanowisko Wildsteina w tej sprawie, ogólnie przychylnego dla M. i przeciwnego rozpętanej histerii.
Polaczkowie takim samym realnym bytem są jak żydkowie, ma Pan coś do powiedzenia na ten temat to proszę mówić, nie zaś stawać po stronie kneblujących usta pod pozorem walki z antysemityzmem.
Nie wiem co kto referował o
Nie wiem co kto referował o czymś co ktos mówił(klasyka źródłowa w wydaniu Michalkiewicz) tylko słuchałem co mówił Wildstein w obecności Michalkiewicza w programie WiO w TVP 1, dzis w godzinach 13.10-13.30. I twierdził, że zgadzjąc się co do meritum(i ja temu nie przeczę) czuje się obrazony tonem. I to on powiedział Michalkiewiczowi o ,,Polaczkach".
Pisarstwem Michalkiewicza się nie interesuje, znam ciekawsze lektury i mało mnie interesuje jakiego języka uzywa od lat. Nie toleruje ludzi, którzy sposobem na zycie zrobili obrzucanie błotem wszystkich dookoła.
Proponuje zauważyć, że np. RAZ, który też używa ostrego języka nie jest sekowany w mediach. Pisuje i w Newsweeku i w Rzepie podobno ostanio i książki sie jego dobrze sprzedają. I nie słyszałem, żeby kogokolwiek tak oflugał.
A może jednak chodzi o poziom??
Chodzi o tematykę. Reszta
Chodzi o tematykę. Reszta to pretekst.
Taka jest rola felietonisty, oczywiście nie w Pańskim ujęciu "obrzucania wsystkich dookoła błotem", a po prostu krytyczna wobec rzeczywistości.
Michalkiewicz pisze sprawnie, dowcipnie i stylowo - felietonistą mógłby być w każdym medium, gdyby nie tematyka unikana przez innych pod groźbą zawodowego ostracyzmu zaszufladkowaniem przez Michtrix.
Z ciekawością
Czarno-Biała flaga - ostrzeżenie o niesportowym zachowaniu (łamanie reguł dyskusji)
??????????????
????????????
Poniewaz Ziemkiewicz
Poniewaz Ziemkiewicz napisal/wydal ksiazke pt. "Polactwo" od razu okrzyknieta wielkiem literackim wydarzeniem. Uchodzil wtedy za kumpla Michnika. Cale srodowisko opiniotworcze zachwycone bylo przynajmniej tytulem ksiazki. W zwiazku z tym Ziemkiewicz juz moze bywac w TVN i pokazywac sie jako autorytet.
Pan Michalkiewicz jeszcze sie nie sprzedal i mam nadzieje, jestem pewnien, ze tego nie zrobi.
Krzysztof Kałębasiak
Krzysztof Kałębasiak
Coś się Panu, hm, pomylilo
Toż w tej książce Ziemkiewicz jeździ po Michniku na co drugiej stronie prawie - a rzeczony AM wytoczyl mu proces o znieslawienie. Newsweek recenzując "Polactwo" skrytykowal Ziemkiewiczową "obsesję" piórem Bratkowskiego. Jesli tak wyglada wedlug Pana kumplowanie się, to chyba wolę być Pańskim wrogiem niż przyjacielem :)
Niech Pan zajrzy chociaż do recenzji przed formulowaniem tak kategorycznych sądów, które w tym przypadku są kompletnie mylne.
----
Remember, remember, the fifth of November
Konrad Banachewicz
Śmieszne rzeczy Pan pisze
Ziemkiewicz kiedykolwiek kumplował się z Michnikiem?
U mnie, na pełnym niewychowanych ludzi osiedlu, mówi się w takich przypadkach: "Co brałeś, za ile i daj spróbować."
Is there anyone here who doesn't know, we're under fifteen feet of pure white snow?
Tam. gdzie Michalkiewicz pisze,
tam się nikt nie czuje urażony tym, co pisze.
Twierdzenie, że czyta go wąska grupa fanów, jest nieuprawnione. Po pierwsze tych miejsc, w których pisze, jest wiele; w tym słuchacze RM, którzy być może przekręcają czasem jego nazwisko i nie wszystkie aluzje są w stanie wychwycić i rozpoznać, ale wiedzą, kim Michalkiewicz jest. Po drugie, jeżeli to, co pisze lub mówi, wzbudza reakcję tak licznych kręgów tak wysoko stojących w hierarchii społecznej, to to nie jest zjawisko niszowe.
Michalkiewicz pisze prawie wyłącznie o "polaczkach", a także o "judajczykach", "niemiaszkach", tzn. o różnego rodzaju niedorostkach do własnej tradycji i kultury, którzy uzurpują sobie prawo do regulowania spraw tego świata. Michalkiewicz w ten sposób sprzeciwia się demokratycznym zamachom na równość i wolność pojedynczych ludzi i całych grup społecznych. Jako instrumentu do obrony używa takiej wersji prawdy (i takiego języka), która nie została przefiltrowana przez poprawność polityczną.
http://prawica.net/node/3189#comment-60076
----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/
Wyręczył mnie Pan
Pozdrawiam
A mnie z kolei zdumiewa
A mnie z kolei zdumiewa cała ta dyskusja o Żydach, która toczy się pomiędzy przedstawicielami prawicy i ogólnie rzecz biorąc lewicy. Z całym szacunkiem dla tego starożytnego narodu, to ich tu w Polsce jest co kot napłakał i nie są w Polsce żadnym problemem (o ile byli kiedykolwiek problemem). Mamy strajk w służbie zdrowia, rząd, który nie potrafi rządzić, partię rządzącą, która chce oddać walkowerem z trudem zdobytą pozycję lidera, naprawdę są inne tematy.
A to, czy Żydzi uważają się za naród wyjątkowy, czy nie, to ich własna sprawa. Wielu Polaków, nawiasem mówiąc, tez tak uważa o naszym narodzie i jakoś z tym żyjemy.
Dyskusja toczy się nie tyle
Dyskusja toczy się nie tyle o Żydach co o "polskich obozach koncentracyjnych", i w tym kontekście dopiero o Żydach, ich obecna liczebność w Polsce nic tu do rzeczy nie ma. Gdyby temat nie był ważny nie rozmawialibyśmy, a Pan i tak nie musi, po co jednak zaciemnia sprawę świergoleniem? Odpowiedzi nie oczekuję.
Zrobię Panu przyjemność i
Zrobię Panu przyjemność i odpowiem;-)
Co Pan rozumie przez świergolenie? Stwierdzam tylko, że dyskusja nie ma sensu, do niczego nie prowadzi i jest z obu stron jakąś tam namiastką prawdziwej dyskusji o prawdziwych problemach. Proszę mi z łaski swojej wykazać, w jaki sposób demaskowanie żydowskiej chciwości tudzież polskiego antysemityzmu ma znaczenie dla nas, mieszkańców kraju nad Wisłą, tu i teraz?
Biorąc pod uwagę kwoty
Biorąc pod uwagę kwoty ewntualnych roszczeń reprywatyzacyjnych - ma kolosalne.
Cywilizacja coraz bardziej "judeo" a coraz mniej chrześcijańsk
To nie są w ścisłym rozumieniu żądania reprywatyzacyjne. Nie dotyczy to teraz wcale roszczeń ze strony właścicieli lub spadkobierców (tak jak my rozumiemy to w tradycji prawa rzymskiego). Jest to coś, co przypomina rodzaj próby uzyskania haraczu płaconego jednemu plemieniu przez inne "plemiona". O dziwo takie pozornie oczywiste spojrzenie na te sprawy , wydaje się skrzętnie omijane !
Zaczęto jakiś czas temu na zachodzie używać moim zdaniem niefortunnej nazwy "cywilizacja judeo-chrześcijańska". Jeśli jednak ta nazwa jest trafna, to robi się ona coraz bardziej "judeo-" a zdecydowanie coraz mniej "chrześcijańska"...
Na Pańskie dziecinne
Na Pańskie dziecinne pytanie odpowiedział już Pan Lesław, ja jeszcze dopowiem o zmanipulowanej już a manipulowanej nadal opinii światowej odnośnie polskiej roli w II WŚ a szczególnie w odniesieniu do holokaustu.
Świergolenie to pojęcie wywodzące się ze Związku Radzieckiego, oznacza werbalną, na pokaz, poprzez używanie nowomowy i pochwałę działań systemu - jego akceptację, w intencji niewychylania się z obowiązującego domyślnie obywatelskiego kanonu.
Na dzisiejsze potrzeby nazywam tak bezmyślne, bezrefleksyjne powtarzanie "prawd" Michtrixu przez osoby urobione przezeń mentalnie.
Trudności intelekualne??
Drogi panie nie wiem, czy pańskie poglądy są wynikiem wyboru, czy też może trudności z rozumieniem rzeczywistości?
1.Poszukiwenie tkz.złotego środka(płaszczyzny porozumienia)ma sens jedynie wtedy, gdy strony sporu maja szczerą chęć porozumienia i uczciwe intencje! Jaka może być płaszczyzna porozumienia pomiedzy właścicielem lokalu a bandytami wymuszającymi haracz??
2. Język nienawiści istnieje? Coż w takim razie potępiając tej język, sam go pan używasz kilka zdań dalej "dla takiej maści kretynów"! Ja natomiast twierdzę, że nic takiego nie istnieje - jest za to kilka osób które nie mają szacunku dla drugiego człowieka(samych siebie też nie szanują) i jego godności i używają inwektyw zamiast argumentów!!!
Szczuka nie mając argumentów drwiła i kpiła! Michalkiewicz ma trochę prześmiewczy styl(ma go od dawna), ale treść jego wypowiedzi była mertoryczna i na temat - nie kłamał i miał coś do powiedznie w przeciweństwie do Szczuki i Pacewicza!
W jego wypowiedzi inwektyw nie napotkałem!
Natomiast powoływanie się na Hitlera w kontekście prawicy.net jest co najmniej dziwaczne,to co pan tu robisz? Prowadzisz akcję uświadamijącą z ramienia GW?
3.Przedsiębiorstwo Holocaust versus przedsiębiorstwo roboty przymusowe!
Obnaża całkowiecie pańskie braki intelekualne lub stroniczość!
PH - jest nazwaniem po imieni praktyki kiedy wpływowa grupa ludzi mających dalekie związki z zamordowanymi przez hitlerowców Żydami, kierowana chciwością chce wszelkimi metodami wydusić pieniądze! Do czego nie ma żadnych podstaw! Metodą nacisków, szantażu i i propogandy kłamliwie ukazującym rolę Polaków w czasie IIwojny światowej!
PRP - nie ma racji bytu są to jedynie wątłe i niewielkie odszkodowania dla konkretnych osób, ktorym się takie odszkodowanie za przymusową pracę należy!
Tak więc pańskie porównanie jest nie tylko nietrafne, ale też dalece fałszujące rzeczywistość! Pan Adam M. może być z pana dumny!
A niech sobie lewica gada co chce! ja bełkotu nie mam zamiaru słuchać!
I będzie dobrze jeśli prawicowcy nie będą się tak opinią lewaków przejmować i sami nie będą pisać bredni o Hitlerze, który jak wiadomo socjalistą był!Nie Prawicą!
Język stosuje w stosunku do
Język stosuje w stosunku do Michalkiewicza taki, jak on stosuje wobec wszystkich naokoło. Więc nie ma się co obrażać. Nie chodzi o nazywanie tego tak, czy inaczej. chodzi o sposób mówienia o ludziach. Innych. nieważne czy Żydach, czy Polakach.
I klepanie Hilera jest tu jak najbardziej uzasadnione i to niezależnie czy był socjalistą, czy prawciopwcem. Jedna cholera. chodzi o to jakiego języka używał.
A co do przedsiębiorstwa: co sie Pan tak piekli?? Ja Panu pokazuje, co mogą mówić Niemcy o nas. I będzie to w takim samym stopniu uprawnione co mówienie o PH. A dlaczego by nie?
Radzę posłuchanie tego co powiedział Wildstein dzisaj we WIO. Też zgadza się z tym, że roszczenia są nieuprawnione. Ale czuje się obrażony tym co powiedział Michalkiewicz.
On też jest lewakiem i uczniem Michnika?
Radzę pomysleć, a potem pisać
proponuje nie komentować Olejniczaka
to typowy troll. Skutek jego wypowiedzi jest taki, że zamiast pisać o meritum, dyskutujemy z Olejniczakiem - nomen omen
Nie dyskutować!
niech sobie pisze
gdy zignorujemy - zamilknie
chcecie Panowie Bracia udowadniać, że niebo jest niebieskie a trawa zielona? Uważacie, że to będzie ciekawa dyskusja??
Za ostro Panie Hrabio!
Adwersarze w sumie się przydają.A p. Olejniczak trollem nie jest tylko młody i skołowany.
RAZ w Rzeczpospolitej
A jednak coś już się stało. W gazecie, którą trudno posądzić o sympatię do p.Michalkiewicza, ukazał się tekst zupełnie inny niż w pozostałych publikatorach. I to tekst zawierający nawet takie cytaty !
"do oceny etyki dziennikarza nie wystarcza zajrzeć do tekstu, trzeba jeszcze zajrzeć mu - jak to niegdyś ujął profesor Aszkenazy - zupełnie gdzie indziej."
Ludzie "handlowego wyznania" a będący w posiadaniu znacznej części wydawnictw prasowych znają - wprawdzie odosobniony - przypadek pisma Machina. Wiedzą również, że narazie nie ma przepisu lub ustawy aby zmusić kogokolwiek do kupna takiej lub innej gazety. Przekonali się również jak bardzo nieprzewidywalnym jest naród polski Wprawdzie szansa na masowy protest uderzający po kieszeni właścicieli gazet drukujących obraźliwe i wrogie Polsce teksty jest niewielki ale nigdy nic nie wiadomo.
Narazie można drukować teksty "Prasa włoska..." zamiast "jedna z gazet włoskich .." lub też "Polacy ..." zamiast "środowisko .. " zajmuje takie czy inne stanowisko w określonej sprawie.
Znany zabieg propagandowy z czasów kiedy drukowano, wypisywano na plakatach "wszyscy Polacy popierają PZPR".
Wprawdzie jak się często mówi "jedna jaskółka nie czyni wiosny" ale tekst p.Ziemkiewicza w Rzeczpospolitej jednak jest wydarzeniem zaskakującym.
Pozdrowienia
Sceptyk
Coś się zmienia
Też odnoszę takie wrażenie.
Łatwo jest napaść na autora jeżeli taki niewygodny tekst pojawia się sporadycznie. Dlatego trzeba pisać na te tematy dużo i często.
Nie powinno być osób (narodów), które są poza krytyką.
Pozdrawiam
bez dodawania zbędnego kolorytu...
Nie powinno być osób (narodów), które są poza krytyką
Zgoda, ale bez dodawania zbędnego kolorytu. Fakty się same obronią, a po co dawać broń do ręki przeciwnikom.
Żydzi są poza krytyką? No
Żydzi są poza krytyką? No panie, jako tłumacz arabskiego, chyba zajmuje się pan tylko "Baśniami z tysiąca i jednej nocy".
- - - - - - - - - -
Admin prosi p. Sławka o zmianę hasła
Stanisław Michalkiewicz i Radiio Maryja
Tak w ogóle krytykom Stanisława Michalkiewicza nie chodzi o ten felieton.Krytycy traktują go jako następny "gwóźdź do trumny" RM.Przykładem M.Edelman,który swego czasu socjalizm zwalczał socjalizmem.Teraz pewnie jest socliberałem, a prywatnie myślę ,że lewakiem,któremu z pewnością bardzo zależy na zamknięciu tego medium.Czy ktoś może podać formułę "antysemityzmu" i jaki on ma związek z felietonem Michalkiewicza?
Antysemityzm to poruszanie
Antysemityzm to poruszanie problemów Żydom niemiłych, stawiające ich w pełnym świetle, łamanie tabu każącego milczeć o takich sprawach.
Aha. A antypolonizm to w
Aha. A antypolonizm to w takim razie poruszanie problemów Polakom niemiłych, stawiające ich w pełnym świetle, łamanie tabu każącego milczeć o takich sprawach?
- - - - - - - - - -
Admin prosi p. Sławka o zmianę hasła
A czy istnieje w
A czy istnieje w jakimkolwiek kraju tabu chroniące Polaków?
Bo to o którym mówię istnieje u nas i nie tylko u nas. Gwarantowane jest nawet w pewnym zakresie w kodeksie karnym.
Wzywanie do nienawiści,
Wzywanie do nienawiści, napastliwej pogardy lub lżenie i dołujące szydzenie z powodów narodowych, rasowych, a także religijnych i światopoglądowych jest na cenzusie, jak (cywilizowany) swiat szeroki i to własnie wypełnia znamiona wszelakich antysemityzmów i innych antyizmów. Jak widac w tym świetle, w Polsce antysemityzm bywa zauważalny wyłącznie sporadycznie i jedynie z ekstremalnych, zupełnie marginalnych pozycji. Inna sprawa to - ciągnacy się jeszcze pokoleniowym łańcuchem oraz podsycany z uwagi na polityczne potrzeby - brak sympatii do Żydów, zbyt - chcąc i nie chcąc - uwikłanych w naszą, jeszcze żywą, historię.
- - - - - - - - - -
Admin prosi p. Sławka o zmianę hasła
Mówiłem o tzw. kłamstwie
Mówiłem o tzw. kłamstwie oświęcimskim, ujętym kodeksowo w kilku zaledwie państwach Europy. Przepisie sprzecznym z prawami człowieka. Rasistowskim. Dyskryminacyjnym.
No cóż Holocaust, ten bez
No cóż Holocaust, ten bez "przedsiębiorstwa" w dopełnieniu był przeżyciem traumatycznym nie tylko dla ocalałych Żydów, bo wywołał też ogromne poczucie politycznej winy narodów, które nie mogły bądź nie umiały mu zapobieć, no i tych które mają go na sumieniu w sposób bezpośredni.
Nie na codzień, w krótkim czasie, w centrum cywilizacji, wyparowują (nie, giną w walce) miliony ludzkich istnień z rąk innych ludzi.
Ściganie kłamstw oświęcimskich jest pokłosiem tej traumy i próbą profilaktyki, by lekceważące i zoboętniające zaprzeczanie tej zbrodni nie stało się, prędzej czy później, kanwą jakiś innych projektów tego samego typu. Temu ma służyć ta skodyfikowana gdzieniegdzie pamięć.
- - - - - - - - - -
Admin prosi p. Sławka o zmianę hasła
Pański komentarz nie
Pański komentarz nie zmienia tego co powiedziałem wyżej.
Usprawiedliwia natomiast stan bezprawia.
Obrzydliwego w kontekście "polskich obozów zagłady".
Których propagowaniem zajmuje się nacja chroniona tamtym "prawem".
W niektórych krajach
W niektórych krajach zakazane jest też głoszenie ideologii komunistycznej. Ogrom zbrodni systemów totalitarnych wymaga specjalnejgo potraktowania.
Też bezprawie.
Też bezprawie.
Re: No cóż Holocaust, ten bez
Nie, proszę Pana. Takie zamykanie ust jest zawsze skutkiem chęci ograniczenia innym wolności i strachem. Bo czymś innym jest gloryfikacja, nawoływanie czy zachęcanie do przemocy, pochwała ludobójstwa czy inne tego typu wystąpienia. A czymś innym dyskusja o faktach. Jeśli ktoś - historyk - w swojej pracy naukowej prezentuje jakiś pogląd i ten pogląd jest fałszywy, głupi, kłamliwy czy śmieszny to od zmieszania z błotem, wdeptania w glebę i śmierci cywilnej są inni historycy. Mogą tego dokonać przedstawiając dowody naukowe obnażające to kłamstwo, głupotę lub ignorację. A nie prokurator areszt i proces.
Przeciez gdyby jakiś chemik twierdzł, że codzienne wdychanie sarinu jest dobre dla zdrowia i ciała, to by go śmiechem zabili inni chemicy i mógłby co najwyżej liczyć na posadę woźnego w Instytucie Chemii bo jako chemik-naukowiec poszedłby "do gazu". A gdyby to samo twierdził o CyklonieB - trafiłby do więzienia za kłamstwo oświęcimskie.
Naprawdę nie widzi Pan, że tak nie można?
pozdrawiam
TBM
Proszę pana, pan git
Proszę pana, pan git zapytał czemu tak jest, więc ja nieudolnie odpowiedziałem co mi w tym względzie przychodzi na myśl. Przy innej, choc akurat tej samej tematycznie okazji wyraźnie się określiłem, że za poglądy ludzie nie powinni trafiać do więzień. I kropka. Jednak okazuje się, że w tym w czym pan i ja nie widzimy wielkiego niebezpieczeństwa ( mylne oceny historyków, które nie maja nawet szans na pretendowanie do oficjalnej prawdy i moga byc łatwo zdyskredytowane) inni upatrują taki rodzaj zagrożenia, który próbowałem własnie zdefiniowac powyżej i uważaja to za karygodne.
Oczywiście można powiedzieć, że za zaprzeczanie prawdzie o Katyniu nikt do więzienia nie poszedł i nie pójdzie i wykaże się w ten sposób, że nie ma równości w traktowaniu zbrodni i jeszcze mozna powiedzieć, że to dlatego, że w Katyniu ginęli Placy, a nie Żydzi ( akurat Żydzi, w małej liczbie, też tam byli), więc wszystko jasne. Upierałbym sie jednak przy stwierdzeniu, że żydowski holocaust, ze względu na swoją skalę, czas i miejsce (parę innych holocaustów, na peryferiach Europy i Azji oraz Afryki do dziś nie rozpala tak opinii publicznej) miał prawo trwale uczulić państwa i skłonić ich prawodawstwo, by "dmuchało na zimne". Nie jest to w kazdym razie zarzut kapturowy i pozostawiajacy tych , którzy pod niego podpadają, w zupełnej nieświadomości, że weszli na drogę sprzeczna z prawem, nie dajac im przy tym możliwości do trzeźwej weryfikacji swoich opinii.
- - - - - - - - - -
Admin prosi p. Sławka o zmianę hasła
Re: Proszę pana, pan git
Można a nawet trzeba powiedzieć w imię prawdy. Bo tak jak Pan napisał po prostu jest.
Tak. Żydowski holocaust powinien tak jak wszystkie inne przypadki ludobójstwa uczulać państwa by dmuchały na zimne. Każdy przypadek ludobójstwa (w znaczeniu zabijania ludzi ale i zabijania całych ludów) jest wyjątkowy, przerażający i ma stanowić memento i przykazanie niedopuszczania do tego. Każdy.
Tyle w temacie "wyjątkowość". Chciałbym jeszcze tylko uzupełnić swoją oprzednią wypowiedź. Istnieje coś takiego jak "odbiór". Każda informacja, którą otrzymujemy musi się wpasować w nasz prywatny i osobisty system wartości, wiedzy, ocen. Nie może się Pan dziwić, że ja, TBM, odbieram docierające do mnie informacje a po ich przetworzeniu zadaję pytanie: "A czemuż to gdy mordują Żydów to jest to ważniejsze, bardziej pod ochroną prawa, okropniejsze i bardziej wyjątkowe niż gdy mordują Polaków?".
To NIESPRAWIEDLIWE. Po prostu i najbardziej po ludzku. Krew zawsze plami bez względu na jej pochodzenie.
Ja osobiście nie mam możliwości dowiedzenia się naocznie jak było. Nie byłem ani w Oświęcimiu, ani w Miednoje w tych strasznych czasach. Musze opierać się na informacjach od ludzi, którzy się tymi sprawami zajmują. Jeśli ich zajmowanie się będzie zakłócane nie argumentami przez innych specjalistów, tylko paragrafami przez jakiegoś asesora prokuratorskiego z Gomółkowic Wyżnych to mam prawo podejrzewać, że się mnie chce oszukać. Nawet jeśli nikt mnie nie chce oszukać to mam prawo nie ufać ludziom, których wiedza jest kształtowana przez widmo więzienia. Po prostu.
I guzik mnie obchodzi, czy ktoś będzie chciał jakieś tezy naukowe (błędne czy prawdziwe - nieważne) wykorzystać propagandowo. Propagandyści i tak sobie znajdą materiały źródłowe a jak nie to je napiszą sami.
Prawda i sposób dojścia do niej nie może być kształtowany paragrafem, tylko bibliografią.
pozdrawiam
TBM
Nie ma między nami sporu.
Nie ma między nami sporu. Tak się po prostu składa, że na liście ludobójczych hitów holocaust trwale jest numerem jeden i trudno go, chyba jednak na szczęście, pobić. Stąd, mimo że reszta produkcji w zestawieniu odwołuje sie do tej samej stylistyki i posiada własną wyrazistość, to jednak pozostają nieco w cieniu zarówno ze wzgledów obiektywnych, jak i medialnych. Holocaust jest na topie, tak głosuje wolny świat. I nie sprowadzałbym tego "sukcesu" przede wszystkim do kwestii marketingowych.
- - - - - - - - - -
Admin prosi p. Sławka o zmianę hasła
Re: Nie ma między nami sporu.
Świat ma poczucie winy - i podobnie, jak rodzice z takim poczuciem, chętnie daje dzieciom prezenty, by to poczucie winy zagłuszyć.
Świat ma jednak w zwyczaju szukać tego, kto za te prezenty zapłaci - ma też w zwyczaju pozbywać się poczucia winy, "bo w Polsce była niedobra atmosfera".
Pzdr: Witek
dlaczego holocaust znalazł się na topie hitów ?
Takie pytanie należy w tym miejscu postawić.
Nakład w Polsce GW jest dość spory. W Stanach Zjednoczonych prasa jest też w podobnych rękach. Gdyby zanalizować mozliwości kreowania przez określone media światowej opinii to może zrozumiałe stało by się to czołowe miejsce holocaustu na Żydach.
Antypolonizm
Komentarz do postu z 10/04/2006 - 13:38 (Sławek)
Antypolonizm przejawia się m.in. jako formułowanie i rozpowszechnianie nieprawdziwych opinii o Polsce i Polakch. Przykłady: "Polak musi być świnią" (Cz. Miłosz), "jedyną dobrą rzeczą, jaką można powiedzieć o Polsce, jest to, że mamy bardzo przystojne dziewczęta" (St. Lem), "obóz Auschwitz-Birkenau był obozem polskim" (ŚKŻ).
Re: Antypolonizm
Każdy ma prawo do swojej opinii, nawet niesprawiedliwej i krzywdzącej i/lub wynikającej z uprzedzeń - także o Polsce i Polakach. Nie musi to być akurat antypolonizm. Może to być po prostu chamstwo, "głupota w stanie czystym" lub zwykła "rozszerzona" niechęć. Antypolonizm występuje wówczas, gdy ktoś, wypowiadajac swoją opinię o Polsce/Polakach, działa w złej wierze (ze złych pobudek, z nienawiści, dla pieniędzy), posługuje się kłamstwem (daje fałszywe świadectwo), chce zaszkodzić nam, obrazić nas. Tak zdefiniowany antypolonizm jest stosunkowo rzadki, ale właśnie dzięki temu można się z nim skutecznie zmagać, nie rozdrabniając sił i nie tracąc czasu na - pisząc trywialnie - duperele. Przecież powinno się zwalczać rzeczywiste zagrożenia, nie dysonanse i dyskomfort.
Do Prawicowca: jedynie to ostatnie zdanie - wypowiedziane przez kogoś z ŚKZ - jest rzeczywistym antypolonizmem. Uwaga Miłosza jest po prostu chamstwem, zaś Lema - "głupotą w stanie czystym" (pisarz po prostu zwariował, stając się kilka lat przed zgonem polonofobem i technofobem). Potraktujmy ich opinie łaskawiej - i nie tylko z tego powodu, że Lem i Miłosz już są zżerani przez robaczki.
JBB
Re: Antypolonizm
Oto cytat z większej całości
"Poezja Brylla zaczynała się od ironii ludzi schwytanych, którzy muszą lawirować i kluczyć, żeby jakoś przeżyć i coś cennego ocalić. Następnie przekroczył [Bryll] próg i zwrócił się przeciwko swoim towarzyszom w nieszczęściu, atakując ich za to, że łudzą się, nie chcą uznać tego, co jest, ciągle marząc o tym, co być powinno, toteż słusznie są bici. Poezja jego [Brylla] przekształciła się w katalog sarmackich obrzydliwości, bynajmniej nie podawanych za piękne, właśnie za ohydne, ale nieuniknionych, swoich, narzuconych przez konieczność czy Opatrzność. Teza, jaką można z niej [z poezji Brylla] odczytać jest następująca: inteligenci wyobrażający sobie, że w Polsce może być miejsce na szlachetne zachcianki, jak w dziewiętnastym wieku, to głupcy, bo jakakolwiek wybredność podniebienia jest w Polsce ponad stan i Polak musi być świnią, ponieważ się Polakiem urodził ".
Ile razy będę jeszcze czytał tą manipulację?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Dzisiejsza "Rzeczpospolita"...
...zamieszcza rozmowe z prof. Wilkanowiczem, gdzie m. in mówi on o oświadczeniu na temat propozycji zmiany oficjalnej nazwy Auschwitz:
" Nie jest to oficjalne stanowisko tej żydowskiej organizacji, a jedynie emocjonalna i spontaniczna opinia Marama Sterna. Nie słyszałem krytycznych głosów innych żydowskich organizacji"
A z propozycją zamykania JAKIEJKOLWIEK rozgłośni, stacji telewizyjnej czy gazety zgodzić się oczywiście nie można i nie należy. Akurat TU warto naśladować Stany Zjednoczone
Stanisław Michalkiewicz w Warto rozmawiać
Temat: Co z tym Judaszem?
Gdy jak co roku miliony chrześcijan wkraczają w gorący okres przygotowań do przeżycia najważniejszych świąt tajemnicy odkupienia, historia z przed 2000 lat wraca na czołówki gazet. Tym razem, za sprawą jednego z apostołów ?tego który Go wydał?. "Times", "La Stampa", "National Geographic", a w Polsce, "Wprost", "Gazeta Wyborcza", a także "Tygodnik Powszechny" na swoich czołówkach podnoszą kwestię nowego oblicza Judasza, oświadczając wprost, że Judasz nie był zdrajcą. "La Stampa" i "Times" sugerują,że to Watykan rozpoczął kampanię na rzecz rehabilitacji Judasza z Kariotu, apostoła, który zdradził Jezusa . I choć przewodniczący Papieskiego Komitetu ds. Nauk Historycznych, ks.Walter Brandmüller wielokrotnie już zdementował tą kwestię, kolejne media nie wahają się jej powtarzać.
Goście:
- ks. prof. Marek Starowieyski - Uniwersytet Warszawski
- Paweł Milcarek - "Christianitas"
- Paweł Lisicki - publicysta
- Stanisław Michalkiewicz - publicysta
- Dariusz Bruncz - ekumenizm.pl
- Jan Turnau - "Gazeta Wyborcza"
- Piotr Pacewicz - "Gazeta Wyborcza"
- Zbigniew Mikołejko - PAN
- Marcin Jankowski "National Geographic"
Całość Warto rozmawiać
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
U nas się cieszą
gdyby ten projekt się powiódł( w co wątpię) to Judasz jako patron zyskał by rzeszę wiernych w naszym kraju!Powrót do Kościoła?
Pan Michalkiewicz wypadł
Pan Michalkiewicz wypadł najlepiej, chociaż przyznaję, ta szuja z Wyborczej nieźle ściemniała.
Która???
Ta łysa????
No, łysa, bo ta druga to
No, łysa, bo ta druga to chyba nie bardzo już wie, w czym robi.
proponuję - nie dyskutować z Olejniczakiem
to typowy troll. Skutek jego wypowiedzi jest taki, że zamiast pisać o meritum, dyskutujemy z Olejniczakiem - nomen omen
Nie dyskutować!
niech sobie pisze
gdy zignorujemy - zamilknie
chcecie Panowie Bracia udowadniać, że niebo jest niebieskie a trawa zielona? Uważacie, że to będzie ciekawa dyskusja??