Zapraszam do wsparcia Romualda Szeremietiewa, który 5 lat temu padł ofiarą prowokacji medialnej, a dzisiaj - nieskuteczności sądów.
Jest to nasz dług, dług honorowy wobec kogoś, kto całe życie poświęcił na walkę z komunizmem o wolną Polskę. Dzisiaj zaś odbiera mu się prawo do obrony swego imienia i rzetelnego i sprawnego procesu.
Proszę o podpis pod listem otwartym do ministra Zbigniewa Ziobro. Oto jego tekst:
Zbigniew Ziobro
Minister Sprawiedliwości
Prokurator Generalny
Panie Ministrze,
Mija już niemal pięć lat odkąd po głośnym artykule w "Rzeczpospolitej" i kampanii medialnej odwołano Pana Romualda Szeremietiewa ze stanowiska Wiceministra Obrony Narodowej. W całej tej sprawie docierały do opinii publicznej jedynie sensacyjne oskarżenia, które nie znalazły potwierdzenia w materiale oskarżenia w dzisiejszym procesie.
Proces ten jednak został w całości utajniony. Argumenty Pana Szeremietiewa, który broni swego dobrego imienia, świadczące o jego niewinności, nie mogą do dziś przebić się do społeczeństwa.
My, niżej podpisani zwracamy się do Pana Ministra o interwencję w sprawie odtajnienia tego procesu oraz przyspieszenia jego pracy. Ta, choćby częściowa jawność procesu należy się zarówno opinii publicznej jak i samemu oskarżonemu, który ma prawo publicznie bronić swego dobrego imienia.
Ma także prawo do szybkiego rozstrzygnięcia w swej sprawie. Sądy muszą działać skutecznie i rzetelnie, by sprawiedliwości mogło się stać zadość.
Podpisy
Prosimy wysłanie e-maila z hasłem "POPIERAM"
(dodatkowo imię i nazwisko + miasto)
także własnymi uwagami
na adres (wystarczy kliknąć):
Szeremietiew@prawica.net
Petycja z podpisami zostanie przekazana na ręce Pana ministra Zbigniewa Ziobro.
Podpisz!
Jeśli podpisałeś - zawiadom znajomych!
Zachęć ich do działania!
"zło dzieje się wtedy gdy porządni ludzie milczą"
Więcej informacji o sprawie Szeremietiewa:
http://prawica.net/index.php?q=node/3073
Obejrzyj program tv Sylwestra Latkowskiego "Konfrontacja" z udziałem R. Szeremietiewa:
http://www.itvp.pl/konfrontacja/odcinek/...
Jak możesz pomóc?
- Jeśli wysyłasz biuletyn informacyjny - poinformuj wszystkich
Jeśli masz stronę internetową - zamieść link do tej petycji
Jeśli możesz zamieścić bannery - mamy w trzech wymiarach
http://prawica.net/gify/szeremietiew400x...
http://prawica.net/gify/szeremietiew468x...
Akcja zainspirowana została dyskusją pod artykułem "Dług honorowy wobec Szeremietiewa"
http://prawica.net/index.php?q=node/3048
i propozycją tekstu Mirka Kokoszkiewicza.
Bannery przygotowała Karolina Przesmycka.
(dziękujemy).
Lista podpisów z dnia 1 kwietnia 2006 godz. 19:21
1. Karol Przywara, Wrocław
2. Krzysztof Piątek, Poznań
3. Konrad Banachewicz,
4. Mariusz Gniazdowski, Grajewo
5. Janusz Januszewski, Salem, NH , USA
6. Krystyna Misiak, Adelaide - Australia
7. Andrzej Szczęśniak, Warszawa
8. Kazimierz Michalczyk, Berlin, Niemcy
9. Tadeusz Bienkowski, Gdańsk
10. Adam Rycerz,
11. Leszek Drogowski, Warszawa
12. Witold Kowalczyk, Piotrków Trybunalski
13. Andrzej Ardziński, Płoty
14. Roman Pienkowski, Huntingfield Dr., Kanada
15. Grzegorz Olszewski, Warszawa
16. Waclaw A Slezak , Cambridge, Anglia
17. Marcin Adamczewski, Żyrardów
18. Dariusz Adamczewski, Żyrardów
19. Marian Kaluski, Australia
20. Teresa Bochwic,
21. Jerzy Terpiłowski,
22. Józef Sawicki, Włocławek
23. Marek Olżyński, Starogard Gdański
24. Władysław Baryło, Paryż, Francja
25. Tomasz Strzyzewski, Sztokholm
26. Andrzej Gorzkowski, Nysa
27. Andrzej Rumiński, Wrocław
28. Łukasz Adamski, Olsztyn
29. Wiesław Tomaszewski, Przemyśl
30. Bartek Tomaszewski, Przemyśl
31. Marek Witkowski, Przemyśl
32. Tadeusz Basta, Przemyśl
33. Miroslaw Krupinski,
34. Wojciech Rendzionek, Gdańsk
35. Henryk Wizner,
36. Jacek Ziembicki, Benesfort Cr, Kanada
37. Bogdan Miller, Gliwice
38. Tadeusz Jarzembowski, Warszawa
39. Michał Janik, Wołomin
40. Grażyna Woźnica, Warszawa
41. Grzegorz Niedźwiecki, Jelenia Góra
42. Regina Bonisławska, Warszawa
43. Michał Baranowski,
44. Andrzej Dajewski,
45. Adam Pawiński, Norwegia
46. Wojciech Kulesza,
47. Jan Stępniak,
48. Maciej Jan Czernik,
49. Tadeusz Kuranda, Wrocław
50. Marian Edward Gruszka,
51. Piotr T. Waszkiewicz, Wrocław
52. Bogdan Dobosz,
53. Kaja Jałowiczor, Warszawa
54. Marian Celary, Kraków
55. Wojtek Spruch, Warszawa
56. Remigiusz Malewski, Bydgoszcz
57. Agata Janczy, Warszawa
58. Agnieszka Woś, Poznań
59. Piotr Kłodawski, Opoczno
60. Andrzej Grabowski, Tczew
61. Mariusz Molik, Warszawa
62. Wiesław Pasek , Lubiąż
63. Jerzy Świdziński, Kraków
64. Wojciech Pokora, Lublin
65. Piotr Lech,
66. Andrzej Szafran,
67. Dariusz Kosieniak, Sieradz
68. Hania Shen, Tajpej, Tajwan
69. Grzegorz Kaczorek, Warszawa
70. Piotr Stępniewski, Warszawa
71. Andrzej Niedek,
72. Fabian Zaborski, Warszawa
73. Jerzy Grębski,
74. Maria Nowak Grębska,
75. Jerzy Jankowski, Norwegia
76. Mirosław Kokoszkiewicz, Częstochowa
77. Waldek i Maryla Pernach, Warszawa
78. Julian Lewiński, Warszawa
79. Stefan Sokołowski, Lublin
80. Józef Kapusta, Wrocław
81. Iwona i Robert Kępczyńscy, Warszawa
82. Piotr Lenczowski, Kraków
83. Jadwiga Chmielowska, Sosnowiec
84. Bożena Kryszak, Bydgoszcz
85. Marek Domański, Gliwice
86. Jakub Kucharczyk, Żywiec
87. Artur Baradziej, Warszawa
88. Kamil Purłan, Wydminy
89. Benedikt Prinz Dortmund,Deutschland,
90. Adrian Brona,
91. Piotr Dudzicz,
92. Kamil Czernich, Niepołomice
93. Grzegorz Kozłowski,
94. Marek Skrypko, Białystok
95. Konrad Kozlowski, Ottawa
96. Krzysztof Zajczuk, Białystok
97. Maciej Ratajczyk, Katowice
98. Marek Bekier, Skomielna Biała
99. Andrzej Tarasek, Piekary Śląskie
100. Ryszard Dużyja, Zielona Góra
101. Hubert Czajowski, Krakowie
102. Roman i Albina Stępniewscy, Warszawa
103. Paweł Ołdziej, Warszawa
104. Elzbieta Szczepanska, Melbourne
105. Boguslaw (Bob) Tejszerski, Oyster Bay, Sydney, Australia
106. Jerzy Sójka, Warszawa
107. Patrycjusz Kosmowski, Markaryd, Szwecja
108. Maria Kunecka, Grodzisk Maz.
109. Marek Aulak, Tomaszów Mazowiecki
110. Wojciech Uniatowicz, Wrocław
111. Wojciech Trzciński, Świdnica
112. Dr Teresa Wieczorkiewicz-Jakóbczak, Kraków
113. Bolek Święcicki, Warszawa
114. Katarzyna Makowska, Kanada
115. Adam Grabowsk, Brzeg Dolny
116. Paweł Wiśniewski, Dąbrowa Górnicza
117. Nina B. Milewska,
118. Łukasz Jakacki, Szczecin
119. Mirosława Jach,
120. Przemysław Hniedziewicz,
121. Ryszard Marszałek, Piaseczno
122. Witold Endraszka, Gdańsk
123. Tadeusz Starosta , Orzesze
124. Tomasz Urbański, Bydgoszcz
125. Grzegorz Nowak, Białystok
126. Grażyna Winiarska, Warszawa
127. Tomasz Kurzach, Ożarów Mazowiecki
128. Krzysztof Fabian, Przemyśl
129. Marian Pyjor, Przemyśl
130. Alicja Serdyńniecka, Przemyśl
131. Kolasa Danuta, Przemyśl
132. Patryk Słowicki, Radzymin/Warszawa
133. Marek Baluszczak, Lublin
134. Małgorzata Kamińska, Lublin
135. Roman R. Zawiślak, Zielona Góra
136. Monika Woźniak, Zielona Góra
137. Leszek Gruszecki, Toruń
138. Robert Stanislaw Terentiew, Warszawa
139. Adam Pawlus, Jasło
140. Jadwiga Tomaszewska, Medyka
141. Elżbieta Wojtala, Szczecin
142. Andrzej Kostyrka, Opole
143. Krzysztof Rusiniak, Warszawa
144. Stanisław Domaradzki, Warszawa
145. Piotr Skowroński, Toruń
146. Lesław Dietrich, Warszawa
147. Jacek B. Bińkowski, Warszawa
148. Anna Drzewiecka, Warszawa
149. Marek Czachor, Gdańsk
150. Magdalena Czachor, Gdańsk
151. Marcin Głowacki, Częstochowa
152. Adam Wojtasiewicz, Warszawa
153. Marek Baluszczak, Lublin
154. Małgorzata Kamińska, Lublin
155. Adam Grabowski, Brzeg Dolny
Dlaczego mnie mnie to nie dziwi ? Szeremietew
Mowilismy o porzadnej lustracji !!!!!!!!!!!!!!Stare uklady zostaly w MON,w MSW,wywiad polski pracuje na dwie strony rezultat inwestycje amerykanskie w ramach baz wojskowych amerykanskich ze Srodkowej Europy ida na poludnie.....Jest to rezultat konsekwencji dzialania.Nie buduje sie czystej Polski na polprawdzie....za wszelka cene do zlobu....Zdjety artykol Wladka Baryly [ uczciwy czlowiek blisko papieza to trzeba mu po lapach dac ]....udowodniona prawda o Kaczynskich potwierdzona przez Wladka Frasynouka....lata 70 kochani.I niestety owocow wyczyszczenia aparatu panstwowego z bakterii rakotworczj nie ma....Dowod Szeremietew...Trzymaja go za gardlo umilajac mu zycie bo zna sprawy od kuchni....i wypuszczaja rozne na pseldonimach paszkwile [czasami na prawicy .net ]deskrydetujac uczciwych ludzi co zyciem placili i placa kim sa....Bo pchla skacze i podgryza za takie czy inne przywileje...I tu pojawia sie na prawicy.net obrona wartosci za ktore ten czlowiek placi.........Polprawda to nie prawda to cyrk,zabawianie sie z jednej strony czystym diamentem a z drugiej strony ze tak powiem g.......... .Rezultat bedzie do przewidzenia. Program prawicy byl piekny i jest,narod wybral bo powiedzial dosyc...I jak zwykle Polska zostala w zakladach pracy bo w salonach na Belwederze,jak zwykle analizowanie moczu w atlantyku po to zeby nie draznic starych mafijnych powiazan..........Ja tylko spokojnie czekam siedzac w "Trujkacie Smierci" w Iraku ,kiedy to wreszcie s.p Victor Sawicki co swoje cale zycie,kazdy swojm oddech poswiecil dla wolnej czystej Polski demaskujac manipulantow,hosztaplerow ,agentow i innych podobnych pod podszewka patryjotow....Kiedy wreszcie za swoje zaslugi po smierci zostanie odznaczony Krzyzem Orla Bialego,gdzie jego nazwisko jest w czolowce wykute w Biblotece s.p.Prezydenta Regana szczegolnie zaslozonych dla Ameryki....Dziwne ze ja sie o to upominam,szczegolnie w sytuacji kiedy mamy prawicowego prezydenta i prawicowy rzad.....Powolutku zaczyna wychodzic ta sama stara robota tylko pod innym szyldem....A Szeremietew jest tego przykladem.
Pozdrawim serdecznie tych co nie stracili nadzieli na oczyszczenie Polski.
Jurek Debniak
Pan Victor Sawicki, jak
Pan Victor Sawicki, jak chciał uznania, to mógł sie dać wywieźć na Sybir. Jeden order miałby już raczej na pewno...
Oj Panie Slawku,
Sieczka wychodzi ze znajomosci spraw....a dwa s.p Victor Sawicki moze pana intencje zdemaskowal i udowdnil kim pan jest.Ten czlowiek to byl fachowiec z latami i wiedza doswiadczen walki na pierwszej linii kiedy inni opuscili rece....Panie Slawku tego czlowieka znaja w pewnych srodowiskach i tego typu stawiane spraw przez pana demaskuje kim pan jest.....
Jurek Debniak
Bredzi pan, nie poznał sie
Bredzi pan, nie poznał sie pan na sarkaźmie. Pan Sawicki jestem pewien niczego nie robił dla orderów. Ale skoro juz pan upomniał się o uznanie dla niego, to ja tylko przyszedłem panu w sukurs wskazujac na to, jakie osoby i za ci są dziś odznaczane przez prezydenta Kaczyńskiego. Moze nie śledzi pan wątków na biezaco.
A pan tylko: demaskować i demaskować i to jeszcze mnie.
Szanowny Panie Slawku
Przyznam sie uczciwie mialem dzisiaj bardzo ciezki dzien,to byl jeden z takich dni ze wszystko przewraca sie do gory nogami...niestety jeszcze jestem w Iraku....Niech Pan nie bierze doslownie tego co napisalem,po prostu przeczytalem jeszcze raz kiedy wyslalem odpowiedz :I mowie sam do siebie UPS...popelnilem gafe.....niestety jestem tylko czlowiekiem....Mysle ze tego typu ustawienie sprawy troche Pana uspokoi.Serdecznie pozdrawiam.
Jurek Debniak
Może czasem nie robię
Może czasem nie robię wszystkiego, żeby być jasno i jednoznacznie zrozumianym. Ale za to, nigdy sie nie obrażam na polemistów. Chciałem tylko wyprostować tę sytuację. Pozdrawiam równie serdecznie. I niech juz pan wraca z tego Iraku, są jeszcze inne miejsca na świecie, gdzie pana nie było, a może już pora być tam, gdzie gdzie się naprawdę chce, a nie gdzie się musi, choćby i z własnej woli. A może do Polski, do Gromu:)
Jurek ma racje
To co pisze w sposob troche ogolnikowy, ma potwierdzeinie w rzeczywistosci, a szczegolnie w historii. Czlowiek ma tendencje, zbyt latwe, do zapominania, ale to co mowi Jurek jest naprawde prawda. Wystarczy siegnac do gazet z tamtej epoki, a jesli nie sa one dla was wiarygodne; zajrzyjcie do zrodel Kultury Paryskiej, bo byc moze ona bedzie wiarygodna. Wladyslaw BARYLO
Z wiara ostroznie, panie Jurku.
Panie Jurku dziekuje Panu za pozdrowienia, bo naleze do tych, co nie stracili nadziei na oczyszczenie Polski, wiec pewnie i mnie sie one naleza. Ale z wiara "w prawde o Kaczynskich potwierdzona przez Wladka Frasyniuka" niech Pan uwaza, bo Frasyniukowi nawet wlasna partia, czyli demokraci.pl, tak do konca nie wierzy skoro na swojego szefa wybrala Onyszkiewicza. Ja rowniez Pana pozdrawiam.
Szanowna Pani Krysiu
Nigdy nie bylem w Australii,bylem blisko ale jakos nie wstapilem...My patrzymy sie na sprawy Polskie od zewnatrz...jestesmy dla Polakow mieszkajacych w Polsce barometrem jak srodowiska polityczne na "zachodzie" reaguja na takie czy inne dzialania wladzy w Polsce.Jezeli chodzi o linie Wladek Barylo i Wladyslaw Frasyniuk on zna te sprawy szczegolowo z zyciowego doswiadczenia.Z kolei Wladek Barylo i moje skromne Ja....bylismy razem w organizowaniu pomocy dla Solidarnosci wtedy kiedy w Polsce....gen Jaruzelski zamykal do wiezien Polakow co zapragneli wolnosci a tych co byli niewygodni do przyszlych gier skrytobojczo likwidowal metodami KGB...W nagrode zostal pochwalony orderem danym mu przez prezydenta Kaczynskiego.Jezeli chodzi o Wladka jest to uczciwy czlowiek blisko Papieza,czlowiek dla ktorego wartosci zawarte w slowach Bog ,Honor,Ojczyzna sa slowami czystych wartosci zawartych w jego sercu....Jakakolwiek prowokacja,czy proba zamkniecia jego wypowiedzi to tylko swiadczy o powizaniu prowokatorow z druga strona ,ktora sie chowa po katach i udaje patryjotow .Bo sie wiatry w Polsce na prawicowe zmienily.Wiec trzeba sobie zrobic alibi na wypadek golenia j...................Polacy ktorzy sa na zachodzie a zostali uczciwi i wypracowali sobie przez swoja postawe reputacje.Rozni "ciekawi ludzie" pytaja sie :Co tam sie dzieje w Polsce i co ty myslisz ? Oczywiscie udzielamy odpowiedzi uczciwie...Jak to jest naprawde...Szeremietew....czy inne pociagniecia to jeden z wielu przykladow....Braku konsekwencji dzialania nakreslonego w programie prawicy,ktora wygrala w Polsce wybory....Pozdrawiam Pania Serdecznie..moze jak wroce caly z Iraku to sie na wakacje do Australi wybiore.....we Pani Krysiu mam czasami ochote na pieczonego strusia nadziewanego jablkami.............
Jurek Debniak
Panie Jurku,
Co Wladek Frasyniuk zna z zyciowego doswiadczenia??
Wladek skumal sie z komuchami.Ktory to Wladek jest blisko Papieza??
Pozdrawiam
jaVictor i Wladek, Frasyniuk, Jurek i Jan Pawel II
Odpowiadam, to jestem ja ten Wladek blisko Papieza. Naleze do kongregacji Sacré Coeur de Jésus we Francji, ktora bardzo popieral Jan Pawel II i dzis nasz ojciec swiety Benedykt XVI. Frasyniuk nigdy nie skumal sie z "komuchami", tak jak Pan falszywie to twierdzi,zawsze byl wrogiem takiego rerzymu, ale rowniez myslal o rownosci spolecznej - tzn.jest przeciw dzikiemu kapitalizmowi. Prosze poczytac doktryne socjalna Jana Pawla II jak i kardynala Ratzingera, to moze Pan zrozumie. Frasyniuk wlasnie jest na tej lini.
Wladyslaw BARYLO
Pan Frasyniuk
Nie ma u nas najlepszej opinii.
Jak wszyscy z UW.
I chyba wolilimy "dziki" kapitalizm, niż kolektywny - elitarnie namaszczony.
Frasyniuk i Pan tadeusz
Elitaryzm? Ciekawe, Panie Tadeuszu, nie poznaje Pana! na MKZ Pan opowiadal sie stanowczo za Frasyniukiem, dzis ma Pan prawo zminic zdanie, ale prosze uzasadnic.
A po za tym kto woli ten "dziki kapitalizm"? nie moze Pan wypowiadac sie za cale spoleczenstwo. Kazdy ma prawo do swoich mysli. Chyba, ze Pan uwaza jak "Kaczki" - Prawo i mysl to jestesmy my.
Wladyslaw BARYLO
To było tak dawno
,że chyba już nieprawda.
A te całe 17 lat pozmieniało mi poglądy.
Albo panu Frasyniukowi...
Diametralnie.
Chyba nie uda nam się stanąć w jednym froncie...
Panie Tadeuszu
Byc moze to bylo dawno, ma Pan prawo zmienic poglady, ale prosze uzasadnic zarzuty, ktore Pan stawia dzis Frasyniukowi. Z naszych dyskusji o Unie Europejskiej czy kapitalizmie, jestesmy odmiennego zdania, ale jak juz nie raz mowilem, jak rowniez o tym pisalem w3 komentarzach na forum prawica.net, ktore zniknely w dziwny sposob, ze dialog jest porozumieniem. Wiec uwazam, czy jestesmy zgodni czy wrecz nie, to dialog doprowadza do porozumienia. Wladyslaw BARYLO
Przeniesione...
Tu---> Nowy wątek
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
List otwary w sprawie R. Szeremietiewa
Pchnąłem list otwarty i apel za ocean, do polonijnych portali w USA i Kanadzie. Wyślę też do Australii, a już dalej zajmie się naszą wspólną akcją mój kolega, który tam zamieszkuje od przeszło 20 lat.
********************************************
Polityka jest jak wredna kochanka, często chcesz od niej uciec, a jednak ciągnie cię do niej nadal, jeszcze bardziej...
List juz krazy po Australii
Co widac nawet po podpisach. Szkoda, ze nie sa podawane kraje z ktorych podpisy pochodza.
Jezu, kiedy to było z tym
Jezu, kiedy to było z tym Szeremietewem? Chyba eony lat temu? Nie znam sprawy od podszewki i się nie wypowiem na podstawie takich czy innych doniesień prasowych, jedno co pamietam, to to, że Szeremietiew zawsze sprawiał na mnie niezwykle pyszałkowate wrażenie, ciągle powoływał się na swoje rodzinne tradycje i nie wyglądał na kogoś, kogo interesowałoby czyjeś inne zdanie. Lubił być w centrum uwagi i nigdy nie odmawiał sobie satysfakcji z dawania do zrozumienia, że jest alfą i omegą w sprawach wojskowych. Jednocześnie za publiczną fasadą rozświergolonej uprzejmości krył się ktoś zdolny do do bardzo jadowitych reakcji.
To był Bronisław Komorowski
gaduła nad gaduły, mistrz konwersacji i od latania "na drzwiach od stodoły?.
********************************************
Polityka jest jak wredna kochanka, często chcesz od niej uciec, a jednak ciągnie cię do niej nadal, jeszcze bardziej...
Kłania się pyszałek.
Panie "Sławek" na jakie rodzinne tradycje i gdzie powoływałem się. Pomijając taki drobiazg, że rodzinne tradycje mogą być powodem do dumy - nie wiem czemu ma to być coś nagannego - to skoro ten proceder uprawiałem "ciągle" proszę uprzejmie podać jakieś przykłady. Przyznaję, że gorzej jest z tą "alfą i omegą w sprawach wojskowych". Rzeczywiście w naukach wojskowych najpierw obroniłem doktorat (nt. kierowanie obronnością państwa), a następnie zrobiłem habilitację (nt. bezpieczeństwo narodowe Polski). Przyznaję też nieskromnie, że nie ukrywałem tego faktu, co gorsza był to dla mnie powód do satysfakcji i nawet to wykorzystuję, bo dziś jestem profesorem na uczelni.
Mam nadzieję, że mimo powyższego nie odbierze Pan mojej odpowiedzi jako dowód mojej "bardzo jadowitej reakcji".
Pozdrawiam. RSz.
PS. "Jezu, kiedy to było..." nie radzę też też Panu imienia Jezusa Chrystusa wzywać na daremno.
Jezu, to mnie pan
Jezu, to mnie pan dopadł...po miesiącu. W międzyczasie wymieniliśmy przy innej okazji parę zdań, w sumie, w nieco innym tonie i wolałbym, żeby tak zostało. Nie wykluczm, że ze względu na upływ czasu...a jednak.. coś mi się pozlepiało w pamięci i jakies okruchy wypowiedzi Pańskich i Onyszkiewiczosko - Komorowskich na temat rodzinnych tradycji przypisałem wyłącznie panu. Nic jednak nie poradzę, że z pana publicznych wystąpień i dyskusji przed laty odnosiłem takie wrażenie, jak je tu pokrótce i - być może - niesprawiedliwie, w pana odczuciu, przedstawiłem. Ten pewien charakterystyczny rys buty i paternalistycznej wyższości, pokrywanej uprzedzajacą grzecznością, z rzadka ustępującej lekkiej, ale kąśliwej irytacji dla tego, co komus wydawało się uprawnioną, odmienną perspektywą, a dla pana było zapewne - denerwującą nieznajomością rzeczy. Prosze nie wypytywac o szczegóły, bo ich nie podam, nie zachowały się... Zresztą ja nie robię z tego żadnego szczególnego zarzutu pod pana adresem. To jedynie taka wyraziście wyostrzona i lekko przerysowana( te jadowite reakcje) charakterystyka postaci wynikająca z ówczesnych, wyłącznie moich i zupełnie nie pogłębionych bliższą obserwacją czy osobistą znajomoscią, odczuć. Dzis co najwyżej mógłbym ze zwykłej ciekawosci zapytać, czy nie miałem racji zupełnie, odnosząc takie wrażenie? I czy podłożem konfliktów w MONie nie były oprócz spraw merytorycznych także względy natury ambicjonalnej...Tak, między nami...:)
Pozdrawiam
Rzeczywiści reakcja spóźniona.
No cóż biję się w piersi, że nie popisałem się jako siły szybkiego reagowania i nie odpowiedziałem natychmiast po.
Moja opowieść "rodzinna" to ojciec Rosjanin, oficer I Armii ("berlingowiec"), weterynarz, z rodziny Szeremietiewów mocno doświadczonej przez bolszewików, który poznał moją mamę, przyjął katolicyzm, ożenił się i zdezerterował bowiem nie chciał uczestniczyć w niewoleniu Polski, nawet tylko jako leczący konie. Ojca dopadło NKWD, gdy pewnej nocy przekradł sie do domu moich dziadków Lubowickich, aby zobaczyć syna. I już więcej go nie widziałem. Nie wiem czy takie moje opowieści Pan słyszał, ale o tym wspominałem w swojej książce wspomnieniowej "W prawo marsz".
Być może moje przekonanie, że znam się na sprawach obronnych mogło być odbierane jako swoiste pysznienie się. To prawda, że w Polsce, inaczej niż np. w USA nie jest dobrze widziane, gdy ktoś mówi o sobie, że się na czymś zna, że mu się powiodło, itd. Raczej trzeba udawać "szarą myszkę", nie przyznawać się do sukcesów i ogólnie tak bardziej biadolić nad swoim losem. Jesteśmy za to my Polacy bezkrytyczni w ocenianiu dokonań obcych nacji - czy stąd brał się opisywany przez Wańkowicza polski "kundlizm"?
"I czy podłożem konfliktów w MONie nie były oprócz spraw merytorycznych także względy natury ambicjonalnej...Tak, między nami...". Tak między nami były. Czasem rzeczywiści krew "ambicjonalna" mnie zalewała, gdy przełożony minister podejmował decyzję idące w bok, np. likwidowanie dywizji, odtwarzanie jej i ponowne likwidowanie (15 DZ w Olsztynie). I dawałem mu to odczuć.
Bowiem jak to powiedział do jednego z moich znajomych premier Buzek: "Romkowi nie można dać MON-u, bo trzeba by wówczas zrezygnować z jednej z "czterech reform" i w to miejsce wstawić modernizację wojska".
RSz.
PS. Nadal upieram się byś Pan imienia Jezusa nie wzywał na daremno.