Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008Ile? |
Projekt listu otwartego w sprawie Białorusi
śr, 2006-03-15 09:51
Dariusz Adamczewski, autor piszący na prawicy.net nadesłał propozycję listu otwartego w sprawie Białorusi. Oto projekt tekstu:
śr, 2006-03-15 15:52
#2
To że mam taki a nie inny
To że mam taki a nie inny stosunek do p.Łukaszenki nie powoduje mojej dezaprobaty do ewentualnego wyboru jego osoby na kolejną kadencję prezydencką . Jednakże pod jedynym dla mnie do zaakceptowania warunkiem . Wybór powinien być zgodny z wolą ogółu narodu białoruskiego . Czy tak będzie ? To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Andrzej Kostyrka z Opola
śr, 2006-03-15 10:51
#3
Jeśli liczycie
Państwo, że po przeczytani tego listu Łukaszenko się cofnie, to jesteście w błędzie... Mówiąc szczerze, nie widzę sensu. Tylko go upewniacie, że Polska jest jego wrogiem i to będzie cały efekt. Polacy miejscowi to odczują na grzebiecie.
śr, 2006-03-15 10:58
#4
Oczywiście, że jest
Oczywiście, że jest wrogie. Ja też jestem wrogiem Łukaszenki. Proszę mnie zapisać na listę. ----------------
śr, 2006-03-15 11:03
#5
Pan Wielomski sympatyzował
Pan Wielomski sympatyzował z Milosevicem więc pewnie i do Łukaszenki ma sentyment. W końcu to dyktator.
śr, 2006-03-15 11:11
#6
Raczej stawiam na panslawizm
Raczej stawiam na panslawizm :) ----------------
śr, 2006-03-15 21:42
#7
Re: Raczej stawiam na panslawizm
Raczej stawiam na panslawizm :)
... i pan-slowianski hymn: "Hej Slovanie" ? ;-) Rafal Poniecki
śr, 2006-03-15 15:04
#8
Nie jesteśmy odpowiedzialni za Białoruś
Nieistotne, kto z kim sympatyzuje.
śr, 2006-03-15 21:06
#9
Przeciw temu idiocie Zapatero
jak najbardziej.
śr, 2006-03-15 11:11
#10
Co to za argument?
Państwo, że po przeczytani tego listu Łukaszenko się cofnie, to jesteście w błędzie...
Mówiąc szczerze, nie widzę sensu. Tylko go upewniacie, że Polska jest jego wrogiem i to będzie cały efekt. Polacy miejscowi to odczują na grzebiecie. Pan żaruje czy na poważnie??? Nie chce mi się wierzyc, że konserwatysta mógłby propagować zachowanie ślepoty na dyktat, cichej zgody na bandytyzm. Bardzo stąd blisko do relatywizmu moralnego, nie mówiąć o koniunkturalizmie.
śr, 2006-03-15 14:57
#11
Nie, to realizm polityczny i tyle. Tam ze 60-70% ludzi
go popiera.
śr, 2006-03-15 14:13
#12
Re: Jeśli liczycie
Państwo, że po przeczytani tego listu Łukaszenko się cofnie, to jesteście w błędzie...
Mówiąc szczerze, nie widzę sensu. Tylko go upewniacie, że Polska jest jego wrogiem i to będzie cały efekt. Polacy miejscowi to odczują na grzebiecie. I właśnie o to chodzi nikt z nas a napewno nie ja jestem wrogiem narodu białoruskiego ale ...tego despoty Łukaszenki ! Nie mam zwyczaju pisać bzdetów gdy sytuacja wymaga otwartości i precyzji wypowiedzi. Jako wolny człowiek mam prawo domagać się wolności również dla tych , którzy o nią proszą . pozdrawiam
śr, 2006-03-15 10:56
#13
Popieram
Popieram
śr, 2006-03-15 11:45
#14
Re: Projekt listu otwartego w sprawie Białorusi
swój własny naród zwany - Białorusią. Proponuję zmienić "naród" na "kraj" Nie ma narodu Białoruś, jest naród białoruski. Poza tym - ładnie napisane.
śr, 2006-03-15 12:08
#15
Front białoruski
Państwo polskie nie ukrywa, że jednym ze strategicznych celów naszej polityki wschodniej jest obalenie satrapii Łukaszenki. Jednak miłość do demokracji i wolności słowa to pretekst. Chodzi o odsunięcie wpływów rosyjskich spod Białegostoku, czyli dzisiejszej granicy polsko-białoruskiej.
śr, 2006-03-15 18:05
#16
Białoruś jak Rosja ?
Prezydent Putin,który z racji wcześniej sprawowanych zawodów szybko zorientował się w sytuacji rosyjskiej, pierwszym jego ruchem było usunięcie fundacji G.Sorosa. Następnie dobrał się do "demokratów" pozbawiając ich majątków. Część tych biznesmenów zdołała uciec ale jeden trafił za kraty. Nie jest wykluczone , że Putin wyszedł z prostego założenia - "złodzieji to mamy wystarczającą ilość swoich i obcych nie potrzebujemy". Brak reakcji USA rozwścieczył G.Sorosa, który stał się zażartym wrogiem Busha. Wypędzeni biznesmeni niebawem pojawili się na Ukrainie. Dalsze losy "demokracji" ukraińskiej też nie są pewne ponieważ Rosjanie mają jednak tam bardzo duże wpływy i mogą sprawić niespodziankę "demokratom".
czw, 2006-03-16 11:47
#17
I jaki z tego wniosek?
Niech sobie Amerykanie finansują rewolucje gdzie im się podoba, a nasza chata z kraja?
śr, 2006-03-15 13:54
#19
Zdecydowanie popieram
Zdecydowanie popieram dążenie narodu białoruskiego do samostanowienia a to może stać się jedynie wówczas gdy na czele państwa stanie kandydat popierany przez większość społeczeństwa a nie narzucany z zewnątrz w imię partykularnych interesów oligarchów rosyjskich.Przyłączam się do poparcia demokratycznego kandydata na urząd prezydenta ? Aleksandra Milinkiewicza. Andrzej Kostyrka z Opola
śr, 2006-03-15 14:43
#20
Nie będę "wyzwalać" Białorusi
A ja żadnego "problemu" Białorusi nie widzę. Że ponieważ jak dotąd nie bardzo udaje mi się zmienić coś na lepsze w bagnie, jakim jest III/IV RP, za którą jestem z natury rzeczy bardziej odpowiedzialny, to "wyzwalanie" innego kraju ? o którym wiem, że nawet w oficjalnych zachodnich statystykach np. korupcja nie jest tam większa niż w Polsce ? byłoby po prostu śmieszne. Że wreszcie bardziej niż milionerom z "Gazety Wyborczej", przeliczającym ze zgrozą białoruskie pensje na dolary, wierzę białoruskiej "tutejszej", chłopce, która mówi, że za Łukaszenki żyje się jej jako tako i że widziała w Polsce wiele biedy. Dostrzegam fałsz, łatwiznę i głupią egzaltację, kiedy słyszę, jak jakaś warszawska eurostudentka mówi, że "nie może się pogodzić z tym, że jej rówieśnicy, tacy sami jak ona, tuż za granicą żyją w dyktaturze", i urządza z tego powodu happening. A dlaczego ona godzi się na to, że jej rówieśnicy w RP żyją w głodzie i upodleniu, że inni wysługują się za pieniądze amerykańskim zwyrodnialcom w Iraku itd., itp.?
śr, 2006-03-15 14:52
#21
Przyjdzie żyć w schizofrenii...
"nie może się pogodzić z tym, że jej rówieśnicy, tacy sami jak ona, tuż za granicą żyją w dyktaturze" Nie może się pogodzić... Sama z sobą? Może psychoanalityk by pomógł? Trzeba wyyyyyyyjątkowego kretyna, żeby coś takiego puscił na antenę, lub do prasy.
śr, 2006-03-15 15:00
#22
Nie będziesz "wyzwalać" Białorusi? Może i dobrze...
A ja żadnego "problemu" Białorusi nie widzę. Że ponieważ jak dotąd nie bardzo udaje mi się zmienić coś na lepsze w bagnie, jakim jest III/IV RP, za którą jestem z natury rzeczy bardziej odpowiedzialny, to "wyzwalanie" innego kraju ? o którym wiem, że nawet w oficjalnych zachodnich statystykach np. korupcja nie jest tam większa niż w Polsce ? byłoby po prostu śmieszne. Że wreszcie bardziej niż milionerom z "Gazety Wyborczej", przeliczającym ze zgrozą białoruskie pensje na dolary, wierzę białoruskiej "tutejszej", chłopce, która mówi, że za Łukaszenki żyje się jej jako tako i że widziała w Polsce wiele biedy. Dostrzegam fałsz, łatwiznę i głupią egzaltację, kiedy słyszę, jak jakaś warszawska eurostudentka mówi, że "nie może się pogodzić z tym, że jej rówieśnicy, tacy sami jak ona, tuż za granicą żyją w dyktaturze", i urządza z tego powodu happening. A dlaczego ona godzi się na to, że jej rówieśnicy w RP żyją w głodzie i upodleniu, że inni wysługują się za pieniądze amerykańskim zwyrodnialcom w Iraku itd., itp.? Tacy też muszą być... W 80 latach urządzali w zachodnich stolicach demonstracje pokojowe będące poparciem dla polityki ZSRR. W 82 roku wskazywali na łamanie praw człowieka przez M. Thatcher, na bezrobocie wśród młodych Niemców, żeby zagłuszyć polskie wołanie o wolność. Ale na szczęście byli i inni - tych było więcej. Wspierających polską opozycję, demonstrujących swoją solidarność i poparcie dla dławionej wolności. Zawsze mozna się wykpić korupcją, głupotą i nikczemnością, żeby nie zrobić czegoś dobrego. Tylko po co?
śr, 2006-03-15 15:38
#23
Prawo Białorusinów do tego by rządził nimi Łukaszenko
Nie lubię takich mesjanistów "rzeczników praw człowieka" wszystkich ludzi na ziem. Ja nie wierzę w żadne "wyzwolenie" Białorusi wogóle nie wierzę w zadne wyzwalanie "z zewnątrz" to zawsze stanowi jakis parawan dla ukrytych intencji "demokracja to nowy trick tyranii" napisał ktos kiedyś. Rzecznicy uniwersalistycznej ideologii "praw człowieka" uważają sie za zwolenników pluralizmu. Ale w jaki sposob chcą oni pogodzić prawa człowieka z wieloscią, modeli kulturowych i społeczno-gospodarczych? Jesli szacunkowi dla praw indywidualnych towarzyszy brak szacunku dla kultur i modeli społ-gosp z nich wyrosłych to czy nalezy rozumieć że wszyscy ludzie są równi, ale kultury i modele społ-gosp. z nich wyrosłe nie sa juz równe? (przypominam ze nawet w oficjalnych zachodnich statystykach Łukaszenko i system przez niego stworzony cieszy sie poparciem zdecydowanej większości swoich rodaków) . W epoce w której różnorodność kulturowa oraz róznorodność modeli społ-gospodarczych są ostatnimi kwestiami, jakie stanowiłyby istotny problem z punktu widzenia dominujacej w skali globu ideologii ekonomicznej, ideologia praw człowieka (którą z wielką naiwnoscia podpiera się Pan) nawiazuje w sposob zawoalowany do dawnego dyskursu dominacji i inwazji kulturowej. Towarzysząc ekspansji tzw. wolnego rynku na cały swiat dostarcza użytecznej dlań humanitarnej etykiety. To sa prawa człowieka a ja sie pytam gdzie sa prawa narodów?
śr, 2006-03-15 14:54
#24
Kandydatem "większości społeczeństwa" jest Łukaszenko
tam bez fałszowania wyborów i tak by wygrał, tyle, że mniejszą większością i tyle.
śr, 2006-03-15 14:35
#25
Kiedy zaimponujemy światu
umiejętnoscią spożytkowania demokracji, bierzmy się za innych.
śr, 2006-03-15 15:00
#26
Re: Kiedy zaimponujemy światu
umiejętnoscią spożytkowania demokracji, bierzmy się za innych.
Na razie to wstyd i sromota. Jak narazie nie mam powodu by wstydzić się za swe zachowania i nie mam powodu tym bardziej odwoływac tego co już napisałem.
śr, 2006-03-15 15:08
#27
Panie Andrzeju (z Opola)
Pouczać innych, nawet nauczać, to mozna, kiedy się coś potrafi, a nie kiedy się przez 16 lat nie umie ruszyć z dołka.
śr, 2006-03-15 15:34
#28
Re: Panie Andrzeju (z Opola)
Pouczać innych, nawet nauczać, to mozna, kiedy się coś potrafi, a nie kiedy się przez 16 lat nie umie ruszyć z dołka.
Skłaniając kogoś do rewolucji, przyzwoity człowiek ma poczucie odpowiedzialności za wynik. Opodatkuje się Pan na wypadek, gdyby im demokracja nie wyszła? Jest Pan pewien, że ogół Ukrainców dostał to, czego oczekiwał? A może oczekiwania (oczywiście "ciemnego") ogółu nie są ważne? ważniejsza jest "demokracja"? Nawet najlepsze chęci czy też pomysły nie mogą być wdrożone gdy ma się takich "hamulcowych" w kraju. W ogóle wszelka transformacja pokojowa przewidywana jest na dłóższy okres czasu zakładając współpracę większości sił politycznych . Można "psy" wieszać na wielu posunięciach poprzednich czy też obecnych władzach ale jedno jest dla mnie pewne że mieszkam w wolnej Polsce . Mam rodzinę na Ukrainie i wiem co myślą o sprawie tzw. pomarańczowej rewolucji . Nie wszyscy to tak czarno widzą jak pan raczył zaprezentować . Być może większość niezadowolonych zamieszkuje wschodnią część Ukrainy a temu to juz się nie dziwię . Dla mnie apel o wolne wybory to nie nawoływanie do żadnej rewolucji to raczej wsparcie dla domagających się respektowania podstawowych praw człowieka.
śr, 2006-03-15 15:50
#29
Do sąsiadów też Pan zagląda
Aby im powiedziec jak powinni życ?
śr, 2006-03-15 15:56
#30
Trzeba umieć wykorzystać nasze silne strony.
-------
śr, 2006-03-15 16:01
#31
Może Pan wskazać cele
i "silne strony"?
śr, 2006-03-15 16:26
#32
"Naszą najsilniejszą stroną są emocje"
poznaje to pan? :)
śr, 2006-03-15 16:11
#35
To gdzie i do kogo zaglądam
To gdzie i do kogo zaglądam to moja sprawa . Nie moją intencją jest czy też było komukolwiek "narzucanie własnego porządku" . Pan przypisuje moim wypowiedziom inne znaczenie do pierwotnego założenia. Proszę zauważyć że każdy apel o poszanowanie podstawowych wartości do jakich ma prawo każdy człowiek obracene jest w nawoływanie do rewolucji ba postrzegane jest jako wrogą ingerencję w czyjeś prywatne interesy. Andrzej Kostyrka z Opola
śr, 2006-03-15 16:19
#36
Nie dajmy!!
-:)
śr, 2006-03-15 16:19
#37
Ktoś kto
porównując Polskę 2006 z Polską 1990 nadal uważa, że nie ruszyliśmy z dołka, rzeczywiście nie może widzieć powodu aby Białoruś, tkwiąca dalej w dostatnich latach 80-tych, wprowadzała nikczemne wynalazki demokracji i kapitalizmu.
śr, 2006-03-15 16:27
#38
To nie argument
to nowy wątek, którego nie podejmę, bo za 15 lat mógłby Pan z równą łatwością przekonywać Białorusinów, że stan który osiągnęli to sukces.
śr, 2006-03-15 16:39
#39
Jeśli za 15 lat Białorusi osiągną stan
Jaki obecnie panuje w Polsce - to BĘDZIE sukces.
śr, 2006-03-15 16:46
#40
A jeśli nie osiągnie?
A jeśli za stan, który osiagną zechcą ciagać na gałęzie?
śr, 2006-03-15 16:52
#41
Jak zechcą ciągnąć to zaciągną
Znowu rozszczepia pan włosa na czworo.
śr, 2006-03-15 16:31
#43
Tyle i aż tyle.
Moim przesłaniem był jedynie apel o poszanowanie podstawowej wartości człowieka jaką jest "wolność wyboru". Nieistotnym dla mnie jest w tym momencie fakt "kogo" wybiorą białorusini i czy ów jest korzystny byle by w trakcie wyborów "to" prawo było zagwarantowane . Tyle i aż tyle. Andrzej Kostyrka z Opola
śr, 2006-03-15 16:48
#44
Apel Do Łukaszenki?
Dość niecodzienna forma...-:)
śr, 2006-03-15 16:54
#45
Nawet pan nie przeczytał ze zrozumieniem apelu, który krytykuj
Adresat - "Do: Wszystkich demokratycznych sił i opcji politycznych Rzeczypospolitej Polskiej"
śr, 2006-03-15 16:56
#47
Re: Apel Do Łukaszenki?
Dość niecodzienna forma...-:)
Czyżby ?
śr, 2006-03-15 14:59
#48
oczywiście, że się nie przyłączę
właśnie ze względu na odpowiedzialny i solidarny stosunek do moich rodaków mieszkających na Białorusi. Proponuję wszystkim przeciwnikom Łukaszenki aby osobiście udali się na Białoruś i zaprotestowali tam przed palacem prezydenckim. Łatwo się kryć za ksywkami na internecie i wypisywać głupoty na tematy o których nie ma się pojęcia i za które się nie odpowiada.
śr, 2006-03-15 15:11
#49
Re: oczywiście, że się nie przyłączę
Łatwo się kryć za ksywkami na internecie i wypisywać głupoty na tematy o których nie ma się pojęcia i za które się nie odpowiada. Uważa pan że jedynie pańska prawda jest oczywista i nie jest "głupotą " , gratuluję pewności siebie .
śr, 2006-03-15 15:19
#50
Rozumiem, że Pan jedzie na Białoruś
Aby własnym męstwem ...
śr, 2006-03-15 15:40
#51
Re: Rozumiem, że Pan jedzie na Białoruś
Aby własnym męstwem ...
Za wolnosć waszą i naszą....? dowieść własnej "prawdy"? Oj Panie Andrzeju, wygląda Pan na zdjęciu doroslej... Po co ten sarkazm .
śr, 2006-03-15 17:02
#52
Przepraszam, wtrącę się.
Szanowni Państwo! Przepraszam wtrącę się, czy jesteście za puszczeniem w eter apelu. Chyba nie będziemy bierni w sprawie Białorusi?. Wybory już w niedzielę. ********************************************
śr, 2006-03-15 17:13
#53
Panie Dariuszu
Przepraszam za rozmemłanie dyskusji.
śr, 2006-03-15 17:58
#54
Panie Tadeuszu!
Zgoda,apel skierowany jest do środowisk polskich, ale jesli chcemy apelować tez do zagranicznych, powinnniśmy napisać apel w kilu językach i rozsyłać, rozsyłać z proą , by inni to również robili. Wskazane jest, by apel napisać w języku białoruskim i rosyjskim. Tam trafimy tą samą drogą co wszyscy , przez internet. ********************************************
śr, 2006-03-15 18:01
#55
Nie o to chodzi!-:)
No musi to być DO! Łukaszenki, a nie o nim.
śr, 2006-03-15 18:10
#56
Panie Tadeuszu!
Czekam, zatem na propozycję tekstu. Admin napisze taki, jaki ustalimy,. Tylko szybko, czas nagli! Do Andrzeja Kostyrki. Napisałem w jak najlżejszym tonie. Ani razu nie użyłem w liście słów Rosja lub rosyjski ********************************************
śr, 2006-03-15 18:20
#57
Re: Panie Tadeuszu!
Do Andrzeja Kostyrki. Napisałem w jak najlżejszym tonie. Ani razu nie użyłem w liście słów Rosja lub rosyjski. Jestem przekonany że nie muszę rozwijać tematu , że zrozumiał Pan moje obawy i intencje z tym związane. pozdrawiam
śr, 2006-03-15 18:21
#58
Ale ja sekunduję tylko!!!-:))) Bonus
Konstruktywnie krytykuję, pomagam Wam w skuteczności wspartej chłodną refleksją. "Panie Łukaszenko Zburz Pan ten mur!!! Przejdziesz Pan do historii.!!! Będą Pana kochać . Sami postawią Panu pomniki. Wdzięczność ludu to więcej nż władza nad nim. Drugiej takiej szansy historia może Panu nie dać."
śr, 2006-03-15 18:43
#59
Panie Darku
"Panie Łukaszenko Też uważam że do despoty tylko taką formą można dotrzeć choć jak sądzę w tym wypadku "wynik" jest z góry do przewidzenia. To miałem na myśli apelując przy okazji o "stonowaną" formę apelu. ps. inna forma ( mentorska ) traci sens bo wywołuje odmienny efekt o zamierzonego .
śr, 2006-03-15 18:02
#60
Panie Tadeuszu!
Zgoda, apel skierowany jest do środowisk polskich, ale jesli chcemy apelować tez do zagranicznych, powinnniśmy napisać apel w kilku językach i rozsyłać, rozsyłać, rozsyłać z prośbą, by inni również to robili. Wskazane jest, by apel napisać w języku białoruskim, rosyjskim, niemieckim i angielskim. Tam trafimy tą samą drogą co wszyscy, przez internet. ********************************************
śr, 2006-03-15 17:20
#61
Moje zdanie
Moje zdanie zawarłem pozdrawiam Andrzej Kostyrka z Opola
śr, 2006-03-15 18:44
#62
Ciekawe, dlaczego opinie
Ciekawe, dlaczego opinie Panów "marduk" i " BolesławM" nie wywołały żadnej polemiki. Rzeczowa argumentacja, którą popieram. Paweł
śr, 2006-03-15 19:01
#63
Nie wtrącałem się do dyskusji
Nie wtrącałem się do dyskusji do pewnego momentu ponieważ uważam, że w tej kwestii nie należy być biernym i stać bezczynnie z założonymi rękoma. Pisząc projekt apelu, robiłem to wyłącznie z czystych pobudek, z niczego więcej!. Trzeba się trzeźwo zastanowić, jaki miałbym interes z czyjegoś nieszczęścia, jakim jest terror Łukaszenki wobec narodów zamieszkujących Białoruś?!. Czy robiłbym z siebie wariata pisząc apel?!. Jaki cel?!. Żaden!!!. To jest moja ostateczna odpowiedź, interesuje mnie wyłącznie los tamtych ludzi, nic więcej!!!. ********************************************
śr, 2006-03-15 22:01
#64
Re: Nie wtrącałem się do dyskusji
Wyjdzie jednak chyba na to, ze zamiast stac z zalozonymi rekami, bedzie pan nimi wymachiwal. Moze panu wyjdzie to na zdrowie? Sytuacji na Bialorusi to nie zmieni. Bialorus musi SAMA dojrzec do tego, zeby zmienic swoj system. Jak na razie, wyglada na to, ze sa na to za slabi. USA juz od kilku lat probuje zaprowadzic demokracje (?) w Iraku. >;-) Rafal Poniecki
śr, 2006-03-15 22:31
#65
świetna inicjatywa
być może nie spotka się z szerszym odzewem polskich polityków, ale spróbować warto, bo cel szczytny. jest wiele osób i środowisk, które na ten temat jeszcze nie zabrały zdania, choćby Lech Wałęsa. dziwią mnie "patriotyczne" głosy uczestników prawicowego forum jakoby to Polska powinna w tym wypadku siedzieć cicho. z Polski powinien płynąć donośny głos: "tak! popieramy demokratyzacje Białorusi" bo to właśnie na Polskę patrzy Milinkiewicz i jego otoczenie i z naszej strony oczekuje pomocy - powinno to być powodem naszej dumy, a nie wstydu! niech w wolnych wyborach wygra nawet Łukaszenka, niech tylko pokaże, że ma rzeczywiste poparcie wśród ludzi. on może ma - jego następca, którego zapewne wkrótce będzie lansował - już może mieć z tym problemy. brak odzewu na fałszerstwa spowoduje ich eskalacje w przyszłości. moim zdaniem w liście powinna pojawić się wzmianka o tym, że reżimowe media i sam prezydent szkalują Polskę i nakreśliły nasz kraj i Naród jako wrogo nastawiony wobec Białorusi i Białorusinów. powinna znaleźć się wzmianka o represjach wobec sztabowców Milinkiewicza, tych przed jak i tych ( spodziewanych )po wyborach. pamiętajmy, że proces przemian na Białorusi nie skończy się z dniem 19 marca i pamiętajmy o nich też po wyborach. http://prawica.net/index.php?...
czw, 2006-03-16 01:44
#66
Guzik mnie obchodzi białoruska
demokracja lub jej brak. Chciałbym, aby Polska dla Białorusinów, Ukraińców i Litwinów była tak atrakcyjna, żeby sami chcieli przyłączyć swoje państwa do Polski. Zaprowadzanie tam demokracji tylko dlatego, że zechcą może ponownie zespolić się z Rosją, źle o nas świadczy. Rosji można się bać, ale właśnie dlatego trzeba z nią rywalizować. Marduk wyłożył tę kwestię wyraziście, a Pan Adamczewski mółby np. zawieźć na Białoruś jakieś książki o tym, jak założyć własną firmę, i rozdać je dzieciom kołchoźników.
czw, 2006-03-16 01:53
#67
Popieram. Chwilowo jednak
Popieram. Chwilowo jednak proponuję przyłączyć Polskę do Estonii. Może to być trudne ze względu na brak wspólnej granicy. Zgodzę się też na Słowację albo Czechy.
czw, 2006-03-16 02:00
#68
Wyprowadziłbym się do Estów,
ale tam jeszcze zimniej. I nie wiem, czy przyjmują Polaków, jak Hiszpanie i Grecy?
pi, 2006-03-17 16:01
#69
kandydat opozycji?
(apelujemy o) ... a mi się wydawało, że kandydatów opozycji jest trzech... nawiasem mówiąc, wszędy wiadomym jest, że Białorusini - niezależnie od machlojek Łukaszenki - i tak by obecnego "prezia" wybrali. Więc jak to jest z tą demokracją? Mi osobiście pan Milinkiewicz nie podoba się. Może właśnie z powodu demokratycznej europejskości... Niewiele natomiast w Polsce wiadomo o dwóch pozostałych kandydatach, może któryś jest coś wart.
pi, 2006-03-17 16:11
#70
Milinkiewicz jest najsilniejszym kandydatem
stanowi owoc kompromisu spośród kilku opozycyjnych ugrupowań. -------
pi, 2006-03-17 16:40
#71
tak - kandydat opozycji
pozostali kandydaci to socjaldemokrata Kazulin ze środowisk opozycyjnych, które nie wzięły udziału w ubiegłorocznym kongresie opozycji i Hajdukiewicz, który w przypadku II tury poprze Łukaszenkę. Bylem wczoroj w shoku, kiedy inny kandydat - Kozulin podziaczyl L-ku:
"...Dzienki Panu prezedentu A. L-ke za to, co my mamy, dzienki tobie, Alexander, ze nie sprzedal kraju" Ten cytat z maila którego dostałem 18 lutego, a więc jeszcze przed pobiciem Kazulina. Nie wiem co o tym sądzić - czy Kazulin rzeczywiście jest opozycjonistą, czy koniem trojańskim Łukaszenki?
sob, 2006-03-18 00:10
#72
moi drogi!!!!
??????? ??? ??????! ?????.
sob, 2006-03-18 01:30
#73
.
My dear neighbours! It is very glad, that to you the destiny of our country is not indifferent. At us now here, in Minsk 17-th it is already terrible ? .?????? are tightened, military parts are ready, the city is full of militia ? .??? who else has not forgot will think to vote for ???????????. ???????-it is Lukashenko's commercial project. ?????????? knows road only in a bog. I can not tell, that ??????????-that is necessary to our edge, but there is a hope. You here speak that yes it. Yes, at us the general roots. ??-the statute of a princedom Lithuanian is written in the BELARUS language!!!!!!! ??-from the Europe education has come through YOU then in Moscow still bast shoes carried ?.. But I do not want your destiny! The country which has legalized abortions!!!!!!! Unisex marriages!!!!! ????????? (almost)!!!!!!! ???? ??????????????????????? ? ? ? ? .??? words. I come to Poland as home. Since the childhood I understand language. I study to write letters Chyba nie do końca marzy im się "nasza demokracja".
nie, 2006-03-19 19:46
#74
co chcemy dać dumnemu Narodowi Białoruskiemu ?
20% bezrobocia,100 mld.długu.
pon, 2006-03-20 07:48
#75
Na jakiej podstawie tak twierdzi
przeczytał to pan ze swojego samouczka "Jakie poglądy propagować w polskich mediach", czy ma jakieś mocniejsze źródła.
pon, 2006-03-20 12:07
#76
TROCHĘ ZRÓDEŁ
Raport Głównego Urzędu Statystycznego - Zatrważające ubóstwo Pojedyncza osoba, która żyje w skrajnym ubóstwie, to taka, której miesięczne dochody wynoszą maksymalnie 350 zł, czyli 11 zł na dzień. Prawie 7,7 mln rodaków mieszka w rodzinach, które na swoje wydatki mają mniej niż wynosi tzw. ustawowa granica ubóstwa. Została ona wyznaczona dla 4-osobowej rodziny na mniej niż 1226 zł miesięcznie, czyli co najwyżej 10 zł na członka rodziny dziennie. - O kilku milionach Polaków, którzy nie mają za co przeżyć, media i politycy najczęściej milczą, zajmując się sprawami trzecio- lub czwartorzędnymi. To jest nie tylko fatalne, ale wręcz tragiczne - mówi prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Polityki Socjalnej, znawca zagadnień dotyczących rynku pracy, zwłaszcza bezrobocia. Zwraca uwagę, że szybkie powiększanie się liczby Polaków żyjących w nędzy będzie miało ogromny wpływ na losy kraju w przyszłości. Nasz rozmówca przypomina, że dzieci z rodzin zagrożonych biologicznie są z reguły skazane na gorszą przyszłość. Ubóstwo przyczynia się też do wzrostu przestępczości. Aby uzmysłowić sobie dramatyczną sytuację milionów rodzin, podajmy kilka innych danych. 23 miliony obywateli naszego kraju (60 proc.) ma na przeżycie mniej, niż wynosi minimum socjalne, czyli poniżej granicy określającej sferę niedostatku i ostrzegającej przed ubóstwem. Tragizm polega również na tym, że od 1996 roku stale rośnie liczba osób, którym grozi biologiczne wyniszczenie. W ciągu tylko jednego 2003 roku o 1 procent, czyli o ok. 385 tys. zwiększyła się liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie. Dla porównania: w 1996 r. poniżej minimum egzystencji znajdowało się 4,3 proc. Polaków, podczas gdy rok temu - 12 proc. Z raportu GUS wynika też, że rozwarstwienie majątkowe w Polsce szybko pogłębia się. Bogatsi mają coraz więcej, biednych przybywa. Zdaniem prof. Mieczysława Kabaja dalsze utrzymywanie się takiej patologicznej sytuacji musi w końcu doprowadzić do buntu społecznego. Zagrożenia wybuchem społecznym nie wyklucza również prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog z Instytutu Studiów Politycznych PAN. Socjologowie i psychologowie społeczni od dawna ostrzegają, że jeżeli na polskiej scenie politycznej pojawi się zręczny demagog, który będzie w stanie pociągnąć za sobą tłum, może on przejąć władzę, wykorzystując do tego celu miliony ubogich. Dodajmy, że prawie co trzeci Polak ocenia, iż jego położenie jest bardzo trudne (tzw. ubóstwo subiektywne). Dla uzmysłowienia sobie skali problemu podajmy, że blisko 5 milionów ludzi, których egzystencja jest zagrożona, to więcej niż mieszka w pięciu największych miastach Polski: Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. Osiem lat temu takich osób było około 1,6 miliona. - Najgorzej się dzieje w rodzinach korzystających z opieki społecznej, gdyż niemal co trzecia taka rodzina żyje na granicy minimum egzystencji - mówi prof. Mieczysław Kabaj. - Na domiar złego ośrodki pomocy społecznej nie mają pieniędzy dla potrzebujących albo mają ich grubo za mało - dodaje nasz rozmówca. Wiesław Łagodziński, socjolog, tłumaczy, że cechą polskiego ubóstwa jest jego ogromne zróżnicowanie terytorialne i społeczne. - W krajach zachodnich ludzi ubogich też jest sporo. Jednak w żadnym kraju należącym do Unii Europejskiej ubodzy nie są aż tak bardzo biedni jak w Polsce. Co gorsza, u nas nie tylko przybywa ludzi żyjących na granicy lub poniżej minimum egzystencji, ale takie osoby stają się - chociaż wydaje się to praktycznie niemożliwe - z każdym rokiem jeszcze coraz biedniejsze - mówi.
pon, 2006-03-20 17:58
#77
Re: TROCHĘ ZRÓDEŁ
Zagrożenia wybuchem społecznym nie wyklucza również prof. Jadwiga Staniszkis,....
Dla uzmysłowienia sobie skali problemu... ... warto sobie przypomniec, jakie to drastyczne ograniczenia byly bodzcem do wystapien w 1956, 1968, 1970, 1080-tym. Tej skali biedy i rozwarstwienia spoleczenstwa, co teraz, nie bylo. Rafal Poniecki
pon, 2006-03-20 19:47
#78
Ale pan mówi o Polsce, a nie Białorusi
-------
wt, 2006-03-21 00:31
#79
Re: Ale pan mówi o Polsce, a nie Białorusi
Pewnie nie ja powinienem odpowiadac, ale chcialbym poprzec przedmowce piszacego o Polsce zamiast Bialorusi. Rafal Poniecki
wt, 2006-03-21 07:28
#80
Re: Ale pan mówi o Polsce, a nie Białorusi
Ten biedny narod bialoruski widzi, do czego prowadzi niekontrolowany, idacy na zywiol kapitalizm.
Widzi? Ja też chciałbym zobaczyć. Niestety, nie było mi dane.
wt, 2006-03-28 15:44
#81
Przyczynek do dyskusji na temat Białorusi
Może ktoś znający sytuację na Białorusi skomentuje następujący tekst Conclusion The West has waged a war of political attrition against President Lukashenko for more than seven years now. Yet Belarus is one of the few success stories in the region. Despite the endless propaganda about that country?s poverty, Belarus is better off economically than Russia, Ukraine, Latvia or Lithuania, its main neighbours. It is also ahead of those other darlings of the West, Romania and Bulgaria. The figures are as follows: Belarus $ 7,544 Latvia $7,045 Lithuania $7,106 Romania $6,423 Bulgaria $5,710 Ukraine $3,816 Albania $3,506 Georgia $2,644 Moldova $2,109 [Source: www.bhhrg.org] Although the per capita GDP figure for the Russian Federation is higher than that of Belarus ($8,377) there is little doubt that the exceptional economic conditions in Moscow and St. Petersburg push the figures above the average for the rest of Russia, where living conditions are vastly inferior to those in Belarus, as any Belarusian will tell you. This is reflected in the fact that Belarus figures above the Russian Federation in the Human Development Index of the United Nations. According to that index, indeed, Belarus is above Romania, Bulgaria, Macedonia, Kazakhstan, Ukraine, Georgia, and many other post-communist states. Indeed the HDI puts Belarus, which is in 56th place out of 173 countries, above Malaysia, Thailand, Saudi Arabia and Turkey, among others. Official statistics have to be treated with caution, so BHHRG conducted its own analysis of the ?shopping basket? in Lithuania and Belarus. While Vilnius gives every impression of sinking into despair, corruption, filth and crime, Minsk is a bustling city with shops full of consumers and well-dressed people. How anyone can say that the former country is booming while the latter is in decline is a mystery. The ?shopping basket? survey, conducted in December 2002, showed that the following items were about 50% cheaper in Minsk than in Vilnius: onions, sausage, cheese, eggs. Bread is massively more expensive in Vilnius than in Minsk (20 cents for just under a kilo of bread in Minsk; $1.80 for a kilo and a half in Vilnius); milk is 25 cents in Minsk against 50 cents in Vilnius; butter is 50 cents in Minsk against $1.29 in Vilnius. These are very significant price differences, especially when the average salary in Lithuania (for those lucky enough to have a job) is not significantly higher than in Belarus. According to the Statistics Department of the Lithuanian government, average per capita income in Lithuania in 2002 was 432.1 litas (= ?125.20 = ?81.25) per month. This is around half the 756 litas a month are needed to maintain a comfortable standard of living.[1] Interestingly, the products which were much more expensive in Minsk were tomatoes and oranges. Given that the survey was conducted in December, this shows that such summer products fluctuate according to the market, whereas in Lithuania, oranges and tomatoes are dumped by the European Union and are therefore cheaper. Carrots were also cheaper in Vilnius than Minsk. Given this overall favourable situation, it is baffling that the West continues with its policy of hostility towards Belarus, especially since no benefit apparently seems to be coming from it. The attacks over the law on religion, which are being used to justify the US? new ?Belarus Democracy Act?, whose main provisions are to give more money to the opposition in that country, underline the fact that the opposition is largely tele-guided from abroad. Of course it is desirable that a state evolve towards political pluralism; but the West?s obsession with writing its own fairy-tale script in Belarus is having a severely distorting effect on the democracy of what is, at the very least, one of post-communist Europe?s few partial success stories. JP
pon, 2006-03-20 16:39
#82
Ufff...skończyłem wreszcie
Ufff...skończyłem wreszcie czytanie wątku. Z mojej najlepszej wiedzy (a pochodzi ona i od białoruskich działaczy antyłukaszenkowskich) wynika, że 2/3 Białorusinów naprawdę popiera Pana Prezydenta Łukaszenkę. O co więc chodzi histerykom? Oj dzieci dzieci:) Bojowników o wolność i demokrację - pozdrawiam, a cieplej jeszcze - tych kilku sprawiedliwych na prawicy.net.
pon, 2006-03-20 17:46
#83
Uff! Uff! Bielarus!!!
Jeżeli komuś chce się zgłębiać "problem Łukaszenki", to zachęcam:
pon, 2006-03-20 18:59
#84
Adminie, usuń ten list!
On tu trafił przez przypadek. Autor miał go wysłać do "Wyborczej", ale źle wstukał adres.
|
Cieszę się, że dzięki temu listowi powstanie tak jednoznacznie pozytywny wyraz popracia dla Białorusinów. Mam nadzieję, że na tym portalu, nikt nie będzie wskazywał na jasne strony białoruskiego eksperymentu, z czym mieliśmy do czynienia choćby w debacie parlamentarnej poprzedniej kadencji, celował w tym LPR i Samoobrona.
Oto projekt tekstu:
ta część zdania lepiej brzmiałaby:
[...] które są poważnie zagrożone ewidentnym sfałszowaniem przez reżim obecnego prezydenta - Aleksandra Łukaszenki.
Myślę, że lepiej byłoby - [...] upodlił do ostatnich granic naród białoruski". Czy on jest wspólny z Łukaszenką, to wątpliwe, a poza tym "zwany" sugeruje, że może być też inny.
Raczej "symboli narodowych" nie oznaczeń. Społeczności białoruskiej i polskiej.
Nie takiej Białorusi pragnęli 15 lat temu, lecz wolnej i niepodległej.
To są uwagi głównie stylistyczne, bo z meritum trudno byłoby polemizować. I nieprzyzwoicie.