Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008
Ile? |
Polska Rzeczpospolita Ludowa nr 2Krótki to będzie tekst, ale za to bardzo poważny. Już od jakiegoś czasu, przyglądając się działaniom rządu Pana Marcinkiewicza, z ministrem Zbigniewem Ziobro na czele, ale przede wszystkim wsłuchując się w wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, coś mi się nie podobało, coś mi tam śmierdziało, coś tam uwierało, nie byłem jednak pewien, co to za licho. Nawet po głowie zaczęły mi chodzić pewne skojarzenia, ale pomyślałem? co też ja sobie imaginuję, toż to jakaś paranoja. Wreszcie i kot zaczął patrzeć na mnie tak jakoś? od miski. Trzeba było się wziąć w garść. I tak, kiedy już zacząłem odrzucać od siebie tę chorobliwą myśl, powoli w mediach zaczęły się pojawiać głosy, które o dziwo pobrzmiewały całkiem podobnie do moich paranoicznych, natrętnych obaw. Żeby to były głosy byle tam kogo, to bym się nie przejmował zbytnio, ale nie, toż to same tuzy polskiej inteligencji, moi prawdziwi Idole zaczęli mówić głośno o tym, o czym ja sam nigdy nie odważyłbym się pisnąć słowa. Najpierw wspomnę o moim ulubionym senatorze, profesorze Stefanie Niesiołowskim, który prawie co tydzień występując w programie ?Co z tą Polską?? Tomasz Lisa, tak wspaniale, tak błyskotliwie łaja tych wszystkich polityków PIS-u, że aż ? przyznam się Wam szczerze ? podryguję z radości jak dziecko, gdy go słucham. Jaka mądrość bije od tego człowieka, wszyscy ?gadają od rzeczy?, tylko on potrafi wyłuskać w kilku zdaniach sedno sprawy. Jeszcze większą postacią i już prawdziwym moim Autorytetem jest inny senator, pan Kazimierz Kutz. Nie zapomnę, jak niegdyś w tym samym genialnym programie, o którym wspomniałem akapit wyżej, wypowiedział święte słowa, iż papież Jan Paweł II był prawdziwym socjaldemokratą. I to pan Kutz właśnie zdobył się na odwagę, na jaką mnie nigdy nie byłoby stać, i porównał pana Jarosława Kaczyńskiego do? samego Adolfa Hitlera. Kamień spadł mi z serca, wreszcie ktoś wyraził to, co mi w duszy grało. Ale to był dopiero początek. Odezwali się następni. Nie wymieniam wszystkich, tych tylko, którzy są memu sercu najbliżsi, bo są tacy twardzi, bezpretensjonalni, dla dobra Polski zrobią wszystko. Jednym z takich prawdziwych twardzieli jest prof. Ireneusz Krzemiński, socjolog. Ostatnio już całkiem dosadnie ostrzega on i bije na alarm, że to co wyprawiają obecne władze, to wszystko przypomina mu PRL. A już szczególnie ten atak na niezależność mediów. Jakaś nowa instytucja miałaby monitorować media? Prześwietlać to można i pierwszą władzę, i drugą, i trzecią, ale kto to widział, żeby mieć pod lupą władzę czwartą. Przecie to ewidentny zamach na Przenajświętszą Wolność Słowa. A stąd już o krok od cenzury rodem z najgłębszych lat komunizmu. Zresztą niektórzy młodzi ludzie sami zauważają te zagrożenia, ostatnio poświęcając cały swój drogocenny czas na wspaniałej akcji noszenia koszulek z napisami typu: ?Jestem lesbijką?, czy ?Nie płakałem po Papieżu?. Jacy oni odważni, aż mi wstyd, że sam nie biegam w takiej koszulce. Walczą o wolność, bo tacy zniewoleni ciągle jesteśmy? Ale to dopiero przedwiośnie, zaraz przyjdzie się nam potykać już zupełnie na poważnie, bowiem zmierzyć się pewnie będziemy musieli z represjami komuny bis. W ?Rzeczpospolitej? z dnia 23 lutego do chóru przyłączył się wreszcie prof. Andrzej Zoll, który wszędzie widzi psucie państwa, a projekty rządowe przypominają mu ustawy z czasów komunistycznych. Profesor nie ma wątpliwości: ?To powrót do PRL?. Cieszę się, że nie poprzestają Ci Panowie na wytykaniu rządzącym, iż zmierzają być może do osłabiania społeczeństwa obywatelskiego na rzecz wzmacniania władzy państwowej. Cieszę się, że nie zachowują rozwagi w swojej krytyce. To byłoby za mało, kiedy widać jak na dłoni same podobieństwa tego co się dzieje dzisiaj do czasów komunistycznych. Z pewnością podobnych głosów było więcej, a i nie braknie ich w najbliższej przyszłości. Ja również, ośmielony przez Autorytety, chciałbym na tych skromnych łamach prawicy.net skorzystać z okazji, póki jeszcze można, i wyrazić swoje poważne obawy. Zdobywam się więc na odwagę, nawet jak bym miał wkrótce pójść za to do więzienia, i ostrzegam tych wszystkich, którzy jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy, tych wszystkich, którzy są zaślepieni. Ludzie! zrzućcie łuski z oczu swych, stoimy nie na progu IV Rzeczypospolitej, ale jedną nogą wdepnęliśmy już w Polską Rzaczpospolitą Ludową nr 2. Miejcie się na baczności!
|
Swego czasu, tuż po
Swego czasu, tuż po wyborach Smolar ten od Fundacji Batorego wypichcił na łamach GW tekst "Pis psuje społeczeństwo". "Psuje"? Dobre sobie - a co to jakaś zabawka, którą się nakręca dobrze bądż żle? Ten tytuł to takie freudowskie przeoczenie - dobrze oddaje zapędy inżynierów dusz od 'społeczeństwa otwartego'.
Niestety zabawka się zacieła: miało być socjaldemokratycznie, będzie narodowo-'solidarystycznie':-D
Tamerlan
Nigdy więcej
Jakie to szczęście , że są tak wielkiego formatu Autorytety . Tak celnie ukazujące nieuchronne staczanie się w objęcia tej znienawidzonej przez wszystkich rozumnych ludzi ? PRL 2. Gdyby PRL był bez numerka ? a to można by było porozmawiać. Ale w sytuacji skrajnego zagrożenia dorobku demokratycznego państwa prawa, należy czynić wszystko aby zahamować dążenia do zawłaszczenia państwa przez nieodpowiedzialne elementy wspomagane przez wiadome imperium medialne. Mam też nadzieję , że te łuski z oczu pospadają a wszyscy ci co doprowadzili do tak katastrofalnej sytuacji poprawią te przekrzywione moherowe berety i nie pozwolą nigdy więcej na tak karygodne psucie państwa.
Pozdrawiam
Sceptyk
Bez paniki
II PRL będzie znacznie udoskonalona.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Świergolenie typowe dla
Świergolenie typowe dla czerwono-różowych - obrona własnych pozycji przez piętnowanie PRL-owską etykietką tych którzy próbują ich z tych pozycji zepchnąć. W domyśle - z pozycji demokratycznego państwa prawa.
Ale to marna pociecha, że
Ale to marna pociecha, że PIS musi być czymś dobrym, skoro jest krytykowany z prawie wszystkich pozycji.
Ja zmiany w Polsce wyobrażałem sobie ( i była na to szansa) jako wspólne dzieło elit politycznych, wspieranych przychylnoscią mediów i przyzwoleniem zdecydowanej większości niepodzielonego społeczeństwa.
Nic dobrego nie zrodzi się, gdy politycy forsują zmiany nie dość, że przy niechętnym nastawieniu bardzo licznych, niepotrzebnie obrazanych i solidarnie się przez to opierajacych środowisk, to jeszcze posuwając sie do szatażu, że komu sie to nie podoba, należy do "łże- elit". Odwoływanie się jedynie i bezpośrednio do słusznego ludowego gniewu nie daje nadziei na dobre parlamentarne rządy, a tylko skazuje nas na ciągłe polityczne batalie z użyciem wojennej retoryki, która chcąc nie chcąc - antagonizuje jednych przeciw drugim i powoduje okopywanie się na swoich pozycjach. Zamiast wspólnego wysiłku, będziemy mieli tylko coraz głębsze podziały. Co smutne - wbrew dobrym intencjom. Styl w polityce to wartość znacznie bardziej cenna, niż myślą Kaczyńscy.
Raczy Pan żartować - toż
Raczy Pan żartować - toż Pańska wizja to dziecinada jakaś - wszyscy zgodnie dla dobra wspólnego:)
Są elity czerpiące korzyści z obecnego systemu i nie będą ręka w rękę z przeciwnikami go zmieniać w pożądanym kierunku - zrobią wszystko by temu przeciwdziałać.
Różne Pan tu rzeczy opowiada ale takim naiwniactwem się do tej pory nie ośmieszył jeszcze.
Pozdrawiam
Wyczytał pan, nie to co
Wyczytał pan, nie to co powiedziałem, a tylko to, co podpowiada panu pański rewolucyjny zapał. Proszę uważać, aby sięgajac nerwowo do kabury, nie postrzelił się pan sam przypadkiem. Wystarczy nam tych nieszczęść, z jakimi zmaga się nasza zawłaszczona Ojczyzna, nie potrzeba nam jeszcze osobistych małych dramatów.
Te elity, których nie umie pan nazwać, ale wszędzie potrafi je pan zlokalizować - likwiduje się, odbierając im powoli powietrze, za pomocą instrumentów zwyklego prawa i zwykłej ekonomii, a nie strzelając do nich na postrach z politycznych straszaków nadzwyczajnych urzędów . Tak, to się walczy z wróblami i na pokaz. Ale o to przecież chodzi.
A żeby wytaczać prawdziwe armaty trzeba miec po swojej stronie nie tylko słuszność, ale i siłę....Taką, która PIsowi się nie udzieli, w ramach osmieszajacego i osmieszanego paktu o stabilizacji.
Zwykłego prawa i zwykłej
Zwykłego prawa i zwykłej ekonomii?
Zaczyna mnie Pan wkurzać - zwykłe prawo i zwykłą ekonomię elity (o których wie Pan wszystko w przeciwieństwie do mnie biednego głupka) ustawiały pod siebie od 89' a i wcześniej, zyskując pozycję dominującą. Gra na ustalonych przez nie zasadach zasadach niczego więc nie zmieni - zmienić trzeba zasady. Poniał?
Ma Pan lepszy pomysł dla PiS-u jak zmienić zasady gry jeśli mariaż z reprezentacją polityczną owych elit ze względów oczywistych być brany poważnie nie może? Słucham, Mądralo.
Zmienić zasady?
Na jakie?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Re: Zmienić zasady?
Na uczciwe
pozdrawiam
TBM
To znaczy jakie?
Nie interesuje mnie słowo-wytrych, ale konkrety.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Re: To znaczy jakie?
"uczciwy" to nie jest słowo-wytrych, tylko słowo-fundament.
Spytał Pan "na jakie zasady". Uważam, że "uczciwe" są przymiotnikiem, który powinien nam przyjśc jako pierwszy na myśl przy opisywaniu zasad rządzących państwem.
Teraz usiłuje Pan wymusić wyliczanie i opisywanie. Serio nie rozumie Pan znaczenia słowa "uczciwy"?
pozdrawiam
TBM
A skąd mam wiedzieć co wy rozumiecie pod tym pojęciem
Skoro panu Gitowi nie odpowiada już zwyczajne prawo i zwyczajna ekonomia, to znaczy że się kieruje jakimś nadzwyczajnym prawem i nadzwyczajną ekonomią, których zapewne nie znam. Jest to ekonomia kapitalistyczna, socjalistyczna czy jakaś trzecia, oryginalna?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Re: A skąd mam wiedzieć co wy rozumiecie pod tym pojęciem
Szanowny Panie,
Jeśli pisze Pan, "wy" mając na myśli p. Gita i mnie, to informuję Pana, że nie ma "nas" - w wielu poglądach mam zaszczyt pozostawać w opozycji do p. Gita.
To po pierwsze.
Po drugie, to teraz chce Pan zwekslować rozmowę na róznicę miedzy (epitetowanymi przez Pana) ekonomiami. To ciekawy temat, lecz nie na temat ;-)
Pozwolę sobie przypomnieć, że chodziło o zasady. Był Pan łaskaw spytać na jakie trzeba je zmienić, a ja pozwoliłem sobie stwierdzić, że na uczciwe. Ja - TBM, nie My, nie Wy, i nie Oni. Ja.
Uważam, że w chwili obecnej zasady nie są uczciwe i należy je zmienić na takie (zakładam, że już zna Pan znaczenie tego słowa i w kolejnym poście nie będzie znowu próbował przenieść dyskusji na boczny - trzeci już z kolei - tor).
pozdrawiam
TBM
A czemu to w chwili obecnej zasady nie są uczciwe?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Zmiana zasad, to własnie
Zmiana zasad, to własnie przywracanie porządku przez zaprowadzanie normalnego ładu ekonomicznego i normalnego funkcjonowania prawa. Bo tego nie było. A nie szukanie rozwiązań szczególnych i nadzwyczajnych wymierzonych w patologie, przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowego modelu...
Lepszym pomysłem dla PISu byłyby nowe wybory. Lepszym pomysłem dla Polski byłoby wprowadzanie zmian nie przeciw, tylko dla...
Bo jak się się nie widzi róznicy w skuteczności, pomiędzy działaniami, w których odnajduje się większość, a takimi dążeniami, które muszą być nadzorowane knutem - to prowadzenie warzywniaka, jeszcze się może się opłacić, ale organizowanie efektywnej pracy w trochę bardziej skomplikowanych przedsięwzięciach - juz się nie uda.
Re: Polska Rzeczpospolita Ludowa nr 2
Domyslam sie, ze jest z tego bardzo zadowolony. Nie ma to, jak STARE DOBRE CZASY.
Rafal Poniecki
Nie dziwi mnie specjalnie
Nie dziwi mnie specjalnie fakt, że autorytety III RP oskarzają o peerelowskie zwyczaje ludzi, którzy chcą skończyć z peerelem. Zdążyłem sie przyzwyczaić do nazywania "bolszewikami" osób przeprowadzających lustrację, albo do obaw, czy przypadkiem Biuro Antykorupcyjne to nie będzie "Czeka". Nie ma sie co na nich oglądać, trzeba robić swoje. Tylko czy PiS w tym wszystkim nie straci głowy?
Jeszcze jedno - nie ma sie co przejmować ludźmi w koszulkach z feministycznymi hasłami. Gejowskie marsze pokazują dobitnie, jak mało jest takich przypadków.
Jest mocniej
Panowie Autorytetowie kontrastuja się o PRL jako jej przeciwnicy.
A ciakawe, co pokaże lustracja, kiedy się jednak odbędzie?
A okaże się, że niektórym, którzy się podpisali będzie wstyd towarzystwa, w którym to uczynili.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Mam 29 lat więc tylko 12 lat PRL...
A mój ojciec 2 lata przesiedział w kompanii karnej za strajk w 68 (piszę żeby nie było wątpliwości, że nie jestem synem kacyka z PZPR)
Uważam, że PiS próbuje stosować te same metody propagandowe co SLD, a panowie są z tego dumni. Po 5 miesiącach praktyka niewiele różni się od tego co proponowała poprzednia ekipa: klucz partyjny, zawłaszczanie państwa i brak działań w celu poprawy funkcjonowania Polski.
I co jestem agentem zwerbowanym w wieku 9 lat czy może mam mętne myśli od dodatków farby drukarskiej Gazety Wyborczej?
Agent UB to taki karciany Joker - jest problem - bo agenci wszystko...
RE: Mam 29 lat
Mam więcej.
Mam takich młodych gniewnych w rodzinie.
Proszę Pana
Gdyby nie było istotne, KTO robi lustrację, to moża by tę sprawę zostawić dawnym SB-kom.
Jest Pan zwolennikiem poglądu, że sprawiedliwość obiektywna istnieje?
Ja GW nie miałem w rękach. Nie wiem, o czym Pan w tej kwestii pisze.
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
To drugie. A Jak Pan sobie
To drugie.
A Jak Pan sobie wyobraża zmiany bez wymiany ludzi czyli właśnie tego zawłaszczania państwa według partyjnego klucza? - to przecież argument absurdalny.
Re: To drugie.
A Jak Pan sobie wyobraża zmiany bez wymiany ludzi czyli właśnie tego zawłaszczania państwa według partyjnego klucza? - to przecież argument absurdalny.
Wymiana ludzi jest OK.. ale (niestety) wszystko wskazuje, że chodzi TYLKO o wymianę ludzi.
Mechanizmy zostają.
A ja jakoś ni w ząb nie wierzę, że jak się wymieni nienaszych na naszych to wszystko nagle będzie dobrze. Zawsze złośliwie dopytuję się "komu dobrze"...
pozdrawiam
TBM
Mnie dobrze
OOO!!!
Pozdrawiam
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Sytuacja w wymiarze
Sytuacja w wymiarze sprawiedliwości na to wskazuje?, czy na coś innego? a w sprawie WSI? a w policji?
Potrzeba też zmian legislacyjnych, a z tymi jak Pan wie jest w parlamencie kłopot, "większość" dla zmian zyskano dopiero paktem stabilizacyjnym, czyli trzy tygodnie wstecz - poczekajmy - zobaczymy.
Pozdrawiam
Re: Sytuacja w wymiarze
Ano właśnie.. znowu czekamy jak to kiedyś bedzie dobrze...
Poza tym... wymiana komunistów na kogokolwiek polepszy sytuację.. to oczywiste. Chodzi mi o to, że jeśli przy tym nie zmieni się mechanizmów to ci zmiennicy szybko się zdegenerują.
pozdrawiam
TBM
Jestem tego świadom, ale,
Jestem tego świadom, ale, jak sam Pan zauważył, nawet prosta wymiana byłaby już krokiem do przodu - jednak tamcy ludzie to agentura sowiecka, zastąpienie ich więc ludźmi bez piętna tej zależności to też już coś.
Przyjmijmy to zatem jako program absolutne-minimum.:)
Pozdrawiam
Wymiana ludzi nie jest najwazniejsza
Bo to tylko ludzie - dwie ręce, głowa, rodzina, koledzy...
Należy wymienić standardy - nie kłamać, utrudnić możliwość kradzieży, zwiększyć odpowiedzialność za decyzje. I wtedy wyjdzie kto jest ok, a kto sie nie nadaje.
Efekt synergii
Zapomina Pan o efekcie synergii ;-)
PT
cytat:klucz partyjny, Zna
Zna Pan bezpieczniejszy sposób na utrzymanie władzy?
Zna Pan jakiś "obiektywny" konkurs? Na cokolwiek?
A moze od razu oddac ją PO? Bo chcą.
To po co było tracić szmal na wybory?
PiS obiecał tym, co ich wybiorą.
A relklamacje składają ci, co byli przeciw.
Przecież nie chcieli.
.................
O co chodzi wtej mantrze?
Nie ma Pan uczucia, że "zdeformowało" Pana?
Mieli wymienić Wańkową na Środę?
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
Tak znam
Zna Pan bezpieczniejszy sposób na utrzymanie władzy?
Zna Pan jakiś "obiektywny" konkurs? Na cokolwiek?
Znam - jeden nazywa się prywatyzacja, która likwiduje problem potrzeby jej utrzymania w spółkach.
Drugi nazywa się konkurencja. Ten kto robi najmniej, najmniej zarabia biorąc pod uwagę czynniki obiektywne (np. liczby) przynosi straty zostaje usunięty ze stanowiska lub ponosi inne konsekwencje za swoje działania.
Dlaczego nie możemy wprowadzić konkurencyjności wśród wojewodów lub postawić im celów do realizacji, za które zostaną nagrodzeni?
Dlaczego ministerstwa nie poddają audytowi swoich wydatków?
Dlaczego polska administracja nie ponosi odpowiedzialności za swoje decyzje (vide Kluska)
Takich "dlaczego" można postawić z 1000.
Termin zawłaszczania może pan sobie wymienić na TKM - przynajmniej autor jest znany. Poza tym zdawało mi się, że my tu wszyscy tak gremialnie chcemy Polski lepszej niż za SLD, więc obrona mechanizmów czerwonej władzy powinna byc nam obca...
PRL nr 2 to możliwe
Krytycy PiS podnoszą kwestię podobieństw projektu IV RP do PRL, ale tej na modłę gomółkowską. Czym była gomółkowszczyzna? W skrócie oddaje to hasło "wszyscy mamy takie same żołądki" oraz kultywowanie "naszej małej stabilizacji", tzn. takiej sprawiedliwości, w której jest wprawdzie ubogo, ale równo. Tak jest rozumiany slogan "Polska solidarna" i nie chce być jakoś inaczej. Żyjemy nadzieją, że to się już nie powtórzy.
Do tego PRL-owskiego modelu można dodać wizję moczarowską (My - Naród! i nasi wrogowie wewnętrzni oraz zewnętrzni), równoległą do gomółkowskiej, powinowactwa z którą przypisuje się LPR-owi.
Trzeci element to gierkowska Polska robotniczo-chłopska, z konsumpcyjną twarzą, w której do utrzymania posłuchu wśród ludu, w sytuacji niedoboru trzeba było ukształtować nowe elity "równiejszych" między równymi i zaakceptować ludowe cwaniactwo jako metodę utrzymania się na powierzchni. Skłonności do tego rodzaju peerelowskich wynaturzeń można przypisywać Samoobronie.
Jeżeli to wszystko prawda, to PRL-bis jest możliwa. Oczywiście, w bardzo ograniczonym zakresie. PiS idzie na udry z mediami, bowiem oczekuje, że ich program przebudowy Polski mógłby ze strony prasy liczyć chciażby na odrobinę poparcia ("my tak się staramy, a wy..."). To jest postawa typowa dla władzy, ale tak było również w PRL.
Wydaje mi się, że PiS jest pzrygotowane zarówno na uruchomienie własnych mediów, jak i na przejęcie mediów publicznych. Wymiana ludzi jest konieczna i będzie obejmować wszystkie sfery życia państwowego. Co jest jedynie słuszną metodą na realizację własnego programu. Uważam natomiast, co pisałem już tutaj przed wyborami, że zasoby kadrowe PiS są bardzo ograniczone i dlatego od początku dziwi mnie, że nie powstała koalicja z PO.
Zamiast merytokracji będzie trzeba zaprowadzić ochlokrację, jak w PRL.
----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/