Głupota Gaudena

Dzisiejszy numer Rzeczpospolitej zamieścił karykature Mahometa. Uczynił to w obliczu protestów muzułmanów po wcześniejzych takich publikacjach. Nie mam absolutnie nic naprzeciw swobody artystycznej czy wolności wypowiedzi. Nie mam nic przeciwko sztuce krytycznej ( choć jej nie lubię ), jednak czyn "Rz" postrzegam jako idiotyczny. Po pierwsze dlatego, że obraża się ludzi i ich uczucia ( stanowisko muzułmanów jest nam znane ) po drugie nie powinno się stosować "naszych" narzędzi percepcji wobec analizy innych kultur, po trzecie pan gauden mogłby walczyć o wolnośc słowa publikując te zdjęcia w prasie arabskiej, tam jako bojownik o przekraczanie wszystkich barier mógłby to czynić. Najwieszą jednak głupotą z jego strony jest wydrukowanie tego teraz. Teraz, gdy w Polsce dziennikarze dostali klapsa od rządu i któremu wpychają do ręki w ten sposob argumenty przeciw samym sobie. Już widać to, kiedy pan premier gani "Rz" za to, umiejętnie przykrywając rzeczywisty problem ograniczenia dostepu do informacji. Samobój dla rzepy.

Re: Głupota Gaudena

cytuję wojciech:
po drugie nie powinno się stosować "naszych" narzędzi percepcji wobec analizy innych kultur

Jeszcze raz Panu zwracam uwagę, że sam Pan pod sobą dołki kopie...

:))

.

czemu?

czemu?

Re: czemu?

Temu, że niniejszym zakwestionował Pan swoje prawo do oceny Gaudena. Niby na jakiej zasadzie przykłada Pan swoje miary do niego. A może on uznaje inne wartości? Jakim prawem krytykuje Pan jego postawę? Relatywizm kulturowy, któremu Pan zdaje się hołdować prowadzi do takich właśnie absurdów.

.

To jest: BTadeusz

100%!!!

(+)

bez przesady. Ja pisałem o

bez przesady. Ja pisałem o skali makro - kultury zachodnieuropejskiej i kultury arabskiej, pan Gauden w tym przypadku jest reprezentantem tej samej co ja kultury i krytykowałem nie ocenianie ale stosowanie narzędzi naszej kultury do analizy kultury arabskiej. Poza tym fakt, uważam, że nie ma kultur leoszych czy gorszych, ja nie zakazuje Gaudenowi drukować tych karykatur tylko stwierdzam fakt, rzepa strzeliła sobie samobója. A odnośnie relatywizmu. Fakt, że jestem przeciwnikiem globalizacji kultury masowej ( a te karykatury to przejaw tego ) nie oznacza, że nie moge krytykować kogoś kto ją propaguje. To jak krytykowanie czegokolwiek co nie wzbudza mojej aprobaty. Poza tym pisałem, że miałbym inny stosunek jakby autorem karykatur był reprezentant kultury arabskiej, lub zostały one opublikowane w świecie arabskim. Mój stosunek byłby jak wobec Nieznalskiej, niech tworzy, dla mnie sztuka krytyczna jest wtórna i nie podoba mi się.

Re: bez przesady. Ja pisałem o

Pisze Pan, że odnosił się Pan do kultury makro a nie do mikro, niestety jedno wiąże się dość ściśle z drugim i trudno te dwie rzeczy rozłączyć bez popadania w śmieszność. Relatywizm niestety prowadzi do logicznych sprzeczności i absurdów.

Śmiem na przykład twierdzić, że pogardza Pan muzułmanami i nie tylko ale większością kultur. Wie Pan dlaczego? Już Panu wyjaśniam. Otóż muzułmanie uważają, że ich religia-kultura jest lepsza, a Pan twierdzi, że wszystkie kultury są równe, i do tego sugeruje Pan, że głupotą jest myśleć inaczej. Czyli sugeruje Pan, że albo muzułmanie (i inne kultury na świecie) to głupcy albo, że pańskie twierdzenie nie przedstawia żadnej wartości i po prostu bawi się Pan słowami.

Innymi słowy mamy dwa wyjścia:

1) Pańskie stwierdzenie ma uniwersalną moc obowiązywania - to byłoby dość śmieszne zważywszy, że jest ono wykwitem kultury Zachodu. A więc jako twierdzenie kulturowe musi mieć zgodnie z samym sobą moc względną. Czyli twierdzi Pan, że nie istnieją kultury lepsze i gorsze a jednocześnie uzurpuje Pan sobie prawo do przedstawiania uniwersalnych prawd, które są oczywiście... lepsze czyli tak na prawdę pogardza Pan wszelkimi kulturami, które uzurpują sobie prawo do wyższości.

2) Pańskie stwierdzenie ma jedynie subiektywną moc obowiązywania - Skoro tak to pańskie twierdzenie, że wszystkie kultury są równe jest równoprawne twierdzeniu, że są kultury lepsze i gorsze. I tak naprawdę to pańskie twierdzenie nie przedstawia ŻADNEJ wartości oprócz tego, że zostało wypowiedziane przez Pana i jest Pan zapewne do niego przywiązany. Niestety, to dość wątły argument 'za'.

.

cytat: Pisze Pan, że

cytat:
Pisze Pan, że odnosił się Pan do kultury makro a nie do mikro, niestety jedno wiąże się dość ściśle z drugim i trudno te dwie rzeczy rozłączyć bez popadania w śmieszność.

na początek dla poznania relacji mikro i makro struktur polecam Jana Turowskiego "Małe struktry społeczne" i "Wielkie struktury spoleczne" Makrostruktura może się skladać z wielu bardzo mikrostruktur, bardzo różnych, np ja jestem kibicem piłki nożnej i jestem przeciwnikiem rasizmu, a np ktos inny jest kibicem i jest rasistą. Nie zmienia to faktu, że jesteśmy kibicami. Oczywiście zawsze są tendencje dominujące. I rozdzielanie tego nie jest wcale takie śmieszne.
cytat:
Śmiem na przykład twierdzić, że pogardza Pan muzułmanami i nie tylko ale większością kultur.

Wie pan podświadomie może tak być, ale świadomie zapewaniam pana nie. Nie gardzę nimi i wcale nie uważam, że są gorsi bo ich myslenie jest inne. Za głupotę juz przepraszałem, złe słowo, ale po raz kolejny powtórze kultury są różne ale nie ma lepszych, czy gorszych.
cytat:
tak na prawdę pogardza Pan wszelkimi kulturami, które uzurpują sobie prawo do wyższości.

znów zapewaniam nie pogardzam nimi. Owszem moje myślenie to myślenie zachodnie, właśnie dlatego nie chce mojego sosobu percepcji narzucać mzułmanom. Nie moja sprawa. a co do nich, jeżeli oni gardzą mną to ich problem do czasu kiedy nie odczuje tej pogardy namacalnie. A moje twierdzenie jest subiektywne. Czy przeczy to relatywizmowi? tak, a może ja nie jestem relatywistą?

To jest: BTadeusz

Jeśli jest Pan ateistą,

to musi Pan być relatywistą.
Czy nie?

a czemu ja mam być ateistą

a czemu ja mam być ateistą do cholery???

To jest: BTadeusz

Tak mi się pomyślało...

może neokatolikiem?
Jakoś mi się zapamiętało, że etyka, to dla Pan sprawa dyskusyjna.
Jeśli się mylę, to przepraszam za insynuację.

:) to mnie pan rozbawił,

:) to mnie pan rozbawił, bronię muzułmanów za ataki na ich religie a pan mi mówi ze etyka to rzecz dyskusyjna dla mnie??? Jestem praktykującym katolikie, to że krytykuje RM i ojca Rydzyka, których nie utożsamiam z głosem Kościoła nie znaczy ze jestem ateistą

Re: cytat: Pisze Pan, że

cytuję wojciech:
Wie pan podświadomie może tak być, ale świadomie zapewaniam pana nie. Nie gardzę nimi i wcale nie uważam, że są gorsi bo ich myslenie jest inne.

Panie Wojciechu, ja tylko starałem się Panu zwrócić uwagę na pewne konsekwencje idei, które Pan wyznaje, nic więcej. A tak naprawdę to wierzę w pańską dobrą wolę oraz życzliwość i nie sądzę żeby Pan świadomie kimkolwiek pogardzał.

Pozdrawiam

.

ale ja nie jestem wyznawcą

ale ja nie jestem wyznawcą idei relatywizmu.....

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.