Konserwatyzm a liberalizm

Podstawą liberalizmu jest optymistyczna koncepcja człowieka, przekonanie, że człowiek jest z natury dobry lub przynajmniej neutralny (?tabula rasa?). Należy pozwolić mu działać, usunąć czynniki krępujące jego aktywność, uniezależnić od norm, nacisków, autorytetów ograniczających jego ?ja?. Każdy dorosła osoba powinna mieć prawo swobodnego urzeczywistniania własnej wizji dobrego życia, o ile nie narusza wolności innych. Liberałowie wychodzą z założenia, że to swobodne działania jednostek są źródłem postępu.

Światopogląd liberalny jest mocno krytykowany przez zwolenników konserwatyzmu. Przekonują, iż takie wartości jak bezpieczeństwo, ład i porządek społeczny są ważniejsze niż wolność jednostki. Konserwatyści posługują się pesymistyczną koncepcją natury ludzkiej. Uważają, że ludzie są ułomni, słabi, podatni na pokusy. Dlatego też nie można obdarzyć ich zbyt dużą wolnością, bo zniszczą siebie i innych. Dla dobra społecznego konieczne jest obwarowanie ludzkich zachowań normami, regułami, zasadami.

Konserwatyści odrzucają liberalny subiektywizm uznając, że istnieją pewne wartości fundamentalne, uświęcone tradycją. Nie można ich podważać, bowiem prowadzić to może do aksjologicznego chaosu, nihilizmu, do zatarcia różnicy między dobrem a złem.

W doktrynie konserwatywnej człowiek nie jest autonomicznym podmiotem. Jest postrzegany jako istota społeczna organicznie związana z naturalnymi grupami (rodzinną, sąsiedzką, regionalną, narodową). Każdy stanowi nierozerwalną część wspólnoty. To ona tworzy jednostkę, umożliwia jej zaistnienie i zdefiniowanie się. Dzięki uczestnictwu w życiu zbiorowym zostają zaspokojone podstawowe potrzeby człowieka ? bezpieczeństwa, zakorzenienia, statusu, identyfikacji. W takich okolicznościach zobowiązania wobec wspólnoty są ważniejsze niż nieskrępowana możliwość ekspresji jednostki.

Konserwatyści przekonują, że zasady liberalne mogą mieć negatywne konsekwencje dla spoistości społeczeństwa. Absolutyzacja wolności prowadzi do prywatyzacji zasad, postaw, stylów życia, a tym samym do relatywizmu, uznania, że istnieje tyle prawd, ile jednostek, do upadku uniwersalnych norm, degradacji idei dobra wspólnego. Następstwem takiej sytuacji ma być atomizacja społeczeństwa, przekształcenie wspólnoty w zbiór egoistycznych, odseparowanych od innych jednostek, tryumf przemocy, anarchii, wyzysku.

Konserwatyści unikając pewnych pułapek liberalizmu popadają w inne. Konserwatyzm prowadzi do stłumienia indywidualizmu, ograniczenia swobody rozwoju jednostki, jej prawa do samorealizacji. Efektem przyjęcia tej ideologii jest uniformizacja społeczeństwa. Odrzucenie pluralizmu światopoglądowego prowadzi do totalizmu, nietolerancji, ksenofobii, dogmatyzmu. Hołdownicze trzymanie się tradycji hamuje postęp. Historia pokazuje, że wspólnoty konserwatywne rozwijają się wolniej niż liberalne. Ich członkowie wykazują mniejszą inwencję.

W takich warunkach konieczny wydaje się kompromis między perspektywą liberalną a konserwatywną. Inspiracją mogą być koncepcje ojca tzw. konserwatywnego liberalizmu Alexisa de Tocqueville (1805?59). Stałym elementem rozważań francuskiego myśliciela było poszukiwanie konsensusu między wolnością jednostki a dobrem społeczeństwa.

Możliwość swobodnego rozwoju stanowiła według niego podstawowe prawo każdej osoby. Obawiał się wszelkiego absolutyzmu dławiącego wolność jednostki. ?Człowiek ? pisał - jest najlepszym sędzią swoich własnych praw i społeczeństwo nie ma prawa wtrącać się do jego postępowania chyba że musi bronić dobra ogółu przed zakusami jednostki lub potrzebuje współdziałania?.

Tocqueville nie rozumiał jednak wolności jako prawa do robienia czegokolwiek. Krytykował permisywizm. Wolność człowieka miała być ograniczona potrzebą utrzymania ładu społecznego. We ?Wspomnieniach? pisał: ?Stworzyłem sobie ideę wolności umiarkowanej, statecznej i powściąganej wierzeniami, obyczajami i prawami, zachwyciłem się powabami tej wolności i stała się ona namiętnością mojego życia?.

Autor ?O demokracji w Ameryce? uważał, że dla dobra społeczeństwa konieczne było istnienie jakiegoś wspólnego fundamentu ideowego, by "umysły obywateli łączyło i spajało ze sobą kilka zasadniczych idei". Podstawowym czynnikiem regulującym swobodę działań jednostki powinny być przepisy prawa ustalanego wspólnie przez członków wspólnoty. Istnienie praw odróżniało wolność od samowoli. Dzięki prawu jednostka mogła "zachować niezależność nie popadając w sobiepaństwo, i podporządkować się unikając upodlenia".

Według Tocqueville?a korzystanie z wolności nie powinno sprowadzać się do dbania jedynie o własne interesy. Taka sytuacja groziła degeneracją społeczeństwa. Koncentracja jednostki wyłącznie na zaspokajaniu partykularnych dążeń mogła prowadzić do tryumfu egoizmu i skrajnego indywidualizmu, do pogrążenia się w wąskim świecie własnej prywatności, gdzie człowiek nie dostrzegając innych współobywateli, żył "tylko w sobie i dla siebie". W przekonaniu Tocqueville?a taka sytuacja zabijała ?zalążek cnot publicznych?, prowadziła do atomizacji wspólnoty. Co więcej, groziła zawłaszczeniem sfery publicznej przez rządzących.

Pisarz poszukiwał takiego kompromisu między wolnością a dobrem wspólnoty, który by z jednej strony nie skutkował rozbiciem tożsamości grupowej, a z drugiej nie prowadził do zniewolenia jednostki, ograniczenia możliwości jej rozwoju. Według niego rozwiązaniem było dobrowolne realizowanie indywidualnej wolności w służbie społeczeństwu.

Tocqueville był przekonany, że dbanie o dobro wspólnoty nie było sprzeczne z realizacją własnych interesów. Szczęście pojedynczego człowieka stanowiło pochodną pomyślności całego społeczeństwa, i odwrotnie. Dzięki funkcjonowaniu we wspólnocie, dzięki solidarnemu współdziałaniu uzyskiwał większą szansę na urzeczywistnianie swojej wizji życia.

Każdy człowiek, przekonywał pisarz, był podmiotem związanym z innymi siecią wzajemnych zależności. Działając na rzecz innych, służył samemu sobie. Zamknięcie się na sprawy społeczne prowadziło nie tylko do osłabienia wspólnoty - godziło także w poszczególnych obywateli.

Tocqueville opisując demokrację amerykańską wskazywał na cechującą Amerykanów umiejętność pogodzenia partykularnych dążeń z interesem publicznym:

?W Stanach Zjednoczonych nie mówi się, że cnota jest piękna. Twierdzi się, że jest pożyteczna, i codziennie się to udowadnia. Amerykańscy moraliści nie utrzymują, że trzeba się poświęcać dla bliźnich, bo to rzecz wzniosła. Ale mają odwagę powiedzieć, że poświecenia są równie konieczne dla tego, który je ponosi, jak dla tego który z nich korzysta. Nie przeczą więc wcale, że każdy człowiek może iść za głosem własnego interesu, ale usiłują dowieść, że w interesie każdego leży uczciwe postępowanie?.

Autor ?Dawnego ustroju i rewolucji? był przekonany, że silna wspólnota nie mogła istnieć bez niezależnych, samodzielnych jednostek (nie wynaleziono, pisał, jeszcze takich form społecznych ani politycznych, które pozwalałyby utworzyć potężne społeczeństwo ze słabych i małodusznych obywateli), a te z kolei najlepiej rozwijały się w stabilnym społeczeństwie. Tę refleksję można uznać za główne przesłanie myśli Tocqueville?a. Można ją także potraktować jako fundament pod kompromis ideologii konserwatywnej i liberalnej.


Tomasz Tokarz
więcej tekstów autora...

5
Ocena czytelników: 5 (głosów: 2)
 

Bardzo ciekawy tekst

Szkoda, że Pan nie poruszył kwestii religii i problemu wspólnych wartości. Max Weber oparł się na etyce protestanckiej i charyzmie przywódcy ale teraz, po latach widać że to było zbyt naciągane.

cytat

"Wspólnoty liberalne rozwijają się wolniej niż konserwatywne"

Na pewno tak miało być?

"Na pewno tak miało

"Na pewno tak miało być?"

Na pewno nie :)
Już poprawiłem

To jest: ozi

Prosze zauwazyc ze taki kompromis dzis istnieje...

w wielu demokracjach. Na przyklad w kraju mojej emigracji (Australia) mamy wyraznie konserwatywny rzad liberalny Johna Howard'a juz od wielu lat. Te wszystkie elementy takiego kompromisu o ktorych pisze autor daje sie wyraznie tu zauwazyc. Warto jednak pamietac ze nie odbywa sie to bez "klotni". Szkoda ze autor nie rozwinal tego ciekawego tematu ukazujac na przyklad jak konserwatywny protestancki swiatopoglad radzi sobie z typowym przejawem liberalizmu w postaci powszechnie dzis krytykowanej politycznej poprawnosci.

Boguslaw Bob Tejszerski
Sydney

Polityczna poprawność

Czy aby jest powszechnie krytykowana? Za co ją ta krytyka spotyka?

To jest: AdamP

Miod na znekane dusze?

Przylaczam sie do gratulacji. Przenoszac rozwazania natury wyzszej Autora na twardy polityczny grunt nalezaloby optymistycznie ocenic to co dzieje sie teraz w polskiej polityce. Tworzy sie wiec "w ogniu sporow" praktyczny i wazny dla dalszego rozwoju Panstwa podzial, ktorego efektem zgodnie z intencja autora moze byc jesli nie wspoldzialanie glownych ugrupowan to praktyczne wykorzystanie najlepszych rozwiazan proponowanych przez obie strony. Nalezaloby zalozyc odpowiednio wysoka dojrzalosc polityczna "wykonawcow" polskiej polityki. Intencje Premiera wydaja sie odpowiadac zalozonemu scenariuszowi, ale czy da sie to zrobic w obecnym klimacie i w towarzystwie zdecydowanie lewicujacych sojusznikow, ktorzy ewidentnie nie czuja blusa? Pewnie jest to jedynie chciejstwo bylych marzycieli rodem spod czarno niebieskiej flagi, ale brzmi to ladnie i prawde piszac tak blisko realizacji tych marzen jeszcze nie bylismy.

Dziekuje Panie Tomaszu za dobre slowa.

AdamP

Odpowiedź konserwatysty

Po pierwsze w sprawie natury ludzkiej.Zaproponował Pan z gruntu fałszywe uproszczenie. Konserwatyści swój pogląd na ludzką naturę opierają na nauce Kościoła i na wierze po prostu, a nie na jakimś rzekomym pesymiźmie.No chyba że Pan uważa że wiara prowadzi do pesymizmu?!Tak, człowiek rodzi się ze skłonnością do zła (powodem grzech pierworodny). Koncepcja liberalna natomiast to herezja i bluźnierstwo, a nie żaden optymizm. Taki sam "optymizm" cechował marksistów i komunistów, należy wyzwolić człowieka z pęt autorytetów, tradycji, religii, przesądów etc...a stworzymy "idealne społeczeństwo równych i wolnychj" Co by Pan nie pisał wspólne korzenie tych ideologii są nadto oczywiste, a znajdują się w bluźnierczej filozofii oświeceniowej. Po drugie wolność jednostki, ma Pan racje konserwatyzm akcentuje jednostkę jako istotę społeczną i nierozerwalnie związaną ze wspólnotą. Pańskie wnioski są już dalekie od prawdy,to nie konserwatyzm prowadzi do uniformizacji społeczeństwa, konserwatyzm ceni hierarchie walczy z egalitaryzmem, docenia elity, uważa za społeczeństwo za swoisty organizm z pełną jego różnorodnością i podziałem funkcji. To liberalizm szermujący hasłami tolerancji, różnorodności implikuje egalitaryzm, polityczną poprawność czyli rzeczoną uniformizacje. Liberalizm głosi prostacką, rewolucyjną wolność , wolność zewnętrzną wolność "od" :nakazów, autorytetów, naturalnych hierarchii, prowadzącą nieuchronnie do permisywizmu. Konserwatyzm akcentuje inną wolność, wolność wymagającą moralnego trudu, wolnośc do czynienia dobra, wolność do doskonalenia siebie, wolność twórczą a nie destrukcyjną, wolność o której pisał św. Tomasz z Akwinu a nie karykatura rewolucjonisty J.J. Rousseau. Totalizm o którym Pan wspominał zakiełkował na idei, którą Pan sam raczył liberalizmowi przypisać idei wyrażonej przez wspomnianego J.J. Rousseau "człowiek jest z natury dobry" i powtarzanej jak mantra przez kolejne pokolenia "naprawiaczy świata" "rewolucjonistów" pokroju Lenina i Pol Pota. I na koniec, jestem pełen szacunku do Tocquevilla, ale bądźmy uczciwi dzisiejszy liberalizm nie ma twarzy Tocquevilla, ma twarz Zapatero ewentualnie Blaira, Tuska. O konsensus między dobrem wspólnym a wolnością jednostki niech Pan się nie martwi, konserwatyzm zna receptę, co do liberalizmu byłbym sceptyczny. Kompromis nie jest konserwatzymowi potrzebny. No chyba, że rozumiany jako poparcie dla wolnego rynku i wolności gospodarczej. Z dzisiejszymi liberałami kontrrewolucji robić się po prostu nie da z prostego powodu , Panowie jesteście po drugiej stronie barykady!

Re: Odpowiedź konserwatysty

Nie wchodząc w niuanse? nic dodać nic ująć! :))

A przy okazji:

cytuję tocqu:
Podstawą liberalizmu jest optymistyczna koncepcja człowieka, przekonanie, że człowiek jest z natury dobry

"Nigdy tylu ludzi nie wymordowano w imię jakiejś doktryny jak w imię zasady, że ludzie są z natury dobrzy." - podobno Anatole France

Zastanawia mnie jedno, drodzy liberałowie, wyjaśnijcie mi jaką wartość ma liberalizm skoro jest on tym lepszy im mniej jest liberalny? :))) czego dowodem jest właśnie opisany powyżej AdT.

.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

Jest tak dobry, że trzeba

Jest tak dobry, że trzeba go ulepszać konserwtyzmem, który podobno jest gorszy:))

Jurek

RE: Odpowiedz konserwatysty

Poruszyl Pan wielce istotny problem [w aspekcie niemozliwosci pogodzenia liberalizmu z katolicyzmem]:

cytat:

Tak, człowiek rodzi się ze skłonnością do zła (powodem grzech pierworodny). Koncepcja liberalna natomiast to herezja i bluźnierstwo...

oraz

cytat:

którą Pan sam raczył liberalizmowi przypisać idei wyrażonej przez wspomnianego J.J. Rousseau "człowiek jest z natury dobry" i powtarzanej jak mantra przez kolejne pokolenia "naprawiaczy świata"

Liberalizm zwalcza poprzez swoje media tak zarcie koncepcje grzechu pierworodnego, ze znam wielu katolikow [a takze bylych katolikow], ktorzy moga uwierzyc we wszystko oprocz grzechu pierworodnego, a co za tym idzie, odrzucaja dogmat Niepokalanego Poczecia Maryi.
A przeciez we wlasciwym czasie i we wlasciwym miejscu Maryja powiedziala dziewczynce Bernadetce niezrozumiale dla niej slowa :
"Ja jestem Niepokalane Poczecie" [11go lutego bedziemy mieli rocznice tego wydarzenia; gdy JPII pojechal uczcic to miejsce i to wydarzenie, liberalne media pisaly, ze pojechal prosic o cudowne uzdrowienie].
Zgadzam sie z P.Ronaldem odnosnie dwu roznych stron barykady.
Pozdrawiam
Roman

Konserwatywny "liberalizm" - nie, dziękuję

Jest to cenne postawienie sprawy, lecz definicje i atrybuty nie wszystkie wydają mi szczęśliwe.
Nie wiem dlaczego akurat mówić, że liberalizm opiera się na optymistycznej wizji człowieka, a konserwatyzm na (bardziej?) pesymistycznej.
Jeśli wizja liberalna jest taka jak przedstawiona przez p.Tomka Tokarza, to ja nazwałbym ją nie optymistyczną a naiwną. Niemal dziecko wie, że w człowieku splata się i dobro i zło. Taka debata liberalna nie jest więc między optymizmem a pesymizmem, a między naiwnością a realizmem. Stary dobry chrześcijański personalizm wydaje się tu dalece bardziej adekwatny i rozwinięty niż tak rozumiane liberalne propozycje.
Problemem dzisiejszego liberalizmu wydaje mi się fakt, że nie mamy porządnych liberałów "up tp date" a epigonów, którzy nawet nie są nawet w stanie zastosować dorobku liberalizmu do dnia dzisiejszego.
Moim zdaniem teraz w Polsce robi się coraz bardziej wstyd nazywać się liberałem. I nie jest to winą jakiejś perfidnej propagandy antyliberalnej, a raczej wynikiem kompromitacji postulatów i idei liberalizmu przez różnej maści pseudoliberałów.

Także definiowanie konserwatyzmu nie wydaje mi się najlepsze tzn oparcie konserwatyzmu na przekonaniu że "istnieją pewne wartości fundamentalne, uświęcone tradycją". Konserwatyzm istotnie uznaje pewne wartości fundamentalne (i moim zdaniem bardzo słusznie), ale istotne tu jest ich oparcie nie na tradycji, a na prawie naturalnym. I tu konserwatyzm zbiega się (lub przybnajmniej powinien się zbiegać) z chrześcijańskim personalizmem.

Cytowany przez pana Tomka Tocqueville przedstawia coś co nazywane liberalizmem, już nim miałoby nie być.
Według mnie lepiej nie montować karkołomnych synkretyzmów, a to co dzisiaj nam się wciska pod etykietką "liberalizm" możemy sobie naprawdę odpuścić. I spostrzegłszy, że ten "liberalizm" jest do niczego, doczepienie go pod konserwatyzm nie jest też chyba dobrym pomysłem.

Łe... ale w sumie ok

Fundamentalnie.
1.Przepraszam Pana Autora. To jest jednak kolejny tekst (na tej stronie), który mając wyjaśniać brnie w kierunku nieanalitycznym. Znowu synomicznie pojawiają się: ideologie, światopoglądy, itd. Warto jednak zastanowić sie nad różnicami między uzywanymi pojęciami. Odsyłam choćby do O. J.M.Bocheńskiego, jakby nie było ważnego przedstawiciela filozofii analitycznej, często przypopminającego o pojęciowych różnicach chroniących przed... ,,myśli chaosem". Konkretyzując: czy zgodnie z ,,trendem" artykułu nie powinniśmy mówić o ,,światopoglądzie komunistycznym", ,,ś. socjalistycznym", itp. (o takich kuriozalnich zbitkach słownych jak ongiś wielbiony milionem ust ,,światopogląd naukowy" czy ,,artystyczny" nie wspominając). Po prostu ideologia (np. liberalna czy konserwatywna) jest czymś innym od światopoglądu, z założenia swoistego dla każdego.
Przykłady. Jaki światopogląd prezentuje pzryjmujący Najświętszy Sakrament w Kościele Powszechnym prominentny działacz PZPR i SLD? Jaki światopogląd ma nazywany ,,konserwatywno-liberalnym" publicysta (jeden z ulubionych) rozwodzący się? Oczywistym jest że o wiele łatwiej rozmawiać nam o ideologiach, pod którymi się podpisują wymienione osoby.
Zatem takie zdania jak te: ,,...Światopogląd liberalny jest mocno krytykowany przez zwolenników konserwatyzmu...." są po prostu trudne do falsyfikacji.
,,Mniej" fundamentalnie.
2.Rozumiem że na potrzeby tekstu przytacza Pan Tomasz ,,swoje" definicje ideologii. Śmiem jednak zauważyć, że np. ta dotycząca konserwatyzmu jest w pełni wyczerpywalna przez choćby zwolenników PRL, ogólniej komunizmu czy socjalizmu. Czy rzeczywiście, intuicyjnie, na przykład, utożsamiamy w ten sposób?
3. Pytanie/Przykład. Czy w kontekscie przytaczanych definicji np. S.I. Witkiewicz powinien zostać uznany za zwolennika konserwatyzmu czy liberalizmu?
Na marginesie, pod rozwagę.
4.W ,,najbardziej naukowych" naukach ścisłych gdy odkryje się zasadę, dość ogólne prawo, to fakty póżniejsze są nią weryfikowane. Stąd fundamentalne ,,zasady zachowania" (energii, pędu, jego momentu itp.). Np. ,,To conserve" to zachowywać. Konserwatyzm nazwałbym ,,trzymaniem się" prawdy raczej...
5. Podoba mi sie, mimo wszystko, że Pan Tomasz z uporem i systematycznie wywołuje taką wzbogacająca wymianę zdań. Prawda nas wyzwoli... w końcu.

Xporferus

Wolność to przede wszystkim wartość moralna i kulturowa

Niestety nawet po namyśle opis konserwatyzmu pana Tomasza bardziej przypomina mi karykaturę niż definicję (co Xporferus bardzo kurtuazyjnie nazywa "swoją" definicją). Również co do liberalizmu ...

Są pewne elementy, na pierwszy rzut oka mało widoczne (choć bardzo charakterystyczne dla pewnych naszych szkół myśli społeczno-politycnej) , które jednak mocno mi przeszkadzają:
Pan Tomasz pisze, że liberałowie i konserwatyści spierają się o to czy należy "obdarzyć" ludzi większą czy mniejszą wolnością.
Otóż dla mnie jest całkiem inaczej :
Człowieka w ogóle nie można "obdarzyć" wolnością, a na pewno nie może go nią obdarzać żadna władza czy to demokratyczna czy niedemokratyczna. Wolność podstawową daje nam Pan Bóg i żadna ustawa nie może jej zwiększyć albo zmniejszyć. Następnie wolność jest znacznie bardziej wartością kulturową niż polityczną. Wolności się nie "daruje", nie nadaje, ani nie otrzymuje - swą wolność wywalcza się samemu w każdej sekundzie życia. W sekundzie , w której o swej wolności zapomnieliśmy, już ją utraciliśmy i żaden traktat ideologiczny, dekret lub ustawa nie mają tu nic do rzeczy.

cytat: Wolność podstawową

cytat:
Wolność podstawową daje nam Pan Bóg

Do ateisty Pan nie dotrze taką argumentacją. Po prostu będzie to rozmowa w dwóch róznych językach

cytat:
i żadna ustawa nie może jej zwiększyć albo zmniejszyć.

W 1865 ustawą zniesiono niewolnictwo na ternie USA. Czy to nie powiększyło zakresu wolności pewnej grupy ludzi?
Czy ustawy z 1989 nie powiększyły zakresu naszej wolności?

Re: cytat: Wolność podstawową

cytuję Tokarz:
cytat:
Wolność podstawową daje nam Pan Bóg

Do ateisty Pan nie dotrze taką argumentacją. Po prostu będzie to rozmowa w dwóch róznych językach

Stąd ateizm tak jak liberalizm jest wrogiem wolności. :))

Wolność w rozumieniu chrześcijańskim jest rozumiana głównie w sposób wewnętrzny, duchowy a nie zewnętrzny, ktoś kto nie rozumie jej w ten sposób (czyli liberałowie) to nie zrozumie dlaczego te przełomowe daty stanowiły jedynie pewną zmianę uwarunkowań pozwalających na korzystanie z wolności, na jej rozwój. Czy były właściwymi uwarunkowaniami dla rozwoju wolności? Czy usunięte ograniczenia zewnętrzne stymulowały rozwój wolności czy, wręcz przeciwnie, zachęcały do zła i grzechu czyli prowadziły do zniewolenia?. Nad tym można dyskutować szczególnie w kontekście roku 1989.

.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

Re: Łe... ale w sumie ok

cytuję Xporferus:
1.Przepraszam Pana Autora. To jest jednak kolejny tekst (na tej stronie), który mając wyjaśniać brnie w kierunku nieanalitycznym. Znowu synomicznie pojawiają się: ideologie, światopoglądy, itd.

Ideologia to światopogląd zbiorowy, a światopogląd to zinternalizowana ideologia :)

cytat:
czy nie powinniśmy mówić o ,,światopoglądzie komunistycznym", ,,ś. socjalistycznym" Po prostu ideologia (np. liberalna czy konserwatywna) jest czymś innym od światopoglądu, z założenia swoistego dla każdego.

Prawdziwy komunista nie ma światopoglądu odmiennego, u niego światopogląd=ideologia... dlatego pojęcie "światopogląd komunistyczny" ma sens :)

cytat:
,,...Światopogląd liberalny jest mocno krytykowany przez zwolenników konserwatyzmu...." są po prostu trudne do falsyfikacji.

Chodzi mi o to, że ideologia ma przełożenie na wymiar jednostkowy... ale zgadzam się, że powinienem użyć słowa "ideologia"

cytat:
Śmiem jednak zauważyć, że np. ta dotycząca konserwatyzmu jest w pełni wyczerpywalna przez choćby zwolenników PRL, ogólniej komunizmu czy socjalizmu.

No ale np. dyktatura Jaruzelskiego przypominała autorytarne rezimy konserwatywne, np. Pinocheta czy Franco :)

:)

Panowie Pinochet i Franco nie nosili tak często ciemnych okularów. Zatem chyba jednak dyktatura dyktaturze nie zawsze jest równa. :)

A dyktatura proletariatu? Oparta zapewne na owym ,,światopoglądzie zbiorowym", czyli, jak w piosence: ,,...o stu twarzach i trzech pośladkach...". Zwycięstwo konserwatyzmu :)

Xporferus

Komunizm dojrzały, realny,

Komunizm dojrzały, realny, państwowy (jak zwał tak zwał) był raczej konserwatywny, niż radykalno-rewolucyjno-libertyński.
http://www.rubikkon.pl/NUMERB...

Niech Pan porówna np. pisma dla dzieci i młodzieży z okresu PRL (Płomyk, Płomyczek) i dzisiejsze (Brawo, Popcorn)

Małpka też może

Małpka też może założyć cylinder i nawet jakiś czas go nosić. Czy to oznacza, że jest gentlemanem?

Proszę porównać ,,Playboya" z czasów Pana Reagana z numerami o dwadzieścia lat starszymi (jest to nawet bardziej wiarygodna metoda od Pana propozycji - Brawo, Popcorn leżą przecież wśród wielu innych czasopism ,,młodzieżowych" o bardzo róznej tematyce, a więc jest wybór, którego wczesniej nie było). Czy ma to jednak oznaczać, że rządy Pana RR były ,,mniej konserwatywne" od działań Kennedych?

Xporferus

Veto - Stop liberalnej manipulacji!

Mam wrażenie że dokonał Pan już absolutnego pomieszania z poplątaniem. Okazuje się że między Pinochetem a Jaruzelskim nie widzi Pan większych różnic, komunizm uważa Pan za emanacje konserwatyzmu. Zaiste tyle ciekawe co kompletnie bałamutne. Porównanie Jaruzelskiego z gen. Pinochetem powtarza Pan za środowiskiem Gazety Wyborczej, odpowiedniejszym miejscem na takie uwagi byłobu gorum "GW". Doskonale pamiętam dyskusje na ten temat, która wybuchła przy okazji odsądzania od czci i wiary przez rzeczone środowiska red. Wołka i M. Kamińskiego (dziś działacz PiS)przy okazji ich podróży do gen. Pinocheta i uhonorowanie go symboliczne przez przedstawicieli polskiej prawicy przez wręczenie ryngrafu Matki Boskiej. Jest to obrzydliwe nadużycie, przyrównywać wielkiego antykomunistę, rycerza kontrrewolucji do pospolitego komunistycznego łotra. Niech Pan sobie przypomni w jakich okolicznościach rządy przejął Gen. Pinochet ratując Chile a może i całą Południową przed komunistyczną pożogą.. Tak był konserwatystą, walczył z chorą aberracją w imię tradycji i wartości. Religii, własności prywatnej, rodziny. Tymczasem gen. Jaruzelski wytoczył działa w obronie socjalistycznej utopii, w interesie i na polecenie sowieckich mocodawców. Więc błagam, więcej umiaru! Komunizm był konserwatywny tak? Dowodzi Pan nieznajomości idei konserwatywnej, utożsamią ją Pan ze stosunkiem do obyczajów seksualnych, to co najmniej niepoważne. W imię jakich konserwatywnych wartości walczył komunizm? W imię tradycji? religii? hierarchii społecznej? rodziny Pan powiada tak? to aby cementować rodzinę fundowano masowo państwowe żłobki, przedszkola, 40 metrowe mieszkania dla wielopokoleniowych rodzin czy tak? w imię konserwatyzmu propagowano aborcję czyż tak?

:)

cytat z: Ronald:

cytuję Ronald:
Porównanie Jaruzelskiego z gen. Pinochetem powtarza Pan za środowiskiem Gazety Wyborczej, odpowiedniejszym miejscem na takie uwagi byłobu gorum "GW".

Notabene z rąk Jaruzelskiego zginęło mniej ludzi niż Pinocheta

cytat:
W imię jakich konserwatywnych wartości walczył komunizm? W imię tradycji?

Za Jaruzelskiego w podręcznikach było mnóstwo treści patriotyczno-tradycjonalistycznych, może więcej niż dzisiaj.

cytat:
religii?

a komunizm to nie religia?

cytat:
hierarchii społecznej?

No hierachii to akurat za komuny nie brakowało

cytat:
to aby cementować rodzinę fundowano masowo państwowe żłobki, przedszkola

a dzisiaj PiS chce tego samego, nie zauważa Pan? Dodaje nawet becikowe.

cytat:
w imię konserwatyzmu propagowano aborcję czyż tak?

Stalin zakazał aborcji

Istną lewacko-liberalną demagogią jest

porównywanie setek ofiar komunistycznej bandy Jaruzelskiego do rzekomych tysięcy ofiar gen. Pinocheta i stawianie pomiędzy nimi znaku równości to manipulacja. Dlaczego nie porówna Pan liczby ofiar zamachu majowego i stanu wojennego. Okaże się , że Pilsudski był większym zbrodnarzem od Jaruzelskiego. Nieprawdaż?

Nie bardzo rozumiem co ma Pan na myśli pod pojęciem tradycjonalistyczno-patriotyczne treści w prl-owskich podręcznikach: kłamstwa o II RP? kłamstwa o historii II wojny światowej, - kłamstwa o stosunkach polsko-radzieckich? -wyszydzanie polskiej szlachty i Kościoła?. Ciekawe!

Komunizm dla mnie nie jest religią być może dla Pana! Tani chwyt!

Nie zauważa Pan , że obecnie mamy do czynienia z kryzysem demograficznym i prowadzenie polityki prorodzinnej nawet z wykorzystaniem socjalnych zachęt jesk koniecznością. Przy tym zaznaczam polityki pro-rodzinnej ta za PRL była anty-rodzinna!

Hierarchia społeczna PREL-u była hierarchią postrewolucyjną i totalitarną.a nie naturalną jaką ceni konserwatyzm. Naturalną czyli opartą bądź na urodzeniu, bądź na zdolnościach i przydatności dla wspólnoty. Bardzo zatem proszę o rzeczowa argumenty!

Tak ma Pan rację mordowanie dzieci nienarodzonych było surowo zakazana w państwach komunistycznych ;)

komunizm narodowy?

Niestety trudno z Panem rozmawiać, bo reaguje Pan emocjonalnie. Opisywanie pewnych zjawisk uznaje Pan za manipulację.

1. Chyba Pan nie zaprzeczy, że w wyniku zamachu Pinocheta zginęło więcej ludzi niż w wyniku puczu Jaruzelskiego. Nie wiem dlaczego stwierdzenie prostego faktu uznaje Pan za manipulację. Nie oceniam motywacji jakimi kierował się Pinochet czy Jaruzelski.

2. Oczywiście, że w podręcznikach za Jaruzelskiego pewne fakty były przemilczane. Niemniej treści, które postronny odbiorca uznałby za patriotyczne, było tam dużo. Opisywano np. na kilkudzesięciu stronach bohaterską walkę narodu polskiego przeciwko najeźdzcom z zachodu (opiewano np. bitwę pod Grunwaldem). Chodziłem do szkoły pod patronatem J. H. Dąbrowskiego i pamiętam nieustanne apele na cześć polskiego czynu niepodległościowego. Niech Pan zapozna się z podręcznikami tego okresu: kult polskiego mesjanizmu, Słowacki, Mickiewicz, słowo Ojczyzna odmieniane przez wszystkie przypadki itd.

3. W ZSRR matki za urodzenie dzieci dostawały od państwa medale, w Polsce dostają kopertę z pieniędzmi. Taka różnica.

4. Jeśli chodzi o hierarchię społeczną to można zaryzykować tezę, że komuna bardziej ceniła mechanizm wyłaniania elit oparty na zdolnościach, niż konserwatyści w XIX którzy bazowali tylko na urodzeniu.

5. Stalin zakazał aborcji w ZSRR. Mam nadzieję, że zna pan ten prosty fakt.

PS (a): Jędrzej i Maciej Giertychowie poparli stan wojenny i dyktaturę Jaruzelskiego... M.in. dlatego, że traktowali go jako polityka bardziej konserwatywnego i patriotycznego niż przedstawicieli KOR spod znaku Adama Michnika...
Niech Pan poczyta pisma J. Giertycha, który uważał, że dla tożsamości narodowej Polski większym zagrożeniem był własnie KOR niż PRON

PS (b):
O tym jak komuniści epatowali hasłami patriotycznymi i nacjonalistycznymi można przeczytac w tej książce:

Nacjonalistyczna legitymizacja

Zapewniam, że panuję nad emocjami

1. Mam wątpliwości czy Jaruzelski dokonał puczu. Pucz to próba lub zdobycie władzy najczęściej metodami siłowymi. KJomuniści w Polsce nie musieli zdobywać wówczas władzy bo ją mieli. Wyprowadzili czołgi w celu zduszenia narodowych dążeń niepodlogłościowych, to jest różnica. NIe podoba mi się porównanie gen. Pinocheta do gen. Jaruzelskiego i uważam to za manipulację, a liczba ofiar nie ma tu absolutnie nic do rzeczy. Pan nie zaprzeczy, że zamach majowy pochłonął więcej ofiar niż stan wojenny?
2. Pewne fakty przemilczane, to są w dzisiejszych podręcznikach.Myli Pan propagandę i zakłamaną historię z tradycjonalistycznym patriotyzmem.
3. Skoro Pan nie widzi większej różnicy to szkoda słów.
4. Słusznie Pan zauważył że to ryzykowna teza. Komunizm dokonał upodlenia i zniszczenia polskich elit. Dokończył dzieło towarzyszy radzieckich i sojuszników niemieckich z czasu II wojny. PRL powiada Pan tworzył elitę opartą na zdolnościach, zadziwiające. Zapewne dlatego wprowadzono punkty za niskie pochodzenia przy rekrutacji na studia tak? zapewne dlatego lepiej opłacano zwykłych roboli niż inteligencje tak? zapewne dlatego promowano zwykłe hamstwo i prostactwo na wszelkie sposoby? Pan wybaczy ale nie miałem na myśli zdolności do donoszenia, podpinania się pod kogo trzeba itp..
5. Ja mam nadzieję, że Pan zna ten prosty fakt że w państwach komunistycznych w tym w Polsce dokonywanie aborcji nie było zakazane. A Stalinem nie kierowały żadne konserwatywne wartości tylko zwyczajna potrzeba odbudowania potencjału ludnościowego ZSRR.
ps. J. Giertych chyba tylko dla Pana jest wyznacznikiem konserwatywnej postawy.

To jest: Jerzy Kałwak

Odsyłam do

uwagi na ten sam temat: http://prawica.net/index.php?...

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

"A Stalinem nie kierowały

"A Stalinem nie kierowały żadne konserwatywne wartości tylko zwyczajna potrzeba odbudowania potencjału ludnościowego ZSRR."

a za PiSem wprowadzającym becikowe to co niby stoi? Czy nie mówi się o zwiększeniu potencjału ludnosciowego Polski? Jak dla mnie to podobna motywacja...

--

--

polemika

cytat:
Mam wątpliwości czy Jaruzelski dokonał puczu. Pucz to próba lub zdobycie władzy najczęściej metodami siłowymi.

To był raczej pucz. Gdyby Jaruzelski miał pełnię władzy nie musiałby wyprowadzać czołgów. W wyniku stanu wojennego wprowadzono pozakonstytucyjne organy i oddano władzę armii. W ogóle złamano konstytucję

cytat:
Pan nie zaprzeczy, że zamach majowy pochłonął więcej ofiar niż stan wojenny?

Nie przeczę. Tylko nie rozumiem związku.

cytat:
Myli Pan propagandę i zakłamaną historię z tradycjonalistycznym patriotyzmem.

Można uprawiać propagandę i zakłamywać historię a jednocześnie lansować hasła patriotyczne.

cytat:
Skoro Pan nie widzi większej różnicy to szkoda słów.

Proszę wymienić te różnice

cytat:
PRL powiada Pan tworzył elitę opartą na zdolnościach, zadziwiające.

Nie, tego nie pisałem. Pisałem, że zdolności w PRL odgrywały ważniejszą rolę niż w tradycyjnych reżimach absolutystycznych, do których odwołują się konserwatyści (np. spod znaku Pana Wielomskiego).

cytat:
zapewne dlatego lepiej opłacano zwykłych roboli niż inteligencje tak?

Skąd ta pogarda dla "roboli"? To oni przecież zrobili rewolucję 1980.

cytat:
J. Giertych chyba tylko dla Pana jest wyznacznikiem konserwatywnej postawy.

przede wszystkim dla środowiska LPR

T.T.

polemika

1.Pozostanę przy zdaniu że to raczej nie był pucz.
2. Podobnież jak ja nie widzę związku między gen. Pinochetem a Jaruzelskim i w zasadzie o to chodziło. Przyznał mi Pan rację.
3. Komuniści prowadzili konsekwentną politykę anty-rodzinną. Medale dla matek nic w tej kwestii nie zmieniają, ponieważ rodziły one dzieci DLA TOTALITARNEGO Państwa i za to były honorowane. Becikowe i polityka PiS jest elementem polityko pro-rodzinnej. Wynika ona z jednej strony z wiary w siłę i możliwość odrodzenia rodziny jako fundamentu tradycyjnej wspólnoty jak i z palącej potrzy chwili - kryzysu demograficznego. Do dramatycznego spadku urodzeń doprowadzili wspólnie komuniści niszcząc rodzinę oraz liberałowie i neomarksiści poprzez rewolucję obyczajową.
4. Zapewne. Z tym, że proszę doprecyzować jaki zdolności ma Pan na myśli.
5. Pogardę odczuwam nie dla roboli tylko dla komunizmu i jego hierarchii społecznej.
6. Ze środowiskiem LPR się nie utożsamiam. J. Giertych nie jest autorytetem polskiego konserwatyzmu.

To jest: Prawicowiec

Konserwatyzm komunistyczny

Tokarz: "Komunizm dojrzały, realny, państwowy (jak zwał tak zwał) był raczej konserwatywny, niż radykalno-rewolucyjno-libertyński."

Komunizm neguje podstawowe wartości konserwatywne, którymi są naturalne prawa człowieka do wolności i własności, pozostaje więc w zasadniczej i nieusuwalnej sprzeczności z konserwatyzmem.

Użycie przez Tokarza przymiotnika "konserwatywny" w odniesieniu do komunizmu jest kpiną i lekceważeniem znaczenia słów. Komunizm jest o tyle konserwatywny, o ile chce zachować (zakonserwować) sam siebie. Takie znaczenie czasownika "konserwować" jest równoznacznie z konserwowaniem ogórków w occie. Po publicyście formatu p. Tokarza można się było spodziewać nieco wyższego lotu przemyśleń.

"naturalne prawa człowieka

"naturalne prawa człowieka do wolności i własności"

naturalne prawa do wolności i własności to chyba wynalazek liberalny a nie konserwatywny - jakoś nie pamiętam, żeby konserwatyści-ziemianie np. z Królestwa Polskiego uznawali naturalne prawa chłopa do wolności i własności :)

Pisze o realnym komunizmie a nie rewolucjonistach spod znaku Trockiego. Niech Pan poczyta periodyki "komunistów" ze Stowarzyszenia Patriotycznego Grunwald. Wielu z nich odnalazło się w ugrupowniach narodowych po 1989 roku...

To jest: Prawicowiec

Konserwatywne prawa człowieka

Myślałem, że jesteśmy w kręgu pojęciowym konserwatyzmu współczesnego uznającego za naturalne te prawa człowieka, o których pisałem. Obowiązek niektórych ludzi do bycia niewolnikami to postulat tzw. paleokonserwatyzmu istniejącego np. dzisiaj w USA.

Paleokonserwatyści amerykańscy postulują np. przywrócenie niewolnictwa Murzynów. Wydaje mi się, że nasi krajowi paleokonserwatyści nie mieliby nic przeciwko przywróceniu porządków monarchistyczno-arystokratyczno-feudalnych z chłopstwem pańszczyźnianym jako kastą niewolniczą.

Być może miał Pan na myśli nawoływanie do powściągliwości obyczajowej, które istotnie odgrywało pewną rolę we wczesnokomunistycznej propagandzie jako przeciwstawienie się "kapitalistycznej rozwiązłości". To jednak za mało, żeby nazywać komunistów konserwatystami, ponieważ rozwiązłość nie jest zasadniczą, programową cechą gospodarczego liberalizmu i kapitalizmu czy antykomunizmu, tylko istniejącym od starożytności produktem ubocznym natury ludzkiej. Człowiek, jak wiadomo, nie jest doskonały.

Po prostu ja posługuję sie

Po prostu ja posługuję sie innym pojęciem konserwatyzmu :)

To jest: Jerzy Kałwak

Należy używać przymiotnika

"zachowawczy". To jest określenie o negatywnej konotacji, podczas gdy "konserwatywny" jest określeniem wieloznacznym, ale nie odnosi się do sfery zachowań ludzkich. Nie da się poza tym jednoznacznie wartościować emocjonalnie jako negatywny/pozytywny, jest to bowiem określenie o charakterze opisowym, definiującym - pisząc najprościej.

A poza tym język propagandy komunistycznej był z założenia kłamliwy i przewrotny i żadne zdanie na temat rzeczywistości, wypowiadane przez komunistów, nie jest prawdziwe (patrz: nowomowa; S. Gajda, M. Głowiński i inni). Bowiem teksty oficjalne w PRL zostały zideologizowane przez aparat partii komunistycznej i aby je odczytać, należy stosować wielopiętrowe zabiegi dekonstrukcyjne (p.: S. Gajda).
Pan Tokarz użył przymiotnika "konserwatywny" bardzo nieprecyzyjnie, by nie rzec bezmyślnie.

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

konserwatyzm

konserwatyzm
1. postawa charakteryzująca się przywiązaniem do tradycji, niechętnym stosunkiem do wszelkich zmian
2. ideologia społeczna uznająca za naczelne dobro istniejący porządek społeczny, a za główny cel działania ? zachowanie i umocnienie tego porządku

za: Słownik Języka Polskiego PWN

T.Tok...

To jest: Jerzy Kałwak

Zmanipulowana definicja konserwatyzmu

jest w tym słowniku.

Proszę zwrócić uwagę na ten fragment: "postawa charakteryzująca się... niechętnym stosunkiem do wszelkich zmian". Do wszelkich zmian?!

Albo na ten: "ideologia społeczna uznająca za naczelne dobro istniejący porządek społeczny". Na pewno istniejący? Na pewno celem K. jest zawsze zachowanie, utrwalenie istniejącego porządku?

Pan się zgadza z takimi definicjami, ze je Pan bezkrytycznie przytacza, sugerując zarazem, że słownik mówi zawsze prawdę i nie ma co ze słownikiem dyskutować? Słowniki mają autorów.

----------------------------------
http://jerzykalwak.aribo.pl/

To dobra definicja

a co to za konserwatysta, który nie ma niechętnego stosunku do zmian? Konserwatysta - conservare - zachować. Zresztą zmiany bywają i na lepsze i na gorsze. Konserwatysta nie ufa nawet zmianom na lepsze, bo jak już się utrwali nawyk zmieniania, to potem mogą być zaraz i zmiany na gorsze.
A to że z czasem naroiło się ludków, który chcą zmieniać rzeczywistość w sposób rewolucyjny, żeby przywrócić coś co minęło i każą się nazywać konserwatystami, bo uważają że to słowo ma godne i szlachetne brzemienie, to już nie wina słownika. Kto chce czytać - zajrzy.

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

Re: Konserwatyzm a liberalizm

W ramach rozważań o liberalizmie, wolności i chrześcijaństwie? znalazłem w necie bardzo ładny cytat z Lorda Actona:

cytuję Lord Acton:
Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra. Wolność to nie moc czynienia tego, co chcemy, lecz prawo bycia zdolnym do czynienia naszej powinności.

To pogląd bardzo bliski AdT. Pięknie, tylko co to ma wspólnego z "wolnością od" czyli z... liberalizmem? :-o

Dlatego wniosek nasuwa się prosty: skoro w liberalizmie jak sama nazwa wskazuje chodzi przede wszystkim o wolność i skoro ten liberalizm miałby 'definicję' tej wolności czerpać spoza samego siebie to zamiast tworzenia jakichś dziwadeł typu konserwatywny liberalizm najlepszym rozwiązaniem byłoby wyrzucenie liberalizmu do kosza bo po co sobie zawracać głowę czymś co jak sami liberałowie przyznają u samego swego fundamentu musi korzystać z dużo lepiej rozwiniętych obcych idei. :)))

.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.