"Kontrowersyjny" Kod Da Vinci

22 odpowiedzi [Najnowsza wypowiedź]
User offline. Last seen 3 lata 41 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05

Kod DaVinci Dan?a Brown?a

Lekki, przyjemny i wciągający kryminał.
Rozrywka, książka z cyklu ?zabili go i uciekł? (to mój synonim na książkę akcji) na długie zimowe wieczory. Kończysz rozdział i zaglądasz ?tyko na pierwszą stronę? następnego, czytasz dwie, trzy linijki i decydujesz ?...., to jeszcze doczytam do końca tego rozdziału?, itd. aż do ostatniej strony.
A co do kontrowersji wokół tej pozycji oraz zakazania jej przez Kościół, to mam wrażenie że to był świadomy i celowy zabieg PR - owy wydawcy książki. Oficjalne stanowisko Kościoła na jej temat (tym bardziej że było ono negatywne) tylko wzbudziło zainteresowanie nią.
Fabuła książki to beletrystyka kryminalna, owszem pojawia się Kościół, pojawia się organizacja Opus Dei ? nie będę zdradzać co się dzieję, aby nie psuć zabawy tym, którzy dopiero zbierają się lektury ale obie te organizacje i ich praktyki są publicznie znane.
Poza dobrą zabawią, książka może zainspirować czytelników do odwiedzenia Luwru, poczytania o Da Vinci, Opus Dei czy pogańskich bogach ? ale to wydaje mi się inspiracją pozytywną. Lepiej wynieść po lekturze książki zainteresowanie Mona Lizą i Ostatnią Wieczerzą niż mafią i rajem podatkowym na Kajmanach (jak np. z książki Firma, Johna Grishama, też bestseller). A więc wokół czego tyle szumu.....? skoro całość to ewidentna fikcja literacka. Życzę wszystkim miłej (zaznaczam miłej a nie ambitnej) lektury

Jeszcze nie głosowano
Od: 2005-06-30
pozwolę sobie nie zgodzić

pozwolę sobie nie zgodzić się z tymi tezami, Kod Leonarda to kłamstwo podane tak, iż wydaje się przynajmniej po części prawdziwe i sieje szkody, zwłaszcza u młodych

User offline. Last seen 3 lata 41 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
niezupełnie

Kod Leonadrda to nie kłamstwo, to fikcja literacka. Idąc Pana tropem myślenia każdy kryminał czy inne książki (bestsellery) akcji mogą siać szkody wśród młodzieży i każdego kto nie umie odróżnić fikcji od faktów bez względu na wiek.

User offline. Last seen 1 rok 15 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-06
nudy, nudy

nudy... tak mogę skomentować ksiązkę Browna... przede wszystkim źle napisana i mało wciągająca... czasem, aż śmieszna przez mnożenie mało prawdopodobnych sytuacji... i właściwie NIC nowego nie wnosząca
Jeśli ktoś chce poczytać coś interesującego na ten temat lepiej sięgnąć do ksiażki "Święty Graal, Święta krew"

Od: 2005-04-28
Tomku, autorzy to Baigent i

Tomku, autorzy to Baigent i Leigh? Ci sami, którzy popełnili INKWIZYCJĘ. Książkę mającą przedstawiać prawdziwą historię walki z herezją i czarami od XII do czasów współczesnych.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

User offline. Last seen 1 rok 15 tyg. ago. Offline
Od: 2006-01-06
Tak to ci autorzy. Przecież

Tak to ci autorzy. Przecież nie pisałem, ze przedstawiają prawdziwe wydarzenia :) Tylko, że ich książka jest wciągająca

Od: 2005-04-28
A ja się tylko zapytałem

A ja się tylko zapytałem ;-)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

User offline. Last seen 8 tyg. 5 dni ago. Offline
Od: 2005-05-16
To nie jest temat

To nie jest temat polityczny, lecz właściwie walka polityczna zaczyna się i kończy właśnie w walce kulturowej.
"Kod Da Vinci" jest lipny jako kryminał - są setki lepszych. Jest "dobry" w dwóch dziedzinach :
jako szczególnie prymitywna prowokacja, aby się zirytować (np karykaturalnie wstrętne Opus Dei i dobra, mądra, przesympatyczna masoneria; ),
jako środek wymiotny (np zupełnie zbędny i niesmaczny wątek seksu rytualnego)
Jeśli ktoś lubi rzygać i się denerwować , polecam więc gorąco za Pania Anią "Kod Da Vinci". Życzę wszystkim "miłej"(?) lektury.

User offline. Last seen 3 lata 41 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
Gratuluję ciętej riposty

Zamierzałam nie wchodzić zbyt w treść książki, ale niech tam, zakładam że ci co się wypowiadali, już ją przeczytali. ?Karykaturalnie wstrętne Opus Dei? zostało oczyszczone z jakichkolwiek zarzutów jeszcze na stronach lektury. A seks w jakiekolwiek postaci jest ostatnio często wykorzystywanym wabikiem na czytelność/oglądalność a ogólnie zainteresowanie. Reszta to kwestia gustu...

User offline. Last seen 1 rok 7 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
Re: "Kontrowersyjny" Kod Da Vinci

To prowokacyjne łgarstwo udające, że bazuje na faktach, łgarstwo, którego celem jest kolejne uderzenie w ulubionego chłopca do bicia czyli w chrześcijaństwo. Brown doskonale wiedział, że ten gniot wzbudzi oburzenie (i dzięki temu zrobi kasę) i że staną za nim całe mainstreamowe media. Warto przyglądnąć się zresztą tej liberalnej sitwie, i jej reakcji na zakłamany śmieć jakim jest "Kod da Vinci" i film przedstawiający prawdę aż do bólu? czyli "Pasję" Gibsona. Czyż to nie zabawne, że reakcja na prawdę było oburzenie a reakcją na kłamstwo są zachwyty?

Przy okazji, czyż to nie zabawne, że te same media (i ludzie), które wyśmiewają wszelkie sugestie o istnieniu masonerii (organizacji tajnej) nie mają żadnych wątpliwości, że istnieje spisek zawiązany przez Opus Dei (organizacja jawna) i od kilku tygodni niczym innym się nie zajmują jak tylko zagrożeniem ze strony Opus Dei.

hm... ciekawe co by było gdyby podobną książkę zrobić o żydach... sami sobie dopiszcie scenariusz zdarzeń.

.

.

"Wolność polega na świadomym i dobrowolnym wyborze dobra."

To jest: RAMzwelt
User offline. Last seen 1 rok 42 tyg. ago. Offline
Od: 2005-06-28
No muszę udeżyć brawo

---> BRAWO :-)

Git
User offline. Last seen 3 lata 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-09-13
Hehehehehe, dobre, no i te

Hehehehehe, dobre, no i te spostrzeżenia odbioru przez libertynów (tak przy okazji, mógłby Pan używać tego słowa?) jednego i drugiego zjawiska kulturowego - trafne zestawienie - wyznacza linię podziału.

Pozdrawiam

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
Re: "Kontrowersyjny" Kod Da Vinci

cytuję kropka:
Warto przyglądnąć się zresztą tej liberalnej sitwie, i jej reakcji na zakłamany śmieć jakim jest "Kod da Vinci" i film przedstawiający prawdę aż do bólu? czyli "Pasję" Gibsona.

Nie bardzo wiem, co ma do tego liberalizm? Niech Pan nie obraża członków naszego rządu ;-). Przy okazji mnie, choć do żadnej sitwy się nie przyznaję.
Co do reszty - zgoda. O ile "Pasja" jako sfabularyzowany dokument wzbudzała niezrozumiałe, idiotyczne zastrzeżenia, protesty, o tyle bluźnierczy jednak "Kod LdV" powszechne zaciekawienie i pobłażliwość. Dla porządku powiem, że moim dorosłym dzieciom zabroniłem czytać to w moim domu, powołując się na stanowisko Kościoła.
A teraz mozna już mnie skarżyć w Strasbourgu albo innej Hadze....

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Fajna, pobudzająca

Fajna, pobudzająca wyobraźnię, humorystyczna lektura.
I literacka przestroga m.in. dla zwolenników teorii rozmaitych spisków swiatowych, że nic prostszego, jak sklecić dowolną historyjkę na bazie pomieszanych faktów i mistyfikacji.
Cieszę się , że pan Piotrek tak umiejętnie wpoił swoim dzieciom naukę Tertuliana,iz "od czasu Chrystusa nie odczuwamy już więcej żadnej ciekawości, i nie potrzebujemy badań od czasu Ewangelii".

Git
User offline. Last seen 3 lata 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-09-13
Tu bardziej o efekt

Tu bardziej o efekt medialno-kulturowy idzie, ocenę tej książki w kontekście światopoglądowym, w zderzeniu z oceną Pasji na przykład, i wnioski stąd płynące.

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Pasja, jeśli chodzi o

Pasja, jeśli chodzi o efekciarstwo jest równie naiwna jak Kod Leonarda... To niebo płaczące ludzkimi łzami, Jezus, jako wynalzca stołu, te hollywoodzkie, jak najbardziej, zabiegi filmowe potęgujące wzruszenie... Jaki swiatopogląd narusza lub wzmacnia jedno, czy drugie dzieło? Lubimy się wzruszać i fascynujemy się rozmaitymi tajemnicami, prawdziwymi lub rzekomymi. I o to tylko chodzi. O chwilę zabawy lub wywołanej obrazem refleksji.
Fabuła, beletrystyka, świat fikcji na zrębach wielkiej tradycji i wielopokoleniowego przekazu....
Kto każe i prosi, by w ogóle odnosić się do tego z najwyższą powagą?

Git
User offline. Last seen 3 lata 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-09-13
Lewactwo-żydostwo

Lewactwo-żydostwo przypuściło na Pasję zajadły atak medialny nijak się mający do wydumanych zarzutów, rozpętało w Stanach nagonkę chyba bez precedensu, każącą podejrzewać iż spodziewało się jednak efektu znaczącego w duszach odbiorców, i przeciwdziałało temu z furią.
(na marginesie: ujęcie spadającej kropli wody to metafora daleka od bezpośredniości kiczu, stół - rzadką w filmie chwilą humoru, a zabiegi potęgujące wzruszenie również nie naruszały poczucia dobrego smaku - mnie film się bardzo podobał)
Kod z kolei (nie czytałem), swą antykościelną i antychrześcijańską zawartością, przy literackiej poprawności i zręcznej intrydze, okazał się być dla tejże samej society zjawiskiem wartym promocji, nagłaśnienia.
To tyle.

Pozdrawiam

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
A mi sie podobała i Pasja i

A mi sie podobała i Pasja i Kod. Jedno widziałem, drugie czytałem i nie doznałem uszczerbku.
Jeśli dobrze oceniam sytuację, to srodowiska żydowskie obawiały sie, że ten megahit o wielkiej ogladalności poruszy wielu ludzi nie tylko religijnie i zwyczajnie, ze względu na realistyczne sceny męki Jezusa, ale tez obudzi w nich jakieś resentymenty wobec samych Żydów, zamieszanych w końcu w tę kaźń. I szczerze mówiąc, wcale się tym obawom nie dziwię....To w sumie dosyc ponura dla nich historia i dość się już za nią wycierpieli...
A Kodowi największą reklamę zrobił sam Kościół, umieszczając go na indeksie (swoja drogą zadziwia mnie to naiwne i not up to dated sredniowieczne podejście hierarchów, wierzących, że autorytarne "klątwy" wzbudzą wśród ogółu wiernych, coś więcej poza masowym zaciekawieniem). Ostatecznie też, to z naszej wiary bierze się przekonanie, że owoc zakazany smakuje najbardziej...
Pozdrawiam

Git
User offline. Last seen 3 lata 38 tyg. ago. Offline
Od: 2005-09-13
Proponowana tu przez Pana

Proponowana tu przez Pana domyślnie formuła "zrozumieć, znaczy wybaczyć" nie trafia mi do przekonania, te same bowiem środowiska urabiają opinię publiczną w taki sposób że przeciętny obywatel Zachodu przeświadczony jest o sprawczej winie Polaków w holokauście a hasło "powstania warszawskiego" kojarzy z powstaniem w getcie ( też zresztą łączonym z udziałem Polaków po stronie tłumiących to powstanie). A tu już argument zrozumienia nie działa.
Środowiska o których mowa zbyt wielką mocą dysponują w dziedzinie kształtowania świadomości zbyt wielu osób, by wybaczać im manipulację uzasadnianą ich lękami i obawami, podczas gdy dopuszczają się manipulacji podobnej w sprawach takiego uzusadnienia pozbawionych.
Zresztą, po doświadczeniach obu totalitaryzmów, ostrożność należy zachować wobec jakichkolwiek manipulacji w sferze świadomości, bez szukania dla nich usprawiedliwienia.
No i, jak zwykle, znowu gadamy o Żydach.:)

To jest: PiotrekL
User offline. Last seen 2 lata 31 tyg. ago. Offline
Od: 2005-05-05
Re: Fajna, pobudzająca

cytuję Sławek:

Cieszę się , że pan Piotrek tak umiejętnie wpoił swoim dzieciom naukę Tertuliana,iz "od czasu Chrystusa nie odczuwamy już więcej żadnej ciekawości, i nie potrzebujemy badań od czasu Ewangelii".

Ciekawośc ocierająca się o bluźnierstwo jest jednak niebezpieczna. Czy tak nie rodzi się sekciarstwo?

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Bluźnierstwo,

Bluźnierstwo, sekciarstwo?
Martwiłbym się, że postawiłem na niewłaściwego Boga, gdyby literackie przygody i awantury miały go osłabiać i odzierać z godności.

Od: 2005-11-08
ehem

Trzeba rozgraniczyć dwie rzeczy, jeśli chodzi o "Kod":
1. material literacki: do polowy książkę czyta się mniej więcej jak dobry kryminal typu "zabili go i uciekl" - ale od momentu kiedy zaczynają się opowieści o rodzie Jezusa, Jego dzieciach z Marią Magdaleną itd. to nie trzeba być chrześcijaninem, żeby od natloku logicznych bzdur i nachalności propagandowej rozbolaly czlowieka oczy. To jest po prostu glupota na glupocie, a wszystko podane tonem prawdy objawionej.
2. treści nt Opus Dei etc.: no bredzi gość jak potluczony, ale co zrobić? Wolność slowa jest dla wszystkich, także dla mętowni która używa jej wylącznie do opluwania Kościola. Ewentualnie można spróbować dojechać tego pana na drodze sądowej (z paragrafu o obrazę uczuć religijnych), ale to może być trudne - przede wszystkim finansowo. W każdym razie mnie na koszta procesu nie stać :(

Moja sugestia: zignorujmy go, bo inaczej powtórzy się sytuacja z "Księdzem" - żalosne glupie filmidlo, o którym pies z kulawą nogą by nie slyszal gdyby nie protest Episkopatu.

Konrad Banachewicz

Konrad Banachewicz

User offline. Last seen 1 rok 3 tyg. ago. Offline
Od: 2005-10-21
Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze

Po prostu, dwoch panow potrafiacych dosc zajmujaco pisac i majacych juz pewien dorobek (dajacy sie wyrazic pokazna suma $$$)postanowilo zarobic dalsze $$$.
A ze mieli juz sprawdzony temat, to mieli sprawe ulatwiona. No i tak jak przewidywali, wysmazona ksiazka okazala sie kolejnym bestselerem. A ksiazka wcale mnie byla przeznaczona dla osobnikow produkujacych sie na PRAWICY.NET, ale dla szerokiej publiki wychowanej na sensacjach, dla ktorej cuda, konspiracje i tajemne bractwa sa chlebem powszednim.
My mozemy to spokojnie ignorowac, lub traktowac jako czysta rozrywke - takie bajki braci Grimm dla doroslych.
A swoja droga, ciekawe, czy dalo by sie przez prawie tysiac lat prowadzic "linie hodowlana" tak, zeby ani nie wymarla w okresie wojen i epidemii oraz przy znacznej smiertelnosci niemowlat, ani sie nie rozrosla nadmiernie. No, ale to sa rozwazania niegodne autora bajki, ktoremu wystarcza krol, krolewna i szewczyk Dratewka.

Rafal Poniecki

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.