Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008Ile? |
Kwaśniewski jest zdrajcą!
czw, 2006-01-05 02:02
Aleksander Kwaśniewski jest zdrajcą! 23 grudnia 2005 roku przestał był prezydentem Rzeczpospolitej Kolesiów, albo tzw. III RP, ich człowiek-prezio, Aleksander Kwaśniewski ? pogrobowiec PRL-u i wszystkich jej grzechów. Marian Kałuski
czw, 2006-01-05 07:38
#2
Idąc tym tokiem rozumowania
Borys Jelcyn jest zdrajcą Rosji, bo przyznał się do Katynia.
czw, 2006-01-05 11:38
#3
Re: Kwaśniewski jest zdrajcą!
Dla rzetelnego historyka 1000-letnich stosunków polsko-żydowskich nie ulega wątpliwości, że Żydzi zabili wiele, wiele razy więcej Polaków (szczególnie w latach 1917-56) niż Polacy Żydów.
dla rzetelnego historyka jest oczywiste, ze stosunki polsko-żydowskie nie trwają tysiąca lat natomist dane statystyczne o zabijaniu Polaków przez Zydów i vice versa byłyby bardzo ciekawe, czy szanowny autor mógłby je nam wskazać a tak przy okazji mam pytanie: jak wygląda statystyka zabijania Polaków przez Polaków?
czw, 2006-01-05 11:58
#4
Pan nie potępia udziału
Pan nie potępia udziału "ok. 20 Polaków w tym zajściu" pan to usprawiedliwia. Zbrodnia jest zbrodnią, nie ma większych czy mniejszych i rozmiar ta pana "dwudziestka" tego nie tłumaczy. Oczywiście fakt podwójnej okupacji tych terenów i relacji np Żydów z bolszewikami jest jakimś argumentem, ale nie zapominajmy, że nie każdy Żyd paktowal z Sowietami, tak jak nie każdy Polak uczynił to samo po wojnie. Naszym moralnym obowiązkiem było powiedzieć przepraszam. A pan pytanie o to kto więcej zabił kogo, jest dziwne. Ta logika uzasadnia antypolskość Rosjan bo wciąż nie moga zapomnieć nam dymitriad, morderstw i gwałtów.
czw, 2006-01-05 12:28
#5
Przecież Pan się w tę
Przecież Pan się w tę chorą logikę wpisuje pochwalając przeprosiny, twierdząc że były NASZYM moralnym obowiązkiem.
czw, 2006-01-05 12:58
#6
Jak napisałem poniżej,
Jak napisałem poniżej, popełniłem błąd. Szczególnie jasno wyarytukułowanw zostało to przez Indris. I pan też ma racje w tej mojej tautologii.
czw, 2006-01-05 12:29
#7
To IDIOTYCZNE "przepraszam"...
...dowodziło niestety umysłowego ograniczenia Kwaśniewskiego, który jest bardziej cwany niz mądry.
czw, 2006-01-05 12:56
#8
to jestem w kropce.
to jestem w kropce. przyznaje raje.
czw, 2006-01-05 17:59
#9
Re: to jestem w kropce.
czw, 2006-01-05 13:50
#10
Odpowiedź na niepoważne wypowiedzi
Jestem zaskoczony niepoważnymi wypowiedziami ?Equatore?, ?julka? i ?wojciecha?. ?Eguatore? pisząc: ?Borys Jelcyn jest zdrajcą Rosji, bo przyznał się do Katynia? sprowadza cały mój tekst do jednej sprawy: że rzekomo uważam za błąd przyznanie się do współudziału grupy Polaków zbrodni w Jedwabnem. ?julek? poddając w wątpliwość 1000-letnie stosunki polsko-żydowskie udowadnia, że nie zna historii tych stosunków. Polecam mu chociażby książkę ?Żydzi w Polsce. Dzieje i kultura. Leksykon? (Warszawa 2001). Z kolei ?wojciech? wmawia mi, że nie potępiam zbrodni w Jedwabnem bo ją rzekomo usprawiedliwiam. Marian Kałuski
czw, 2006-01-05 14:35
#11
O tych żydowskich
O tych żydowskich polowaniach na Polaków w X wieku to przypadkiem nie z mlekiem matki Pan wyssał?
czw, 2006-01-05 21:53
#12
Oczywiste głupoty
nie zaszkodzą nigdy dyskursowi. Przestaję dyskutować z kimś, kto jest odporny na argumenty. Szkoda zachodu. Wykorzystywanie w dyskusji przewagi, która ma inne źródła (np. rodzice - dzieci), prowadzi do konfliktów i uprzedzeń. Środowiska żydowskie i ich ideowe pociotki z lewackiej lumpeninteligencji wykorzystują np. holocaust jako tezę do oceny postaw wszystkich nie-Żydów wobec Żydów. To jest właśnie nadużycie i oczywista głupota.
czw, 2006-01-05 22:12
#13
No tak, lecz p. Kałuski
No tak, lecz p. Kałuski książki pisze na ten temat (widziałem gdzieś w sieci - wypadło mi z głowy), i co by Pan sobie, po takiej rewelacji, pomyślał o autorze? Stąd moja dobra rada:) Pozdrawiam
pi, 2006-01-06 00:11
#14
Prawda o żydach /Żydach
Nawiązuję do wypowiedzi ?Gita? zatytułowanej ?O tych żydowskich?. Widać, że ?Git? nie zna historii niewolnictwa i udziału w nim żydów. Na jakiej podstawie chce kwestionować prawdomówność PIERWSZEGO pisanego dokumentu o żydach w Polsce z 1085 roku? Czy tylko dlatego, że to dzisiaj boląca żydów /Żydów prawda? - Dodam tu, że także jedna ze scen na słynnych romańskich drzwiach gnieźnieńskich pokazuje wykupywanie polskich niewolników od kupców żydowskich. Prawda jest prawdą czy ona nam się podoba czy nie i prawdy w zasadzie nie da się ukryć, zgodnie z powiedzeniem, że oliwa wcześniej czy później zawsze na wierzch wypływa. Niestety, żydzi /Żydzi uciekają od przykrej dla nich prawdy. Nie ma chyba bardziej zakłamanej historii jakiegokolwiek innego narodu od oficjalnej żydowskiej historii Żydów! Np. żydzi /Żydzi i skrajni filosemici oraz ?Gazeta Wyborcza? wmawiają nam, że żydowscy komuniści nie są żydami. Stąd zbrodnie np. żydowskich komunistów pracowników zbrodniczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego nie obciążają żydów /Żydów. Np. Jakub Berman, odpowiedzialny za bezpiekę w stalinowskiej Polsce, nie jest rzekomo żydem, a tylko Polakiem. Szkopuł w tym, że sam Berman w wywiadzie udzielonej Teresie Torańskiej nazwał siebie żydem (?Oni? Londyn 1985, s. 256) i jest uważany za żyda przez samych żydów /Żydów (zob. Alan Symons ?The Jewish contribution to the 20th century? London 1997; w tej książce ten ludobójca jest uważany za wielkiego żyda, gdyż był osobą nr 2 w stalinowskiej Polsce!!!). Natomiast ?Gita? zdanie: ?O tych żydowskich polowaniach na Polaków w X wieku to przypadkiem nie z mlekiem matki Pan wyssał?? jest obraźliwe, a przede wszystkim jest RASISTOWSKIE! ?Git? powtarza słynną wypowiedź polakożercy Icchaka Szamira, z okresu kiedy był premierem Izraela; wściekł się na Polaków, kiedy się dowiedział w 1989 roku, że w Polsce upadł komunizm. Bowiem wielu żydów /Żydów cieszyło się z nieszczęścia Polaków ? z sowiecko-komunistycznej okupacji Polski. Najlepszym na to dowodem są wypowiedzi niektórych żydów /Żydów w amerykańskich tygodnikach ?Time? i ?Newsweek? po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce w grudniu 1981 roku (mam fotokopie). Żydzi z dużej litery są tylko w Izraelu, bo tam są oni narodem ? narodem żydowskim. Wszyscy inni to żydzi z małej litery, bo występują w państwach swego zamieszkania jako obywatele tych państw i jako np. jako Amerykanie czy Francuzi; stanowią jedynie grupę religijno-kulturalną (katolik czy ewangelik piszemy również z małej litery). Z drugiej jednak strony ta przynależność do żydowsko-religijnej grupy sprawia, że np. Amerykanin żydowskiej wiary czy kultury jest w swych myślach i czynach przede wszystkim żydem, co przekonywująco udowadnia przykład Jakuba Bermana. Poznałem w Australii blisko kilku inteligentnych Polaków pochodzenia żydowskiego. Nie znali jidysz ani hebrajskiego (poza jedną isibą, która przez kilka lat mieszkała w Izraelu po wyjeździe z Polski), jedna z nich była nawet katoliczką, a druga jest ewangeliczką. Inni byli czy są rzekomo ataistami, ale jedli czy jedzą u mnie szynkę. Wszyscy zakochani w naszej literaturze, muzyce i kulturze. Na pewno byli czy są przyjacielami Polski. Ale ci ateiści objadający się szynką obchodzili jednak niektóre żydowskie święta. A wszyscy ? jak jeden mąż interesowali się sprawami żydowskimi, okazywali miłość do Izraela i byli czy są niezadowoleni z chociażby najbardziej słusznej krytyki Izraela czy żydów /Żydów. Czyli niby Polacy, ale tak naprawdę to żydzi. Marian Kałuski
pi, 2006-01-06 01:31
#15
w kwestii formalnej 1085 rok
w kwestii formalnej 1085 rok to wiek XI. Zaś jak mi wiadomo pierwszych Żydów do Polski sprowadził Kazimierz Wielki, chodziło mu o idee Polski murowanej. Zaś Kazimierz Wielki to wiek XIV. Chociaż byli Żydzi, którzy wcześniej przez Polskę podróżowali. Np Ibrahim Ibn Jakub, kronikarz.
pi, 2006-01-06 01:40
#16
Proszę podać źródło
Proszę podać źródło (wskazać w sieci) jeśli to możliwe.
czw, 2006-01-05 14:44
#17
niech Pan Kałuski
niech Pan Kałuski teraz mi wytłumaczy czy jestem niezdrowo myslącym Polakiem, czy tez zdrowo myślącym nie-Polakiem jestem ciekaw kim jestem i jakim jestem filozofem
czw, 2006-01-05 19:22
#18
Panie Marianie,
Serdecznie dziekuje za wyjasnienie tym panom czym jest propaganda zydowska w obecnym swiecie.A dzialania Kwasniewskiego mialy zawsze charakter antypolski.I ja posiadam dowody.
czw, 2006-01-05 23:12
#19
jest jeszcze jednen aspekt w
jest jeszcze jednen aspekt w tej całej sprawie, który należałoby sobie wyjaśnić. Mianowicie. Na terenach Polski po okresach zaborów pozostała spora rzesza "przynieniesionych" Jakoś nigdy dotą nie doczytałem się żadnej większej wzmanki na temat polskich Niemców którzy jeszcze przed wojną na ternach zwłaszcza po zaborze Pruskim wyspiewywali piosenkę, niemiecką zresztą, "uciekaj Żydzie ...//...niech Araby mają was jak najwiecej..." Nazwiska polskich Niemców, (chyba tak można ich nazwać) Hermann, Jendernalik, Szyc, Schultz, Hainke i wiele innych, którzy nakłaniali polskie dzieciaki - niby dla frajdy- spiewanie słow tych piosenek głownie pod sklepami, które były ich własnością. Niby szczegół ale jednak było to tak, ze antysemityzm na ziemiach polskich był głównie za sprawą obcych. Umiejętnie przerzucali swoje komplesy a też rasistowskie zamiary na Polaków. Zgadzam się z autorem, Kwaśniewski odstawił hucpę w Jedwabnem. Zresztą nie jedyną w swojej rezydenckiej karierze nie wszystko jest takie oczywiste
czw, 2006-01-05 21:11
#20
Uprzemie proszę, p.Wojtusia, żeby za mnie nie przepraszał!
Nie mam nic wspólnego z Jedwabnem i z tymi Żydami, bo po pierwsze urodziłam się wiele lat po II wojnie światowej, a po drugie nie będę przepraszać za zbrodnie nie popełnione przez Polaków.I kropka. A Grosa - kłamcę, ma w......... poważaniu. Dziękuję. Skończyłam. I ostrożnie z tym filosemityzmem. OŚWIADCZENIE LR
czw, 2006-01-05 13:25
#21
Kwaśniewski jest koniunkturalistą i karierowiczem
i jest mu obojętne, który cmentarz i jaki kościół będzie wykorzystywał do swojej kariery. Może to być polski cmentarz na Białorusi albo żydowski w Jedwabnem albo papamobile... To jest dla mnie bezdyskusyjne. Kwas nie może być zdrajcą polskich interesów, bowiem nie zostały mu one przez Polaków powierzone, ani też nie był on nigdy przez ludzi trzeźwych i uczciwych postrzegany jako reprezentant wspólnych polskich wartości. Został wybrany przez swoich i swoich reprezentował. To jest, jak sądzę, bezdyskusyjne. Moim zdaniem po prostu od dziesięcioleci tli się w Polsce wojna domowa pomiędzy zrewoltowanymi masami kierowanymi przez bezideowych koniunkturalistów pokroju Kwasa, a siłami patriotycznymi, skupiajacymi się w głównej mierze wokół kościoła katolickiego, ideologii narodowej i niepodległościowej.
czw, 2006-01-05 14:25
#22
Mam jedno tylko pytanie: o
Mam jedno tylko pytanie: o co chodzi w pkt.3?
czw, 2006-01-05 21:02
#23
Odpowiedź...
patrz pkt.1.
czw, 2006-01-05 18:49
#24
Re: Kwaśniewski jest koniunkturalistą i karierowiczem
Kwaśniewski jest koniunkturalistą i karierowiczemi jest mu obojętne, który cmentarz i jaki kościół będzie wykorzystywał do swojej kariery. Może to być polski cmentarz na Białorusi albo żydowski w Jedwabnem albo papamobile... To jest dla mnie bezdyskusyjne. Kwas nie może być zdrajcą polskich interesów, bowiem nie zostały mu one przez Polaków powierzone, ani też nie był on nigdy przez ludzi trzeźwych i uczciwych postrzegany jako reprezentant wspólnych polskich wartości.
Oooo .....bardzo dobrze powiedziane ! Zaraz po upływie kadencji ....zasilił galerie ludzi "szczególnie zasłóżonych " na mojej klapie klozetowej .
czw, 2006-01-05 17:46
#25
Kwaśniewski był nędznikiem i człowiekiem małego formatu...
...ale od razu jedną z najczarniejszych postaci polskiej historii? Nie shanbił się kolaboracją,nie przesladował opozycji,wreszcie nie mimo istotnej roli w psuciu polskiej demokracji nigdy nie zrobił jej nieodwracalnej krzywdy. Znalazłaby się setka gorszych,naprawdę. Co zaś do Jedwabnego- ten mord świadczył tylko o mordercach. I nie jest tak ważne z czyjego podpuszczenia to robili, nie jest też istotne dlaczego tak się stało,gdyż zaplączemy się wtedy w chorą logikę wzajemnych rozliczen i pretensji. Stało się. Przeprosiliśmy za ten margines polskiej społeczności i o sprawie powinnyśmy zapomnieć.
czw, 2006-01-05 17:57
#26
Re: Kwaśniewski był nędznikiem i człowiekiem małego formatu
[...]Stało się. Przeprosiliśmy za ten margines polskiej społeczności i o sprawie powinnyśmy zapomnieć. Zapomnieć????? Wręcz przeciwnie: należy wciągnąć na drzewce transparent z napisem: "Myśmy przeprosili za Jedwabne - żądamy przeprosin za Morela, Wolińską i setki innych, za pisanie o polskich obozach za przypisywanie nam ludobójstwa a także za nazywanie nas antysemitami." Te przeprosiny - skoro już się odbyły na szczęście czy nieszczęście - powinniśmy podtykac wszystkim pod nos, gdy ktokolwiek powie cokolwiek o Polakach jako antysemitach i żydożercach. W pięć minut po rzuceniu takiego oskarżenia. pozdrawiam
czw, 2006-01-05 19:03
#27
Panie Tadeuszu,
Ma Pan sluszna racje.Co krok to szkaluja nas w prasie.nasze protesty bez wsparcia rodakow z Polski i MSZ sa ignorowane ze strony prasy zachodniej.
czw, 2006-01-05 20:28
#28
Zgadzam się z Panem jeśli
Zgadzam się z Panem jeśli mówimy w tej sytuacji o reakcji. Reakcji na kalumnie rzucane na Polaków a niemające jakiegokolwiek pokrycia w faktach [Polska znajduje się w tym chwalebnym gronie spoleczenstw europejskich gdzie ataki na Żydów są najrzadsze- musimy być z tego dumni!] Z tym, ze nawet w tych przypadkach skupiałbym się raczej na uwypuklaniu pozytywnych postaw Polaków,któych przecież nie brakuje, a nie krzyczał,że i u was 'biją murzynów.'
czw, 2006-01-05 20:41
#29
A te przekreślone gwiazdy
A te przekreślone gwiazdy Dawida na murach czy szubienice to przejaw sympatii do narodu żydowskiego?
czw, 2006-01-05 21:15
#30
Proszę nie przesadzać -
Proszę nie przesadzać - wczoraj słyszałem w TOK FM Izraelczyka z 68', przepięknie mówiącego naszym językiem, który mimo usilnych zabiegów dwojga prowadzących nie godził się z nimi w tej kwestii, przekonując że polski antysemityzm (o którym mówił że go nie ma) to bardziej folklor i wygłupy, historycznie uzasadnione zresztą, nijak się mające do prawdziwego antysemityzmu francuskiego czy niemieckiego chociażby.
czw, 2006-01-05 22:09
#31
Proszę to wytłumaczyć
Proszę to wytłumaczyć Amerykaninowi przechadzającemu się po polskich ulicach i pytającemu "skąd tyle gwiazd Dawida na szubienicy na ulicach państwa, na którego terytorium wymordowano bestialsko kilka milionów Żydów"? Zadano mi takie pytanie. Co miałem odpowiedzieć? Że to tylko takie wygłupy, lokalny folklor? Jakoś próbowałem to tłumaczyć, ale odniosłem wrażenie, że nie zrozumiał...
czw, 2006-01-05 23:14
#32
Trzeba było powiedzieć
Trzeba było powiedzieć prawdę, o żydowskiej dominacji w bolszewickich strukturach władzy narzuconej Polsce przez sowietów po wojnie - bo to prawdziwe źródło współczesnego polskiego antysemityzmu - całkiem racjonalne, wbrew mataczeniom Michtrixu.
czw, 2006-01-05 23:21
#33
dominacji?
1) Stalin, Chruszczow, Breżniew, Beria, Sierow, Radkiewicz, Rokossowski, Bierut, Ochab, Gomułka, Kania, Kociołek, Kliszko, Gierek, Jaruzelski, Moczar to ma wg Pana zydowska dominacja?
pi, 2006-01-06 00:37
#34
Panie Tokarz, jeśli tak
Panie Tokarz, jeśli tak mamy gadać to nie chce mi się.
pi, 2006-01-06 01:19
#35
proporcje
Nie wiem czemu Pan się tak skupił na komunizmie. Zydzi zawsze byli naproporcjonalnie aktywni, ambitni NIEZALEŻNIE od systemu. W ZSRR część z nich włączyła się w budowę komunizmu, a w tym samym czasie w USA Żydzi tworzyli podwaliny KAPITALIZMU. Czytałem kiedyś statystyki wskazujące, ze przed wojną Żydzi (ogólnie ok. 8% ludności) mieli w Polsce 50% udział w handlu, 42 % w przemyśle i rzemiośle. 28 % wpływów do budżetu pochodziło od Żydów. Wśród lekarzy było 40% to Żydów, 53% adwokatów. Przed wojna także w kulturze dominowały osoby pochodzenia żydowskiego: Tuwim, Słonimiski, Lechoń, Leśmian, Hemar, Schultz, Jastrun, Stryjkowski, Stern, Jurandot, Brzechwa, Brandstaetter, Jasiński, Peiper, Wittlin, Korczak, Aszkenazy itd. Podałem panu nazwiska osób, które sprawowały faktyczną władzę w Polsce w okresie PRL. A Pan to pominął i dalej ciągnie swój wątek...
pi, 2006-01-06 01:38
#36
Co Pan podał? - mieszankę
Co Pan podał? - mieszankę jakąś kretyńską. Panie Tokarz, ja, jak Pan być może nie zauważył, wypowiedziałem się tu kilka razy w sposób jasno mówiący o mym stosunku do kwestii żydowskiej, a Pana mogę postawić na pozycji przeciwległej wobec p. Zyty - tak Was widzę - dwie skrajności, obydwie fałszywe.
pi, 2006-01-06 01:41
#37
co pan podał?
władza najwyższa w Polsce w 1945 to był Stalin, Sierow, Rokossowski, Beria, Bierut, Radkiewicz. Zaden z nich nie był Żydem. Berman i Minc to byli ludzie-narzędzia Stalina, wykonawcy rozkazów a nie decydenci. Podobnie funkcjonariusze MBP poch. zydowskiego, w 1956 w większości odsunięci lub uwięzieni
pi, 2006-01-06 02:05
#38
Dostrzegam, byli
Dostrzegam, byli namiestnikami Stalina, i o tym cały czas mowa.
pi, 2006-01-06 02:20
#39
Ja tylko ostrzegam przed
----
pi, 2006-01-06 02:54
#40
A ja tylko przestrzegam
A ja tylko przestrzegam przed ich całkowitym bagatelizowaniem, ludzie na różnych etapach swego życia cenią różne wartości, z wiekiem skłaniając się ku tym konserwatywnym, kojarzonym ze związkami narodowościowo-rodzinno-wyznaniowymi. Hemar - to żydowski arcyPolak, myśli Pan że starczy rzucić dwa nazwiska by zaprzeczyć tezie generalizującej, z oparciem w historii? Komuniści nie mają narodowości - to jakiś nowy typ człowieka?
pi, 2006-01-06 02:59
#41
Re: A ja tylko przestrzegam
Komuniści nie mają narodowości - to jakiś nowy typ człowieka? Narodowość to kwestia tożsamości, poczucia przynależności do danego narodu, przywiązania do niego, utożsamiania się z jego kulturą i historią. Myśli Pan, że Trocki utożsamiał się z narodem żydowskim, a Wasilewska z polskim?
pi, 2006-01-06 03:29
#42
Myślę że to wyjątki,
Myślę że to wyjątki, choć u komunistów częste.
pi, 2006-01-06 02:41
#43
dominacja c.d.
Ja tylko ostrzegam przed używaniem kryteriów etnicznych podczas analizy fenomenu komunizmu. Trzeba podkreślić, że kiedy komuniści instalowali się w Polsce Polacy pochodzenia żydowskiego na emigracji pisali płomienne antysowieckie, antykomunistyczne manifesty (np. Hemar czy Lechoń). W polemice chodziło mi o zakwestionowanie uzytego przez pana terminu "dominacja" (czyli panowanie, górowanie nad kimś lub nad czymś; przewaga). Mozna się natomiast zastanawiąć na ile zasadne jest nazywanie tych osób Żydami. Nie byli przecież ani wyznawcami judaizmu, ani nie utożsamiali się z kulturą żydowską. To byli typowi komuniści, a tacy nie mają narodowości. PS: używam innego nicka
pi, 2006-01-06 10:43
#44
Nadreprezentacja miejsce
Nadreprezentacja miejsce miała we wszystkich istotnych dla życia kraju dziedzinach, nie tylko w MBP. Pozdrawiam
pi, 2006-01-06 12:48
#45
Drogi Gicie był to efekt
Drogi Gicie był to efekt kadr. Większość przedwojennych działaczy PPS była żydowskiego pochodzenia, podobnie było w KPP, choć ten fakt ma znaczenie mniejsze ze względu na politykę Stalina wobec KPP. Co jednak znamienne warto odpowiedzieć sobie na pytanie co doprowadziło do takiej reprezentacji Żydów w partich lewicowych. Odpowiedź jest dosyć prosta. Komunizm, czy ewentualnie socjalizm to bardzo cz często "grzech intelektualistów" Żydzi zaś dzięki swej pozycji w miastach i tradycji zajmowali wysokie pozycje w drabinie stratyfikacji ekonomicznej, stąd to ich odszczepienie. Proszę pamiętać, że przywódcy I Proletaryatu w zdecydowanej większości to byli Żydzi. Na koniec zaś jeden fakt. Otóż po II Wojnie Światowej tylko plan trzyletni miał racjonalne oblicze, bo był opracowany przez ekonomistów PPS. Kolejne mozemy rozpatrywać w kategorii absurdu bo były liczone przez ludzi, którzy liczyc nie potrafili.
pi, 2006-01-06 12:58
#46
Drabina stratyfikacji
Drogi Gicie był to efekt kadr.[...] Jeśli można się wtrącić z pytaniem, bo nie nadążam. Czy Pan w tej dyskusji popiera Gita podając argumenty wyjaśniające dlaczego tylu Żydów było w UB, czy Tokarza tłumacząc że taka ilość Żydów to zwykła statystyka i logika społeczna? pozdrawiam zaciekawiony
pi, 2006-01-06 12:48
#47
Drogi Gicie był to efekt
Drogi Gicie był to efekt kadr. Większość przedwojennych działaczy PPS była żydowskiego pochodzenia, podobnie było w KPP, choć ten fakt ma znaczenie mniejsze ze względu na politykę Stalina wobec KPP. Co jednak znamienne warto odpowiedzieć sobie na pytanie co doprowadziło do takiej reprezentacji Żydów w partich lewicowych. Odpowiedź jest dosyć prosta. Komunizm, czy ewentualnie socjalizm to bardzo cz często "grzech intelektualistów" Żydzi zaś dzięki swej pozycji w miastach i tradycji zajmowali wysokie pozycje w drabinie stratyfikacji ekonomicznej, stąd to ich odszczepienie. Proszę pamiętać, że przywódcy I Proletaryatu w zdecydowanej większości to byli Żydzi. Na koniec zaś jeden fakt. Otóż po II Wojnie Światowej tylko plan trzyletni miał racjonalne oblicze, bo był opracowany przez ekonomistów PPS. Kolejne mozemy rozpatrywać w kategorii absurdu bo były liczone przez ludzi, którzy liczyc nie potrafili.
pi, 2006-01-06 13:43
#48
Drogi Wojtku - jasne że
Drogi Wojtku - jasne że tak. A ten plan trzyletni to na jaką okoliczność?
pi, 2006-01-06 17:41
#49
ten plan trzyletni to na
ten plan trzyletni to na okolicznośc tego ze w jakis sposob w owym czasie byli uzyteczni. A z drugiej strony pan tu zarzuca im cos na rodzaj nepotyzmu, w kraju w którym zjawisko amoralnego familizmu czyli wykorzystywania nielegalnych dróg celem osiągnięcia celu ( wszystkie znajomości i forowanie w pracy, a karierze, czy dostepie do dóbr) było największe w Europie? Przecież to jak zamienił stryjek siekierke na kijek, bo tu najważniejsza jest kompetencja a nie klucz etnicznie-narodowo-towarzysko-rodzinnie oraganizacyjnie zdefiniowany. Poza tym jakby ci autochtoni jeszcze cos potrafili a nie za bardzo umieli bo pozycje lizaniu dupy starszych towarzyzy zawdzięczali to takie mielismy tego efekty. I tak sie młynek krecił i jeszcze się kręci niestety.
nie, 2006-01-08 13:07
#50
1. Że kto był użyteczny?
1. Że kto był użyteczny? - Żydzi? jak sam Pan zauważył plan był dziełem PPS-u, a PPS, w odróżnieniu od komunistów był partią socyalno-niepodległościową, polską z ducha, praktyki i obsady:) 2. Skąd ta ocena że największy w Europie? Nepotyzm charakterystyczny jest dla społeczeństw plemienno-klanowych, w Europie głównie na bałkanach, ale też dla gospodarek niedoboru, i w ogóle totalitarnych. 3. Skąd przeświadczenie o umiejętnościach Żydów przeciwstawiane ich brakowi u autochtonów? No właśnie klucz etniczny zaprzeczeniem jest kompetecyjnego, o tym mówię.
pi, 2006-01-06 00:48
#51
Re: dominacji?
[...] 2) Co łączy np. Bermana czy Minca z gwiazdą Dawida? Tyle co Dzierżyńskiego z Orłem Białym. Tacy z nich Żydzi, jak ze Stalina Gruzin Ale jednak Dzierżyński nie był Chińczykiem? Tylko - niestety - Polakiem. Polskim odszczepieńcem, ale Polakiem. Niestety pozdrawiam
pi, 2006-01-06 00:55
#52
Czy zatem Polacy są
Czy zatem Polacy są odpowiedzialni za cierpienia Rosjan w pierwszych latach po rewolucji? Co z tego, ze Dzierżyński był w pochodzenia Polakiem? Czy za Polaka się uważał? To jest właśnie przykład jak mało ważne są kwestie etniczne przy rozpatrywaniu fenomenu komunizmu
pi, 2006-01-06 00:58
#53
Polak był jeden, Żydów -
Polak był jeden, Żydów - przytłaczająca większość.
pi, 2006-01-06 01:06
#54
Re: Czy zatem Polacy są
Czy zatem Polacy są odpowiedzialni za cierpienia Rosjan w pierwszych latach po rewolucji? Co z tego, ze Dzierżyński był w pochodzenia Polakiem? Czy za Polaka się uważał? To jest właśnie przykład jak mało ważne są kwestie etniczne przy rozpatrywaniu fenomenu komunizmu 1) Nie 2) To z tego, że był dla Rosjan Polakiem - polskim bydlakiem - polskim mordercą narodu rosyjskiego 3) Cholera go wie, za kogo się uważał, ale to nie jest najważniejsze I - niestety - nie moge się z Panem zgodzić, że kwestie etniczne są nieważne. Zwłasza, powtarzam zwłaszcza gdy chodzi o niszczenie, mordy, bandytyzm. Wtedy krzywdzony ma na kogo zwalić, usprawiedliwia swoją niemoc, tworzy wroga zastępczego.. co ja zresztą będę Panu tłumaczył - przeciez Pan to wie tak samo dobrze jak ja. Jak Panu (odpukać) podpali dom polski mafioso to Pan powie, że to był bandyta (beznarodowościowo), a jeśli rosyjski - to że spalił Pana Rusek. RUSEK - czyli przedstawiciel Rosjan. I proszę mi nie tłumaczyć, że to nie ma sensu. Może i nie ma - ale tak właśnie to działa. pozdrawiam
pi, 2006-01-06 08:46
#55
Dla wielu Rosjan Dzierżyński to jest akurat obiekt kultu
Zwłaszcza dla Pierwszego Rosjanina.
pi, 2006-01-06 13:09
#56
Re: Dla wielu Rosjan Dzierżyński to jest akurat obiekt kultu
Być może dla dzisiejszych - tęskniących za idyllicznym obrazem ojczulka Stalina, ale na pewno nie dla ówczesnych więźniów Łubianki, ani pewnie ich dzieci i bliskich. pozdrawiam
pi, 2006-01-06 00:23
#57
Re: Zgadzam się z Panem jeśli
Zgadzam się z Panem jeśli mówimy w tej sytuacji o reakcji.[...] Oczywiście o reakcji i wykorzystywaniu sposobności. Uważam, że przepraszanie było niepotrzebne. Ale się stało i tego nie odkręcimy. Warto byłoby więc przynajmniej wyciągnąć z tego tyle korzyści ile można. Zdanie: ależ nawet jak wśród Polaków trafiła się pojedyńcza kanalia to nasz prezydent was przeprosił, więc i wy moglibyście.... powinno być powtarzane jak mantra. I nie chodzi tu o "bicie murzynów u nich", tylko o naszą postawę z cyklu "my zawsze z otwartą przyłbicą". I powtarzać, powtarzać POWTARZAĆ pozdrawiam wbrew umowie z p. Myślącą Blondynką w tym przypadku kursywą nie oznaczyłem ironii - za co Ją i innych podobnie myślących przepraszam
czw, 2006-01-05 23:19
#58
A przepraszam, ze sie zapytam
Jakie wymierne straty poza złym samopoczuciem autora poniosła III RP z tego powodu? W najgorszym razie on były członek PZPR i SDRP mógłby jednak spodować zasilenie organizacji ONZ aparatem partyjnym SLD.
pi, 2006-01-06 02:17
#59
Jako Polak mam obowiązki polskie
Oto jedna z moich wypowiedzi na ten sam temat na Forum "Gazety Wyborczej"; uważam, że Czytelnicy "Prawicy.net" powinni się z nią zapoznać: Jako Polak mam obowiązki polskie Ubolewam nad prawdziwym antysemityzmem wśród Polaków. Polscy antysemici nie wiedzą co czynią, że nie tylko krzywdzą innych ludzi, ale talże szkodzą Polsce i obrazowi Polaków na świecie. Tylko człowiek mnie nie znający może nazwać mnie antysemitą czy przepowiadać mi tą chorobę. Sugestia, abym nie zajmował się sprawami polsko-żydowskimi jest niepoważna. To tak jakby ktoś powiedział, że Polacy w ogóle nie powinni zajmować się JAKIMIKOLWIEK sprawami niemieckim czy rosyjskimi lub chociażby tylko polsko-niemieckimi czy polsko-rosyjskimi. Przecież Niemcy i Rosjanie to nasi sąsiedzi! Jestem Polakiem więc mam obowiązki polskie. Jednym z tych obowiązków jest obrona dobrego imienia Polski i Polaków, szczególnie jeśli jesteśmy szkalowani BEZPODSTAWNIE. Marian Kałuski
pi, 2006-01-06 05:48
#60
Kwasniewski ...
O Aleksandrze Kwasniewskim powiedziano bardzo wiele. Uzywano mocnych slow, przedstawiano mu bardzo powazne zarzuty. Jak zatem bylo mozliwym ze "taki" czlowiek mogl byc dwukrotnie wybrany prezydentem Polski? Jak to mozliwe ze prezydent Stanow Zjednoczonych uwazal go za pierwszego po Tony Blair sojusznika w Europie, publicznie mowil o nim "my best friend" i uhonorowal go wydanym na jego czesc "state dinner" - jednym z dwu zaledwie tak wysokiej rangi przyjec dyplomatycznych w dotychczasowej prezydenturze Busha? Co sprawia ze "ten" czlowiek zasluguje na takie wyroznienia i przyjazn prezydenta Ameryki, uwazanej przez wiele lat za przywodce panstw "wolnego swiata"? Kwasniewski byl czlonkiem PZPR. Nie szeregowym czlonkiem, nie sekretarzem jakiejs POP, ale sekretarzem Komitetu Centralnego i to do ostatniego dnia, do statniej chwili istnienia Partii. Prezydent US, Departament Stanu, Pentagon, CIA i wiele sluzb specjalnych wiedzialo o tym doskonale. Prawo amerykanskie mowi ze kazdy obywatel US ktory ma spotkac sie z prezydentem musi byc najpierw sprawdzony przez FBI, by wykluczyc mozliwosc kontaktu prezydenta z czlowiekiem niskiego charakteru lub o przeszlosci kryminalnej. Nie chodzi tu o fizyczna ochrone osoby prezydenta, ale ochrone godnosci jego urzedu. Kwasniewski byl wowczas glowa zaprzyjaznionego panstwa i amerykanskie prawo nie stosowalo sie do niego. Jednak nazywanie go "my best friend" i "state dinner" na jego czesc? Jakie sa unikalne cechy i zaslugi Kwasniewskiego o ktorych nie wiem? Czy ktos ma jakies wyjasnienie przyczyn tych zaszczytow? Amerykanskie prawo nadal wyklucza mozliwosc przyznawania wiz aktualnym lub bylym czlonkom partii komunistycznej. Chodzilo i chodzi wciaz o ochrone bezpieczenstwa panstwa. Gdyby Kwasniewski jako zwykly juz obywatel RP przyszedl do konsulatu US w Warszawie z podaniem o wize, to (teoretycznie) urzednik powolujac sie na ten przepis moglby mu jej odmowic. Obywatel Kwasniewski nie kwalifikuje sie do uzyskania wizy na wjazd do US, jednak ten sam Kwasniewski kandydowal na prezydenta RP, a po wygraniu wyborow i zaprzysiezeniu uzyskal prawo wstepu do kwatery glownej NATO. Amerykanie wiedzieli doskonale ze jesli byly sekretarz KC PZPR Kwasniewski zostanie prezydentem Polski, to najbardziej strzezone tajemnice sojuszu beda mu udostepnione i bedzie uczestniczyl w podejmowaniu politycznych decyzji majacych wplyw na bezpieczenstwo wszystkich czlonkow organizacji. Wywiady wszystkich panstw - rowniez CIA - gromadza najrozmaitsze informacje na temat obronnosci, gospodarki, badan naukowych a takze osob zajmujacych wazniejsze stanowiska w administracji rzadowej i organizacjach politycznych innych panstw. Nie mam zadnych watpliwosci ze Kwasniewski tez ma swoja teczke w Langley i to dosc pokazna. Kwasniewski nie byl i nie jest krysztalowym charakterem - wzorem do nasladowania. Jest calkiem mozliwe ze w jego teczce znalezc mozna bylo cos co na zawsze przekresliloby jego szanse w kandydowaniu na prezydenta. Jesli faktycznie bylo tak jak zakladam, to dlaczego nie doszlo w Polsce do "odnalezienia" jakiegos "wiarygodnego dokumentu" lub "swiadka pewnego zdarzenia." Czy to naprawde bylo takie trudne? To znacznie prostsze w wykonaniu niz nie jeden sponsorowany pucz w Poludniowej Ameryce. Szkoda ze tak sie nie stalo, bo Polska mialaby za prezydenta jakiegos niekwestionowanego patriote i bylaby dzis w znacznie lepszej politycznej i gospodarczej sytuacji. Zmarnowano wielka szanse kraju i dziesiec lat zycia Polakow. Wyglada na to ze Amerykanom nie zalezalo na tym. A moze potrzebny byl im wlasnie Kwasniewski?
pi, 2006-01-06 07:25
#61
no i w tym ostatnim pytaniu
zawarles odpowiedz na swoje powyzsze rozwazania. To jest praktycznie najwazniejsze pytanie ,jakie moze pasc w calej tej sprawie. Co do tego czy mozna nazwac Kwach zdrajca powiedzialabym ze z pewnoscia nie jest najlepiej zakorzeniony w polskiej kulturze skoro na grobach polskich patriotow byl pijany w sztok( ach,ta golen),a na przeprosiny do Jedwabnego przyjechal trzezwy i w jarmolce. No i prosze,wiadomosc z ostatniej chwili: oto wierzaca Kwasniewska z niewierzacym Kwasniewskim wzieli slub koscielny tuz przed opuszczeniem Palacu . A mowia ze cuda sie nie zdarzaja..... Mozemy byc swiadkami jeszcze niejednego cudu w wykonaniu bylej pary prezydenckiej....boje sie zgadywac jakich..
pi, 2006-01-06 07:52
#62
ach, i jeszcze co do
przeprosin Kwasniewskiego w Jedwabnem; znalazlam cytat z wypowiedzi Szmona Wiesenthal'a przy okazji 80tyhc urodzin mial powiedziec: "I know what kind of role Jewish communists played in Poland after war. And just as I,as a Jew,do not want to shoulder responsibility for the Jewish communists,I cannot blame 36 milion Poles for those thousands of (wartime) extortionists (szmalcownicy) [who were common criminals] " Wiesenthal wie o komunistach zydowskeigo pochodzenia,i to co robili Polakom ,ale nie przeprasza za nich .Twierdzi jedynie ,ze nie chce brac za nich zadnej odpowiedzialnosci. Ani slowa przeprosin...
pi, 2006-01-06 13:13
#63
Po mojemu to polskie komuszki dały się przewerbować
i to za niezłą kasę. Kwaśniewski, Miller - znaleźli się w czołówce agentury proamerykańskiej w tej części Europy. To by oczywiście oznaczało, czemu wielu będzie się sprzeciwiać dla zachowania honoru, że przezydent i premier byli agentami obcego mocarstwa. Mnie nic innego nie przychodzi do głowy.
sob, 2006-01-07 05:35
#64
Kwasniewski ... (cd)
W Kwasniewski ... napisalem m.in.: Wywiady wszystkich panstw - rowniez CIA - gromadza najrozmaitsze informacje na temat obronnosci, gospodarki, badan naukowych a takze osob zajmujacych wazniejsze stanowiska w administracji rzadowej i organizacjach politycznych innych panstw. Nie mam zadnych watpliwosci ze Kwasniewski tez ma swoja teczke w Langley i to dosc pokazna. Kwasniewski nie byl i nie jest krysztalowym charakterem - wzorem do nasladowania. Jest calkiem mozliwe ze w jego teczce znalezc mozna bylo cos co na zawsze przekresliloby jego szanse w kandydowaniu na prezydenta. Jesli faktycznie bylo tak jak zakladam, to dlaczego nie doszlo w Polsce do "odnalezienia" jakiegos "wiarygodnego dokumentu" lub "swiadka pewnego zdarzenia." Czy to naprawde bylo takie trudne? To znacznie prostsze w wykonaniu niz nie jeden sponsorowany pucz w Poludniowej Ameryce. Jesli Amerykanie - jak przypuszczam - mieli cos na Kwasniewskiego i jesli utrzymywanie tych materialow w tajemnicy pomoglo mu wygrac wybory, to oczywistym jest ze powinien on zdawac sobie sprawe z tego, iz wszystkie osobiste osiagniecia ostatnich dziesieciu lat winien jest tym ktorzy podjeli decyzje o nieudostepnianiu tych danych jego przeciwnikom politycznym. Powinien odczuwac wielka wdziecznosc, ale rownoczesnie ogromny strach, ze jesli ktos sie dowie to wowczas straci wszystko. Powinien robic wszystko co potrafi i wszystko o co sie go poprosi by oddalic wiszaca nad glowa katastrofe. Podkreslam ze to co napisalem wyzej to tylko moje wlasne przypuszczenia i spekulacje lecz chociaz nie jestem w stanie poprzec ich zadnym twardym dowodem, to sadze ze nawet ci ktorzy nie zgadzaja sie z moim rozumowaniem, przyznaja iz istnieje znaczny stopien prawdopodobienstwa ze moglo tak wlasnie byc. Faktem jest ze politycznie oddal Waszyngtonowi wiele przyslug - najlepszym przykladem (choc nie jedynym) jest Irak i wszystko co posrednio wiarze sie z ta sprawa. To bylo ogromnie wazne dla Busha i washingtonskich "likudowcow." Kwasniewski byl uzytecznym tak bardzo, ze uznano iz z punktu widzenia ich interesow bylby odpowiednim kandydatem na stanowisko Sekretarza Generalnego ONZ - pierwszym Europejczykiem od czasow Kurta Waldheima. Kurt Waldheim byl austryjackim dyplomata i konserwatywnym politykiem. W latch 1972-1981 byl seketarzem UN przez dwie kadencje. Trzecia - bezprecedensowa proba kandydowania zostala zawetowana przez Chiny. W okresie zimnej wojny kandydaci na szefa ONZ byli gruntownie "przeswietlani" przez wszystkich zainteresowanych stalych czlonkow Rady Bezpieczenstwa. Pochodzacy z neutralnej Austrii Waldheim, za kazdym razem uzyskiwal zadowalajace "polityczne swiadectwo zdrowia" W 1986 oglosil zamiar kandydowania na stanowisko prezydenta Austrii. Rozpetalo sie pieklo bo austyjacki magazyn Profil, World Jewish Congress i Jew York Times zaczely publikowac rewelacje na temat nazistowskiej przeszlosci Waldheima. Zrodlem ich byly "odkryte wlasnie" dokumenty na ten temat. Pomimo tego Waldheim wygral wybory - byl jednak uwazany w wielu krajach za personae non gratae. W 1987 Stany Zjednoczone umiescily go na liscie osob objetych zakazem wjazdu do US. Pod koniec drugiej wojny swiatowej Amerykanie przejeli archiwa Trzeciej Rzeszy, a jednak nie potrafili (?) znalezc w nich nic przeciwko kandydujacemu na Sekretarza Generalnego ONZ Waldheima. Dopiero po tym jak odszedl z organizacji i przestal tym samym pelnic w niej jakakolwiek uzyteczna role spuszczono ze smyczy Zydow. Waldheim i Kwasniewski nie spotkali sie nigdy. Jest jednak cos co laczy ich obu - a przynajmniej moznaby snuc przypuszczenia i spekulacje na ten temat.
pi, 2006-01-06 06:51
#65
A ja myślę że żyd
Świetny artykół. Myślę że żyd zostanie zawsze żydem, a komunista komunistą, a co najgorsza wielu z nich siedzi sobie dalej w naszym kraju i spożywa nasz polski chleb. Co za wdzięcznośc...
pi, 2006-01-06 13:43
#66
A to doprawdy
A to doprawdy bezczelność!
pi, 2006-01-06 13:52
#67
Jeśli spożywa polski
Jeśli spożywa polski chleb, miast macy, to może jednak nie jest tak do końca Żydem.
pi, 2006-01-06 14:24
#68
polski chleb z polskiego
polski chleb z polskiego zboża przy użyciu polskiej wody rękoma polskiego robotnika w polskim piecu z polskim ogniem
pi, 2006-01-06 14:35
#69
Aleksander K.
Ceremonie w Jedwabnem są wymownym przykładem jakim Kwas był politycznym karłem. Co by nie mówić o zbrodniach II wojny, to jednak Kwaśniewskiego nie było wówczas na świecie, nie był chyba nawet w planie pięcioletnim swoich rodziców. Kiedy dokonywano zbrodni w kopalni "Wujek", Kwaśniewski już był na tym świecie, zna znacznie lepiej tę historię, lecz gdy został prezydentem RP nie wziął sobie do serca, aby tą sprawę wyjaśnić. Były prezydent RP był wcześniej redaktorem gazety, więc tak poligraficznie podsumuję, że Kwaśniewski to "bękart PRL-u na łamie III RP". GRABO
pi, 2006-01-06 16:04
#70
Kwaśniewski - zdrajca i
Kwaśniewski - zdrajca i jedna z najczarniejszych postaci w historii Polski (sic), a wszystkie te wielkie oskarżenia poparte niewiele znaczacym incydentem Jedwabnym. Panie Kałuski, jak wielkie poczucie nizszości trzeba nosic w sobie, żeby ze tego szlachetnego, choćby i naiwnego i niekoniecznego gestu robić tak wielkie zamieszanie? Drugi pan, Kokoszkiewicz, uznał za stosowne zamieścić w dzień przedwigilijny, zapewne ku patriotycznemu pokrzepieniu, zdjęcia okrutnie pomordowanych przez Ukraińców wołyńskich Polaków, z załączonym przesłaniem, że oto wrescie, po dojsciu do władzy PISu, odzyskamy naszą narodową tozsamość, boleśnie okaleczoną zdradliwym przemilczaniem przez Gazetę Wyborczą - cierpień, jakich doznawaliśmy. Coraz rzadziej tu jestem, bo zaczyna mnie mierzić to obłąkanie.
pi, 2006-01-06 16:20
#71
Uważa Pan, że argumenty
Uważa Pan, że argumenty p.Kałuskiego są miałkie czy sprzeciwia się Pan tezie, że Kwaśniewski był marnym prezydentem? Wojciech
sob, 2006-01-07 01:05
#72
zgodze sie panie Slawku
ze pan Kokoszkiewicz powinien zamiescic jakis rodzaj ostrzezenia ,ze jego post zawiera informacje drastyczne,zwiazane z okrucienstwem. Nie wszyscy jak widac chcielby sie z tym zderzyc. Co do Kwacha to fakt,ze nie mozna tu robic porownan do calej tysiacletniej historii Polski; to oczywisty bezsens/ Nie rozumiem co uwaza pan za oblakanie ??
pi, 2006-01-06 23:19
#73
Prymitywny i chamski poziom dyskusji w "GW"
Prymitywny i chamski poziom większości tutejszych wypowiedzi wskazuje na to jaki intelekt reprezentujecie sobą. Rzuca się to jeszcze bardziej w oczy jak czyta się dużo liczniejsze i kulturalne - chociaż różne - wypowiedzi internatutów na ten sam temat w "Prawicy.net". ......... Zrobię kopię tego i będą ją wam przypominał po waszych kolejnych prymitywnych i chamskich wypowiedziach. Zamieszczam ją także w "Prawicy.net" w imię prawdy i jako laurkę dla niej i jej internautów. Marian Kałuski
sob, 2006-01-07 03:30
#74
Jeszcze o Jedwabnem i zdradzie Kwaśniewskiego
Dyskusja na ten sam temat z "Gazety Wyborczej": Uwagi zasługujące na odpowiedź Uwagi ?afik42? zasługują na odpowiedź za zdanie: ?Pan Kałuski ma pretensje o chamstwo i prymitywizm większości wypowiedzi w niniejszym wątku. Może i faktycznie należałoby się od takich powstrzymać?, czyli za potwierdzenie, że rzeczywiście na prymitywizm i chamstwo choruje większość internautów ?Gazety Wyborczej?. W prawdziwej demokracji musi być przestrzegana zasada wolności słowa. Przypuszczam, że ?Gazeta Wyborcza? utworzyła Forum w swoim internetowym wydaniu chyba nie po to, aby internauci byli klakierami myśli tego pisma, ale chyba po to, aby mogli się dzielić SWOIMI myślami. Korzystam więc z prawa wolności słowa i oferty redakcji ?Gazety Wyborczej?. Tak jest, że bardzo często mamy różne spojrzenia na niektóre sprawy. To wcale nie znaczy, że wszyscy czy konkretnie Marian Kałuski ma rację w tym co pisze. Kulturalne dyskusje czynią człowieka bardziej inteligentniejszego ? mądrego. Uczymy się od innych, bo jesteśmy lub powinniśmy być w jednej osobie i nauczycielem i uczniem. Niestety, nie wszyscy tak do polemik podchodzą. Większość ludzi jest głupia, nietolerancyjna i chamska w zachowaniu, co wyraźnie widzimy po zachowywaniu się internatuów w ?Gazecie Wyborczej? i w wielu innych witrynach. ?afik42? nie jest chamem, ale, niestety, nie jest demokratą i zwolennikiem wolności słowa, co potwierdził zdaniem: ?dobrze by było gdyby pan Kałuski oszczędził nam tu wszystkim swoich tyrad, całkowicie - za przeproszeniem - pozbawionych jakiegokolwiek sensu, na temat rzekomej zdrady i antypolskiej hucpy popełnionej przez byłego prezydenta Polski?. Chce on i inni podobnie jak on rozumujący, abym pisał to co będzie po ich myśli. Z tym, że ja nie wiem co kto myśli i wcale mnie to nie interesuje. Piszę to co mi leży na sercu. A jeśli się komu to nie podoba, to niech w KULTURALNY sposób udowodni, że się mylę. Wówczas istnieje szansa, że Kałuski i inni zrozumieją swoją pomyłkę ? swoje błędne rozumowanie. A tak, to Kałuski i inni utwierdzają się w przekonaniu, że mają rację i właśnie dlatego, że mają rację, co nie jest po myśli innych osób i przez nich tolerowane, są w chamski sposób zwalczani. Dotychczas nikt mnie nie przekonał, że się mylę uważając Kwaśniewskiego za zdrajcę. Nikt, w tym również ?afik42?, nie odkrywa przede mną Ameryki mówiąc, że Polacy mają na sumieniu to i tamto. Oczywiście, że mają, chociażby tylko dlatego, że żaden człowiek, żaden naród i żadne państwo nie jest bez winy. Ja nie wybielam Polaków i nie pomniejszam polskiego udziału w zbrodni w Jedwabnem. Uważam jednak, że Aleksander Kwaśniewski jako prezydent Polski źle się zachował na uroczystości w Jedwabnem. To zło jest bez wątpienia na granicy zdrady! Stosunki polsko-żydowskie nie tylko, że nie są idylliczne, ale wręcz bardzo złe, z czego nie zdaje sobie sprawy przygniatająca większość Polaków w Polsce. TYLKO DLATEGO, ZE MEDIA W POLSCE TE SPRAWY PRZEKILCZAJĄ!!! Trzeba mieszkać za granicą i czytać i oglądać media zachodnie, aby pojąć ogrom szkalowania Polski i Polaków głównie przez Żydów lub ich popleczników. Dlatego pamięć o zbrodni w Jedwabnem należało uczcić, ale zrobić to w inny sposób. Sposób, który zapoczątkowałby lepsze stosunki polsko-żydowskie. Gdyby Kwaśniewski i ludzie z jego otoczenia byli DOBRYMI Polakami to starali by się o to, aby uczczenie ofiar zbrodni w Jedwabnem wykorzystać właśnie do poprawy stosunków polsko-żydowskich. Trzeba było zaprosić na uroczystość do Jedwabnego prezydenta Izraela i dokonać tam polsko-żydowskiego aktu przeprosin i wybaczenia sobie krzywd, które 1000-letniej polsko-żydowskiej historii wyrządzani Polacy Żydom i Żydzi Polakom. Jedwabne było bardzo dobrą okazją ku temu. Niestety, okazją zaprzepaszczoną przez brak troski o Polskę, Polaków i sprawy polskie u Kwaśniewskiego! Taki akt pojednania poszedłby na cały świat i przyniósł by korzyść Polace i Polakom. Tymczasem po przeprosinach w Jedwabnem a la Kwaśniewski Żydzi mówią na cały świat: widzicie, sam prezydent Polski przyznał się do tego, co my mówimy od dawna, że Polacy to antysemici, mordowali Żydów i kolaborowali z hitlerowcami?. TAKA JEST PRAWDA! I dlatego Kwaśniewskiego uważam za zdrajcę. Zdanie ?afik42?: ?Boże chroń nas od patriotów nawiedzonych misją obrony honoru i dobrego imienia Polski i Polaków. Wyrządzają Polsce i Polakom iście niedźwiedzią przysługę? obraża tych, którzy na Zachodzie walczą o dobre imię Polski i Polaków. A że to szkalowanie jest wielkim problem, który powinien martwić każdego DOBREGO Polaka, udowadnia stały dział w internetowym wydaniu dziennika ?Rzeczpospolita? zatytułowany ?Przeciw polskim obozom śmierci?, w językach polskim, angielskim, niemieckim, francuskim i hiszpańskim. Polecam go ?afikowi42? i jemu podobnie myślącym. Może przejrzą na oczy i nie będą więcej wygadywać czy wypisywać bzdur i obrażać zasłużonych dla polskości ludzi. Marian Kałuski
sob, 2006-01-07 21:00
#75
nie bardzo rozumiem dyskutantów
Czytam wypowiedzi i nie bardzo rozumiem dyskutantów; dlaczego tyle głosów oburzenia na Kwaśniewskiego? Przecież wiadomo, że skoro pies, to szczeka; "kwiatów ty nie chciej od kłosu". Jaki stosunek do zamordowanych oficerów polskich mógł mieć człowiek, który należał do tej samej co mordercy partii politycznej? Miałby może potępić starszych towarzyszy partyjnych? Wszak była to ta sama partia; gdyby NSDAP zmieniła nazwę i odeszła od skrajnych praktyk, to byłaby mniej odpowiedzialna za wszystko czego dokonała? Dla mnie cała sprawa ma nieco inny wymiar: chodzi mi o polskich wyborców, którzy posadzili go na stołku prezydenckim. Jaka była reakcja społeczeństwa polskiego, myślę tu o masach, na wiadomość, że spruty prezydent bezcześcił groby polskich żołnierzy? -Swój człowiek, i wypić lubi, a jaki to on przystony! Popularność i akceptacja opinii publicznej raczej rosły. "Polskie" środki masowego przekazu... Należałoby zawyć. Co można powiedzieć o wyborcach, którzy oddali głosy na partię, która przez tyle lat tresowała ich przy pomocy pały i kaszany - bo nie kiełbasy, mordowała i szykanowała polskich patriotów? To wszystko pozwala uświadomić wymiar spustoszenia jakiego dokonał system w umysłach Polaków. Sowietyzacja. Ludzie są tylko ludźmi. Gustaw B
nie, 2006-01-08 07:45
#76
Niech Pan udowodni, że nie mam racji
Ponownie moja wypowiedź na ten sam temat z "Gazety Wyborczej": "afik42 - niech Pan udowodni, że nie mam racji" Na wstępie pragnę stwierdzić, że nigdy nie uważałem i nie uważam siebie za wyrocznię w jakiejkolwiek sprawie... Mam swoje zdanie, ale mogę je zmienić jeśli ktoś mnie przekona, że się mylę. Stąd nic nikomu nie narzucam. Marian Kałuski
nie, 2006-01-08 14:14
#77
Ma pan rację, że istnieją
Ma pan rację, że istnieją dzieje stosunków polsko - żydowskich.
|
Ambasada RP w Washington zdjela wreszcie z pierwszej strony zdjecie ex prezydenta - znajdowalo sie tam do Nowego Roku. Moznaby to nazwac postepem gdyby nie to ze w miejsce Kwasniewskiego mamy teraz Mellera. Prezydent RP moze jeszcze poczekac w kolejce. Wazne ze balans etniczny na stronie zostal zachowany.
Nadal oczywicie istnieje
stala expozycja Jedwabnego
Ciekawe kiedy wreszcie ktos zrobi z tym porzadek.