Bo to zły generał był (to jest o Wł. Sikorskim)

„Polacy to naród nekrofilów” – tak Witkacy skwitował pompatyczny pogrzeb Karola Szymanowskiego w Krakowie. Wówczas to ostatni raz w historii Polski chowano zmarłego z najwyższą cywilną pompą pogrzebową. Katafalk miał 5 metrów wysokości! Konie okryto czarnymi, długimi czaprakami, a na ich łbach powiewały czarne pióropusze. Podobnie pomyślałem o skrywanych cechach naszego społeczeństwa w dniach ogólnopolskiej histerii, towarzyszącej trzeciemu pochówkowi gen. Władysława Eugeniusza Sikorskiego na Wawelu.

Władysław Sikorski był pół sierotą z wiejskiej, ubogiej galicyjskiej rodziny. Stracił ojca w wieku lat czterech. Jego matka służyła we dworze Jędrzejewiczów w Hyżnem. Była lubiana i bardzo jej pomagano. Podobna pomoc spotkała gimnazjalistę Sikorskiego ze strony rodziny dyrektora seminarium nauczycielskiego w Rzeszowie (do którego uczęszczał) - Juliana Zubczewskiego. Bez pomocy rodziny Jędrzejewiczów i Zubczewskich nigdy by nie zdobył wykształcenia otwierającego mu drogę do kariery. Ukończył Politechnikę Lwowską i szkołę oficerską. W 1910 był jednym organizatorów Strzelca – Związku Strzeleckiego. Już w 1916, w Legionach zaczęły się jego pierwsze konflikty z brygadierem Józefem Piłsudskim. Sikorski reprezentował linię ugody z Austo-Wegrami i Cesarstwem Niemieckim. Piłsudski odmówił złożenia przysięgi na wierność Wilhelmowi II i został uwięziony w twierdzy magdeburskiej. W październiku 1918 Sikorski rozpoczął współpracę z Radą Regencyjną i został mianowany przez gen. Tadeusza Rozwadowskiego szefem sztabu Wojska Polskiego. W listopadzie 1918 po uwolnieniu Piłsudskiego i podporządkowaniu się mu Rady Regencyjnej, Sikorski pozostał w WP. W wojnie polsko-bolszewickiej był dowódcą 5 Armii i 3 Armii.Konflikty z PiłsudskimWbrew różnym dziwnym historykom ogłaszających swoje „rewelacje” w czasach PRL, jak i po roku 1989, gen. Władysław Sikorski nie wygrał Bitwy Warszawskiej. Był jednym z dowódców wykonujących rozkazy Komendanta. Po zabójstwie prezydenta Narutowicza w gmachu Zachęty marszałek Sejmu Maciej Rataj mianował Sikorskiego 19 grudnia 1922 r. prezesem rady ministrów i jednocześnie ministrem spraw wewnętrznych. Sikorski musiał powołać gen. Kazimierza Sosnkowskiego na ministra spraw wojskowych, a Józefa Piłsudskiego na Szefa Sztabu Generalnego WP. Konflikt Piłsudczyków z endecją, którą reprezentował Sikorski, zaczynał narastać.W latach 1924-1925 Sikorski był ministrem spraw wojskowych, a Marszałek Józef Piłsudski wycofał się do swojego domu w Sulejówku. Anarchia w państwie osiągnęła apogeum. W maju 1926 Marszałek Józef Piłsudski dokonał zamachu stanu i objął pełnię władzy. Skonfliktowany z nim Sikorski został w marcu 1928 odwołany ze stanowiska dowódcy VI Okręgu Korpusu we Lwowie, by przez następne 11 lat pozostawać bez przydziału wojskowego. Studiował we Francji. W 1936 współtworzył antysanacyjny Front Morges. W 1938 powrócił do kraju.Spotkanie w Bukareszcie 24 sierpnia 1939 złożył pisemną prośbę u marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego o przydział liniowy, prośbę ponowił 3 września i ponownie został zignorowany. 5 września wraz z będącymi w niełasce płk. Izydorem Modelskim i ppłk. Stefczykiem, udał się w drogę małym prywatnym fiatem Adama Kułakowskiego (jako kierowcą), w ślad za Sztabem Naczelnego Wodza. 17 września marszałek Rydz-Śmigły zadecydował, że spotka się z Sikorskim na ternie Rumunii. Wcześniej Sikorski (17 września o 6:00) spotkał się z ambasadorem Francji w Polsce, Leonem Noëlem, wyjątkowo antypolsko nastawionym dyplomatą (b. posłem w Pradze 1932-1935), oraz gen. Mousem, swoim kolegą z francuskiej École Supérieure de Guerre i gen. Louisem Faury – szefem francuskiej misji wojskowej w Polsce.To wówczas zapadła kluczowa dla dziejów Polski decyzja o mianowaniu Sikorskiego premierem rządu polskiego i głównodowodzącym. Wielokrotnie opisywana była scena, jak konwój francuski na terenie Rumunii użyczał gen. Sikorskiemu benzyny, by ten mógł dotrzeć wprost do Bukaresztu, omijając rumuńską pułapkę w Czerniowcach. 20 września gen. Sikorski był już na miejscu, a stamtąd luksusowym Simplon-Expressem udał się do Paryża. Ekspres z francuskojęzyczną obsługą i wykwintnym wagonem restauracyjnym, uwoził ze strefy wojny ambasadora Noëla z personelem i ambasadora USA w Warszawie Anthony’ego Drexell-Biddela (który powrócił do Warszawy w 1945 r.) oraz 200 innych politycznych wybrańców.Agent Francji? 24 września Sikorski stanął w paryskim Hotel du Danube. Ostre naciski polityczne Noëla i rządu Francji na rząd rumuński sprawiły, że w tym samym czasie rząd polski z marszałkiem Rydzem-Śmiglym został, wbrew zagwarantowanemu prawu przejazdu, internowany na terenie „sojuszniczej” Rumunii. Cel był jasny – nie powinni przeszkadzać w tworzeniu posłusznego Francji rządu gen. Wł. Sikorskiego, od lat współpracującego z Dixiéme Bureau, czyli II Oddziałem Sztabu Francuskiego zajmującego się wywiadem. Francuski agent wpływu powołany na premiera polskiego rządu na emigracji we Francji!30 września 1939 Sikorski powołuje już nowy rząd, ze sobą jako premierem, ministrem sprawiedliwości oraz ministrem spraw wojskowych jednocześnie. W tym ostatnim resorcie zastępcami mianował dwu frustratów: gen. Mariana Kukiela i płk. Izydora Modelskiego – określanego jako człowieka ograniczonego i nienawistnika. Rząd zostaje uznany natychmiast przez Francję i Wielką Brytanię, a w dwa dni później przez USA. Do gabinetu wchodzą tak fatalne dla Polski postacie, jak Stanisław Kot – jako minister spraw wewnętrznych (później ambasador w Moskwie, a w latach 1945-47 ambasador Bieruta w Rzymie! Henryk Strasburger jako minister skarbu oraz minister przemysłu i handlu – zidentyfikowany jako agent sowiecki (!), a w latach 1945-1949 ambasador Bieruta w Londynie!Był to rząd gwarantujący Francji niezgłaszanie pretensji o niewykonanie traktatów sojuszniczych (jawną zdradę) podpisanych z Polską, jak i będący gwarancją nienaciskania na rząd Francji, by przerwał na zachodzie Dziwną Wojnę (drôle deguerre) i rozpoczął działania ofensywne przeciw Niemcom.Błędne decyzje Po podpisaniu 4 stycznia 1940 roku umowy z rządem francuskim o tworzeniu armii polskiej we Francji, zaczynają się uwidaczniać katastrofalne, dyletanckie błędy generała. O ile był dobrym dowódcą liniowym, to politykiem był żadnym! Pierwszy tragiczny błąd, przemilczany przez wszystkich historyków, to brak jakichkolwiek starań rządu Sikorskiego i samego Sikorskiego w celu zajęcia się czy choćby dowiedzenia się czegoś o losach 200 – 250 tys. polskich jeńców wojennych w Rosji Sowieckiej. Mając do dyspozycji ocalone przez „sanacyjnych” pułkowników i bankowców złoto skarbu narodowego, mając pod bokiem Szwajcarię z jej Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem, mając ambasadorów Francji, Wielkiej Brytanii i USA w Moskwie, gen. Sikorski i jego ministrowie nie kiwnęli palcem by zainteresować się losami 1/3 narodu jęczącego pod sowiecką okupacją. Nie ma ani jednego dokumentu mówiącego, iż czyniono starania w tym kierunku. A przecież Sikorski wiedział jak działa GPU – OGPU – NKWD, wiedział o tysiącach polskich oficerów i kilkunastu generałach, którzy dostali się w sowieckie łapy. Przybywali z Kresów uciekinierzy, były raporty.Głupota, bezradność, spętanie rąk przez Francuzów i Anglików przerażonych napaścią Rosji Sowieckiej na Finlandię w listopadzie 1939, czy może odwet na obozie sanacji? Gdyby wówczas Sikorski poprzez Szwajcarski Czerwony Krzyż zaczął robić „raban” o jeńców i ludność cywilną zamykaną w więzieniach, spowodował wysłanie na Kresy przedstawicieli Międzynarodowego Czerwonego Krzyża lub zaczął zwyczajnie płacić Sowietom „średniowieczny” trybut na utrzymanie jeńców wojennych i więźniów politycznych, do Katynia by nie doszło! A jeżeli już, to na znacznie mniejszą skalę! Gen. Sikorski jest współwinny zagłady polskich oficerów! Drugim błędem było, po ewakuacji Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich z Narviku, (8 czerwca 1940), wydanie rozkazu transportu tych wojsk do przegrywającej wojnę Francji, i to wprost na linię ciężkich walk w Bretanii, zamiast przetransportowanie brygady krótszą drogą i z sensem strategicznym do Anglii! Brygada we Francji została rozproszona w trakcie walk z Niemcami.Trzeci błąd to potulne przyjęcie wysiedlania, w listopadzie 1940, całego rządu emigracyjnego i dowództwa WP z Paryża do prowincjonalnego miasteczka Angers, oddalonego od stolicy o 400 km. Szkoda, że Sikorski nie wyraził zgody na wygnanie do Lourdes. To z Angers, w tragicznym czerwcu 1940 r. Sikorski usiłował porozumiewać się bezskutecznie z rządem Francji. Założyciel obozówCzwarty błąd, a nawet zbrodnia antypolska, to utworzenie przez gen. Sikorskiego, przy czynnym udziale awansowanego do stopnia generała Izydora Modelskiego, we Francji, miejscowości Cerizay w tajemnicy przed rządem francuskim, obozu dla polskich oficerów i polityków, których uznano za potencjalnych wrogów. Oczywiście zadbano o rozpuszczenie oszczerstw, że w obozie przetrzymuje się malwersantów, alkoholików i homoseksualistów. Osadzono w nim około 300 osób. Znalazł się w nim były dowódca polskiego lotnictwa gen. Ludomił Rayski, gen. Stanisław Rouppert – szef wojskowej służby zdrowia, płk Władysław Ryszanek – konsul w Hamburgu, a nawet prezes Związku Dziennikarzy Polskich – płk Mieczysław Wyżeł-Ścieżyński.Ci, którzy cudem dotarli do Anglii, zostali wyłapani i osadzeni w nowym obozie koncentracyjnym, na dalekiej północy Szkocji, na wyspie Bute, w Rothesay i obozach przejściowych w Douglas i Broughton. Oficerowie byli więzieni tu bez wyroków sądowych. W sumie około 1.500 osób, w tym 20 generałów. Osadzono tu m. in. nawet przedwojennego wojewodę śląskiego, legendarnego Michała Grażyńskiego oraz byłego premiera, gen. Zyndrama-Kościałkowskiego. Wskutek fatalnych warunków bytowych zmarło około 100 więźniów, a więc kilkukrotnie więcej niż w sławionej Berezie Kartuskiej. Obóz w Rothesey został zlikwidowany na żądanie Anglików. Fatalny układPiąty, fundamentalny błąd, którego konsekwencje odczuwamy do dzisiaj, to podpisanie układu z ambasadorem Rosji Sowieckiej w Londynie tzw. Układu Sikorski-Majski (30 lipca 1941 roku). Niepotrzebnie tak pospiesznie, już w dziewięć dni po agresji Niemiec na Rosję. Stalin był jeszcze pewny siebie. Iwan Majski (renegat o prawdziwym nazwisku Jan Lachowiecki) popisywał się przed Mołotowem i Stalinem swoją nieustępliwością wobec Polaczków. Trzeba było czekać do listopada, gdy Niemcy zaczynali ostrzeliwać Moskwę. W Układzie użyto fatalnego terminu „amnestia” wobec Polaków aresztowanych czy osadzonych w obozach. Było to uznanie Polaków „za winnych”, jaki i uznanie ich za obywateli ZSRR! Błąd kardynalny – to pozostawienie otwartym ustanowienia wschodniej granicy Polski. Układ nabrał mocy „prawnej” dopiero po podpisaniu drugiego Układu Sikorski-Stalin, w grudniu 1941. W Układzie Sikorski-Stalin nie wspomniano nic o Lwowie i Wilnie.Stalin interpretował układ jako zgodę Sikorskiego na granicę na Bugu, a Sikorski łudził się, że ma zgodę na przedwojenny przebieg wschodniej granicy Polski. Już w styczniu 1942 roku Stalin, poprzez dyplomatę brytyjskiego S. Crippsa, powiadomił Sikorskiego, że Lwów będzie radziecki, a w zamian za to Polska dostanie Prusy Wschodnie (w praktyce dostaliśmy połowę Prus i Obwód Kaliningradzki jako bombę zegarową). Polska z dnia na dzień była coraz bardziej izolowana, gdyż zachodni alianci panicznie bali się podpisania separacyjnego pokoju Rosji z Hitlerem, a na ołtarzu dalszej wspólnej walki byli gotowi oddać Stalinowi nie tylko jakiś tam Lwów, ale całą Polskę jako 17 republikę ZSRR. ZamachBłąd ostateczny i samobójstwo polityczne Sikorskiego, jak i polskiej racji stanu, to sprawa katyńska. W chwili pogarszających się stosunków ze Stalinem, 13 kwietnia 1943 r., Niemcy rozpoczęli niebywałą kampanię propagandową. Dr Goebbels przechodził samego siebie. Radio Berlin szalało, a wszystkie polskie miasta okupowane przez Niemców, zostały oblepione czerwonymi plakatami z listami nazwisk polskich oficerów ekshumowanych z grobów pod Smoleńskiem. Już w trzy dni później, 16 kwietnia Sikorski zarzucił Sowietom kłamstwo w sprawie obarczania Niemców winą za zbrodnię w Katyniu. 26 kwietnia Stalin polecił zerwać stosunki dyplomatyczne z rządem Sikorskiego. Mało tego, przestraszył mocno Wilka Brytanię i USA, odwołując swoich ambasadorów do Moskwy!Pokój sowietów z Hitlerem pukał do drzwi aliantów. A tu Japonia zaczynała bombardować australijskie miasta, bombardowano Indie – płonęły ulice w Kalkucie! Sikorski stał się niewygodny dla wszystkich – Niemcy, ZSRR i zachodni alianci mieli go dosyć! Mądry polityk w trudnej sytuacji nie kieruje się emocjami (czy też emocjami wywołanymi spóźnionymi wyrzutami sumienia). Komunikat-odpowiedź na wrzaski Kuternogi powinna być jedna: Nie wierzymy w ani jedno niemieckie słowo, po wojnie Polski Czerwony Krzyż i sowieckie organa sprawiedliwości ustalą prawdziwy przebieg zbrodni. Nic więcej, tylko tyle, a stosunki dyplomatyczne nie zostałyby zerwane. Zapętlone do granic możliwości i napięte stosunki między aliantami, sowietami i Sikorskim mogły się rozwiązać tylko w sposób gwałtowny. O zamachu na Sikorskiego mówiło się na tygodnie przed katastrofą w Gibraltarze. Znaków i ostrzeżeń było kilka. 4 lipca 1943 r. o 23:07 Liberator II AL 523 wodował na falach zatoki gibraltarskiej. Zginęli wszyscy oprócz czeskiego pilota, który po mistrzowsku osadził samolot, w zupełnych ciemnościach, na powierzchni morza. Problem Sikorskiego został rozwiązany. To, że był to zaplanowany zamach, nie ulega wątpliwości. Angielskie dokumenty mają być odtajnione za 50 – 70 lat. Wówczas Czytelnicy Portalu Yeppy.pl będą mogli poznać cała prawdę o złym polityku, złym dowódcy i złym generale, którego Francuzi wykreowali na wodza Polski, a uciemiężony naród personifikował jako uosobienie nadziei milionów Polaków na wskrzeszenie wolnej Ojczyzny.


Remigiusz Włast-Matuszak
inne teksty autora...
Tekst dzięki uprzejmości portalu www.yeppy.pl

4
Ocena czytelników: 4 (głos: 1)
 

Barszo ciekawe...

Zgadzam sie z Panem,niestety prawdy o zamachu nie dowiemy sie z bardzo prozaicznych przyczyn,nas juz nie bedzie.A propos gen Sikorskiuego nie tylko Jego prochy sprowadszono z wielka pompa do Kraju , a co z Poniatowskim jak go okresil Marszalek "pridupnik carycy"Pozdrowienia.

Pegas

To jest: Zbyszek S

Rewelacyjny artykuł

Warstwa informacyjna nie do przecenienia. Co do wniosków to ja się nie ze wszystkimi zgadzam ale to naturalne bo dotyczy ocen. Na przykład raz źle, że nie był twardy wobec Rosjan, raz źle taki był. Błędów nie robi ten kto nic nie robi. Nie żebym generała Sikorskiego jakoś wychwalał bo nie znam na tyle sylwetki, ale sama ocena nieco zbyt jednostronna. Warto byłoby dla równowagi przytoczyć coś pozytywnego.

Ale ale.
Taki tekst to perełka. Nie dotyczy chwilowych konwulsji politycznych "a co powiedział X w TVNie", dotyczy natomiast bardzo ważnych chwil kształtujących wydarzenia historyczne i późniejszą przyszłość. Dziękuję.

Robert Gwiazdowski: "Karol Marks miał zdaje się rację w jednym: władzę bankierów powinna zmieść jakaś rewolucja. Ale na to się, niestety nie zanosi."

Takie rewelacje...

...lansował już p. Dariusz Baliszewski. Film wg jego "przemyśleń" ma być podobno pokazany w TV w czasie Świąt.

Ale pamięci gen. Sikorskiego ten kubeł pomyj raczej nie zaszkodzi. Krytykował go już i to ostro Stanisław Mackiewicz, który był konserwatystą, ale i publicystą na poziomie.

To jest: Verus

Ma Pan rację

Ludwik Hass pisze w jednej ze swoich prac, że masoneria mocno się zastanawiała kogo wysunąć na autora przewrotu majowego: Sikorskiego czy Piłsudskiego. I wybrała Piłsudskiego, nie ufając dostatecznie Sikorskiemu, co przecież świadczy o nim lepiej, niż o Piłsudskim.

EQUO NE CREDITE, TEUCRI! - NIE UFAJCIE KONIOWI, TROJANIE!

Panie Verus jednak zawsze

Panie Verus jednak zawsze trzeba brać pod uwagę kim jest, kim był pan Hass i od kogo dostawał nagrody oraz kto go wypromował. Napisał (pisał) to co mógł lub to na co mu pozwolono oraz tak wszystko interpretował żeby było ich na wierzchu. Nie wierzę panu Hassowi, zawsze takie informacje trzeba weryfikować z innymi źródłami, żeby być pewnym czegoś na pewno, wtedy jednak i tak nigdy nie będziemy mieli pewności, że tak właśnie było. Do tego jednak przydaliby się również świadkowie tych wydarzeń.

Paweł

To jest: Myszka

Ale

zrobił jedną rzecz baaaaardzo dobrą... Sporządził katalog masonów opisał wzajemne powiązania. Cała reszta to komentarz, zawsze mówiłem, że dobrze napisana historia, to porządna inwentaryzacja, cała reszta jest zbędna!

Mój głosik cieńszy od PiSku

Myszka

Nie wierzę...

...po pierwsze w to, że przewrót majowy zorganizowała masoneria.

Gdyby jednak ktoś szukał przywódcy przewrotu, to Sikorski nie byłby w roku 1926 żadną poważną alternatywą dla Piłsudskiego. Nikt inny wtedy nie mógłby być alternatywą.

To jest: RemWM

A jakieś własne zdanie pan masz?

Panie Indris? Gdzie się rozminąłem z faktami?

Co Baliszewski ma do mojego tekstu? Zajmował się wyjaśnianiem przebiegu zamachu, oraz kto leży w trumnie.

Remigiusz Włast-Matuszak

Owszem, mam

Pana twierdzenie, że Sikorski był "francuskim agentem wpływu", to w najlepszym przypadku nieuzasadniona hipoteza. Jeszcze bardziej nieuzasadnione jest twierdzenie, że Sikorski "zarzucił Sowietom kłamstwo" w sprawie katyńskiej. W rzeczywistości rząd Sikorskiego zwrócił się do MCK o zbadanie sprawy. To rząd ZSRR wykorzystał to jako pretekst do zerwania stosunków dyplomatycznych. powtarzają nota bene Pańską sugestię.
A sprawa zerwania wisiała już wtedy w powietrzu. Prawdziwą przyczyną było to, że po Stalingradzie ZSRR postanowił chyba postawić na "swoich" Polaków. ZPP powstal już w lutym 1943, chociaż nie był jeszcze naglaśniany.

Pańskiej krytyki traktatu lipcowego nie uważam za słuszną. Sikorski uzyskał wtedy to, co było możliwe do uzyskania.
Sikorski chyba zdawał sobie sprawę, że powrót do granicy ryskiej jest w przypadku klęski Niemiec na froncie wschodnim (czyli zwycięstwa ZSRR) niemożliwy. Realnych możliwości nacisku ani na ZSRR ani na Anglię nie miał.
Ja miałby do niego raczej pretensje o to, że nie podjął rozmów ze Stalinem o przyszłej granicy, może wtedy wytargowałby Lwów (skoro Bierut wytargował Białystok). Ale może było to zbyt ryzykowne ze względu na stosunki na polskiej emigracji.

W zamach nie wierzę. Z Baliszewskim ma Pan to wspólnego, że obaj Panowie weń wierzą.

To jest: Myszka

I

konflikt z Piłsudskim miał miejsce podczas kryzysu przysięgowego, kiedy I i III legioniowa się zbuntowała, a II - Hallera, Sikorskiego, Roji i Zagórskiego nie.

Mój głosik cieńszy od PiSku

Myszka

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.