EPOS WSPÓŁCZESNY
czyli historia królewny Platformy, królewicza Pisa i dziewki z ludu Samoobrony.
Za siódmą górą, za siódmą rzeką
Czyli w tych czasach, nie tak daleko
Lecz się posłużę bajkową normą ...
Żyła królewna, zwana Platformą
Cnotliwa była, aż do przesady
Ponoć żelazne miała zasady
Chociaż kręciła ją dęta mowa
Prezydent albo Premier z Krakowa
Pewien królewicz wciąż u niej bywał
Imię miął dziarskie - Pis się nazywał
Miliony ludzi krzepiła wiara
Że będzie wreszcie dobrana para
Która nam stworzy Rzeczpospolitą
Miodem płynącą, mlekiem obfitą
I, że przestaną pociągać sznurki
Różne Czerwone Wredne Kapturki
Jest w demokracji taka zasada
Że czasem lustra spytać wypada
A o co spytać? Toż dobrze wiecie
Kto najpiękniejszy jest na tym świecie?
Pis i Platforma stanęli w szranki
Wybraniec obok swojej Wybranki
A lustro ważne jak jakiś docent
Rzecze: Pis wygrał o parę procent
Tego Platforma nie wytrzymała
Nogą tupała, piany dostała
Do tego nagle wzorem macochy
Zaczęła stroić przeróżne fochy
Heroldom w mediach trąbić kazała
Ślubu nie będzie - takiego wała !
To jawna zdrada nie będę żoną
Niech Pis się żeni z Samoobroną
Bo on z tą dziewką niskiego stanu
Gzi się na skutek chytrego planu.
Pis jej spokojnie wszystko tłumaczy
Cóż flirt się zdarza lecz nic nie znaczy
Ciebie chcę pojąć choć widzę braki
Bierz pół królestwa i nie rób draki
Lud patrzy na to całkiem zdumiony
Miał Pis mieć żonę - a nie ma żony !
Rządzić w samopas trudniej niestety
Więc naród tylko wzdycha. O rety!
Platforma gulę ma nieustanną
Widzi, że może być starą panną
Albo, co gorsze knując z Komuchem
Nagle się zmieni w jakąś ropuchę
Pis, chociaż robi dość tęgą minę
Cichcem nerwowo przełyka ślinę
Bo przecież romans z Samoobroną
Nie jest miłością tą wymarzoną
Za siódmą górą, za siódmą rzeką
Czyli w tych czasach, nie tak daleko
Platformę zeżarł nadmiar ambicji
Dziś coś już mówi o opozycji
Przez cztery lata z miną dość pewną
Zamierza zostać śpiącą królewną
Pis siadł na tronie czyli za sterem
Lecz czy to fajnie być kawalerem?
Wesoło tylko Samoobronie
Ta chętnie siebie widzi w koronie.
Epos się kończy więc czas, dlatego
ogłosić wreszcie coś radosnego
Pewnie się zejdą Pis i Platforma
Choćby na pokaz, choćby pro forma
Ja nie mam myśli w kolorze sadzy
Miłość zwycięży, miłość do władzy !
Gdy nie postąpią jednak roztropnie
To niech te wszystkie kaczki gęś kopnie !
RE - WE - LAC - JA
i owacja na stojąco się autorowi należy, co też właśnie przed kompem (solo)
uskuteczniam.
Konrad Banachewicz
cytat:Miłość zwycięży,
Hehehe, dobre :) Gratuluję!
-------------
"Nie można walczyć z biedą, niszcząc bogatych."
Margaret Thatcher