Lech Kaczyński pikuje w dół

Piszę te słowa po ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez Lecha Kaczyńskiego. Nastąpiła ostateczna instytucjonalizacja naszego uczestnictwa w ramach Unii Europejskiej.

Nie ma już złudzeń. Wszystkie puszczane, przez Lecha Kaczyńskiego i polityków PiS, w kierunku eurosceptycznej prawicy "oczka" okazały się fałszywe. Wahania odnośnie ratyfikacji Traktatu były wielką mistyfikacją – przecież to Lech Kaczyński podpisał ten Traktat; przecież to Jarosław Kaczyński zmusił posłów PiS do głosowania za jego ratyfikacją w Sejmie. Teraz Lech Kaczyński go ratyfikował. Nie było to cichutkie złożenie podpisu przez polityka, który „nie chce, ale musi”. Była wielka pompa, wielka oprawa – Lech Kaczyński odtrąbił swój wielki sukces. I jest sukces: instytucjonalizacja eurosocjalizmu. A podpis złożył ostatni pogrobowiec polskiego, sanacyjnego socjalizmu: Lech Kaczyński.

Nikt, absolutnie nikt nie uwierzy już w "eurosceptyzycyzm" PiS i Lecha Kaczyńskiego. Nawet słuchaczy Radia Maryja nie da się przekonać do tezy, że PiS jest partią eurosceptyczną o charakterze „patriotycznym” i "prawicowym". Nie wmówi im już tego nawet Jerzy R. Nowak! Nikt nie uwierzy już w „ściemy” Antoniego Macierewicza, że zbiera 50 podpisów pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, aby tenże sprawdził zgodność Traktatu Lizbońskiego z polską konstytucją. To kolejna pijarowska akcja, mająca na celu stworzenie wrażenia, że PiS jest za Traktatem, ale jakby nie jest. Prawda jest brutalna: PiS jest za Traktatem Lizbońskim.

Prawdę tę – dla mnie oczywistą od dawna – zaczęli dostrzegać nawet zwolennicy PiS. Paweł Paliwoda, którego postrzegałem zawsze jako radykalnego pisowca ("Gazeta Polska", "Nowe Państwo"), pisze na swoim blogu: Powiem wprost: Jeżeli prezydent Lech Kaczyński podpisze Traktat – choć do ostatka wierzę, że chęć niezrażania sobie mediów przed wyborami prezydenckimi nie przeważy nad niewątpliwym patriotyzmem prezydenta – już przez polski parlament przyjęty w 2008 roku (głównie głosami lewicowców z PO, PSL i SLD – ufam, że nawet ci politycy uczynili to bez wiedzy, co czynią), nie głosujmy na niego w wyborach prezydenckich! Warto, aby Pan Prezydent uświadomił sobie, że podpisując wybitnie niekorzystny dla Polski dokument, nie tylko nieco złagodzi zmasowany atak medialny na swoją osobę, ale może także stracić setki tysięcy, a może miliony głosów Polaków opowiadających się przeciw Traktatowi z Lizbony! W przypadku złożenia podpisu pod tym dokumentem przez prezydenta RP, ja swoje poparcie dla jego osoby wycofuję.

Ciekaw jestem jak to stanowisko Lecha Kaczyńskiego i pozostałych polityków PiS wytłumaczone zostanie w RM? Jak fikuśnie i „dialektycznie” wytłumaczy to Jerzy R. Nowak? Nawet „Nasz Dziennik” nie umiał chyba objaśnić swoim czytelnikom zapowiedzi podpisu Traktatu, gdyż ograniczył się do suchego opisu zapowiadanych wydarzeń. Obok mamy wywiad z naukowcem związanym z uczelnia o. dra Rydzyka, gdzie mowa jest o „nieroztropności” i zbędnym pośpiechu. No bo co powiedzieć czytelnikom? Oświadczyć im, że linia polityczna „ND” – polegająca na fanatycznym popieraniu PiS jako partii katolickiej i niepodległościowej – właśnie kompletnie zbankrutowała?

Wraz z zapowiedziami podpisania Traktatu zbiegł się ciekawy sondaż prezydencki. Wynika z niego, że w 2 turze wyborów prezydenckich znajdą się Donald Tusk i Włodzimierz Cimoszewicz. Lech Kaczyński (19% poparcia) ma wielkie szanse, aby nie znaleźć się w 2 turze. Pamiętajmy, że elektorat RM to mniej więcej 5-6% całości elektoratu. Jeśli odejmiemy go od tychże 19% to zostaje 13-14%. W wielu sondażach poparcie większe mają nie tylko Tusk, Kwaśniewska lub Cimoszewicz, ale nawet Andrzej Olechowski. Lech Kaczyński ma szanse zająć już nie tylko 3, ale nawet dopiero 4 miejsce.

Co stanie się po klęsce wyborczej Lecha Kaczyńskiego? W PiS rozpocznie się okres „rozliczeń”, który zakończy się hobbesowską wojną „wszystkich ze wszystkimi”, upadkiem despotii Jarosława Kaczyńskiego i ostateczną dezintegracją tej partii. Zwracam na to uwagę wszystkim tym, którzy uważają, że od kilku lat zachowuję się niezgodnie z zasadami „politycznego realizmu” (którego pochwałę zawsze głosiłem).

Mówiono mi, że PiS jest jaki jest, ale „realista” powinien go poprzeć, bo nie ma dla prawicy alternatywy. Bardzo mi przykro, ale ta interpretacja „realizmu politycznego” jest jeszcze nazbyt życzeniowa. Pomijając to, że ja nie dostrzegam owej rzekomej wyższości PiS nad PO (pod względem ideowym i politycznym), to "realizm polityczny" wydaje się dziś mówić co innego: "realizmem politycznym" jest nie popieranie czy zapisywanie się do PiS, ale do PO. Budowa "prawicowego" skrzydła w PO – obok Gowina – jest najprawdopodobniej przyszłością polskiej "prawicy".

Lech Kaczyński, podpisując Traktat Lizboński, wbił gwóźdź do trumny politycznej własnej, swojego brata i swojej ukochanej partii. Po utracie poparcia elektoratu radio-maryjnego nie ma już szans nie tylko na wygranie wyborów prezydenckich (te szanse utracił już dawno), ale ma niewielkie szanse, aby dostać się do 2 tury wyborów. Lech Kaczyński, a za nim PiS, zmierzchają, spadają do 2 ligi politycznej.

Polska scena polityczna wkrótce będzie wyglądała następująco: po prawej stronie pobite resztki po PiS bluzgające epitety na "reżim Tuska", potem gigantyczne centrum zajęte przez PO, a na lewym skrzydle taki "czerwony PiS", czyli zmarginalizowane SLD. Fachowo w politologii nazywa się to mianem systemu partyjnego z partią dominującą (system hegemoniczny); bardziej potocznie: rządy Frontu Jedności Narodu. Z Donaldem Tuskiem jako królem i cesarzem tego politycznego układu.


Adam Wielomski
www.konserwatyzm.pl
inne teksty autora...

0

P.Wielomski

Przestań pan bredzić.

To jest: Verus

Roman Giertych

powiedział "sprawdzam" już wiosną 2007 roku, przy okazji bojów o konstytucyjny zakaz aborcji i eutanazji.

Było jasne, że Kaczyńscy nie dopuszczą do takiej poprawki, bo przecież prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci nie mieściło się w tzw. standardach unijnych.

Rydzyk i jego przyboczni wyciągnęli z tej historii zupełnie nieoczekiwany wniosek: zamiast po rozwiązaniu sejmu poprzeć z całą mocą Giertycha, by alternatywą dla prawdziwie polskiej prawicy mógł być znowu tylko POPiS - poparli Kaczyńskich.

Więc to raczej tzw. środowisko toruńskie z Ojcem Dyrektorem/Założycielem/Rektorem jest winne upadku polskiej prawicy, niźli bracia Kaczyńscy, o których jeszcze w latach 90. XX wieku "Myśl Polska" pisała, że są socjalistami.

Sztuczne syntezy katolicyzmu i socjalizmu kończą się zawsze tak samo. Poparcie, jakie otrzymał od katolików, w tym konserwatywnych, Piłsudski - skończyło się klęską wrześniową. Powinno to być wystarczającą lekcją dla Kościoła i narodu, a nie było. Stąd kolejny 17 września, tym razem w wykonaniu Obamy.

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

.

Sprawa aborcji jest papierkiem lakmusowym wykrywającym lewactwo. :-)

cytat:
Rydzyk i jego przyboczni wyciągnęli z tej historii zupełnie nieoczekiwany wniosek: zamiast po rozwiązaniu sejmu poprzeć z całą mocą Giertycha, by alternatywą dla prawdziwie polskiej prawicy mógł być znowu tylko POPiS - poparli Kaczyńskich.
A tu wyjścia nie było. Albo Rydzyk poparłby silniejszego, albo przyszłość radia byłaby pod znakiem zapytania. Więc poparł silniejszego. Nie dziwię się. Istnienie radia było ważniejsze od polityki, zwłaszcza, że tak mało stabilnej.
cytat:
Sztuczne syntezy katolicyzmu i socjalizmu
... zawsze mają swoje źródło w niedostatecznym rozpoznaniu "przeciwnika". :-) Te syntezy wynikają po prostu z braku wiedzy.

A to się pan Krzychu złośliwym okazał dla Verusa

wskazując mu, że propagowane przez niego "syntezy katolicyzmu i socjalizmu" wynikają po prostu z braku wiedzy. Ciekawe czy się chłopisko tropnie.

To jest: Verus

Po pierwsze: Polska

cytuję Krzysztofa M.

Więc (o. Rydzyk) poparł silniejszego. Nie dziwię się. Istnienie radia było ważniejsze od polityki, zwłaszcza, że tak mało stabilnej.

Ja rozumiem, że każdy ojciec może świata nie widzieć poza swoim dzieckiem. Ale czy istnienie Radia Maryja jest naprawdę ważniejsze od istnienia niepodległej Polski? Czy interesy Kościoła katolickiego stoją wyżej od interesów Narodu polskiego?

Nie jesteśmy tylko katolikami. Jesteśmy Polakami-katolikami. Polakami przede wszystkim i na pierwszym miejscu!

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Moje domniemania

Rydzyk mógł pogrzebać Radio, a na sytuację polityczną i tak wpływu zasadniczego by nie uzyskał. Wybrał przetrwanie. Słusznie. Gdyby było z kim grać, pewnie grałby. Ale nie było z kim. LPR była za słaba. Wesprzeć kogoś, kto i tak trochę później przepadnie i przy okazji polec samemu, to nie jest dobry interes.

To jest: Verus

Ale o. Rydzyk nie powiedział:

idę paktować z wrogiem, by spróbować przetrwać. A Wy - ratuj się kto może! Wmawiał ludziom, że jedynie słuszna droga dla uratowania Polski, to głosowanie na AWS, a potem na PiS.

Mnie się od razu przypomina film "Waleczne serce", gdy część Szkotów przeszła przed decydującą bitwą na stronę Anglików. Za poduszczeniem jednego takiego wielmoży, który uprawiał podobne kunktatorstwo jak o. Rydzyk. Tyle tylko, że ów wielmoża nie wmawiał swoim ludziom, że walczy o niepodległość Szkocji.

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

To jest: Alej

A nie przyszło panom do głowy, że ...

Że Ojciec Dyrektor nie jest prorokiem?
Zachęcał do popierania tych, których jego zdaniem popierać trzeba było.
I już.

Skądinąd wcale nie jest powiedziane, że się mylił.
Może inne wybory były gorsze?
I to gorsze wcale nie ze względów koniunkturalnych, jak to widzi pan Krzysztof M.

To jest: Verus

Nie ma co gdybać

"Po owocach ich, poznacie ich."

Ojciec Rydzyk ICH poznał, gdy w 1997 zawarli koalicję z UW i zniweczyli ustawę uwłaszczeniową. A mimo to...

Uczciwiej byłoby wstrzymać się z zachętami, jeśli się jest naiwnym albo słabo zorientowanym.

Przewodniczącym AWS (a później także Klubu Parlamentarnego AWS) był Marian Krzaklewski. W okresie 10 listopada 1997 - 6 czerwca 2000 AWS tworzyła wraz z Unią Wolności koalicję rządową, a po wystąpieniu UW z koalicji - rząd mniejszościowy. Premierem został Jerzy Buzek (jego rząd otrzymał wotum zaufania 11 listopada 1997).

Powie Pan, że nie można było przewidzieć, że Buzek i Krzaklewski będą startować z list PO?

Wystarczyło przeczytać program AWS:

Program AWS zawierał m.in.:

uzyskanie przez Polskę pełnoprawnego członkostwa w NATO,
integrację Polski z Unią Europejską,
rozliczenie zbrodni komunistycznych,
dekomunizację,
lustrację,
przeprowadzenie weryfikacji sędziów,
wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych,
powołanie Prokuratorii Generalnej,
reprywatyzację,
powszechne uwłaszczenie,
wprowadzenie prorodzinnej polityki podatkowej,
wprowadzenie 40 godzinnego tygodnia pracy (wszystkie soboty wolne od pracy),
przywrócenie pluralizmu w mediach,
ograniczenie immunitetu parlamentarzysty.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_Wyborcza_Solida...

To o. Rydzyk nie czytał tego i mimo to zachęcał?
Czy raczej przeczytał i dlatego zachęcał?

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

To jest: Alej

Same dobre rzeczy w tym programie

Nie dziwota, że Ojciec Dyrektor kazał na niego głosować
Czy to ma Pan na myśli?

.

cytat:
A nie przyszło panom do głowy, że ... Że Ojciec Dyrektor nie jest prorokiem?
Zachęcał do popierania tych, których jego zdaniem popierać trzeba było. I już. Skądinąd wcale nie jest powiedziane, że się mylił. Może inne wybory były gorsze? I to gorsze wcale nie ze względów koniunkturalnych, jak to widzi pan Krzysztof M.
Napisałem to, co napisałem na podstawie tego, co słyszałem. Informacje to szczątkowe. Więc i zagrożenie błędnym wnioskiem spore. Rzeczywiście o.Rydzyk może się nie zna na polityce. Być może jest jeszcze coś, o czym nie wiemy. I coś mi się zdaje, że się nie dowiemy. Trudno. Pozostaję przy swoim - AWS to był komunistów wariant "B". A PIS niczym się od PO nie różni. O. Rydzyk nie poparł LPR. Dlaczego? Nie wiem. Lecz te skutki, które już są - znamy. nie znamy potencjalnych skutków, które mogły być przy innym scenariuszu.

To jest: Alej

To prawda, że pan Roman Giertych powiedział wtedy "sprawdzam"

I ... sprawdził.
Okazało się to, co inni, mający bystrzejsze oczy wiedzieli wcześniej.
To mianowicie, że poparcie dla tego pomysłu jest w Polsce zbliżone do zera, no, jest na poziomie paru (bo nie AŻ kilku) procent.

A przy okazji i to, że sam ma doskonałe kwalifikacje ale JEDYNIE doskonałe kwalifikacje do "prowadzenia kur szczać".
Czego się nie da powiedzieć o Ojcu Dyrektorze.

.

Hitler miał jeszcze większą skuteczność. :-)

To jest: Verus

Pokrętna logika pogańska

Pan Alej chwali Ojca Dyrektora/Założyciela/Rektora, że nie poparł ugrupowania (LPR), które w 100 % opowiedziało się za obroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci, lecz poparł ugrupowanie (PiS), którego posłowie udaremnili tą ochronę. Drugi przykład, to podpisanie Traktatu Lizbońskiego: genialny o. Rydzyk znowu poparł nie tych, którzy opowiadali się za suwerennością, lecz tych, którzy jej się zrzekli. Bardzo to "polskie" i "katolickie", nieprawdaż?

Nigdy bym nie powiedział, że Ojciec Dyrektor ma doskonałe kwalifikacje do "prowadzenia kur szczać". On świetnie prowadzi naiwnych ludzi.

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

.

cytat:
(...) znowu poparł nie tych, którzy opowiadali się za suwerennością, lecz tych, którzy jej się zrzekli.
Jeszcze wcześniej poparł AWS, który ochoczo kontynuował rozwalanie polskiej (czyli mojej) gospodarki.

Poparcie dla Autora.

Choć myślę ,że tak prosto nie będzie.
Jeszcze nie raz ludowi wmawiane będzie ,że to nie plują jeno pachnący deszczyk wiosenny. I lud w to uwierzy.
Zacny Pan górnik mógłby sie wysilić nieco i napisać konkretnie co jest nie tak.
Nie ma obowiązku "nie kochać" PiSu . Można miłować. Każdy ma prawo miłować co chce.
Ale taki komentarz nic ciekawego do dyskusji nie wnosi.
Miłego.

To jest: Piotr Piętak

Wielokrotnie pisałem na

Wielokrotnie pisałem na prawicy.net o rozpadzie PiS-u
po wyborach prezydenckich, więc głowna teza artykułu
jest ewidentna, natomiast niestety ta główna teza okraszona jest
emocjonalnymi zdaniami (ilośc negatywnych
przymiotników świadczy - jak twierdzą badacze nowo-mowy o
ideologicznym podejściu do tematu, prosze sprawdzić !) które
mają się do rzeczywistości jak pięść do nosa. Ideologia nienawiści
zaślepia autora. Zamiast ideologi wolałbym więcej analizy.
Otóz trzeba zauważyć, że aktorzy dramatu czyli działacze
PiS doskonale o tym wiedzą, że ich partii grozi po wyborach
prezydenckich rozpad, stąd już przygotowuja się do tego :
tak interpretuje pomysł Bielana i Kamińskiego aby Ziobro
został przewodniczącym komitetu wyborczego L.Kaczyńskiego !
Jest to sygnał, że walki frakcyjne już sie rozpoczeły bo nie jest
tajemnicą, że Ziobro jest ich wrogiem nr 1 w partii. Doskonały
pomysł ! Ale zobaczymy jak odpowie Ziobro, tak więc spektakl
rozpadu juz sie rozpoczął - czt ktoś zdoła go zatrzymać ?
Dr. Wielomski udaje polityka, ale polityk to brak emocji i
ćierpliwość w propagowaniu swoich poglądów. Dr Wielomski
nie jest politykiem

To jest: Apfelbaum

Pan dr Wielomski...

...wielokrotnie pisał/mówił, że nie ma ambicji politycznych, może pan choćby obejrzeć dyskusję przyszłość prawicy na youtubie. W takiej sytuacji pana odkrycie jest mało odkrywcze. Tak nie da się ukryć. Dr Wielomski nie jest politykiem.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

Pan na noktowizorze widzę pracuje!

Gdzie pan widzi "ideologię nienawiści" w tym bardzo wyważonym i spokojnym tekście dra Wielomskiego. O takim (socjalistycznym) szambie jak PiS oraz o jego aktorach pierwszego i drugiego planu "miłośnie" mogła by się wypowiadać jeno załoga wozu asenizacyjnego. Pan jest politykiem!! Oczywiście na miarę III RP.

.

cytat:
Wielokrotnie pisałem na prawicy.net o rozpadzie PiS-u
po wyborach prezydenckich
Już tam Dorn i inni czekają w odwodzie. Interesy PIS-u & Co nie mają prawa być zagrożone! :-)

To jest: Wujek Dobra Rada

"Wszystkie puszczane [..] w kierunku [..] prawicy `oczka'..."

...okazały się być "wiatrami".

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

Może mi ktoś podpowie. Czy

Może mi ktoś podpowie. Czy Pan Wielomski, to polityk, czy naukowiec?
Bo jak na naukowca, to za dużo demagogii, a jak na polityka, za dużo emocji

To jest: Apfelbaum

Publicysta...

...panie Capsella. Publicysta.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

Publicysta??? To mógłby się

Publicysta??? To mógłby się pokusić o odrobinę obiektywizmu..

To jest: Apfelbaum

Dlaczego oczekuje pan...

...od publicysty obiektywności? O ile można mówić realnie o czymś takim.

PS: W jakim celu stawia pan tyle znaków zapytania?

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

A co nie jest

obiektywne w tekście dra Wielomskiego?

Wszystko. Osobiste anse

Wszystko. Osobiste anse przesłaniają mu ewidentny racjonalizm. Trudno go zdefiniować, jak naukowca, polityka, czy w ostateczności publicystę. Ja rozumiem, że nie chce się zadeklarować jako polityk, bo to go naraża, na takowe ataki, ale niestety tak się zachowuje. Na dodatek rozhisteryzowany.

Co też pan twierdzi!

Czyli jeśli ja wykażę, że pan Rysio Kalisz wygaduje bzdury i z pełną świadomością zaklina ludzi w capa - to pan mi zarzuci iż jestem nieobiektywny bo nie lubię spaślaków?

Pan Wielomski, próbuje coś

Pan Wielomski, próbuje coś wykazać, ale zamiast używać racjonalnych argumentów, kieruje się raczej chciejstwem. Moim zdaniem niczego nie wykazał, poza tym, że ma jakiś problem emocjonalny.

.

Publicysta obiektywny - ostatni publikował w "Dearborn Independent" :-)

Ja aż tyle nie wymagam.

Ja aż tyle nie wymagam. Wystarczy odrobina.

.

cytat:
Ja aż tyle nie wymagam. Wystarczy odrobina.
uważa pan, że można być troszkę w ciąży? :-)) Albo się pisze prawdę, albo się prawdy nie pisze.

.

cytat:
Może mi ktoś podpowie.
"Na tym świecie pełnym złości nigdy nie dość ostrożności." :-)

Czy można pikować w górę?

Jeśli już autor wywnętrznia się, niech pisze poprawnie po polsku. Można "pikować". "Pikować w dół" brzmi tak jak "forsować na siłę".

To jest: Apfelbaum

Słuszna uwaga...

...jednak niestety niezbyt na temat.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

Czemu nie na temat?

Na temat. Autor się myli, bo prezydent RP nie stracił poparcia tak jak Wiktor Juszczenko. Nie oznacza to, że wygra wybory, choć w polskiej polityce nie takie rzeczy już się zdarzały. Kto przypuszczał, że Leszek Miller w niecałe 3 lata od objęcia rządów roztrwoni ponadczterdziestoprocentowe poparcie i spadnie niżej niż Jerzy Buzek?

Jeżeli jest jak pan pisze i Lech Kaczyński

po podpisaniu TL nie stracił nic w oczach Polaków - świadczy to bardzo źle o Polakach.

Na to wygląda.

Poziom zobojętnienia na sprawy publiczne od lat utrzymuje się w Polsce na wysokim poziomie. A politykom taka sytuacja odpowiada.

To jest: Apfelbaum

Bo, istotna na tym forum...

...jest treść, a nie forma.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Mariusz Affek

Na temat, bo jednak od

Na temat, bo jednak od naukowca "habilitowanego" winno się wymagać poprawnego operowania własnym, ojczystym językiem.

To jest: Apfelbaum

Zbytnie uogólnienie...

...matematyk, czy chemik nie musi popranie operować ojczystym językiem. Tomasz Gabiś w "Za kulisami polityki" zarysował chęć rekonstrukcji politologii, jako nauki ścisłej. Dokonując syntezy tych informacji dojdziemy do wniosku, że poprawne operowanie ojczystym językiem może tracić na znaczeniu. Jednak nawet jeśli struktura którą stworzyłem była błędna, to celem istnienia tego forum nie jest ocena kompetencji Dr Wielomskiego.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Mariusz Affek

A dlaczego nie? Skoro dr

A dlaczego nie? Skoro dr Wielomski ocenia tutaj innych, to czemu ci inni nie mogą też oceniać kompetencji wspomnianego autora? Przypominam, że cechą podstawową forum dyskusyjnego jest posiadanie miejsca do wstawiania komentarzy czytelników. Inaczej takie forum straciłoby rację swojego bytu.

To jest: Apfelbaum

Z prostego powodu.

Nic nie zmieni i nic nikomu nie da wzajemne wyzywanie się. To, jedynie strata czasu. Istotne są idee, ich propagowanie i zwalczanie idei złych i szkodliwych dla sprawy. Pojedyncza jednostka ludzka jest zbędnym faktem, który oddala nas od prawdziwej dyskusji. Od odpowiedzi na pytanie, co jest prawdą. Co ta prawda oznacza. Jakie będą jej rezultaty? I najważniejsze, co mamy robić.

Diagnoza, recepta jest ważna, nie recepcjonistka czy pielęgniarka w przychodni i ich zdolności językowe.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Mariusz Affek

Obawiam się, że to

Obawiam się, że to poszukiwanie prawdy przez Pana jest daremne, albowiem nawet w Ewangelii Piłat zadaje pytanie o Prawdę i nie otrzymuje odpowiedzi. Podobno jest tyle prawd, ile osób wypowiadających się:)

To jest: Apfelbaum

Piłat sugeruje...

...że Prawda jest nieistotna. Jednak dla uczniów Sokratesa, Chrystusa, Platona i Ojców Kościoła jest ona fundamentem. Ja chcę na nim stać. Jeśli woli pan kołysanie się na iluzji paradygmatów nie ręczę, że się pan nie udławi i utopi w morzu gdybań.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Mariusz Affek

Nie rozmawiamy teraz o

Nie rozmawiamy teraz o Prawdzie w znaczeniu teologicznym i to nie Ona jest przedmiotem rozważań autora. Bynajmniej na temat Lecha Kaczyńskiego i jego roli w polityce można snuć wiele przypuszczeń i teorii i do czegoś takiego jest również stworzone to forum. Proszę nie udawać, że tak nie jest.

To jest: Apfelbaum

Dla mnie prawda jest...

...zawsze taka sama.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Robert Olbrycht

Co tu dywagować...

Lech Kaczyński, po tym spektakularnym akcie zdrady narodowej, trochę głosów straci. Będą to głosy tych, którzy wierzyli, że reprezentuje on polską prawicę, pomimo socjalistycznych zapędów i braku konta w banku.
Być może tych głosów będzie niewiele (świadczyć to będzie jedynie o znikomej ilości naiwniaków), ale jednak.
Sojuszników nie zyska, gdyż jego dotychczasowi przeciwnicy, to beton platformerski - elektorat tak twardy, że w porównaniu z nim, ten SLDowski to pryszcz.

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Apfelbaum

Przynajmniej nie odbyło...

...się referendum. Bez niego w razie konieczności będzie można podważyć legalność ratyfikacji. Oczywiście przy posłusznym Trybunale Konstytucyjnym.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: Robert Olbrycht

Kto to wie....

cytuję Apfelbaum:
Oczywiście przy posłusznym Trybunale Konstytucyjnym.

...jakie będą nasze prapraprapra wnuki?

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Apfelbaum

Tu jest raczej do postawienia pytanie:

W jakie kleszcze uda się złapać sędziów. Powiedzmy sobie szczerze. Im więcej "prawa" z różnych źródeł tym dla prawników lepiej. Biegunki legislacyjne są w ich interesie podobnie jak regulacja każdej sfery życia.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

A czy wystrzelona w kierunku np. Marsa rakieta

leci do góry czy pikuje?

"System hegemoniczny"...

...opisany przez Autora jest bardzo prawdopodobny. Ale - przynajmniej w Polsce - nie będzie stabilny. Jak tylko PiS zejdzie do poziomu poparcia Bubla, poparcie dla PO zacznie spadać.

Poparcie nadal się trzyma na podobnym poziomie.

A na razie jeszcze nikt nie został wykreowany na następcę obecnego układu.

To jest: Robert Olbrycht

Poparcie może się i trzyma na

Poparcie może się i trzyma na podobnym poziomie, ale jest to poparcie mierzone sondażami a są to dla mnie narzędzia całkowicie niemiarodajne.
Wybory będą takim narzędziem, wtedy zobaczymy, że upadek jego będzie wielki.

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: samograf

Wczoraj przy obieraniu kartofli

cytat:
poparcie mierzone sondażami a są to dla mnie narzędzia całkowicie niemiarodajne

Słuchałem radiowej rozmowy z badaczem spraw społecznych ze specjalizacją w procesach wyborczych. Powiedział, że w ostatnim dziesięcioleciu najdokładniejsze prognozy produkują firmy bukmacherskie.

PIS i PO to partie socjalistyczne

PIS i PO to partie socjalistyczne a ich prawicowośc objawia się tylko w tym że mają bardziej konserwatywne poglady na życie i kościół. w kwestii finansów i gospodarki to SLD jest prawicowa i obcuje za wolnym rynkiem a nie PIS czy PO.SLD nazywa się partią lewaków zapominając przy tym że w dzisiejszych czasach lewak to nie socjalista.

Zapunktował pan "dychę"

Socjalista wierzący jest tym różny od zwykłego złodzieja że gdy ukradnie to się przeżegna. Eseldziaki nie są takimi obłudnikami i jednak znają się troszkę lepiej na gospodarce niż kierownictwo PiS-u.

Eseldziaki.... znaja sie troche lepiej na gospodarce.. ?????

Czegos tak bzdurnego nie wymyslil by nawet politolog. Eseldziaki mialy wolna reke w organizowaniu gospodarki wiele lat i jaki byl rezultat to pamietaja wszyscy normalni ludzie ktorym nienawisc partyjna nie pada na mozg.
Jesli ktos powie ze eseldziaki znaja sie na produkcji octu to od biedy mozna by to kupic ale na gospodarce.
Nie wiem kim jest pan Wielomski ale opowiada bzdury. Mozliwe ze dostaje za to pieniadze i to by moze lepiej swiadczylo o jego logice i naturalnie gorzej, o charakterze.
Problem Polski obecnie lezy nie w Kaczorach i w PiSie i jesli ludzie bardziej niz przecietni pozwalaja sobie wciskac tematy zastepcze i marnuja czas na walkowanie tych tematow to widocznie Pan Bog chce Polske pokarac.

walwo

No to proszę się dowiedzieć czegokolwiek

o tzw. reformie Wilczka. Jakby nie było - wprowadzono ją za rządów PZPR. Nie kto inny ją demolował jak kolejne rządy figurantów wybranych przez Kiszczaka za spolegliwość wobec bezpieki. A "leberał" Tusk już plantuje teren po odrobinie wolności gospodarczej jaka została po sprzątaczach PiS-owskich.

.

Reformy Wilczka były dla wilczków. A dla maluczkich był ARBEIT! A nie "reformy". Miał Wilczek i w ogóle PZPR-ia o reformach takie samo pojęcie, jak ja o lotach na Marsa. :-) Oszołomki myśleli, ze da się pogmerać przy prawie, żeby zaraz mleko z miodem itd. Mleko, o tak! Ale pod nosem.

Pan panie Krzychu uparty jest

z tą swoją niechęcią do arbeitu jak osioł. Założyć i prowadzić skutecznie przedsiębiorstwo - to jest dopiero sztuka! I to jest dopiero robota! Nie wszystkim się udaje i nie wszyscy potrafią. Miałem ci ja do rozkucia betonu inżyniera Ukraińca ze Lwowa. Wypozyczyłem go mojemu synowi gdy kupił ruski automat tokarski numerycznie sterowany i nie wiedział jak się za niego zabrać. Jurij był trzy dni, uruchomił tokarkę. Niemniej był bardzo zdziwiony tym, że najciężej w firmie pracował kapitalista (mój syn).
Oczywiście, że wprowadzono pod koniec peerelu reformy Wilczka przede wszystkim po to by "SWOI" się ustawili. Ale jak ma wyglądać swoboda gospodarcza eseldowcy wiedzieli! I wiedzą nadal.
Zalecam lekturę czyli wywiad Z Wilczkiem. Wprawdzie opublikowała go Wybiórcza ale adres dostałem z porządnego miejsca.
http://wyborcza.pl/1,75480,4397369.html

.

cytat:
Założyć i prowadzić skutecznie przedsiębiorstwo - to jest dopiero sztuka!
Nie pchaj się na afisz, jeśli nie potrafisz. :-)
cytat:
z tą swoją niechęcią do arbeitu
Dzisiejsze "środowiska" brak zdolności mimikry definiują jako "niechęć". :-) Wiele razy to widziałem w działaniu. :-) Do tego stopnia, że jak takiemu ze "środowiska" pokażesz, że można coś robić prościej i łatwiej, to on to zawłaszcza, a osoba, która mu uwagę zwróciła na to, staje się przezroczysta, jak powietrze. :-) Nazywam to: "mikrodemoralizacją". :-)

Niechęć do arbeitu :-))) Toś mnie pan rozbawił :-)))

Niechże pan się stara pisać jaśniej panie Krzychu kochany

bo za fixa nie można się połapać w cudzysłowach i niuansach. O "zdolności mimikry" nie wspominając. Przedsiębiorstwem panie Krzysiu jest i Pafawag ale także stragan z warzywami. Nawet pisanie tekstów na maszynie do pisania - też może być. Tyle, że wtedy trzeba liczyć na siebie a nie na szefa.

.

Prościej się nie da. Świat nie jest w prosty w stopniu pozwalającym zrozumieć ten świat przez handlarza pietruszką. (proszę nie brać tego osobiście!)"Zdolność mimikry" - brak umiejętności krakania między wronami. Widzę gospodarkę składającą się z samych wron. Kto nie kracze - ten się "nie nadaje", "wyraża niechęć", jest "konfliktowy", "nie współpracuje" etc. :-)

To jest: Alej

Pan Wielomski powiada

cytuję jego słowa:
Wahania [Prezydenta] odnośnie ratyfikacji Traktatu były wielką mistyfikacją.
Nie jestem politologiem, a jedynie średnio pilnym obserwatorem i kibicem, czasami komentatorem polskiego życia politycznego. Czyżby politolodzy byli bardziej naiwni niż tacy jak ja?
Bo mnie ani przez chwilę nie przeszło przez myśl, że pan Prezydent się waha i może nie podpisać. Oczywiście wtedy gdy ten podpis będzie miał znaczenie, tj gdy Traktat przestaną blokować Irlandczycy. Obiecywał to jasno i wielokrotnie.
Myślę, że rzekomo robione przez pana Prezydenta "oczko" mógł zobaczyć tylko ktoś kto tego baaaardzo chciał.

To jedno.

cytuję inną wypowiedź pana Wielomskiego:
Lech Kaczyński, podpisując Traktat Lizboński, wbił gwóźdź do trumny politycznej własnej, swojego brata i swojej ukochanej partii.
Jak mniemam, odmawiając podpisania Traktatu pan Prezydent zyskałby poklask ze strony pana Adama Wielomskiego (albo i nie zyskałby, pan Adam Wielomski wydaje się go trwale nie lubić) i jemu podobnych, ale z pewnością "zapikowałby w dół" aż miło.
Przede wszystkim by się dokumentnie ośmieszył, a przy tym naraził na łatwe ataki za hipokryzję. Najważniejsze jest jednak to, że Polacy są w znacznej przewadze euroentuzjastami (o poglądach, które uznają za „patriotyczne” i "prawicowe" i które są na swój sposób „patriotyczne” i "prawicowe").
Z pewnością nie poprą eurosceptyka, zwłaszcza gdyby szkodził dobrym stosunkom z Unią.
cytuję jeszcze inną tezę pana Wielomskiego:
Po utracie poparcia elektoratu radio-maryjnego nie ma już szans nie tylko na wygranie wyborów prezydenckich (te szanse utracił już dawno), ale ma niewielkie szanse, aby dostać się do 2 tury wyborów.
Stawiam dolary przeciwko orzechom, że - jeżeli nie dojdzie do czegoś spektakularnie dramatycznego - elektorat radio-maryjny pana Lecha Kaczyńskiego poprze. Znam tych ludzi, myślą znacznie racjonalniej niż niektórzy politolodzy.
Prawdopodobnie wystarczy to na wejście do 2. tury wyborów, zwłaszcza wobec spodziewanej (przeze mnie) niskiej frekwencji (przewiduję głosowanie za "wyborem mniejszego zła", które do pójścia do urn przesadnie nie zachęca).

Zupełnie czym innym jest to, że pan Prezydent jednak nie ma zbyt dużych szans na reelekcję. Nie ma to wszakże NIC WSPÓLNEGO z podpisaniem lub nie podpisaniem Traktatu. Wygląda wręcz na to, że te szanse OSTATNIO, zatem już po podpisaniu, akurat nieco wzrosły, ale i tak CHYBA nic z tego nie będzie.
Pan Prezydent ma na to zbyt duży elektorat negatywny (będą głosować na Tuska jako na "mniejsze zło"), zwłaszcza jednak ma fatalnie nieudolny "staff piarowski", szczególnie gdy go porównywać z perfekcyjną "w te klocki" ekipą PO, co rokuje fatalnie na szanse zmniejszenie tego negatywnego elektoratu.

To jest: Verus

Raczy Pan żartować

elektorat radio-maryjny pana Lecha Kaczyńskiego poprze. Znam tych ludzi, myślą znacznie racjonalniej niż niektórzy politolodzy.

Elektorat "radiomaryjny", to kukiełki pociągane za sznurki.

Wiele z nich przeważnie tylko słucha. I tylko Radia Maryja.

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Nie mogę się zgodzić

Nie można zgodzić się ze stwierdzeniem:

Elektorat "radiomaryjny", to kukiełki pociągane za sznurki.
Wiele z nich przeważnie tylko słucha. I tylko Radia Maryja.

Ja, kiedy tylko mogę, słucham Rozmów Niedokończonych, jeśli dotyczą spraw społecznych i politycznych, oraz Aktualności dnia.
Tylko ktoś, kto nigdy tych audycji nie słuchał może pisać takie androny.
Kim naprawdę są ludzie słuchający RM, zbadał i napisał prof. Rafał Broda:
http://www.ojczyzna.pl/Arch-Teksty/Broda-R_Kim-sa-...

Panie Verus! Zapewne jest Pan młodym człowiekiem, który nie pamięta wyborów w 2001 roku. Wybory w których AWS, po 4 letnich rządach, popierana przez RM, przegrała z kretesem, chociaż została wybrana przez Moherowe Berety. UW stanowiła śladową mniejszość ledwo zdatną do utrzymania koalicji.
Berety, jak i inni co na AWS głosowali dość szybko zostali pozbawieni złudzeń i pokazali panom Krzaklewskiemu, Buzkowi, Balcerowiczowi, Bieleckiemu, Kuroniowi, Geremkowi i pani Suchockiej, że nie nadają sie do rządów. Większość Moherów, pomimo nawoływań RM nie poszła głosować - bo nie miała na kogo - wobec czego do rządów wróciła PZPR, w zmutowanej formie jakichś tam socjaldemokracji - Miller, Kwaśniewski, Borowski, Belka, J.Kaczmarek, Łybacka, i podobne indywidua - Kalisz wprowadził sądzenie zaoczne!

Może i są słuchacze bardzo prości i niewykształceni - tacy też dzwonią. RM to jedyne radio, do którego KAŻDY może się dodzwonić i zabrać głos, nawet jeśli intelektem nie grzeszy.
Ale to marginalne zjawisko.
Przed wyborami żaden z kandydatów Platformy nie odważył sie wystąpić w Rozmowach Niedokończonych pomimo zaproszeń. Żaden nie odważył sie odpowiadać na trudne i konkretne pytania słuchaczy o znacznie podwyższonym intelekcie.

Bardzo często w RM występują profesorowie Nowak, Wolniewicz, i inni profesorowie.
To jakby odtrutka na profesorów dopuszczonych do innych mediów takich jak Śpiewak, Krzemiński (złośliwcy mówią "ciocia Irenka"), Kalisz, Środa.
Więc uważam, że całe szczęście, że są tacy co słuchaja tylko RM, a nie tylko TVN 24, bo ta telewizja potrafi zrobić z człowieka zwykłe bydlę przeżuwające nadawane komentarze jako prawdę objawioną.

To jest: Verus

Pani też sobie żartuje

W 1997 roku były wybory i AWS mógł utworzyć rząd z ROPem i PSLem, ale zrobił rząd "POPiS-owy" z Unią Wolności. W sejmie przepadł projekt ustawy uwłaszczeniowej, a Krzaklewski niezdarnie tłumaczył się Rydzykowi, że paru posłom się głosowania pomyliły. Było to żałosne! I o. Rydzyk mógł przewidywać, że tak będzie!

W wyborach prezydenckich 2000 o. Rydzyk poparł jednak Krzaklewskiego, który - jak Pani wie - w ostatnich wyborach startował z listy PO.
Żałosne! Podobnie jak wywyższanie w Radio Maryja Marcinkiewicza i sypanie gromów na głowę Giertycha (w czym celował "Nasz Dziennik" i słynny prof. Nowak).

W wyborach 1997 nie było na kogo głosować: AWS nie był formacją polską - Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne opuściło nawet AWS przed wyborami nie chcąc firmować tej manipulacji. Z kolei Giertych (SN) zmontował z innymi partyjkami słabiutki Blok dla Polski (którego gwiazdą była słynna później ze sprawy PZU minister Kamela-Sowińska), a ROP tuż przed głosowaniem został sztucznie podzielony na frakcję Olszewskiego i Macierewicza, więc wprowadził tylko 7 posłów (w tym podczepionego na listę Dorna). Wszystko tak wyreżyserowano, żeby nie było innej "stabilnej większości" poza AWS-UW. I nawet mało zorientowany wyborca mógł się zorientować, że głosowanie na AWS, to pułapka. A jednak o. Rydzyk dał się w nią wciągnąć i wciągnął innych.

W wyborach 2001 roku było już na kogo głosować, bo była Liga Polskich Rodzin. Należało uznać przywództwo Giertycha i poprzeć go z całych sił. I co się okazało? W połowie kadencji o. Rydzyk zaczął krytykować Giertycha, a w 2005 i 2007 poparł Kaczyńskich.
Czyżby Giertych-wódz był niedobry, bo nie chciał się podpisać pod zniszczeniem polskiej suwerenności?

A ci słuchacze Radia Maryja, którzy jeszcze ślepo wierzą we wskazówki wyborcze o. Rydzyka - nie wyciągają żadnych wniosków i idę o zakład, że gdyby Krzaklewski utworzył na najbliższe wybory spółkę wyborczą z Wałęsą i Kaczyńskim, i gdyby o. Rydzyk to pobłogosławił na antenie - to wielu "racjonalnie myślących" słuchaczy by poszło i na nich zagłosowało.

Niestety.

"Der Dziennik" nazwał kiedyś o. Rydzyka "wielkim hamulcowym polskiej prawicy". Myślę, że to też, niestety, jest prawdą.

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Sądzę, że nie bardzo Pan rozpoznaje czas i decyzje.

RM popierało Krzaklewskiego, bo drugim kandydatem realnym był Kwaśniewski.
To co? Miał o. Rydzyk popierać Kwacha?!
Pisze Pan, że przestał popierać Giertycha w połowie kadencji - dopiero! Bo sukces wzborczy LPR zawdzięcza głównie RM. Zapewniam, że Z.Wrzodak (wtedy LPR), nigdy w życiu nie wszedłby do Sejmu z woj. podkarpackiego, gdyby nie RM.
Naprawdę trzeba być ślepym politycznie, żeby nie rozumieć co sie dzieje. Teraz po czasie widać, że ludzie, którym zaufało RM, nie zachowywali się tak, jak trzeba. Ale pozostaje jeszcze realizm i owo "mniejsze zło". Krzaklewski wydawał się wówczas "mniejszym złem" niż Kwach. Czy po 10 latach można stwierdzić to samo? Można stwierdzić, że dla organizmu jakim jest państwo, był to wybór między ADIS i czarną ospą.

Najgorsze, że R.Giertych - nadzieja na inną politykę, dał się rozmienić na drobne kupki przez agentów i TW z TVN.
Dając przykład wyborów w 2001 roku, chciałam, żeby Pan zrozumiał, że Mohery wcale nie słuchają o.Rydzyka tak bezmyślnie - wówczas nie bardzo posłuchały wskazówek, i zrobiły co chciały. Ot inteligentne złośliwe berety pokazały politykom gest Kozakiewicza.

To jest: Verus

Niech Pani nie będzie naiwna

Teraz po czasie widać, że ludzie, którym zaufało RM, nie zachowywali się tak, jak trzeba.

1. Jak Ojciec Dyrektor/Założyciel/Rektor nie miał pewności co do ludzi, to mógł się wstrzymać z politycznym namaszczaniem. W przeciwnym razie miał pewność, że zwiedzie słuchających go Polaków na manowce i skompromituje pomysł rządów prawicy - co w istocie się stało.

2. To nie było naiwne zaufanie RM - przecież Krzaklewskiego poparł w wyborach prezydenckich już po ZDRADZIE, czyli utworzeniu rządu UW-AWS, a PiS poparł w 2007 już po rozwaleniu przez Kaczyńskiego jedynej koalicji rządowej, która po 1989 r. miała możliwość robienia polityki propolskiej.

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Logika

Pan potrafi przewidzieć jakie będą zachowania ludzi, którzy dziś występuja w RM, TVP, TVN, Polsacie i innych, za rok, dwa pięć? I jakie numery wywiną, albo czyimi są agentami?
Kto wg Pańskiej logiki, nikogo nie zawiódł? Mówię o tzw. prawej stronie polityki?
Ponieważ nie ma takich, to całą winę ponosi Rydzyk?! Bo pewnie nie miał własnego wywiadu ....

W tej sytuacji nie pozostaje już nic, tylko głosować na Millerów i Kwaśniewskich z Kaliszami, bo ci to dopiero potrafią rządzić!!!

Daj Pan spokój, bo pewnie ma Pan zadanie doprowadzić gorzej zorientowanych o takich właśnie wniosków.

To jest: Verus

Jeśli nie ma "dziesięciu sprawiedliwych",

którzy obsadziliby kluczowe urzędy po wygranych wyborach - to nie warto głosować. Bo to tak, jakbyśmy siali kąkol zamiast pszenicy. I to właśnie zrobił o. Rydzyk.

P.S.: Kościół ma lepszy wywiad, niż Pani sądzi. Od bardzo dawna.

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Verus - Kościelny wywiad?

Sądzę, że Kościół ma najlepszy wywiad, prawie jak mosad.
Czyli bardziej logiczne jest stwierdzenie, że o. Rydzyk dobrze wiedział kogo popierał i kogo popierać przestał?
Sugeruje Pan więc, że wiedząc kogo popierać, popierał ludzi szkodliwych dla Polski, i ci co pojawili sie za jego poręką są kąkolem, zaś prawdziwą pszenicę stanowi Kwach z towarzyszami? Czy Pan nadąża za własnym ciągiem logicznym?

Polityka to sztuka skutecznego działania. Pozostawienie pola przeciwnikowi to kompromitacja, przegrana i zdrada jednocześnie.
Jak się po wygranych wyborach nie ma 10 sprawiedliwych, to sie ich znajduje!

To jest: Verus

To nie jest mój "ciąg"

- ja o Kwaśniewskim nic nie wspominałem.
Natomiast jest faktem, że "po owocach ich, poznaliśmy ich". Zwłaszcza o. Rydzyka.

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Pszenica

To kogo z ludzi polityki zalicza Pan do pszenicy, skoro wszystkich polecanych przez RM zalicza Pan do kąkoli?

To jest: Verus

Giertycha nie zaliczam do kąkoli

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

I tym oto akcentem,

LPR oglosila swiatu, ze rozpoczela "pikowanie" tam, gdzie zapikowal sie A.Wielomski ze swoimi zwolennikami.

Raczy Pan żartować

cytat:
Elektorat "radiomaryjny", to kukiełki pociągane za sznurki.

Wiele z nich przeważnie tylko słucha. I tylko Radia Maryja.


Mogloby dziwic gdyby sluchali tego, co pan do spolki z Wielomski,Giertychem i Wierzejskim macie do powiedzenia.
Nawiazujac do panskich slow, z jakiego Teatru Lalek pana tu oddelegowano i kto pociaga za pana sznurowadla.
Najciekawsze jest jednak to, ze okrzykneliscie sie panowie patriotami z prawicy, a w walce o koryto i wlasne kariery, lacza was wspolne cele z lewactwem.

To jest: Verus

Jestem Polakiem,

a nie żadnym "patriotą z prawicy". Dzielenie Polaków na prawicę i lewicę, to sztuczny zabieg socjalistyczny. Polska jest jedna i naród polski jest jeden. I jedna jest polityka propolska, której polityczne wybory słuchaczy Radia Maryja, niestety, nie służą.

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Ja rowniez jestem Polakiem,

ale takich porownan, ze sluchacze RM sa gorszymi POLAKAMI od tych, co sluchaja Wielomskiego, Giertycha i Wierzejskiego, nie moge zaakceptowac.
A polityczne wybory sluchaczy RM, bardziej sluza POLSCE i sa bardziej propolskie, niz wykoslawione i chore z nienawisci poglady Wielomskiego, Giertycha i Wierzejskiego, z ktorymi pan raczy sie identyfikowac.

To jest: Verus

Wasze wybory nie służą Polsce:

"W przeddzień pożegnania niepodległości

3 listopada br. czeski Republiki Czeskiej Wacław Klaus podpisał traktat lizboński. Republika Czeska była ostatnim państwem członkowskim, które traktatu lizbońskiego nie ratyfikowało, a więc podpis Wacława Klausa zamyka proces ratyfikacji. W następstwie tego traktat lizboński wejdzie w życie z dniem 1 grudnia. Oznacza to, że tego dnia na politycznej mapie świata pojawi się nowe państwo: Unia Europejska.

Pojawienie się tego państwa oznacza, że dotychczasowa formuła współpracy europejskiej zmienia się w sposób zasadniczy. Dotychczas bowiem współpraca europejska odbywała się według formuły konfederacji, czyli związku państw. Proklamowanie 1 grudnia br. Unii Europejskiej oznacza zmianę formuły konfederacji, czyli związku państw na formułę federacji, czyli państwa związkowego. W tej sytuacji wypada postawić pytanie o status prawno-międzynarodowy dotychczasowych państw członkowskich – czy zachowują one niepodległość – jakby nigdy nic, czy też niepodległość tę tracą. Rzecz w tym, ze państwa członkowskie, m.in. Polska, będą od 1 grudnia br. częściami składowymi Unii Europejskiej. Czy część składowa jakiegokolwiek państwa może być niepodległa? Doświadczenie historyczne poucza nas, że nie – że nigdy żadna część składowa jakiegokolwiek państwa nie była niepodległa. Przeciwnie – podlegała władzom tego państwa właśnie jako jego część składowa. Nie ulega zatem wątpliwości, że 1 grudnia br. Polska utraci niepodległość.

W oczekiwaniu na wejście w życie traktatu lizbońskiego i wynikające z tego proklamowanie Unii Europejskiej, będziemy 11 listopada obchodzili rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918. W uroczystościach, jakie z tej okazji się odbędą, wezmą udział przedstawiciele konstytucyjnych władz naszego państwa, z panem prezydentem na czele i na pewno będą z tej okazji wygłaszać przemówienia podkreślające ogromną rolę niepodległości w życiu narodów i państw, a w życiu narodu i państwa polskiego – w szczególności. Obawiam się jednak, że żaden z tych mówców nie powie prawdy o konsekwencjach, jakie dla niepodległości Polski i dla jej politycznej suwerenności wynikają z wejścia w życie traktatu lizbońskiego. Obawiam się, że zostaniemy uraczeni potężną dawką fałszu i krętactw - podobnie jak podczas pamiętnych akademii ku czci rocznicy bolszewickiej rewolucji październikowej, jakie odbywały się u nas, kiedy Polska stanowiła część składową imperium sowieckiego."

Stanisław Michalkiewicz

www.michalkiewicz.pl

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Panie Verus

Czy uwaza pan, ze cytatami nakarmi pan glodnych wiedzy?
Niech pan pokaze, jakie osiagniecia maja te Wasze, skoro nasze wybory nie sluza Polsce. Ciagle raczy pan podkreslac podzialy, a jeszcze klika godzin temu, zarzucal mi pan, ze nie mozna dzielic na prawych i lewych.

To jest: Verus

Szkoda gadać...

--> http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_po....

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Szkoda gadać...

I tu sie z panem zgodze... te panskie gadanie ma sie tak, jak baletnica na rumaku.

Moge tylko wspolczuc, prawy.pl jest zablokowany i ciezko jest sie gdzies zaczepic. Ale w ostatecznosci, moze Pan sprobowac na ONET, tam naprawde jest kogo nawracac.
Pikowania z A.Wielomskim panu nie polecam, chociaz...

To jest: Piotr Napierała

Polska socjalistów i Polska prawicy

to dwie rózne wizje. Jak Pan tego nie rozumie, to po licho pisuje pan na PN?

To jest: Verus

Socjalizm składa się z:

przeddzidzia (prawica) - śróddzidzia (centrum) - zadzidzia (lewica).

W ramach tych trzech elementów podziały (wersje) mnożone są na bieżąco.

Jak Pan tego nie rozumie, to po licho pisuje Pan na PN.

(Ta korepetycja jest dla Pana gratis.)

Liberalizm = socjalizm <> PERSONALIZM = ANTYSOCJALIZM
Czytaj: www.michaeljournal.org

Verusie!

Nawet prymitywnej zupackiej definicji budowy dzidy bojowej nie umiesz powtórzyć. Pójdziecie Verus kible pucować!

To jest: Piotr Napierała

A odczep się Pan!

Dla Pana prawica to procesja w Boże Ciało!

To jest: Alej

Żeby Panów pogodzić ...

Gdy chcemy powiedzieć, że ktoś jest kwintesencją uprzejmości, mówimy, że jest skrajnie uprzejmy, podobnie jest ze skrajnie łagodnym, skrajnie agresywnym itp ...
Być czymś "skrajnie" znaczy być wyposażonym w pewne cechy w najwyższym natężeniu.
Zatem "kwintesencją prawicy" MUSI BYĆ skrajna prawica.
A od czasu gdy wpadł na to tow. Stalin, skrajna prawica to narodowy socjalizm, socjalizm w wersji narodowej.
Przynajmniej takie jest niezachwiane zdanie wszystkich "doktorów i uczonych w piśmie".
Wszystkich poza oszołomami, rzecz jasna.
Ergo: prawica to socjalizm (w swojej wersji narodowej).
Howgh.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.