Szukaj na PNWydarzeniaZaloguj sięnowedyskutowane 2007
Prace PNIle? |
JKM udaje Greka
sob, 2009-11-07 08:55 | Wojciech Popiela
Pozwoliłem sobie zacząć w tytule od Klasyka. Jak pamiętają osoby zafascynowane postacią pana Janusza Korwin-Mikke rzecz dotyczyła rządu i ministra finansów i padła w czasie jednej ze znakomitych mów sejmowych brzmiąc przed odautorską poprawką: „rżnie głupa”. Wzmiankę o mnie, przypiętą do tekstu o tytule „UPR i PJKM”, odczytuję jako „udawanie Greka” właśnie. Tekst wydrukował tygodnik „Najwyższy CZAS!” (44/1059), dostępny jest też w sieci Tu: UPR i P-JKM Oczywiście przed Polakami stoją stokroć ważniejsze sprawy niż dzielenie się małej partii na dwie, ale dla dalszego przełamywania utrzymującego się od lat praktycznego monopolu narracji pana JKM o UPR i okolicach, warto poświęcić sprawie kilkadziesiąt zdań. Przede wszystkim zasługują na to nasi sympatycy, darczyńcy i członkowie, którzy często nie mogą zrozumieć pewnych działań, wypowiedzi i zachowań, gdyż zwyczajnie nie mają dostępu do wiadomości. Wielość źródeł zaopatrzenia w informację pozwala wyrobić sobie zdanie odpowiadające prawdzie. Fragment wspominający historię PJKM pan JKM zakończył zdaniem, z mającym dać wiele do zrozumienia Czytelnikom wielokropkiem: Przy czym zawsze zastanawiało mnie, dlaczego następnemu Prezesowi, p.Wojciechowi Popieli, jej istnienie przeszkadzało… Pan JKM udaje Greka - który to już raz? - gdyż nic nie musiało Go zastanawiać. Mówiłem to wraz z członkami UPR otwarcie przy wielu okazjach. Ale skoro pan JKM publicznie się zastanawia, publicznie przypomnę. Będzie mi tym łatwiej, że od początków PJKM brałem udział w jej wyborczym starcie, jako wiceprezes UPR wybrany bodaj w lutym 2005 przez Konwentykl. Nie będę w tym miejscu odnosił się do sporu JKM-Witczak i aktualnej sytuacji w UPR wynikającej z postępowania obu panów. W ostatnim Konwencie nie brałem udziału, absolutorium dla mnie poparło ponad 75 procent delegatów, co było najlepszym wynikiem. Poproszony o komentarz, zrobiłem to już na stronie Prokapitalizm Dlaczego mnie, prezesowi UPR, przeszkadzało istnienie PJKM? Przede wszystkim dlatego, że mój idol nie dotrzymał słowa i zwyczajnie nas okłamał niszcząc swój autorytet. Istotą PJKM był udział weń UPR. Ale Rada Główna UPR postawiła warunek – wyrejestrowanie PJKM po wyborach. Pisemny, o co najbardziej zabiegał o ile pamiętam pan wiceprezes Stanisław Żółtek. Rzecz działa się w wieżowcu obok Rotundy PKO. Zgoda na ten eksperyment była też, co tłumaczył panu JKM i panu prezesowi Boroniowi szef sztabu PJKM, mój wieloletni najbliższy współpracownik Maciej Bojanowski z Wrocławia, rodzajem testu na rzeczywistą siłę nazwiska JKM wśród wyborców. Wynik nie odbiegał od tendencji spadkowej wyników UPR. Przyjmując gremialnie wyborcze nazwisko „Korwin-Mikke” powiedzieliśmy „sprawdzam” i cud się nie zdarzył. Później też nie. W roku 2007 pan JKM zebrał jako nr 1 w liberalnym Gdańsku ponad 3 tys. głosów, ja w Warszawie ok. 7 tysięcy. W wyborach PJKM brałem czynny udział, a w pamięci utkwiło mi zdziwienie jakim pan JKM podzielił się z szefem sztabu, że „oni nie załatwili prądu” na niedzielną kulminacyjną konwencję wyborczą na Rynku Starego Miasta w Warszawie. Załatwiał go szef sztabu z Wrocławia o północy gdyż „onych” nie było. Później od czwartej rano przygotowywaliśmy scenę, po występie na której pan JKM dosłownie uciekł przed tłumnie zgromadzonymi dziennikarzami „bo i tak przekręcą moje wypowiedzi”. Chyba nikt z UPR nie mógł zrozumieć wówczas tej postawy. W prawyborach w Bochni i Wrześni zadbaliśmy o dobry wynik, co dało odpowiednio ponad osiem i ponad sześć procent. W ostatnim dniu kampanii, pan JKM występował wieczorem w TVP1, a ja z panem prof. Wolniewiczem i z Maciejem Bojanowskim w TVP3, w „Młodzież kontra”. Do dziś jest to jedno z bardziej poszukiwanych przez UPR-owców nagrań w internecie. Po przegranych wyborach 2005 pan JKM ogłosił „wycofanie się z polityki” i przejście na emeryturę. Partii PJKM nie wyrejestrował. Do dziś. Wówczas wydawało się, że warunek umowy jest dotrzymany w wyniku „wycofania się z polityki”. Tak się nie stało. Niedawno na swojej internetowej stronie pan JKM umieścił tytuł: „Socjaliści nie dotrzymują obietnic”. Tylko oni? Jak przypomina pan Waldemar Łysiak: „Należy dotrzymać słowa, nawet jeśli się je dało psu”. Niestety pan JKM hołdował sentencji danej nam do zapamiętania w 2007 roku przez pana Romana Giertycha: „Polityk dotrzymuje słowa dopóki musi”. Tego samego pana Giertycha, któremu pan JKM stręczył w czasie naszych negocjacji w sejmie we wrześniu 2007 dodanie PJKM do układanki LPR-PR-UPR. Co wybiliśmy Mu z głowy natychmiast – wystarczyła tam już jedna „wydmuszka” w postaci PR. Po fiasku wcześniejszego sondowania w internecie ewentualnych zwolenników gotowych do skromnych wpłat i prawdziwego „działania” z panem JKM gdyż „UPR nic nie robi”, PJKM pojawiła się w publikacjach pana JKM ponownie wiosną 2009. Jako konkurencja UPR w zbieraniu podpisów do PE. Oczywiście „dla dobra UPR”. Wiele razy apelowałem do Konwentyklu o odpowiedzenie sobie na pytanie: Czy pan JKM może z UPR robić wszystko, z publiczną krytyką włącznie, a my mamy to aprobować i oklaskiwać czy może UPR ma prawo wymagać pewnych rzeczy od pana JKM i publicznie odpowiadać na publiczną krytykę? Konwentykl nie zdobył się wówczas na jasne stanowisko w tej prostej sprawie. Co do PJKM – jeśli ktoś czytał jej statut i widzi się w roli działacza organizacji w której o każdej spornej sprawie decyduje jednoosobowo pan JKM, którego głos jest w każdej sprawie ostateczny, nie ma lepszego miejsca. Polecam. Ja się nie wybieram. Okres bezgranicznego zaufania i zauroczenia już dawno minął. Zresztą pan JKM też do PJKM przechodzi tylko werbalnie – ciągle jest członkiem UPR. Wie, że szanse na zebranie przez PJKM podpisów są bliskie zeru, a tylko to umożliwia start w wyborach. Dlaczego, wiedząc doskonale o wszystkim co napisałem powyżej, pan JKM wrzucił zakończone tajemniczym wielokropkiem zdanie do swojego tekstu? Pstryczek za mój komentarz do sporu panów prezesów: „Przyganiał kocioł garnkowi”, czy prewencja?
Kończąc optymistycznie, z okazji niedawnych urodzin pana JKM: Sto lat! Choć jak miał mawiać Stefan Kardynał Wyszyński nie należy stawiać granic Opatrzności Bożej.
|
Linki
Link do artykułu JKM nie działa. Tutaj jest poprawny: „UPR i P-JKM”.
Powyższy artykuł w NCz!: „Wojciech Popiela: JKM udaje Greka”. Pod nim są komentarze, z których widać, że w UPR dzieje się bardzo źle i żadna strona nie jest czysta.
No i na kogo mam w następnych wyborach głosować? Ech…
Personalizm = socjalizm
Zamiast faktów i konkretów - tam są jakieś sarkastyczne docinki
...z wszystkich stron zresztą.
Pojęcia nie mam, o czym tam mówią; to są jakieś aluzje czytelne jedynie dla osób bliżej znających temat, np. uczestniczących w tym wszystkim. A skoro tak - to po co w ogóle to pisać na forum publicznym.
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Wujku, już jestem!!!
Wypowiedź Wujku jak zwykle pełna wody...i to mętnej wody.
Wujku nie umie czytać, ale żeby się przyznawać, że " nie rozumiem..." - to już samobój.
Chyba nie tak uczyli, co?
To ile za to dają?
"O, radości..."
"Mądrej głowie dość dwie słowie" - no, ale to dotyczy głów mądrych.
Od cennika "ile dają" to Pan Szanowny jest tu specjalistą - nieprawdaż?
Aż się zastanawiam, skąd taka dokładna znajomość tego cennika... czyżby bezpośredni wgląd?
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Naprawdę słaby jesteś...
"skąd taka dokładna znajomość tego cennika"
Hmmmm nigdy nie pisałem żadnych kwot...
Coś się Wujku pomyliło?
Gdzieś indziej ktoś Wujku zarzucił jakieś kwoty?
"czyżby bezpośredni wgląd?"
Żałosna manipulacja, rozumiem jednak, że kłamstwo wielokrotnie powtarzane staje się prawdą?
Czyżby Wujku powziął plan zniszczenia mnie? W tekści powyżej jest mowa o jakiś kwotach, że ja je niby znam i sugestia, że ja na służbie jestem (metoda na: najciemniej pod lampą).
Za jakiś czas Wujku znowu to powie, a przy następnym razie już się powoła: "jak ostatnio mówiłem..."
Ta metoda manipulacji przypomina "pranie" pieniędzy. Najpierw wprowadza się jakieś niby "fakty", a potem się na nie powołuje
tym samym dodając tym "faktom" wiarygodności.
To metoda znana z telewizji i brukowców.
Czy w Małym Podręczniku Małego Dywersanta nie ma lepszych pomysłów?
Znaczy: nie tylko w cenniki wgląd - ale też w jakieś poradniki?
I to wymieniane z tytułów nawet? Naprawdę: wypada pozazdrościć takiej dogłębnej znajomości zagadnienia - i po raz kolejny zapytać, skąd właściwie ona?
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Skąd moja znajomość tematu?
Skąd moja znajomość tematu?
Jesteście tak słabi, że każda wasza manipulacja jest widoczna jak na dłoni.
I nie tylko ja tak uważam.
Cóż za tytan intelektu!
Czemu, wobec tego, moje wypowiedzi nie są dla tego geniusza(?) przejrzyste wręcz "na wylot" - tylko właśnie "mętne"?
A kto jeszcze?
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Na tym polega min. ich
Na tym polega min. ich przejzystość, że są "mętne" - nie są konkretne, nie odnoszą się do konkretów.
Niedawno widziałem wpis osoby, która ma takie samo zdanie jak ja na teamt twojego kolegi kurczaka...
Jak znajde to ci podesle wujku, co bys miał wiecej roboty...
Ach, jak WY "nie lubicie"
Ach, jak WY "nie lubicie" Popieli....
Widzę, że Kurczaku razem z Wujku zostali szybko powiadomieni o akcji, a i jakieś nowe nic/tki widzę...
A może Kurczaku napisał nam o swoich komentarzach pod artykułem w NC!?
Najwazniejsze, sprawy fermentuja
Chodowla kwadratowych pieczarek jaka proponowalem JKM staje sie realniejsza.
Czekam na jego polityczna EMERYTURE.
Spracowal sie, juz czas na mlodych.
Chyba "hodowla":-)
.
Młody
a głupi. Ale już się nie podciągnie bo przecie wiadomo, że im starszy tym głupszy.
udawanie Greka...
Pan Popiela widać jest przeciwnego zdania i stąd jego zbulwersowanie postępowaniem JKM-a.
"Lusterko"... panowie UPR-owcy - i troszeczkę refleksji nad własnym postępowaniem. Najważniejsze... to umieć obiektywnie spojrzeć w lusterko.
Ponadto...
Panie Popiela ... jeśli się "mistrz" podkłada... to trzeba przeskakiwać mistrza i samemu zająć jego pozycję . A nie ciągle bazować na jego autorytecie i psioczyć że mistrz sam siebie niszczy -:(
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Odnoszę wrażenie
że naturalnym strojem pana Wojciecha Popieli są krótkie spodenki (z manszecikiem) i biała koszulka z krótkimi rękawkami. Nawet pan Marek Jurek przy panu Popieli może uchodzić za Johna Rambo.
A ja mam pewność, że w twoim
A ja mam pewność, że w twoim tekście nie ma żadnych argumentów....
Oczywiście że nie argumenty tylko wrażenie!
Przy okazji widzę że b. grzeczny chłopczyk w krótkich spodenkach (z manszecikami) ma swojego ochroniarzyka!
Ten argo
to jakiś niezły żulek, zdaje się.
Zajadły!
Ale idzie zima a to kiepski czas na małe stworki.
Skoro nie macie nic
Skoro nie macie nic KONSTRUKTYWNEGO do dodania do tekstu Popieli...to po co się odzywacie?
Żona was nie kocha?
Ciekawe czy antares zrobił więcej dla Prawicy niż Popiela?
Skoro taki mądry antares, to może pokaże UPRowi jak się zdobywa władzę, hę?
Wystarczy otworzyć okno
Bo, jak słusznie zauważył pan Jacek Fedorowicz w jednym z odcinków z serii "Kolega kierownik i my", kto ma dostęp do świeżego powietrza, ten ma wadzę.
Zresztą zawsze potrafił bezbłędnie sprowadzić pozornie skomplikowane problemy do przyziemności dnia codziennego:
A dlaczego ty kolego sorok czetyrje
zakochany w Popieli - wekslujesz sprawy na paramour? Biedroniowaty?
I tak oto antares " zbacza "
I tak oto antares " zbacza " z tematu...
Zamiast merytorycznie - to on konfabuluje.
Po tym właśnie można was rozpoznać.
Biedne małe rozumki...
arguś44 chętnie każdemu jakąś łatkę przypnie...
...i każdego chętnie "wyceni" na zasadzie: "ile mu płacą"...
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Do czasu! do czasu!
aż jakiś Wietnamczyk poda go na ciepło.
Wujku, wysil się
Wujku, wysil się bardziej....
Wietnamczyk? Chodzi o "psa"?
Nomen Omen....głodnemu chleb na myśli!
Nic nie jest wieczne, władza się zmienia...
Kto wie...
pewnego dnia, kiedy wasi mecenasi zmienią front, przyniosą wasze teczki na moje biurko...
i wtedy poznamy się bliżej...
Wietnamczyk? Chodzi o "psa"?
Trza się pilnować. Taki Żółtek może niezłego bigosu narobić.
Argusiowi już, widzę, rozmówcy zdrowo się "kiełbaszą"...
A obecnie czyje teczki leżą na tym biurku?
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Na razie robię "czarną
Na razie robię "czarną listę"...
Czyli ("na razie"?) teczek Pan nie ma?
A jakieś biurko Pan w ogóle ma?
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Bez JKM to UPR w ogóle nie istnieje!
Zagłosuję chyba na PJKM i wszystkim , którzy cenili starą UPR doradziłbym to samo. Pozdrawiam wszystkich korwinowskiech UPR-owców.
- - - - - -
Piotr Napierała
http://piotrnapierala.blogspot.com/
http://ideakonserwatywna.blogspot.com/
Ma pan racje
nie istnieje w wydaniu JKM, zaistnieje inaczej. Bez guru zaszna myslec wreszcie samodzielnie.
Idź że pan do zerówki
na podszlifowanie pisowni. A potem pokombinuj pan nad jasnością wypowiedzi.
.
Po odejściu p. Mikkego
Unia Polityki Realnej może się stać pierwszą polską partią prawicową. Aby tak się stało, wystarczy, żeby UPR włączyła do swego programu pogląd antykomunistyczny i postulat dekomunizacji.
Pragnę przypomnieć, że prawicowość jest połączeniem konserwatyzmu, liberalizmu i antykomunizmu. Tego ostatniego brak było dotychczas w UPR, toteż partia ta stała na pozycjach centroprawicowych.
Czyli podbieranie pieniędzy
z kasy partyjnej jest według Pana mocno prawicowe? O ile się założymy, że za pół roku UPR zniknie jak kamfora? Choć może i nie zniknie jesli JKM uzna (po zgniciu grupy "czerpiącego" z kasy prezesa), że można ją reaktywować.
Nic nie wiem
o kasie partyjnej. UPR jak na razie nie jest prawicowa, tylko centroprawicowa.
Wyjście p. Mikkego z UPR umożliwia zwrot tej partii w stronę prawicowości. Ponieważ jednak nie wiadomo, czy istnieje w UPR frakcja prawicowa, to nie wiadomo również, czy zarysowująca się możliwość ma szanse realizacji.
Pieniądze to głośna sprawa
i szeroko opisana. Nieco informacji choćby tutaj http://www.mazowiecki.upr.org.pl/main/artykul.php?...
Jak tak,
to niech ich wydalą i spokój.
W tym rzecz panie Jakubie
że ci którzy brali nie swoje, udzielili sobie rozgrzeszenia i dlatego JKM odszedł z grona tych których pan mianuje prawdziwymi prawicowcami. Dobrze jest mieć rozeznanie w sytuacji którą się komentuje.
Ależ ja nikogo nie
mianuję. Twierdzę tylko, że bez p. Mikkego UPR może przejść z pozycji centroprawicowych na prawicowe. Przedtem nie było takiej możliwości.
No właśnie!
To że JKM kiedyś był członkiem SD uniemożliwiało według pana UPR-owi być partią prawicową. I w/g pana obecnie - bez JKM-a - UPR ma szansę na zakwalifikowanie do miana partii prawicowej mimo, że są w niej ludzie na bakier z siódmym przykazaniem.
Przecież napisałem,
że jeśli są na bakier, to można ich wydalić.
Kto ich ma wydalić
jeśli postępowanie prezesa który zabrał nie swoje, zostało zaaprobowane przez tych którzy w UPR pozostali.
W tym odnośniku,
który Pan podał, było coś, że Sąd Naczelny ocenił negatywnie prezesa i skarbnika i że jest podstawa do relegacji. Ale teraz ten artykuł jakoś zniknął.
Tu go Pan znajdzie
http://www.kapitalizm.org/?action=show_article&art...
ale rzecz w tym że mimo orzeczenia sądu partyjnego Prezes uzyskał absolutorium. Do UPR-u podesłano sporo chłamu byle tylko go zniszczyć.
No pięknie
„Prezes Bolesław Witczak nie lubi, gdy mu się wytyka łamanie Statutu.
W związku z apelami Okręgu Mazowieckiego do Prezesa UPR o rezygnację, oraz w związku z faktem, że to na wniosek prezesa Okręgu Tomasza Daleckiego Sąd Naczelny UPR stwierdził naruszenie Statutu UPR przez panów Bolesława Witczaka i Grzegorza Grockiego, pan Prezes UPR postanowił dokonać zmiany na stanowisku prezesa Okręgu. Nowym prezesem Okręgu został mianowany pan Wojciech Domagała.
Nowy prezes Okręgu jest zarazem szefem oddziału częstochowskiego UPR i nie jest związany z Mazowszem.”
Personalizm = socjalizm
UPR reprezentowała prawicę laicką
zdroworozsądkową, a Pan by chciał zrobić z niej nawiedzoną katolicką wrzodakczyznę
- - - - - -
Piotr Napierała
http://piotrnapierala.blogspot.com/
http://ideakonserwatywna.blogspot.com/
Nie wiem, co Pan uważa
za zdroworozsadkową prawicę laicką. Według mnie prawicowość normalna to połączenie konserwatyzmu, liberalizmu i antykomunizmu.
UPR nie miała antykomunizmu, toteż była i jest nadal jedną z wielu partii centroprawicowych. Przypuszczam, że nie jest „laicka”, jak to Pan określa. Zresztą nie wiem dokładnie, co by to miało znaczyć w odniesieniu do partii politycznej.
Chyba chodziło Panu o "wrzodakowszczyznę" jeśli już budować językowy nowotwór.
Nie mogę rozgryźć dlaczego Pan panie Jakubie
człowiek z całą pewnością roztropny, tak się upiera żeby wyrzucić z państwowych posad komunistów (tzn. takich którzy byli w PZPR i przybudówkach) Poza tym nie chce Pan ich ani zrzucać z helikoptera na zatokę Pucką, (co było by słuszne) by na płytkiej wodzie najpierw się połamali a potem potopili, ani palić ich na stosie. A przecież poniewierany przez pana Janusz Korwin Mikke - głosi w mowie i piśmie hasło "JAK NAJMNIEJ PAŃSTWA"!! Ani państwowego przymusu ubezpieczeń, ani państwowej "Służby Zdrowia", ani NIK-u, ani Inspekcji Pracy ani państwowych zakładów pracy itp. głupot socjalistycznych. Czyż więc nie jest czytelniejszym od Pana człowiekiem Prawicy? Pańskie hasło "wyrzucić komuchów" z posad państwowych - całkiem jasno sugeruje iż ich wielośc Panu wcale nie przeszkadza. A Prawicę z dużą ilością posad państwowych to Prawicowiec powinien mieć w dupie. I taką prawicę jaką Pan proponuje właśnie tam mam.
Ja się od trzech
lat orientuję, że Pan nie akceptuje prawicowości w moim wydaniu (konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm) i nie mam ambicji Pana przekonać.
Już tylko dla porządku wskażę, że dopóki istnieje państwo, to istnieją posady państwowe i według mnie nie ma na nich miejsca dla komunistów.
Tych "partyjnych" czy " z deklaracji"?
.
O ile wierzyć propagandzie to
w PZPR w roku 1989 było jeszcze ze dwa miliony ludzi! Pańskie starania by pozbawić ich pracy na państwowych posadach - to znaczy, że zamierza pan utrzymywać przy wegetacji PKP, Hutę Katowice a także Hutę Lenina oraz Stocznię Lenina im. Lecha Wałęsy. I pegeery im. Premiera Leppera.
Będziemy pamiętać, że kultura
Czy w związku z powyższym mógłby Pan bliżej wyjaśnić użyte określenie "prawica laicka zdroworozsądkowa"? Bo w takim rozumieniu jakoś ciężko jest mi określić "prawicę katolicką"... o ile dwie takie "prawice" istnieją...
---
Zapraszam:
http://braciawasowicz.blogspot.com/
Uhmmmm... Czyli jak uzna, że
Uhmmmm...
Czyli jak uzna, że podpisy zbieramy, a potem wyrzucamy w powietrze, to UPR nagle dostanie 15%?
Ho, ho, ho....