Odpowiedzialny przed Bogiem, Narodem i Historią

Wszystko, co tutaj teraz napiszę jest w zasadzie "politycznym przedstawieniem" mojej osoby. Wynika to z faktu, iż wiele osób wyciąga na mój temat mylne wnioski, i przedstawia osądy w oparciu o jakieś dziwaczne skojarzenia, o skromnym i prostym człowieku, który postawił sobie za cel ratowanie Polskości, którą rozumie poprzez Dziedzictwo Piastowskie oraz Polską Tradycję Narodową.

Poruszę głównie wątek mojego wyglądu na zdjęciach, na których występuje. Najpierw sobie zadajmy pytanie dlaczego tak, a nie inaczej na nich wyglądam? Odpowiedź jest prosta. Ponieważ wykonane zostały podczas moich codziennych prac blisko miejsca, w którym mieszkam. Poprzez to rozwiewam wszelkie roszczenia o to, dlaczego "nie jestem w garniturze".

Nie jestem w nim, gdyż nie będę wyrzucał śmieci w garniturze, nie będę chodził do sklepu w garniturze, nie będę chodził biegać dla kondycji w garniturze i nie będę chodził na spacery nad zalew w garniturze, z powodu czyjegoś kaprysu! Ciekawe czy jeden koleś z drugim, który wysuwa do mnie pretensje, też biega po bieżni w garniturze i wyglansowanych bucikach? Jeżeli tak, to jest coś z nim nie tak!

Przedstawiam siebie na tych zdjęciach, jako prostego Polaka, którym niewątpliwie jestem. Nie jestem przedstawicielem majętnych elit, które tylko w niewielkiej części posiadają swój majątek z uczciwej pracy bądź zachowanego szlacheckiego dziedzictwa. Podkreślam, że nie potępiam wszystkich, gdyż wiem, że jest wielu uczciwych bogatych ludzi w Polsce. Znam takich nawet osobiście. Są oni niestety w mniejszości.

Dodam jeszcze tyle, że niektórzy zgadzają się ze mną światopoglądowo. Większość jednak „polskich” „elit” to mówiąc wprost żydowscy oszuści, byłe sługusy żydo-komunistycznego reżimu, agenci obcych służb, postkomuniści, agenci globalizmu, masoni, czerwoni aferzyści, kombinatorzy i nikomu niepotrzebni reprezentanci branż, bez których Naród nie zginie. Naród nie zginie bez aktorów, muzyków, paplaczy radiowo-telewizyjnych, czy rzeszy nieudolnych sportowców, którym płaci się grube miliony za miesiąc zabawy, którą oni w bezczelny sposób nazywają „ciężką pracą”.

Byle młody aktorzyna, któremu mleko spod nosa jeszcze nie wyschło zarabia co najmniej 20 tysięcy PLN miesięcznie, przy czym pensja Premiera RP, który bądź co bądź przechodzi stresy związane z życiem politycznym, i jest w zasadzie decydentem w sprawach państwowych, zarabia lekko ponad 16 tysięcy PLN. W takim wypadku ciekawe ile zarabia Generał Wojska Polskiego? Myślę, że niestety nie dociągnie do 10 tysięcy PLN, a szkoda, bo jeżeli lalunia z TV ma zarabiać powyżej 100 tysięcy PLN, to Generał winien brać pensję kilkumilionową!

Zawody poważne, i bardzo rozwojowe społecznie, są spychane na margines płac, a jakieś pierdoły, nikomu do życia nie konieczne, które w zasadzie winny być amatorskie, traktuje się jak intratne i płatne „zawody”. Rząd powinien raz na zawsze przejąć kontrolę nad systemem płac w Polsce. Wszystkim pożytecznym zawodom winno się płacić sowicie według jego niezbędności, ryzyka i prestiżu, a wszystkim zbędnym tylko tyle, na ile wymaga to przyzwoitość!

Tak więc niech wrócą Rycerskie Zwyczaje, gdzie „Gwiazdami przez duże G” są dzielni i narażający życie dla Ojczyzny Szeregowcy, wybitni Generałowie czy przełomowi Konstruktorzy, zaś reprezentanci nie koniecznie potrzebnego „show-biznesu” przejdą najwyżej na okładki odpowiednich im tematyką czasopism i portali. Tyle w tej ważnej kwestii mam do powiedzenia, teraz jednak wrócę do wątku głównego. Nie będę kreował siebie na kogoś, kim nie jestem z powodu dziecinnych zachcianek jakiegoś nieszczęśnika.

Przedstawiam siebie jako człowieka prostego, w otoczeniu tego, co jest wokół mnie. Przed wejściem do swojego skromnego domu w tym celu, żeby uświadomić głupcom fakt, w jakich warunkach żyje podobne mi 25 milionów Polaków! Nie róbmy ułudy dobrobytu w Polsce! Prawda jest brutalna! Jest źle, a jak tak dalej pójdzie, będzie jeszcze gorzej! Pokazujmy to, a nie maskujmy jak ślady niewygodnej zbrodni! Ja będę pokazywał wszelkie zło, jakie trapi współczesną Polskę. Inni jak chcą tuszować widoczne gołym okiem brudy, niech sobie dalej kontynuują swoje mroczne dzieło. Tylko ciekawe jak każdego poranka w lustrze popatrzą sobie w oczy? Ciekawe co powiedzą przed Bogiem?

Ja jestem odpowiedzialny przed Bogiem, Narodem i Historią. Zarówno Bóg, jak i Naród oraz Historia osądzą mnie tak, jak i wszystkich innych. Pocieszające jest to, że wszyscy wobec Boga, Narodu i Historii jesteśmy równi. Przez to zarówno prosty Piotr Marek, jak i nadęty pychą profesorek czy publicysta, tak samo będzie surowo przepytany ze wszystkiego tego, co zrobił dla Rodziny i Rodaków. Nie piszę również żalu o mojej osobie. Moja rodzina nie żyje w nędzy, dzięki naszej wrodzonej pracowitości i zaradności. Pracujemy wiele, i na miarę swoich możliwości.

Tylko w takich fatalnych warunkach, jakie panują w obecnej Polsce, nie możemy uzyskać efektu odpowiedniego do tego, jaki mielibyśmy w miarę normalnym systemie! System obecny nie gwarantuje ludziom normalnego życia. Ludzie marzący o karierze oficerskiej mają zniweczone szanse od samego startu, gdyż większość z nich jest świadoma politycznie, i wie, że obecne Wojsko Polskie wykorzystuje się w żydowsko-masońskim interesie!

Ja marzę o Polskim Wojsku, służącym Polskie i tylko Polsce, w którym chętnie podejmę się służby oficerskiej! Marzę o Armii Polskiej, której najwybitniejsi synowie (i dziś też córki) przechodzą do historii nie za sam uzyskany stopień, ale i czyny dokonane na polu walki. Marzę o Armii Polskiej, gdzie uczciwie pracujący Żołnierze, bez względu na stopień, pokazywani będą w mediach, jako patriotyczne Wzory do naśladowania dla młodego polskiego pokolenia, w zamian za zdegenerowanych i promujących zepsucie darmozjadów z branży rozrywkowej, których marne sylwetki widniejszą wszędzie z większą gęstością rozmieszczenia, niż podobizny Josefa Stalina czy Adolfa Hitlera w czasach swojej „politycznej świetności”! Marzę wreszcie o Polskim Wojsku, w którym będzie więcej Marszałków niż jeden. O takiej Polskiej Armii marzę, i taką chcę pomóc stworzyć dzięki swojej skromnej działalności, która się rozrasta na miarę moich możliwości.

I jeszcze jedno. Pojawiły się pretensje o to, że jestem nie godny zaufania z powodu…noszenia mojej wojskowej czapki. Przypomina mi to postawę Polaków w dawnych wyborach prezydenckich, kiedy to wybierali Aleksandra Kwaśniewskiego z powodu tego, że "jest przystojny". Nie ważne, że komisje wytknęły mu nadużycia, nie ważne, że władał nieudolnie, nie ważne, że widnieje na „Liście Świtonia”, ważne dla wyborców było to, że "prezentował się ładnie".

Jak takie kryteria będziemy brać pod uwagę, jako nadrzędne, to nie dziwota, że w Polsce jest źle! Człowiek, który ma dobry program się nie liczy. Liczy się tylko to, żeby „był przystojny i odpowiednio się prezentował”. Wróćmy do samej „kontrowersyjnej” mojej czapki. Faktem jest, że zakupiłem ją w wojskowym sklepie z tego względu, że ten model to dla mnie najwspanialsze nakrycie głowy na świecie.

Mam osobisty wstręt do kapeluszy, którymi się brzydzę. Kojarzą mi się też z jakobinami. Z kolei bereciki są dla mnie idiotyczne. Nie ukrywam, że odzieżowo moimi ulubionymi nakryciami głów są właśnie patrolówki, (zwane przeze mnie) "garnizonówki" oraz pikielhauby. Te ostatnie jednak są zarezerwowane dla tych, którzy je wymyślili, i z których Kulturą się jednoznacznie kojarzą. Ja uważam się za Militarystę i pasjonata wojskowości, stąd mój strój stylizuję na mundur.

Całość tego krótkiego wywodu podsumuję również krótko. Moje założenia polityczne przedstawiłem w artykułach "Neosarmatyzm" oraz "Narodowy-Reakcjonizm". To jest pełny mój program, którego się trzymam! Jest ułożony i w całości opracowany przeze mnie samego. Moje osobiste życie jest skromne. Pracuję jednak dla ratowania Polskiego Dziedzictwa i Polskiej Tradycji, które są korzeniami Polskości.

Jestem odpowiedzialny przed Bogiem, Narodem i Historią, jak wszyscy porządni i godni naśladowania Mężowie Stanu. Radosny miałem dzień, kiedy to odbyłem spotkanie „w cztery oczy” z członkiem Stowarzyszenia Narodowego im. Romana Dmowskiego – Panem Ryszardem Milewskim. Poznałem człowieka, który boryka się z normalnymi problemami nękającymi wiele milionów Polaków. Poznałem osobiście człowieka, który mimo tych przeciwności walczy o Polskę, i posiada do tego duże zaplecze w postaci wiedzy historycznej i użytkowej. To spotkanie, było dla mnie osobistą „narodowo-patriotyczną ucztą duchową”.

Wszystko, co tu napisałem, w pełni charakteryzuje moją skromną osobę. A kto nie wierzy, niech się ze mną spotka osobiście!

Z narodowym pozdrowieniem


Piotr Marek
blog: http://piotrmarek.bloog.pl/

Za: http://piotrmarek.bloog.pl/id...

1
Ocena czytelników: 1 (głosów: 3)
 
To jest: Piotr Marek

Może to przemówi do rozsądku!

I wyjaśni wszystkim dlaczego tak a nie inaczej wyglądam.

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: Wujek Dobra Rada

Ale nie wyjaśnił Pan...

...czemu na tym małym zdjęciu ma Pan plaster na nosie? O_O

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

To jest: Piotr Marek

Gdzie?

Nic takiego tutaj nie ma. Proszę przyjrzeć się bliżej:
http://piotrmarek.bloog.pl/fo...
A tak w ogóle, to proszę o komentarz do tekstu. Jeśli nie ma Pan nic do powiedzenia, proszę nie siać dywersji. Nie stosować wobec mnie talmudycznych metod, bowiem znam na nie sposób. Rozumiem, że ta głupota to albo dywersja, albo żałosna próba sprowokowania mnie do nerwów, ale roczne doświadczenie w działalności blogerskiej nauczyło mnie opanowania i stonowania emocji.

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: Alej

Hmmm

Intryguje mnie dlaczego Pan uznał, że mógłby mnie zaciekawić ten dłuuugaśny, nudny tekst o sobie samym (przez który nie udało mi się do końca przebrnąć).

To jest: Piotr Marek

Długi?

Zajął tylko 4 strony WORD-a. To jest tekst średni, a nawet krótki. Zwykle zajmują mi 6, 2 razy zdarzyło się, że miałem tekst na 11 stron (o stosunkach polsko-niemieckich) oraz na 10 (o obronie Świętej Inkwizycji). Jak się Panu nie podoba, to niech Pan tego nie czyta. Ja też nie czytam tekstów, które gloryfikują liberalizm i globalizm.

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: xall

Co hmmm...

O cnocie nigdy dość. Autor, niesłusznie, podkreśla skromność swojej osoby. Choć dostrzegam wady tekstu. Stanowczo za krótki, tym bardziej, że - jak sam Autor przyznaje - inne jego teksty, na mniej ważne tematy osiągają rozmiary 6, a nawet 10 stron. Wydaje się, że stosowny byłby tekst ok 15-stronicowy ilustrowany fotką pt Autora w pikielhaubie.

Ateizm skutkuje wiecznym potępieniem
Minister ds wyznań

O ile dobrze zrozumiałem,

O ile dobrze zrozumiałem, uważa pan, że Bóg, Naród i Historia powierzyły panu obowiązek poinformowania mozliwie jak największą liczbę ludzi o tym, co pana charakteryzuje i dlaczego nie jest to ani garnitur, ani kapelusz.
Hmm...no dobra...nie można powiedziec, żeby pan tego obowiązku nie umiał udźwignąć...

To jest: Piotr Marek

Głupi komentarz.

Mniemam, że jest po to, aby mnie zdyskredytować. Taką samą metodę stosowali na forum politycznym działacze UW, PO, AWS, PiS, SLD, demokratów.pl przeciw świeżo rodzącemu się ruchowi LPR. Tamci też wyrywali słówka z kontekstu, mieszali jedno przesłanie z drugim, i próbowali ośmieszyć przedstawicieli LPR-u. Wnioskowałbym o usunięcie tego komentarza, ale niech zostanie on jako dowód.

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

Gdyby pan nazywał się np

Gdyby pan nazywał się np Marek Jurek, to mniej więcej bym rozumiał, że człowiek mający już za sobą jakąś publicznie oznakowaną drogę i jakiś tam kapitał polityczny, przez jednych jest chwalony, a przez innych znów - dyskredytowany.
Ale Piotr Marek, nie mówi mi zupełnie nic, więc w jaki sposób można zdyskredytowć kogoś zupełnie bez żadnego znaczenia?
Natomiast może taka osoba dyskredytować się awansem sama. Na przykład przez własne deklaracje i wypowiedzi, które choć w zamiarze - śmiertelnie poważne, w odbiorze wypadają groteskowo i śmiesznie. A czemu tak jest, to już, z łaski swojej, niech pan sam się zastanowi...

To jest: Piotr Marek

Piotr Marek jest studentem.

Dlatego Panu to nazwisko nic nie mówi. Ja dopiero zaczynam swoją działalność, a raczej robię pierwsze kroki. Natomiast jeśli chce kolega wiedzieć, to mój ojciec Andrzej Marek działał aktywnie w ruchach "Solidarności" a potem często wspierał LPR. Teraz jest rencistą, ale widząc bagno jakie jest w PRL-bis, nadal ma ochotę wrócić jak Mu zdrowie pozwoli. Był oczywiście w lubelskim. Ja zaś dopiero robię pierwsze szlify. Tak swoją drogą, to o 21 letnim Otto von Bismarcku czy Leonie Degrelle też nikt raczej nie słyszał, i też Ich za młodu wyśmiewano i jednego w Prusach, i drugiego w Walonii.

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: Piotr Marek

Termnin do wyjaśnienia.

Termin "Odpowiedzialny przed Bogiem i Historią" został spopularyzowany w pierwszej połowie XX wieku. Szczególnie "modny" był wśród władców autorytarnych, oraz polityków głoszących hasła autokratyczne. Jego głównym zamierzeniem, było rządzenie dla dobra państwa, poprzez świadomość odpowiedzialności rządzącego przed przyszłym osądem przed Bogiem oraz przed Historią. Znaczy to, że Bóg rozliczy rządzącego ze swoich czynów na sądzie, oraz, że Historia odpowiednio opisze go wedle czynów, przez co zostanie tak a nie inaczej zapamiętany, przedstawiony. Dodałem w tym wątku Naród, bowiem słyszałem często o tym, jak niektórzy często odwoływali się do dodatkowej odpowiedzialności wobec niego. Przecież to dobro Narodu/Państwa jest najwyższym celem rządów. Władca nie może zatracić duchowo, moralnie i materialnie tego wszystkiego, co zostało mu powierzone. To samo tyczy nie tylko władców, ale i wszystkich uprawiających bardzo uporczywą sztukę polityki. tyczy to polityków zawodowych, ale i dziennikarzy, publicystów, wojskowych, robotników czy inteligentów zajmujących się taką działalnością. Jest to termin dotyczący działania oraz propagowanych treści. Świadomy osądu polityk, promuje to, co wedle obiektywnej i uznanej prawdy będzie dobre dla Narodu moralnie, duchowo i materialnie. Głupie zaczepki typu przedstawionych powyżej traktuję jako tanią i bardzo niewyszukaną prowokację wobec mojej osoby. Pozdrawiam i życzę wszystkim innym odpowiedzialności przed "Bogiem, Narodem i Historią".

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: Qrczak

Odpowiedzialność władzy

cytuję Piotr Marek:
Przecież to dobro Narodu/Państwa jest najwyższym celem rządów. Władca nie może zatracić duchowo, moralnie i materialnie tego wszystkiego, co zostało mu powierzone.

A jeśli zatraci, to co się dzieje? Proponuję osobno rozważyć przypadek demokracji i monarchii.

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

To jest: Piotr Marek

Demokracja-masoński wymysł!

Twórcą współcześnie nam znanej demokracji był mason i encyklopedysta Monteskiusz. To żałosne bękarty oświecenia. Owocami demokracji zaś, były nazizm w Niemczech i jeszcze gorszy komunizm w Rosji. Gdyby przetrwał Carat i Kaiserat, nie byłoby tych reżimów. Z kolei pewnym i stopniowym skutkiem "demokratycznej wolności" jest stopniowe zepsucie moralne i duchowe w krajach, gdzie panuje. Widać to aż nadto w Europie Zachodniej oraz patrząc na to, co obecnie dzieje się w Polsce. Autorytaryzm jedynie jest w stanie "trzymać za ryj" wszelaką polityczną hołotę. W demokracji, tej możliwości nie ma!

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

Wszystko ma swoją cenę

cytat:
Autorytaryzm jedynie jest w stanie "trzymać za ryj"...

Kiedy koszta zamordyzmu przerastają wynikające zeń zyski dla tych, którzy winni być jego beneficjentami, wówczas cała misternie skonstruowana machina rozlatuje się w drebiezgi. I dotyczy to nie tylko Caratu i "Kajzeratu", ale również Sułtanatu z Kalifatem włącznie, a te dwa ostatnie w pośpiechu lub złośliwie pominął pan.

To jest: Piotr Marek

Typowo dekadenckie myślenie.

Reprezentuje Pan typowo dekadenckie myślenie człowieka omamionego demoliberalną propagandą. Tyle ma do powiedzenia w tym wątku.

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

Typowo narodowo-socjalistyczna lub narodowo-komunistyczna logika

Reprezentuje Pan typowo zabobonne odruchy człowieka omamionego kultem gołej siły bez myślenia. Albowiem ustrój demokratyczny posiada zazwyczaj dostateczną ilość konstytucyjnie uświęconych procedur i instrumentów służących do utrzymania porządku w państwie - w tym ustaw wyjątkowych i tymczasowych ograniczeń wolności obywateli.

Czyli starożytni Ateńczycy

na czele z Solonem też należeli do masonerii, skoro demokrację upichcili fartuszkowi?

To jest: Piotr Marek

Demokracja starożytna a nowożytna.

Masońska jest demokracja nowożytna, czyli demokracja totalna. Została ona wymyślona przez Monteskiusza. Natomiast demokracja ateńska, była w zasadzie formą zdemokratyzowanej Monarchii, gdzie zgromadzenie wspierało swą decyzją królów Polis. Grecja mimo "demokracji" dalej pozostała monarchistyczna, dziś zaś mamy masońską demokrację totalną.

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

"Demokracja pozostała monarchistyczna":-).

I zapewne obalili ją przebrani za Macedończyków Żydzi:-).

To jest: Piotr Marek

Proszę o lekturę. Jeden z akapitów wszystko wyjaśnia.

http://www.propolonia.pl/blog...

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

Rodowód masonerii...

...niektórzy wyprowadzają od budowniczych świątyni Salomona. Zbudowano ją ok. roku 1000 pne. Demokrację w Atenach wprowadził Kleistenes w latach 508/507 pne, a więc 500 lat później. teoretycznie można więc sobie wyobrazić, że potomkowie tych pierwotnych masonów zinfiltrowali Ateny. Trudno to byłoby wykazać, biorąc pod uwagę znaną i potwierdzoną w źródłach obcość i wrogość świata żydowskiego i helleńskiego, ale może p. Marek coś wymyśli. Może być zabawnie.

To jest: Piotr Marek

Pan Marek?

Pan P.Marek nic nie wymyśla, ale korzysta z dzieł historyków, którzy piszą o przemilczanych dotąd rzeczach. To nie wszystkim się podoba. Ja jednak będę świat polityki zapoznawał z nimi, bowiem prawda musi wyjść na światło dzienne! Wszystko to, co tu (na portalu) napisałem, ma podparcie w źródłach historycznych.

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

Gdzie się podziało źródło wskazujące na poszlakę,

że Żydzi podpalili drewniany Rzym za panowania Nerona? Po pożarze cesarz zajął duże połacie stolicy, kazał wznieść na nich budowle wskazujące na swoją potęgę. M.in. dlatego ściągnął sobie na głowę oskarżenia o wydanie rozkazu podłożenia ognia.

"Demokracja ateńska pozostała monarchistyczna" - z jakiej więc racji wolni obywatele ateńscy, synowie wolnego Ateńczyka i wolnej Atenki, zagłosowali (a tylko tacy mogli głosować) na zgromadzeniu za wykopaniem na 10 lat z miasta Temistoklesa, bohatera, który im uratował tyłki pod Salaminą? nie dlatego, że głowa mu nazbyt wyrosła ponad szereg? ba, jaki sens leżał w czczeniu wygonienia tyrana Hippiasza z Aten, co umożliwiło ustanowienie rządów wielu - demokracji, jeśli według pana ustrój ten pozostał monarchiczny? co 322 roku p.Ch. Antypater utopił we krwi pod Krannonem - próbę przywrócenia demokratycznej niezawisłości Aten od Macedonii czy "demokratyczną" monarchię?

Powyższe banalne pytania nie wymagają sięgania po wiedzę tajemną, tylko że zaprzeczają pańskiej wizji dziejów, według której wystarczy wziąć za mordę i wszystko pójdzie jak z płatka.

Inne łatwe pytanie: kto kogo najeżdżał - Lakończycy Meseńczyków czy Meseńczycy Lakończyków, a także kto użył poezji w służbie propagandy uzasadniania najazdów? By udzielić odpowiedzi, nie trzeba sięgać po "wybitne" publikacje H. Pająka.

To jest: Qrczak

Nie odpowiedział Pan na pytanie

Co się dzieje, kiedy autorytarny monarcha traci zważanie na dobro narodu i zaczyna dbać głównie o dobro swoje i swoich następców?

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

Powstaje

dynastia, później dochodzi do degeneracji w związku ze zbyt ubogim mieszaniem krwi.

Odpowiem panu:

Tak długo, jak

cytat:
jest w stanie "trzymać za ryj"...

to może on i jego następcy jeszcze długo i świetnie prosperować. Ale wszystko ma swój koniec. A tylko kije i dżdżownice mają po dwa.

To jest: Alej

Panie "samograf" ...!

Taż oskarżą Pana (i słusznie!) o wyprowadzanie na manowce małolatów.
Przecież dżdżownice nie mają po dwa końce, ale początek (peristomium) i koniec (segmenty końcowe).
I Pan to na pewno wiesz.
A fe!

A nie żywi pan obaw

A nie żywi pan obaw, że nasz małolat włoży dżdżownicę do buzi i ją zje?

To jest: Piotr Marek

Demokraci.

Wszędzie w tym kraju są demokraci. Wszędzie strach rośnie, na słowo Autorytaryzm, który jest faktycznym ustrojem politycznym zgodnym z Polskim Duchem. Polska powstała jako państwo Autorytarne, i niech takie pozostanie. Wszelkie inne systemy-niezgodne z Polską Tradycją-są obce Polskiemu Duchowi. Panowie wierzą w demokrację, ja zaś wiem, że jest to oświeceniowy twór zrodzony w celu wprowadzenia NWO. Zniszczyć należy wszystko to, co niszczy Polskość, czyli nas. Polskość buduje jeno Autorytaryzm, demokracja zaś jest obca Polskiemu Duchowi, więc należy ją zniszczyć!

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

Elementy konstytuujące demokrację szlachecką

bardzo wyraźnie pojawiły się w Polsce w XIV wieku, czego dowodem przywilej koszycki z roku 1374, a także późniejsze przywileje na czele z mielnickim (rok 1501), który praktycznie oddał pełnię władzy w ręce senatu i zlikwidował monarchię. W roku 1505 radomska konstytucja Nihil novi przywróciła pewne prerogatywy królowi, ale w najważniejszych sprawach - podatkowych, dyplomatycznych, wojennych - król jegomość nie kiwnął palcem bez zgody posłów i senatorów. Czego zażarcie bronili rokoszanie Lubomirskiego pod Mątwami w roku 1666 - absolutum dominium króla Jana II Kazimierza Wazy czy "złotej wolności"? Demokrację szlachecką mocno ograniczyła dopiero Konstytucja 3 Maja.

Z podstaw historii Polski należy się panu pała.

To jest: Piotr Marek

To panu się należy.

W Polsce od czasów Piastów panowała monarchia. A wymysły rewolucyjne magnaterii były przedwczesnymi próbami zamachu na Tradycję. Bronicie demokracji, sługusy żydo-masonerii, co?

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

W "Polsce" panowała monarchia...

Przez cały czas jej niepodległego bytu, aż do rozbiorów. Użyłem cudzysłowów, bo od roku 1569 to co nazywamy "Polską" było Rzeczpospolitą Obojga Narodów.
Ale treść tej "monarchii" się zmieniała. Polska Bolesława Chrobrego i Polska Zygmunta Augusta różniły się od siebie prawie tak, jak Anglia Wilhelma Zdobywcy i Anglia królowej Wiktorii.
Demokratyzacja ustroju Polski (potem Rzeczypospolitej) nie była "rewolucyjnymi wymysłami magnaterii", bo jej koncepcja wyszła ze średniej szlachty jeszcze za czasów Ludwika Węgierskiego. Magnateria opanowała Rzeczpospolitą dopiero później, ale ciągle skrupulatnie przestrzegała wolnościowych form.
Tradycją polską jest demokracja i wolność (chociaż ograniczone do szlachty). Jedni uważali to za powód do chluby inni do wstydu, ale co do faktu zgadzali się wszyscy.

Ma pan straszne braki w wykształceniu,

co inni użytkownicy portalu dostrzegają gołym okiem.

Zamiast ośmieszać się rzucaniem "obelg", zajrzyj pan nie do publikacji nawiedzonego H. Pająka czy innych kabareciarzy, tylko do poważnych publikacji naukowych o historii Polski średniowiecznej pióra np. Henryka Łowmiańskiego, Oskara Haleckiego, Oswalda Balzera, Aleksandra Gieysztora, Gerarda Labudy, Jerzego Kłoczowskiego, Tadeusza Manteuffla, Jerzego Strzelczyka i innych. Ale z takim osobnikiem jak pan nie da się poważnie dyskutować, bo dzieła wybitnych profesorów mają w pańskich oczach taką samą wartość jak "Bestie końca czasu". Albo nawet i to ostatnie "dzieło" daleko przewyższa precyzyjną, żmudną i mało efektowną analizę naukową opartą na dokumentach pisanych i znaleziskach archeologicznych.

To jest: Verus

Skąd Pan wie, że Pająk jest nawiedzony?

Przecież on występował swego czasu w Radio Maryja!
:)
A na poważnie: Jędrzeja Giertycha też nie traktowano w PRL i w III/IV RP jak poważnego publicystę historycznego, tylko zawsze "wybitni profesorowie" i pomniejsi szczekacze przyprawiali mu gębę "nawiedzonego" i w dodatku "antysemity".
Tymczasem sztandarowe przedwojenne dzieło Giertycha, czyli spiskowy "Tragizm losów Polski" dostał w sumie bardzo pochlebną recenzję Feliksa Konecznego.

Jeśli Pająk to "spiskowe" spojrzenie na historię pogłębia i uwspółcześnia, to rzecz jasna, że musi być "nawiedzony" (zwłaszcza w opinii takich Konecznych jak Pan Laskowski).

Co do braków w wykształceniu: wiadomo, że na studiach historycznych braki w wykształceniu są zaprogramowane i ich zakres jest różny, bo zależy od tego, kto aktualnie zatwierdza program studiów. Studenci dostają materiał wielokrotnie ocenzurowany, również książki, zwłaszcza podreczniki, podlegają tej zasadzie. Poza tym system doboru kadr na kierunkach historycznych był bardzo ostro w ostatnich latach krytykowany, m. in. na łamach "Naszego Dziennika". Okazuje się, że nic się w skali kraju nie zmieniło i serwują historię przeważnie ci, co w PRLu oraz ich wyselekcjonowani wychowankowie.

Nie zdziwiłbym się, gdyby to jednak współczesny absolwent historii lub doktorant miał większe braki w wykształceniu historycznym niż p. Pająk.

Autor: Henryk Pająk
autor tytuł cena
Henryk Pająk A Naród śpi! 41.00 zł
Henryk Pająk Bandytyzm NATO 28.00 zł
Henryk Pająk Bestie końca czasu 47.00 zł
Henryk Pająk Dwa wieki polskiej Golgoty 43.00 zł
Henryk Pająk Dyktatura nietykalnych 41.00 zł
Henryk Pająk Grabarze polskiej nadziei 1980–2005 43.00 zł
Henryk Pająk Jedwabne geszefty 38.00 zł
Henryk Pająk Konspirację czas zaczynać? 39.00 zł
Henryk Pająk Kundlizm znów wygrał 44.00 zł
Henryk Pająk Lichwa rak ludzkości 49.00 zł
Henryk Pająk Niemieckie ludobójstwo na polskim narodzie 38.00 zł
Henryk Pająk Piąty rozbiór Polski 1990–2000 44.00 zł
Henryk Pająk Polska w bagnie 28.00 zł
Henryk Pająk Ponura prawda o Piłsudskim 49.00 zł
Henryk Pająk Prosto w ślepia 43.00 zł
Henryk Pająk Retinger. Mason i agent syjonizmu 29.00 zł
Henryk Pająk Rosja we krwi i nafcie 1905–2005 40.00 zł
Henryk Pająk, Stanisław Żochowski Rządy zbirów 1940-1990 42.00 zł
Henryk Pająk Strach być Polakiem 20.00 zł
Henryk Pająk Trzecia wojna światowa 30.00 zł
Henryk Pająk Z Łagru do Eurołagru

http://www.bastion.krakow.pl/autor/Henryk-Pajak

Co Pan przeczytał, Panie Laskowski?

EQUO NE CREDITE, TEUCRI! - NIE UFAJCIE KONIOWI, TROJANIE!

Pan Laskowski ma jakąś

Pan Laskowski ma jakąś obsesję, która budzi się w nim w momencie, gdy zaczyna się pisać "źle" o narodowości żydowskiej żyjącej w granicach Polski. Akurat w tym momencie, chociaż ze mnie żaden autorytet jestem zdolny poprzeć zdanie pana Verusa. Mimo to, że nie podzielam jego umiłowania dla Sowietów.

Paweł

A może jestem żydomasonem

i cyklistą, który udaje "prawdziwego Polaka" i knuje wspólnie z innymi żydomasonami, jak by tu uciśniony naród polski jeszcze bardziej pognębić? Polecam tedy rzucić się w odmęty wszelkich interpretacji i nadinterpretacji do nagłej radości, poprzedzone drobiazgową analizą wszystkich moich wpisów na PN od października roku 2007.

Ach, żeby tak jeszcze przy okazji żydomasoni płacili mi za "dywersję". Miło się marzy.

A co z odpowiednimi

A co z odpowiednimi proporcjami, które tak usilnie chciał mi pan kiedyś zaproponować?! Żebym już się nie wygłupiał, bo przecież to My sami jesteśmy wszystkiemu winni, sami siebie wpędzamy w kłopoty. Byłbym gotów zgodzić się z tą tezą pod warunkiem jednak, że w tym wpędzaniu nas Polaków w kłopoty nie uczestniczyłyby inne narody, miedzy innymi naród, który pan tak zawsze broni. Analizy wszystkich pana wpisów nie będzie nie będzie (czy przypadkiem nie przecenia pan moich możliwości?), dotyczy to pańskiej dyskusji ze mną w innym wątku o masonach i masonach narodowości żydowskiej, pan oraz pan Dante twierdzili, że masoni nie mają nic wspólnego z narodem żydowskim i że to nie oni byli prekursorami tych zrzeszeń, związków, lóż czy jak to tam się zwie. Ja jestem innego zdania. Czy w takim razie potrafi mi pan wytłumaczyć czemu na ichnich fartuszkach napisane jest wielokrotnie w języku jidisz oraz po hebrajsku?! Czemu na tych fartuszkach nie piszą na ten przykład po polsku?!

Paweł

Mają różne rzeczy wspólne z nacją wyznania

handlowego, choćby mitologię pochodzenia od Hirama Abifa. Wątpię, by skutecznie trzęśli całym światem. Panuje zbyt duża konkurencja wśród legalnych grup nacisku czy grup przestępczych.

Poza tym nasi przodkowie, tak jak i my obecnie, nie są wszystkiemu winni. Gdyby pruskie france nie knowały z ruskimi, prawdopodobnie dawna Rzeczpospolita przetrwałaby itd.

To jest: Verus

Panie Tonderski, zmiłuj się Pan!

Ja nigdy nie kochałem sowietów! Ja ich nienawidziłem! Jak słyszałem ruską mowę, albo widziałem sowiecki film, to aż mnie w środku skręcało! Nawet rosyjskiego nie chciałem się uczyć w szkole, a moja noga nigdy w ZSRR nie stanęła!

Panie Tonderski, zmiłuj się Pan i odpuść mi już tą dyskusję o Powstaniu Warszawskim.

Samokrytyki składać nie będę, bo swój pogląd podtrzymuję.

Stalin zabił 150.000 Polaków, a Hitler 2.350.000 Polaków, i byłby zabił jeszcze więcej, gdyby go Stalin nie pokonał.

To fakty, a nie miłość do sowietów.

EQUO NE CREDITE, TEUCRI! - NIE UFAJCIE KONIOWI, TROJANIE!

Dane pana nie są

Dane pana nie są prawdziwe.

1939-1941 Wywieziono z kresów Polski ok 1.700.000 Polaków, nie jest wiadomo ilu z tych Polaków przeżyło, żeby potem dotrzeć do armii Andersa, do tej armii dostało się ponad 100 tysięcy ludzi, do Siedlec nad Oką o wiele mniej, przyjmijmy, że również 100 tysięcy, gdzie jest pozostałe 1.500.000 Polaków?! Natomiast pana liczba 150 tys. dotyczy okresu od 1944-1953 roku, ja dotarłem do liczby 200 tysięcy. Czy wie pan, że w obozach koncentracyjnych Sowieci od razu po przejęciu tych obozów koncentracyjnych od Niemców zaraz po tym wsadzali do nich ludzi z polskiego podziemia patriotycznego, tak było na Majdanku, tak było w Warszawie. Rosjanie wykorzystywali infrastrukturę obozową, m in dlatego tak zawyżono straty wśród ludności cywilnej Warszawy po Powstaniu Warszawskim. Potem te zbrodnie dokonane na narodzie polskim przez Sowietów przypisano Niemcom panie Verus. Jeszcze raz powtarzam tak naprawdę nie wiadomo ilu Polaków zostało zamordowanych w okresie od 1939 do 1953 roku przez Sowietów z prostej przyczyny, nie ma archiwalnych dokumentów, które mogłyby to potwierdzić...IPN ma dopiero stworzyć taką listę, obawiam się jednak, że ta lista nie będzie podawała liczb prawdziwych, całkowitych i sprawdzonych do końca, niestety...W jaki sposób nie mając dostępu do rosyjskich dokumentów historycy z IPN-u obliczą nasze straty spowodowane chorobami, ciężka pracą, mordami dokonywanymi w obozach, łagrach przez Sowietów?! Całe rodziny były tam wywiezione i całe rodziny kończyły tam swoje życie a Rosjanie nie chcą udostępnić tych dokumentów albo po prostu już ich nie mają.

Proszę poczytać co robiły jednostki Sowieckie po wkroczeniu na kresy wschodnie. Mordy, rozjeżdżanie czołgami, samosądy były wtedy codziennością, dotyczyło to przede wszystkim inteligencji polskiej, często również dochodziło do rozstrzeliwania wziętych do niewoli polskich żołnierzy w miejscach nieznanych dla nas dzisiaj. W przydrożnych rowach, lasach, leży setki naszych żołnierzy w bezimiennych mogiłach. Dlatego nasi historycy nasi poszukiwacze militariów powinni tymi sprawami się zająć, teraz już można jeździć na Ukrainę do Białorusi, tam jest takich polskich bezimiennych mogił ze szczątkami Polaków krocie. Jest taki program w telewizji informacyjnej w programie trzecim w tv publicznej, ten człowiek, który prowadzi ten program, zapomniałem nazwę tego programu, właśnie takimi sprawami się w swoich programach zajmuje. Odkrywa zapomniane historie okresu 1939-1941, również i innymi okresami naszej polskiej historii, oby takich ludzi właśnie w Polsce było jak najwięcej. Ten człowiek robi doskonałą robotę.

Paweł

Rozumiem niechęć do nacji wyznania handlowego,

jej krytykę, pokazywanie oszustw i zbrodni, ale p. Pająk trochę przesadza, zwłaszcza z powtarzaniem słabo udokumentowanych doniesień i pochwałą rzucania się Rosjanom w objęcia.

To jest: Verus

Nie odpowiedział Pan,

które książki Pająka Pan przeczytał?

Jak można krytykować Autora, którego twórczości się nie zna?!

EQUO NE CREDITE, TEUCRI! - NIE UFAJCIE KONIOWI, TROJANIE!

Zapoznałem się z "Bestiami..." oraz "Rosją...".

Za dużo nadinterpretacji, nieudokumentowanych ocen (nic wielkiego, przykład pierwszy z brzegu - to, co H. Pająk pisze o karate, świadczy o jego niewiedzy), faktów pomieszanych z domysłami. A wszystko podlane sosem rusofilii.

To jest: Verus

Można wziąć poprawkę na rusofilię i manierę pisarską

Ja czytałem "Rządy zbirów" i "Retingera". Nie byłem rozczarowany.

EQUO NE CREDITE, TEUCRI! - NIE UFAJCIE KONIOWI, TROJANIE!

To jest: Piotr Marek

A co!

cytuję Krzysztof Laskowski:
Za dużo nadinterpretacji, nieudokumentowanych ocen (nic wielkiego, przykład pierwszy z brzegu - to, co H. Pająk pisze o karate, świadczy o jego niewiedzy), faktów pomieszanych z domysłami. A wszystko podlane sosem rusofilii.

Kolega pewnie by wolał polać każdą wypowiedź sosem żydofilii i amerykanofilii?

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: Wujek Dobra Rada

Tak mi się z opóźnieniem jakoś nasunęło...

Wróćmy do samej „kontrowersyjnej” mojej czapki. Faktem jest, że zakupiłem ją w wojskowym sklepie z tego względu, że ten model to dla mnie najwspanialsze nakrycie głowy na świecie.

Mam osobisty wstręt do kapeluszy, którymi się brzydzę.

...że ten typ zarostu, który prezentuje Pan na zdjęciu przy podpisie, lepiej "komponowałby się" z melonikiem. Nie wolałby Pan tej czapki zmienić na melonik?

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

To jest: Piotr Marek

Pytanie na takim samym poziomie!

Wolałby pan oberwać z Mausera k98 7,92mm Kurz z 200m. czy z P08 Luger 9mm Parabellum z 10m.? Pytanie na takim samym poziomie!

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: Wujek Dobra Rada

Nie chcę oberwać z Mausera. Z Lugera też nie.

W każdym razie rozumiem, że melonik stanowczo odpada? :(

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

To jest: Piotr Marek

!!!

W takim razie będzie i raz z 7.92mm Kurza i raz z 9mm Parabellum! I goń się z tym szmaciem, co nosiła ta żydo-masońska wywłoka W.L.S.Churchill go za młodu upojnie w homo-orgiach się zabawiał!

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: Wujek Dobra Rada

Tak po prostu: "z kurza"?

To nieludzkie... :(

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

Zostaje tylko arbuz i Stradivarius

Niegdyś, jeszcze za czasów kadencji nieodżałowanego Leonida Ilicza, wysłano z Moskwy do do jednej z europejskich metropolii dwóch wirtuozów na konkurs skrzypków. Jeden z nich zajął drugie miejsce, a jego kolega czterdzieste drugie. Ten pierwszy w ramach przyjmowania sutej nagrody w dolarach wykonał recital, dla którego gospodarze udostępnili mu Stradivariusa niegdyś należącego do Nicolo Paniniego. Artysta był zachwycony. Następnego dnia w pociągu nadal entuzjazmował się wydarzeniem i jakością instrumentu. Jego kolega, który nigdy go na pół kroku nie odstępował, starał się ostudzić jego zapał. Powiedział:
- I co w tym wielkiego, że grałeś na Stradivariusie Paganiniego?
- To tak samo, jakby tobie pozwolili postrzelać z Mausera Dzierżyńskiego.

To jest: Wujek Dobra Rada

To mi przypomina inną historię ze świata muzyki

Działo się to nazajutrz po śmierci Stalina. Grzegorz Fitelberg był - o ile dobrze zapamiętałem - dyrygentem katowickiej orkiestry symfonicznej, i powszechnie było wiadomo, że Stalina po prostu nie znosił, ignorował wszelkie związane z nim uroczystości itp. Było to tolerowane przez władze, raz: ze względu na pochodzenie Fitelberga - wiadomo - a dwa: po prostu był potrzebny, i już.

Otóż zjawił się Fitelberg przed orkiestrą, i zamiast rozpocząć próbę, uciszył wszystkich, i mówi: "Proszę Państwa! Dzisiejszej nocy opuścił nas wielki człowiek..." - wszyscy muzycy patrzą ździwieni po sobie, znając serdeczną niechęć maestra do Stalina - "...otóż dziś w nocy odszedł... Sergiusz Prokofiew!". I półgłosem pyta kogoś na boku: "...a podobno Stalin też umarł?".

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

To jest: Piotr Marek

Uprzejmie zawiadamiam!

Uprzejmie oznajmiam, że nie będę odpowiadał na debilizmy ze strony żydofilskich dywersantów. Będą one eliminowane, bowiem są próbą dywersji wobec wpisu. Przypominam, a to się tyczy ostatniej rzygowiny politycznej widocznej powyżej, że wszystko co sobą prezentuję jest w tekście przedstawione jasno. Moje stanowisko jest więc jasne, trzeba się z nim raz na zawsze zapoznać, a wszelkie inne głupie rady sobie proszę wcisnąć tam, gdzie światło nie dochodzi.

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: Qrczak

Och, powiało kulturą

Dla uprzejmości nie wystarczy dodać na początku „uprzejmie zawiadamiam”.

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

To jest: Piotr Marek

No i dobrze!

Lepiej żeby wiało ode mnie kulturą, niż by miało zalatywać od innych Talmudem!

Piotr Marek, Neosarmata. Zwolennik Narodowego-Reakcjonizmu. Autorytety w polityce:
1.Leon Degrelle
2.Tadeusz Gluziński
3.Erich von Ludendorff
4.Otto von Bismarck
5.Kaiser Wilhelm II
6.Papież-Polak św. Pius X

To jest: Wujek Dobra Rada

Masz ci los...

Jeden mnie ściga za "obsesyjne poszukiwanie Żydów" - a drugi za "żydofilię"...

--------------------------------
„Dobra rada złota warta”

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.