Bezsensowny wybór.

87 replies [Najnowsza wypowiedź]
To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28

Według współwięźnia, Pakistańczyka, Piotr Stańczak, polski geolog zabity w zeszłym roku przez Talibów maił szansę ocalić życie:

"Piotr nigdy nie okazał zdenerwowania ani strachu. Jadł spokojnie i potem dobrze spał. Wszyscy podziwialiśmy jego odwagę. Nasi dowódcy mieli ogromny problem z podjęciem decyzji o jego egzekucji. Dlatego postanowili dać mu ostatnią szansę" - relacjonuje opowieści strażników Amir, który w ręce talibów trafił miesiąc po śmierci Polaka. Stańczak usłyszał ofertę: przejdzie na islam i ocali życie. Jeśli tego nie zrobi, zginie straszną śmiercią.

Ale zamiast tego:

"Był jednak uparty i odrzucił nasz gest dobrej woli. Piotr powiedział, że najpierw powinniśmy go uwolnić. Pojedzie z powrotem do ojczyzny, porozmawia z rodziną, poczyta o islamie i dopiero potem podejmie decyzję, czy zmienić religię" - powiedział Amir niemieckiej agencji dpa.

Jeśli to prawda, to według mnie, był to pusty i bezsensowny gest. I jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek postawiony przed takim wyborem zdecydowałby się na odrzucenie oferty terrorystów.

Jeszcze nie głosowano
User offline. Last seen 4 dni 5 godz. ago. Offline
Od: 2008-11-04
Nie był taki bezsensowny

W RFN-e powstało już ponad 130 meczetów, następne pokolenia być może będą też zmuszone udowadniać swoją wiarę. Plewy od ziaren będą oddzielone. Jestem w stanie to sobie wyobrazić, natomiast czy miało to miejsce w przypadku tego pana nie dowiemy się nigdy.

Jeśli to prawda, to według mnie, był to pusty i bezsensowny gest. I jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek postawiony przed takim wyborem zdecydowałby się na odrzucenie oferty terrorystów.

A co tu jest do wierzenia mnie to się nie chce wierzyć ,że pani może nie wierzyć.
Męczenników było wielu i wielu pozostało nieznanych i to nawet nie przedstawicieli życia konsekrowanego.

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Wybór miedzy religiami jest

Wybór miedzy religiami jest wyborem estetycznym. To jak mieć do wyboru między Hollywood, a Bollywood. Za wyborem tym przemawiają względy nie do końca zalezne od nas - korzenie, tradycja, otoczenie, krąg cywilizacyjny, to wszystko, co składa się na wartości, ale i piękno wiary....Więc ostatecznie, wierzymy tak, jak przyjęło się wierzyc - tu i teraz. Nie miałbym oporu, aby zgodzic się na randkę w ramach przeglądu kina arabskiego, jeśliby od tego - wprost - miałoby zależec moje życie. Zwłaszcza, jeśli wciąż bym wierzył, że jest ono cenne także dla kogoś poza mną samym...

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
bo też i nie o to chodzi...

cytuję Sławek:
Za wyborem tym przemawiają względy nie do końca zalezne od nas - korzenie, tradycja, otoczenie, krąg cywilizacyjny, to wszystko, co składa się na wartości, ale i piękno wiary....

Przecież w tym przypadku mówimy o ZAPARCIU SIĘ a nie o wyznawaniu innej wiary. To zupełnie co innego i (jak sądzę) doskonale Pan tę różnicę widział gdy pisał komentarz.

pozdrawiam
TBM

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Zaparcie? Przecież nikt mu

Zaparcie? Przecież nikt mu się nie kazał wyrzec Boga? Chodziło o jakiś inny ryt, właściwy akurat dla tych dziwnych ludzi...Co pan myśli, że Bóg nie myśli? Ktoś tu napisał i słusznie; wariatom potakiwać...Nie na tym wszakze polega problem...nie rzecz w deklaracjach. Prawdziwy problem mógłby przyjśc później, gdyby mu powidzieli, wskazując na innego jeńca, jesteś jednym z nas, to masz tu nóż i poderżnij gardło temu niewiernemu psu...Aaaa...i tu się zaczynają schody...w uczynkach.

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
nietrywialne

cytuję Sławek:
i tu się zaczynają schody...w uczynkach.
nietrywialne myślenie... no dobra, trywialne, tyle, że niezgodne z Ewangelią...

Napisano bowiem:

Mt10,32 Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. 33 Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

Jeśli mówimy o rozgrywkach i wyślizgiwaniu się dowolnym kosztem, to oczywiście i Pan i PT Autorka macie rację... idiotyzm, bez sensu zrobił.

Ale jeśli wcale a wcale nie mówimy o kombinowaniu? Jeśli mamy czymś się różnić od nich?

Nie wpadło Panu do głowy, że śp. P. Stańczak po prostu wierzył w Jezusa a nie traktował Go jak niedorobionego filozofa?

Że tu chodziło o duszę a nie o "rozegranie tego"?

Jeśli było tak jak napisała p. Margot to to co Pan pisze jest dla śp. Piotra Stańczaka niesłychaną obelgą i opluwaniem jego pamięci. To niegodne.

Pani Margot nie mieści się takie zachowanie w głowie, ale Panu? Aż tak skarleliśmy duchowo?

pozdrawiam
TBM
ps
taka cytata mi się przypomniała:

cytat:
Bo czyniąc to, ojcom i dziadom naszym, dziadom moim własnym, popiołom ich, krwi, łzom, całej dawnej Rzeczypospolitej powiedziałbym: "rakka!". Na Boga! jeśli nas zguba czeka, jeśli imię nasze ma być imieniem zmarłych, nie żyjących, to niechże sława po nas ostanie
Myśli Pan, że to "w dzisiejszych czasach" jest g... warte?

W takim razie chyba dobrze, że swoje lata mam i nie dożyje przyszłości ...

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Dobra , dobra, Piotr sie

Dobra , dobra, Piotr sie zaparł i jeszcze dostał posadę...I przypomnę, że był to eksperyment mający pokazać, że nie warto gadać za dużo, bo nie emocje, słowa i puste gesty się ostatecznie liczą...

Islam, to oprócz osobliwych dziwactw, wiara w tego samego Boga, a nawet w tego samego Jezusa, tyle , ze w innej roli...Tak samo, jak pan nie wiem, jaka jest prawda z panem Stańczykiem, ale moim zdaniem, póki by nie musiał robic nic innego, co i tak by robił, jako chrzescijanin ( i nie chodzi, o jakies duperele w postaci zmienionych godzin modlitwy i trzymania w rękach innej książeczki do nabożeństwa) - to jego wiara nie zostałaby niczym splamiona , ani tym bardziej mu odebrana. Dlatego napisałem, że klucz leży w uczynkach...
Natomiast Pan Stańczyk zrobił w tej sprawie ( jesli zrobił) tak, jak uważał. I nie wiem skąd to przyszło panu do głowy, że ja mam mu to za złe lub co gorsza, ze go poniżam.

To jest: Qrczak
User offline. Last seen 7 godz. 12 min ago. Offline
Od: 2006-10-29
Św. Piotr

cytuję Sławek:
Dobra , dobra, Piotr sie zaparł i jeszcze dostał posadę...

Ale nie za to, tylko pomimo tego.

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Tak, sam o tym pisałem, przy

Tak, sam o tym pisałem, przy innej okazji. Ale, jaki to ma związek z panem Stańczykiem...Że jednak powinien się zaprzeć, nie tylko przez zwykły strach o swoje życie, ale i - nauczony przykładem ewangelicznym - licząc też na to, że Jezus okaże się "przewrotny" raz jeszcze?...

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
literówka

cytuję Sławek:
Ale, jaki to ma związek z panem Stańczykiem...

Jeśli choć odrobinkę i czasami ma Pan na względzie jakie mam na Pański temat zdanie, proszę napisać, że to literówka w nazwisku a nie zamierzony efekt.

pozdrawiam
TBM

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
To nie byla literówka ( y i a

To nie byla literówka ( y i a są daleko od siebie), ale też żaden żart kosztem nazwiska ofiary. Proszę mnie nawet o to nie posądzać...Jakoś myślałem, ze to nazwisko rzeczywiście brzmi Stańczyk. Zwyczajnie i nieintencyjnie pomyliłem się...Przepraszam.

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
dobra? dobra?

cytuję Sławek:
Dobra , dobra, Piotr sie zaparł i jeszcze dostał posadę...

Bardzo uniżenie proszę o nie robienie ze mnie idioty, ok?

Posadę dostał jak zrozumiał. przyznał i żałował (z naciskiem na "żałował"). Jak trafnie napisał p. Qrczak dostał mimo. To po pierwsze.

A po drugie kombinowanie, że zgrzeszę sobie a potem i tak mi to będzie wybaczone bo miłosierdzie, te rzeczy, jest traktowane jako niewybaczalny grzech przeciw Duchowi, nieprawdaż?

Żalu nie można zaplanować.

A co do pogardy? Jeśli motywy działania śp Piotra Stańczaka były religijne to zastanawianie się jak tu można by się było wyślizgać i sugestie, że zrobił głupio są nie tylko niegodne ale wręcz podłe.

Nie wiem dlaczego... tak jest i już. JEŚLI to była z jego strony ofiara to należy to uszanować. U wroga by Pan uszanował, czyż nie?

Wiem wiem, teraz taka moda, żeby "się na chłodno zastanawiać" czy 14 latek rzucający butelkę z benzyną na tygrysa to idiota czy bohater, czy śp Agata Mróz zrobiła mądrze czy głupio rodząc za cenę życia, czy wytrwanie w wierze za cenę życia to głupota wielka czy mała.

I tylko nikt nie ma wątpliwości, że chłopaki od Leonidasa to gieroje, Schindler był jedynym europejczykiem ratującym Żydów a kapral Okurzały to jedyny bohater polskiego wojska. Każdy tylko nie nasz. Nasz jak coś zrobi to (oczywiście biorąc rzecz jak najbardziej obiektywnie) idiota i kretyn.

Woleć umrzeć niż się zaprzeć? Idiotyzm jeśli zaparcie dotyczy białego, dorosłego, heteroseksualnego Polaka chrześcijanina rzymskokatolickiego. No bo faktycznie, co mu szkodziło? Mógł jeszcze nasiusiać na Pismo byle się wydostać, prawda?

pozdrawiam
TBM
ps
taka inna cytata....

cytat:
Honoru nie wystarczy zadeklarować, podlega on udowodnieniu w sytuacji, która pozwala na weryfikację według norm moralnych danej społeczności.
To z Wikipedii, skoro Ewangelia nie wystarczy. To teraz główne źródło.

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
To do mnie? Nigdzie ani nie

To do mnie? Nigdzie ani nie napisałem, ani nie dawałem do zrozumienia, że pan Stańczak postąpił głupio. Zastanawialem się, czy wybór inny , niz ten, którego ( jak mówią ) dokonał, byłby zrozumiały nie tylko przez ludzi, ale także w oczach Boga. I do którego momentu? Czy rzecz w słowach deklaracji, czy w czynach ...Inaczej mówiac, czy wyjście z religijnym honorem , z tej sytuacji, było tylko jedno? Pan od razu wie, ze jedno, ja się wpierw muszę zastanowić...

Piotr się zaparł, ze strachu właśnie, o swoje życie... A żałował, kiedy już uszedł z zyciem i nic mu nie groziło, ale ponownie stanął przed Panem. Czy nie ze starchu znów żałował? Tym razem, ze strachu, ze Pan się od niego odwróci? I odwrócił się?

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
czytelnictwo rozszerzone

cytuję Sławek:
Piotr się zaparł, ze strachu właśnie, o swoje życie... A żałował, kiedy już uszedł z zyciem i nic mu nie groziło, ale ponownie stanął przed Panem.

Że moich wpisów Pan nie czyta przed ich komentowaniem to mogę zrozumieć, ale Ewangelię wypadałoby jednak przeczytać przed używaniem jej jako argumentu.

cytuję Mt 26,75:
Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który mu powiedział: «Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz». Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał

pozdrawiam
TBM

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
A jednak

Jak rozumiem, niebezpieczeństwo minęło...Czy nie?

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
nie

cytuję Sławek:
Jak rozumiem, niebezpieczeństwo minęło...Czy nie?
nie

pozdrawiam
TBM

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Ale kiedy "wychodził na

Ale kiedy "wychodził na zewnątrz", aby zapłakać nikt już nie próbował go zatrzymać?...I dziwne, że w przypływie skruchy, skoro wciąż był w środku - nie próbował zadosćuczynić zaprzaństwu, głosno wyznając: Tak, jestem uczniem Chrystusa.
Jednak, coś nim pokierowało raczej na zewnątrz..Hmmm. I mówi pan, że to nie strach za tym stał...

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
tak

cytuję Sławek:
I mówi pan, że to nie strach za tym stał...

Tak mówię.

pozdrawiam
TBM

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
Zgadza się , to był instynk samozachowawczy. :)

Bo jak inaczej to można wytłumaczyć?

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Ba! No jak tak, to czemu nie

Ba! No jak tak, to czemu nie miałbym panu wierzyć? Ale dopytam jeszcze tylko: mógł w przypływie nagłej skruchy przyznać się zgromadzeniu, że jest uczniem Jezusa, zanim "wyszedł ze środka"? Czy też gwałtowna skrucha działa tak, że tylko chce się płakać?

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
doodpowiedź

cytuję Sławek:
Ale dopytam jeszcze tylko: mógł w przypływie nagłej skruchy przyznać się zgromadzeniu, że jest uczniem Jezusa, zanim "wyszedł ze środka"?

Proszę dopytywać, chętnie doodpowiem, zwłaszcza, że to zupełnie inne pytanie.

Mógł wykazać się większą odwagą i przyznać głośno. Nie przyznał.

To jest fragment o odczuwaniu żalu zmywającego nawet tak wielką winę a nie o walce w szrankach.

Na pewno to wiadomo tylko jedno: żal nie może być wliczony i skalkulowany. Po tym zapłakaniu już się nie zaparł. Choć pewnie według Pańskiej koncepcji to dopiero wtedy został idiotą, że wytrwał i nawet dał się ukrzyżować.

pozdrawiam
TBM

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Nie, ja tylko w tej sprawie,

Nie, ja tylko w tej sprawie, czy oprócz tego, co wiadomo na pewno, iż zaparł się ze strachu o swoje zycie, możliwe jest to - czego nie wiadomo - iz załował także ze strachu, tym razem, ze zostanie po tym, co zrobił, odrzucony przez Pana. Psychologicznie wydaje mi się to możliwe, znacznie nawet bardziej, niz dzis, bo wówczas Pan był naprawde na wyciągniecie ręki...

I jak pan pamieta, ten wywód był po to tylko, by wykazac, ze mimo tego jak bylo, a moglo przeciez być i tak , jak piszę - Piotr nie został odrzucony, a nawet przeciwnie. A stąd - krótka droga do konkluzji, że także Stańczak, gdyby się zaparł ze starchu o swoje zycie - mógłby liiczyc na Boże miłosierdzie. Czyli z wiary nie muszą wynikac nakazy definitywnie jedyne, co do rozporządzenia swym życiem, w róznych okolicznosciach.

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
> TBM

Że tu chodziło o duszę a nie o "rozegranie tego"?

Jeśli było tak jak napisała p. Margot to to co Pan pisze jest dla śp. Piotra Stańczaka niesłychaną obelgą i opluwaniem jego pamięci. To niegodne.

Pani Margot nie mieści się takie zachowanie w głowie, ale Panu? Aż tak skarleliśmy duchowo?

Już rozumiem... Chodzi o to, żeby z wariatów, którzy "proponują" ludziom zmianę religii pod lufą pistoletu zrobić muzułmanów, a z odmawiających i strzegących swego honoru - chrześcijan. W ten sposób chrześcijanie to ci lepsi. Piękne zagranie.
Ja proponuję inny podział. Religijni - nie wadzący nikomu i pokojowi, oraz nawiedzeni - wariaci, którzy lubią się nurzać w krwi i popiołach po puszczeniu z dymem świata.

To jest: Krzysztof M
User offline. Last seen 4 godz. 21 min ago. Offline
Od: 2006-03-27
.

cytat:
Ja proponuję inny podział. Religijni - nie wadzący nikomu i pokojowi, oraz nawiedzeni - wariaci, którzy lubią się nurzać w krwi i popiołach po puszczeniu z dymem świata.
Jak już pani miłuje pokój, to proszę nie przeszkadzać innym szykować się do wojny. Inaczej z pani pokoju nawet frędzelki nie zostaną.

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
bilans zerowy

cytuję Margot:
Już rozumiem... Chodzi o to, żeby z wariatów, którzy "proponują" ludziom zmianę religii pod lufą pistoletu zrobić muzułmanów, a z odmawiających i strzegących swego honoru - chrześcijan.

Dobrze, że pani rozumie, bo ja przestałem. Przecież tak właśnie jest. Muzułmanie proponują pod lufami a chrześcijanin-katolik strzegł wiary i honoru.

Przykro mi, że te fakty nie pasują Pani do schematu - ale co mamy zrobić? Udawać, że ci Talibowie to katole od Rydzyka a śp. P. Stańczak asasynem, żeby się Pani zgadzało czy jak?

pozdrawiam skonsternowany
TBM

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
Pan stawia nacisk na to, że

Pan stawia nacisk na to, że terrorysta był muzułmaninem, zamiast na to, że był psycholem. To zniekształca obraz sytuacji wprowadzając do całej sprawy jakąś wielką islamską krucjatę. O ile pamiętam krucjaty to nie jest wyłącznie domena muzułmanów. To stąd ta pańska niechęć do nazywania takich ludzi psycholami? Prawda w oczy kole i lepiej udawać, że roznosi się o wiarę i honor?

To jest: Qrczak
User offline. Last seen 7 godz. 12 min ago. Offline
Od: 2006-10-29
Ponieważ ten psychol uzależnił pozostawienie ofiary przy życiu

od przejścia na islam, to fakt, że jest muzułmaninem, jest ważny.

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
Niech będzie więc

Niech będzie więc muzułmanin-psychol. Może być?

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
????

cytuję Margot:
Prawda w oczy kole i lepiej udawać, że roznosi się o wiarę i honor?
Kompletnie osłupiałem.

Przecież o to właśnie "się roznosi" (BTW to jakiś regionalizm?).

Nie wiem, czy ci konkretni muzułmanie byli psycholami. Może tak, może nie. Wiem natomiast, że wyznają wiarę, która mówi (w surze 47)

Kiedy wiec spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich peta. A potem albo ich ułaskawicie, albo zadajcie okupu, az wojna złoży swoje ciężary.

A w innym miejscu (sura 4.)

A jeśli się odwrócą [od wiary], to chwytajcie i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie!

.

Czy ludzie, którzy realizują to co mówi ich religia są psycholami? Może tak, może nie. Chce Pani narzucić pogląd, że kto realizuje nakazy wiary jest automatycznie szaleńcem - a to po prostu nieprawda. Do tego w tzw. wnioskowaniu nieuprawnionym rozciąga pani wniosek na wszystkie możliwe religie.

Islam ma zapisane "uderzanie mieczem" czy branie łupów (jest oddzielna sura na ten temat) a chrześcijaństwo nie ma.

JA żadnej islamskiej krucjaty nie wprowadzam. To MUZUŁMIANIE mają krucjatę wpisaną na kartach swojej świętej księgi.

Tak - to jest szalone, ale tylko z punktu widzenia "giaurów". Dla muzułmanina to nakaz religijny.

Jak Pani chce z tym zrównać nakazy spisane w Ewangelii? Zgodzę się z Panią, że katolik żądający nawrócenia pod groźbą śmierci grzeszy. Bo nasza wiara jest inna.

Rozumiem, że chce pani wrzucić wszystkie religie i wszystkich wierzących do jednego wora - bo wtedy będzie Pani łatwiej ustawić się obok (a raczej ponad). Niestety tak nie jest. Religie są różne - a tylko jedna prawdziwa i prowadzi do życia wiecznego.

pozdrawiam
TBM

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
Taki z Pana znawca? Z tego co

Taki z Pana znawca?

Z tego co tutaj wyczytałam, to nakaz zabijania niewiernych dotyczył arabów wyznających politeizm. W Biblii też były podobne rzeczy. Koran od Biblii różnił się jedynie tym, że nie wstawiono nazw plemion, w rezultacie cytat zrobił się ponadczasowy.

Niestety tak nie jest. Religie są różne - a tylko jedna prawdziwa i prowadzi do życia wiecznego.

Jakie to szczęście, że to akurat pańska! Można powiedzieć, że był Pan w czepku urodzony.

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
fakt

cytuję Margot:
to nakaz zabijania niewiernych dotyczył arabów wyznających politeizm.
Gdyby nawet to jaki wniosek z tego rozróżnienia? Zabijanie Arabów to nie psycholizm a katolików psycholizm? Serio nakaz zabijania politeistów uznaje Pani za jakościowo inny niż zabijania monoteistów? Akurat PANI? W próbach równania islamu z katolicyzmem chyba się Pani zapędziła za daleko.

cytuję Margot:
Jakie to szczęście, że to akurat pańska! Można powiedzieć, że był Pan w czepku urodzony.

Fakt. Cieszę się.

pozdrawiam
TBM

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
Wniosek z tego taki, że to,

Wniosek z tego taki, że to, co kiedyś nie było psycholizmem, teraz jest. Bez rozróżnienia na religię.

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
ale uparta :D

cytuję Margot:
Bez rozróżnienia na religię.

Właśnie z rozróżnieniem - bo niektóre religie zakazują zabijania zawsze a inne je nakazują w określonych sytuacjach.

pozdrawiam
TBM

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
To tylko zła interpretacja,

To tylko zła interpretacja, co do której wszyscy się zgodzą (kiedy muzułmanie trochę się przystosują i nie będą się czuli tak strasznie obrażeni Zachodem). i będą z ubolewaniem wspominać te czasy. Tak jak wszyscy się już zgadzają, że czarownice jednak mogą żyć.

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
poprawność

cytuję Margot:
To tylko zła interpretacja, co do której wszyscy się zgodzą (kiedy muzułmanie trochę się przystosują i nie będą się czuli tak strasznie obrażeni Zachodem).

A jak można dobrze zinterpretować słowa:
Kiedy wiec spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich peta

?

Co do czarownic - to różnica jest zasadnicza... w Ewangelii nie ma ani jednego słowa o ich zabijaniu. Można więc ich nie zabijać i być w zgodzie z wyznawanym Słowem Boga. W Koranie taki nakaz jest.

pozdrawiam
TBM

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
W linku było wyjaśnienie,

W linku było wyjaśnienie, stwierdzające, że jeśli chodzi o zabijanie niewiernych to prorok chciał zjednoczenia i wprowadzenia monoteizmu. Już to przerabialiśmy zdaje się...

A jak można interpretować cytat "nie pozwolisz żyć czarownicy" jak nie nakaz zabijania?

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
???

cytuję Margot:
W linku było wyjaśnienie, stwierdzające, że jeśli chodzi o zabijanie niewiernych to prorok chciał zjednoczenia i wprowadzenia monoteizmu. Już to przerabialiśmy zdaje się...
To niewykluczone, że właśnie tego chciał Mahomet - ale napisał tak jak jest. Nie zmieni tego żaden link i mąż uczony - a i usunąć nie można, bo to pismo dla muzułmanów święte... Można tylko jakoś inaczej interpretować... ale nie mam pojęcia jak.

Pani zdaje się ponownie usiłuje powiedzieć, że nakaz zabijania poligamistów niezjednoczonych jest słabszy jakościowo, bo dotyczy poligamicznych Arabów. Gdzież Pani legendarna tolerancja?

Oj gdyby taki zapis był w Ewangelii... to by dopiero miała Pani używanie...

cytuję Margot:
A jak można interpretować cytat "nie pozwolisz żyć czarownicy" jak nie nakaz zabijania?
Pewnie nie da się inaczej interpretować. A skąd ten cytat? Bo z pewnością nie z Ewangelii...

pozdrawiam ciekawy
TBM

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
Tak samo jak można

Tak samo jak można przeinterpretować teksty w Biblii o wrogach Boga, jakichś plemionach, których trzeba zwalczać zabijając. No bo skoro tamtych można było to czemu nie innych.

Pani zdaje się ponownie usiłuje powiedzieć, że nakaz zabijania poligamistów niezjednoczonych jest słabszy jakościowo, bo dotyczy poligamicznych Arabów. Gdzież Pani legendarna tolerancja?

Oj gdyby taki zapis był w Ewangelii... to by dopiero miała Pani używanie...

Przykro mi, ale nie rozumiem.

Pewnie nie da się inaczej interpretować. A skąd ten cytat? Bo z pewnością nie z Ewangelii...

Ewangelie i Ewangelie... Reszta pisma świętego to pryszcz? Wj 22,17.

Jak ktoś będzie miał ochotę wprowadzić w czyn te słowa, to powie mu Pan, żeby nie ma sprawy i nie jest ważne, że ten fragment dotyczy starożytnych czasów. Przecież tak Pan argumentuje to, co jest w Koranie...

User offline. Last seen 6 dni 26 min ago. Offline
Od: 2005-05-04
Nie musi Pani wierzyć...

...wystarczy zapoznać się ze świadectwami historii, że takie "oferty" bywały jednak odrzucane.
Jedna taka postać jest czczona w kościółku w Hammamet (w Tunezji). Był to człowiek, który na zdobytym przez arabskich piratów statku przyjął islam dla ocalenia życia. Później powrócił do chrześcijaństwa i od tego już nie odstąpił.

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Chciał pan zatem powiedziec,

Chciał pan zatem powiedziec, że takie "oferty" ( nie do odrzucenia) były też przyjmowane. I obywało sie bez żadnej moralnej szkody.

To jest: Qrczak
User offline. Last seen 7 godz. 12 min ago. Offline
Od: 2006-10-29
O ile wiem

islam nie przewiduje odstąpienia od niego. Odstępcy są karani śmiercią.

Personalizm to zło, to socjalistyczna ideologia oparta na kłamstwie

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Nie rozumiem. Ktoś w Polsce

Nie rozumiem. Ktoś w Polsce skazałby tego człowieka na śmierć za to odstąpił od islamu? To musiałem coś przespać...

User offline. Last seen 6 dni 26 min ago. Offline
Od: 2005-05-04
W Polsce oczywiście nie...

...ale w krajach islamskich byłoby to możliwe i to nawet gdyby się tam znalazł przypadkiem. Był jakiś czas temu taki głośny przypadek pewnego Afgańczyka, który przeszedł na chrześcijaństwo na emigracji i przyjechał do Afganistanu, po wycofaniu się stamtąd talibów. Został uwięziony i skazany na śmierć. Tylko międzynarodowe interwencje uratowały mu życie.

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Powiedzmy sobie, że w

Powiedzmy sobie, że w przypadku do którego bezpośrednio się odnosi wątek pani Margot, ten problem, o którym pan pisze, możnaby ( i może nawet należałoby) rozpatrzyć w drugiej dopiero kolejności. Zgoda?

Od: 2006-05-21
cytat:Był jednak uparty i

cytat:
Był jednak uparty i odrzucił nasz gest dobrej woli. Piotr powiedział, że najpierw powinniśmy go uwolnić. Pojedzie z powrotem do ojczyzny, porozmawia z rodziną, poczyta o islamie i dopiero potem podejmie decyzję, czy zmienić religię"

To nie był żaden gest nawet. Nie powiedział "nie". Grał na zwłokę czekając na odbicie. Normalne...

Poza tym. Czy by go wypuścili? Nie ma o tym mowy...
Nie widzę w tym nic dziwnego, oprócz tego, że nie panikował...

"Jestesmy z rządu przyszliśmy ci pomóc."

User offline. Last seen 11 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2006-06-13
Prawdziwym bezsensem jest

Prawdziwym bezsensem jest stawianie jakiegokolwiek człowieka przed takim wyborem. Mam nadzieję, że odpowiedzialni zostaną pojmani i przykładnie ukarani.

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
No właśnie. O to chodzi.

No właśnie. O to chodzi. Przytakiwać wariatom.

Nie sprowadzać ich do swojego poziomu mówiąc: zastanowię się nad waszą propozycją, muszę poczytać o islamie... Ich nie obchodzi czy człowiek zaangażował się w muzułmanizm, skoro postawili takie ultimatum.

User offline. Last seen 11 tyg. 4 dni ago. Offline
Od: 2006-06-13
Zostaje nam tylko wróżenie z fusów

cytat:
Ich nie obchodzi czy człowiek zaangażował się...

I dlatego ofiara miała wszelkie powody przypuszczać, że mimo apostazji dobroduszni talibowie nie dotrzymają słowa. Nie zdziwię się, jeśli się okaże, że skazaniec (ten czy inny) zdążył przed egzekucją przyjąć islam lub choćby wyrazić na to chęć.

To jest: Ireneusz
User is online Online
Od: 2005-05-03
Droga pani Margot

Nawet z całą pewnością nie zauważa pani, że goni w piętkę?
Pierwszy cytat zaprzecza pani drugim, wyciąga wniosek wywodzący się z braku zrozumienia jakiejkolwiek moralności.
Więzień nie bał się śmierci? Bał się. Każdego to przeraża. Nie okazywał jednak zdenerwowania ni strachu. Czy pani przypuszcza, że wierzył w uwolnienie i to dawało mu siłę? Czy może raczej żył w zgodzie z sobą, akceptując siebie, akceptując świat, w którym żyć mu przyszło?
Pani bunt nie dopuszcza myśli, że są ludzie akceptujący siebie.
To mój pierwszy wniosek.
Drugi zaś... Czy pani uważa, że człowiek akceptujący siebie byłby w stanie kupczyć swoim życiem? W imię pustych decyzji? Czy człowiek uczciwy jest w stanie skłamać, aby jedynie uratować życie? Nie. On powiedział najszczerszą prawdę - jeśli chcieliby ci pseudoislamiści naprawdę jego własnej decyzji - to decyzję on jest w stanie podjąć jedynie jako człowiek wolny.
Jakąż trzeba mieć mentalność niewolnika, aby nie pojąć tej prostej prawdy? Czy mentalność "Europejczyka" jest mentalnością niewolnika? Obawiam się, że jest mentalnością pani Margot. Potwierdza to zaprezentowana przez panią interpretacja. Na pocieszenie - nie tylko przez panią tu zaprezentowana.

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
Nie sądzę aby rzeczywiście tam był wybór. Pan natomiast

moim zdaniem, wchodzi zbyt wysoko w swoich rozważaniach.
Po pierwsze, należy ratować życie. Polak miał doczynienie z prymitywnymi
niewykształconymi chłopami pakistańskimi, których jednym wykształceniem są
frazy Koranu. Stawianie filozofii europejskiej i wiary chrześcijańskiej przeciwko
tym ludziom jest rzucaniem pereł przed wieprze. Jego śmierć nie zrobiła na nich
żadnego wrażenia, więc nie była potrzebna. To zbyt duża cena za pusty gest.
Nigdy sie nie zgodzę, że chrześcijanin powinien oddać życie tak mało efektywnie.

To jest: Ireneusz
User is online Online
Od: 2005-05-03
Niepotrzebnie pani się unosi

Moja wypowiedź absolutnie nie tyczyła tego tematu oraz wymiaru Koran-Biblia.
Lecz jeśli pani akurat wyskoczyła z taką interpetacją - jako chrześcijanin nie widzę różnicy pomiędzy dzikusem z dżungli, pakistańczykiem, a wykształconym Kanadyjczykiem. Wyszło tak jakoś bowiem, że pani gardzi bliźnimi. Wiem, że niechcący tak to można pojąć :)
Chrześcijanin nie oddaje życia mało efektywnie czy efektywnie - to by było samobójstwo i zaprzeczenie chrześcijaństwa. Ja ująłem tamto zdarzenie w odniesieniu - sam chrześcijanin wobec siebie samego. Pani zaś postanowiła relatywizować. Też pewnie niechcący.
Dodam zupełnie na marginesie - nie czytam wszystkich wypowiedzi na tych forach, bo ani nic w nich nie widzę, ani nie jestem w stanie śledzić, kto co pisze i do kogo. W Microsoftowym IE połowa wypowiedzi jest poza prawym marginesem urwana w połowie wyrazów. Proszę mi więc wybaczyć - jeśli nie odpowiem lub jeśli nawiązuje pani do innych wypowiedzi gdzieś powyżej lub poniżej.
Forma obecnego forum jest poroniona i nieużyteczna (pozdrowienia dla Adminów :)) )

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Dla wierzących prawdziwie

dylemat wygląda nieco inaczej niż dla pani.
Wiara jest drogą, która może doprowadzić do zbawienia i do wiecznego szczęścia po śmierci.
A śmierć, cóż, i tak za chwilę czy za kilkadziesiąt lat nastąpi.
W tym świetle odmowa zaparcia się wiary jest racjonalną decyzją, którą pani również byłaby w stanie zrozumieć, gdyby zechciała dokonać odrobiny wysiłku i przyjąć odpowiednie wyjściowe założenia.
Wybór taki jest racjonalny, ale mimo to trudny, bo trzeba pokonać strach przed śmiercią, który jest bardzo silny i łamie wielu.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
W tym jest problem, że muzułmanie wierzą w Jezusa

jako proroka. Więc nie ma potrzeby wyrzekania się wiary. Przecież Ojciec Święty
rozmawia z nimi jako tymi, którzy są dziećmi Abrahama i wierzą w Boga.
To nie jest tak, że trzeba się czegoś zapierać. Chodzi tylko o to aby uznać , że
Allach to Bóg ( co jest prawdą), a Mahomet jest jego prorokiem. Tam nie ma nawet
nic takiego jak chrzest.

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Dla pani może

islam i katolicyzm to prawie to samo, a zmienić religię to nic takiego.
Ale nie dla człowieka prawdziwie wierzącego.
Poza tym jest jeszcze jedna sprawa.
Życie ludzkie jest krótkie jak mgnienie oka w porównaniu z wiecznością, ale to nie znaczy że nie jest ważne. Jest bardzo ważne.
To próba.
Propozycja zmiany religii pod lufą karabinu jest szatańską propozycją. I byłaby nią, nawet gdyby rzeczywiście obie religie prowadziły do Boga. To pytanie, czy wiara jest dla ciebie naprawdę ważna, czy jest tylko kostiumem, który zrzucisz, kiedy zmieni się moda.
Chciałbym mieć tyle siły co tamten człowiek w dniu próby.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
Pewnie nie byłabym twarda, jak słusznie Pan zauważył.

Natomiast wnoszę, że Pan jest gotowy do ponosienia najwyższej ofiary w imię
wiary. Podziwiam.

cytat:
Życie ludzkie jest krótkie jak mgnienie oka w porównaniu z wiecznością,

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Nie

Mnie nie postawiono przed takim testem, więc się nie przechwalam, bo nie mam czym.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
Uważałam, ze pan prezentuje swoje poglądy na ten temat,

to znaczy deklaruje Pan , że w razie potrzeby postąpi tak a nie inaczej. Przecież
nie może Pan deklarować ofiarności niczyjej poza sobą!

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Napisałem

"Dla pani może
islam i katolicyzm to prawie to samo, a zmienić religię to nic takiego.
Ale nie dla człowieka prawdziwie wierzącego.
Poza tym jest jeszcze jedna sprawa.
Życie ludzkie jest krótkie jak mgnienie oka w porównaniu z wiecznością, ale to nie znaczy że nie jest ważne. Jest bardzo ważne.
To próba.
Propozycja zmiany religii pod lufą karabinu jest szatańską propozycją. I byłaby nią, nawet gdyby rzeczywiście obie religie prowadziły do Boga. To pytanie, czy wiara jest dla ciebie naprawdę ważna, czy jest tylko kostiumem, który zrzucisz, kiedy zmieni się moda.
Chciałbym mieć tyle siły co tamten człowiek w dniu próby."

i tyle wystarczy. Wątek poboczny który pani zapoczątkowała prowadzi donikąd.
Jeśli mam zostać wypróbowany, to zostanę wypróbowany. W taki czy inny sposób.
Z wynikiem pozytywnym albo negatywnym. Wpływu na prawdziwość powyższych słów nie ma to żadnego.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
Nie rozumiem. To nie jest Pan tym człowiekiem prawdziwie

wierzącym? Jeżeli nie, to skąd u Pana to przekonanie jak myśli człowiek prawdziwie
wierzący?

cytat:
Dla pani może
islam i katolicyzm to prawie to samo, a zmienić religię to nic takiego.
Ale nie dla człowieka prawdziwie wierzącego.

Ja nie zapoczątkowałam, żadnego pobocznego tematu. Pan osądził mnie, pewnie słusznie, więc ja wyraziłam swoją opinię o Panu. Mnie jest żal człowieka tu i teraz.
Pan zaś jak rozumiem,
cytat:
Życie ludzkie jest krótkie jak mgnienie oka w porównaniu z wiecznością, ale to nie znaczy że nie jest ważne.

Ale tu nie chodzi o moje życie... więc ja tylko mogę wyrazić żal, ale nie wydaję sądów.

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Nie może pani zrozumieć

że nie mogę się zadeklarować jako człowiek prawdziwie wierzący, bo nie mam do tego PRAWA?
Bo nie dokonałem niczego, co byłoby prawdziwym testem wiary?
A pomimo to mogę swobodnie mówić, czym wiara jest, bo to jest takie proste.
Wierzyć, to znaczy dochować wiary. Mimo przeciwności.
Wiarołomca nie różni się od wiernego zrozumieniem na czym wiara polega. Różni się jedynie tym, że wiary NIE DOTRZYMAŁ.
Jeśli mam wątpliwości co do właściwego rozumienia, na czym polega wierność w praktyce, pomaga mi historia Kościoła. Zdarzało się w przeszłości wielokrotnie, że stawiano ludzi przed wyborem - wiara lub śmierć. Czcimy tych, którzy wybrali wiarę, jako świętych i męczenników. To jest właściwy kierunek.
I taki sobie z pozoru zwykły facet, żaden święty, w świecie nie uznającym męczeńskiej ofiary, potrafił mimo śmiertelnych gróźb oprzeć się pokusie. Mogę się bawić myślą - że w takim razie może i ja potrafię.

Ale wypinać pierś po ordery, przechwalać się, że ja bym tak zrobił, deklarować, że ja na pewno...
Nie mam prawa.
Wiem, co jest w tym wypadku słuszne, ale to mało.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
To jakie konkretnie są Pańskie przekonania?

Nie zgadza się Pan ze mną, to wiem. Wiec jak powinien czlowiek postąpić
w takim przypadku w jakim znalazł się p. Stańczak według Pana?

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Odmówić

Odmówić przejścia na islam.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
Rozumiem, że Pan by tak postąpił, czyli oddałby Pan

życie za wiarę, więc ja Pana za to podziwiam.

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
To nie tak

Wiem co jest w tym wypadku słuszne, ale podziw jest przedwczesny.
Przecież mogę okazać się słabeuszem, który zdradzi własne, słuszne przekonania - ze strachu, z bólu, dla korzyści czy z jakieś marnej przyczyny.
Udziela mi pani zbyt dużego kredytu zaufania.
Są ludzie, którzy dużo mówią o byciu dobrym i są tacy, którzy są dobrzy. To nie zawsze ci sami.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Fajnie, fajnie, tylko, czy

Fajnie, fajnie, tylko, czy Bóg tego od nas żąda...
Czy takiego bohaterstwa oczekuje? Nie widzę wyraźnych przesłanek, innych, niż te, które nazwać by mozna religijną egzaltacją. Co do meritum, droga do zbawienia prowadzi przez nasze uczynki i jako że jestesmy słabi, złe uczynki ulegaja wymazaniu, po okazaniu autentycznej skruchy. Sa to złe uczynki, wobec innych ludzi, a nie wobec Boga...Bo niby czym byśmy mogli skrzywdzić Najwyższego? "Nie będziesz miał innych Bogów, przede mną?".., Ale geneza tego zapisu oznacza, ze z chrześcijaństwa na judaizm można się przerzucić w kazdej chwili, bez żadnej obrazy Boga...czy z Islamem, wierzącym w tego samego Boga, który przysłał Jezusa Chrystusa, nie bedzie wiec tak samo?
Ludzie prawdziwie wierzący powinni chyba brać takie rzeczy pod uwagę?

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Każdy sobie musi sam odpowiedzieć

czego żąda od niego Bóg.
Bóg którego pan wyznaje, to jakiś bóg wygodnictwa, o ile zdążyłem się zorientować.
Żeby się tylko nie okazało przy bramie niebieskiej, że to jednak nie ten.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Ja i chyba nie ja sam,

Ja i chyba nie ja sam, nazywam go Bogiem miłosierdzia, ale być może, ze w panskich okolicach znany jest, jako Bóg wygodnictwa. Ach te regionalizmy...

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
łącznik

cytuję Sławek:
Ja i chyba nie ja sam, nazywam go Bogiem miłosierdzia, ale być może, ze w panskich okolicach znany jest, jako Bóg wygodnictwa. Ach te regionalizmy...
Myślę, że jedno drugiemu nie zaprzeczy jeśli zauważymy, że Pan uważa, iż miłosierdzie się Panu należy.

Jak psu zupa.

pozdrawiam
TBM

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
E, nie - wcale nie mowię, ze

E, nie - wcale nie mowię, ze mi się należy, ale chciałbym na nie liczyć. I nie jest to żadna kalkulacja dotyczaca moich szans, tylko zawierzenie właśnie...Bóg oceni, czy robiłem wszystko, co mogłem, najlepiej, jak mogłem i w ogóle. Ja tylko mam nadzieję, że poznam jakieś okoliczności łagodzące, których to On się doszuka, a nie ja sam...bo tak rozumiem czyjeś miłosierdzie.

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Podsumowując

Podsumowując moje dotychczasowe wypowiedzi.
Wybór p. Stańczaka nie był bezsensowny ani nielogiczny.
Stwierdzenie tego jednak wczucia się w sposób myślenia i przyjęcie jako punktu wyjściowego zasad, które mogą się niektórym ludziom wydawać obce i niepojęte.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
Nie rozumiem tego zdania.

cytat:
Stwierdzenie tego jednak wczucia się w sposób myślenia i przyjęcie jako punktu wyjściowego zasad, które mogą się niektórym ludziom wydawać obce i niepojęte.

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Wyjaśniam

Żeby stwierdzić, że odmowa zmiany wiary ma sens, należy:
1) wczuć się w sposób myślenia człowieka, dla którego wiara jest sprawą poważną
2) poczynić założenie, że prawdy wiary są istotnie prawdami
wtedy można zrozumieć motywację człowieka wierzącego.
Stwierdziłem również, że dla niektórych osób, czyli pani i pana Sławka, ćwiczenie to póki co okazało się zbyt trudne.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
Tak, jest trudne, mówię to za siebie. Wyrazilam już Panu

podziw dwukrotnie, dla człowieka, którego jest to łatwe.

cytat:
Stwierdziłem również, że dla niektórych osób, czyli pani i pana Sławka, ćwiczenie to póki co okazało się zbyt trudne.

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
I tez ja tego w żadnym

I tez ja tego w żadnym miejscu nie utrzymuję, ze ten wybór był bezsensowny i nielogiczny...Pytam, czy dla człowieka wierzącego -był to wybór w takiej sytuacji honorowo jedyny?

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Na pewno nie był to wybór jedyny

Samo pojęcie wyboru zakłada więcej opcji niż jedna.
św.Piotr popełnił błąd, który odkupił swoim życiem.
Ale pamięta pan, od czego się zaczął cały wątek?
Od zadziwienia pani Margot bezsensem takiego postępowania.
Dobitnie wyraziłem swoją opinię, że nie jest to postępowanie bezsensowne i dlaczego.
Mogę sobie dalej popływać po meandrach i dotrzeć na końcu do fajnej dysputy, bo ja wiem, o sierściach domowych zwierzątek. Tylko po co mi to?

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 14 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2005-10-20
Przeciez ja pana szanuję,

Przeciez ja pana szanuję, więc nie pytam się głupio, czy nie było jakiegos innego wyjscia w ogóle, tylko czy w zgodzie z tym w co wierzymy, było jakieś inne wyjście, które w tej omawianej sytuacji pozwoliłoby Stańczakowi - ocalic zycie, a jednoczesnie być w porzadku wobec Boga. Nie pytam, czy w porządku wobec siebie, bo w zwiazku z odpowiedzia na to pytanie - Stańczyk zdecydował, jak zdecydował...Pytam obiektywnie.

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Ale na to nie ma mądrej odpowiedzi

Mogę np. powiedzieć:
- mógł słowami przekonać swoich porywaczy, aby go puścili wolno
- mógł dokonać brawurowej ucieczki

ale to takie bajanie człowieka, który nie zna realiów danej sytuacji, a mówi.
Nie mam pojęcia, jaki tam był rzeczywiście wachlarz opcji, ponieważ tam nie byłem. Nawet teza, że rzeczywiście darowano by mu życie, gdyby przeszedł na islam, jest dyskusyjna, bo skąd ja mogę wiedzieć, co rzeczywiście porywacze zamierzali.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

TBM
User offline. Last seen 8 godz. 19 min ago. Offline
Od: 2005-05-25
subtelność różnic

cytuję Anna Kanady:
W tym jest problem, że muzułmanie wierzą w Jezusa jako proroka. Więc nie ma potrzeby wyrzekania się wiary.

No co też Pani wypisuje... Cała wiara chrześcijańska opiera się na założeniu, że Jezus jest Synem Bożym, jedną z trzech Boskich Osób. Nie można uznać Go za proroka i nie wyrzec się wiary.

pozdrawiam
TBM

User offline. Last seen 3 tyg. 9 godz. ago. Offline
Od: 2006-08-10
Panie TBM. Dyskusja nie jest na temat wiary.

Chodzi o wybór; obrona własnego życia, czy obrona Chrystusa. Otóż ja
wybieram życie, czyli furtkę, która na taką obrone pozwoli. jestem tez
pod wrażeniem i pełana podziwu dla tych, którzy deklarują , że wybiorą
śmierć.

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
> Equatore

dylemat wygląda nieco inaczej niż dla pani.
Wiara jest drogą, która może doprowadzić do zbawienia i do wiecznego szczęścia po śmierci.
A śmierć, cóż, i tak za chwilę czy za kilkadziesiąt lat nastąpi.
W tym świetle odmowa zaparcia się wiary jest racjonalną decyzją, którą pani również byłaby w stanie zrozumieć, gdyby zechciała dokonać odrobiny wysiłku i przyjąć odpowiednie wyjściowe założenia.
Wybór taki jest racjonalny, ale mimo to trudny, bo trzeba pokonać strach przed śmiercią, który jest bardzo silny i łamie wielu.

Wierzący katolicy wierzą, ze islam jest nieprawdą, że jest niczym. Równie dobrze terrorysta mógłby zażądać wyznania wiary do wielkiego hipopotama, albo różowego słonia. Zaperzanie się, iż przytaknięcie wariatowi byłoby okropnym bluźnierstwem jest jednocześnie zrównaniem Boga do poziomu różowego słonia. A Bóg nie wychodzi na tym dobrze. Przynajmniej ja tak to widzę.

To jest: Krzysztof M
User offline. Last seen 4 godz. 21 min ago. Offline
Od: 2006-03-27
.

Czy dostrzega pani w tej historii jakieś dobro?

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
Pierwsze przykazanie brzmi:

"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną"
Może pani nie rozumieć jaki jest cel tego przykazania, ale skoro przykazanie to wchodzi w skład fundamentów wiary katolickiej, to chyba pani powinna rozumieć, że złamanie tego przykazania jest dla katolika wielkim grzechem.

Sensowność tego przykazania może pani omówić z Panem Bogiem, ale nie ze mną. To nie mój szczebel. Ja mogę go tylko posłusznie przestrzegać.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
"Nie będziesz miał bogów

"Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną"

Gdzie? Na ustach czy w sercu?

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
To fałszywy dylemat

I na ustach i w sercu.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Margot
User offline. Last seen 3 tyg. 2 dni ago. Offline
Od: 2006-11-28
Oba "narządy wiary" są tak

Oba "narządy wiary" są tak samo ważne?

User offline. Last seen 15 godz. 52 min ago. Offline
Od: 2005-05-03
To wątek poboczny

dla mnie nie jest on w tym momencie interesujący.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

User offline. Last seen 34 tyg. 5 dni ago. Offline
Od: 2008-10-15
Jesli to prawda

to dla mnie swiety.On juz cieszy sie nagroda.

niezalezny2006

User is online Online
Od: 2006-03-12
"... pusty i bezsensowny gest..."

Tak jest i byłoby, gdyby założyć, że Piotr Stańczak był niewierzącym (religijnie).
Wtedy rzeczywiście okoliczności wobec nas, dokonujących "gestu" nadawałyby, "wyceniałyby" sens i jego wartość.
Skądinąd nie wiemy czy nasz Rodak był wierzącym. Stałby się w ten sposób pierwszym Świętym demoliberalnym. Jeśli wierzyć relacji z piątych ust.

cytat:
porozmawia z rodziną, poczyta o islamie i dopiero potem podejmie decyzję, czy zmienić religię"

Pojawia się tam oczywiście religia lecz najpierw jest to pragnienie swobodnego, wolnego zastanowienia się nad prawdą.
Jestem wierzącym, i owszem, mam również "okoliczność" będącą na zewnątrz mnie, która nadaje sens - jest nią Jezus, który jest, powinien być moim "Modelem". Jestem powołany do świadczenia.

Eeee ..."tylko kierunek działania ma znaczenie"

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.