Jak zorganizować konkurs, którego i tak nikt nie wygra?

demonstracja na sesji

Że konkursy w Polsce to fikcja, wiedzą wszyscy. Kolejnym dowodem na to są próby znalezienia dyrektora I Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie.

Lokalna prasa zadaje teraz pytanie: „Czy kandydaci (na dyrektora I LO) nie spełniają konkursowych wymogów, czy po prostu nie podobają się władzy?”

Pierwsze liceum w Tarnowie to najstarsza szkoła w tym mieście, powstała w XVI wieku. Mimo, że w ciągu ostatniego roku władze tego grodu zorganizowały aż trzy konkursy, stanowisko dyrektora nie zostało obsadzone w ich wyniku. Dyrektor został powołany bez konkursu. Jeszcze raz okazało się, że tak zwane „konkursy” w Polsce to czysta fikcja.

Prezentowana tutaj kopia „listy kandydatów spełniających wymagania formalne na stanowisko Dyrektora Wydziału Strategii Urzędu Miasta Tarnowa”, zawiera nazwisko tylko…. jednego (!) takiego kandydata. Jedynym, który złożył aplikację na to – naszym zdaniem – najważniejsze (po prezydencie) stanowisko w Urzędzie Miasta, był niejaki Gotfryd z Szerzyn. Dlaczego tak się stało?

Do następnego etapu rekrutacji w „konkursie” na stanowisko Dyrektora Wydziału Geodezji i Nieruchomości Urzędu Miasta Tarnowa oraz Kierownika Biura Sportu, Turystyki i Rekreacji zakwalifikował się także tylko jeden kandydat! Dlaczego? Czy inni potencjalni, być może znacznie lepsi merytorycznie kandydaci, nie zgłaszają się do tego typu konkursów, nie wierząc, że mają jakiekolwiek szanse na objęcie stanowiska w urzędzie, kierowanym przez prezydenta Ryszarda Ścigałę?

Rok temu odrzucono kandydaturę dotychczasowego dyrektora I LO w Tarnowie Marka Kobielskiego – „ze względów formalnych”. Kobielski nie załączył bowiem do dokumentów konkursowych jednego zaświadczenia, które - nawiasem mówiąc - było już wcześniej w posiadaniu Urzędu Miasta i kuratorium! Dzisiaj tak komentuje on decyzję władz miasta: „Czuję się wyrzucony ze szkoły”!

Rok później drugi konkurs wygrał dotychczasowy (od 12 lat!) wicedyrektor I LO, Krzysztof Horbacewicz. Tym razem władze Tarnowa poszły na całość. Nie tylko unieważniły konkurs, ale skierowały do miejscowej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa! Horbacewicz miał zdaniem władz Tarnowa dopuścić się plagiatu koncepcji zarządzania szkołą, gdyż rok wcześniej podobny projekt przedstawił Kobielski. Gdy ten jednak oświadczył, że koncepcja ta jest ich wspólnym dziełem, prokuratura odmówiła oczywiście wszczęcia dochodzenia, a prezydent miasta i jego urzędnicy „zrobili z siebie głupa”, by posłużyć się nomenklaturą „klasyka”.

Kobielski tak skomentował donos władz miasta: „Jestem oburzony, czuję odrazę. Wystarczyło nas przecież poprosić o wyjaśnienia”, zaś drugi niedoszły dyrektor I LO, Horbacewicz stwierdził: „…chyba wsadzam głowę nie tam gdzie trzeba”. W marcu wziął jednak ponownie udział w kolejnym konkursie na stanowisko dyrektora najstarszego w mieście ogólniaka. I tym razem przepadł z kretesem. Ponad 600 zbulwersowanych całą sprawą uczniów I Liceum Ogólnokształcącego wystosowało list do prezydenta Ścigały.

Przypomnijmy, że tarnowską oświatę nadzoruje zastępca Prezydenta Miasta, Dorota Skrzyniarz. Czy po skandalu konkursowym zostanie ona zdymisjonowana przez prezydenta Ścigałę? Niedawno była ona bohaterem innego skandalu. Szefem rady nadzorczej jednej ze spółek miejskich MPEC, został …. jej mąż. Należy w tym miejscu wyjaśnić, że wyboru tego nie dokonał bynajmniej prezes wspomnianej spółki, lecz … prezydent Tarnowa Ryszard Ścigała.

Złośliwi mówią, że konkursy na dyrektora I LO będą odbywać się tak długo, aż któryś z nich wygra odpowiednia (dla władz miasta) osoba. Tarnów promuje się jako „Polski biegun ciepła”. Jeśli decyzje personalne będą podejmowane tak jak dotychczas, można obawiać się, że już wkrótce w Polsce będzie mówiło się o tym mieście „polski biegun nepotyzmu”.

Koszałki-ścigałki – tak mówią o „konkursach” w Tarnowie

Gdy po roku i trzech „konkursach”, w których nie wybrano dyrektora najstarszej w Tarnowie szkoły oraz jednym zawiadomieniu o „popełnieniu przestępstwa” - szefa tego ogólniaka prezydent miasta, Ryszard Ścigała, mianował bez konkursu, w szkole zawrzało.

Najpierw Rada Szkoły i Rada Pedagogiczna wyraziły swoją dezaprobatę dla decyzji prezydenta Tarnowa, nie wydając wymaganej przez stosowną ustawę opinii w tej sprawie.

30 kwietnia, w czasie sesji Rady Miejskiej w Tarnowie doszło do kolejnego protestu. Najpierw na Sali Lustrzanej, gdzie obradowali rajcy, pojawiły się transparenty o treści „Precz z żądłem cenzury”. W ten sposób zaprotestowano przeciw skandalicznemu traktowaniu przez Przewodniczącego Rady, Ryszarda (nomen omen) Żądło mieszkańców Tarnowa, którzy chcą przedstawić swoją opinię radnym. Przez prawie 20 lat nowego samorządu polskiego tarnowianie mogli zabierać głos na początku sesji Rady Miejskiej. Od pewnego czasu przewodniczący rady każe im czekać czasem nawet 10 godzin, by mogli pod koniec sesji powiedzieć kilka słów.

Gdy szef rady zaproponował, by o sprawie liceum dyskutować pod koniec obrad, za plecami prezydenta Tarnowa, Ryszarda Ścigały kolejni demonstranci wznieśli transparenty z hasłem „Chcemy dyrektora I LO z konkursu”.

Gdy w końcu, po 8 godzinach oczekiwania na punkt obrad dotyczący liceum, prezydent miasta przedstawił swoją wersję wydarzeń, której już wcześniej nie zaakceptowało środowisko licealne, twierdząc, że na Sali Lustrzanej, wśród niezadowolonych z jego decyzji nie ma osób bezpośrednio związanych ze szkołą, zrzedła mu wyraźnie mina. Okazało się bowiem, że o głos poprosił Sławomir Woźniak - ojciec jednej z uczennic klasy pierwszej I Liceum Ogólnokształcącego.

Woźniak w merytoryczny sposób skrytykował decyzję prezydenta Tarnowa. „Przyniesiono nam dyrektora liceum w teczce” – powiedział. Mianowanie dyrektora bez konkursu określił jako „eksperymentowanie na naszych dzieciach”. Należy podkreślić, że ojciec uczennicy I LO wykazał niezwykła odwagę, pytając prezydenta miasta, „jaką rolę odegrała w tej nominacji pani poseł Urszula Augustyn” (z Platformy Obywatelskiej).

Za plecami prezydenta Ścigały pojawiły się nowe transparenty o treści „Konkursy w Tarnowie = koszałki-ścigałki”, sugerujące fikcyjny charakter tego sposobu wyłaniania kierowników jednostek miejskich w Tarnowie.

W odpowiedzi na wystąpienie rodzica prezydent Ścigała oraz miejski prawnik o nazwisku Wardawa skierowali pod adresem wicedyrektora I LO Horbacewicza, zwycięzcy wcześniejszego konkursu na dyrektora I LO, który następnie unieważniono, obraźliwe uwagi. Teraz nie można wykluczyć, że niedoszły dyrektor ogólniaka wytoczy urzędnikom miejskim proces.

Rodzice obawiają się teraz, że najlepszy w Tarnowie ogólniak, targany wewnętrznymi konfliktami (nauczyciele nie akceptują nowej dyrektorki narzuconej szkole przez prezydenta miasta) oraz poddany urzędniczej presji z zewnątrz, stanie się przeciętną szkołą. Najbardziej stracą na tym oczywiście uczniowie.


Marek Ciesielczyk
inne publikacje autora...

PS. 1 maja po godzinie 5 nad ranem tarnowska telewizja kablowa, która retransmitowała sesję Rady Miejskiej, zamiast wystąpienia w/w rodzica oraz obraźliwej odpowiedzi prezydenta, wyemitowała po raz kolejny początek sesji. Ciekawe, czy była to jakaś techniczna pomyłka, czy też chęć uniknięcia prezentacji tej obraźliwej dla wicedyrektora ogólniaka wypowiedzi prezydenta miasta?

0
Jeszcze nie głosowano
 
To jest: Mariusz Wiącek

| nie lepiej sprywatyzować szkolnictwo?

Nie będzie wtedy konkursów i "rozstrzygnięć komisji" o których szanowny pan pisze. Dlaczego proste rozwiązania z takim trudem przebijają się do świadomości.

co robić aby nie psuć gospodarki?

To jest: Krzysztof M

.

Jeśli udowodni pan, że prywatyzacja sama z siebie czyni coś lepszym, to może być nawet prywatyzacja Kościoła Katolickiego :-) Bo naokoło jest ocean przykładów na coś wręcz odwrotnego.

Zależy co pan Krzysztofie rozumie pod słowem

prywatyzacja. Kupno państwowej kuźni przez Józka Krupę w drodze licytacji - to właściwy sposób prywatyzacji. Proszę podać jeden przykład złych skutków tego sposobu.

To jest: Krzysztof M

.

cytat:
Proszę podać jeden przykład złych skutków tego sposobu.
Bardzo proszę: kupno w drodze licytacji państwowej kuźni przez byłego cinkciarza Józka Krupę.

Proszę wskazać co w tym złego?

Widzi pan coś niewłaściwego w tym że J.K. zarabiał na wymianie waluty? Przecież osłabiał tym represje władzy komunistycznej, a poza tym odpowiadał na popyt społeczny. Nawet gdyby państwową kuźnię kupił z licytacji homoś, pedofil, demokrata czy wrażliwy społecznie Jarosław Kaczyński - była by ta kuźnia lepiej zarządzana niż gdyby nadal była państwowa.

To jest: Mariusz Wiącek

Uściślę

Oczywiście prywatyzacja to nie wszystko, ma pan rację. Pod tym pojęciem rozumiem likwidację monopolu na nauczanie.
A kto panu każe do kościoła chodzić?

co robić aby nie psuć gospodarki?

To jest: Krzysztof M

.

Likwidacja monopolu na nauczanie dziś oznacza, że edukacja praktycznie w całości przejdzie w ręce tych, którzy wykańczali polską gospodarkę od wielu lat. Ja sobie tego nie życzę. Dopóki w polityce nie ma porządków - nic pozytywnego się nie uda. To niemożliwe.

Pisze pan głupstwa.

Właściciel szkoły w kraju w którym nie ma "obowiązku szkolnego" dopasuje program nauczania i jakość nauczycieli do życzeń rodziców. Teraz szkoły są w rękach tych którzy od 20 lat wykańczają polską gospodarkę. Zresztą gdy się popatrzy na Halową, Senyszyn, Środzinę czy Szyszkowską to się zauważy że to imitacje nie tylko pedagogiczne.

To jest: Krzysztof M

.

cytat:
Właściciel szkoły w kraju w którym nie ma "obowiązku szkolnego" dopasuje program nauczania i jakość nauczycieli do życzeń rodziców.
Miłego bujania w obłokach.

Pan stosuje jakąś dietę która pana spowalnia!

Już teraz przy "obowiązku szkolnym" jest powszechnie stosowane posyłanie dziecka do szkoły która ZDANIEM RODZICA lepiej uczy. "Lepiej uczy" bo zdaniem rodzica jest np. mniej nauczycielek niż nauczyciel, dyrektorem jest mężczyzna. W dodatku nie pijący. Itd. itd. Wygląda na to, że jest pan na tyle starym koniem że pamięta pan personel sklepów mięsnych za Jaruzela i dostrzega różnice pomiędzy tamtym personelem rzeźniczym a obecnym. Jesli baba od tasaka została zmuszona do radykalnej zmiany obyczajowości i jakości pracy - sądzi pan iż nie potrafiła by tego zrobić kadra nauczycielska?

To jest: Mariusz Wiącek

Nie bardzo pan rozumie o co mi chodzi.

Prywatyzacja szkolnictwa to nie wszystko - demonopolizacja nauczania to jest to do czego powinniśmy dążyć - aby żaden minister nie narzucał rodzicom jak i od jakiego wieku będą się uczyły czy uczęszczały do szkoły.
Gdy szkoły będą prywatne i z demonopolizowane znikną problemy czy uczyć religii w szkołach czy nie. Czy będą lekcje wychowania seksualnego - zadecydują rodzice wybierając lub taką a nie inną szkołę.
Pan zakłada jakąś irracjonalną myślą że rodzice w 90% będą chcieli źle dla swoich dzieci. Niech pan się rozejrzy dookoła siebie ilu jest nadmiernie ambitnych rodziców ganiających swoje pociechy od rana do wieczora na różne zajęcia dodatkowe, sport, muzyka, lekcje drugiego obcego języka. Robią to dobrowolnie nikt im tego nie nakazuje.
Oczywiście będzie pewien procent ludzi którzy nie będą chcieli kształcić swoich dzieci. Stawiam dolary przeciwko orzechom że i w takim wypadku znajdą się Siłaczki chcące nieść tam kaganek oświaty. Na czym opieram tą pewność - a no na tym że ciągle jest duża liczba wstępujących dobrowolnie do zakonu pomimo olbrzymich nie wygód jakie tam czekają na ludzi.

co robić aby nie psuć gospodarki?

To jest: Krzysztof M

.

Pan chce, żeby było tylko prywatne. A ja chcę, żeby mogło być prywatne. Pan chce wyłącznie prywatnego. A ja chcę prywatnego, jako jednej z możliwości do wyboru. Pan mówi "prywatne jest lepsze". A ja mówię "jeśli chcesz - wybierz prywatne".

Czyli chce pan państwowego czyli za moje pieniądze

szkoła dla pańskich dzieci. Nadal pan klepie biedę z zasiłku i nie chce się pan podjąć jakiejś pracy? Rabunek posobem na godne życie! Janosik za takie fiki miki zawisł za ziobro.

To jest: Krzysztof M

.

cytat:
chce pan państwowego czyli za moje pieniądze
Wniosek na miarę onetu, a nie na miarę prawicy.net. Ale poziomu forum nie monitoruję na bieżąco, więc może to już norma.
cytat:
Nadal pan klepie biedę z zasiłku
A kij to pana obchodzi.
cytat:
nie chce się pan podjąć jakiejś pracy
To też nie pański interes.
cytat:
Rabunek posobem na godne życie!
possibly yes.

Pan ma zmięszane bez wstrząśnięcia!

Żyjąc z "pomocy" państwa - żyje pan za moje pieniądze. To mnie obchodzi i co wiecej to mi się nie podoba. Dlatego gonię każdą łajzę która proponuje że za mnie odwiezie wózek pod marketem. Nie mam zamiaru płacić dziadowi dwa razy. Może pan nie podejmować pracy. To mnie nie obchodzi do czasu gdy zapisuje się pan po zasiłek. Janosik też tak kombinował jak pan. Zawisł.

To jest: Krzysztof M

.

cytat:
Żyjąc z "pomocy" państwa - żyje pan za moje pieniądze. To mnie obchodzi i co wiecej to mi się nie podoba.
Proszę coś wziąć na IQ. Nie mam żadnego zasiłku.
cytat:
Dlatego gonię każdą łajzę która proponuje że za mnie odwiezie wózek pod marketem. Nie mam zamiaru płacić dziadowi dwa razy.
(...)
cytat:
Może pan nie podejmować pracy.
Dobry pan.
cytat:
To mnie nie obchodzi do czasu gdy zapisuje się pan po zasiłek.
Dobry, dobry pan.
cytat:
Janosik też tak kombinował jak pan. Zawisł.
Pan, widzę, też ma ochotę.

To jest: mikolaj

Nie trzeba prywatyzowac szkol - wystarczy rowno wszystkie

traktowac - czyli taka sama kwota na ucznia przeznaczana jest dla ucznia w kazdym typie szkoly - wtedy uczniowie z rodzicami beda decydowali, gdzie "mlody" ma dalej sie uczyc.

Podobnie - nie trzeba na sile "prywatyzowac" szpitali - wystarczy, ze pieniadze pojda "za pacjentem" a nie "przed pacjentem".

To chyba byloby za duzo wolnosci - no i urzednicy z politykami mieliby niewiele do gadania (i malo do zarobienia "na lewo").

Wolnosc nie jest zla - a ludzie powinni sami decydowac o swoim losie - tego chyba polskie wladze nie moga zrozumiec od lat.

Przy konkretnej sytuacji w Tarnowie: moze np. minister Grad ma swojego kandydata na to stanowisko?
Przeciez on nie moze sugerowac sie jakimis "konkursami" - on po prostu wie co dla obywateli najlepsze...

To jest: Krzysztof M

.

Najpierw może USA pokaże, jak to się robi. Przedostatnie wybory zdaje się odbywały się m.in. pod hasłem "bon oświatowy!". Nazajutrz po wyborach już było o tym cichutko. Jak już chce nam pan cosik zaproponować, to proszę pokazać, gdzie tak jest, gdzie jest to, co pan proponuje.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.