Kongres Prawicy

Jarosław Kaczyński wystąpił ostatnio z bardzo ciekawą propozycją – ofertą dla wszystkich tych środowisk prawicy, które nie wchodzą w skład PiS. Na falach Radia Maryja doszło do interesującej wymiany zdań pomiędzy nim a Jerzym Robertem Nowakiem. Jarosław Kaczyński był gościem Radia, a prof. Nowak jedną z osób dzwoniących i zadających pytania. Trzeba przyznać, że w swoich pytaniach nie szczędził słów krytyki w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości, zarzucając tej partii bezideowość, brak programu i wiele zaniechać w okresie gdy PiS sprawował władzę.

W odpowiedzi na te zarzuty Jarosław Kaczyński powiedział: […] jest taka idea, która zrodziła się już w naszych szeregach dawno temu, ale jakoś nie została zrealizowana […]. Mianowicie idea, którą można określić tak: potrzebny jest kongres polskiej prawicy. […] Ten kongres, który gdyby było zainteresowanie i gdyby różne - bo w tej chwili organizuje sie bardzo wiele środowisk tego typu w Polsce - gdyby te środowiska były skłonne wziąć udział w takiej inicjatywie, mógłby się także w przyszłym roku odbyć i sądzę, że dobrą płaszczyzną dyskusji, chociaż tutaj nie rościmy sobie prawa do monopolu, byłby ten program który chcemy uchwalić przy końcu roku. Może to byłaby także droga do wykorzystania tego całego potencjału, który z całą pewnością po prawej stronie, nie tyle naszej sceny politycznej, co naszego społeczeństwa - jest, a który dotąd nie jest wykorzystywany.

Nie wiemy na ile poważnie Jarosław Kaczyński rzucił tę propozycję, a na ile „na odczepnego”. Chyba raczej to drugie, gdyż żadnego kongresu prawicy nie zwołał. Przeciwnie, zwołuje bardzo interesujący zjazd programowy PiS. Piszę "interesujący" nie tyle ze względu na uchwały i decyzje, które zostaną na nim podjęte, ale na ich tryb. Oto bowiem zwołano kongres programowy, ale nie po to, aby dyskutować o programie. Program już jest i został niedawno przedstawiony – poświęcony wyjściu Polski z kryzysu gospodarczego (który, nota bene, jeszcze wcale do nas nie dotarł). W sytuacji gdy program już napisano i ogłoszono, „dyskusja programowa” na kongresie zapowiada się wcale interesująco i tylko szkoda, że nie będzie miała jakiegokolwiek praktycznego znaczenia.

Widząc te wewnętrzne niedociągnięcia organizacyjne, redakcja kwartalnika "Pro Fide, Rege et Lege" postanowiła przystąpić do działania i rozpocząć prace przygotowawcze nad – zapowiedzianym przez Jarosława Kaczyńskiego – Kongresem Prawicy. Temu tematowi poświęcony jest nowy, już 62 numer kwartalnika "Pro Fide, Rege et Lege".

Pomysł zwołania Kongresu Prawicy i przedyskutowania rozmaitych pryncypiów programowych uważamy za niezwykle ciekawy i pociągający, szczególnie w sytuacji, gdy PiS od trzech lat narzucił prawej części sceny politycznej swoją "władzę kulturową", łącząc pojęcie prawicowości z radykalizmem postulatów lustracyjnych, dekomunizacyjnych i antyrosyjskich. Kongres Prawicy to znakomita okazja, aby inne środowiska mogły wypowiedzieć się w tej kwestii, ocenić te postulaty, zbadać ich zasadność społeczną i polityczną, a także ich zgodność z kanonem prawicowej filozofii politycznej. Byłaby to także znakomita okazja, aby wskazać i na inne idee, które – naszym zdaniem – PiS bardzo wyraźnie zaniedbał i porzucił. Mamy tu na myśli przemyślany stosunek do Unii Europejskiej, sprawy polityki zagranicznej, miejsce Kościoła katolickiego w życiu publicznym, ustawodawstwo w dziedzinie ochrony życia poczętego, własność i wolności gospodarcze.

W tym celu ja i kol. Ludwik Skurzak poprosiliśmy kilku znanych polityków prawicowych (Krzysztof Bosak, Krzysztof Kawęcki, Jan Łopuszański, Artur Zawisza) o rozmowę. Celem tych wywiadów było odtworzenie drogi Jarosława Kaczyńskiego do dominacji nad prawą częścią sceny politycznej w Polsce Interesowało nas w jaki sposób osoby o takich poglądach uzyskały prymat na prawicy? Czy zmienili fundamentalnie poglądy? A może wykorzystali słabość organizacyjną i personalną prawicy aby zmonopolizować prawą część sceny politycznej? I wreszcie najważniejsze: czy jest to sytuacja trwała?

W "Pro Fide, Rege et Lege" znajdziecie Państwo także kontynuację ankiety związanej z 20leciem KZM. W dziale "Idee" – który mam zaszczyt redagować – znajduje się min. tekst prof. Jacka Bartyzela o karlizmie W połączonym dziale "Filozofia i Religia" drukujemy teksty tomistyczne oraz dwa kazania abpa Teodorowicza związane z 90tą rocznicą odzyskania niepodległości i ciekawy tekst o sytuacji liturgicznej w Polsce w rok po Summorum Pontificum Benedykta XVI.


Adam Wielomski
www.konserwatyzm.pl
inne teksty autora...

0
Jeszcze nie głosowano
 
To jest: Robert Olbrycht

Skoro Panowie nie wierzycie

Skoro Panowie nie wierzycie Kaczyńskiemu (pewnie słusznie), to czy nie lepiej zorganizować to spotkanie przedstawicieli prawicy w jakimś bardziej konkretnym celu, choćby prawicowego kongresu, zamiast gadać o tym, co Kaczyński miał na myśli i jak ewoluuje?
Jaki miałby być "owoc" tego spotkania?
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Podziwu godna konsekwencja.

Podziwu godna konsekwencja. W poprzednim artykule doktor Wielomski spostponował jednego z najwybitniejszych współczesnych tomistów - nieżyjącego już dominikanina, ojca Marie-Dominque Chenu, przypisując mu poglądy komunistyczne. Teraz zaś, zachęca nas do czytania "tekstów tomistycznych" w swoim organie. W jednym z poprzednich numerów doktor Wielomski próbował osmieszyć, posługując się przy tym nieprawdziwymi argumentami, całą polską tradycję romantyczną, która legła u podstaw czynu niepodległościowego. Teraz w swoim organie zamieszcza teksty związane z uczczeniem czynu niepodległościowego. Nawiasem mówiąc, arcybiskup Teodorowicz nie mógł wygłosić kazań "związanych z 90tą rocznicą odzyskania niepodległości", ponieważ zmarł w 1938 roku, dożył więc zaledwie 20 rocznicy odzyskania niepodległości.

Programem polskiej prawicy, podkreślam - programem, a nie pomysłem na dorwanie się do koryta, powinna być głęboka ustrojowa reforma państwa, polegająca na wprowadzeniu Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Oczywistym jest, że takiego programu polska prawica nie przyjmie, po pierwsze - dlatego, że nie jest prawicą, bo preferuje kolektywistyczny (socjalistyczny) i obcy cywilizacji łacińskiej model ordynacji wyborczej (ordynacja partyjniacka), po drugie - dlatego, że prawica partyjniacka rozdzierana jest ambicyjkami kanap prawicowych, kłócących się między sobą zażarcie, nie o rację, ale o to, kto jest bardziej wygadany.

Jeżeli już zaczęła się dyskusja przedkongresowa, to proszę mi zaliczyć ten głos, a jeśli jest on pierwszym głosem w ogóle, proszę mnie powiadomić o tym fakcie na forum. Zawsze to jakaś satysfakcja.

W polskiej polityce wszystko jest wazne - tylko nie gospodarka.

Mozna latami dywagowac na tematy filozoficzne, historyczne, politologiczne - tylko, ze najwazniejsze dla przecietnego zjadacza chleba jest, aby mial gdzie godnie mieszkac i za co zyc -czyli gospodarka. Zadna prawicowa partia w Polsce nie wypracowala jeszcze w miare konkretnego, szczegolowego programu gospodarczego. Moim zdaniem to lezy u podstaw niepopularnosci tych partii wsrod wyborcow. Tym bardziej, ze sa oni zdezorientowani propaganda PiS-u (gospodarcze zalozenia bliskie socjalizmowi) oraz PO ( liberalne "wyciagniecie" z gospodarki jak najwiekszej ilosci kasy dla "elity"). Czy naprawde jest to takie trudne: bez ogolnikow, szczegolowo i w miare prosto przedstawic zalozenia gospodarcze do zrealizowania w pierwszym roku po objeciu wladzy? Jesli tak - to trudno dziwic sie wyborcom, ze nie glosuja wogole, lub glosuja na inne partie.
emigrant 2000

emigrant 2000

System polityczny, ma

System polityczny, ma fundamentalne znaczenie dla gospodarki. Można o tym sporo poczytac na stronach internetowych JOW. JOW to nie ideologia, ale koncepcja głębokiem reformy państwa i modernizacji Polski. Brak szacunku dla własnego państwa, rządy partyjnych biurokracji, negatywna selekcja elit, korupcja polityczna i gospodarcza, obciążenie budżetu wydatkami harcowników politycznych (np. utrzymywanie partii z pieniędzy podatników, ale nie tylko, na szczeblu samorządów setki milionów niekontrolowanych pieniędzy jest wydawana na promocje polityczną), eliminacja ludzi zdolnych i ideowych, wyalienowanie elit, zanik partycypacji obywatelskiej, zawężanie obszaru wolności w tym również gospodarczej - to są wszystko efekty obowiązującej w Polsce ordynacji partyjniackiej, nazwanej przez Zbigniewa Brzezińskiego "najgłupszą ordynacją na świecie".
Zakładam, że nie jest Pan emigrantem do krajów byłego ZSRR, ale raczej emigrantem do USA, Kanady (Anglii, Irlandii etc.) Naprawdę nie dostrzega Pan związku pomiędzy systemem politycznym, ktory wypływa z systemu wyborczego, a gospodarką? Ordynacja partyjna jest w tej chwili najpowazniejsza, barierą cywilizacyjnego rozwoju Polski. Pierwszą i pierwotna przyczyną naszych klęsk.
Pozdrawiam

Zgoda - JOW - to bardzo wazna sprawa

Lecz dajac ludziom nadzieje, na szybka poprawe sytuacji gospodarczej (obecnie moze to zabrzmi smiesznie - gdy polska gospodarka - jak Titanic zmierza w kierunku gor lodowych), mozna ich zmobilizowac do dzialania. Przecietny zjadacz chleba najczesciej nie wyjdzie nawet z domu w dniu wyborow, jesli przedstawi mu sie program: przeforsujmy JOW, MY do wladzy - a potem bedziemy reformowac - to slyszy on od 20 lat. Moim zdaniem, jedynym sposobem przyciagniecia znaczacej liczby wyborcow jest przedstawienie konkretnego, az do bolu, programu gospodarczego. Mieszkam w USA - tutaj mamy JOW, a kandydaci na kongresmanow w kampaniach wyborczych maja zwykle bardzo konkretne propozycje - co beda robic. Dyskusje scisle ideologiczne moga byc toczone w zaciszach gabinetow przez zainteresowanych - ale na zewnatrz trzeba prezentowac przede wszystkim konkrety i jednomyslnosc w najwazniejszych sprawach. Tego polskiej prawicy najbardziej brakuje - i moim zdaniem - jest to podstawowa przyczyna jej slabosci.
emigrant 2000

emigrant 2000

To jest: BTadeusz

"Czy nie czujesz, że trujesz?" - Przegina Pan. Dlaczego?

[quote=] przeforsujmy JOW, MY do wladzy [/quote]

Jacy "MY"?????

Jest ugrupowanie, partia, które dojdzie do władzy w wyniku JOW?

Może Pan wskazać, kto zacz?

Jest Pan kolejnym "tłumaczem" idei JOW.
To, jak i to, że zwolennicy JOW obiecują coś ponad podmiotowość, to nieprwada, kłamstwo, bzdura...
No i wszystko co z prawdą ma się "na bakier".

Czy w USA wyborca nie jest podmiotem państwa?

Czy demokracja polega na tym, aby wszyscy mieli to wszystko, czego potrzebują?
Czy w systemie innym niż prawdziwa (wiekszościowa) demokracja można mieć więcej wolności?
A że obywatele nie o wolnośc często walczą, lecz o zasiłek - to wina JOW?
JOW obiecuje sute zasiłki?
TAK?
czy
NIE? (obiecuje).
Jest to uczciwe?
To przecież Pan i inni przeciwnicy JOW - chcecie/usiłujecie ludziom obiecać więcej - NA RACHUNEK woJOWników.
Czy nie?

Po co to ŁGARSTWO???????

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Catbert

W tym problem...

... że jak Pan poczyta i posłucha programy tych, co w Polsce uważają się za prawicę - to dostanie Pan: socjalizm + interwencjonizm. Gospodarka to dla nich sprawa trzeciorzędna, jeżeli nie gorzej.
Gdyby Pan chciał to skonkretyzować, to okaże się, że własna rodzina, dom, dzieci, firma, hobby - są nic niewarte - a model pożądany to jakaś nowoczesna forma kibucu - ważne, żeby do tego kibucu nie miał dostępu tajemniczy "liberalizm".

W praktyce sprowadza się to do tego, że bogaci, to mamy być my (politycy) hołota ma robić u Niemca, czy Francuza "na etacie", mieszkanie ma mieć na kredyt etc.

Innej prawicy nie ma w Polsce - przynajmniej takiej, co istnieje na scenie politycznej w innej, niż szczątkowa formie.

O ile można zrozumieć polityków, którzy dochodząc do władzy napotykają urzędnicze lobby, postkomunistyczno-agenturalne układy i opłakany stan finansów - o tyle takie stanowisko u ludzi nie sprawujących czynnie służby publicznej wydaje się co najmniej dziwne.

No, ale wie Pan - tu na Prawica.net spotka Pan obecnego niemal cały czas bezrobotnego, od kilku lat, który do właściciela firmy zwraca się w tym tonie, co on tu właściwie robi, jak sobie trochę popisze. Uchodzi (ten domniemany bezrobotny) za guru "prawicy" - może go Pan wytestować hasłem "wolny rynek", zobaczy Pan, jak fajnie zareaguje.

Ciekawym doświadczeniem będzie też zapewne dla Pana stosunek "prawicy" do komunistów i ich agentów - niemal ciepły, ojcowski, przebaczający - w tej sprawie są realpolitykami pełną gębą.

Może Pan też zapoznać się z poglądem na kwestię własności firm - najlepiej, żeby były państwowe. Małych może nie być, bo mały przedsiębiorca to zwykle kombinator i krwiopijca - więc niech sczeźnie.

Oczywiście nie wszyscy reprezentują tak krystaliczna "prawicę" - zwykle koncentrując się na wybranych zagadnieniach.
Reasumując - nie ma zgody, co do "pakietu" tego, co prawicowe - a jak nie ma zgody, to i o działaniu wspólnym być nie może.

??

Popierając zwykle ( duchem zajęczym) Sz.P. Autora w jego nierównej walce z żywą "lewicą" i skrajnie oszołomioną "prawicą" tu na PN tym razem zając stanął był słupka ze zdziwienia.

Kongres prawicy tak. Ale kto z kim?
Przecież od 89 wszelkie możliwe "frakcje" prawicy walczyły nie o prawą II III IV i następną RP lecz o to kto jest zacny a kto be.

Czy coś drgnęło w duszach walczących ( o stolce)? Uwierzę wtedy jak słowo PARTIA nie przejdzie nikomu przez gardło.

Na marginesie. Popierający chyba PiSową opcję Pan Prezydent rzekł był niedawno ,że podpisze TL jak Irlandczykowie też podpiszą po molestowaniu aż do skutku.

To złożenie tak istotnego podpisu uzależnione jest od woli molestowanego dwukrotnie ludu kraju jakby obcego a nie od interesów własnego?
To jest ta prawica?

To zając jest rybą czyli mułem.
Miłego "prawicowania"

To jest: Prawicowiec

„Uwierzę wtedy jak słowo PARTIA

nie przejdzie nikomu przez gardło.”

Mam pytanie w związku z tym cytatem: dlaczego na zjeździe polityków i działaczy nie wypada wymawiać wyrazu „partia”?

To osobiste.

Nie wypada mówić przy zającu.

A dlatego ,że przeżywszy tych parę lat za komuny gdzie wszystko co otaczało to była PARTIA przez mgnienie oka po 89 zatęskniłem że jej już nie będzie.

Tymczasem te nowe - wszystkie jak leci- działają tymi samymi metodami, schematami, sloganami i powiewaniem sztandarów.
PO to takie . PiS be SLD to jest owo. I tak dalej.
I po prostu na samo to zacne słowo zrodził sie u zajęcy odruch Pawłowa. I to odruch , jakby tu ładnie rzec -wymiotny.
Nic nie poradzę. To natura.
Pozdrawiam.

To jest: Prawicowiec

Nie rozumiem tych żartów

Nie ma żadnej analogii między PZPR, a obecnie działającymi partiami politycznymi.

Nie na żarty.

Może i nie ma. Przeanalizujmy.

PZPR to była partia , której celem było zdobycie i utrzymanie władzy. Władza owa potrzebne była dla zapewnienia sobie, ciotkom i kuzynom zacnych stołków w celach egzystencjalnych bez wysiłku podejmowania jakiejkolwiek pracy.Jedną z metod było wmawianie społeczności tezy o nieomylności partii , o ciężkiej "pracy" dla dobra ludu egzekutyw przeróżnych itd.

Natomiast obecne:
To partie , których celem jest zdobycie i utrzymanie władzy. Władza owa potrzebne jest dla zapewnienia sobie, ciotkom i kuzynom zacnych stołków w celach egzystencjalnych bez wysiłku podejmowania jakiejkolwiek pracy.Jedną z metod było wmawianie społeczności tezy o nieomylności partii , o ciężkiej "pracy" dla dobra ludu egzekutyw przeróżnych itd.

Mogę się zgodzić. Jest różnica dla uważnego obserwatora.

Pozdrowienia.

To jest: Marek Bekier

Cel polegający na zdobyciu

Cel polegający na zdobyciu i utrzymaniu władzy nie jest żadnym argumentem gdyż jest to składnik definicji każdej partii.
Zapewnienie korzyści rodzinie i znajomym również nie jest argumentem gdyż jest to najpowszechniejszy przejaw patologii, od którego nie był wolny ani komunizm, ani obnecny system władzy.
Zapewnianie o własnej wyższości też nie jest żadnym argumentem lecz zwykłym elementem czegoś co uzyskało modną nazwę "PR".
Istotne różnice oczywiście są lecz niby po co mam je wymieniać skoro zając wyraźnie nie chce spojżeć powyżej kapusty?

- - - - - -
Marek Bekier

Marek Bekier

To jest: Catbert

Miś o małym rozumku...

Zając z numerem ma nową chorobę "hołdysię", która zaburza zdolność porównywania swojej sytuacji w różnych momentach czasowych.

Komunikat zajęczy w translacji na miejscowe narzecze:

Siepacze Ziobry byli równie, jeżeli nie bardziej okrutni, niż ci z katowni UB.

Z GW, rok 2014:

Prezydent Donald Tusk odznaczył posłankę Sawicką Krzyżem Walecznych za męstwo w walce z bojówkami PiS.

We łbach i w d... się poprzewracało.

p.s. - obecne partie sa tak samo złe, jak PZPR, by nie było dekomunizacji - bo skoro PZPR i obecne partie to prawie to samo - to trzeba by także(jeżeli chce się dekomunizować) odpisować i odpeować i odeseldować życie polityczne - a to jest nierealnym absurdem - więc dekomunizacja też jest nierealnym absurdem.
Komunofile rozumują trochę pokrętnie - ale mają efekty.

Totalitaryzm i Erystyka

Odpowiadając Panu Bekierowi.

Patrząc rozłącznie ma Pan trochę racji. Lecz to erystyka.
Cel zdobycie władzy. Z definicji OK.
Zapewnienie korzyści rodzinie i znajomym to normalność. Nie patologia.
Przekonanie o własnej nieomylności to ideologia groźna. Jeśli przypadkiem mylisz się a masz środki techniczne ( władza) do wprowadzenia – to łatwo o nieszczęście.
Lecz ja pisałem złącznie.
Zdobycie władzy w celu osiągania korzyści osobistej dla siebie i kumpli. Cel główny a czasem jedyny. A to już moim zdaniem patologia.
Choć ludzie i zające są omylni nie widzę tu na razie sprzeczności. Jak zobaczę to w pierś zajęczą się uderzę zawsze i przeproszę grzecznie.

Nie bardzo rozumiem Pana Catberta o siepaczach i momentach czasowych.
Zająca nikt nie siepał ( dzięki Bogu) ani kiedyś ani teraz.
Natomiast nie widzę różnicy w znęcaniu się nad niewinnym ( a przynajmniej nie udowodnionym lecz skuwanym nad ranem z powodu ,że A doniósł na B ,że B jest be) i wsadzaniu za kraty czy za komuny czy teraz.
Może jest różnica dla obserwatora lecz dla bezmyślnie oskarżanego i jego rodziny żadna.

Mało. Jacy byli siepacze za komuny się wiedziało. I niczego dobrego nie oczekiwało. Tym bardziej oczekuję „demokratycznej” władzy zachowania prawego ( prawicowego).
By obecne partie nie były w swych metodach takie same.

PS. Niezrozumiała dla zająca ideologia szerzy się często w miłych komentarzach.
Napiszesz tak:

Gaz trzeba brać od Rosji – to znaczy ,że kochasz Rosję jak matkę .
Zgłaszasz wątpliwości czy X był TW – znaczy chcesz spalić teczki.
Uważasz ideologię władców jakiejści partii za totalitarną – znaczy pragniesz powrotu komuny.
Piszesz o tym – jesteś zając komunista TW i w ogóle.

Marne szanse widzę na powstanie znaczącej siły normalnej prawicy.
Miłego dnia.
TW zając.

Moje 3 grosze:

Pozwole sobie wtracic male "co nieco". Zeby przeprowadzic reformy trzeba miec program, program to konkrety. Ideologia jest wazna - ale nie najwazniejsza, zwlaszcza, ze w Polsce prawicowych ideologii mamy co najmniej kilka, co jest tym smieszniejsze, ze czesto z prawicowej ideologii wyplywa socjalistyczny program.
We wszystkich dyskusjach czytam: uczciwosc, rownosc, sprawiedliwosc etc. Zgoda - ale jak to zrealizowac? Do tego potrzeba konkretnego programu w stylu: Zmienimy prawo, zlikwidujemy wiekszosc ustaw gospodarczych ograniczajacych przedsiebiorcow, wrocimy do Ustawy Wilczka itp. I zrobimy to w ciagu 3 miesiecy po objeciu wladzy. Oczywiscie trzeba jeszcze sprawdzic zgodnosc proponowanych rozwiazan z konstytucja i prawem UE (niestety). Tylko konkrety moga wyrwac z domow ludzi, ktorzy nie glosuja, albo zachecic tych co glosuja, ale w kazdych wyborach na kogos innego - bo po prawdzie dzisiaj nie ma w Polsce, zadnej prawdziwie prawicowej liczacej sie partii.
Wiecej konkretow, Panowie, prosze.

emigrant 2000

To jest: Krzysztof M

Że jak?

Idea jest ważna. Bez tego pozostanie interes, zysk. A potem wszystko się rozlatuje, bo instynkty najniższe biorą górę. Idea jest ważna. A program wynika z idei, z jej przełożenia na cele do osiągnięcia. Niektóre z tych celów są dalekosiężne, inne palące i do realizacji na dziś. Program jest zrozumiały dla wszystkich. Idea jest zrozumiała dla elit. Kiedyś nauczyciele (i nie tylko oni) byli taką elitą. Dziś już nie są.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Krzysztof M

Złe drzewo nie rodzi dobrych owoców

Jarosław K. znowu chce stanąć na czele? A może lepiej by mu zrobiło, gdyby stanął na czole? Dobre na mózg. Dokrwienie mózgu pozwoli na dostrzeżenie swoich własnych "dokonań". A jak już to stanie się faktem, to będziemy mieli Jarosława K. z głowy.
Historia powtarza się jako farsa. I tak się powtarza na naszych oczach piłsudczyzna. I jeszcze ten Józek-bandzior.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

A może by tak na czułkach?

Powalające,porywające, literacka polszczyzna i ach i och i kultura i osobita i ...
Cud-Supernova,Casanova,Arystoteles,Machiavelli,Ciciolina i Wielki Romek i Tyfus i ...,a wszystko znajdziesz w jednym.
I tylko żal w sercu mocno ściska, że na Prawicy net - takie fekalia ,taka zgnilizna!

To jest: Krzysztof M

Że co?

Weź pan daj tej swojej wenie jakieś relanium, czy co?

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Piotr Piętak

Każda propozycja działania

Każda propozycja działania politycznego powinna być analizowana z minimalna dobra wolą oraz naturalnym w naszej
kulturze krytycyzmem. Otóż przeanalizowałem artykuł informacyjny pana Wielomskiego i coś w jego logice mi sie nie zgadza
1. autor stwierdza, ze wydano kwartalnik p.t dośc skomplikowanym tyułem "Pro...", ponieważ - tu rzeczywiście rece mi opadły - przygotowanie do kongresu PiS wykazało, że program tej partii jest w zasadzie uchwalony przed kongresem i nie będzie na pewno na kongresie dyskutowany w tym miejscu pan Wielomski stwierdza, cytuje :

"Widząc te wewnętrzne niedociągnięcia organizacyjne, redakcja kwartalnika "Pro Fide, Rege et Lege" postanowiła przystąpić do działania i rozpocząć prace przygotowawcze nad – zapowiedzianym przez Jarosława Kaczyńskiego – Kongresem Prawicy. Temu tematowi poświęcony jest nowy, już 62 numer kwartalnika "Pro Fide, Rege et Lege"."
Mam w związku z tym cytatem i moja wstepna uwagą następujące pytania :
1. kto jest inicjatorem tego przedsięwzięcia pan Kaczyński
czy redakcja "Pro.." ?
2. Czy redakcja i autor nie wiedzieli przynajmniej od roku, że
w PiS-ie nie ma prawa być żadnej dyskusji a już tym bardzie
programowej ? Jeżeli nie wiedzieli to źle świadczy o ich
spostrzegawczości i inteligencji z takimi ludzmi trudno
uprawiac politykę . Jezeli wiedzieli, że dyskusja programowa
w PiS-ie i z PiS-em jest niemożliwa to trudno powstrzymać
sie - z góry przepraszam za złóśliwość - od uwagi, ze artykuł
(wstęp poświęcony J.Kaczyńskiemu) jest propozycją nastepująca : my tu niby panie J.K organizujemy kongres prawicy, ale jak pan nas przyjmie na listy (samorządowe, poselski) to pan bedzie mógł mu przewodniczyć pijarowo.

PP

Czy w Polsce mozliwosci dzialania maja tylko partie"wodzowskie"?

Sadzac z praktyki ostatnich lat - to tak. A ja marze o sytuacji, gdzie powstanie ugrupowanie polityczne majace konkretny PROGRAM, wokol ktorego skupia sie ludzie chcacy go REALIZOWAC. Wtedy nie bedzie mozna powiedziec: Jarek mi sie nie podoba - odchodze.
Bo skoro bedzie jednoznaczny PROGRAM - to czy to Jarek, czy Donek, czy Polikarp - nie bedzie sobie dowolnie go interpretowal - bo bedzie to PROGRAM KONKRETNY, szczegolowy, bez pozostawiania "wodzowi" pola manewru. I NAJWAZNIEJSZE: program musi byc skierowany do normalnych zwyklych ludzi - bo to oni wybieraja.
emigrant 2000

emigrant 2000

To jest: BTadeusz

Tu przyznaje się Pan do naiwniactwa i braku refleksji.

Taki "superprogram" moze powstac jedynie w głowach waskiej grupy - MNIEJSZOŚCIOWEJ!!!
O tym Pan marzy?

No to w następstwie nie bedzie demokracji - lecz od nowa - podział na ONI.... i my, biedni, co to się skarżą jak my murzyni...

Program partii JOWowskiej, to tak niewielka kartka, ze jest szansa, że za nią zagłosuje większość.
Że wiekszość się z nią zgodzi.

I ANI SŁOWA O PRZYWILEJACH.
Bo to kładzie poparcie NIEUPRZYWILEJOWANYCH.

Pan rozumie?
Na pewno?

No to mjusi Pan rozumieć że bez rozdawania przywilejów - to może i mozna być uczciwym.

I TO WŁASNIE JEST NASZĄ SZANSĄ.

Nie wysokie zasiłki.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.