Interpretacje polityczne

Po przeczytaniu kilku artykułów na temat ostatniego wystąpienia posła Palikota oraz licznych artykułów na temat PiS-u postanowiłem napisać krótki tekst co na ten temat myśli się w PO i jak interpretuje zarówno to co przytrafia się PiS-owi, jak i strategie rządu, którego głównym wykonawcą jest poseł Palikot.

Podkreślam, ze nie są to moje opinie. Mam stosunek krytyczny do premiera Kaczyńskiego, ale to co poniżej przedstawiam napisałem na podstawie rozmów z osobami z kręgów PO. Jest to lekcja brutalnej polityki. Stratedzy PO uważali, że J. Kaczyński wierzył w istnienie „układu” tak jak Stalin wierzył w to, że w miarę budowy socjalizmu walka klasowa się zaostrza.

Wierzył tym bardziej, że walka z „układem” legitymizowała w oczach wyborców zawarcie przez PiS koalicji z Samoobroną. Więc walczył z „układem” jak Don Kichot z wiatrakami. Była to groteska połączona z tragifarsą. Do wykrycia „układu” zaangażował ludzi z „układ” (Kaczmarek, Kornatowski), by następnie odkryć, ze to właśnie oni stanowią jądro „układu”. Jarosław Kaczyński, powiedział w jakimś wywiadzie, ze popełnił błąd mianując J. Kaczmarka min. MSWiA.

To nie był błąd to było samobójstwo polityczne. Jak na to widowisko reagował przeciętny poseł PiS-u pytał mnie mój przyjaciel ze studiów i odpowiadał? Ożeniony – w imię politycznego realizmu – z największą patologią III Rzeczpospolitej. Pozbawiony – po klęsce wyborczej i aferze z Kaczmarkiem - jakiegokolwiek sensownego programu politycznego, zmieniał się powoli w cynicznego gracza, którego jedynym punktem odniesienia jest ślepa, udawana miłość do wodza.

To jednak nie wszystko, J. Kaczyński wiedząc, ze popełnił błąd polityczny po którym powinien zdymisjonować ze wszystkich funkcji publicznych, doszedł do wniosku, że jego partia musi funkcjonować na nowych zasadach, wykluczających nawet najlżejszą wewnątrzpartyjna krytykę przywództwa, to dlatego usunięto z PiS Dorna i Zalewskiego. PiS stał się prywatną własnością braci Kaczyńskich. Innymi słowy PiS zmieniło się w Samoobronę.

J. Kaczyński zdusił w zarodku opozycje w swojej partii, zmienił ja w prywatny folwark, ale to mu nie wystarczyło, ponieważ wśród jego podwładnych mogą się zawsze – przy najmniejszym niepowodzeniu – pojawić ogniska „potencjalnej krytyki”. W jaki sposób nie dopuścić do ich powstania? Innymi słowy, jak zmienić obywateli w niewolników (chodzi oczywiście o członków PiS-u)?

Odrzeć ich z tego co nazywamy potocznie: ludzką godnością. Temu służyła wypowiedź J. Kaczyńskiego o S. Niesiołowskim, wbrew pozorom nie była ona adresowana do szerokiej publiczności, lecz do posłów i czołowych działaczy PiS, testowała ich lojalność. „Mówię piramidalną głupotę i wy moi kochani koledzy o tym wiecie, czekam.” zdawał się mówić członkom swojej partii jej prezes.

I jego oczekiwania przeszły wszelkie granice, nikt nie wyjąkał najmniejszej wątpliwości wobec „piramidalnej głupoty” prezesa. Mój znajomy, zwolennik PiS, oglądając w TV min. Kowala wijącego się jak wąż przed S. Niesiołowskim powiedział : „oni wyglądają jak stado ogłupiałych baranów prowadzonych na rzeź”. „O kim myślisz ?”, spytałem. Zaczerwienił się i wyjąkał : „o PIS-ie”.

Bo przedstawienie jest zaiste fascynujące (i tragiczne zarazem) : pijany władzą starszy kawaler niszczy moralnie i polityczne to co m.in. on sam stworzył. PiS można teraz porównać do zachodnioeuropejskich partii komunistycznych z okresu „zimnej wojny”, jej działacze są całkowicie nieczuli na rzeczywistość, chronieni przed nią przez ideologię w której rolę „walki klasowej” odgrywa „wszechobecny układ” a media to „siły wytwórcze” decydujące w „ostatecznej instancji” o całokształcie życia politycznego.

„PiS mamy na widelcu i trzeba go rozbić bo nienawiść do niego w czasach kryzysu już nas nie uratuje” stwierdza prominentny działacz PO. Jak dobić PiS ? Odebrać mu Rydzyka, lub - co na jedno wychodzi – uzależnić tak PiS od radia Maryja, żeby już nigdy nie mógł pomarzyć o odzyskaniu elektoratu na lewo od „moherów”. Temu służyły enuncjacje Palikota na temat rzekomego homoseksualizmu J. Kaczyńskiego. Te enuncjacje skierowane były do ks. Rydzyka a w zasadzie do jego elektoratu z którego opinią nawet ksiądz Rydzyk musi się liczyć.

Po takich enuncjacjach („mam zdjęcia itd”) J. Kaczyński, staje się niewolnikiem Rydzyka, bowiem przy najmniejszym konflikcie patron Radia Maryja może rozłożyć w geście rozpaczy ręce i powiedzieć : „…niestety ludzie chorzy nie mogą rządzić polska prawicą”. Jak prezes PiS-u może zareagować na taką zagrywkę, która nastąpiła po pierwszej świetnej konferencji min Gęsickiej jego samego i poseł Natali-Świat na temat pakietu antykryzysowego?

Tego nie wiemy, mógłby np rozpatrzyć ponownie sprawę L. Dorna czy P. Zalewskiego, ale nie może tego zrobić (przynajmniej w tej chwili) mógłby dopuścić do głosu ekspertów i być może to zrobi, pytanie natomiast, jakie należy sobie postawić jest następujące: co my zwykli obywatele możemy zrobić w sytuacji gdy rząd premiera Tuska chwyta się takich sposobów w walce z kryzysem? Czy nie należałoby zorganizować manifestacji przeciwko takim metodom?

Andrzeju, zacznij organizować taką demonstrację, nie za Kaczyńskim, tylko przeciwko sowiecko-mongolskim metodom rządów premiera Tuska.


Piotr Piętak
więcej tekstów autora...

"Sowiecko-mongolskie metody..."

...rządów premiera Tuska ? To jest właśnie typowa dla PiS retoryka. I to jest powód, dla którego PiS jest odrzucany.

To jest: Piotr Piętak

piotr Piętak

Zgodziłbym sie z Panem, gdyby Pan dodał to jedo zdanie : ale metody Tuska-Palikota sa niedopuszczalne. Czy Pan nie widzi
różnicy miedzy nazwaniem jakiegoś zjawiska określeniem
"sowiecko-mongolskie" a stwierdzeniem Palikota, że J.K jest
homoseksualistą, że molestował seksualnie, ze ma zdjęcia i
w odpowidniej chwili je ujawni. Przecież jezeli Pan tak myśli to
za chwile Palikot znajdzie setke młodych ludzi, którzy zaświadczą
- z nienawiści - co on będzie chciał na temat J.K. Czy Pan nie widzi, ze przekroczono jakąś granice ?
PP

To jest: Zibik

Panie Piotrze !

Ów Pan(i), oraz sympatycy i zwolennicy PO+PSL+SLD i reszta tzw. większość nie chce widzieć, ani słyszeć o tym, co jest konieczne i oczywiste, dla osób prawych i sprawiedliwych.
Z poważaniem Z.R.Kamiński

To jest: Piotr Piętak

piotr Piętak

Chciałbym przeprośić za wyrażenie sowiecko-mongolskie, ma Pan
racje jest ono idiotyczne. Natomiast uważam - biorąc pod uwagę
historie PRL i oskarżenia władz komunistycznych pod adresem
opozycjonistów - , że sa to metody "sowieckie"
Pozdrawiam
Piotr Piętak

To jest: Romuald Kałwa

Mam wrażenie, że ujawnia Pan strategię PO wobec PiS

w jakimś konkretnym celu. Myślę, że lekko prowokujac liczy Pan na uzdrowienie wewnatrz partii.

Poznaliśmy opinię PO, ale jaki naprawdę jest Jarosław Kaczyński? Jak układają się jego relacje ze współpracownikami.

Wszyscy mówią, że jest uczulony na media, że żyje w jakiejś skorupie. Ale tak samo kilka lat temu błąkał się Lech Wałęsa. To jest takie ludzkie i przyziemne, ale z punktu widzenai szarego cżłowieka, to wydaje mi się, że tudno racjonalnie przez dłuższy czas stawiać czola przeróznym, a jeśli niektre doniesienia są prawdziwe, to nawet fizycznym atakom.

Myślę, ze nieprzychylnosć mediów, konformizm, i strach przed odrzuceniem, powodują chęć ucieczki pewnych posłów PiS. Kaczyński wie o tym, i stara się trzymać ich twardą ręką.

Jako mam wrażenie, sympatyk PiS-u, jakie miałby Pan lekarstwo na uzdrowienie medialnego wizerunku PiS? Media są nieprzychylne z gruntu tej partii. Myślę, że to zadanie bardzo trudne.

Z wyrazami szacunku
R. Kałwa

Romuald Kałwa

Aspiryna.... uuuups, kwas ace..... itd.

cytuję Romuald Kałwa:

Jako mam wrażenie, sympatyk PiS-u, jakie miałby Pan lekarstwo na uzdrowienie medialnego wizerunku PiS?

Pytanie nie do mnie - ale znam odpowiedź, więc się nią podzielę.
Lekarstwem jest zmiana paradygmatu.

Przykład:

Nie można w państwie, w którym korupcja jest społecznie akceptowaną normą czynić walki z korupcją jednym z elementów programu - a już karygodnym błędem jest powoływanie do życia istyucji takiej, jak CBA, która ma faktyczne uprawnienia do działania.

Proszę zobaczyć, jak robi to PO.
Od korupcji jest p. Pitera - która niewiele może, niewiele wie, niewiele potrafi i nie ma narzędzi.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Szanowny Panie
ten fragment tekstu jest najistotniejszy :

Po takich enuncjacjach („mam zdjęcia itd”) J. Kaczyński, staje się niewolnikiem Rydzyka, bowiem przy najmniejszym konflikcie patron Radia Maryja może rozłożyć w geście rozpaczy ręce i powiedzieć : „…niestety ludzie chorzy nie mogą rządzić polska prawicą”. Jak prezes PiS-u może zareagować na taką zagrywkę, która nastąpiła po pierwszej świetnej konferencji min Gęsickiej jego samego i poseł Natali-Świat na temat pakietu antykryzysowego?

PO niszczy PiS przy pomocy ks. Rydzyka. Palikot jemu wysle
zdjęcia.
Pozdrawiam
PP

Tak myślę, że

cytuję Piotr Piętak:

PO niszczy PiS przy pomocy ks. Rydzyka. Palikot jemu wysle
zdjęcia.
Pozdrawiam
PP

To raczej mało prawdopodobne, natomiast bardzo się dziwię niewycofaniu poparcia dla PiS-u po pamiętnym głosowaniu nad ochroną życia.
To sprawa fundamentalna, w ławach poselskich PiS-u zbieranina.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Palikot powiedział : "mam zdjęcia, wiem o molestowaniu, znam
tych ludzi" i.t.d - te słowa były nagłaśniane przez media i
dotarły do elektoratu ks. Rydzyka, to znaczy, że te zdjęcia w
sensie metaforycznym zostały wysłane. Przy najmniejszym
konflikcie n.p dotyczacym UE, aborcji e.t.c to zostanie
wyciągnięte - lub ostrożniej może byc wyciągnięte = na wierzch
przez zwolenników ks. Rydzyka (takze w PiS-ie).
Pamieta Pan "czarownice"
pozdrawiam
PP

To jest: Romuald Kałwa

Ale Janusz Palikot czyli "Usta Donalda Tuska"

jak mówi J. Kurski traci na wiarygodności. Palikot powiedział ostatnio za dużo nieprzyjemnych słów - odwracają się od niego partyjni koledzy a "jego gwiazda" przygasa. Na antenie TVN ostro i szczerze krytykował go Chlebowski. Palikot twierdzi, że Jarosław Gowin powinien opuścić partię. Jego zachowaniem i słowami "prostytuowaniem się" zirytowane są posłanki PO. Kto dziś pamięta, że Kaczyński dołożył Niesiołowskiemu? Wszyscy o tym niedługo zapomną.

Obecnie nie wystarczy, że Palikot coś powie, kogoś obrazi, a staje się to dla wszytkich prawdą absolutną. Powtaje "uzasadniona nagonka" na niego w mediach. Już nie jest Stańczykiem z autorytetem. Czasy się zmieniają, ale Palikot się nie zmieni. Nie jest przecież dobrym retorem choć na pewno miałwyklady z erystyki. Kurski go "gasi" jak dziecko. Kulturalny Palikot to żaden Palikot. Przestanie istnieć, bo inni posłowie PO mają coś więcej i coś madrzejszego zapewne do powiedzenia.

Dodatkowo nienawiść/niechęć Radia Maryja do PO-Tuska jest tak silna, że Jarosławowi Kaczyńskiemu są w stanie wybaczyć bardzo wiele. Nawet to, że od Radia Maryja woli Gazetę Polską (a pewnie nawet i "Wprost") i jest za niezmienianiem ustawy aborcyjnej.

Kaczyński ma kilka wad, ale ma też kilka niepodważalnych zalet:
-bez watpienia jest patriotą i człowiekiem uczciwym. Inaczej już dawno by go wsadzono do więzienia.
-rząd PiS był rządem, który miał niezaprzeczalne ekonomiczne i społeczne sukcesy

-Wadą J. Kaczyńkiego są zbytnie przejmowanie się opluwaczami, a w tym: wysokie poczucie honoru i mała medialność oraz co trzeba przyznać, nie wykorzystywanie potencjału swojego zespołu.

A brak umiejętności słuchania innych? Jeśli wypominają mu ją oponenci to dla nich ta cecha J. Kaczyńskiego powinna być zaletą. Jeśli sympatycy lub obiektywni obserwatorzy, to można domniemywać, że mają rację. Przecież dobry menadżer wykorzytuje najlepsze cechy swojego zespołu. Np. w Opolu był ostatnio chyba 30 marca 2008. Wkrótce znowu powinien odwiedzić Opole. Pogadać z dołami, zmotywować ich... To jest jednak czcze gadanie. Bowiem każdy ma wady, a wobec takiej nieprzychylności mediów niełatwo będzie w nich "zabłyszczeć".

A co można zrobić z ludźmi, którzy do dzisiaj na serio twierdzą, że PiS chciało wprowadzić państwo totalitarne? Plany likwidacji demokracji rękami CBA? Cejrowski kiedyś w kierunku Senyszyn powiedział, że z głupkami się nie dyskutuje tylko walczy. Jak więc powiedzieć komuś kto nienawidzi bez powodu (a jest to straszna nienawiść) by przestał. A takie opinie przechodziły na serio na wyborców w kierunku braci Kaczyńskich.

Powstaje ciekawsze i fundamentalne pytanie:
A więc jak PiS może zdobyć popularność w mediach?

obawiam się, że nawet medialnie idealna osoba o takim anty-III RP programie, co gorsza go realizującym lub z nim kojarzona, nie zostanie akceptowana. Dobrze pamiętam z oglądanych wywiadów, że np. Tomasz Lis "nie kochał Marcinkiewicza"-nie był dla niego specjalnie wyrozumiały. Bez przychylności mediów nie będzie wyborczego zwycięstwa. A czy PiS zaspokoi potrzeby różnych środowisk, albo po prostu nie będzie im przeszkadzało, tak jak PO? Dlatego nie zanosi się na zmianę, choćby nie wiadomo jak dzialoby się źle.

O.k. - nie można wszystkiego sprowadzać do poparcia mediów. Ale większość to już tak, przykladem najprymitywniejszym są ci, którzy sa znani z tego, że są znani, a wiec "Celebrities". Zwolennicy takich osób też głosują, i na pewno nie będzie to "obciachowy PiS" do którego wstyd się przyznać (nawet przed samym sobą), bo tak źle przecież mówią o nim w mediach...

Dlatego jedynnym ratunkiem dla Prezesa Kaczyńskiego jest wykorzystywanie całego potencjału swojego zespołu wespół z jego kontrolą. Wymaga to dużo samozaparcia, pracu I, II i III ligi partyjnej, oraz dystansu dop siebie (kategoryczny brak wojny z mediami i publiczna ich krytyka)

Romuald Kałwa

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

To ciekawe, kazdy sobie a muzom, a Pana głos jest dokładnie
tym samym głosem co wszystkich posłów PiS-u. Zdumiewajace
ograniczenie, więc zacytuje mój tekst :

"PiS można teraz porównać do zachodnioeuropejskich partii komunistycznych z okresu „zimnej wojny”, jej działacze są całkowicie nieczuli na rzeczywistość, chronieni przed nią przez ideologię w której rolę „walki klasowej” odgrywa „wszechobecny układ” a media to „siły wytwórcze” decydujące w „ostatecznej instancji” o całokształcie życia politycznego."

I druga sprawa, pisze Pan :

"Dodatkowo nienawiść/niechęć Radia Maryja do PO-Tuska jest tak silna, że Jarosławowi Kaczyńskiemu są w stanie wybaczyć bardzo wiele. Nawet to, że od Radia Maryja woli Gazetę Polską (a pewnie nawet i "Wprost") i jest za niezmienianiem ustawy aborcyjne"

Czyli wogle nie bierze Pan pod uwagę konfliktu pomiędzy
Radiem Maryja a PiS-em w wypadku gdyby PiS chciał odzyskac
elektorat centrowy. Ciekawe.

Pozdrawiam
Piotr Piętak

To jest: Romuald Kałwa

Szanowny Panie Ministrze - odpowiem najpierw na drugą sprawę:

Każdy konflikt, a więc PiS-Radio Maryja jest możliwy. Ale jako słuchacz m.in. Radia Maryja widzę, że póki co, powtarzam: nienawiść do PO, choćby za nie dofinansowanie odwiertów geotermalnych jest tak silna, a liczba występujących w nim posłów PiS jest tak duża, że „przynajmniej na razie” konfliktu się nie spodziewam.

Radio Maryja wiele się przez ostatnią dekadę nauczyło. Myślę, że wiedząc, że popierając partię kanapową - tylko straci na znaczeniu.

To jest naprawdę inne radio niż kiedyś. Proszę zajrzeć na stronę internetową „Rozmów Niedokończonych”. Więc:

Sądzę więc, że osoby związane z PiS będą tam gościć nawet gdy podobnie jak w 2005 roku, PiS będzie efektywnie zabiegał o elektorat centrowy. Dlatego Radio Maryja będzie popierało PiS

W tej partii powinny istnieć trzy niezależne (ale skoordynowane ze sobą) ośrodki, zabiegające o elektorat narodowy, centrowy oraz niepodległościowo-wolnościowy. To naprawdę da się zrobić. W tym czasie w Radiu mogą gościć te same osoby co dotychczas.

To co pisze nazwałbym inaczej niż „ograniczeniem”.
"PiS można teraz porównać do zachodnioeuropejskich partii komunistycznych z okresu „zimnej wojny”, jej działacze są całkowicie nieczuli na rzeczywistość, chronieni przed nią przez ideologię w której rolę „walki klasowej” odgrywa „wszechobecny układ” a media to „siły wytwórcze” decydujące w „ostatecznej instancji” o całokształcie życia politycznego."

Dobrze, wiem co o J. Kaczyńskim „sądzi PO”, ale bardziej mnie interesuje co sądzi Pan (choć myślę, że ta odpowiedź jest Pańską, ale nie mam pewności). Przecież te oskarżenia są banalne. Te zarzuty wysuwają przecież m.in. „GW”, „Nie”, „Fakty i mity” i rożni intelektualiści, np. z „Ruchu na Rzecz Demokracji”. Sam lubię krytykę, ale rzeczową, a ta do rzeczowych nie należy. Gdybym był szefem partii, te słowa nic by mi nie dały.

Fundamentalne pytanie: czy zna Pan kogoś, kto nadaje się na przywódcę PiS, i jest w stanie ponownie poprowadzić go do zwycięstwa w wyborach? Proszę pamiętać, że nie twierdzę, że kryzysu (przywództwa, braku strategii itp.) w tej partii nie ma. Zawsze gdy spotykam się z negacją, interesuje mnie recepta na uzdrowienie, przepisu interlokutora.

Przecież polityka jest ryzykiem, w którym nic nie można przewidzieć: konflikty i kryzysy są tu możliwe, ale nie łatwe do przewidzenia. Choć.. jeśli się przegrało wybory, nie usłyszało zbyt mocnego „dziękuję”, to łatwo popaść w zagubienie.

Owszem, słyszałem, że J. Kaczyński jest trudną osobą-nie musi się go lubić. Ale sam znam osoby, które tak po ludzku nie lubię, ale za pewne dziedziny cenię i szanuję.

Pozdrawiam
Romuald Kałwa

Romuald Kałwa

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak - raz jeszcze do R.Kałwy

Szanowny Panie,
Napisał Pan, cytuje :

"Dlatego jedynnym ratunkiem dla Prezesa Kaczyńskiego jest wykorzystywanie całego potencjału swojego zespołu wespół z jego kontrolą."

Jest to - i przykro mi to napisać - definicja partii typu bokszewickiego, myśli nie można kontrolować.

W zwiazku z tym mam do Pana pytanie :
1. kto i co miałby "kontrolować" w PiS-ie
2. Czy prezes Kaczyński jest tą jednosobowa instancja kontrolująca ?
3. Jeśli nie tylko on to kto ? Jeśli tylko on to jak ?
4. Czy jest pan członkiem PiS ?

pozdrawiam
Piotr Piętak

To jest: Romuald Kałwa

Szanowny Panie, już odpowiadam:

Myślę, że nie rozumiemy się co do Definiendum.

Sądzę, że w partii bolszewickiej (nie typu bolszewickiego) była z rosyjska „kontrol”, a nie – kontrola), ale to ma akurat małe znaczenie.

Partia polityczna (rządząca, ale także będąca w opozycji parlamentarnej) to władza, pieniądze, decydowanie i mające swoje skutki decyzje. Za wiele/większość rzeczy odpowiedzialny jest szef partii. Szef partii politycznej jest menadżerem, kierownikiem, organizatorem-wszystkim. To on za wszystko ponosi główną odpowiedzialność. Szczególnie w oczach przeciwników, jeśli jest przez nich „serdecznie nie lubiany.”

Wyobraźmy sobie szefa partii (i liderów) jako drzewo. On jest pniem, a najodleglejsi działacze listkami. Usunięcie gałązki nie oznacza śmierci drzewa. Usunięcie pnia, spalenie pnia, to śmierć drzewa.

Nie widzę więc nic złego w wymaganiu i kontrolowaniu swoich podwładnych, współpracowników itd. Dlaczego kontrola z gruntu ma być czymś złym. Owszem-ważne co i jak się kontroluje.

Partie polityczną można porównać do dobrze zarządzanej firmy. Nie chodzi mi więc o kontrolę myśli. Kontrola nie powinna zaraz kojarzyć się z cenzurą... Partia polityczna na zbiór ludzi, którzy mają różne poglądy, ale złączonych wokół kilku różnych idei, które mają dla nich WIELKIE ZNACZENIE, że tworzą wspólnotę. Tak silne, że nie ważne stają się pomniejsze różnice.

Nie zaprzeczy Pan, że PiS działało w nieprzyjemnym klimacie politycznym. Na pewno było poddane działaniom różnej agentury, a poszczególni działacze PiS-u, zachęcani do opuszczenia partii albo do działania na jej szkodę. A wiec z drugiej strony, trudno aby nikt się temu nie przyglądał.

A wiec:
- nie widzę nic złego w kontrolowaniu, sprawdzaniu (jak zwał tak zwał) pracy swoich działaczy
- kontrolować (a może raczej „efektywnie zarządzać”) powinni ci działacze, którzy nie tylko ,ze są do tego powołani, ale mają odpowiednie kompetencje. I zaufanie. Nie widzę nic złego we wzajemnym zaufaniu.

3. Jeśli nie tylko on to kto ? Jeśli tylko on to jak ?

żeby odpowiedzieć na to pytanie, musiałbym się stać doradcą PR Prawa i Sprawiedliwości. Zapoznać się z ludźmi i wieloma materiałami.

4. Czy jest pan członkiem PiS ?

Nie jestem członkiem PiS. Uważam po prostu, że ta partia zrobiła wiele dobrego-które jest mierzalne i weryfikowalne. Sympatyzuję z prawicą, a wiec także z innymi partiami. PiS jest jednak jedyną realną niepodległościową siłą.

Pozdrawiam
R. Kałwa

Romuald Kałwa

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Szanowny Panie,
Odmówiłem bycia ekspertem PiS-u (dwa dni temu) ponieważ
uważam, ze tego typu funkcja musi być sformalizowana i
to w dodatku w jak najbardziej formalno-biurokratyczny spsób.
Dlaczego tego Pis nie zrobił - mimo, ze 2 miesiace temu
obiecywał, ze ustanowi status eksperta - otóż dlatego, ze
ta partia w tej chwili jest rozgrywana i rozrywana przez prywatne
interesy góry przywódczej, którzy jak ognia boja sie właśnie
takiej formalizacji bo wtedy musieliby n.p pracować.
Pozdrawiam
Piotr Piętak

Chcecie, to macie

Jak wypada kogoś krytykować, to się go krytykuje. Takoż PO skrytykowało Palikota.

To jest: BTadeusz

Układem jest korporacja władzy. Cała.

Nie wierzę, aby JK nie rozumiał tego.

Stąd niechęć do JOW.
Klej (miód) sklejający układ - rozpuściłby się.
Ustni demokraci.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Przykro mi, nie rozumiem tego wpisu.
Pozdrawiam
PP

To jest: BTadeusz

Władza pochodząca z wyborów wg ordynacji proporcjonalnej.

Jest "proporcjonalna" - nie - większościowa.

Nie reprezentuje większosci wyborców.
Nie chce być przez nich "szantażowana".
Chce ich uszczęśliwiać na własną modłę.

Partie typu "wodzowskiego" sa z natury rzeczy mniejszościowe.
Spór między PO i PiSem - jest medialnym igrzyskiem.
Daje wybór nie między dobrem i złem, lecz miedzy dżuma i cholerą.
Na to jest kierowana uwaga telewidza.
Spektakl jest telewizyjny. Nie - polityczny.
Big-brother - kultura spada do kloacznej w miarę rozwoju serialu...

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Tak, ale ja napisałem tekst o konkretnym wydarzeniu
politycznym i jego konsekwencjach dla nas wszystkich.
Ma Pan święta racje tylko co z tym wielkiego ? Czy w imie
tej racji nie możemy oceniac konkretnych wydarzeń, a poza
tym to całkowita zgoda szczególnie z tym fragmentem :

"Spór między PO i PiSem - jest medialnym igrzyskiem.
Daje wybór nie między dobrem i złem, lecz miedzy dżuma i cholerą.
Na to jest kierowana uwaga telewidza."

O tym i oJOW będę pisał w II części "Budowania ruin"
Pozdrawiam
Piotr Piętak

To jest: BTadeusz

Poszerzyłem Pańską tezę o "układzie"-:)

(w mniemaniu JK)

Władza z wyborów proporcjonalnych...

...moż właśnie reprezentować większość wyborców. Jeżeli tak nie jest, to wynika to nie z proporcjonalności, ale z deformacji proporcjonalności spowodowanej przez progi wyborcze i system przeliczania głosów na mandaty (i pewnych innych cech ordynacji, jak np podziału na okręgi)

To jest: BTadeusz

Może i może... jak z ta bajką Krasickiego...

-:)

Nie będę płakał po PiS

W gospodarce - socjalizm; w dyplomacji - chuligaństwo; w warstwie ideowej - dom publiczny. Kłamstwa mają nóżki Gosiewskiego.

- - - -
Miłosierdzie kata zasadza się na precyzji ciosu

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Ja tez nie będę płakał po PiS-ie, ale co to ma wspólnego
z metodami Palikota-Tuska : publiczne oskarżanie i szantaż !
Pozdrawiam
PP

Elektorat PiS-u

dokąd wywędruje?

Kto mieczem wojuje...

...od miecza ginie. A po drugie - Kaczyński w polityce jest już skończony - kto z nim zawiąże jakąkolwiek koalicję, wiedząc o tym, że Jarosław lubi napuszczać na własnych koalicjantów CBA..?:)

- - - -
Miłosierdzie kata zasadza się na precyzji ciosu

To jest: Piotr Piętak

piotr Piętak

Prosze Pana
W 1990 A.Macierewicz powiedział mi, ze komuniści sa juz na
zasze skończni. W 1994 były marszałek Sejmu powiedział mi
oni twoi przyjaciele - czyli prawica - sa już skończeni.Spokojnie.
CBA nie robiło prowokacji to sa amatorzy w porównaniu z FBI
Pozdrawiam
Piotr Piętak

Ja nie oceniam CBA

Piszę o metodach jakimi posługuje się JarKacz i z tego wysuwam wniosek, że istnieje małe prawdopodobieństw, iż ktoś poważny chciałby zawiązać z nim jakąś koalicję; jest to człowiek niezdolny do współpracy o czym dobitnie poświadcza jego przebieg kariery politycznej.

- - - -
Miłosierdzie kata zasadza się na precyzji ciosu

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

No a rok 2001 jak powstawało PiS ? ZCH, Konserwatyści i.t.d
Czyli jednak fakty przecza temu co pan pisze
Pozdrawiam
Piotr Piętak

Mądremu biada

A co z ludźmi, którzy przestrzegali przed PIS-em? Mieli rację. Nadal mają sobie cichutko siedzieć w kąciku?

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Kiedy przestrzegali, przed 2005 r ?
PP

.

Nie wiem, czy jest sens pisać, kto. Tego przecież w TV, ani w gazetach nie było. Więc w przestrzeni społecznej można by powiedzieć, że nie istniało. Wiem, że niektórzy z nurtu narodowego przestrzegali przed wyborami przed PIS-em. Ja też, ale jam nie prof. więc mnie nikt nie słucha (słuchanie w Polsce polega na zawierzeniu).

To jest: Radek

Przecież PiS

Zawsze było partia prywatną... A Durna, to ja akurat nie żałuję, powinni go sczyścić już dawno, jak zaczął w GW pluć na PiS, jeszcze rok temu....
----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów

----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów

Opus meum: KRAJ.info.pl Czasopismo o Polsce i Polakach

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Nie nie zwasze PiS był partia prywatną a wdodatku jeżeli
Pan tak uważa i uwaza Pan, ze to źle to dlaczego Pan
krytykuje Dorna za krytyke ? Nie rozumiem
pozdrawiam
Piotr Piętak

Panie Piętak

Trzeba zakasać rękawy i zabrać się do roboty.Narzekanie napewno nie służy PIS. Od proroków tej maści co Pan zachowaj nas Panie.Co do O.Rydzyka to proszę się odczepić. Widzi i słucha Pan PO a jak się zachowli w czasie głosowania nad przywróceniem Św.Trzech Króli.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Szanowny Panie,
Bardzo mi przykro ale działalnośc polityczna społeczna tym sie różni od pracy fizycznej, ze trzeba w niej myśleć, tworzyć
programy czyli znowu myśleć, dyskutować o tych programach
czyli znowu myśleć i krytykować a nawet sie kłóćić. Tak
działał PiS w latach 2001-2005 ze skutkiem Panu znanym.
Czasy partii bolszewickiej się skończyły. Dzięki takim uwagom
jak pana o księdzu Rydzyku, wszyscy sądza, że jest to sekta.
We współczesnym świecie do każdego każdy sie przyczepia.
Osobiście b. cenie księdza i TV Trwam ale niestety dla partii
która chce zdobyc władze jego program nie wystarczy.
Pozdrawiam
Piotr Piętak

Panie Piętak

Twierdzi Pan,że wszyscy twierdzą,że to sekta-jednak moje zdanie jest inne- NIE.To podobne twierdzenie do tego,że w Polsce wszyscy kradną.Kiedyś byłem w pewnym towarzystwie gdzie podło podobne zdanie,że wszyscy w Polsce kradną.Jak dziwna była odpowiedż gdy każdego z siedmiu osób zapytałem czy kradną, odpowiedz była nie.Więc pytam Pana gdzie ci złodzieje"WSZYSCY".

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Przykro mi,
z punktu widzenia logicznego Pana wypowiedż jest absurdalna :
1. moja ocena dotyczy nazwania jakiegoś zjawiska, można
rzec jasna sie nie zgadzać i podac przykłady, ze tak nie jest
2. pański przykład jest uogólnieniem zjawiski empirycznych
z gruntu fałszywych - nalęży do rzędu absurdu - wszyscy
polacy pija o a ten jest tzeźwy
Ale abstrachując od absurdu porównania zdań tak jak Pan to
zrobił, to A.Macierewicz, kiedy spytałemgo cxy nie mógłbym
zrobić reportażu w radiu Maryja, odpowiedział mi : "Piotr to
jest sekta !"
Pozdrawiam
Piotr Piętak

Panie śleper!

A w więzieniach wszyscy siedzą za niewinność... hehehehe

- - - -
Miłosierdzie kata zasadza się na precyzji ciosu

Król okazał się nagi....

witekm
... lecz On, JK nie zdaje sobie z tego sprawy. Nimb wodza pozbawił go rozsądku. Wielu oczarował "swym talentem", wielu mu zaufało, a teraz cierpią.
Wydawało mi się, zresztą jak wielu innym, że powodem rozbicia już istniejącej PO-PiS jest zbyt roszczeniowa PO. Dzisiaj jednak widać ewidentnie, że to JK był niezdolny do kompromisu i wykazał się nie talentem, lecz chciwością władzy. Któż zawiera sojusze wbrew zasadzie; "lepiej z mądrym przegrać niż z głupim zwyciężyć", a tak postąpił JK idąc na współpracę z Giertychem i Lepperem.
Trudno odmówić JK niektórych zasług dla kraju, lecz to nie zastąpi politycznego rozumu i charyzmy, których to odpowiednio do miejsca JK po prostu Nie Ma!
PiS trwa w kryzysie przywództwa i nie widać szans na jego przezwyciężenie, bo JK nie jest zdolny by go rozwiązać.
PiS już zmierzcha a chyba zniknie z końcem prezydentury LK.

Nasuwa się nieodparta konieczność przebudowy prawej strony politycznej sceny i to już powoli następuje, oby z lepszym skutkiem jak dotychczas!

witekm

To jest: Zibik

@Witek

Ma Pan rację, ale to nie był król, lecz jedynie królik wyciągnięty z rękawa. Osobnik, który nie zdaje sobie sprawy z wielu istotnych spraw i rzeczy.
Rozsądku i wielu innych koniecznych cech nie musiał się wyzbywać, bo ich nie miał i nadal nie ma.
Zgoda nazbyt wielu oczarował, ale na pewno nie talentem, raczej podstępem i nie sam.
Wielu rzeczywiście mu zaufało i teraz pluje sobie w brodę, może nawet cierpi.
Układ PO+PiS na szczęście nigdy nie powstał, więc trudno poszukiwać przyczyny rozbicia wirtualnego stworu.
Dzisiaj widać ewidentnie nazbyt wiele, więc proszę "nie odwracać kota ogonem", a tym bardziej nie rozpowszechniać publicznie swoich osobistych mrzonek, czy niezbyt pobożnych życzeń, dla obywateli narodu polskiego.

Z poważaniem Z.R.Kamiński

PiS partia wodzowska

walwo- a PO i postac Tuska, ciekawe jak oceniaja dyskutanci partie obecnie rzadzaca.
Ciekawe jest tez, dlaczego tyle miejsca w dyskusjach zajmuje partia i przywodtwo polityczne ktore od dawna nie rzadzi, a bardzo podobna i mozliwe ze nawet bardziej jaskrawa sytuacja w partii bedacej u wladzy nie niepokoi dyskutantow.
Kaczynski robil bledy, ale znacznie gorsze robi Tusk i nie widze tak zmasowanej krytyki.
Widoczne jest tez ze w rzadzie PiS bylo wiele osob nie zwiazanych z ta partia a ta sytuacja jest niewidoczna w rzadzie PO, czyli mozna zalozyc ze prawde mowil Kaczynski ze chcial tworzyc rzad merytoryczny a nie polityczny.
Reasumujac, bledy innych politykow, rownie powazne a nawet i wieksze, nie wzbudzaja tak gwaltownej i emocjonalnej krytyki jak w przypadku Kaczynskiego, wiec dobrze byloby zastanowic, dlaczego tak sie dzieje.
Naturalnie, nie spodziewam sie rozsadnej analizy w przypadku ludzi, ktorzy pluja jadem i nienawiscia do politykow dawno nie zyjacych, ale normalny czlowiek powiniem zdawac sobie sprawe ze w polityce chlodna i rzeczowa analiza jest znacznie bardziej wartosciowa od emocjonalnej niecheci, i mozliwe ze sprytnie podsuwanej przez tych, co maja mozliwosci manipulacji ludzmi i obawiaja sie takich jak Kaczynski.
Czesc ludzi zyje z krytykanctwa partii niewygodnej tym co realnie rzadza w kraju, ale srednio inteligentny czlowiek powinien wiedziec ze dla niego wazniejsza jest partia rzadzaca i jej ocena i analiza, poniewaz ta partia podejmuje decyzje wazne dla kazdego obywatela. Mysle wiec ze najwyzszy czas zastanowic sie, czy przypadkiem nie "wioda nas w maliny manipulanci" i nawiedzeni nienawiscia fanatycy powtarzajacy swoje mantry i bredzacy jednoczesnie o swoich wartosciach chrzescijanskich.

walwo

To jest: BTadeusz

Dlaczego? Bo traktowalismy PiS jak rodzinę.

Jak roluje nas "obcy" - to jego wilcze prawo.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak do Walwo

Szanowny Panie ,
Dziekuje za te b.cenne uwagi, jeżeli krytykuje J.Kaczyńskiego
to tylko dlatego, ze lata 2003-2005 predko sie nie powtórzą,
natomiast moje doświadczenie mi mówi jedno : pochwały
pod adresem działaczy PiS nic nie zmienią oni musza czuć nacisk
opini które sa upowszechniane m.in na Internecie.
Rząd premiera Marcinkiewicza i Kaczyńskiego był przedewszystkim rządem techokratyczno-merytorycznym o czym
nikt niestety nie wie i jego dorobek jest naprawde duży, ale o tym nikt nie pamięta bo wszystkie osiągnięcia zostały
przesłoniete przez klęskę walki z układem i kompromitacje z
Kaczmarkiem. Teraz to sie powoli zmienia.
Pozdrawiam
PP

pytanie

Czy działacze partyjni w PiS zdają sobie sprawę, że wraz z podpisaniem przez prezydenta TR automatycznie następuje upadek PiS? Jeśli tak to mają dwa wyjścia: 1. namówić prezydenta do niepodpisywania, 2. Odejść z PiS i zakładać nową partię lub przyłączyć się do innych. Wybór rozwiązania nr 2 w moich oczach dyskwalifikuje tych polityków i nie ważne jak będą się tłumaczyli wyborcom - mojego głosu nie dostaną.Traktat reformujący to mur graniczny i zarazem papierek lakmusowy.Czas niedługo zdejmie z łatwością maski i wtedy okaże się kto jest kim.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Dlaczego Pan uważa, że Traktat Lizboński jest zły dla Polski ?
Ja n.p uważam, zew prezydent powinien go jak najszybciej podpisać (mniejsza o argumentacje - dlaczego)
pozdrawiam
PP

.

Po wejściu w życie Traktatu będziemy mogli powiedzieć, że rząd mamy w Brukseli. Ja tego nie chcę. Bruksela ma zupełnie inne interesy niż Polska.

zły z prostego powodu

Na mocy TR powstaje nowe państwo, którego Polska będzie częścią składową i tym samym traci resztki suwerenności.Podpisanie traktatu jest zaprzepaszczeniem wysiłku wielu pokoleń Polaków, którzy walczyli o niepodległość kraju, a także złamaniem konstytucji obowiązującej w Polsce.Sejm,Senat i prezydent nie mają uprawnień do zrzeczenia się suwerenności, bo jedynym suwerenem jest Naród.Proszę wskazać, kiedy My Naród daliśmy wam politykom takie uprawnienia?.

"(mniejsza o argumentacje - dlaczego)" - że jak przepraszam??

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Panowie,
1. nie podpisując traktatu zmusimy Niemcy, Francje, Anglie
do zadania sobie samym pytania : co dalej ? odpowiedzi
te państwa już udzieliły : w ten czy inny sposób dzielimy
UE na dwa rodzaje , powstaje UE "dwóch prędkości" z kraju
pólperyferyjnego zostaniemy "niepodległą peryferią" coraz
ubozsza i wyrzucona poza nawias Europy
2. nieprawda, ze podpisując traktat Polska traci resztki
suwerennosci - widocznie nawet Pan tego traktatu nie
przejrzał. Natomiast prawdą jest, ze wzrośnie rola
biurokratów brukselskich, którzy jednak nie będa nic mogli
nam narzućić sprzecznego z naszym systemem wartości
3. polska w tej chwili jest krajem półkolonialnym wykorzystywanym przez korporacje, otóż możemy z tym statusem walczyc tylko wtedy gdy będziemy mieli poparcie
brukselskich urzędników.
Ja wiem, że to przykre, ale zyjemy w globalnej gospodarce
a nasze "państwo" praktycznie poza normami unijnymi jest
kompromitacja prawa i racjonalności
Pozdrawiam
PP

To jest: Ireneusz

Bawi się pan słowami

cytat:
w ten czy inny sposób dzielimy UE na dwa rodzaje, powstaje UE "dwóch prędkości" z kraju pólperyferyjnego zostaniemy "niepodległą peryferią" coraz
ubozsza i wyrzucona poza nawias Europy

Nie, nie będzie tak. Tak samo, jakbyśmy nie weszli do Unii, to nie musielibyśmy przeprowadzać Polski na Kamczatkę.
cytat:
ze podpisując traktat Polska traci resztki
suwerennosci - widocznie nawet Pan tego traktatu nie
przejrzał. Natomiast prawdą jest, ze wzrośnie rola
biurokratów brukselskich, którzy jednak nie będa nic mogli
nam narzućić sprzecznego z naszym systemem wartości

Skoro przyznaje pan, zę wzrośnie, dlaczego zaraz później pan temu zaprzecza? Jednym tchem?
cytat:
polska w tej chwili jest krajem półkolonialnym wykorzystywanym przez korporacje, otóż możemy z tym statusem walczyc tylko wtedy gdy będziemy mieli poparcie
brukselskich urzędników

Polska przez małe p to chyba niechcący? Czy już pana decyzje zapadły i piszemy przez małe?
Kpiną jest sądzić, że biurokraci staną murem za Polską, a nie za korporacjami, które dziś rządzą też i Brukselą!
cytat:
Ja wiem, że to przykre, ale zyjemy w globalnej gospodarce
a nasze "państwo" praktycznie poza normami unijnymi jest
kompromitacja prawa i racjonalności

Bardzo trzeba Polskę nie lubieć, aby coś takiego stwierdzić. Miałem pana za rozsądnego, a jedynie "pogubionego" człowieka. Jestem rozczarowany.
Nasze państwo jest trzymane za mordę przez kompromitujące Polaków lobby. W sumie potwierdza pan regułę, że KAŻDY który powąchał tej władzy już nigdy nie będzie mógł zrozumieć, że wąchał jakieś nienaturalne LSD, że pozwolono mu łaskawie pogrzebać w śmietniku, że był taką zielonkawą muchą.

Równia pochyła. Przepraszam - Unia pochyła.

cytat:
nie podpisując traktatu zmusimy Niemcy, Francje, Anglie
do zadania sobie samym pytania : co dalej ?
To już ich problem, z Polską handlują, mają tu swoje interesy, więc niby co miałoby się zmienić?
cytat:
z kraju pólperyferyjnego zostaniemy "niepodległą peryferią" coraz ubozsza i wyrzucona poza nawias Europy
Tego to się możemy akurat bać najmniej. Na razie to zdaje się polscy informatycy są lepsi od niemieckich, czy francuskich. I nie tylko informatycy. UE boi się niezależnej Polski. Słusznie. Przed wojną Polska pokazała próbkę możliwości. To była tylko próbka.
cytat:
wzrośnie rola biurokratów brukselskich, którzy jednak nie będa nic mogli nam narzućić sprzecznego z naszym systemem wartości
Bardzo jestem ciekaw, w jaki sposób to może być realizowane. Bo mi się widzi, że to TV to będzie określać.
cytat:
polska w tej chwili jest krajem półkolonialnym wykorzystywanym przez korporacje, otóż możemy z tym statusem walczyc tylko wtedy gdy będziemy mieli poparcie
brukselskich urzędników.
Przy i tak decydującej roli Niemiec w UE? Przy procedurach idących w miesiące i lata?
cytat:
to przykre, ale zyjemy w globalnej gospodarce
a nasze "państwo" praktycznie poza normami unijnymi jest
kompromitacja prawa i racjonalności
Najmocniej przepraszam, państwo o którym pan pisze, nie jest państwem polskim. To jest państwo okrągłostołowe, a nie polskie. Ono jest z ducha obce Polakom. Polacy je po prostu cierpliwie znoszą. A normy unijne spełniają znakomitą kulę u nogi gospodarki. Jeszcze tylko jak nam obniżą limit CO2, to będzie już "pełny sukces".

To jest: BTadeusz

Pan naprawde wierzy, że €uropa nam cos da? Ze swego?

Że niemiecki robotnik będzie pracował na polskiego robotnika?
Nic Pan nie pił?
I drugie:
Powinna?
Panu?
Czy - mnie?
Ja - serdecznie dziekuję.
Mi wystarczy praca, chęć do pracy i jej owoce.
Nie chcę leżeć bykiem i zajadać się konserwami o wiecznej trwałości.

Mi wystarczy druga prędkość.
Chętnie poobserwuję poślizg tych z większą prędkoscią.

A jesli €uropa nic nam nie chce zabrać, ani nic narzucić, to co my własciwie mamy podpisać?

O czym jest to "dzieło"?

To jest: BTadeusz

Pan mieszka w Polsce?

Czy juz nie?
Może chodzi Pan do kościoła p.w." Świetej Globalizacji"?
Taka tablicę nalezy przybić przy wejściu do parlamenu €uropejskiego.

To jest: Dubitacjusz

Kompleks niższości wobec "Zachodu"

Jak pięknie ujawnia się Targowica.

cytuję Piotr Piętak:
poza nawias Europy

W Europie cywilizacyjnie jesteśmy od X wieku.
Więc poza nawias Unii. Poza nawiasem jest jeszcze parę państw.
Ale w XVIII wieku było podobnie: w Polsce ciemnogród i anarchia, a wokół oświecone monarchie absolutne. Dzięki rozbiorom się dołączyliśmy do "cywilizowanej Europy".

cytuję Piotr Piętak:
nieprawda, ze podpisując traktat Polska traci resztki suwerennosci

Unia zyskuje osobowość prawną czy nie? Na razie "Unia" funkcjonuje na podstawie traktatów tj. dobrowolnych porozumień miedzy państwami narodowymi.

cytuję Piotr Piętak:
polska w tej chwili jest krajem półkolonialnym

My Polacy zwykliśmy pisać Polska, a nie polska. To chyba jakiś europejski zwyczaj.
cytuję Piotr Piętak:
wykorzystywanym przez korporacje,

Jakie korporacje Pan ma na myśli: taksówkarskie, prawnicze?
cytuję Piotr Piętak:
otóż możemy z tym statusem walczyc tylko wtedy gdy będziemy mieli poparcie brukselskich urzędników.

Możemy walczyć z tym statusem, sami ustalając takie prawo, jakie się nam podoba. Bez oglądania się na brukselskich urzędników.
cytuję Piotr Piętak:
Ja wiem, że to przykre, ale zyjemy w globalnej gospodarce

Prozą też mówimy. Zawsze żyliśmy w gospodarce globalnej. Tylko nie było medrców, co by nas o tym informowali.
cytuję Piotr Piętak:
a nasze "państwo" praktycznie poza normami unijnymi jest kompromitacja prawa i racjonalności

Biurokratyczne przepisy regulujące wszystko co popadnie to żaden pseudoracjonalizm. Dokładnie tak samo system centralnie planowanej gospodarki miał być rzekomo bardziej rocjonalny od kapitalizmu.
Właśnie dlatego Unia (a szczególnie strefa euro) ma wzrost gospodarczy 2 procent w czasach koniunktury i 0 w czasach kryzysu.
Gdyby p. Piętak był racjonalny, to by postulował przyłączenie się do ChRL, której wzrost spadł z dwucyfrowego do 7 procent. Ale nie racjonalizm jest najważniejszy.

Ważne jest to, czy my Polacy jesteśmy normalnym Narodem, zdolnym do podejmowania decyzji i ponoszenia za nie odpowiedzialności. Czy też jesteśmy Narodem podludzi, którymi muszą kierować obcy? Odpowiedź twierdząca jest przyznaniem racji wybitnemu jednoczycielowi Europy p. Adolfowi Hitlerowi, który właśnie tak postrzegał narody słowiańskie.
Komentarz świadczy o tym, że p. Piętak jego wrogiem suwerennego prawa Narodu Polskiego o stanowienia o własnym losie. Podobnie jak p. prof. Jadwiga Staniszkis, z której poglądami wykazuje dużą zbieżność.

Ktoś zakosil nam 2.000 lat historii Polski

cytat:
W Europie cywilizacyjnie jesteśmy od X wieku.
A starożytny Rzym, to kto w stal zaopatrywał? Hę? Słowianie-Polacy.

To jest: Dubitacjusz

Szlaki handlowe wiodły też do Chin i Indii, a to nie Europa

Po pierwsze, uczeni spierają się o migracje plemion. Nie dam głowy, że 2000 lat temu nad Wisłą mieszkali Słowianie.
Po drugie, "Europa" w sensie cywilizacyjnym to grecka filozofia, rzymskie prawo i etyka chrześcijańska. To przyjęliśmy wraz z chrztem.

Prawda.

Jak pan swojej nie chce dać, to ja dam swoją. I nie 2.000 lat, a 3.000 lat temu. To na dobry początek.

Co do znaczenia cywilizacyjnego słowa "Europa" - ma pan rację. Z tym prawem rzymskim to byłbym ostrożny. Koneczny niezbyt pochlebnie się o nim wyraża w "Dziejach Polski". A chrzest miał miejsce w roku 874. W obrządku wschodnim. Popiel (to przezwisko, pop-jel - trzymający z popami czyli duchowieństwem) wprowadził chrześcijaństwo do Polski. A że robił to bez ceregieli, to mu nadali przezwisko. Mieszko, czyli pierwszy z Piastów (Po ujściu Popiela, obrano w 885 r. na nowego władcę, opiekuna jego dzieci i wychowawcę, nazywanego od pełnionych na dworze obowiązków – piastunem, czyli PIASTEM. Podobne urzędy istniały też na innych dworach Europy.) zmienił obrządek z wschodniego na zachodni i kontynuował dzieło poprzednika. (uff, znowu mnie poniosło)

To jest: Dubitacjusz

Wciąż nie daję...

Na jakiej podstawie utożsamia Pan Wenetów ze Słowianami?

Mapa odnosi się rzekomo do VII w. pn.e. tymczasem są na niej zaznaczeni Słowianie Południowi (nie zaznaczeni kolorem "weneckim" zresztą), a ich napływ na Bałkany to V-VII w. n.e.

Prawo rzymskie. Chodziło o pewne sformułowanie zasad.

Nie jestem historykiem prawa, wraz z Europą przychodziło prawo feudalne. Koneczny był krytyczny. Ale czy prawo książęce było lepsze? Chyba nie skoro domagano się wyłączeń spod niego (immunitetów). Pogański bunt 1034-38 tez miał jakieś powody?

Popiel. Na ile to źródła historyczne, na ile etymologia "ludowa"? Jak ów nieszczęsny "Światowid".

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Panowie,
w sensie kulturowym tak niewątpliwie Polska należy do zachodu,
ale odróżnia nas to co oni stworzyli a co każdy licealista musi
wiedzieć by zdać mature : otóz zachód (zapoczątkował to
Hobbes - lewiatanem) stworzył państwo i współczesna administracje - u nas jakk panowie wiedzą to se nie udało
Pozdrawiam
PP

Co slychać? Zależy gdzie ucho przyłożysz

Nazwy: Polska - od X wieku. Przedtem: na zachodzie używano nazwy Sławia, Thietmar użył najpierw nazwy Poleni, Polenia, potem Polonia, plemiona ruskie używały nazwy Lachy, Litwini i Łotysze - Lenkas, Węgrzy - Lengiel. Istniała też nazwa Chorwaci. To wszystko niemalże to samo. Jedni widzieli nas z jednej strony, więc nie widzieli całości, tylko powiedzmy połowę, drudzy widzieli tylko pogranicze, bo zaludnienie rzadkie, inni jeszcze inaczej. Nazwa Weneci odnosi się do plemion czy plemienia znad Warty (dawniej Wąż, Węż, zlatynizowane - Wens), a było tego wiele, jeśli Cezar pisze:

cytat:
Plemię to cieszy się największym znaczeniem na całym morskim wybrzeżu w tych stronach, ponieważ Wenetowie mają bardzo wiele okrętów, na których zwykli żeglować do Brytanii, a wiedzą i doświadczeniem żeglarskim przewyższają inne plemiona.
Analiza nazw w Europie pozwoliła nakreślić zakres siedzib Wenetów tak, jak na mapce, którą wielokrotnie tu prezentowałem.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Boże gdyby nie ta Targowica, europejskie zwyczaje i.t.d. to może
moglibyśmy porozmawiać normalnie z tym prostym założeniem,
że ten kto inaczej myśli niż ja nie musi byc koniecznie zdrajcą
narodu i wrogiem.
Ale Pan jeden spostrzegł zależność pomiędzy pogladami prof. Staniszkis i moimi. Dziekuje i gratuluje.
Zauważył Pan przy tym, ze mam kompleks "niższości wobec
Zachodu", także gratuluje spostrzeżenia, chociaż sprawa jest
bardziej skomplikowana.
1. pisze Pan, ze zawsze żylismy w gospodarce globalnej -
to po prostu nieprawda i po co ta uwaga o mędrcu czyżby
był Pan uczniem J.K .Mikke
2. nasze prawo jest kompromitacją wobec prawa unijnego
Czy jestem wrogiem suwerennych praw narodu polskiego ?
Nie. Referendum się odbyło ? Tak - więc nie rozumiem pańskiej
uwagi. W 2012 wprowadzimy euro. Może póżniej. i moje
głębokie przekonanie TL i tak i tak zostanie podpisany.
pozdrawiam
Piotr Piętak

Gospodarka globalna

Jeśli Polska zaopatrywała starożytny Rzym w stal, bursztyn i jeszcze parę rzeczy, to czy to była gospodarka globalna?

.

cytat:
Traktat Lizboński i tak i tak zostanie podpisany
czy się to Polakom podoba, czy nie.

To jest: Dubitacjusz

kwestia pojęć

cytuję Piotr Piętak:
ten kto inaczej myśli niż ja nie musi byc koniecznie zdrajcą narodu i wrogiem.

Otóż ja wcale nie uważam, że każdy kto myśli inaczej niż ja musi być koniecznie zdrajcą narodu i wrogiem.
Jeśli ktoś dąży do tego Naród Polski znalazł się w ponadnarodowym państwie europejskim, tym samym działa przeciw jego podstawowemu prawu, tj. prawu do samostanowienia.
Ktoś, kto działa przeciw Narodowi, jest jego wrogiem. Wynika to z samej definicji pojęcia wróg. Jeśli ktoś działa przeciw wspólnocie, do której przynależy, to znów z definicji jest zdrajcą. Mówię tu o obiektywnych pojęciach.

cytuję Piotr Piętak:
Ale Pan jeden spostrzegł zależność pomiędzy poglądami prof. Staniszkis i moimi. Dziekuje i gratuluje.

Ja za to nijak nie mogę Panu tego pogratulować.

cytuję Piotr Piętak:
Zauważył Pan przy tym, ze mam kompleks "niższości wobec Zachodu", także gratuluje spostrzeżenia, chociaż sprawa jest bardziej skomplikowana.

Jeśli chce Pan upodabniać Polskę do współczesnego Zachodu (konsumpcjonizm, biurokracja, poprawność polityczna), to może Pan też to czynić bez przystępowania do zachodnich struktur politycznych. Wielcy władcy z dynastii Piastów przyjęli z Zachodu cywilizację, ale nie chcieli uznać zwierzchności politycznej Cesarstwa Rzymskiego (ówczesnej Unii).

cytuję Piotr Piętak:
pisze Pan, ze zawsze żyliśmy w gospodarce globalnej - to po prostu nieprawda i po co ta uwaga o mędrcu czyżby był Pan uczniem J.K .Mikke

Globalizacja to temat na inny wątek.
Uczniem JKM-a w sensie dosłownym nie jestem, bo nawet go "na żywo" nie widziałem. W sensie politycznym też nie. JKM jest konserwatywnym liberałem, ja uważam siebie za umiarkowanego nacjonalistę.
Natomiast jestem pod dużym wpływem intelektualnym Janusza Korwin-Mikkego, jeśli chodzi o sposób rozumowania. Choć znów wielu sposobów argumentacji nie aprobuję (sprowadzanie do absurdu, upraszczanie problemów, "eksperymenty myślowe").

cytuję Piotr Piętak:
nasze prawo jest kompromitacją wobec prawa unijnego

Zakładając, ze prawo unijne jest takie dobre, to - jak pisałem wyżej - można je wprowadzić nie wstępując do Unii.

cytuję Piotr Piętak:
Czy jestem wrogiem suwerennych praw narodu polskiego? Nie.

Tak, skoro w wyniku integracji unijnej te prawa sa ograniczane.

cytuję Piotr Piętak:
Referendum się odbyło ? Tak - więc nie rozumiem pańskiej uwagi.

Dlaczego?

cytuję Piotr Piętak:
W 2012 wprowadzimy euro. Może póżniej. i moje głębokie przekonanie TL i tak i tak zostanie podpisany.

To bardzo prawdopodobne, że zdeprawowana klasa polityczna (wybrana przez polskie społeczeństwo urobione przez antypolskie media) wprowadzi euro i TL. Uważam jednak, że powinienem się temu przeciwstawiać.

Nie odniósł Pan też do następujacych fragmentów mego komentarza:

cytuję Dubitacjusz:
Ale w XVIII wieku było podobnie: w Polsce ciemnogród i anarchia, a wokół oświecone monarchie absolutne. Dzięki rozbiorom się dołączyliśmy do "cywilizowanej Europy".
Jest podobieństwo, czy też go Pan woli nie zauważać?

cytuję Dubitacjusz:
Unia zyskuje osobowość prawną czy nie? Na razie "Unia" funkcjonuje na podstawie traktatów tj. dobrowolnych porozumień miedzy państwami narodowymi.

Jest tak, czy nie?

Co Pan ma na myśli mówiąc o wykorzystywaniu przez korporacje?

Ktos, kto liczy na poparcie "brukselskich urzednikow"

walwo- po tym jak "brukselski urzednik" likwiduje polskie stocznie i zamyka oczy na panstwowe dotowania instytucji finansowych, traktujac Polske obelzywie arogancko, jaskrawo pokazuje swoje zdolnosci umyslowe.
Niepokojace jest jednak bardziej to, ze obecny rzad w Polsce, akceptuje taka sytuacje zamiast wykorzystac to jako nowa szanse uratowania polskich stoczni, i spoleczestwo dalej popiera taki rzad, jesli wierzyc co podaja media.

walwo

1. Pragnę Panu przypomnieć, że póki co Niemcy nie

podpisały TR i nie wiadomo czy i kiedy podpiszą, Francja odrzuciła w referendum eurokonstytucję (podobnie jak Holandia), a jak przyznają sami europejscy politycy TR jest kosmetycznie zmienioną eurokonstytucją.Po odrzuceniu przez te narody konstytucji jakoś świat im się nie zawalił i nikt ich nie straszył,że będą wyrzuceni poza Europę.Na dobrą sprawę jeśli unijni politycy mieliby szacunek do prawa które tworzą, to po odrzuceniu traktatu przez Irlandię temat ratyfikacji winien być zamknięty.Tak jednak się nie dzieje i to o czymś świadczy.Daruje Pan, ale argumentacja o unii dwóch prędkości jest dobra do dyskusji na onecie.
2.Proszę Pana jeśli poprzez podpisanie TR Polska traci całkowicie moc ustawodawczą, to jak chce Pan bronić naszych systemów wartości?Wszystkie środki prawne będą w rekach nowo powstałego państwa z osobowością prawną i to ono będzie ustalało systemy wartości.
3.Pan oczekuje od brukselskich urzędników,że będą bronili naszych interesów?Ciekawa koncepcja.Ja natomiast oczekuję tego tylko i wyłącznie od naszych polityków.A żeby odpowiednio ich zmobilizować do tego, należy w końcu zmienić system wyborczy tak, aby polityk odpowiadał osobiście przed wyborcami.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

1. zgadzam się z punktem 3 pańskiej wypowiedzi
2. nie zgadzam się z punktem 2, Polska i tak i tak straci resztki
suwerenności w chwili wprowadzenia euro a TL mówi Wyraźnie, że n.p małżeństwa homoseksualne nie będa mogły być
u nas wprowadzane jeżeli nasz parlament się na to nie zgodzi
PP

.

cytat:
TL mówi Wyraźnie, że n.p małżeństwa homoseksualne nie będa mogły być u nas wprowadzane jeżeli nasz parlament się na to nie zgodzi
A ustawa o przeciwdziałaniu homofobii, rasizmowi etc. spowoduje, że małżeństwa zawarte poza terytorium Polski będziemy musieli uznawać.

no to jeszcze raz - słoma siano, słoma siano...

Jeśli parlament zgodził się na oddanie całkowitej władzy nowo powstałemu państwu UE, a prezydent to potwierdzi podpisem to, automatycznie sejm i senat oraz prezydent stają się instytucją szczebla niższego w stosunku do parlamentu UE i jedyne co mogą to nadzorowanie wprowadzenia prawa wychodzącego z UE i nie będzie miał możliwości prawnych, aby temu się skutecznie sprzeciwić.Oczywiście w sferze medialnej będzie groźnie kiwał palcem w bucie, ale tylko w sferze medialnej.

Europka dla chłopka

Jeszcze europka może taki śliczny numer wykręcić, że ci, którzy podpisali mają stosować, a ci, którzy nie podpisali, nie muszą. A przepis się znajdzie.

To możliwe

Niemcy coś kombinują, bo przecież powinni dać przykład i w pierwszej kolejności podpisać TR.

To są manipulacje Michalkiewicza...

...które słyszałem wczoraj w tv TRWAM. Michalkiewicz przywoływał nawet Konstytucję, ale wybiórczo więc oszukańczo.

"...jedynym suwerenem jest Naród"

Oto odpowiedni fragment z Konstytucji (www.sejm.gov.pl)

"Art. 4.

1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. "

Nie ma w Konstytucji wyraźnie wymienionych sytuacji, w których sprawowanie w których sprawowanie władzy jest zastrzeżone wyłącznie dla narodu. Instytucja referendum jest opisana tak, że o samym jego przeprowadzeniu zawsze decyduje jakaś izba parlamentu. Mnie się to nie podoba (w Szwajcarii jest inaczej), ale tak właśnie jest.

"takie uprawnienia" dał naród politykom na jesieni 1997, w wyborach.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Panowie,
Zjechaliście mnie od ostatniego i trudno mi będzie odpowiedzieć
na wszystkie uwagi z których zresztą wiekszość dowodzi, ze
naprawde nie wiecie co w tym traktacie się znajduje. Od
początku.
1. Jeden z Panów twierdzi cytując mnie :

"Ja wiem, że to przykre, ale zyjemy w globalnej gospodarce
a nasze "państwo" praktycznie poza normami unijnymi jest
kompromitacja prawa i racjonalności"

że

"Bardzo trzeba Polskę nie lubieć, aby coś takiego stwierdzić. Miałem pana za rozsądnego, a jedynie "pogubionego" człowieka. Jestem rozczarowany.
Nasze państwo jest trzymane za mordę przez kompromitujące Polaków lobby. W sumie potwierdza pan regułę, że KAŻDY który powąchał tej władzy już nigdy nie będzie mógł zrozumieć, że wąchał jakieś nienaturalne LSD, że pozwolono mu łaskawie pogrzebać w śmietniku, że był taką zielonkawą muchą."

drugi dodaje

"Najmocniej przepraszam, państwo o którym pan pisze, nie jest państwem polskim. To jest państwo okrągłostołowe, a nie polskie. Ono jest z ducha obce Polakom. Polacy je po prostu cierpliwie znoszą. A normy unijne spełniają znakomitą kulę u nogi gospodarki. Jeszcze tylko jak nam obniżą limit CO2, to będzie już "pełny sukces"."

Ja bardzo przepraszam panowie to jednocześnie o jakich
resztkach suwerenności wy mówicie i dlaczego pierwszy
z panów się obraża na mnie co potem sam od siebie pisze ?

Wniosek : obaj panowie twierdzicie, że od 1989 r, Panstwo Polskie nie jest ani niepodległe ani suwerenne. Ja tak nie
uważam, twierdze, że jest to państwo zawładnięte przez
oligarchie, w którym prawo jest nieprzestrzegane, ale które
w ramach demokratycznych reguł można zmieniać dowiodły
tego wybory 2005 r.

Na uwagi Pana Pana BTadeusza nie odpowiem, bo to sa emocje nie poparte żadnymi argumentami i dość obraźliwe
az sie zdziwiłem.

Sprawa CO2 : mój przyjaciel pracuje nad tym tematem od
kilku tygodni jest to temat pasjonujący i ma nadzieję, że
napisze jako fachowiec tekst na ten temat.

Jedna uwaga na koniec : Polska Panowie jest słaba i biedna
ta uwaga powtarzana przez J.Kaczńskiego przez lata 90-te
przekonała mnie, ze jest to jedyny polityk na prawicy, który
widzi rzeczywistość, a nie swoje marzenia.

Pozdrawiam
Piotr Piętak

To jest: Dubitacjusz

Kaczyński i Bartoszewski, PiS i PO, brak różnic

cytuję Piotr Piętak:
Polska jest słaba i biedna ta uwaga powtarzana przez J.Kaczńskiego przez lata 90-te

To samo powiedział "profesor" Władysław Bartoszewski: o pannie brzydkiej i biednej. I jaka była awantura...

Kaczyński i Bartoszewski, PiS i PO, brak różnic. Te same kompleksy kopciuszka wobec "Zachodu". A tam stagnacja gospodarcza i tylko minarety rosną.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Kaczyński to mówił od lat 80-tych, Bartoszewski to powiedział
w 2005 czy 2006 r. Gratuluje dobrego samopoczucia. My jestesmy potężni bo tam minarety rosną i kryzys ich wykończy !
PP

To jest: Dubitacjusz

Jesteśmy WZGLĘDNIE słabi i biedni, ale nie musimy być wasalami

Co do opozycji Kaczyński - Bartoszewski nie widzę różnicy. Zresztą Pan też się od nich nie różni. Łączy was przekonanie o niemożliwości istnienia samodzielnej Polski.

Wykończy nie kryzys, bo to tylko skutek. Ich wykończy własna głupota, a Pan chce byśmy też szli ich drogą.

To jest: Ireneusz

Pan nie przeprasza

cytat:
Ja bardzo przepraszam panowie to jednocześnie o jakich
resztkach suwerenności wy mówicie i dlaczego pierwszy
z panów się obraża na mnie co potem sam od siebie pisze

Czy taki fakt, że terenem zawładnął wewnętrzny wróg usprawiedliwia judaszową sprzedaż wychodzącą na zewnątrz? Targowica.

To jest: BTadeusz

Panie Piotrze. Figa - nie obrażałem Pana.

Ale Pańska wiernopoddańczość wobec globalizacji - jakby ona była bytem samoistnym, któremu jestesmy winni posłuszeństwo - to trąci jakimś sekciarstwem - stad inronia.(wyraziłem to krótkim zadaniem, bo nie chciłąo mi sie pisać powyższego elaboratu)

Uwaga o piciu-:) jest próbą dania Panu szansy ucieczki z kurizalnego wniosku, który ja poprzedza.

Prosze się nie gniewać.
Zgadł wszakże Pan, że emocje osiagnęły stan wrzenia, bo Pan nam tłumaczy nieprawdy - jako oczywistosci.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

1. globalizacja jest bytem samoistnym
2. nakie nieprawdy tłumacze jako oczywistości ?
Pozdrawiam
Piotr Piętak
P.S czy panowie sa wszyscy uczniami J.K Mikke ?

To jest: Dubitacjusz

cóż to znaczy?

cytuję Piotr Piętak:
globalizacja jest bytem samoistnym

Na takie zdanie można odpowiedzieć tylko dwoma pytaniami:
(a) co to jest globalizacja?
(b) co to jest byt samoistny?

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

globalizacja jest procesem (bytem) którego funkcjonowanie
podlega określinym prawom ekonomicznym i spoecznym - podstawa globalizacji jest gwałtowna informatyzacja, która
umożliwiła gospodarce światowej niespotykana integracje
polegająca na permanentnych on-line transakcjach finasowych.
Polska uzalezniona jest głównie od t.z.w "kapitału nomadycznego".

Oczywiście można inaczej, ale ten kto nie odróżnia ery
industialnej, która panowała do lat 70-tych XX wieku od
ery postindustrialnej, będzie zawsze zadawał takie pytania
Pozdrawiam
Piotr Piętak

To jest: Dubitacjusz

pojęcia...

cytuję Piotr Piętak:
globalizacja jest procesem (bytem)

Nie uważam, by proces był bytem. To może być pojęcie opisujące to, co się dzieje z bytami.

cytuję Piotr Piętak:
którego funkcjonowanie podlega określonym prawom ekonomicznym i społecznym

Masło maślane. Jeśli coś jakoś funkcjonuje, to doszukujemy sie tym jakiegoś porządku, "praw". W tym sensie każde zjawisko ekonomiczne czy społeczne podlega prawom ekonomicznym i społecznym. Trzeba tylko określić te prawa.

cytuję Piotr Piętak:
- podstawa globalizacji jest gwałtowna informatyzacja, która umożliwiła gospodarce światowej niespotykana integracje polegająca na permanentnych on-line transakcjach finansowych.

Nieprawda, integrację umożliwiło istnienie giełd i co ważniejsze swoboda (czy rzeczywiście nieograniczona?) inwestowania i wycofywania kapitału miedzy różnymi państwami. Podstawa jest polityczna.
Informatyzacja zmienia tylko szybkość transakcji. Nie zasady funkcjonowania systemu.

cytuję Piotr Piętak:
Polska uzalezniona jest głównie od t.z.w "kapitału nomadycznego".

Nie jest. Kapitał jako środki produkcji istnieje realnie. Jest ziemia, są maszyny, są technologie, jest "kapitał ludzki". To nie zniknie.

cytuję Piotr Piętak:
ten kto nie odróżnia ery industialnej, która panowała do lat 70-tych XX wieku od ery postindustrialnej, będzie zawsze zadawał takie pytania

A czym się odróżnia? I jaki to ma wpływ z UE?

Prezentuje Pan typowy jadwigizm-staniszkizm: żonglerkę pojęciami, bez wytłumaczenia co się za nimi kryje.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

"Informatyzacja zmienia tylko szybkość transakcji. Nie zasady funkcjonowania systemu."
Myslałem, że można z panem porozmawiać. Nie da sie to trudno.

No i jeżeli Pan nie słyszał o kapitale finansowym i o tym na jakich zasadach on funkcjonuje to trudno dyskutować. Przy czym
przykro mi, ale popełnia Pan nieuczćiwość intelektualna, gdyż
rozrywa Pan zdanie na pól krytykuje je a potem krytykuje
następna połowę. Mógłbym zrobic to samo ale rzeczywiście
przy takim stopniu zacietrzewienia to mówie dowidzenia.
PP

Pytanie

Jeżeli przybywa do Polski kapitał zagraniczny i inwestuje, to znaczy, że tej kasy nie było w kraju, a teraz jest. I można za nią wybudować np. port. A jeśli państwo sobie wydrukuje tę samą ilość kasy i też zbuduje port, to nie jest to to samo?

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Panie Krzysztofie,
Czy naprawde Pan nie słyszał o obligacjach wypusczanych
przez państwoza takze przez samorządy, czy Pan wie jak
jesteśmy zadłużeni. no na pewni Pan to wie.
Pozdrawiam
Piotr Piętak

Nie dla psa kiełbasa

Zrozumiałem, że pan nie odpowiedział.
Ile jesteśmy zadłużeni, to pewnie wie tylko kilka osób w państwie. Jakże ja, bezrobotny, miałbym być jedną z nich?

To jest: BTadeusz

Hmmm Nie lubi Pan filozofowac... Fakt:

cytat:
No i jeżeli Pan nie słyszał o kapitale finansowym i o tym na jakich zasadach on funkcjonuje to trudno dyskutować. Przy czym
przykro mi, ale popełnia Pan nieuczćiwość intelektualna,

I zapewne nie zdaje Pan sobie sprawy, że dzieli Pan ludzkość - ludzi, na takich, którzy słyszeli i tych drugich - co nie słyszeli...

Co tragiczne - akceptuje Pan taka wizję świata.

I nie widzi Pan w tym nic złego...

Dla mnie to jest przerażające.
Porażające.

To jest: Dubitacjusz

ekspert czy pozorant?

cytuję BTadeusz:
I zapewne nie zdaje Pan sobie sprawy, że dzieli Pan ludzkość - ludzi, na takich, którzy słyszeli i tych drugich - co nie słyszeli...

Ale ja bardzo chcę usłyszeć tyle, że p. Piętak nie ma nic do powiedzenia. Chowa się za formułkami "globalizacja", "rynki" lecz nie chce (lub nie potrafi) wytłumaczyć, co one znaczą.

Ma to wytworzyć wrażenie, że p. Piętak jest "ekspertem". Ja psuję to wrażenie, więc p. Piętak deklaruje, że ze mną nie będzie dyskutować. Oczywiście wolno mu to czynić, jednak posługuje się przy tym kłamstwem, twierdząc, że rzekomo jestem zacietrzewiony. Tymczasem ja spokojnie, krok po kroku, podważam Jego argumentację.
Nie można jednocześnie uchodzić za "eksperta" i nie umieć merytorycznie uzasadnić swoich opinii.

To jest: BTadeusz

Mam problem.

Kiedy stawiam zarzuty argumentacji pana Piętaka - pisząc do Niego wprost - uważam to za "ad meritum". Kiedy piszę o Nim - widze to jako plotkowanie.
Ale nasz problem z Nim polega na używaniu innej "algebry" językowej.
W moim odczuciu pan Pętak uzywa €uropejskiej nowomowy - traktując pewne sprawy jako racje "oczywiste". Nie rozumie, albo nie chce rozumieć, że poza "polską racją stanu" (zresztą niewyartykułowaną wyraźnie)(i Dekalogiem) - nie uznajemy tu arbitralności opinni.
Że "postęp i nowoczesność" nie należą do Dekalogu.

Z góry przepraszam Pana Piętaka, gdyby się miał poczuć dotkniety.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Panie Tadeuszu,
Absolutnie nie czuje sie dotkniety. Nie rozumiem tylko dlaczego
mam odpowiadać za innych. To Pan użył wyrażenie "byt samoistny" a ja po prostu sie do niego dostosowałem. Jeżeli
uzycie słowa "globalizacja" i "rynki finansowe" uważa Pan za i
reszta moich dyskutantów za "nowo mowe" to rzeczywiście trudno dyskutować. i jeszcze jedno : o czym jest cała dyskusja
i czym została sprowokowana ? Moim stanowiskiem wobec
podpisania traktatu lizbonskiego, więc przypomnijmy fakty :
1. Traktat został podpisany i zatwierdzony przez Sejm Rzeczpospolitej, a więc z definicji został - jeżeli uznajemy demokracje - zatwierdzony przez naród Polski.
2. nie został podpisany przez przez prezydenta, który jednak
powiedział, ze podpisze po ratyfikowaniu go przez Irlandie
3. z punktu 1 i 2 panowie wyciągacie wniosek jaki Panowie ? TL jest czy nie jest zatwierdzony przez naród polski ?
4. moje stanowisko wyraża dwa doświadczenia : a) byłem
na Zachodzie, obserwowałem od początku proces integracji
i co ważniejsze stosunek Zachodu do krajów Europy Wschodniej ; skrajny cynizm i niechęć wszystkich społeczeństw zachodnich - oni tak uważają ! - do płacenia za tych "brudnych polaków", natomiast w UE obowiązuja procedury biurokratyczne, które są przestrzegane tym ona sie różni od ZSRR. Drugie moje doświadczenie to praca w charakterze wiceministra, która udowodniłą mi, ze państwo
polskie rozsypuje sie z godziny na godzine i że praktycznie
ono nie istnieje i że tylko te segmenty funkcjonuja jako tako, które mają kontakt z UE. Tak uważam, ze polacy nie doświadczyli faktu budowy nowoczesnego państwa opartego na biurokracji i administrowaniu procedurami i stąd dyskusja (tu maja panowie racje) nasza jest rozmowa głuchych.
5. Globalizacja : żadnych definicji, przykłady : wchodze do sklepu i na co drugim towarze mam napis "Made in
China" na innych "Made in Japan", ale z małym prawie
niewidocznym dopiskiem "assammbled in Thailand" ;
kupuj działke ziemi bo mam pieniądze, wchodze na Internet
i po godzinie ja znajduje n.p we Francji, moge ja obejrzeć
i transakcji dokonać w ciągu kilku godzin !! I.t.d, i.t.d

Dyskusja nasza - ja tak ja nazywam - jest ważna, ale pod
warunkiem, że założymy jakieś min. dobrej woli. Pan debictjusz chce ze wszystkich sił udowodnić, ze nie jestem
ekspertem, ależ oczywiście, że nie jestem : jestem obywatelem tak jak i on, ale wiem bo to przeżywałem, ze w ten sposób co on mozna załatwić wszystko i odczuć satysfakcje.

kompromitujace jest natomiast dyskusja o handlu miedzy
słowianami a Rzymem.
Pozdrawiam
PP

To jest: BTadeusz

Jest Pan o krok od przekonania mnie do €uropy.

Takze do tego, że Polacy sa najprawdziwszą zakała Europy.
Kiedyś napisałem, że statystyczne poparcie €U jest w Polsce znacznie większe, niż rzeczywiste pragnienia Polaków. Paradoks polega na tym, że władza ucieka przed "swoim" narodem, choc na tym nie zyska.
Naród natomiast ucieka do U€ przedz swoją władzą, na której spragmatyzowanie i odpowiedzialność - przestał liczyć.
I chyba wejdzoiemy.
I niestety obie strony tego paradoksu zawiodą się okrutnie.

Broniewski bardziej wierzył w polskość, niż my dzisiaj.
Napisał:
"Sa w ojczyźnie rachunki krzywd
Obca dłoń ich też nie przekreśli..."

Jeśli to prawda, to czego my tam szukamy?
Dopłat?
Bo nie jesteśmy w stanie utrzymać się przy życiu?

No to jedźmy wszyscy do Niemca i oddajmy sie ichniemu socjalowi.
Albo zaprośmy ich tu, szkoda pieniędzy na przejazd.

Własnie to zrobiliśmy.
A oni łaskawie pozwolili nam zachować prawo uzywania języka.
Reszta jest w ich rękach, a nasze "odpolszczenie" jeest jedynie kwestią czasu.

Strasznie mnie Pan upokarza, popierajac €Unie i pisząc ze tamtejsze społeczeństwa nie są chetne do utrzymywania nas.
Ja też tego nie chcę.

Pan chce?

Noi bo ktoś jednak chce.
Czy nikt????

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Szanowny Panie,
My jesteśmy w UE ! Panowie obudzcie sie
PP

mój wniosek z Pana dwóch punktów

Konstytucja RP mówi:
Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
Art. 2.
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Art. 3.
Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym.
Art. 4.
1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Art. 5.
Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.

Wynika z tego że :
- Rzeczpospolita to Naród który jeśli nie sprawuje władzy bezpośrednio to czyni to poprzez swoich przedstawicieli którzy (art.5) strzegą niepodległości Rzeczypospolitej i nienaruszalności swojego terytorium. Godząc się na TR, sejm i senat złamał artykuł 5 i tym samym przekroczył kompetencje dane mu przez Naród, co powinno skutkować automatycznym pozbawieniem posłów i senatorów mandatów przedstawicieli Narodu. Jeśli prezydent podpisze TR sytuacja stanie się analogiczna, tym bardziej że konstytucja mówi co następuje:
art.126 p.2 - Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.

Proszę potwierdzić, lub zaprzeczyć.

Tak nas USA zapewnia, że kapitał powinien być międzynarodowy, że aż kapitału ze swojego kraju wywieźć nie pozwala. Kto chce wwieźć - zapraszamy! Ale o wywózce to już mowy nie ma. Podwójna moralność?

To jest: Anna Kanady

To nie jest prawda. Powtarza Pan i powtarza, a może by Pan

wyjaśnił jak w Polsce znalazl się kapitał z USA.
Może Pan wyjaśni skąd w Polsce znalazł sie zakład IBM?
Anna

Anna

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Pani Anno,
O czym Pani mówi ?
co Pani nazywa kapitałem IBM.
Jesteśmy rynkiem zbytów dla ich oprogramowń czyli krajem
kolonialnym lub półkolonialnym.....
PP

To jest: Anna Kanady

To niech Pan poczyta wypowiedż Min. Gęsickiej z marca '07.

"Minister Rozwoju Regionalnego poinformowała, że prognoza na 2007 r. przyjęta przez rząd na posiedzeniu 20 marca br., zakłada wydatkowanie 16 mld zł. - Zostały nam jeszcze dwa lata na wydatkowanie środków unijnych w ramach Narodowego Planu Rozwoju 2004 – 2006. Gdybyśmy w 2007 r. wydali tyle, ile w 2006 r., czyli 8 mld zł, będzie to oznaczało, że w 2008 r. musimy wydać aż 12 mld zł. Pracując nad prognozą wydatkowania na 2007 r. braliśmy pod uwagę fakt, że w 2007 r. rozpoczynamy realizację programów z nowej perspektywy finansowej. Pierwsze wydatki z nowej perspektywy pojawią się już w 2007 r., a w 2008 r. będą już wynosiły aż 20 mld zł. Dlatego też chcemy wydatkować jak najwięcej środków w bieżącym roku, aby w 2008 r. w ramach NPR pozostało nam do wydania ok. 6 mld zł – powiedziała Grażyna Gęsicka"
Anna

Anna

.

Jak to skąd? CIA ciężko pracowała, żeby był, znalazła sobie tych, co go wprowadzą, to i jest.

Dlaczego tak?

cytat:
kompromitujace jest natomiast dyskusja o handlu miedzy Słowianami a Rzymem.
A to dlaczego?

Pytanie fundamentalne 2

A czy nie chodzi głównie o to, że pan nie wierzy, że Polacy potrafią się rządzić sami, że potrafią sobie dawać radę samodzielnie, a niektórzy na tym forum twierdzą, że odwrotnie, że potrafią?

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Ma Pan racje to jest pytanie fundamentalne i pozwoli Pan, że
na nie odpowiem
1. uważam, że Polacy potrafią sie rządzić sami, ale czy Pan
tego chce czy nie jesteśmy członkami UE w której tradycja
państwowa i rządów prawa nie trwa 19 lat lecz conajmniej
dwa stulecia - stąd nasze zapóźnienia całkowicie zrozumiałe

2. przy czym III Rzeczpospolita jej konstrukcja ideowa
doprowadziła do powstania państwa całkowicie zooligarchizowanego które służy nie dobru publicznemu lecz
prywatnym interesom wielkich firm

3. Polacy conajmnie trzy razy w latach 1989-2007 dowiedli, ze to rozumieją głosując n.p w 1997 i 2005 tak jak zagłosowali czym moim zdaniem dowiedli, ze potrafią sie rządzić sami

4. Tylko, ze rzadzenie w dzisiejszych czasach polega na permanentnych negocjacjach w ramach prawa i procedur administracyjnych ,obowiązujących w UE, której od 4 lat jesteśmy członkami, tego nasze państwo nie potrafi.

Czy ta wypowiedz jest zrozumiała
pozdrawiam
Pp

1. Pan uważa, że warto w

1. Pan uważa, że warto w tej "tradycji" być po uszy. Ja uważam, że nie. Jeśli tak, to wtedy nici z rządzenia się samodzielnego.
2. Sugeruje pan, że Unia będzie na to lekarstwem. Ja uważam, że o dwie strony tego samego medalu.
3. Polacy dowiedli, że nie wiedzą, co robią przy głosowaniu. Jeśli mają dość informacji - potrafią rządzić się sami.
4.

cytat:
rzadzenie w dzisiejszych czasach polega na permanentnych negocjacjach w ramach prawa i procedur administracyjnych ,obowiązujących w UE, której od 4 lat jesteśmy członkami, tego nasze państwo nie potrafi.
Negocjować, negocjować, negocjować. To już ja proponuję nie negocjować, czyli nie ustępować z własnych interesów na korzyść interesów cudzych, lecz wyjść z tego bagna i realizować własne interesy na własny rachunek własnymi siłami. Bierze mnie obrzydzenie, kiedy słyszę, że "negocjowano" nasze polskie interesy. No tak, ktoś się raczy zgodzić na 100%, albo się nie zgodzi. Merkantylizm o tym powiedzieć to mało. I tak mam wrażenie, że chodzi o to, żeby prawda uległa w tych negocjacjach atrofii. I ulega.

Tak na marginesie: Co to jest pańskim zdaniem IDEA?

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Szanowny Panie,
Mam wrażenie czasami, ze panowie przyczepiacie się jakiegoś
słowa jakby na nim wisiała cała nasza rozmowa. Idea to w sensie
europejskiej tradycji "platońska jaskinia" to także ale w innym
sensie arystotelowska substancja, której zastosowanie
w tworzącej sie teologii chrześćjańskiej doprowadziło do kilku herezji, które wywołały wojny religijne trwajace kilka wieków.
Jednak idea to pytanie co rządzi naszym światem materia czy
myśl : Weber analizując powstanie kapitalizmu udowodnił, że
jego powstanie zawdzięczamy zmianom w teologi chrześćjańskiej a przedewszystkim dzięki radykalnej reinterpretacji tej teologii jakiej dokonał Kalwin. W.g niego to nie zmiany w technice były głównym motorem powstania
racjonalnego kapitalizmu lecz zmiany w teologi i powstanie
protestantyzmu - szczególnie purytanizmu. Dalej pytanie
zasadnicze dotyczace ideii zadał Kant stawiając następujące
pytanie : czy świat istnieje niezależnie od naszego umysłu czy
też to struktury naszego umysłu umozliwiaja poznanie rzeczywistośći - czyli czy odkrywamy prawa storzone przez Boga czy stwarzamy - w sensie poznawczym sami ten świat.
Informatycy mówią pierwotnym żródłem powstania każdego bytu jest informacja wysłana przez Boga.
pozdrawiam
Piotr Piętak
P.S przepraszam ale w przeciwieństwie do naszych dyskutantów nie będe przepisywał Tatarkiewicza czy Gibsona
in

I co? I nic!

Ja pytałem, co PAN sądzi na ten temat.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Niech się Pan zastanowi czego Pan wymaga od mnie i w zasadzie na jakie pytanie mam Panu odpowiedzieć ? Na
pytanie co to jest idea ? Na to juz odpowiedziałem. Więc
czego Pan wymaga od mnie ? Kompletnie tego nie rozumiem.
Twierdzi Pan, że Unia nie jest idea czyli pewnym konceptem
ustrojowym (można to rzecz jasna inaczej wyraźić, ale Pan
wybaczy nie będę tego robił) co jest absurdem, więc doszedłem
do wniosku, że chce Pan udowodnić, że nie wiem co to jest
"idea" a Pan wie i dzięki temu jest Pan usatysfakcjonowany.
Innego powody pana pytania nie znajduje : pyta Pan
co to jest idea odpowiadam : "platońka jaskinia"
arystotelowska substancja, kartezjanskie "mysle więc jestem"
kantowska - rzecz sama w sobie. Czy chodzi Panu o to
co ja sądze na temat kantowskiego kopernikańskiego przewrotu w filozofii : uważam, że to jest sprawa decydująca
jesli chodzi o rozwój Europy do dzisiejszych czasów , uważam
ponadto, ze na filozofi kantowskiej zbudowana jest
konstrukcja ideowa UE i jednocześnie - prosze jak sie Panu
podkładam, bo to przecież sprzeczność - nie zgadzam się z Kantem. Więc pan widzi : zwolennik Unii, który neguje w sensie filozoficznym jej fundament światopoglądowy. Napisałem na ten temat długi artykuł - właśnie o tych
sprzecznościach, które definiują nasza postawe wobec UE
Artykuł jest radykalny i ukazał się w piśmie niszowym.
Co to jest idea ? Konstrukcje naszego umysłu, które determinuja w jaki sposób poznajemy rzeczywistość ?
Jeżeli odpowiada Pan tak wtedy nie może Pan być katolikiem
jeżeli odpowiada Pan nie jest pan przeciwnikiem całej
zachodniej kultury i w tej sprzeczności musimy żyć i
działać.
Pozdrawiam
PP

To jest: Dubitacjusz

pisanie wprost

Wpierw uwaga, wydaje mi się , że na moim monitorze posypała się hierarchia komentarzy. Ciekawe, czy podobnie jest na monitorze p. Admina.

Wyjaśnienie. Mój komentarz słusznie został umieszczony pod komentarzem p. BTadeusza, z tej przyczyny, że użyłem formuły cytuj.
Nie uważam, aby było to plotkowanie za plecami p. Piętaka.
(1) Dyskusja odbywa się pod artykułem umieszczonym przez p. Piętaka.
(2) Komentarz jest umieszczony w dyskusji, w której bierze udział p. Piętak.
Zatem nie ukrywam swoich opinii przed p. Piętakiem, a nawet wprost przeciwnie. Uważam, że p. Piętak ma prawo wyrażać swoją opinię o mnie, a ja o p. Piętaku.

Czy mamy do czynienia z nowomową "europejska", czy pseudoekspercką? Nieważne. Ważne, by p. Piętak umiał przełożyć swoje poglądy na "ludzki".

W konkretnych sprawach. P. Piętak nie wykazał, czym rynek zinformatyzowany różni się od niezinformatyzowanego poza tym, że jest szybszy.
Ważniejsza sprawa: rzekoma konieczność integracji. P. Piętak (i podobnie prof. Staniszkis) rzuca hasło-zaklęcie "globalna gospodarka" bez żadnych tłumaczeń: co, jak dlaczego, po co?

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Oczywiście ma Pan racje , natomiast Pan natychmiast ocenia
osobe z która rozmawia co niesłychanie utrudnia dialog.Rozumiem, ze albo Pan albo ja napiszemy artykuł p.y
"co to jest globalizacja ? "
Pozdrawiam
Piotr Piętak

To jest: Ireneusz

Wyszło szydło z wora

cytat:
Oczywiście można inaczej, ale ten kto nie odróżnia ery
industialnej, która panowała do lat 70-tych XX wieku od
ery postindustrialnej, będzie zawsze zadawał takie pytania

Termin "era postindustrialna" został ukuty przez bolszewicką międzynarodówkę celem unifikacji komunizmu i kapitalizmu.
Panu już podziękujemy, panie Piętak.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Bolszewicka międzynarodówka nie chciała bynajmniej unifikacji
komunizmu i kapitalizmu, więc może sie Panu pomyliła era
postindustrialna z t.z.w. "teoria konwergencji" jeżeli Pan
oczywiście o niej słyszał.
Pozdrawiam
PP
P.S ma pan zapędy dyktatorskie co to znaczy : Panu już podziękujemy, panie Piętak. Pan może podziękować w swoim
imieniu

To jest: Ireneusz

Mydlenie

piszę dokładnie o tym, o czym piszę. O erze postindustrialnej mającej zastąpić kapitalizm i mający wchłonąć w siebie socjalizm. Budowniczymi tej teorii była komunistyczna międzynarodówka.
W siedemdziesiątych latach była ona szeroko znana, następnie została utajniana w latach osiemdziesiątych, kiedy doszło do jej wdrażania w życie.
Teorie konwergencji to były zasłony dymne dla maluczkich.

To jest: BTadeusz

No że mamy z €uropy korzyśc większą, niz otwarcie granic.

TYLKO to jest korzyść.
Nasza składka na to, aby rolnicy nie uprawiali ziemi, rybacy nie łowili, stoczniowcy nie budowali statków, elektrownie nie spalały węgla, i że by Polska za €uropę wystepowała przeciw rosji o gaz dla €uropy, to są STRATY.
Stratami są skutki tych składek.
Jak i cała sfera obyczjowa.

Straty i zyski.

Biorąc pod uwagę, że bilans tego, co dostaliśmy ostatnio z Unii jest ujemny (177 mln EUR na minusie) inaczej należy spojrzeć na bizantyńskie wydatki władzy - np. sopocko-gdańska hala widowiskowa będzie de facto pobudowana za pieniądze podatników, a nie za żadne unijne. Jeżeli , żeby dostać 3 zł trzeba wpłacić 5zł - to jak to nazwać?

Można tez napisać, że jesteśmy matoły, co nie potrafią kupić segregatora do złożenia wniosku w odpowiednim kolorze, bo to podobno jest najważniejsze.
Myśli Pan, że nasi oficjele z PO nie odróżniają kolorów?

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

wykorzystanie środków unijnych to labirynt administracyjny, który wymaga ogromnego wysiłku organizacyjnego i ciągłego
podejmowania decyzji. Gęsicka i my w rzadzie odpowiedzialni
za projekty unijne podejmowaliśmy te decyzje (kłócąc sie niemiłosiernie) i dlatego min. Gęsicka miała tak wspaniałe rezultaty. Moim zdaniem ona niepotrzebnie przepraszała, ze sie pomyliła. Nic sie nie pomyliła tylko rozliczanie pieniędzy zostało po prostu brutalnie przerwane. MRR i absorbcja środków unijnych to największy i moze jedyny sukces rzadu J.Kaczyńskiego tylko,on nie wtrącał sie do tego. Decyzje, które podejmwaliśmy narażały nas na krytykę, ale je podejmowaliśmy, otóż PO nie
podejmuje żadnych decyzji. Żadnych. Plan Informatyzacji Państwa - kinieczny by absorbować środki - miał byc gotowy
w styczniu 2008. Jest styczeń i nadal go nie ma! no rozpisałem
się. Cała Europa nas podziwiała - rozmawiałem z kilkoma wiceminstrami z Belgii , Francji, Holandii - którzy kiwali
głowami z niedowierzaniem, że my kraj posowiecki mógł
zaabsorbować 61 lub 67% (zależy od sposobu liczenia)
środków unijnych, ba, ze mamy pomysły. nie wspomne o krajach grupy wyszechradzkiej. Skąd ten sukces - obok
technokratcznych zdolności min. Gęsickiej - ? To temat
na długi artykuł
PP

To jest: Dubitacjusz

Socjalizm bohatersko walczy z problemami...

... nieznanymi w innym ustroju.

Od razu przyszedł mi do głowy ten cytat, gdy przeczytałem jak to p. Gęsicka bohatersko walczy...

cytuję Piotr Piętak:
wykorzystanie środków unijnych to labirynt administracyjny, który wymaga ogromnego wysiłku organizacyjnego i ciągłego podejmowania decyzji.

Ja, przeciwnik Unii, zdecydowanie odrzucam ten labirynt, w którym urzędnicy wykazują się technokratycznymi zdolnościami. Biurokraci celowo tworzą taki system by móc wykazać swoją użyteczność, pobierać wysokie pensje i pozwalać swoim rodzinom korzystać ze służbowych komórek.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Min, Gęsicka musiała poznać ten labirynt i dlatego, że go poznała
zaabrorbowaliśmy 67% a nie 25% jak Grecja
PP

To jest: Anna Kanady

Czy min. Gęsicka poznała labirynt?

Warto dodać, że do końca listopada 2007 roku, czyli gdy PiS oddawał władzę, wartość umów o dofinansowanie z budżetu Unii na lata 2007-2013 wynosiła 0 zł. Za kadencji minister Grażyny Gęsickiej nie podpisano żadnej umowy...

Politbiuro

Czyli umowy były przygotowane i wydawanie pieniędzy nie wymagało
"labiryntów", wykorzystała teren przygotowany przez rząd poprzedni, a zostawiła pustynię.
Anna

Anna

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Pani Aniu,
Będe bardzo brutalny : niech sie pani zajmie czyms innym.
Naprawde nie ma pani pojęcia o czym mówi i pisze. Chodzi
o wydatki na lata 2006-2008. A wydatkowanie pieniędzy i
ich zaksięgowanie z okresu 2007-2013 to już nie pani
Gęsicka
PP

To jest: BTadeusz

Więc o co sie Pan obrażał?

cytat:
1. globalizacja jest bytem samoistnym

Sa rzeczy na które człowiek nie ma wpływu.
Człowikek stworzył globalizację, czy globalizacja jest zwierzchnikiem człowieka?
Jeśli to drugie, to jedyne, co mozna to sie do niej modlić, żeby nam krzywdy nie zrobiła, do złego nie kusiła, a doprowadziła do żywota wiecznego...

Ja tam niczyim uczniem

...nie jestem, najwyżej samoukiem, z JKM mi nie po drodze, ale odsyłam Pana pod ten link:

www.ojczyzna.pl

...nie jestem, najwyżej samoukiem, z JKM mi nie po drodze, ale odsyłam Pana pod ten link:

www.ojczyzna.pl

I Traktat Lizboński nie ma z tym nic wspólnego. Już sama Umowa Stowarzyszeniowa była o pomstę do nieba wołająca. Nie mówiąc już o samej akcesji do Unii, ponieważ już sam Traktat z Maastricht, wówczas obowiązujący, odbierał państwom unijnym suwerenność.

A że ta utrata suwerenności stała się niejako „na własne życzenie”, to już inna para kaloszy.

K.J.

K.J.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Pańska też Panie Tadeuszu. Nasza dyskusja o globalizacji jest
absurdalna, ponieważ w jaki sposób ze soba rozmawiamy przy
pomocy jakiego narzędzia ? Internetu, który sam w sobie jest
głównym narzędziem globalizacji.
Pozdrawiam
PP

.

Kaczyński jest osobą szkodliwą w życiu politycznym kraju. Myśli tylko o tym, jak by tu wasalstwo nie uwierało zbytnio. Tak, jak Józek-bandzior był skrajnym pragmatykiem, tak Kaczyński jest też skrajnym pragmatykiem. Jednemu i drugiemu brakuje idei. Mało tego, ten ostatni nie czuje potrzeby posiadania takowej. Unia nie jest ideą. Nie jest nią również gospodarka, czy dobrobyt.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

To co w.g Pana jest "ideą" ?
PP

.

Pomysł na państwo, na społeczeństwo, na człowieka. Sposób widzenia tych bytów, ich powiązań między sobą.
A co według pana jest ideą?

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Nie chce wchodzić w dyskusje filozoficzne, ale mam pytanie
; UE ma pomysł na społeczeństwo, państwo i na definiowanie
relacji pomiędzy nimi, więc dlaczego Pan mówi, że nie jest
ona idea ?
PP

Unia jest jak najbardziej ideą,

...ale złą ideą. Jest ta idea owocem wypaczonych umysłów „ojców założycieli”.
K.J.

K.J.

Idea cd

Ponownie pan nie odpowiedział. Ja odpowiedziałem. Poglądy na sprawy najprostsze są ważne. Proste pewnie nie są. Ale na pewno są ważne. Co to jest idea? Bez tego jest się wyłącznie pragmatykiem. Czyli technikiem. Czyli obsługującym mechanizm, którego cel działania jest nam nieznany. Co to jest idea? To ważne pytanie. UE nie ma pomysłu. To, co jest, to próba godzenia rzeczy, których pogodzić się nie da. Inne interesy mają Niemcy, inne Polska, inne Skandynawia, inne Grecja, itp. CO miałoby zdaniem Unii łączyć te interesy? Jakieś cele Unijne osiągane wyłącznie na zasadzie kompromisu? To będzie twór nieruchawy, bo każda sprawa będzie wnosiła niezadowolenie cząstkowe, cząstkowy opór i musi się to skończyć państwem quasi-policyjnym. Socjotechnika powitałaby taką perspektywę z zadowoleniem, rządzenie stałoby się sprawniejsze. Ale tu dotykamy sprawy ważnej: czy państwo ma być sprawne kosztem wolności obywateli? CO jest dla CZEGO? Państwo dla obywateli? Czy obywatele dla państwa? Idea jest ważna. Bez idei nie ma partii politycznych. Bez idei stajemy się podatni na manipulacje, bo zatracamy widok, wyobrażenie celu.

To jest: BTadeusz

€unia, to ten zeszyt z "hitlerowską matematyką"

konsekwentnie uogólniony na skalę kontynentu.

Pisz Pan nadal

Mnie, to co Pan tutaj "postuje", interesuje.
Nie wiem czy Pan pisze "Prawdę", lecz pańskie doświadczenia są ciekawe.
Jest dla mnie znaczącym, że Pan R. Szeremietiew i właśnie Pan (być może robię źle zestawiając Was razem:), którzy "otarliście" się o "Centrum decyzyjne", przedstawiacie postulaty dalekie od "oszołomstwa". Doceniacie nasze bycie w NATO (w przypadku R.SZ.) czy też, jak w pańskim przypadku, w UE.
Pozdr.
-----
Eeee ...,

-----
Eeee ...,

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Dziękuje za dobre słowa, ale dlaczgóż miałbym nie pisać ? Dlatego, ze najprawdopodobniej młody człowiek (a może nie)
"Ireneusz" mi każe się pożegnać. Internet został wynaleziony
po to by prowadzić dialog czyli rozmowe, to, że niektórzy
uczestnicy powyżej zarzucają mi - ponieważ myśle inaczej niż oni - zdrade narodowe, głupote, i.t.d. to normalka. Z tym , że
to forma dialogu i tego jak sie traktuje strone o odmiennym
zdaniu świadczy o stopniu cywilizacyjnym danego narodu ito
już od czasu Sokratesa. Prawica będzie taka jaka będzie
rozmowa między nami, ale Internet ma tez wade : wyzwala emocje bo proowkuje do przywalenia komuś innemu z całej
siły no i oczywiście po przykrywka jakiegos pseudonimu, ach
co za ulga nareszcie mogłem temu durniowi bolszewikowi
powiedzieć co myśle ! Pana Szeremietiewa bardzo szanuje, jedyny kontakt jaki z nim miałem to było na jesieni 1981 r.
kiedy jako red. naczelny "Wiadomości Dnia"
dziennika regionu Mazowsze broniłem i informowałem czytelnikóe o wszystkich aspektach procesu KPN
Pozdrawiam
PP

To jest: Dubitacjusz

nie jest Pan Sokratesem

cytuję Piotr Piętak:
niektórzy uczestnicy powyżej zarzucają mi - ponieważ myśle inaczej niż oni - zdrade narodowe

Jako niektóry uczestnik powyżej napiszę wprost, że Pan kłamie. Powyżej wyraźnie napisałem, że nie zarzucam Panu zdrady dlatego, że myśli Pan inaczej niż ja.

Jest to fakt obiektywny. Jeśli ktoś jest członkiem określonej wspólnoty i występuje przeciw tej wspólnocie, to z definicji jest zdrajcą tejże wspólnoty. Ta logiczna relacja, nie zależy od tego, czy jakiś "dureń" nazwie Pana "zdrajcą", czy nie.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Logicznie,
Czyli wspólnota polaków wystapiła przeciwko samej sobie
czyli zdradziła siebie samą ? Sejm zatwierdził TR a Sejm
został wybrany w demokratycznych wyborach. niepotrzebnie
Pan mi zarzuca kłamstwo a po drugie w 1 zdaniu pisze Pan,że
nie zarzuca mi Pan zdrady a w 2 pisze Pan, ze jestem jednak
zdrajcą. Może jednak zamiast łapać sie za słówka spróbujmy
może przy innej okazji porozmawiać ?
Pozdrawiam
Piotr Piętak

To jest: Dubitacjusz

zdrada

Najpierw po drugie

cytuję Piotr Piętak:
po drugie w 1 zdaniu pisze Pan,że
nie zarzuca mi Pan zdrady a w 2 pisze Pan, ze jestem jednak
zdrajcą.

Litości, proszę czytać co napisałem. Nie zarzucam Panu zdrady dlatego, że ma Pan inne poglądy niż ja.
Tzn. mam inny pogląd, ale uważam, że akt zdrady ma charakter obiektywny.

cytuję Piotr Piętak:
Czyli wspólnota polaków wystapiła przeciwko samej sobie czyli zdradziła siebie samą ? Sejm zatwierdził TR a Sejm został wybrany w demokratycznych wyborach.

Odpowiedź brzmi tak. Choć nie do końca, zdanie powinno brzmieć większość społeczeństwa polskiego zdradziła Naród Polski.
Rzecz w tym, że Naród to wspólnota wszystkich przyszłych i przeszłych pokoleń.

To jest: Ireneusz

@ Dubitacjusz

Drogi panie, szkoda wogóle dyskutować ze ślepym o kolorach. Nasi przodkowie charczą przekleństwami w grobach. Samo użycie:

cytat:
wspólnota polaków wystapiła przeciwko samej sobie czyli zdradziła siebie samą

jest dla mnie czystą i czytelną rusyczyzną.
Nie jest natomiast aż tak źle:
cytat:
zdanie powinno brzmieć większość społeczeństwa polskiego zdradziła Naród Polski.

Rządzi nami mniejszość wybierana przez wodzów rewolucji i z nadania pomoskiewskiego. Mamy rząd mniejszościowy, nielegitymizowany.
Społeczeństwo popełnia błąd ucieczki przed obcą kulturowo elitą mniejszościową pomoskiewską do €uropy, bo społeczeństwu w głowie się nie mieści, że ci sami pachołkowie opanowali już dawno Brukselę.

To jest: Piotr Piętak

piotr Piętak

Litości,
Czy przeszłe pokolenia głosują ?
Pozdrowienia
PP

Panie Piętak

Naród składa się z trzech rzeczy:wspólnego języka, wspólnej ziemi i wspólnej pamięci . My żyjący obecnie jesteśmy pomostem pomiędzy pokoleniami przeszłymi(z ich dorobkiem kulturowym, cywilizacyjnym etc.), a pokoleniem przyszłym.W swoim życiu winniśmy dołożyć cegiełkę, każdy swoją, aby utrwalić to co otrzymaliśmy od przeszłych pokoleń i w miarę możliwości rozwijać i przekazać dalej.Nie niszczyć.Pan pisząc :

cytat:
Litości,Czy przeszłe pokolenia głosują ?
potwierdza własne wynarodowienie

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

nie odpowiedział Pan na pytanie ?
PP

TAK. Głosują.

Tak. Głosują. Głosują naszymi ustami. Jeżeli jesteśmy wierni spuściźnie przodków, to głosujemy również w ich imieniu. Jeżeli nie - powoli przyczyniamy się do własnego wynarodowiania.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Czy nie uważa Pan, ze taka postawa intelektualna pozwala na
wprowadzenie dyktatury, której założyciele powidza to co Pan
: nasi rodacy nie wiedzą co robia bo są ogłupiali więc dla
ich dobra odbieramy im prawo głosu.
Pozdrawiam
Piotr Piętak

Hmm

Nie. Nie uważam tak. Z każdej sprawy można zrobić karykaturę. Ale czy to jest nieuniknione. Jest. Więc w czym problem? Czego się pan boi? Tradycji?

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

Chyba Pan żartuje, ale o jakiej Pan tradycji mówi czy Polska
ma tylko jedna tradycje - poza tym,że - tu sie chyba zgodzimy
podstawa naszej tradycji i tozsamości narodowej jest katolicyzm - czy jest Pan zwolennikiem przywoływania laickiego ruchu
chłopskiego bo taki istniał czy on też nalezy do polskiej
tradycji. Pan mnie pytał o idee, tera ja pytam : jak Pan
rozumie tradycje w sensie gombrowiczowskim czy tak jak
kardynał Wyszyński i.t.d
Pozdrawiam
PP

.

Tak, jak to rozumiał Wyszyński.

To jest: Piotr Piętak

Piotr Piętak

I wszystko jest proste i jasne, odrzucamy cały wiek
XVI do połowy XVII - w Polsce szalał wtedy kalwinizm
io inne odmiany protestantyzmu, odrzucamy całą tradycje
inteligencką - a przynajmniej jej część .Jesteśmy katolikami.
Wszystko inne sie nie liczy. Nie wysilił sie Pan z odpowiedzią
na naprawde zasadnicze pytanie naszej współczesności.
Pozdrawiam
PP

Co się robi z wynalazkami

Jeśli rozszerzenie poniższe nie jest oczywiste, to załączam je niżej. Myślałem, że jeśli ktoś czytał Konecznego, to jest to oczywiste. Ale można i otwartym tekstem:

Tak jest! Kalwinizm odrzucamy. Protestantyzm też odrzucamy. Jesteśmy katolikami. I jak się nam nikt tu wcinać nazbyt nie będzie, to damy sobie świetnie radę bez innowierców. Których serdecznie gościć będziemy na naszej piękniej ziemi. Polska ziemia ma być zarządzana wedle metody łacińskiej cywilizacji i polskiej kultury. Jeśli kalwin co dobrego dla Polski zdziałał - zostanie mu sprawiedliwość oddana. Jeśli żyd zasłużył się dla Polski - takoż. Itd. Każdy może u nas żyć uczciwie i bezpiecznie. Ale ktoś nie-polski z ducha niech nie próbuje nam narzucać metody na społeczeństwo, metody na państwo. Idee mamy własne, Kalwini nic nam podrzucać nie muszą. Żyć możemy razem, ale rządzić jednocześnie według ducha katolickiego, według ducha kalwińskiego, według ducha żydowskiego się nie da.

To jest: Piotr Piętak

piotr Piętak

nie prosze Pana akt zdrady jest zawsze aktem konkretnym
i osobistym. Jeżeli któs w podziemiu sypnął kolegów to zdradził
nie tylko ich ale n.p nasza historie, jeżeli natomiast ta sama
osoba nie sypneła tylko napisał aartykuł krytykujący Wałese i
Bujaka to ich nie zdradziła tylko wyraziła swój pogląd, który
Pan mógłby z koleji zjechac lub pochwalić.

Pisze Pan : "większość społeczeństwa polskiego zdradziła Naród Polski." przy takim stosunku do demokracji ma Pan całkowitą
racje.
PP

Z której ręki? Z lewej? Czy z prawej?

Z tym, że wybory odbyły się przy wykorzystaniu nieświadomości wyborców, na co tak naprawdę głosują. Więc ta odpowiedzialność obywateli, ta zgoda jest nieco problematyczna.

To jest: Apfelbaum

To zależy od jego samoidentyfikacji.

Ktoś uważany za np. Polaka może nie identyfikować się z tą grupą ze względu np. na nie należenie do KRzK.

(...) współczesny Jonasz
idzie jak kamień w wodę
jeśli trafi na wieloryba
nie ma czasu westchnąć (...)

To jest: R1a1

Strożytny Rzym korzystał ze stali produkowanej w prowincji

Noricum:

cytuję Krzysztof M:
cytat:
W Europie cywilizacyjnie jesteśmy od X wieku.
A starożytny Rzym, to kto w stal zaopatrywał? Hę? Słowianie-Polacy.

cytuję WIKIPEDIA:

Steel was known in antiquity, and may have been produced by managing the bloomery so that the bloom contained carbon.[9] Some of the first steel comes from East Africa, dating back to 1400 BC.[10] In the 4th century BC steel weapons like the Falcata were produced in the Iberian Peninsula, while Noric steel was used by the Roman military.
(...)

Noric steel, steel produced in ancient Noricum, was famous in the Roman Empire period. Noric steel was largely used for the weapons of the Roman military[1].

The proverbial hardness of Noric steel is expressed by Ovid, durior [...] ferro quod noricus excoquit ignis[2]. The iron ore was quarried at two mountains still called Erzberg "ore mountain" today, one at Hüttenberg, Carinthia[3] and the other at Eisenerz, Styria[4], separated by ca. 70 km.

Buchwald[5] identifies a sword of ca. 300 BC found in Krenovica, Moravia as an early example of Noric steel due to a chemical composition consistent with Erzberg ore. A more recent sword, dating to ca. 100 BC, found in Zemplin, eastern Slovakia, is of extraordinary length for the period (95 cm) and carries a stamped Latin inscription (?V?TILICI?O), identified as a "fine sword of Noric steel" by Buchwald[6]. A center of manufacture was at Magdalensberg[7].

Noricum zaznaczone jest na poniższej mapie:

Co ciekawe Magdalensburg w języku słoweńskim nazywa się Stalenska Góra.

Co również ciekawe ruski XII wieczny kronikarz Nestor dokonał utożsamienia nowogrodzkich Słoweńców z mieszkańcami Noricum.

cytat:

It is true, that the name Slovieni more than a thousand miles away from where the nation of Slovenians is located in Russia is in itself an impressive piece of evidence that the two are most likely related. There exists even more exciting evidence from the 12th century chronicler from Kiev, Nestor, who wrote a statement: "Noricians those are Slovieni!". However, as we can see from the interpretation of this Nestor's statement made by a contemporary Russian author Pavel Tulaev as: "Noricians those are Slavs!", not everybody sees the depth hidden in this name. One can argue how reasonable would it be that in Nestor's time the designation "Slavs", just like the notion of Germanic nations, even existed. The fact that Nestor in his statement uses the name of Novgorod's Slovieni is much more to the point. But the fact remains, that most of the Slavic readers, would not not notice the difference even if it were written in both ancient Nestor's and the contemporary Slavic side by side. Nevertheless, the word "Slovieni" contains the key to the original semantics Sloveneti, Slovinti > Slovinci.

W sumie to niedaleko do Wenecji, która jak tu niedawno pokazywałem, wykazuje pewne genetyczne podobieństwo do Europy Środkowej.

Problem polega na tym, że trzeba by dokonać utożsamienia Wenetów, mieszkańców Noriucum i Słowian, a z tym jest problem, bo w nie słyszałem, by w źródłach rzymskich występowały słowiańskie imiona. Prostszym wyjaśnieniem jest - jak to się konwencjonalnie przyjmuje - że Słowianie przyszli na te teryny w V/VI wieku i je skolonizowali. Kiedyś z ciekawości sprawdzę, jak Rzymianie opisywali mieszkańców prowincji Noriucum, którą w końcu podbili i którą zarządzali.

Każdy ma takie autorytety, na jakie zasluguje

A! Wikipedia! Zdrowia życzę.
Chodzi tu niedaleko po podwórku taki pryszczaty dzieciak, co się chwali, że ma parę tekstów w wikipedii. Może to to?

To jest: R1a1

Ależ ja zamieściłem te dane, by choć w minimalnym stopniu

uwiarygodnić w oczach "normalnych" ludzi, którzy być może to przeczytają, Pańską opinię, że starożytnych Rzymian w stal zaopatrywali Polacy. Ja podałem swe źródła (jakie by one nie były). Pan nie podał żadnych. Może teraz Pan to zrobi? Może być nawet cytat z Millera, byle był ciekawy.

Cudze chwalicie, swoje niszczycie

Jeśli chce pan dojść prawdy, to proszę sobie przypomnieć, jak traktowane było odkrycie starożytnych dymarek w świętokrzyskiem przez ks.prof.Sedlaka.

To jest: R1a1

Rzecz sprowadza się do ustalenia pochodzenia etnicznego

ludności kultury przeworskiej:

cytat:

Przeworska kultura, kultura archeologiczna rozwijająca się od okresu lateńskiego (II w. p.n.e.) po wczesny okres wędrówek ludów (ok. połowy V w. n.e.). Swoim zasięgiem objęła większość ziem Polski, z wyjątkiem części północnej. Nazwę przyjęła od cmentarzyska Gać koło Przeworska.

Wytworzyła się na bazie kultury pomorskiej i grobów podkloszowych w wyniku oddziaływań ośrodków celtyckich (proces latenizacji). Znana głównie z cmentarzysk, na których zdecydowanie panował ciałopalny obrządek pogrzebowy. Wśród grobów występowały groby popielnicowe i o wiele od nich liczniejsze groby jamowe, gdzie spalone szczątki zmarłego bez żadnej osłony zsypywano wraz z resztkami stosu do jamy grobowej. Zmarli oprócz ceramiki wyposażani byli w przedmioty metalowe, które płonęły wraz z nimi na stosie.

Większe zabytki, głównie broń, pod wpływem prawdopodobnie obrządku celtyckiego niszczono (gięto lub łamano). W kulturze przeworskiej na wielką skalę rozwinęła się produkcja żelaza, o czym świadczą liczne przedmioty żelazne i narzędzia kowalskie wydobyte z grobów.

Żelaza dostarczał wielki ośrodek hutniczy działający w Górach Świętokrzyskich. Występują tam duże zgrupowania prymitywnych pieców hutniczych, tzw. dymarek. Ludność kultury przeworskiej prowadziła ożywiony handel z ośrodkami celtyckimi i italskimi, a w późniejszym okresie z prowincjami rzymskimi i sąsiednimi ludami. Duże znaczenie miał handel bursztynem.

Do tej pory jeszcze dominuje pogląd allochtonistów (symbolizowanych przez nazwisko prof. Godłowskiego), którzy uważają, że Słowianie przyszli na polskie ziemie dopiero w okresie wędrówki ludów. Jeśli tak to oczywiśnie nie mogliśmy wytapiać żelaza w Górach Świętokrzyskich (tekścik na ten temat w Rzeczpospolitej: DYMARKI Hutnicy z Gór Świętokrzyskich dostarczali żelazo nawet rzymskim legionom, Na ziemi, która rodzi żelazo). Problem polega na tym, że takim ujęciem sprawu zainteresowani byli zarówno Niemcy jak i Rosjanie. Rosjanie dlatego, że "orginalni" Słowianie okazywali się w koncepcji allochtonistów kolonistami ze wschodu (terenów zajętych przez Rosję), a Niemcy dlatego, że skoro przez V wiekiem nie było na terenach polskich Słowian, to pewnie musieli być Germanie. Czyli Niemcy mieliby prawo do polskich ziem, jako ich wcześniejsi mieszkańcy, a Wschodni Słowianie (czyli Rosjanie) jako ich pierwotni kolonizatorzy.

Tak więc "lepiej by było", gdyby okazało się, że rację mają autochtoniści, to znaczy zwolennicy ciąglości osadniczo-kulturowej na ziemiach Polski. Wtedy reprezentanci kultury przeworskiej okazaliby się pra-Słowianami, czyli być może Pańskimi Wenedami.

Tak więc Pańskie intencje są słuszne, ale trochę "za bardzo Pan chce", co czyni Pańskie (Millerowskie) interepretacje mało wiarygodnymi. Tutaj świadectwo istnienia poważniejszych argumentow na rzecz ciągłości osadnictwa w Polsce: Skąd wzięli się Słowianie - kolejny cykl wykładów w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu

Fragment:

cytat:

Z ustaleniami antropologa idą w parze wyniki badań dr Roberta Dąbrowskiego, który zebrał bogaty materiał kraniologiczny dotyczący okresu wpływów rzymskich i wczesnego średniowiecza. Stosował metodę odległości Mahalanobisa, jaka uwzględnia poszczególne, indywidualne czaszki, a nie średnią arytmetyczną. Okazało się, że czaszki przedstawicieli kultury wielbarskiej, przeworskiej, czerniachowskiej są bardzo podobne do czaszek Słowian.

Zdaniem prof. Piontka na podstawie jego badań i badań jego zespołu nie można obronić założenia wedle którego miała nastąpić dyskontynuacja morfologiczna wśród ludności zamieszkującej tereny obecnej Polski między okresem wpływów rzymskich a wczesnym średniowieczem. Podobieństwo jest niezwykle wysokie.

"My, antropolodzy nie twierdzimy, że wyjaśniamy tymi analizami zjawiska polityczne, historyczne, etniczne. Wskazujemy, że założona hipoteza allochtonistyczna zakładająca wyludnienie obszaru dorzecza Odry i Wisły i ponowne zaludnieniu nie jest właściwa" - tłumaczył.

Nie od razu Kraków zbudowano

Taki Lechu Wu też nie od razu był "be". Wszystko dzieje się w czasie. Poczekajmy więc jeszcze trochę.

Badania DNA? A po co? Przecież wszystko jest jasne!

Pan zapyta, czy aby badań DNA nie zrobili. Na okoliczność spokrewnienia z Polakami. Raczej nie zrobili. I jeszcze dłuuugo nie zrobią. A jak już zrobią, to podadzą wyniki, tak, jak Niemcy podają informacje o znaleziskach po Wenetach-Słowianach-Polakach - to fałszywki, albo nic nie wnoszące do nauki. Bizancjum tak ma. Prawdę określa władca. To jedna z zasadniczych różnic cywilizacyjnych.

To jest: R1a1

Jest Pan strasznym dzikusem.

Ledwo kilka tygodni temu "Niemcy" opublikowali badania DNA szkieletow kultury ceramiki sznurowej (toporów bojowych) z terenu Niemiec (Eulau). Wszyscy mężczyźni okazali się nosicielami dominującej w Polsce (50-70 proc.) haplogrupy (typu dziedziczonego z ojca na syna męskiego chromosomu) R1a1. W bazach danych znaleziono dwa dokładne odpowiedniki DNA tych "niemieckich" szkieletów sprzed 4600 lat: jeden z Gdańska, drugi z Tambowa w Rosji. Niech Pan nie wpada w paranoję z tymi Niemcami. Tak wygląda lista nazwisk autorów tej pracy, która potwierdziła obecność 4600 lat temu na ziemiach niemieckich ludności obecnie zamieszkującej Polskę:

cytat:

1. Wolfgang Haaka,1,2,3,
2. Guido Brandta,1,
3. Hylke N. de Jongb,
4. Christian Meyera,
5. Robert Ganslmeierc,
6. Volker Heydb,
7. Chris Hawkesworthd,
8. Alistair W. G. Pikeb,
9. Harald Mellerc, and
10. Kurt W. Alta

Teraz jest troche inaczej niż w latach 30-tych (choć oczywiście zauważalny wpływ polityki na badania również istnieje).

.

To cieszy.

Warto bronić niepodległości. Czego jeszcze warto tak bronić?

Ja wiem, że Miller nigdy w Polsce nie będzie miał zielonego światła. Bo był spoza towarzystwa. Ale jeśli już ktoś chce go zepchnąć na margines, to stanie się tak po przysłowiowym "moim trupie".

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.