Szukaj na PNWydarzenia
Zaloguj sięnoweczytane 2006Ile? |
Rusukropolsza
09-01-2009, 0:45 | Robert Gwiazdowski
Pan Prezydent Lech Kaczyński oświadczył, że w gazowym konflikcie pomiędzy Rosją i Ukrainą powinniśmy być po stronie Ukrainy. Może Pan Prezydent zna dokładnie treść umowy, na podstawie której Gazprom dostarcza Ukrainie gaz i jako profesor prawa wie co mówi. Bo trudno uznać, żeby profesor prawa nie uznawał zawieranych umów za obowiązujące. Ale załóżmy przez chwilę, że umowa na dostawy przez Gazprom gazu na Ukrainę według dotychczasowej formuły cenowej obowiązywała tylko do 31 grudnia 2008 roku (choć na marginesie to trochę dziwne, bo w Rosji i na Ukrainie 31 grudnia to dopiero za parę dni będzie), to "bycie po stronie Ukrainy" oznacza, że Pan Prezydent jest za "podkradaniem" cudzego gazu jak kogoś nie stać na zapłacenie takiej ceny, jakiej żąda monopolistyczny dostawca. Oby nasi emeryci nie posłuchali Pana Prezydenta i nie przestali płacić PGNiG za gaz – bo przecież właśnie podrożał, a oni są w podobnej sytuacji wobec PGNiG jak Ukraina wobec Gazpromu. Takie stanowisko Pana Prezydenta jest jednak dla Rosjan doskonałym potwierdzeniem konieczności budowania gazociągu North Streem. Pod dnem Bałtyku nikt im gazu nie będzie „podkradał” a jakby wybudowali tylko gazociąg przez Polskę, to może Pan Prezydent sam by się do niego podczepił jakimś "trefnym" przyłączem, żeby ogrzać Pałac Namiestnikowski. Jednak kolejna wojna o gaz powoduje aktualność starego Leninowskiego pytania: „Co robić”? Otóż w pierwszej kolejności to się trzeba w końcu zdecydować, co my tak naprawdę chcemy. Różne kraje mają różną strategię rozwoju energetyki. Pod względem struktury zużycia energii można wyróżnić ich kilka grup:
Ciekawa jest dynamika kształtowania struktury bilansów energetycznych w poszczególnych krajach a przede wszystkim wyraźna strategia, jaką one i realizowały. Na tym tle Polska wypada, jak zazwyczaj, dość zabawnie. Z jednej strony z jakiegoś powodu nie doszło w Polsce do rozwoju gazownictwa (jak w Niemczech). Jeśli popatrzeć na europejską mapę gazociągów, wyraźnie widać, że większość z nich omija Polskę – wyjątkiem jest Gazociąg Jamalski. Nie zrealizowano też planów zakupu gazu z Norwegii oraz zwiększenia wydobycia gazu krajowego. Zrezygnowano też z budowy elektrowni jądrowej. Wszystko to jakby "po cichu" preferowano energetykę węglową. Ale z drugiej strony nie inwestowano w unowocześnianie kotłów węglowych – tak jakby chciano doprowadzić do sytuacji (do której nota bene właśnie doszło) żeby jedyną alternatywa dla czekającego nas blackout była szybka budowa szczytowych elektrowni gazowych, bo węglowych tak szybko się nie wybuduje. Więc w końcu może zróbmy coś. Cokolwiek! Ale zróbmy. Dogadajmy się z Gazopromem, że będziemy odbierać 20 mld m3 gazu (wtedy nam go dadzą) i zamknijmy kopalnie a górników wyślijmy na emerytury pomostowe. Albo zrezygnujmy z gazu (przy okazji zlikwidujmy przemysł chemiczny oparty na gazie i na emerytury pomostowe wyślijmy "chemików") i inwestujmy w kopalnie i gazyfikację węgla i się trzymajmy przyjętej strategii. Lepsza jakakolwiek decyzja niż ciągły brak decyzji. Tkwiąc nieustannie w rozkroku wystawiamy się za bardzo na mocnego kopniaka w krocze.
|
Celne
Przyczyna zaś tego jest jedna. Polską nie rządzą propolscy Polacy, bez żadnej legitimizacji społecznej. Więc miotają się, jak widać na załączonym obrazku.
Jak wydoić frajera? Chwilowo nie wiadomo. Więc szukajmy metody
nie
W przeciwieństwie
W przeciwieństwie do pana, panie Krzysztofie, jestem chrześcijaninem i stosuję się do przykazania - szanuj bliźniego swego.
Ja zakładam, że są nawet tam bliźni. Ba, jestem tego pewny, że nawet tam są to ludzie i moi bliźni. I widzę, jaki mają problem i jak ten problem rozwiązać.
Pan pokazuje tylko, jak nawozić nienawiść i jedyną czytelną od pana propozycją jest używanie kija i zajęcie tamtych miejsc przez mądrzejszych - czyli przez pana. Musi pan przyznać - brak panu zwolenników, nieprawdaż?
Bułkę przez bibułkę
Nie jest moim bliźnim ten, kto wyznaje zasady wyjęte z Talmudu. Obojętnie, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie zdaje. Jeśli to jest Pana bliźni - zdrowia życzę. Ja mam policzki tylko dwa, żadnego nie mam ochoty nadstawiać.
Jak pana przetrzymać bez pracy parę lat, to zmienisz pan zdanie prędziutko. O zwolenników nie dbam. Partii nie zakładam. Jeszcze jedno: "komunizm byłby niczym, gdyby nie pożyteczni idioci" - klasyk. Teraz historia się powtarza, tyle, że w roli głównej nie występuje komunizm.
Strachy na Lachy
Wszystko bierze się z uwarunkowania swojego słowa, swojej modlitwy. Czy modli się pan?
U narodowców i rewolucjonistów to jest raczej wątpliwe przypuszczalnie... Pierwsze jajko? A kura? Niewinna?
Proszę używać odpowiedniego nazewnictwa,
panie Ireneuszu-endokomuniści.
Dzięki właśnie takim ludziom jak pan Krzysztof M,ludzie-Polacy odwracają się od ruchu narodowego w Polsce.
Pytanie jest następujące,czy pan Krzysztof M naprawdę taki jest,czy to tylko taka jego gra,obliczona na pewien wymierny efekt,aby na przykład zniechęcić Polaków do idei ruchu narodowego,nie wiem,jakbym miał iść w jednym szeregu z panem Krzysztofem M,musiałbym chyba być uśpiony,niewidomy i na dodatek zniewolony kaftanem bezpieczeństwa.
Pan Krzysztof M w wielu wątkach"pokazuje"jakby wyglądała jego Polska.W wydaniu pana Krzysztofa M Polska przypominałaby obóz,w którym wszyscy chodzilibyśmy w mundurkach,a każdy z nas dzieliby się na klasy.
Dlaczego ludzie,którzy w dzisiejszej Polsce nawiązują lub utożsamiają się z przedwojennym Ruchem Narodowym,zapominają co to jest wolność jednostki,dlaczego ludzie pokroju pana Krzysztofa M zapominają,że Polacy myślący w sposób prawicowy to zazwyczaj indywidualiści,o bardzo mocnych charakterach,to nie są ludzie,których można zaszeregować,których można podpisać pod jakąś konkretną myśl-ideę,tak właśnie było przed wojną do ruchu narodowego należeli różni Polacy(od chłopów i robotników,poprzez szlachtę skończywszy na intelektualistach),ale tych ludzi łączyło jedno Ojczyzna- Polska,dla której byli gotowi poświęcić wszystko,a na drugim miejscu zasady-honor,rodzina i wiara!
Czy w dzisiejszych czasach jesteśmy gotowi na takie poświęcenia?!
~Kochać Polskę jak pies,nie myśląc o swoich prywatnych interesach,nie myśląc o swoich ambicjach i politycznych profitach...Wchodząc w świat polityki trzeba się tymi zasadami kierować,wtedy może,ktoś z ludzi takich jak pan Krzysztof M zasłuży na miano Endek-Narodowiec,mam nadzieję,że doczekam takiej chwili,aby na czele Państwa Polskiego zobaczyć właśnie takiego człowieka ideowca,który kocha Polskę ponad wszystko,który wszystkich Polaków traktuje jak swoich rodaków,nawet tych,którzy mają inne poglądy od niego...
Pozdrawiam.
Paweł z Warszawy
Śmiechu warte
A skąd pan to wszystko wytrzasnął? Pan chce mieć monopol na ustalanie, kto robi dobrze, a kto źle narodowcom? Nie jestem narodowcem wg pana recepty.
Zgadzam się z Panem
że wypowiedzi w stylu Krzysztofa M odstraszają ludzi od jakiejkolwiek dyskusji. Nie jestem prawicowcem, więc raczej piszę obiektywnie.Szczerze mówiąc zaskoczył mnie Pański post. Jak dotąd spotkałem się tutaj z agresją i bluzgami, wypowiadając inne poglądy (nawet nie agresywnie wypowiadając). Myślałem, że to norma, ale widzę, że niekoniecznie wszyscy myślą w ten sposób.
Pozdrawiam
Nutka zadowolenia
O! Mam już własny styl. Fajnie.
Hmmm ( @kanu )
Pana deklaracja jest wysoce pejoratywna. Prawicowiec to człowiek prawy, prawdomówny, odważny, uczciwy oraz żyjący w poszanowaniu swego bliźniego. Deklaracja o byciu nieprawicowcem jest ciekawa. W tym kontekście obiektywność???? :D :D
Czyli jest pan lewakiem, kłamcą, złodziejem i fałszerzem? Pewnie nie?
Słowo prawicowiec dawno straciło swe popularne znaczenie, lecz to nie znaczy, że my je straciliśmy! Prawicowiec brzmi dumnie i z pewnością panu Krzysztofowi do prawicowca nieco daleko. Przedmówca uważa, że to endokomunizm. Chyba nie. W sumie ruch narodowy dobrze czuł się ZAWSZE idąc ramię w ramię z ruchem socjalistycznym, pod nazwą narodowy socjalizm.
Komunizm zaś jest wersją socjalizmu międzynarodowego, kosmopolitycznego. Z tym mamy do czynienia będąc w €uropie.
Nic dziwnego, że ruch narodowo-socjalistyczny usiłuje "spolaryzować", wytworzyć swą siłę po drugiej stronie dipola.
Żaden jednak z tych ruchów nie jest ani prawicowy, ani nie jest propolski. To jest podstawowy problem.
Tyle wie, ile zje. A jada niewiele
Myli pan światy. Jak większość. Ale nie będę przeszkadzał. Poczekam do wyborów. Zastosujecie swoje kryteria, oczywiście "prawicowe". A potem się pośmiejemy.
Towarzysze
My, towarzysze, nie stosujemy kryteriów. Stosujemy się tylko do wykładni Komitetu, nieprawdaż?
Tak postępuje cziestnyj komsomoliec
Zapewne się stosujecie do wykładni. To ładnie. Lojalność często jest nagradzana.
To czego nie lubię, to podobne wymysły
Prawicowy to prawicowy, prawy to prawy.
Piewcy każdej ideologii chętnie by sobie przywłaszczyli prawość, prawdomówność, odwagę, uczciwość i poszanowanie bliźniego, ale to na krótkich nogach zabieg.
Te cnoty miewa się indywidualnie i rzadko mogą się nimi pochwalić zawodowi lub amatorscy politykierzy dowolnych barw.
Słowo "prawicowiec" jest bardzo młode i nie miało jeszcze zaszczytu znaczyć tego, co pan sobie wyobraża.
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
Wymysł czy popularne rozumienie?
Gdybym był twórcą słownika języka polskiego lub gdybym był politykiem - mógłby mi pan miec za złe, że prawicowiec u mnie znaczy dokładnie to, co podałem. Jest to moje, absolutnie prywatne zdanie. Nie wymysł.
Nie wiążę też prawicowości z żadną opcją polityczną. Tym bardziej dzisiejszą i gdzieś tam istniejącą. Proste. Prawicowej opcji nie ma. Prawicowość przejawia się przecież w dostosowaniu się do 10-ciu przykazań. W szacunku do własności i bliźniego.
Podstawowym powodem jest to, co pan przedstawił - każda opcja lewacka z chęcią by się podłączyła pod prawicowość, a z drugiej strony jak święconej wody właśnie tej prawicowości się obawia :))
Prawicowość (ta w rozumieniu polityków i politologów) dziś nie posiada własnej tożsamożsamości. I zgodnie z moim (teraz zezwalam użyć słowa) wymysłem dopóki nie zrozumiemy prawicowości zgodnie z pierwotnym jego znaczeniem, dopóty tak będzie jak jest.
Na dobry początek takie ćwiczenie
Jestem
... zdecydowanym wrogiem nowomowy i używaniem słów z jednoznaczną wymową. Antysemityzmu pan więc we mnie nie wzbudzi, nawet jeśli pan udowodni, że jakiś Nemobaum jest PWNu sponsorem.
Tak czyli nie. Pies czyli kot. - Lewactwo krętactwo
Mam wzbudzić w panu CO? Przecież, gdyby pan uważniej przeczytał to, co napisałem, to nie pisałby pan nic przez godzinę. A może i dłużej. Pan jest przeciwnikiem nowomowy, a jednocześnie na nowomowę się godzi pisząc
A co w worku?
socjaldemokracja narodowa Krzysztofa M? :))
Czego się Jaś nie nauczył, tego Jan nie umie
Więc jak z tym hasłem? Już pan wie, co w trawie piszczy? A może nie ma to żadnego znaczenia?
Worek pusty
+
.
Po co pan odpowiada, skoro nie ma pan nic do odpowiadania?.
To nadzieja
że doczekam na fakty
To taki skrót
myślowy - prawica.pl -> prawicowiec. Potoczne określenie kogoś kto ma poglądy polityczne prawicowe. Może utożsamiać się z tą opcją polityczna, albo tamtą uważającą się za prawicę, itp. Osobiście nie jestem nacechowany politycznie czy to "prawicowo", czy to "lewicowo". Po prostu jestem człowiekiem, który czyta różne fora, przypadkiem m.in to.
ps. Główną istotą problemu jest natomiast agresja i nietolerancja, na co chciałem zwrócić uwagę. Słowo "prawicowiec" jest tu bez znaczenia.
pzdr
Panie k.,
to jakaś pomyłka. Tu jest prawica.net.
Tutaj agresja i nietolerancja?
Bynajmniej. Administracja strony karze komentatorów, którzy na zbyt wiele sobie pozwalają, dlatego nie odchodzi tu młócka w typie onetowym.
KKL
Jak to skomentować nie wspierając się o racje stanu?
Gdyby była - zwykła logika by wystarczyła...
Ciekawe, że €uroracja stanu - jest wyraźna - limity CO2.
Wprawdzie najlepsza postacią energii - jest elektryczna - bo można ją zamieć na dowolną inną - ze sprawnoscią bliska 100%, to jednak w naszym bilansie najwiecej energii zajmuje ogrzewanie.
Warto o tym pamiętać. Zwłaszcza przy prognozowaniu przyszłosci w perspektywie dłuższej, niż "byle do wiosny".
Odnosze paskudne wrażenie, że problemy związane z energią sa UMYŚLNIE upolityczniane. Bu uatrakcyjnić "bycie u władzy". (w Rosji też) (jakby się zmówili-:))
Otóż to
Raczej legitymizować się i/lub produkować zasłony dymne.
Rosja i Ukraina używają normalnego kalendarza
Autorowi się samsing po...bałos'.
Rosja używa normalnego kalendarza od 1918 r.
Tylko cerkiew działa konserwatywnie według kalendarza juliańskiego, ale przecież umów o gaz nie zawierają patryjarchowie!
Bacz
Janusz Baczyński
Pomyliły się p. Gwiazdowskiemu kalendarze...
...gdy pisał "...w Rosji i na Ukrainie 31 grudnia to dopiero za parę dni będzie". Tak jest w kalendarzu juliańskim, który używany jest przez Kościoły prawosławne, ale ten kalendarz używany jest wyłącznie do celów takich jak wyznaczanie świąt religijnych. Do wszystkich innych celów używany jest kalendarz gregoriański. Rosja przyjęła go wkrótce po Rewolucji Październikowej (w wyniku czego rocznica "październikowa" była obchodzona 7 listopada).
Świeckie obchody Nowego Roku odbyły się w Rosji tego samego dnia, co w całym świecie (z przesunięciami godzinowymi), co sam widziałem w telewizji RTR
Trzeba kierować się cenami
Jednak dotychczas najtańszy był węgiel i rozwijanie elektroenergetyki na węglu było dobre. Dużym błędem było (i jest nadal) traktowanie górników jako świętych krów - i w ramach ochrony przed prywatnymi pracodawcami, którzy jak wiadomo nie są hojni dla pracowników i na dodatek wymagają wydajnej pracy, nie przeprowadzono prywatyzacji kopalń. Prywatyzację trzeba jednak przeprowadzić, należy jednak pilnować przy tym aby było jak najwięcej konkurencji. I oczywiście należy znieść wszystkie cła i limity na węgiel.
Janusz Baczyński
PS. Żadnych pomostówek! Po prostu należy wprowadzić zakaz długotrwałego wykonywania prac powodujących nienormalnie dużo szkód dla organizmu.
Janusz Baczyński
Takie jakieś mam wrażenie, jak by Pan doradzał władzy,
co powinna robić, aby zyskać w sondażach...-:)))
Na co Pan liczy? Że posłuchają, i:
Że nam się poprawi?
Czy że dostrzegą Pana?
Tych €uroPAJACÓW NALEŻY OD WŁADZY ODSUNĄĆ, a nie im pomagać.
Temat wzrastających cen energii elektrycznej
Temat wzrastających cen energii elektrycznej poruszam tu:
http://prawica.net/node/14960
Bacz
Janusz Baczyński
Przyszło mi do głowy cos takiego:
Niepotrzebnie sie stroszymy przeciw bałtyckiemu gazociągowi.
Co mamy z tranzytu?
Ile ma statystyczny Polak?
Praktycznie zero.
A zagozenie konfliktem - jak najbardziej.
Uczestniczenie w niepotrzebnym kryzysie dyplomatycznym - owszem.
Czy to sie nam opłaca?
Podłaczyć się do rury - jak proponowali Rosjanie i nie wpuszczać żadnych "eksterytorialnych" infrastruktur.
Żyjmy z pracy a nie z jakichś myt.
Rozumiem urzednika, który za "udział w załatwieniu" - załatwia sobie dozgonną rentę.
A po co to nam?
Rura bałtycka...
...uniemożliwiłaby Polsce wywinięcie takiego numeru, jaki ostatnio wykręciła Ukraina. Polska oczywiście nie miałaby w tym żadnego interesu, ale miałyby USA, przynajmniej USA Busha. A polskie władze, od Millera do Tuska postępowały i postępują jak amerykański "osioł trojański" w Europie.
Jeżeli administracja Obamy odeszłaby od polityki dywersji przeciw UE, to polski sprzeciw wobec rury pewnie by zelżał, a może i zanikł.
A ja myślałem,
... że umożliwiłaby Rosji wywinięcie takiego samego numeru jak ostatnio, tyle że nam.
Po czyjej Pan jest właściwie stronie? Czy nienawiść do Ameryki przypadkiem nie skłania Pana do popierania działań sprzecznych z własnym interesem?
Dobrze, że p. Indris...
... nie proponuje zlikwidowania w Polsce armii - bo przecież wtedy bylibyśmy całkowicie zabezpieczeni przed udziałem w kolejnej "irackiej awanturze", zorganizowanej przez buszystów.
Nie trzeba likwidować armii...
...żeby zabezpieczyć Polskę przed udziałem w zagranicznych awanturach militarnych. Wystarczyłoby odpowiednio zmienić ustawę o użyciu polskich sił zbrojnych poza granicami kraju. We wszystkich chyba krajach "posocjalistycznych" takie użycie jest uzależnione od zgody parlamentu i to większością mocniejszą niż zwykła. Dlatego już dawno z Iraku wycofały się oddziały węgierskie, parlament za przedłużeniem ich mandatu miał nawet większość, ale niewystarczającą.
Co ciekawsze, w tym roku oddziały czeskie wycofają się z Afganistanu, bo czeski parlament (wbrew rządowi) nie zgodził się na przedłużenie ich pobytu. Mnie to nawet zdziwiło, bo myślałem, że udział w "imprezie" afgańskiej jest konsekwencją uczestnictwa w NATO. Chyba jednak nie jest, bo Czechom nikt w NATO awantur nie robi.
Ach te manipulacje
Nie, panie indrisie. Każdy przedszkolak wie, że konsekwencją udziału w NATO jest obrona napadniętego udziałowca NATO.
Manipulacje...
...polegają na INTERPRETACJI słynnego art. 5, który mówi o wspólnej reakcji NATO na napaść na jednego z członków. Ten artykuł mówi tylko o rozważeniu wspólnych kroków. Już 12 albo 13 września 2001 odpowiedni organ NATO zdecydował, że "art. 5 ma zastosowanie do obecnej sytuacji USA".
Na ten temat:
http://prawica.net/node/14858#comment-293563
Ma Pan na myśli wyrównanie cen gazu do światowych?
?
Nie. Miałem na myśli zakręcenie kurka, tylko nam
.
Teraz nie mogą - a Ukrainie mogą?
Dlaczego?
Złe pytanie...
... wtedy będą mogli i nam i Ukrainie - bez istotnych konsekwencji.
Ale to chyba, jak sie strasznie rozzłoszczą?
A wcześniej - obłowią.?
Dzieki tranzytowi - mozemy ich szantazować?
Będą mogli i tak i tak - jak bedą chcieli.
Już dawno powinniśmy podnieść cenę gazu i zbudować za to flotę gazowców.
Wówczas rzeczywiście nasza "strategia" miłaby mocne podstawy.
Statki oddać (sprzedać) w rece prywatne - i zapomnieć o energetycznej strategii Polski.
Skreślić kolejny problem z listy "rządowych trosk".
Bo jakby na przyszło się "posprzeczać" z €uropą?
Czy JUŻ jesteśmy na pasku Brukseli?
Ech, ta nasza suwerenność... zawsze z czyjejś łaski...
A Jak Niemcy jednak ten gazociąg wybudują - wbrew naszemu "widzimisię"?
Kto komu wywinął numer...
...to jeszcze nie wiadomo. Natomiast o możliwościach, jakie dawałaby Polsce kontrola przesyłu z Rosji do Europy mówił bez ogródek w Radiu Maryja p. Witold Michałowski.
Przed zakręceniem kurków przez Rosję mogłoby Polskę ubezpieczyć włączenie jej do ogólnoeuropejskiej sieci. Bałtycka rura nie tylko by w tym nie przeszkadzała, ale wręcz pomogła.
A Polska, w przeciwieństwie do Ukrainy, nie ma w obecnych granicach i składzie ludności żadnych realnych problemów spornych z Rosją, najwyżej wyjście z Zalewu Wiślanego, ale tu wystarczy przekopać Mierzeję. Chyba, że chciałaby stać się wysuniętym przyczółkiem USA, no ale to nie jest żaden polski interes.
Nienawiści nie mam do Ameryki, ale do buszyzmu wyrażającego się w "idei", którą Ziemkiewicz nazwał kiedyś ( z aprobatą ) "zbrojnym porządkowaniem świata".
Mami pan nas
A od kogo byśmy wtedy kupowali ten gaz? Od którego pośrednika? Mnie mama uczyła, że jak mam mało pieniędzy, to warto omijać paserów.
Prosze nie przesadzać Panie Ireneuszu...-:)
Przecież Gasprom, to mafia.
Z deszczu pod rynnę...
A przecież byłby to test ognia dla szczerości intencji €uropy... twu!... Niemców...
Może by nieco "liberalniej" podeszli do "limitów CO2"?
no
zamiast kupować bezpośrednio od mafii, dbalibyśmy jeszcze wtedy o jego pasera...
Fakt.. ale?!, hmm, Niemcy są udziałowcami, tej inwestycji..
strach sie bać...
Tych €uroPAJACÓW NALEŻY OD WŁADZY ODSUNĄĆ, a nie im pomagać.
trafił pan w sedno. Na Ukrainie odsunąć od władzy USapajaców i gaz płynąć będzie jak rzeka, dopóki ktoś będzie chciał go kupować. A na tym Rosjanom właśnie zależy.
mały
Panie Robercie
Mądre............tylko ,że do tego potrzeba prawdziwego zarządcy a nie elwrów/nieudaczników/...