Antykoncepcja - prawie jak wolność

94 odpowiedzi [Najnowsza wypowiedź]
To jest: moniK
Offline
Od: czw, 12:00

"Niewolnica antykoncepcji"
[quote=BOGNA BIAŁECKA]

Antykoncepcja, choć teoretycznie wymyślona po to, by uchronić kobietę przed nieplanowaną ciążą i przed lękiem z nią związanym, w rezultacie ten lęk nasila, powodując uzależnienie, a czasami prowadząc do fobii i ataków paniki.

„Prawa seksualne i reprodukcyjne” to dziwoląg językowy; za jego pomocą wmawia się ludziom, że mają prawo do promiskuityzmu i unikania jego konsekwencji: ciąży, chorób wenerycznych, AIDS, niepłodności itp. Osoby, które w to uwierzą, z jednej strony czują presję, bo przecież „normalny człowiek uprawia seks często i dużo”, a z drugiej strony przeżywają lęk przed konsekwencjami takiego zachowania. Pod wpływem tych emocji mają problem z podejmowaniem trafnych, dobrych dla siebie decyzji.

Zobaczmy, jakie możliwości ma kobieta, która uwierzyła, że powinna często uprawiać seks. Naturalne metody planowania rodziny odpadają, gdyż ich stosowanie wymagałoby na przykład rezygnacji z seksu w dowolnym momencie, „na żądanie”. Zostaje antykoncepcja, która jest zawodna, w wielu wypadkach szkodliwa dla zdrowia lub/i obniżająca popęd płciowy i która nie zabezpiecza ani przed chorobami wenerycznymi, ani przed AIDS. Kobieta staje się zatem żyjącą w ciągłym lęku niewolnicą antykoncepcji.

A może to przesada? Praktycznie we wszystkich kolorowych tygodnikach dla kobiet znajdujemy pochwałę antykoncepcji, zwłaszcza wolności przez nią oferowanej, szczególnie w porównaniu z czymś, co z uporem określa się „wysoce zawodną metodą kalendarzykową”.
W więzieniu antykoncepcji

Postanowiłam sięgnąć do źródeł – to znaczy autentycznych i szczerych wypowiedzi kobiet stosujących antykoncepcję, tak by nie musieć uciekać się do artykułów sponsorowanych przez producentów „pigułki”. Za jedno z miejsc, w których mogłabym znaleźć takie wypowiedzi, uznałam strony i fora zawierające informacje na temat możliwości dokonania aborcji. Po pierwsze dlatego, że na aborcję decydują się przede wszystkim te kobiety, które zawiodła antykoncepcja 1 Po drugie dlatego, że koncentrując się na obronie swojego „prawa wyboru”, podkreślają, że są osobami odpowiedzialnymi i rozpisują się swobodnie o swojej postawie wobec antykoncepcji. W innych sytuacjach nie udaje się zwykle uzyskać rzeczywiście szczerej wypowiedzi 2

Oto przykłady takich komentarzy:

„W dziesiątej klasie spotykałam się z moim przyszłym (pierwszym) mężem. Byłam na pigułce, zażywałam ją regularnie, wręcz z religijną fanatycznością i do tego jeszcze używaliśmy kondomów. A mimo to, w jakiś sposób, zaszłam w ciążę”.

„Od pięciu lat biorę z religijną nabożnością pigułkę, codziennie o tej samej porze. Nie chcę zajść w ciążę znowu, zanim nie będę na to gotowa. Nie chcę przechodzić przez ból próby wychowywania dziecka, którego tak naprawdę nie chcę. Do tego, muszę dodać, cierpię na ciężki przypadek skoliozy i muszę polegać na środkach przeciwbólowych. Przez ostatnie pięć lat żyłam tylko z dwoma mężczyznami”.

„Byłam na pigułce, ale nie podobało mi się, że mnie ciągle mdli, jak ją zażywam, więc próbowałam znaleźć coś, co bardziej mi będzie pasować. Próbowałam kapturka, ale irytowało mnie zakładanie go, więc poszłam do lekarza po spiralę, ale spirala nie pasowała, bo jak na ironię nigdy nie byłam w ciąży i macica była za ciasna, by ją wpasować. Więc planowałam spróbować czegoś innego w kolejnym tygodniu i jak głupia, raz miałam stosunek bez żadnego zabezpieczenia poza prezerwatywą! Jakie to ironiczne! Jeden raz bez zabezpieczenia wystarczył. A tak to zawsze, zawsze, panicznie wręcz dbałam o to, żeby stosować co najmniej dwie metody zabezpieczenia naraz!”.

„Moją aborcję miałam w tym roku. Żyłam z moim facetem i baliśmy się ciąży. Brałam pigułki codziennie, dokładnie o tej samej porze, każdego pieprzonego dnia, z pieprzoną, świrowatą wręcz dokładnością, a i tak zawiodły. Teraz dziewczyny mi mówią, jak byłam głupia, że polegałam tylko na pigułkach, że to oczywiste, że trzeba się zabezpieczyć na kilka sposobów”.

„Miałam aborcję, bo nas zawiodła antykoncepcja. Teraz się pilnuję. Mam spiralę, ale na wszelki wypadek zawsze po seksie biorę też pigułkę dnia następnego”.

„Byłam na pigułce, zawsze straszliwie wręcz dbałam, by o niej pamiętać, ale nigdy nie uświadomiłam sobie, że jeśli od czasu do czasu opuszczę jedną z nich (a nie współżyję tego dnia), to może obniżyć jej skuteczność”.

„Ktoś mógłby pomyśleć, że 33–letnia, inteligentna, światowa i rozsądna dziewczyna będzie wiedzieć, jak NIE zajść w ciążę! Byłam wręcz paranoiczna! Fanatycznie brałam pigułkę dokładnie tak, jak przepisano. Byłam przesadnie dbała o to. Dbałam o to, by mieć pod ręką pigułkę dnia następnego i jeśli tylko zaszła najmniejsza szansa, że kondom przeciekł albo że nie wzięłam swojej pigułki precyzyjnie o stałej godzinie, zażywałam ją. A jeśli jej akurat nie było pod ręką – natychmiast leciałam po nią do apteki”.

„Miałam pierwszą aborcję w wieku 16 lat. […] Po tym doświadczeniu brałam swoją pigułkę z nabożnością wręcz religijną. Nie zażywałam żadnych innych leków (np. antybiotyków), które mogłyby wpłynąć negatywnie na jej skuteczność. I znowu zaszłam w ciążę, mając 19 lat. OK, takie rzeczy się zdarzają. Druga aborcja. Znowu na pigułce (tym razem o wiele silniejszej formule), ZAWSZE z prezerwatywą, jestem w ciąży – lat 21”.

„Boję się, że musiałabym to [aborcję] przechodzić znowu, więc nikt inny na świecie nie jest bardziej dokładny niż ja w braniu pigułki. Zawsze mam jej zapas, a jak zbliża się do końca, czuję, że wpadam w panikę i lecę po kolejne opakowania. Po prostu muszę je mieć zawsze przy sobie. Kto wie, czy się nie zdarzy, że pójdę na niespodziewaną imprezę. Mogę nie mieć szczoteczki do zębów czy zmiany bielizny, ale pigułka musi być. To moje bezpieczeństwo”.

„Nie chciałam brać pigułki, bo po niej nie miałam ochoty na seks, ale mój chłopak naciskał, więc jednak ją brałam. Musiałam, nie mogłam przecież zajść w ciążę. I niech mi Bóg świadkiem, że byłam naprawdę staranna, że chociaż mi się to nie podobało, brałam ją zawsze o tej samej godzinie, a i tak zaszłam w ciążę”.

Jak widzimy, same autorki „świadectw” podkreślają ogromną rolę lęku i nerwicy natręctw w swoim podejściu do antykoncepcji.

Prawdopodobnie pojawią się tu zarzuty, że dopiero doświadczenie aborcji powoduje lękową koncentrację na antykoncepcji. Jednak aż 6 spośród powyższych 10 wypowiedzi dotyczy uzależnienia od antykoncepcji już przed aborcją. Dziesięć wypowiedzi to próbka niemiarodajna, przeanalizowałam jednak ponad 100 przypadków i proporcja jest ta sama – tylko 40 procent kobiet uzależniło się od antykoncepcji i zaczęło odczuwać lęki z nią związane po aborcji. Reszta (60 procent) doświadczała tego niezależnie od aborcji.
Pod presją autorytetu

„Po porodzie poszłam na badanie do lekarza prowadzącego moją ciążę. Patrzę, a on mi wypisuje receptę. Przestraszyłam się, że coś jest nie tak, i zapytałam, co to za leki. A on na to: »Jak to co, pigułki antykoncepcyjne«. Gdy powiedziałam, że stosujemy metody naturalne, wybuchł: »Czy pani zgłupiała? Jak może pani być tak nieodpowiedzialna, chce pani od razu zajść w ciążę? To niebezpieczne dla zdrowia i pani, i płodu!«. Gdy się upierałam, że recepty nie wezmę, skwitował: »Zobaczy pani, za miesiąc będzie mnie pani błagać o te pigułki«”.

Opowieść koleżanki zwróciła mi uwagę na problem lekarzy ginekologów. Wielu z nich nic nie wie o naturalnych metodach planowania rodziny lub sprzeciwia się im ze względów ideologicznych i nakłania pacjentki do stosowania antykoncepcji. Moja koleżanka wyszła od lekarza zdruzgotana. Mimo postawienia na swoim miała wątpliwości i poczucie winy, że naraża swoje ewentualne drugie dziecko na ryzyko. Dopiero rozmowa ze znającym się na metodach naturalnych ginekologiem przywróciła jej spokój. Szczęśliwie mieszka w dużym mieście – tu można znaleźć kogoś kompetentnego. Istnieją jednak w Polsce miejsca, gdzie jedyny ginekolog może się zachować tak samo jak ten, do którego moja koleżanka trafiła na początku. Żyjemy co prawda w dobie Internetu, a tam można znaleźć wiele informacji o naturalnym planowaniu rodziny, jednak sytuacja kobiety poddanej presji „autorytetu” lekarskiego jest bardzo trudna.
Wyjście z więzienia

Inne świadectwa można usłyszeć z ust kobiet, które zdecydowały się przejść na naturalne metody planowania rodziny. Mówią one przede wszystkim o wolności, niektóre nazwały to wprost wyzwoleniem z piekła.

„Zupełnie odrębna sprawa to moje samopoczucie od czasu wdrożenia metody. Czuję się świetnie, bo przestałam traktować mój organizm jak wroga, którego muszę obezwładniać podstępnymi metodami, ale który i tak ciągle na mnie czyha, ale jak przyjaciela, który pracuje dla mnie” („Fundamenty Rodziny” 1999/31).

„Nie wdając się w szczegóły: pierwsze zastrzeżenie (do pigułki) to przeróżne skutki uboczne. Nawet jeśli nie są same w sobie zbyt dotkliwe i nie wpływają na ogólne funkcjonowanie organizmu, to jednak skutecznie potrafią obrzydzić życie! Mój ulubiony przykład: pigułka (więc można zawsze…) plus środki przeciwgrzybiczne, plus żel nawilżający (bez którego po paru miesiącach pigułki ani rusz) = nie da się prawie nigdy. To jakaś paranoja! Od męża wymaga to naprawdę o wiele większego samozaparcia niż kilkudniowe przerwy przy metodach naturalnych. A do tego jeszcze ginekolog, który twierdzi, że przy pigułce tak musi być, choćby nie wiem jaka była nowoczesna. […] Teraz mogę też w pełni docenić to, że jestem sobą, nie jestem »hormonalnie modyfikowana«, wszystkie dolegliwości, które miałam wcześniej, przeszły, jak ręką odjął. Kiedy, biorąc tabletki, skarżyłam się mojemu ginekologowi na obniżenie libido, stwierdził lekko, że owszem, tabletki mogą to powodować, ale główną przyczyną jest z pewnością spowszednienie naszego związku. (Dobrze mieć taką gotową odpowiedź na wszystko). »Spowszednienie« przeszło, jak ręką odjął, kiedy odstawiłam tabletki!” („Fundamenty Rodziny” 1999/28).

„Aż trudno uwierzyć, że z dnia na dzień rozwiązane zostały wszystkie nasze problemy seksualne. Zabrało mi dużo czasu przełamanie starych nawyków myślowych, żeby podczas seksualnego zbliżenia nie myśleć, czy wzięłam dzisiaj pigułkę lub kiedy pójść i włożyć krążek. Natychmiast odpadły kłopoty z antykoncepcją. Mogłam być obecna w doznaniach od początku do końca seksualnego zbliżenia. To było cudowne!” (npr.pl)

„Gdy przeszliśmy na npr, poczułam się wyzwolona z piekła. Wreszcie jestem panią swojego ciała, a nie niewolnicą pigułki. Wreszcie, gdy kocham się z mężem, nie dręczą mnie natrętne myśli: »Czy aby na pewno wzięłam pigułkę?«. Wreszcie mam poczucie zdrowia, nic mi nie dolega, żadnych skutków ubocznych. Wreszcie mogę cieszyć się seksem. Mogę być sobą!” (z prywatnej korespondencji).

A oto świadectwo kobiety, która po siedmiu latach stosowania antykoncepcji hormonalnej pod wpływem wzrostu świadomości zagrożenia rakiem zaczęła poszukiwać innych możliwości i w końcu trafiła na książkę poświęconą naturalnemu planowaniu rodziny: „Powoli zdałam sobie sprawę, że nigdy nie znałam swojego ciała, swej płodności, swojego małżeństwa, swojej wiary. […] Teraz mogłam uwolnić się od tabletki hormonalnej i jej skutków ubocznych, takich jak tycie i poirytowanie. Mogłam cieszyć się seksem wolnym od nieestetycznych i niewygodnych metod »barierowych«. Mogłam też zacząć się cieszyć swym ciałem, takim jak Bóg je stworzył – przyjmując płodność za błogosławieństwo, a nie klątwę” (www.richmonddiocese.org).

Wyjście z więzienia antykoncepcji jest zatem możliwe. Niestety, wielu polskich ginekologów zna się wyłącznie na antykoncepcji, co prowadzi najczęściej do wyśmiewania naturalnych metod planowania rodziny. Z drugiej strony dostępnych jest wiele stron internetowych, pozycji książkowych oraz kursów, na których można się nauczyć tych metod. Zacząć można od strony http://npr.pl.
Kto na tym robi biznes?

Kiedyś, przeglądając polską proaborcyjną stronę internetową, trafiłam na ciężki i emocjonalny zarzut, że osobami sprzeciwiającymi się antykoncepcji i aborcji kieruje motyw zyskania władzy i całkowitej kontroli nad funkcjami rozrodczymi kobiet. Oczywiście logiczne pytanie brzmi – ale po co? Po co mieć władzę nad funkcjami rozrodczymi kobiet? Tak dla czystej, sadystycznej satysfakcji? Patrząc, być może cynicznie, lecz praktycznie, raczej zadajmy sobie pytanie, kto na tym zarabia. I ile zarabia.

Nie są potrzebne skomplikowane obliczenia. Koszt pigułek antykoncepcyjnych plus prezerwatyw (liczę w ten sposób, ponieważ większość „świadectw” mówiła o konieczności podwójnego zabezpieczenia), środków nawilżających pochwę oraz przeciwgrzybicznych to około 45 zł miesięcznie. Jest to cena uśredniona, ponieważ istnieją zarówno środki, za które kobieta zapłaci zaledwie kilka złotych (traktowane jak lek i refundowane przez NFZ), jak i środki kosztujące 100 złotych. Dziewięć milionów kobiet w Polsce w wieku rozrodczym to rynek, na którym firmy farmaceutyczne mogą zarobić 4 860 000 000 zł rocznie. Gdyby te same kobiety stosowały wyłącznie naturalne metody planowania rodziny, można by na nich zarobić grosze – bo wydatki w ciągu roku na sprawy związane z seksem to koszt termometru.

A są to pieniądze zarobione wyłącznie na samej antykoncepcji. Gdyby doliczyć do tego koszty aborcji (no bo przecież metody antykoncepcyjne bywają zawodne), zapłodnienia in vitro (naiwnością byłoby mieć nadzieję, że wieloletnie zażywanie sztucznych hormonów nie rozreguluje równowagi hormonalnej organizmu), zyski stają się porównywalne z zyskami pochodzącymi z handlu narkotykami.

Kwestia stosowania antykoncepcji to nie sprawa przynależności lub nie do Kościoła katolickiego. To kwestia odrobiny zdrowego rozsądku, dbania o swoje zdrowie i decyzji, czy ma nami kierować lęk przed zajściem w ciążę, czy niezmącona lękiem radość ze zbliżenia seksualnego. Decyzji, by przestać traktować swe ciało jak wroga, a płodność jak przekleństwo, a zacząć się cieszyć takim ciałem, jakie stworzył Bóg.

* BOGNA BIAŁECKA – psycholog, stały współpracownik „Przewodnika Katolickiego”, żona, mama dwóch córeczek, mieszka w Poznaniu.

1 Z badań przeprowadzonych w Edynburgu w roku 2007 wynika, że stanowią one nawet 3/4 kobiet poddających się aborcji.
2 Nie podaję źródeł, aby nie robić niepotrzebnej reklamy.

[/quote]

Za miesięcznikiem "W drodze" nr 9 (421) 2008

To jest: Marek Leonkiewicz
Offline
Od: czw, 12:12
Pani Moniko jest Pani nieoceniona

Dziękuję za te cytaty.

Nawet diabeł nie jest ateistą!

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Dobre dobre

Mysle ze te wszystkie " z zycia wziete "historie kobiet sa bardzo przekonujace:-)
Mysle tez ze z religijnego punktu widzenia ta Pani jest dobrym psychologiem. Najlepsza jest zas mysl ze antykocepcja to nie kwestia przynaleznosci do Kosciola ale tego by przestac traktowac plodnosc jak przeklenstwo a zaczac cieszyc sie cialem takim jak stworzyl je Bog:-))
Tylko kto tu traktuje plodnosc jak przeklestwo???

Offline
Od: wt, 19:18
Bardzo dobry tytuł

Antykoncepcja jest właśnie namiastką wolności gdyż mami naiwnego człowieka swoim czarem, który mu ulega.
Niejednokrotnie przygoda kończy z nią kończy się zabiciem dziecka, kłopotami z późniejszym zapłodnieniem, czy wręcz urodzeniem dziecka z notką nie zawsze równą 10.
Nie jestem specjalistą ,ale niektóre ze środków ak mają działanie
wczesnoporonne czyli aborcyjne, np. spirala domaciczna.
Znam takie pary, które stosowały to czy tamto ,później tzw. wpadka no i co? szybki ślub, a po kilku latach rozwód.
Marna ta wasza wolność Antykoncepcjoniści.

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Fajne historie

Tylko widac ze pisal je ktos kto nie ma zielonego pojecia antykoncepcji. Takie historyjki co ladnie wygladaja do straszenia dzieci jak nie chca jesc kaszki.

Offline
Od: wt, 19:18
Akurat to Pańskie stwierdzenie

nie bardzo zmienia ten zielony kolor na dojrzały czerwony.

Offline
Od: wt, 9:33
A Pan ma pojęcie o antykoncepcji?

Łykał Pan pigułki? A może spiralę nosi?

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

Offline
Od: pi, 22:58
Lekarz, który nie chorował

Lekarz, który nie chorował na syfilis tez nie może go leczyć.

Offline
Od: wt, 9:33
P. Dante nie leczy "syfilisu", tylko go zaleca.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

Offline
Od: pi, 22:58
Wiem. Przecież jego

Wiem. Przecież jego głównym źródłem są przerwatywy.

Offline
Od: wt, 9:33
P. Dante, ośmiesza się Pan tym przechodzeniem

na inne imiona. Daj Pan spokój. Ja z Panem nie gadam więcej, przecież to idiotyczne.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Nie bardzo rozumiem?

Jakie inne imiona?

Offline
Od: pi, 22:58
O co Panu chodzi? Bo to nie

O co Panu chodzi?

Bo to nie jest rozmowa, ani nawet wymiana poglądów.
Pana postawa jest bardzo typowa - "te typy tak mają"- ludzie powinni żyć wg Pana nasyconych cudaczną ideologią zasad i nikt i nic Pana nie przekona więc rozmowa nie ma sensu.
Całe szczęście tkwi w tym, że 90 % społeczeństwa polskiego i pewno 99% brytyjskiego ma w poważaniu te idee.
Niestety w Polsce politycy boją się pragamtyzmu, aby nie stać się ofiarą pewnej bardzo wpływowej instytucji

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No widze ze wieksze niz osoba ktora pisala te historie.

doczytalem o dziewczynie ktora "lykala pigulke wczesnoporonna po kazdym stosunku". Prosze poczytac jakie te pigulki daja objawy i zastanowic sie czy ktokolwiek dalby rade cos takiego robic. Stad napisalem ze to takie " z zycia wziete" opowiesci jakie moja zona czyta w "pismach kobiecych".

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No okazuje sie ze jakies mam.

Jak czytam takie historie:-)
Pomijajac oczywiste brednie jak historia dziewczyny ktora "zawsze latala doapteki po pigulke dnia nastepnego" ktore chyba sa w Polsce niedostepne.

Offline
Od: wt, 9:33
Mnie najbardziej cieszy to, że pigułka

obniża libido. Złośliwa ta pigułka, takiego psikusa robi.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

Offline
Od: wt, 15:01
Oj nie zawsze, nie zawsze...

Oj nie zawsze, nie zawsze... :D

Offline
Od: wt, 9:33
Tak, nie zawsze, bo jak nimfomanka zażyje,

to nikt nie zauważy, że jej spadło.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No dobra ale co po co sie martwic

o nie? Ogromna wiekszosc kobiet je stosujacych to kobiety dorosle ktore podejmuja decyzje samodzielnie. Preparaty te moga miec skutki uboczne jak kazdy inny preparat chemiczny.Wystarczy poinformowac (rzetelnie) o tym i niech kazdy sobie zdecyduje sam czy chce czy nie. Gdzie tu problem?

To jest: moniK
Offline
Od: czw, 12:00
Ja wiem, że wszystko jest względne

[quote=]No dobra ale co po co sie martwic[/quote]

Panie dante, widac Pan żle przeczytał. Pan Tycek się nie martwi tylko się cieszy.

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Tak? A z czego sie cieszy?

Co mu do tego?

Offline
Od: wt, 15:01
A nieprawda. Spadek libido

A nieprawda. Spadek libido jest skutkiem ubocznym. Nie ma tak, że każda kobieta reaguje tak samo na konkretne pigułki. Jednej spada, innej nie. Trzeba po prostu dobrać odpowiednie.
Tak więc p. Tycek nie ma z czego się cieszyć. Swoją drogą zazdrośnik z niego. :)

Offline
Od: wt, 9:33
Czego zazdroszczę, że niby tego:

sprawy zakrzepowo - zatorowe,
zatorowość płucna,
udar mózgu,
zawał serca,
ostre zaburzenia widzenia,
zakrzepowe zapalenie żył,
nowotwory: rak piersi, rak szyjki
macicy,
guzy wątroby,
schorzenia wątroby,
zastój żółci,
zaburzenia ośrodkowego układu
nerwowego,
silny wzrost ciśnienia krwi,
nadciśnienie, silne bóle głowy,
trądzik,
zmiany skórne, łojotokowe,
brunatne plamy na twarzy,
zwiększony apetyt,
zmiany w masie ciała,
nieregularne krwawienia,
możliwe zaburzenia głosu w sensie
jego wirylizacji,
uczucie napięcia w piersiach,
zmiany w obrębie gruczołów
piersiowych,
ból i wydzielina z brodawki sutkowej,
zaburzenia popędu płciowego,
depresyjne nastroje,
uogólniony świąd,
wzrost częstości napadów
padaczkowych,
ból oczu przy stosowaniu szkieł
kontaktowych,
nudności, wymioty i inne zaburzenia
żołądkowo - jelitowe,
układowy toczeń rumieniowy,
pląsawica.

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz

Offline
Od: pi, 22:58
Aspiryna - do najczęstszych

Aspiryna - do najczęstszych działań niepożądanych występujących po stosowaniu aspiryny i jej pochodnych są wrzody żołądka i jelit oraz krwawienia z przewodu pokarmowego. Inne efekty uboczne to zaburzenia dyspeptyczne (trawienia), odczyny alergiczne, szum w uszach, zmniejszenie krzepliwości krwi, mogące prowadzić do krwawień.

Na koniec należy wspomnieć o dwóch niebezpiecznych działaniach aspiryny. Pierwszym jest poaspirynowa astma oskrzelowa, która występuje u osób wrażliwych na aspirynę i ma ciężki przebieg. Drugim jest tzw. zespół Reye'a - choroba o bardzo ciężkim przebiegu i dużej śmiertelności charakteryzująca się m.in. uszkodzeniem wątroby. Dane dotyczące przyczyn zespołu Reye'a wskazują, że nie należy stosować kwasu acetylosalicylowego i jego pochodnych w trakcie chorób wirusowych takich jak grypa czy ospa wietrzna.

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Nie bardzo rozumiem

Nie bardzo rozumiem porównanie. Pan Tycek przedstawił skutki ubocznie mogące się pojawić po zażywaniu środków antykoncepcyjnych (i słusznie, bo są) - Pan po spożyciu leku (też słusznie, ale chyba nie na temat!). Czy mam w takim razie rozumieć że u "marsjan" ciąża to stan chorobowy? Coś jak przeziębienie...

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No jak takie straszne skutki te pigulki powoduja

to nie ma sie co martwic. NIkt ich nie bedzie bral no nie?:-)))

To jest: Marek Leonkiewicz
Offline
Od: czw, 12:12
Nie tylko palenie tytoniu szkodzi zdrowiu i jest przyczyna wielu

chorób. Ludzie to wiedzą i palą.

Nawet diabeł nie jest ateistą!

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Dokladnie.

Ale cos w tym musi byc ze tyle ludzi jednak sie decyduje. Moze po prostu tak lubia?
Moze dla nich to jest wlasnie wolnosc podejmowania decycji? Najlepiej chyba jak kazdy sam decyduje. Co do opisanych w tekscie nastolatek to pytalem pania MoniK ale nie dostalem odpowiedzi co byloby lepsze. Jakie rozwiazanie ?

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
No właśnie dlatego że

No właśnie dlatego że powodują te skutki jest się o co martwić. Natomiast to, że ludzie bez zastanowienia je stosują to nie problem ich działania tylko ich promocji.

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Ile jest tych skutkow ubocznych?

Tzn jaki procent wystepuje? Martwic to sie kazdy powinien o siebie. KAzdy normalny lekarz przepisujacy tabletki informuje o mozliwosci wystapienia skutkow ubocznych. Decyzja nalezy do osoby bioracej.

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Czy Pan nierozumie że

Czy Pan nierozumie że tabletka antykoncepcyjna nie jest lekiem?! Więc dlaczego miałby ją lekarz przepisywać - przecież lekarze podobno leczą...

Offline
Od: wt, 19:18
Co Pan?

No przecież te różne ustrojstwa dośrodkowe też montuje lekarz.

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Te urządzenia montuje

Te urządzenia montuje specjalista od "zapobiegania", natomiast lekarz zajmuje się leczeniem ludzi. Mi oczywiście nie przeszkadza to, że jeden człowiek łączy kilka profesji. Przeszkadza mi, że na podstawie tego że jeśli spec od spiralek ma jednocześnie wykształcenie medyczne, to wyciągny jest wniosek (a dalej jest on dyskutowany) że to zagadnienie medyczne.

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No rozumiem ze niektorym ludziom z przyczyn

religijnych przeszkadza ze inni ludzie je stosuja. To jest bardzo jasne. Co Panu przeszkadza ze lekarz je przepisuje? Panu je przepisuje?

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Czy Panu przeszkadzałoby

Czy Panu przeszkadzałoby gdyby Pańskie dziecko uczył języka polskiego nauczyciel fizyki?

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Nie rozumiem.

Skad takie porownanie? Kto tu kogo uczy. Lekarz informuje i jesli Pan chce to wypisuje. Co tu jest niejasne?

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Jasne wszystko jak słońce!

Jasne wszystko jak słońce! Tylko, że sprawa dotyczy tego o czym informuje lekarz i nie mnie, tylko przykładowo moje dziecko - stąd porównanie.

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Lekarze informuje o mozliwosci wystapienia efektow ubocznych.

Co do dzieci to poruszone w tekscie nastolatki w UK maja raczej inne zmartwienia niz rodzice i ich opinie. NA pogadanki w ich przypadku jest troche za pozno stad pomysl na taki program.

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
No ta ja mam inne informacje

No ta ja mam inne informacje o tym co mówią lekarze. Po za tym o możliwości wystąpienia skutków ubocznych informuje ulotka (do tego obliguje prawo), więc zadanie lekarza jest chyba inne? A jeśli chodzi o dzieci - martwię się o swoje i nie chciałbym zamykać go w czterech ścianach widząc jaki świat "durny".

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No nie wiem jakie ma Pan informacje.

Lekarze sa rozni pewnie natomiast ja mam swoje "z pierwszej reki":-) Ogolnie jak czegos nie wiem to pytam sie zony:-)
Zadaniem lekarza jest dobranie odpowiednich pigulek do organizmu kobiety. Czesto jest tak ze na jedne pigulki reakcja jest niedobra a na drugie zupelnie ok. Zadaniem lekarza jest wyposrodkowanie dawki. Ulotka tego nie zrobi.

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Dobrze - tylko czy to na

Dobrze - tylko czy to na pewno zadanie lekarza? Jeśli chodzi o leki to ma Pan rację, ale rozmawiamy o pigułkach antykoncepcyjnych które lekami nie są.

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
A co to przeszkadza?

Kto ma to robic? No jest to zagadnienie z dziedziny funkcji organizmu wiec podpada pod medycyne.
Przeszkadza Panu ze robi to lekarz?

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Tak przeszkadza - ponieważ

Tak przeszkadza - ponieważ płacę mu pensję za leczenie ludzi i płaciłem za jego wykształcenie w tym kierunku. Oczywiście nie bronię nikomu specjalizowoć się w antykoncepcji - wtedy z usług takich specjalistów korzystali by wszyscy chętni i jeśli nie robiłby tego społecznie, płaciliby za takie porady. A co do podpadania pod medycnę... "odczynanie" też stosowane jest w związku z funkcjami organizmu, ale czy to jest medycyna?

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Przeszkadza bo Pan nie akceptuje tego z przyczyn ideologicznych

Zaryzykowal bym jednak teze ze ci co ja akceptuja tez placa podatki na pensje lekarzy.Jest popyt wiec znajdzie sie i podaz, ale napocieszenie powiem ze chyba wiecej kobiet chodzi prywatnie wiec do takich lekarzy wiec Pana cenne podatki tam nie sa trwonione. Ginekolodzy jak i dentysci sa najbardziej sprywatyzowana branza. Nie wiem tez co zlego ze lekarz udziela porad w tym zakresie? Ciaza jednak wchodzi w zakres szeroko pojetego zdrowia jakby na to nie patrzec a lekarz czasami po prostu doradza a nie sensu stricte "leczy" chorobe.
Doradza w zakresie profilaktyki i wielu innych.

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Każda taka dyskusja

Każda taka dyskusja przekonuje mnie o racji całkowitej prywatyzacji tzw. służby zdrowia.
Zło tkwi w tym, że jeśli sobie nie życzę żeby mój pracownik (lekarz - w obecnej sytacji prawnej) w godzinach przyjęć zajmował się czymś innym niż leczenie, to mam do tego prawo. Mam, ale jest ono powszechnie łamane - więc nie podoba mi się to.
A co do tego doradztwa - czego dotyczy zakres profilaktyki?

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Z prywatyzacja to ja sie z panem zgadzam.

CZego dotyczy? Niech Pan zapyta zony ( jesli ma pan takowa) lub dziewczyny.
No z drugiej strony ci co chodza do tego lekarza po pigulki tez placa podatki no nie?
Wiec tu zgody nie bedzie, pretensje troche dete bo ile tego czasu ten lekarz poswieca? I to ginekolog?
PAn do ginekologa chodzi?

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Byłem u ginekologa - z

Byłem u ginekologa - z żoną na USG. Gościem stałym takich gabinetów jednak nie jestem.
Jeśli lekarze mimo wszystko poświęcają niewiele czasu na "przeszkolenia" w sprawach antykoncepcji to jest już drugi argument za tym żeby tego nie robili. Bo jak już robią - to dobrze, a jesli potrzebują na to czas - to ja sobie tego nie życzę.
Ludzie płacą podatki i chcą żeby lekarz przepisywał im pigułki antykoncepcyjne, a ja też płacę i nie chcę żeby marnował swój czas, czyli moje pieniądze, na takie sprawy. I co z tym fantem zrobić?

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No zaraz zaraz.

Ale ci ludzie co placa to tez maja prawo.PAn ingeruje w to co dzieje sie w gabinecie w ktorym Pana nie ma.
Zwykle jest tak ze lekarz na koniec wizyty wypisuje recepte i po wszystkim, ile to zajmuje? 30 sekund?
JA Pana sprzeciw rozumiem ale to jest najzupelniej ideologiczny sprzeciw. Bo Pan nie chce zeby oni to wogole robili gdyz uzywanie tego kloci z pana swiatopogladem. Ok ja to rozumiem. Tylko ze Pana swiatpoglad nie wszyscy podzielaja.
Zaryzykuje stwierdzenie ze wiekszosc ludzi zainteresowanych czyli w wieku aktywnosci seksualnej pana zdania nie podziela i stosowanie antykoncepcji dopuszcza. Oni tez placa podatki.

To jest: Marek Leonkiewicz
Offline
Od: czw, 12:12
Mnie osobiście to nie tyle przeszkadza co boli

podobnie jak boli cudze uzależnienie od alkoholu czy nikotyny.
Antykoncepcja, taka jaką teraz mamy przybrała takie rozmiary, że są groźne dla człowieka. Mentalność antykoncepcyjna rodzi mentalnośc aborcyjną. To są bardzo bliskie i związane ze sobą sprawy,które wraz z pornografią i propagandą zboczeń tworzą cywilizację śmierci - a więc świat bez przyszłości i ludzi bez Boga.
To jest smutne, ale niestety prawdziwe.

Nawet diabeł nie jest ateistą!

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Kosciol sprzeciwial sie nie tyle

antykocepcji takiej jaka mamy ale od poczatku jakiejkolwiek formie kontroli urodzen. Pornografia nie wiem co tu ma do rzeczy.

To jest: Marek Leonkiewicz
Offline
Od: czw, 12:12
Nie prawda

Naturalne planowanie potomstwa jest zgodne z nauka KK.

Najstarszy i najlepszy środek antykoncepcyjny to:
Szklanka wody! Nie przed, nie po - tylko zamiast!

Nawet diabeł nie jest ateistą!

Offline
Od: śr, 15:19
Super pomysł. Ale Pan ma

Super pomysł. Ale Pan ma smutne życie...

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Rozumiem, że dla Pana

Rozumiem, że dla Pana jedyna rozrywka to seks?

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Dlaczego jedyna?

Czemu ludzie zawsze upieraja sie zeby ukladac zycie innym ludziom?
Jesli dla Pana ta rozrywka jest be to nic prostszego niz bawic sie w co innego.

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Dlaczego uważa Pan że dla

Dlaczego uważa Pan że dla mnie jest "be"? Przecież nic na ten temat nie napisałem! Mogę natomiast stwierdzić, że Ci dla których jest to rozrywka "JEDYNA", to o "smutnym życiu" innych mają mało do powiedzenia.

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
A kto twierdzi ze jedyna?

Bo chyba przeoczylem.

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
A kto twierdzi że jedyna

A kto twierdzi że jedyna dla mnie? Bo też chyba widzę nie to samo co Pan.

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Wyszlo na to ze nikt tak nie twierdzi:-)
To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Pan stwierdził - tylko

Pan stwierdził - tylko pytanie na jakiej podstawie?

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Nieporozumienie

Domniemalem , blednie.

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Dziękuję - nie ma więc

Dziękuję - nie ma więc sprawy w tym temacie :)

To jest: Marek Leonkiewicz
Offline
Od: czw, 12:12
Ja nad Pana życiem nie ubolewam

I zapewniam, że oprócz seksu są jeszcze inne dziedziny dające radość życia.Marek Leonkiewicz

Nawet diabeł nie jest ateistą!

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Jest zgodne ale nie od tak dawna.

A to co pan proponuje zamiast to po prostu nie dziala.

Offline
Od: pi, 22:58
Menstruacja jest

Menstruacja jest nienaturalna.W warunkach naturalnych nie występuje - samice są w permanentnej ciąży.(tak by było najlepiej prawda?)
Więc można powiedzieć, że te leki zapobiegają temu nienaturalnemu stanowi (bóle itp.)
Natomiast aspiryna jest zalecana osobom zdrowym w celu zmniejszenia ryzyka zawału serca. Łykają ją więc ludzie zdrowi. Co lepsze aspiryna nie zapobiega ciąży, wiedział Pan?

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Oj jak mało Pan wie... O

Oj jak mało Pan wie...

O "naturalności" menstruacji nie podejmuję dyskusji - książki do biologi ze szkoły podstawowej wystarczą dlatego sam powienien Pan sobie poradzić z tym zagadnieniem.

Aspiryna jest lekiem przeciwzapalnym i przeciwbólowym - stosowana zgodnie z przeznaczeniem może wywoływać skutki o których Pan pisał. Aspiryna stosowana profilaktycznie w celu zmniejszenia ryzyka schorzeń związanych z sercem pokryta jest specjalną osłonką ukierunkowującą jej wchłanianie w okolicach jelita - własnie w związku z możliwymi skutkami ubocznym. A że zalecana jest osobom zdrowym to już przegięcie - osoby zdrowe nie potrzebują takiej profilaktyki. Potrzebują ją ludzie o podwyższonym ryzyku - więc nie są to osoby zdrowe.

To jest: Marek Leonkiewicz
Offline
Od: czw, 12:12
u marsjan jest inaczej

Gdy żona marsjanina ma okres ten ją szybko wysyła do szpitala.

Nawet diabeł nie jest ateistą!

Offline
Od: pi, 22:58
Ale Pan wierzy reklamie,

Ale Pan wierzy reklamie, straszne.
Może sobie Pan ją nawet wstrzykiwać, a ryzyko wrzodów żołądka nie ustąpi. Niech sobie Pan poczyta o prostagalndynach

To jest: pawelski
Offline
Od: wt, 21:32
Chętnie z Panem o

Chętnie z Panem o prostaglandynach podyskutkuję, ale nie w tym temacie i może nawet nie na tym forum. Jeśli bardzo Panu zależy mogę podać prywatnie e-maila. Co do "ustąpienia" ryzyka... jednak słów kilka. Ryzyko zawsze jakieś jest, więc w ogóle o ustąpieniu nie ma mowy. Jeśli chodzi o wrzody żołądka, to zwiększenie prawdopodobieństwa wystąpienia tzw. wrzodów żołądka następuję przy MIEJSCOWYM działaniu związku, które powszechnie zwane jest aspiryną. Oczywiście jest to jeden z bardzo wielu czynników zwiekszających takie ryzyko. Jeśli ktoś jest poważnie zagrożony wystapieniem tej choroby, np przy zwiększonej aktywności (ale też MIEJSCOWEJ na błonę żołądka) Helicobacter pylori, to i mu osłonki nie pomogą ani ich brak zaszkodzi. Niemniej jednak stosowanie osłon (takich o jakich pisałem) zmniejsza ryzyko związane z zapaleniem błony sluzowej żołądka. Zmniejsza też wchłanianie (więc skuteczność) ale tutaj mniejsza o to...

Offline
Od: śr, 15:19
Niech Pan jeszcze ślepotę

Niech Pan jeszcze ślepotę doda.....Same choroby, jaka straszna ta pigułka....

TBM
To jest: TBM
Online
Od: śr, 9:46
libido off topic

[quote=Margot]Jednej spada, innej nie.[/quote]
Z ajkiegoś powodu (albo i bez powodu) przypomniała mi się "Bajeczka Babci Pimpusiowej" nieodżałowanego A. Waligórskiego...

Napadł na turystkę
Jeden niedźwiedź dziki.
Trafił na artystkę,
Musi brać zastrzyki

pozdrawiam
TBM

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Bywa i tak:-)

Ale dlaczego ci co nie uzywaja tak sie martwia o tych co uzywaja?

TBM
To jest: TBM
Online
Od: śr, 9:46
a skąd mam wiedzieć????

[quote=dante_alighieri]Ale dlaczego ci co nie uzywaja tak sie martwia o tych co uzywaja?
[/quote]To przecież p. Margot myśli, że jak robi to raz dziennie to jest to rekord świata i się martwi, że inni tak nie mają...

proszę jej spytać...

pozdrawiam
TBM

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No ile razy to nie wiem.

Wiem ze ludzie ktorzy tych pigulek nie uzywaja maja straszny problem z tym ze inni uzywaja.

Offline
Od: śr, 15:19
Zazdrość, Panie Dante

Zazdrość, Panie Dante zadrość.

TBM
To jest: TBM
Online
Od: śr, 9:46
Serio?

[quote=dante_alighieri]Wiem ze ludzie ktorzy tych pigulek nie uzywaja maja straszny problem z tym ze inni uzywaja.[/quote]Poważnie? A co to ich obchodzi? Co innego jakieś wczesnoporonne, czy inne spiralki... ale zwykłe nie podpadają pod paragraf o zabijaniu... tylko pod zupełnie inny.

pozdrawiam zdumiony
TBM
ps
swoją droga siła libido u kobiet musi być straszna... bo jeśli widzą swoje nieco starsze przyjaciółki i porównują cerę i figurę tych pigułkowych i niepigułkowych a mimo to decydują się.... ech... młodość... :D

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No serio

Tez Zdumiony
Dante
Cera tych pigulkowych jest raczej lepsza z powodu estrogenu:-)
NIech pan popyta :-)

TBM
To jest: TBM
Online
Od: śr, 9:46
klacz jaka jest każdy widzi....

[quote=dante_alighieri]NIech pan popyta :-)[/quote]
Nie mam co pytać... widzę...

pozdrawiam
TBM
ps
choć może to wzrok już nie ten ;-)

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No moze te oczy:-)

Ja po prostu w mojej domowej najwyzszej instancji tak slyszalem:-)
I co mam sie spierac?:-)
Nie da rady.

TBM
To jest: TBM
Online
Od: śr, 9:46
życzenia

[quote=dante_alighieri]I co mam sie spierac?:-)
Nie da rady.[/quote]To pozostaje mi tylko Panu życzyć, by za czas jakiś nie dostał Pan po uszach, że to niby "wiedziałeś i nie zabroniłeś!!!!! Jak mogłeś!!!!! Ty mnie chyba już nie kochasz!!!!! I nigdy nie kochałeś!!!!!"

Kobiety bowiem żądzą się własnym postrzeganiem rzeczywistości i nietrywialną logiką ;-)

pozdrawiam
TBM

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
No to wiem:-) z ta logika.

Ale tu sie zwalic na mnie nie da:)

TBM
To jest: TBM
Online
Od: śr, 9:46
terefere

[quote=dante_alighieri]Ale tu sie zwalic na mnie nie da:)
[/quote]założymy się?:D:D:D

pozdrawiam
TBM

Offline
Od: pi, 22:58
Dlaczego autorka to mama

Dlaczego autorka to mama tylko dwóch córeczek ?
Zgodnie z naturą powinna być w permanetnej ciąży, chyba, że ma 20 lat.

To jest niezłe :
„[quote=]Miałam pierwszą aborcję w wieku 16 lat. […] Po tym doświadczeniu brałam swoją pigułkę z nabożnością wręcz religijną. Nie zażywałam żadnych innych leków (np. antybiotyków), które mogłyby wpłynąć negatywnie na jej skuteczność. I znowu zaszłam w ciążę, mając 19 lat. OK, takie rzeczy się zdarzają. Druga aborcja. Znowu na pigułce (tym razem o wiele silniejszej formule), ZAWSZE z prezerwatywą, jestem w ciąży – lat 21”.
[/quote]
Ciekawe dziewczę przypuszczam, że prowadzi "intensywne" życie ale dzieki antykoncepcji uniknęła w takim razie kilkudziesięciu aborcji.

To jest: Marek Leonkiewicz
Offline
Od: czw, 12:12
MYŚLĘ,ŻE JEST INACZEJ

to poprzez pigułkę dziewczę prowadzi"intensywne" życie, które prędzej czy później doprowadza ją do abortera.

Nawet diabeł nie jest ateistą!

Offline
Od: pi, 22:58
Czyli mama jej wcisnęła

Czyli mama jej wcisnęła pigułke w wieku 15 lat i powiedziała :"idź i rób to". Słuszne i logiczne wnioskowanie

To jest: Marek Leonkiewicz
Offline
Od: czw, 12:12
Ja nie napisałem,że mama

Kto zaleca te pigułki małolatom?
Tacy ludzie jak Marsjanim (sic!!!),Aligierii,Margot, kolorowe pisemka, i wszyscy "nowocześni" i trendy ludzie i środowiska.

Nawet diabeł nie jest ateistą!

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Czy ja "zalecam"?

Mowie o za i przeciw. Jesli ktos gromko nie potepia to od razu "zaleca"?

Offline
Od: pi, 22:58
Chciałbym być taki

Chciałbym być taki wpływowy, ale niestety ludzie Pana poglądów mimo, że jak sądze stanowią rzadkość mają większy wpływ na decyzje polityków.

Fascynuje mnie ta teoria, że środki antykoncepcyjne są przyczyną ciąż, bo skoro tak to musi je wszystkim kobietom dawać za darmo, aby stymulować przyrost naturalny.

Offline
Od: pi, 22:58
Menstruacja jest

Menstruacja jest nienaturalna.W warunkach naturalnych nie występuje - samice są w permanentnej ciąży.(tak by było najlepiej prawda?)
Więc można powiedzieć, że te leki zapobiegają temu nienaturalnemu stanowi (bóle itp.)
Natomiast aspiryna jest zalecana osobom zdrowym w celu zmniejszenia ryzyka zawału serca. Łykają ją więc ludzie zdrowi. Co lepsze aspiryna nie zapobiega ciąży, wiedział Pan?

Offline
Od: śr, 15:19
Mnie tu zaskakuje korelacja:

Mnie tu zaskakuje korelacja: pigułka - ciąża - aborcja.
Nie powiem, nie powiem - ciekawe zestawienie. Bo takie są fakty: pigułka zmniejsza ryzyko zajścia w ciąże, ciąża w przypadku brania pigułek to rzadkość, a aborcja nie jest ani konsekwencją brania pigułek ani zajścia w ciąże, tylko własnego przyzwolenia na ten zabieg, do którego nikt nie zmusza i zmuszać nie będzie.

A te 3/4 kobiet poddających się zabiegom usunięcia ciąży należałoby zestawic z osobami aktywnymi seksualnie korzystającymi ze środków antykoncepcyjnych, bo zaraz okaże się, że w Szkocji(gdzie pigułka jest refundowana) 90% aktywnych seksualnie kobiet korzysta z tej formy antykoncepcji.

To jest: dante_alighieri
Offline
Od: pi, 19:50
Pan tez ze Szkocji?

Okazuje sie wiele z nich mimo refundacji nie korzysta. Badz korzysta nieregularnie.

Offline
Od: śr, 15:19
Nie, z Polski, miałem

Nie, z Polski, miałem kiedyś znajomą, która tam się uczyła. A jak nieregularnie, to tajemnicze proporcje się wyjaśniają.