Pogaduchy z sumieniem

Płonęła już stodoła, płonęły synagogi, więc fakt, że teraz – oburzeniem! – płonie brodaty rabin, należy uznać za niewątpliwy postęp, a może nawet za początek sprawiedliwości historycznej ( przeczytaj ).

Ciekawe są w całej sprawie trzy aspekty. Primo, zaproszony na synod do Watykanie rabin Kohen - bimbając sobie na prawa gościnności - przyszedł po to, żeby powiedzieć co myśli o gospodarzach. Trochę chlewu narobił, pomyślałem sobie, ale na szczęście obudziło się moje sumienie prawdziwego postępowego Europejczyka.

Morda w kubeł, warknęło zaspane – wytykanie czegokolwiek przedstawicielom wyznania handlowego dowodzi odwiecznego polskiego antysemityzmu i braku wrażliwości na największą zbrodnię w historii ludzkości, a przypuszczalnie i wszechświata. Dobra, ja na to, może i masz rację – ale ja i tak uchodzę za faszystę (Guma, pozdrawiam), więc co mi tam? Ja już się nie boję, ja mam raka, jak powiedział pewien majster na wieść o locie Gagarina. Milcz, ciemnogrodzki bucu!

Po tej deklaracji sumienie chwilowo się zamknęło więc mogłem czytać dalej. Otóż wspomniany rabin Hajfy... Jakiej Hajfy, zdziwiłem się, przecież to synod katolickich biskupów w Watykanie? A ten swoje, dobiegł mnie sarkastyczny głos, przecież Nieustająco Największy Polak Nasz Umiłowany Ojciec Święty ogłosił Żydów „starszymi braćmi” – olałbyś swojego brata przy okazji ważnego wydarzenia? Ale ja już mam brata i jego obecność zaspokaja moje potrzeby uczuć braterskich, zaprotestowałem... Choć nieśmiało. W końcu jeśli NNPNUOŚ tak powiedział, to musi być prawda. Jak się bratamy, to zapraszamy i trzeba się pogodzić z niektórymi zachowaniami, uznając swoją niższość. Konsekwencja jest konieczna w życiu dorosłego człowieka.

Po drugie primo, mój nowy braciszek rzekł w Wiecznym Mieście o Piusie XII: "Uważamy, że nie powinien zostać beatyfikowany albo brany za wzór, dlatego że nie podniósł głosu, chociaż próbował w sekrecie nam pomóc". Znowu brew powędrowała mi w górę: to jest święty Kościoła Katolickiego, co tu mają do gadania "bracia starsi"? Każe im ktoś go czcić i modlić o cuda za jego wstawiennictwem? Znowu zaczynasz? Jak się kogoś chwali za coś, co członkowie rodziny poddają w wątpliwość, to się trzeba liczyć z ich zdaniem. W końcu to rodzina, nie? To raz. A dwa – taśmowa produkcja świętych tak się właśnie kończy. To nie kryzys, to rezultat: Kisielewskiego, bałwanie, nie czytałeś?

Po tym Kisielewskim padłem na deski. Fakt: aktualne wypowiedzi przedstawicieli wyznania handlowego to naturalne następstwo oszalałego ekumenizmu praktykowanego przez NNPNUOŚ. Skoro Kościół Katolicki non stop się kaja ustami swoich wysokich rangą przedstawicieli, to nic dziwnego, że rozmaitej maści innowiercy włażą mu na głowę. Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało.

Na deser nowy braciszek powiedział jeszcze po trzecie primo – ultimo! - "Nie jesteśmy zadowoleni z podejmowanych przez Kościół prób zapominania tego smutnego rozdziału w życiu wielkiego papieża, którego nie możemy wybaczyć i którego wybaczyć nie można".

Rodzina jest niezadowolona, klękajcie narody – sam się sformatowałem do właściwego poglądu, bo moje europejskie sumienie poszło spać. Włosienica na kark, popiół na łeb i mus się znowu kajać. I broń Boże czepiać się niejasnego stylu w rodzaju "wybaczania papieża". To na pewno wina tłumaczenia.

I jak się takiej sarkastycznej cholery pozbyć z własnej głowy? Ja oddam chętnie. Mało używane.


Konrad Banachewicz
inne teksty autora...
Autor jest pracującym w Holandii statystykiem, zwolennikiem UPR i fanem heavy metalu

To jest: Marek Bekier

Cóż tu dodać na

Cóż tu dodać na pocieszenie? Myślę, że głos rabina nie będzie brany pod uwagę podczas końcówki procesu beatyfikacyjnego!
- - - - - -
Marek Bekier

To jest: Marek Bekier

Przepraszam, nie nadążam.

Przepraszam, nie nadążam. Czy takiego "staropolskiego pozdrowienia" mają użyć polscy uczestnicy procesu beatyfikacyjnego?!
- - - - - -
Marek Bekier

To jest: Konrad Banachewicz

Głośno nie wypada, ale w

Głośno nie wypada, ale w duchu - winiłby ich Pan?

Konrad Banachewicz

To jest: Marek Bekier

No niby nie. Ale jeśli w

No niby nie. Ale jeśli w duchu to skąd mam wiedzieć, że pozdrowili?
- - - - - -
Marek Bekier

Proszę uważać na siebie panie Konradzie,

Paweł z Warszawy

zaraz ktoś z pana spróbuje zrobić neofitę,tak jak ze mnie.
Każda niepochlebna wzmianka na temat naszych starszych braci,może się skończyć oskarżeniem o faszyzm,ograniczenie i antysemityzm.

Pozdrawiam.

To jest: Konrad Banachewicz

Akurat do takich oskarżeń

Akurat do takich oskarżeń to ja przyzwyczajony jestem...

Konrad Banachewicz

To jest: dante_alighieri

A Pan "mie" Panie Konradzie wytlumaczy co jest zlego

w antysemityzmie?
Mnie to zawsze zastanawia. czemu ludzie nielubiacy Zydow/zydow staja na glowie zeby udowodnic ze nie sa antysemitami.
Przepada polowa sukcesu. Ja ludzi wyznania handlowego podziwiam ale srednio lubie np. Jestem antysemita? Tu zwykle mnie oskarzaja ze jestem zydofilem. Uczyc sie od nich i tyle.

To jest: Konrad Banachewicz

Amen

Jak nie możesz im wp#$ć, zacznij się od nich uczyć.

A ja na głowie nie staję, antysemitą rzeczywiście nie jestem. Nie lubię paru konkretnych przedstawicieli tej nacji, ale jeśli to ma być dowodem na antypatię do narodu, to jestem też antypolski, antyrosyjski i tak dalej przez pół strony...

Konrad Banachewicz

To jest: dante_alighieri

Wogole to co ten caly rabin tam robi???

To juz sa jakies jaja. Goscia to zupelnie nie dotyczy.

To jest: Konrad Banachewicz

To jest pytanie za milion

To jest pytanie za milion dolarów: kto i po co go tam zaprosił?

Konrad Banachewicz

To jest: Krzysztof Laskowski

A nie lepiej było zaprosić znanego buddystę,

sintoistę albo innego wyznawcę religii "Gwiezdnych wojen"? Widocznie uznali, że starozakonny będzie akuratny. Oprócz politykowania, czyli uzasadniania wysysania kasy z gojów, niczego tam pewnie nie miał do roboty.

W najlepszej polskiej gazecie pod słońcem ukazał się w tym czasie artykuł "Co jesteśmy winni Żydom". Ot, przedsiębiorstwo holokaust wystrzeliło z armaty. Redaktor Smoleński wspiera argumenty złodziei, którzy starają się uzasadnić złodziejstwo.

KKL

Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus

I jeszcze dodatkowo kazal

I jeszcze dodatkowo kazal nam potepic prezydenta Iranu,ale nasi starsi bracia nie kwapia sie by potepic Indie za mordowanie chrzescijan,ale oni pewnie maja racje,a napewno dyspozycyjne media ,my mozemy ponarzekac.Pozdrawiam.

Tacy Żydzi, jak wspomniany rabin, są bardzo pożyteczni

Powinien się Pan modlić, aby pojawiało się takich możliwie najwięcej.

To jest: Konrad Banachewicz

Ale po co?

Żeby wzbudzili do siebie jeszcze większą miłość? No, w sumie to jest to jakieś wyjście. Niezła myśl.

Konrad Banachewicz

Bez takich Żydów nijak nie dałoby się zrozumieć przyczyn...

...niechęci do żydostwa w momencie, kiedy znało się ich jedynie z jakiegoś "Skrzypka na dachu", czy opowiadań Singera. Człowiek zastanawiał się: "co właściwie, u licha, od tych Żydów niektórzy chcieli? Że nosy mają garbate?".

I dlatego tacy rabini odwalają bardzo pożyteczną robotę: nie trzeba polegać na niczyich zapewnieniach, bo każdy ma okazję sam przekonać się, z czego właściwie wynika niechęć do Żydów. I że można wprawdzie lubić i cenić tego czy owego Żyda - ale jako nacja oni w żaden sposób nigdy lubić się nie dadzą.

Z tego samego względu dość cenne są również te żydowskie wycieczki do Polski; im butniej i bardziej arogancko się zachowują - tym lepiej, bo tym prędzej spadają łuski z oczy rozmaitym naiwnym duszyczkom.

ścisłości gwoli...

stwierdzić należy, że wypowiedź Jana Pawła II została w powyższym artykule przeinaczona, zresztą nie pierwszy raz spotykam się z tą pomyłką. O Żydach wypowiedział się on dokładnie: "MOŻNA POWIEDZIEĆ, starsi bracia". To zupełnie zmienia sens Jego wypowiedzi, która w tym ujęciu jest raczej literacką figurą, zaczerpniętą z Mickiewicza, by łatwiej przemówić do potocznej wyobraźni. Tekst p. Banachewicza jest ok., choć boli trochę to lekceważenie Jana Pawła II, ale (chyba) rozumiem intencje autora i w wielu aspektach podzielam jego krytycyzm. Żydowskie nieprzejednanie jest, jak stwierdził jeden z komentatorów artkułu, bronią przeciwko samemu żydostwu, samodefiniującemu się dziś jako religijno-rasistowskie getto. W relacjach chrześcijańsko (katolicko) - żydowskich, to strona chrześcijańska jest otwarta, bo przecież religia ta jest uniwersalistyczna. Natomiast żydostwo jest integrystyczne, bo tylko stąd (w opozycji i negacji chrześcijaństwa) ono czerpie siły witalne i tożsamość. To chyba jedna z tajemnic wiary, problem nawrócenia Żydów (patrz św. Paweł) jest dziś niewyobrażalny, z wszystkimi konsekwencjami, ale w jakiś sposób ma miejsce. Kościół jest, można rzec, w trudnej sytuacji, bo nie może nawracać siłą i nie może ukazywać groteski żydostwa (ono samo doskonale się spełnia w tej roli). Nie demonizujmy Żydów i ich wpływu na świat. Ich faktyczna rola jest proporcjonalna do wagi jaką do niej przywiązujemy. Jan Paweł II powiedział też (za Ewangelią) CZUWAJ. I to jest chyba zdrowe.

To jest: Konrad Banachewicz

@blekit

"stwierdzić należy, że wypowiedź Jana Pawła II została w powyższym artykule" - zaskoczę Pana: ja o tym wiem, co nie zmienia faktu, że w powszechnym odbiorze funkcjonuje wersja przytoczona przeze mnie i jako taka jest używana do podpierania ideologii płaszczenia się.

"ale (chyba) rozumiem intencje autora" - cieszę się. Bałem się, że użycie odniesienia do JPII nie jako osoby, ale obiektu bałwochwalczego kultu, nie zostanie zrozumiane... Ale nie chciałem pisać obowiązkowych zastrzeżeń o szacunku etc. tylko postanowiłem pojechać ironicznie. Dobrze, że chociaż trochę się przebiłem.

"problem nawrócenia Żydów" - szczerze? Przejmuje się tymi ludźmi już tylu, że ja sobie moge spokojnie na problem nawrócenia wyznania handlowego bimbać.

"Jan Paweł II powiedział też (za Ewangelią) CZUWAJ" - ale czuwać można na różne sposoby. Ja, po przeczytaniu przypowieści o talentach, próbuję na swój sposób. Bo ustępowaniu bezczelnemu rozbuchaniu nie mieści się w moim rozumieniu Ewangelii.

pozdrawiam,

Konrad Banachewicz

To jest: Krzysztof Laskowski

A niech się cny rabin... i tak dalej.

Ciekawe, że biskupi nie wtrącają się do ich cadyków.

Jeszcze ciekawsze: wczoraj widziałem zdjęcie na portalu ulubionej gazety prawicy, żydowskiej gazety dla Polaków. Rzekomo miało odnosić się do synodu naszych pasterzy, ale ci byli rozmyci jakby w tle, sfotografowani od tyłu, a co było wyostrzonego jakby na pierwszym planie? Brodata głowa w czarnym kapeluszu:-). Furda pasterze diecezyj, najważniejszy jest starozakonny! To on ma rację w kwestii Ojca Świętego Piusa XII.

Dożyliśmy czasów, w których Kościół przeprasza, że żyje.

W Watykanie takie bezeceństwa, a dziś do wieczności odszedł biskup Adam Śmigielski SDB, pierwszy pasterz diecezji sosnowieckiej. Świeć, Panie, nad jego duszą.

KKL

Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus

To jest: Konrad Banachewicz

A, racja

Też to widziałem, ale jakoś mi umknęło. Dzięki za przypomnienie - a uwaga o KK przepraszającym że żyje bardzo słuszna.

Konrad Banachewicz

To co Pan napisał to lekka

To co Pan napisał to lekka przesada. Po pierwsze rabin był zaproszony na synod, jako specjalny gość.
Po drugie jego naród był ofiarą hitlerowskich Niemiec.
Uważa Pan, ze osoba, która ma prawo uważać się za cenioną personę wśród zapraszających, oraz której przeszłość narodu związana była z postępowaniem przyszłego beatyfikowanego, nie ma prawa wyrazić swojego zdania o ewentualnej beatyfikacji?

Mieć swoje zdanie - może. "Wyrazić" - już nie.

W takich wypadkach zwykle odpowiada się: "pilnuj, szewcze, kopyta...".

Jeśli chcieli by nie

Jeśli chcieli by nie wyrażał i siedział cicho to było go nie zapraszać.

To jest: Konrad Banachewicz

A to akurat słuszna uwaga -

A to akurat słuszna uwaga - też nie rozumiem, kto i po co go tam zaprosił. Jeśli ktoś systematycznie robi chlew, to się go przestaje zapraszać.

Konrad Banachewicz

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > Margot

1. Nie wiem, po co został zaproszony. Na wybory cadyków nikt biskupów nie zaprasza

2. Mnóstwo ludzi było ofiarami rozmaitych reżimów, ale tylko wyznanie handlowe jest okadzane. Ja jestem Polakiem i w pierwszej kolejności interesują mnie ofiary polskie w rozmaitych wojnach i okupacjach - Holocaustem przejmuje się tylu ludzi, że doprawdy nic się nie stanie jak ja sobie odpuszczę.

3. Zdanie ma prawo wyrazić, ale istnieją jeszcze ogólne normy dobrego wychowania. Jak kogoś nie lubię i buduję swoją tożsamość na sekciarskim kompleksie oblężonej twierdzy, to nie chodzę do niego do domu. On mnie może w ramach dobrych manier odmówić, a ja mu te maniery odwzajemniam nie przychodząc.

Konrad Banachewicz

2. Mnie się wydaje, że nie

2. Mnie się wydaje, że nie jest okadzane, ale że potrafi grać własnymi kartami. A rezygnacja z beatyfikacji nie oznacza przejmowania się holocaustem, tylko przejmowania się czynami i postępowaniem owego papieża, co jest chyba słuszne zważywszy co jest rozpatrywane.

3. Uważa Pan, ze krytyka to oznaka braku sympatii? Można krytykować czyjeś postępowanie i jednocześnie pragnąć jego dobra, ani nie być przy tym świrem, zaręczam. Ma Pan inne doświadczenia?

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > Margot

ad 2. nie ich święty, nie ich sprawa. pilnuj szewcze kopyta

ad 3. "krytyka to oznaka braku sympati" - sama krytyka nie, krytyka z gatunku uprawianych przez starozakonnych - tak.

"Ma Pan inne doświadczenia?" - już się Pani argumenty skonczyly?

Konrad Banachewicz

Niestety nikt nie mial juz wtedy odwagi powiedziec ...

... czy wiesz co w starych i dobrych czasach staloby sie z toba i twoim palcem, parchu?

"W starych i dobrych

"W starych i dobrych czasach" taki, jak ten palec - objaśniał po raz pierwszy to, co na kamiennych tablicach zapisane zostało palcem Bozym. O to panu chodziło? W starych dobrych czasach taki, jak ten palec, wzniesiony był ku górze, za kazdym razem, gdy miało się objawić proroctwo. Także i o tym, że przyjdzie taki, który jednym palcem wyrzuci złe duchy. Sądząc po pańskim komentarzu, pan, jak wielu tamtych Żydów, też nic nie zrozumiał z tej nauki, a złe ( historyczne) duchy mają się w panu jak najlepiej...

To jest: Konrad Banachewicz

Jest Pan pewien

że właśnie taki palec? A o tkwieniu w błędzie - nic Panu nie dźwięczy z czytań na Wielkanoc?

Konrad Banachewicz

Rozumiem , ze podziela pan

Rozumiem , ze podziela pan sentyment pana ProCona, za ( nie tak znów) starymi dobrymi czasami, kiedy dobrze wiedziano, jak parchów wyprowadza się z błędu? Cóż...

To jest: Konrad Banachewicz

Sugestie o mojej

Sugestie o mojej zbieżności sentymentów z p. ProConem jest dość zabawna, co i on zapewne przyzna. A co do wyprowadzania z błędu: mam dość dobre pojęcie, jak skończyłaby się próba pouczania żydów przez katolickiego kardynała - i jedyne, na co liczę, to symetria. Takie dziwne?

Konrad Banachewicz

Symetria w czym? Oczekuje

Symetria w czym? Oczekuje pan, że pojawi się wsród Żydów i przeważy choćby na czas jakiś - ideologia "ostatecznego rozwiązania" kwestii chrzescijańskiej?...

To jest: Konrad Banachewicz

Oczekuję, że skoro my się

Oczekuję, że skoro my się nie wtrącamy do nich, oni się uprzejmie odstosunkują od nas. Ja z ostatecznym rozwiązaniem nie miałem nic wspólnego i jako katolik mam tego ich jęczenia i zawodzenia serdecznie dość. Chyba, że bierzemy się za gorzkie żale i wywlekanie - to proszę bardzo. Ale nie może być tak, że my w kółko tylko przepraszamy i w zamian słuchamy o tym, jacy to oni są biedni. Życie jest ciężkie.

Konrad Banachewicz

No to doskonale musi pan

No to doskonale musi pan też rozumiec Niemców i cały swiat, ze mają dość tego naszego jęczenia i zawodzenia, a to w związku z jakąś tam okupacją, a to w związku z Powstaniem, a to znów z jakąs Jałtą. I Putina musi pan doskonale rozumieć, kiedy grzecznie prosi, by się odstosunkowac w sprawie Katynia i takich tam innych przygód, bo co on ma z tym wspólnego....Z jednym się z panem zgadzam; życie jest wystarczająco ciężkie...

To jest: Konrad Banachewicz

Oczywiście, że rozumiem -

Oczywiście, że rozumiem - rożnica polega na tym, kto wywleka minione sprawy. Jeśli my, to jest to słuszny historycznie problem, jeśli przeciw nam - to rozdrapywanie ran i życie przeszłością. Oczywistości mam Panu tłumaczyć?

Konrad Banachewicz

Niech pan się raczej

Niech pan się raczej wytłumaczy, czemu tej oczywistości nie widać w tonie pańskiej publicystyki..:)Bo skoro wszyscy tak mają, to co pana rusza, że ktoś coś ma do pana, skoro innych i tak nie ruszy, że pan ma coś do nich? Chodzi o to by sie samonakręcić?

To jest: Konrad Banachewicz

Skoro ktoś ma coś do mnie,

Skoro ktoś ma coś do mnie, to jest rozgrzebywanie przeszłości i zaognianie konfliktów. Więc daję odpór.

Konrad Banachewicz

Więc daję odpór...

Ale komu? Skoro ustaliliśmy, ze tych, których pan krytykuje to i tak nie ruszy, a tylko i co najwyżej upewni w przekonaniu, że chodzi o zaognianie konfliktów:)

To jest: Prawicowiec

Proszę zauważyć,

że p. Banachewicz nie atakuje, tylko daje odpór (kontruje). Wypowiedź p. Kohena "Uważamy, że nie powinien zostać beatyfikowany albo brany za wzór, dlatego że nie podniósł głosu, chociaż próbował w sekrecie nam pomóc" na taką kontrę zasługuje jak najbardziej.

Oczywiście p. Kohena to nie ruszy ani go w niczym nie upewni, nie wpłynie też na losy beatyfikacji Piusa XII. Powoduje to jednakże na niniejszym forum pewne poruszenie, dzięki któremu dowiadujemy się, kto uważa plucie na Kościół Katolicki za postępowanie słuszne, a kto wręcz przeciwnie.

A ja się akurat moge

A ja się akurat moge zgodzić z panem Kohenem, zresztą z kazdym, w tym jednym i jeśli o to chodzi, że świętość to chyba coś więcej niż zapobiegliwa, pokątna racjonalność...A po co Pius ma być świętym, tak właściwie? Jego słusznie antykomunistyczny pontyfikat - to u papieży taki cud?

To jest: Prawicowiec

Wydaje się, że pp. Sławek i Kohen

nie powinni zabierać głosu w kwestii beatyfikacji, ponieważ są niekompetentni, a ich aktywność w tej sprawie redukuje się do plucia zgodnego z kierunkiem lewackich wiatrów.

A jakież to, jeśli wolno

A jakież to, jeśli wolno spytać, sa pańskie kompetencje w kwestii udzielania głosu? :)

To jest: Prawicowiec

Przecież napisałem „wydaje się”

Wydaje się również, że wypowiedzi obu Panów są niekulturalne.

No zgadzam się, że

No zgadzam się, że komentarz pana ProCona był poniżej wszelkiej krytyki. Ale co pan chce ode mnie? Źle postawiłem przecinek...a to przepraszam!

Ja nie zgadzam się

by wypowiadał się Pan w "naszym" imieniu. To wynika ze wcześniejszego stwierdzenia o "naszym jęczeniu".
Proszę uściślać, co skrywa "nasze", bo najwyraźniej stosowana jest tu sztuczka perswazyjna. Nie utożsamiam się z Pana poglądami i sympatiami a więc nie ma nic wspólnego w tym "jęczeniu"- Pan jęczy w innym kierunku a ja w innym (zgodnym z uwagami w felietonie). Wymachiwanie paluchem jest w mojej kulturze czymś niestosownym. Niestosownym byłoby nawet dla proroka. Proszę też dostrzec, że Chrześcijaństwo jest już czymś zupełnie innym niż judaizm - wiarą przez żydów odrzuconą... z własnymi dogmatami i duchowymi przewodnikami głoszącymi "objawioną prawdę".
Nie ma też w mojej religii pogardy dla goji, którym rację wygłasza się w tak szczególny sposób
Wymachiwanie paluchem Rabinowi przez Papieża, też nie zyskało by aprobaty wiernych. Tu leży różnica między nami. W tym można dostrzec prezentowaną przez Pana hipokryzję i róznice "kultur" do jakich się odwołujemy.
Proszę więc przemawiać we własnym imieniu albo "nasze" podawać w mniej pokrętny sposób.
To będzie autentyczny krok ku wzajemnemu szacunkowi. Stać Pana na taki szacunek? Bez hipokryzji?

Zaraz, zaraz...

Że co?

Proste

To, co napisałem.

Pan Sławek

przemawia już w imieniu, całego świata i to o "naszym jęczemiu"?. Bez przesady Panie Sławku - wątpię by świat do tego Pana upoważnił.
Nawet mnie to jednak bardzo nie dziwi. Taki głupi nawyk jest charakterystyczny dla ludzi, którzy stają się już utrapieniem w ponadnarodowej (oczywiście poza tą jedną, wybraną) wizji świata, w pogardzie dla Polaków. Nie dziwi też jątrzenie z oskarżeniami o to żucanymi w drugą stronę.
Zdumiewa mnie jednak określenie "nasze" (jęczenie). Czy nie jest to kolejna przesada?. Proszę uściślać o jakie "jęczenie" chodzi bo zaczynam się gubić w dwuznacznościach. Czy ma Pan na myśli Ścianę Płaczu? Z tym się nie utożsamiam. Proszę więc pisać o sobie i we własnym imieniu... ku wzajemnemu szacunkowi. Tę prośbę rozwinąłem też w innym miejscu.

Pan się czepił jakiegoś

Pan się czepił jakiegoś "naszego jęczenia", jakby nie rozumiał ( a może rzeczywiście nie rozumie), że temat ten konkretnie pojawił się w rozmowie panem Konradem i własnie w takiej ogólnej bezosobowej postaci był poruszany...Schizy i traumy jednych przeciw schizom i traumom drugich...Cały więc pański wywód można o plecy potłuc.

Nie pierwszy raz

używa Pan takiego sformułowania. Nie pierwszy raz pobudzone zostały w Panu emocje i po raz kolejny pozwala sobie Pan na szyderstwa. Może, pokuszę się o zbiór cytatów nieco Pana określające. :)
Swoją drogą, pewne problemy naszej rzeczywistości warte są kiedyś rozwinięcia - w tym indoktrynacji. Może jest Pan jej ofiarą a może aktywistą . Nie mam nic przeciw Pana sympatiom i wartościom z jakimi się Pan utożsamia. Nie są jednak wspólne i lekceważenie tego faktu jest niestosowne.
Pana wypowiedzi przypominają mi publiczne pouczenia (z mediów) znanej mi osoby. Mówiąc lub pisząc "My Polacy" ma na myśli "My" i Polacy... jako aborygeni. To jest właśnie indoktrynacja i nieuprawnione zawłaszczanie przestrzeni kulturowej.
Proponuję Panu dostrzeganie i poszanowanie różnic.

Nic, w tym, co piszę, nie

Nic, w tym, co piszę, nie uprawnia pana do takiej oceny. Wymyślił pan sobie "jakiegoś mnie" i tego się trzyma. Prosze bardzo...

Przyjmuję

prośbę i liczę na odwzajemnienie. Pana internacjonalizm i przemawianie w imieniu świata z systemem wartości na modłę "nowego porządku", na forum prawicowym, jest nieco zaskakujące... stąd moje uwagi o potrzebie dostrzegania różnic.

To nie była prośba, a

To nie była prośba, a przyzwolenie ("proszę bardzo", czyli niech tak będzie). Kolejny dowód, że odczytuje mnie pan wyłącznie względem swoich własnych intencji...

kiepskie dowody Pan znajduje :)

Można rzec "na melodię wypowiedzi":) W dodatku ,na pewno nie "kolejne". Niech jednak będzie... aby nie sprowadzać rozmowy do dupereli zaciemniając to, co istotne :)

błądzący KPB

cytuję Konrad Banachewicz:
Oczekuję, że skoro my się nie wtrącamy do nich, oni się uprzejmie odstosunkują od nas.

A może jest właśnie odwrotnie? Może powinniśmy (my: katolicy) przestać się do nich "nie wtrącać" i zacząć się wtrącać właśnie?

"Cham chamem - rzekł nagle budząc się Zagłoba". Właśnie tak: cham chamem. To widać, słychać i czuć. Myślę, że nie ma się co martwić: ten czosnek czują nawet wampiry poprawności politycznej.

Jednak nie można dać się ustawić przeciwnikowi w tym narożniku, który on wybrał a mam wrażenie, że tam właśnie zapędziło Cię sumienie. Ważniejsza bowiem od pokazywania palcem: "a to cham" jest reakcja.

No kogo na przykład wyszedłby Wielce Szanowny Rabin z Izraelskiego Zadupia, gdyby Ojciec Święty powiedział: "Po pierwsze primo zaprosiliśmy WSzRzIZ, bo nie możemy pominąć żadnej okazji do prób nawracania. Po drugie primo z Piusa XII należy właśnie dlatego brać wzór, że pomagał w ukryciu a skutecznie a po trzecie primo odnotowujemy zmartwienie niezauważaniem, choć jest ono mniejsze od naszego zmartwienia z powodu trwania całego narodu w zatwardziałości"?

Tego wcale a wcale nie trzeba mówić słowami. A i WSzRzIZ i Ty i ja i wszyscy wiedzieliby na kogo wyszedł.

Piszesz: "nie może być tak, że my w kółko tylko przepraszamy i w zamian słuchamy o tym, jacy to oni są biedni". Ale przecież nasza wiara nakazuje służyć innym i nie oglądać się na to, czy oni służą nam. Duralex - ale lex. Sztuka polega na tym, żeby nie mylić służenia ze służalczością. A co by nie mówić o Janie Pawle II to on tę różnicę widział doskonale - i jego "non possumus" było bardzo sztywne i na dalekim perymetrze wystawione.

Zapraszać. Zapraszać i pozwalać, by robili z siebie głupców. Może taki-siaki powie sobie: "coś w tym musi być, że nasz jest cham a nie nasz nie" i zastanowi dlaczego?

Nie oglądać się na ich ruch by można go było skontrować i krytykować. Nasza wiara nakazuje służyć, ale i nawracać, pójść tysiąc kroków ale i wypędzić biczem z Domu Ojca. Nawracajmy więc i wypędzajmy, służmy i idźmy dodatkowe tysiąc kroków.

A że jeden WSzRzIZ pokazał, że jest chamem? To po prostu kolejny dowód na geniusz Zagłoby w ocenie ludzi.

pozdrawiam
TBM
ps
o tym czosnku pisałem oczywiście w kontekście wampiryzmu, bo niby w jakim innym????

`...jego "non possumus" było bardzo sztywne...'

...z tym, że "non possumus" to kard. Wyszyński, nie Wojtyła.

Czyli: "wszystko się zgadza - ale nie w Moskwie, tylko w Leningradzie, nie na..."

pointowanie

cytuję Wujek Dobra Rada:
...z tym, że "non possumus" to kard. Wyszyński, nie Wojtyła.

Dowcipy tez trzeba Panu tłumaczyć, czy tylko paraleli Pan nie łapie?

Ten "duralex" o którym pisałem to też nie o szklanki chodzi.

pozdrawiam
TBM
ps
Tak "we wogle" to Klemens nie Wyszyński.

Zacząć od podstaw

Dowcipy tez trzeba Panu tłumaczyć

Może najpierw nauczyć się je opowiadać?

Szukam i szukam - i w żaden sposób żadnego "dowcipu" *) znaleźć nie mogę.

*) Według mnie to coś takiego, co pobudza do śmiechu. Ale mogę się mylić.

racja

cytuję Wujek Dobra Rada:
Szukam i szukam - i w żaden sposób żadnego "dowcipu" *) znaleźć nie mogę.

Poniekąd słusznie, bo żadnego nie było. Pytałem na wszelki wypadek.

pozdrawiam
TBM

To jest: Marek Leonkiewicz

Panie Sławku!

Czy ma Pan złą wolę czy niską inteligencję?
Czy nie razi Pana fotografia przedstawiająca jakiegoś Żyda grożącego palcem przed nosem Papieżowi.
Czy wyobraża Pan sobie podobne zachowanie jekiegoś katolickiego biskupa na podobnym spotkaniu w jakiejs synagodze?
Dla Pana symetria zachowań chamskich oznacza holokaust dla gojów?

Po pierwsze, daleki jestem od

Po pierwsze, daleki jestem od wyciagania kategorycznych wniosków na podstawie jakiegoś jednego publicystycznego kadru. Rabin groził, rabin połajał, rabin napominał? A na innym znanym zdjęciu papież w oknie wpadł w śmiertelna panikę na widok atakujących go gołębi, tak? Daje się pan manipulować, albo po prostu lubi być pan manipulowany akurat w tę stronę...
A po drugie, symetrią w odniesieniu do Żydów może byc po prostu: oni swoje o nas, a my swoje o nich. Nie sądzi pan? Czemu Żydzi uznają za stosowne odnosić się do chrześciijaństwa, kiedy nas ich religijna postać mało co obchodzi? Bo judeizm to hermetyczna enklawa, a chrześcijaństwo to fundament i droga dla sporej części świata...
I tej drogi Żydzi wciąż sie boją...Nie całkiem bezpodstawnie.

To jest: Krzysztof Laskowski

Ale mogliby się bać bez poszczekiwania

naokoło. Zresztą, judaizm ma tu niespecjalne znaczenie, a ma antysemityzm, który w Europie został bardzo skutecznie spacyfikowany. Tylko co by znaczył żyd bez antysemityzmu? Byłby taki sam jak wszyscy inni. Dla takich postaci jak Abraham Foxman to dopiero horror uacui.

KKL

Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus

To jest: Marek Leonkiewicz

Niech Pan nie opowiada,że nie zna całego kontekstu tego kadru!

Pozuje Pan na ignoranta,lub niezorientowanego??? - w to nie uwierzę.
W złą wole Pana Sławka jednak prędzej uwierzę. Zwłaszcza,że przemiłą scenę z gołębiami w oknie Papieża interpretuje jako "śmiertelna panika".
Nauka mistrza Urbana nie poszła w las.

Rozumiem, że "dobre

Rozumiem, że "dobre intencje" to zyczyc parchom tego, co stało się ich udziałem w "starych dobrych czasach". A "dobra wola" to robić z papieża idotę, który sam by się nie umiał odmachnąć, gdyby czuł się obrażany...

To jest: Marek Leonkiewicz

Dobra wola to nie robić durnia z Papieża

i nie używać w stosunku do jego osoby urbanowskiej retoryki.
Czy tak dużo od Pana wymagam?

To jest: Robert Olbrycht

Wydaje mi się, że...

cytuję Marek Leonkiewicz:
i nie używać w stosunku do jego osoby urbanowskiej retoryki.
Czy tak dużo od Pana wymagam?

...gdyby pan Sławek zechciał zrezygnować z urbanowskiej retoryki, musiałby tym samym w ogóle zaprzestać artykułowania swoich poglądów. To zbyt okrutne. Ja protestuję!
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Artur K.ewski

to

czy JPII czul sie obrazony - nie wiem
Ja sie czulem jak ten kmiot z pod budki z piwem tylko dlatego, ze jest z tkz narodu wybranego smial wymachiwac niemytym paluchem!
A skoro taki pierwszy lepszy uwaza sie za lepszego od Karola Wojtyly to co dopiero jak chodzi o nas przecietniakow?
Chyba, ze dla pana panie Slawku to ten z zawszona broda jest autorytetem - a to rozumiem, tylko moglby pan napisac wprost a nie sciemnac!

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > Marek Leonkiewicz

Czego by nie mówić o Urbanie, panie Marku (a można długo, i źle) - to jednak jest fachowiec w swojej branży...

Konrad Banachewicz

nie podpowiadać

cytuję Sławek:
Oczekuje pan, że pojawi się wsród Żydów i przeważy choćby na czas jakiś - ideologia "ostatecznego rozwiązania" kwestii chrzescijańskiej?...

Na razie trenują na Palestyńczykach. A - jak mówią - apetyt rośnie w miarę jedzenia.

pozdrawiam szeptem
TBM

To jest: Konrad Banachewicz

KPB > TBM

No co Ty? Przecież to jest tylko słuszna obrona przed terrorystycznym zagrożeniem! Czyhającym za każdym narożnikiem na koszerne dziatki!

Konrad Banachewicz

UPS......

cytuję Konrad Banachewicz:
Przecież to jest tylko słuszna obrona przed terrorystycznym zagrożeniem!

Sory, zapomniałem....

pozdrawiam skruszony
TBM

To jest: Konrad Banachewicz

Widzę, że nie ja jeden

Widzę, że nie ja jeden rzadko używam mojego słusznego sumienia :)

Konrad Banachewicz

Co to znaczy brat?

Miałem w szkole średniej (początek lat 80-tych) wspaniałego matematyka który zawsze mówił że nasi sąsiedzi ze wschodu to nie są żadni przyjaciele tylko bracia. I na pytanie dlaczego, odpowiadał że brat, chociażby był najgorszym ...synem, zawsze bratem zostanie.
Wydaje mi się że można to samo zastosować do naszych "starszych braci w wierze". Brata się nie wybiera, jego się ma i nic nie można na to poradzić, po prostu trzeba z tym się pogodzić. Ale przy robieniu zdjęć "rodzinnych" należy uważać. Najlepiej ustawiać się z boku żeby można było później się "odciąć".
Jednego nie rozumiem. Dlaczego my, katolicy, zawsze się wystawiamy do bicia i nie protestujemy, a gdy "inni" usłyszą złe słowo to robią z tego cyrk na cały świat?

To jest: Konrad Banachewicz

Wystawiamy się do bicia, bo

Wystawiamy się do bicia, bo daliśmy się wrobić w oszalały ekumenizm pod adresem wszelkiej maści innowierców - sami jesteśmy temu winni, oni tylko korzystają z okazji.

Konrad Banachewicz

Może jeszcze coś?

Rzeczywiście, ma Pan rację. Papież Jan XXIII usunął "przewrotnych" Żydów z Modlitwy powszechnej Wielkiego Piątku. Przestaliśmy mówić o heretykach i zaczęliśmy się ściskać z "braćmi odłączonymi". Jak na razie Benedykt XVI skasował modltwę ekumeniczną w Asyżu. Może zrobi coś więcej?
Jest jednak inna sprawa. Dzisiejszy świat myli pokorę (nadstaw drugi policzek), miłosierdzie i otwarcie ze słabością i brakiem autorytetu. Chyba musimy się do tego świata dostosować. Trzeba w końcu założyć buty z metalowymi noskami i kopać kogo należy. Przecież Jezus nie głaskał po głowie faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Musimy brać przykład z naszego Zbawiciela.

To jest: Konrad Banachewicz

Amen

Nic dodać, nic ująć. Liczę, że BXVI nie będzie się kłaniał przed Koranem.

Konrad Banachewicz

Tradycja twórczo rozwinięta

"Trzeba w końcu założyć buty z metalowymi noskami i kopać kogo należy."

Przedwojenna młodzież patriotyczna stosowała wobec studentów "wyznania handlowego" kastety i żyletki. O butach z metalowymi noskami jakoś nie pomyślała. Widać więc, że pewne tradycje nie tylko żyją ale i rozwijają się.

Wolałbym jednak, żeby nie mieszać naszego Zbawiciela z czarną sotnią, bo to ociera się o bluźnierstwo.

To jest: Konrad Banachewicz

Jak pisał klasyk, gwałt

Jak pisał klasyk, gwałt niech się gwałtem odciska.

Konrad Banachewicz

Ale klasy był na tyle uczciwy...

...żeby nie mieszać do tego Jezusa.

To jest: Konrad Banachewicz

W tym konkretnym utworze -

W tym konkretnym utworze - nie. bo tak ogólnie, to szajba mesjanistyczna kwitła mu bujnie...

Konrad Banachewicz

Dla indris

Na początek przepraszam że tak późno odpowiadam ale mieszkam na innym kontynencie, po za tym nie siedziałem w Internecie od 24 godzin.
Człowiek inteligentny nie potrzebuje cudzysłowów, żeby odróżnić przenośnię od namawiania do przemocy. Kastety i żyletki są w powszechnym użyciu dzisiaj, "metalowe noski" praktycznie nie istnieją. Jeśli uderzamy to tak żeby wywołać pożądany skutek a nie wrażenie przeszkadzającej muchy.
Nie rozumiem pojęcia czarna sotnia (mieszkam w Argentynie od 13 lat i jestem do tyłu z pewnymi zwrotami) więc nie będę się na ten temat wypowiadał. Jednak mogę powiedzieć jedno: z publicznego życia Chrystusa i jego wypowiedzi jasno wynika że często konieczne są radykalne posunięcia. Jak zostało odebrane przez Żydów usunięcie kupców ze Świątyni?

Wyjaśnienie

Za Wikipedią

Czarna Sotnia, oficjalnie Związek Narodu (Ludu) Rosyjskiego (ros. Союз русского народа) - masowa organizacja nacjonalistyczna, monarchistyczna i antysemicka działająca w Cesarstwie Rosyjskim. Nazwa "Czarna sotnia" początkowo była nadawana przez liberalną i postępową prasę, później upowszechniła się.

Utworzona w 1905 roku pod wpływem wydarzeń Rewolucji 1905 roku. Członkami Związku oprócz reakcyjnej szlachty, urzędników, mieszczan i duchownych (święty Jan Kronsztadzki) była antyrewolucyjnie i antyliberalnie nastawiona inteligencja (m.in. Dymitr Mendelejew, przypuszczalny autor Protokołów Mędrców Syjonu Sergiusz Nilus, Wasilij Rozanow, Wiktor Wasniecow). Przyjmowano tylko Rosjan prawosławnych lub staroobrzędowców z urodzenia. Przywódcy: Aleksandr Dubrowin, Władimir Puryszkiewicz, Nikołaj Markow.

Związek wydawał swoją gazetę "Rosyjski sztandar" (“Русское знамя”), organizował kursy, wykłady, brał udział w wyborach do Dumy Państwowej i samorządów, inicjował budowę cerkwi, animował ruch samopomocowy. Z organizacją było związanych ok. 2 milionów ludzi (w dużym stopniu w związku z karierą w administracji). W 1908 z tej organizacji wydzielił się "Związek Michała Archanioła" (Союз Михаила Архангела). Związek został zakazany po zwycięstwie rewolucji lutowej w 1917 roku.

Czarna Sotnia podkreślała oddanie carowi i idei samodzierżawia, kościołowi prawosławnemu i "Rosji jednej i niepodzielnej". Przeciwna parlamentaryzmowi, domagała się nieograniczonej władzy carskiej i doradczej, a nie stanowiącej Dumy Państwowej. Związek Narodu Rosyjskiego domagał się także zachowania obszcziny na wsi, ustanowienia ubezpieczeń społecznych i skrócenia dnia pracy dla robotników, utworzenia państwowego sektora bankowego, powszechnego obowiązku szkolnego. Aktywnie zwalczała ruch socjalistyczny i liberalny, ruchy narodowościowe i separatystyczne (w tym polski), masonerię. Czarna sotnia uznawała Ukraińców (nazywając ich "Małorusinami") i Białorusinów za część wielkiego narodu rosyjskiego.

Czarna Sotnia była organizacją antysemicką, obarczającą Żydów odpowiedzialnością za konflikty społeczne, uważając ich za wrogów Rosji i samodzierżawia i główną oporę sił rewolucyjnych. Popierała pogromy skierowane przeciwko Żydom, wspomagana przez swoje bojówki, Żółte Koszule. Czarnosecińcy domagali się zakazu zatrudnienia Żydów w administracji, szkolnictwie, farmacji, medycynie księgarstwie i prasie, służby w armii, nauki w szkołach publicznych i zakładania własnych szkół, zakazu osiedlania się poza tzw. strefą osiedlenia, udzielania im koncesji, wreszcie wysiedlenia ich do Palestyny.

Nazwa "Czarna Sotnia" stała się synonimem ruchów i bojówek skrajnie prawicowych, faszystowskich i antysemickich (w Polsce - reakcyjnej prawicy społecznej). Ich współczesnym rosyjskim odpowiednikiem jest nacjonalistyczna, antysemicka organizacja Pamjat.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_Sotnia

To jest: Artur K.ewski

Czarna sotnia

uwazala Zydow za wrogow Rosji i glowna opore sil rewolucyjnych.
A co, nie mieli racji?

To jest: samograf

A co Czarna Sotnia uważała

A co Czarna Sotnia uważała o aspiracjach pozostałych narodów nierosyjskich, np. Polaków, ich wrogości do Rosji i ich udziale w ruchu rewolucyjnym? I co, też nie miała racji?

To jest: Marek Leonkiewicz

Ekumenizm ma swoje drogi i bezdroża

Przykładem takiego źle pojmowanego ekumenizmu są specjalne tłumaczenia Pisma Świętego wyłącznie na zaspojkojenie potrzeb ekumenicznych.
I tak np. katolickie tłumaczenie "pełna łaski" (Maryja) w wersji light brzmi "obdarowana łaską". Otóż z tego drugiego określenia nie można wyprowadzić dogmatu o niepokalanym poczęciu - a więc jest to rozmywanie Kościoła z jego maryjności - herezja czystej wody!

Co ro raka to było to tak:
"Pane Havranek, je sem komunizma ne boje! Ja mam raka!"
Pozdrawiam.

Ekumenizm a tłumaczenia

Tłumaczenia powinny oddawać to co jest w tłumaczonym tekście, a nie to czy z przekładu można wyprowadzić jakiś dogmat. W przypanku Nowego Testamentu (z którego pochodzi Pozdrowienie Anielskie) podstawowy problem jest taki, że oryginalne teksty NT były greckie a co gorsza nie istnieje jeden powszechnie uznany oryginał. Katolicy korzystali z przekładu Pisma Św. na łacinę dokonanego przez św. Hieronima w IV wieku i aż do przedostatnich czasów nie wolno im było korzystać z innych źródeł niż Wulgata. Protestanci z innych źródeł korzystali od czasów Reformacji, więc katolicy mają w biblistyce kilkaset lat opóźnienia.

Co do Pańskiego przykładu: należało by zapytać tłumaczy jakie były teksty z których tłumaczyli i dlaczego właśnie te a nie inne (pewne fragmenty NT znajdują się na różnych manuskryptach, które nie są tożsame).

To jest: Marek Leonkiewicz

Pana troskę o tłumaczenie PŚ podzielam

ale nic nie będę sprawdzał. Zrobił to za mnie i za Pana Kościół wraz z Duchem Świętym. Mnie to wystarczy.

hm,zawsze mi sie wydawalo,ze jest pan

pochodzenia zydowskiego,panie Konradzie..

Co do osoby Jego Swiatobliwosci Jana Pawla II,to byl to Papiez jednak w swoich zachowaniach kontrowersyjny.

Czy to zdjecie moze byc mistyfikacja???

http://tiny.cc/UbVjr

Czy ktos zna jakies komentarze zydostwa w kwestii tego tutaj zachowania???

Zydowska gazeta dla Polakow,"Wyborcza" bardzo JPII promuje,wychwala,jest niezywykle zywo zaangazowana we wszelkie dzialania majce przyspieszyc beatyfikacje JPII,tak jakby proces ten byl jakim wyscigiem na czas ,a nie powaznym dlugim procesem,w ktorym wiele rzeczy trzeba przeswietlic i przyjrzec sie nie zwykle uwaznie.

Dzialania Wyborczej sa co najmniej dziwne w roznych aspektach.
Ale takie zaangazowanie w promowanie Katolika i Chrzescijanina??? W wykonaniu jak najbaerdziej zajadlych zydow,ktorzy w innych miejscacah wielokrotnie udowadniaja swoja pogarde dla katolickosci i zwlaszcza dla naszego Narodu.????

To jest szczyt zaklamania. Mozna zwatpic juz z samego faktu,ze jest promowany przez zydow ,a zwlaszcza przez Wyborcza !!..

Konflikt miedzy chrzescijanami i zydami jest nie do rozwiazania. Wiele przemyslen w tej kwestii ma ksiadz profesor Waldemar Chrostowski.
To cale dialogowanie powoduje,ze zwlaszcza katolicy cofaja sie i oddaja pole hucpie i pogardzie .
Zle sie dzieje ...

To jest: Konrad Banachewicz

Hmm...

"pochodzenia zydowskiego,panie Konradzie" - a tak przez ciekawość, czemu? z racji mojego maleńkiego i zgrabnego noska?

"Czy to zdjecie moze byc mistyfikacja???" - nie, niestety...

Konrad Banachewicz

To jest: Krzysztof Laskowski

Spokojnie,

prawie wszyscy Polacy mają pochodzenie żydowskie, tylko większość o tym nie wie:-). To w odniesieniu do "zawsze mi się wydawało", odwrotnie jak panu Jourdainowi nie wydawało się, że mówi prozą.

KKL

Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus

Tak.

Paweł z Warszawy

Korzenie mamy wspólne,z tą małą różnicą,że oni odrzucili Mesjasza,o tym chyba każdy wie.
Od wielu setek lat podważają istnienie Jezusa,na każdym kroku go znieważają,jednocześnie szukają doczesnych szczątek Jezusa,aby udowodnić jego ludzkie pochodzenie,wydają na to miliardy dolarów,ale jakoś im się tego nie udaje zrobić.Dzięki temu,paradoksalnie MY na tym korzystamy,dowiadując się dużo o apostołach.I tak prawda musi wygrać!

Pozdrawiam.

To jest: Krzysztof Laskowski

Prawda i tak wygra, bez względu na to,

czy będzie się ją zakopywać, czy zabijać. Jak z Synem Bożym tak i z gospodarką - kiedy rząd łupi większość z pieniędzy, które przekazuje słusznie zagrożonym kanciarzom, to się na pewno źle skończy - nie wiadomo, czy tylko dla kanciarzy i rządu, czy dla wszystkich.

KKL

Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus

To jest: Konrad Banachewicz

Ha!

Biorąc poprawkę na to, że historię piszą zwycięzcy, jakoś mam problemy z podzielaniem Twojego optymizmu :(

Konrad Banachewicz

Żydzi

Jak oni to zrobili: wygnani,bez bogactw,bez niczego a jednocześnie najbogatsi,kręcący całym światem- bieżmy przyklad.