Szukaj na PNWydarzenia
Zaloguj sięnoweczytane 2006
Ile? |
Odrzucić postkomunizm
03-10-2008, 19:49 | Krzysztof Kowalczyk
"Jaruzelski jest niewinny. Tak w imieniu polskiego społeczeństwa zadecydowali w 1996 roku posłowie wybrani w wolnych i w pełni demokratycznych wyborach." - przecieram oczy ze zdumienia czytając taki nagłówek na jednym z blogów na stronie głównej w Salonie 24 (link do mojego komentarza: http://leszek.sopot.salon24.pl/index.html#comment_...). To nie były wolne, ani w pełni demokratyczne wybory, bo bez jednomandatowych okręgów wyborczych bierne prawo wyborcze jest sprowadzone do fikcji. Wolne wybory są wtedy, gdy można samemu kandydować, nawet jak jakiś boss partyjny nie wpisze nas na listę. Obecna ordynacja partyjna z progiem 5% jest po to, aby chronić interesy klasy postkomunistycznej, co znakomicie potwierdziły wybory w 1993 roku. Stąd też ocena Jaruzelskiego była taka, a nie inna, a również tzw. "prawica" związana układem Okrągłego Stołu nie kwapiła się, gdy była przy władzy, aby go rozliczać. W 1996 r. gen. Kiszczak przyznał, że przy Okrągłym Stole otrzymał "gwarancję bezkarności" i gdyby tak miało się zdarzyć, że dawni opozycjoniści nie dotrzymają słowa , to "aureole z wielu głów pospadają". Dlatego rzeczywistą szansę na rozliczenie twórców stanu wojennego; twórców i obrońców kłamstwa historycznego w sprawie śmierci ks. Popiełuszki, o którym pisał Wojciech Sumliński w książce "Kto naprawdę Go zabił?"; szansę lustracji i dekomunizacji oraz postawienia przed Trybunałem Stanu ludzi odpowiedzialnych za rabunek finansów publicznych Polski na światową skalę, o czym pisali profesorowie Przystawa i Dakowski w książce "Via Bank i FOZZ", stwarza dopiero radykalna wymiana elity politycznej. Aby to było możliwe, trzeba zmienić ordynację wyborczą na taką, która nie wymaga już tak wielkich nakładów na kampanię jak obecna ordynacja, zwraca obywatelom bierne prawo wyborcze i zwiększa możliwości bezpośredniego poznania kandydatów. Wprowadźmy JOW! Dopiero wtedy można ostatecznie odrzucić postkomunizm i otworzyć drogę do prawdziwej, a nie urojonej IV Rzeczypospolitej. Krzysztof Kowalczyk |
I wtedy juz bedzie pieknie?
.Bedzie lepiej? NA tym polega odrzucenie postkomunizmu?
A ja postuluję wprowadzenie
monarchii na zasadach podobnych do burbońskich ponapoleońskich, bo co da mieszanie w demokracji jak w szklance herbaty, do której nie dosypano cukru? Od mieszania herbata nie stanie się słodsza.
De facto jednak demokracja jest dość raczej fikcyjna, bo lewicowi piewcy demokracji, rzekomego leku na bolączki polityki, wprowadzili w Europie rodzaj oligarchii technokratów unijnych, którzy ciągle rozszerzają swoje uprawnienia - ku nieokiełznanej radości polityków postkomunistycznych. Jednakowoż wyplatają peany na cześć demokracji. Aż prosi się o napisanie pracy pod tytułem "Pojęcie demokracji w Europie jako fetysz":-). Sprawą podstawową w niej będzie wyjaśnienie mitu mówiącego, że demokracja wymuszająca absolutną równość stanowi wolność w klasycznym jej rozumieniu łączącym równość wobec prawa i równość wobec Boga - w rzeczywistości stoi w sprzeczności do niej.
Zaiste, demokracja nie jest sama w sobie wolnością, a szczególnie nie jest wolnością od czerwonych tyranków.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
Tak w demokracji się miesza... A co się dzieje z tymi Burbonami?
Czy rządzą ku zadowoleniu poddanych długo i szczęśliwe?
Anna
Anna
Dworuję sobie.
Prawdopodobnie musiałoby dojść do nie wiem jakiego wstrząsu, by porządek europejski powrócił do monarchistyczno-katolickiej i w istocie wolnościowej fazy, a nie libertyńskiej, w której obecnie funkcjonujemy. Dziś zamiast wolnościowych norm okreszonych chrześcijańskimi zasadami społecznymi króluje głównie perwersyjna wolność seksualna. Nie ma za to znacznie ważniejszej wolności finansowej, a zwłaszcza podatkowej.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
Myślę, że za Burbonów też nie było wolności podatkowej, a wol-
ność seksualna też, ale nie dla wszystkich. Taki Burbon to miał oficjalną przyjaciółkę na dworze, ku rozpaczy naszej Marysi Leszczyńskiej.
Anna
Anna
Pan chyba nie wiele czytal o
czasach roznych "Ludwikow" i tym co wtedy wyrabiali "szlachetnie urodzeni" na dworze:-).Libertyni przy niektorych z nich to prawie ministranci:-)
Czytałem to i owo.
No, dobrze, używali sobie w alkowie. Wbrew temu, co teraz się głosi o ówczesnym klerofaszyzmie, istniało też przyzwolenie na zabawy męsko-męskie. Przykładami królowie Henryk III i Ludwik XIII.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
przyzwolenie dotyczylo tych jak
to sie mowi szlachetnie urodzonych. Rownosc wobec prawa nie istniala wtedy.
Pan troche romatyzuje ten okres. Ani wtedy tak slodko nie bylo ani teraz tak tragicznie.
No, jest w moim spojrzeniu coś z idealizowania.
Mam tak od dzieciństwa, kiedy czytałem powieści o rycerzach, muszkieterach czy innych. Trzeba było sobie jakoś osładzać nagie haki, stanie w kolejkach etc. I tak mi zostało:-).
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
znamienne jest jednak
ze monarchisci widza siebie w roli co najmniej muszkieterow a nikt nie chce byc chlopem panszczyznianym:-)
Tak samo jak bylem maly i bawilismy sie w wojne to wszyscy chcieli sie bawic ale nikt nie chcial byc Niemcem:-)
Prawda.
Ale gdy o tej przeszłości myślę, to też chłopi też mi przychodzą na myśl. Ostatecznie nie mieli aż tak źle, jak by się mogło wydawać. We Francji ich stosunki ze szlachtą były dość poprawne, co jednakowoż nie powstrzymały rozwoju rewolucji. Jak pokazuje przykład Wandei, nie przyjęli wyzwolenia, które dała im postępowa władza.
Zgadzam się, że moje podejście cechuje pewna doza naiwności, tylko że dużą część zajmuje realistyczna konstatacja, że nie da się zlikwidować nierówności majątkowej, duchowej etc., a tymczasem duchowy pokarm Europejczyków stanowi wiara w likwidację wszelkich nierówności. To se ne da.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
Gdyby te stosunki byly poprawne
nie doszlo by do rewolucji. Do rewolucji doszlo z powodu zlego rzadzenia i bankructwa finansowego monarchii. Krotko mowiac szlachetnie urodzeni wyspali sie tak jak sobie poscielili. Co do nierownosci to ja tez uwazam ze sa naturalne i nieuniknione a Unia w obecnym ksztalcie glosi utopie rownosci.
Co światlejsze umysły pisały o ekonomicznych
przyczynach rewolucji w XIX wieku. Pojawiły się też oskarżenia wobec króla Ludwika XIV o zapoczątkowanie procesu nierozważnego gospodarowania etc. Ten nieszczęsny antagonizm nie wziął się znikąd. Na pewno nie tylko ze spisku salonowo-iluminacko-masońskiego:-).
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
matematycznie jesli w rekach kilku procent
ludzi (szlachta i kler) jest ogromna wiekszosc ziemi uprawnej a te kilka procent nie placi podatkow ( bo nie placili) a caly ten interes musza utrzymac chlopi i mieszczanie (zalazek burzuazji) to jest kwestia czasu kiedy wszystko rypnie. Mieszczanie mieli poczucie ze przynosza pieniadze do skarbu panstwa a nie posiadaja praw politycznych zarezerwowanych dla ludzi z odpowiednim "urodzeniem". Z czasem zaczeli jak Pan slusznie zauwaza laczyc sie w rozne masonskie grupy itp itp. Mnie jednak interesuja przyczyny i geneza zjawisk spolecznych a nie proste odpowiedzi :-).Zwykle jest tak ze kto nie nauczyl sie historii ten musi lekcje przerobic jeszcze raz dlatego uwazam ze jest to nauka bardzo wazna. Sa w niej wszystkie pytania i wszystkie odpowiedzi. Nawet te na pytanie "dlaczego".
Podoba mi się
idealizowanie Pana Krzysztofa Laskowskiego w przeciwieństwie do mędrkowania... bo nie mądrości - płytko, bez rdzenia, celu i klarownej osobości.
Nie każdy idealizm jest naiwy- bez niego nie byłoby norm moralnych i prawnych. Nie byłoby głębszej(!) refleksji i poszukiwania... .
no ale argumentow to sam Pan za wiele nie uzyl
poza tym ze idealizm jest fajny:-). Ja mowilem o przyziemnych powodach a nie marzeniach jak to drzewiej fajnie bylo. fakty sa zimne i bez osobowosci, wiem. Marzenia piekne ale koniec koncow marzeniami sie nikt nie najadl:-)
Argument był
tylko nie jest Pan w stanie zrozumieć. Trudno się nawet dziwić skoro zasób wiedzy i znajomość historii jest u Pana na poziomie... nawet nie podstawowym.... uzupełniana sięganiem okiem w google, co sprawia, ze wszelkie myśli dyskutantów niemiłosiernie Pan banalizuje. Ba... czasmi sprowadza do żenującego poziomu, odbierającego chęć dalszej dyskusji.
Pan Krzysztof, poza wiedzą historyczną daje znać (tak można zgadywać), że czytał także sporo Aleksandra Dumas (ojca) i jego sympatie stają się jeszcze bardziej zrozumiałe :). Panu poleciłbym szczególnie "Biesiadę widm". Może poczułby Pan grozę czasów Rewolucji Francuskiej. Pominął też Pan Wandeę przywołaną w odpowiedzi na Pana komentarz. Tam przeciw rewolucji wystąpili chłopi. O tym warto poczytać także.
Nie będę rozwijał tematu chcąc jedynie polecić (jako młodemu człowiekowi) odrobinę pokory. Rozmowy staną się może ciekawsze, bez grzęźnięcia na mieliznach.
No tez czytalem Dumasa
I co z tego. Problem z tym banalizowaniem jest taki ze Pan sie zachowuje jakby zjadl wszystkie rozumy, ciagle powtarzajac jaki to ja jestem niepowazny. Brak Panu argumentow bo pseudoargument ze ja jestem "niepowazny" to jest zaden argument. Tak wiem ze w Wandei wystapili chlopi i co z tego. Z dziesiatkach innych miejsc poza Wandea nie wystapili a groza rewolucji Francuskiej malo mnie obchodzi bo to ze rewolicja byla zla nie znaczy ze monarchia w wykonaniu szlachty byla dobra. To jest ten dziwny sposob myslenia. Jesli ktos mowi ze monarchia byla skorumpowana i nieudolna to mu sie mowi jaka ta rewolucja byla niedobra. NIe Panu oceniac moj zasob wiedzy historycznej ( A Pan to jest kto przepraszam i co wie o moim zasobie wiedzy). Pan nie ocenia zasobu wiedzy tylko oglady, jak ktos ma niewlasciwe to znaczy sie "nie ma wiedzy". I to taka gadka mniej wiecej. Ja mowie o korupcji i stosunkach ekonomicznych we Francji czasow schylkowej monarchi a Pan o ksiazkach Dumasa i kto tu jest niepowazny? Polskiej historii tez sie Pan z Potopu uczy?
A czytał Waść trylogię?
Nauka wszak zawżdy płynie z niej przednia i czernicy wszelakiej maści z pożytkiem wielkim służyć może. Sądzę, że i Waszmość nie prawiłby jakby szablą przez głowę sieczon, do naszej kultury i historii respekt właściwszy zachowując?
Mam pewien obraz historii, może trochę wyidealizowany,
ale nie tak całkiem odstający od realiów. Kiedy spojrzy na monarchię w świetle historii, to trzeba stwierdzić, że ten ustrój miał i ma solidne podstawy filozoficzne, ekonomiczne i metafizyczne oraz że przyczynił się do rozwoju ludzkości.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
To czemu się zawalił?
Anna
Anna
To logiczne następstwo dziejów, które
Platon dawno temu wyjaśnił. Poza tym antymonarchistyczny, arcydemokratyczny socjalizm jest ponętny, choć zawiera bardzo dużą dawkę trucizny. Łatwo nim uwieść masy, którym się wydaje, że łatwe recepty rozwiążą wszystkie ich problemy.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
Dzieje dziejami, a ekonomia ekonomią. Chłopi uzyskali wolność
i nie mając ziemi poszli pracować do miast do manufaktur.
Zaczął sie kapitalizm, a skończył się feudalizm. Monarchia
w kapitalizmie jeszcze trwała, ale to już nie to co przedtem.
Właściwie od tego czasu to monarchie zaczęły upadać jedna za drugą
albo przetrwały monarchiami tylko z nazwy.Zaczęła rządzić burżuazja.
Anna
Anna
ekonomia
Z ciekawości:
Za feudalizmu były 3 nożliwości rozliczenia ze swoim "władcą":
pańszczyzna - forma odrobkowa
czynsz - forma pieniężna
danina - forma naturalna
Chłopstwo potrafiło się też bogacić wynajmując własnych parobków.
Co się więc obecnie bardzo zmieniło w tych wzajemnych relacjach z "władzą"?
Czy nasza praca, lub rolników, jest bardziej opłacalna a opłaty mniejsze? Nie sądzę. Mamy więcej czasu? Nasze życia są bardziej spełnione i satysfakcjonujące?
Proszę tylko nie wciągać w jakość, życia osiągnięć technicznych, tajkich jak lodówka, pralka etc...To najczęściej popełniany błąd rozumowania.
Ja osobiście czuję, że jestem dowartościowaną i szanowaną
obywatelką. Równą wśród takich samych.
Anna
Anna
Ech...
Nie wiem jak to się ma do mojego pytania ale... skoro...wpadałoby sprecyzować na czym polega szacunek albo, kim są "tacy sami". Mieszka Pani w Kanadzie a czynnie uczestniczy w rozmowach na tym forum. Może o szacunek i dowartośiowanie zabiega Pani tutaj? Chyba nie czuje się Pani wealienowana ze spraw ważnych w kraju w którym żyje? "Obywatelstwo" zabrzmiało bardzo anonimowo i nijako.
Lubię wymianę poglądów i poszerzanie horyzontów. Jestem
usatysfakcjownana jako matka,żona, wspołpracownik i członkini
środowiska. Nic nikomu nie zazdroszczę, lubię ludzi, jeżeli
płace podatki (zawsze za duże) nie czuję sie pokrzywdzona z tego powodu.:-)Zyczę wszystkim dobrze.
Anna
PS. Dyskusje na PN coraz mniej mi się podobają. Stały się szablonowe.Ludzie z orginalnymi myślami rezygnują.
Anna
Ale czy może Pani obiecać?
że co najwyżej, pójdzie tropem Pana Tadeusza:)
-----
Eeee ..., a może byśmy tak, Najmilsza(y), wpadli na dzień na Plac Zamkowy?
-----
Eeee ...,
No właśnie. A jakim tropem on chodzi, bo zachowuje się dziwnie.
Anna
Anna
Pewnie tropem
który wyznaczają
:))
-----
Eeee ..., a może byśmy tak, Najmilsza(y), wpadli na dzień na Plac Zamkowy?
-----
Eeee ...,
Pójdę swoim własnym tropem, jak zwykle, ale jak spotkam Pana
albo p.Tadeusza, będzie mi bardzo miło.:-)
Anna
Anna
Nawzajem:)
-----
Eeee ..., a może byśmy tak, Najmilsza(y), wpadli na dzień na Plac Zamkowy?
-----
Eeee ...,
Czy ta wolnościowa faza
miałaby polegać na zakazie pracy w niedzielę, zakazie antykoncepcji, zakazie sprzedaży pornografii i zakazie noszenia zbyt krótkich spódniczek?
same zakazy
a jakies nakazy beda?
Jeśli chodzi o postular pierwszy i czwarty,
to nie, ale drugi i trzeci można by rozważyć:-).
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
nie przejdzie, bez obaw:-)
.
Producenci świerszczyków, prezerwatyw i pigułek
mieliby zacząć promować wierność małżeńską, czytaj: zrezygnować z zysków? To już prędzej Lubomirski zostanie królem Polski.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
dopoki sprzedaja swoj towar ludziom
doroslym nie wiem dlaczego mialo by to byc zakazane.
Wolnym wyborem doroslego czlowieka jest uzywanie w/wym badz tez nie.
Pana wypowiedzi mogą być przykładami skuteczności...
przykładami skuteczności memów propagandowych.
Pytanie na teraz:
Czy zaprezentowany pogląd jest Pana?
Czy tylko przyjął go Pan jako własny....bo schlebia jakimś potrzebom i zwalnia z niewygodnych obciążeń moralnych?
odpowiedz
Poglad ten jest moj i z niczego nie zwalnia. Pan jak rozumiem widzi to inaczej, np tak ze to Pan bedzie decydowal co dorosly czlowiek moze ogladac badz czego uzywac?
Ja mowie ze kazdy decyduje za siebie, a Pan ze jednak nie? Ze to ktos powinien decydowac za kogos?
No widzi Pan...
Tak Pan zbanalizował moją wypowiedz, że traci się ochotę do dalszej rozmowy.
Nawet nie trudno zgadnąć, co zarecytuje Pan dalej :)
Ten poziom już znamy.
W obecnej propagandzie skrzętnie pomija się fakt, że z takiej "wolności" wycofują się kraje w których istniała (np. w karajach skandynawskich)z uwagi na szkodliwość społeczną i rozszerzanie się dewiacji. Także poprzedni prezydent USA, przyznał publicznie, że konsekwencje "tej wolności" stają się prawdziwym zagrożeniem i problemem dla tego kraju.
tu nie ma co banalizowac
ja tak troche nie po polsku mowie o rzeczach malych ( a my przeciez stworzeni do wielkich), o malych przyziemnych konkretach. Padlo pytanie czy antykoncepcja i inne powinna byc zabroniona, Pan ochoczo przytaknal, ja nie. O tym tez prezydent USA mowil?Dewiacje sie od tego szerza? Zawsze byly tylko mowic nie bylo wolno.JA powiedzialem ze kazdy dorosly czlowiek moze decydowac sam za siebie, to nie jest banal.
Każdy dojrzały człowiek wie jak się w takiej sytuacji...
Paweł z Warszawy
...zachować.Do tego jednak jest potrzebna wiara,wychowanie i wiedza.Czy dorosłość i dojrzałość polega na zachowaniu pozbawionym wszelkich barier moralnych i etycznych?!Na czym pana zdaniem polega DOROSŁOŚĆ i DOJRZAŁOŚĆ?!
Moim skromnym zdaniem na odpowiedzialności za to co się robi,a przede wszystkim odpowiedzialności za innych.Wszelkie zmiany trzeba zacząć od samego siebie,aby móc(mieć nadzieję)zmieniać innych.
Paweł z Warszawy
Tzn jak sie zachowac bo nie rozumiem?
Doroslosc i dojrzalosc polega na odpowiedzialnosc za samego siebie ew za swoje dzieci a nie na odpowiedzialnosc za innych doroslych.
KAzdy czlowiek ma wolny wybor i wolna wole. BYli juz tacy ( i sa wciaz) co pod haslami jedynej slusznej prawdy mowia mi co mam robic i myslec. Sa tez tacy co wiedza lepiej co dla mnie dobre.
Pan prezentuje zupełnie inne wartości,
Paweł z Warszawy
dlatego nie potrafi pan zrozumieć,tego co chciałem panu przekazać.Tego typy cechy charakteru i sposób myślenia nabywa się w ciągu życia,tego nie zrozumie osoba,która nie została w taki sposób wychowana,ale cały czas ma pan szansę na zmianę swojej mentalności.Oczywiście jeżeli będzie pan sam tego chciał,nikt pana przecież do tego nie zmusza,tak jak pan to próbuje sugerować w swoich słowach.
Możliwe,że dlatego zawsze pan się uaktywnia w wątkach,w których tak naprawdę chodzi o nasze postawy moralne i etyczne,a co za tym idzie czyny i sposób myślenia.Po prostu naszą mentalność.
Paweł z Warszawy
niestety watkow ekonomicznych hest tu malo
bo prawicowosc w Polsce wciaz jest pojmowana jako poboznosc. JA swojej mentalnosci zmieniac nie zamierzam bo jest mi swietnie ze soba samym.Prywatnie jestem dosc tradycyjnie zyjacym czlowiekiem ale uwazam ze kazdy ma prawo zyc tak jak chce dopoki nie szkodzi innym. Pan jest przeswiadczony o tym ze jego poglady sa jedyne sluszne, czesto miota Pan obelgi ze zdrada, lewacy itp.
Jestem takim samym Polakiem jak Pan, tez z Warszawy :-) od pokolen, ani ze mnie komunista ani w rodzinie komunistow nie mialem. mam prawo do innego spojrzenia na rzeczywistosc i do innej jej oceny.
Pan stoi na gruncie tradycyjnych wartosci pojmowanych przez mnie inaczej. Pan przywiazuje duze znaczenie do formy ja do tresci. Dla mnie nie jest ujma dla narodu i "zdrada" mowienie bolesnych prawd i rzeczy niewygodnych.Dla Pana to "masochizm". Tak to prawda ze sie roznimy ale ja wcale nie uwazam Pana za "zdracje" czy osobe "nieslusznych" pogladow.
Czy pan już wyrzucił z siebie postkomunizm?
Paweł z Warszawy
Może pan to z całym przekonaniem będąc sam na sam ze sobą stwierdzić?!
Paweł z Warszawy
Postkomunizm to słowo-wytrych,
który nie do końca wiadomo co oznacza. Jeśli chodzi o gospodarkę, to najlepszą ustawę, która rozwaliła fundamenty tak zwanej gospodarki nakazowo-rozdawczej, wprowadził komunistyczny minister Wilczek, któremu winniśmy stawiać pomniki. Ale to nie jest najważniejsze - najważniejsze to przywrócić założenia tej ustawy bez specjalnego deliberowania. Czy będzie to przejaw postkomunizmu?
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
Mieczysław Wilczek,protoplastą polskiego neoliberalizmu?!
Paweł z Warszawy
Rząd Mieczysława Rakowskiego – gabinet pod kierownictwem premiera Mieczysława Rakowskiego, powołany 14 października 1988 roku. Rakowski złożył dymisję 4 lipca 1989 r., którą sejm rozpatrzył i przyjął 1 sierpnia. 2 sierpnia 1989 r., Sejm powołał nowego premiera Czesława Kiszczaka. Ponieważ Kiszczakowi nie udało się sformować gabinetu, rząd Rakowskiego (bez samego Rakowskiego) istniał do 12 września 1989, kiedy powołano rząd Tadeusza Mazowieckiego.
Rząd ten rozpoczął bardzo szybkie reformy rynkowe i liberalizację polskiej, centralnie planowanej gospodarki, kontynuowane później przez Leszka Balcerowicza. Przez część komentatorów uważane jest to za jego zasługę, inni, zwłaszcza krytycy neoliberalizmu oskarżają go o zapoczątkowanie takiego kierunku przemian społeczno-gospodarczych, który ich zdaniem doprowadził do zwiększającego się rozwarstwienia społecznego oraz do tzw. uwłaszczenia nomenklatury.
za:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85d_Mieczys%C5%...
Ja odrzucam to ze wszystkimi jego dobrodziejstwami,nie zamierzam składać pod pomnikiem Mieczysława Wilczka kwiatów ani wiązanek.
Paweł z Warszawy
A niech Pan odrzuca.
Tak to było, że nomenklatura łatwo się dzięki tym przepisom uwłaszczyła, ale w końcu biedniejsi też skorzystali na tym, że mogli dowolnie tworzyć własne firmy.
I co teraz zrobić? Przede wszystkim przywrócić jak największą swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Tylko że temu sprzeciwiają się wszyscy zasiadający na stanowiskach politycy od prawa do lewa.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
Ja nie sprzeciwiam się temu,jestem za!
Paweł z Warszawy
Oczywiście za tym:
Przede wszystkim przywrócić jak największą swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.
Paweł z Warszawy
No to git.
Najpierw jednak trzeba przełamać opór klasy biurokratycznej, czyli nowej warstwy szlacheckiej.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
nie mialem co wyrzucac bo nie mam z postkomunizmem
nic wspolnego. Moje poglady sa libertarianskie a to jest odleglosc lat swietlnych od komunizmu czy postomunizmu. Pan jako ze jest samozwanczym arbitrem elegancji w tym temacie moze sie troche tym zainteresowac i poczyta tu czy tam ze nie kazde poglady nie patriotyczno-bogoojczyniane sa komunistyczne. Swiat nie jest czarno bialy.
A jednak lewak;libertyn=anarchista?!
Paweł z Warszawy
Wstępne założenia libertarianizmu w USA opracował Jay Albert Nock (1870-1945). Utożsamiał on przymus stosowany przez państwo z działalnością przestępczą, argumentując że państwo jest legalnym monopolistą w zakresie popełniania zbrodni (dokonywanych pod pozorem wymierzania kary) i kradzieży (pod pozorem nakładania podatków).
W okresie powojennym do popularyzacji myśli libertariańskiej przyczyniła się emigrantka z ZSRR Ayn Rand (1905-1982), autorka powieści "The Fountainhead" ("Źródło") (1942) i "Atlas Shrugged" ("Atlas zbuntowany") (1953). Stworzyła ona tzw. filozofię obiektywistyczną, zainspirowaną logiką Arystotelesa oraz antropologią i etyką Nietzschego. Paradoksalnie sama Rand ostro protestowała przeciwko łączeniu libertarianizmu z jej filozofią obiektywistyczną, ponieważ sama określała swoje poglądy jako zdecydowanie prawicowe, co kłóciło się z anarchistycznym nastawieniem do świata wielu libertarian (w szczególności liderów tego ruchu z lat 60. i 70. XX w. jak: Murray Rothbard, Karl Hess czy Samuel Edward Konkin).
W latach 70. i 80. XX w. nastąpił rozwój myśli libertariańskiej, głównie za sprawą takich instytucji jak: Reason Foundation, Cato Institute, Institute of Humane Studies oraz pism "The Objectivist", "The Freeman", "Libertarian Studies". Jednym z czołowych myślicieli tego okresu był Robert Nozick, autor głośnej książki "Anarchia, państwo, utopia" z 1971, powszechnie odebranej jako polemika z poglądami Johna Rawls'a. Część polityków libertariańskich znalazła swoje miejsce w administracji prezydenta R. Reagana.
Obok politycznego nurtu libertarianizmu rozwijał się także jego radykalny nurt antypolityczny i stricte anarchistyczny związany głównie z osobami Wandy MacElroy, Carla Watnera (twórców pisma "The Voluntaryist") czy Samuela E. Konkina (twórcy The Agorist Institute i Movement of Libertarian Left).
"Nie ma przestępstwa bez ofiary"
Wolnościowcy wyznają zasadę "nie ma przestępstwa bez ofiary", w myśl której takie zjawiska jak prostytucja, posiadanie i używanie narkotyków czy gry hazardowe nie powinny być karane, lecz podlegać zasadom wolnego rynku; w myśl tej zasady niedopuszczalne są też jakiekolwiek formy cenzury – wolność słowa powinna być nieograniczona. Libertarianie w tym przypadku wykazują również irracjonalność i nieefektywność kryminalizacji omówionych tutaj zjawisk, powołując się na fakt, że nałożone zakazy tak naprawdę nie zwalczyły ich, a wręcz spowodowały, że niebezpieczni przestępcy zaczęli zajmować się handlem narkotykami oraz stręczycielstwem.
za:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Libertarianizm
Paweł z Warszawy
prosze nie popisywac sie ignorancja
Libertyn to nie libertarianin. Krzeslo i krzeslo elektryczne nazywa sie podobnie ale dziala nieco inaczej.Wsrod libertarian sa skrajne odlamy ideologii jak anarchisci jednak glowne jak minarchisci zakladaja po prostu jak najmniejsza ingerencje panstwa w zycie obywateli co z lewicowoscia ma bardzo malo wspolnego. ZA umiarkowanego libertarianina uwaza sie Rona Paula min. jesli jest to tez lewak to pan (prosze wybaczyc) zmierza szybkim krokiem do paranoi. Co do wyt;uszczonych przez Pana zdan to jesli uwaza Pan je za lewackie ideologicznie to znaczy ze zupelnie nie rozumie Pan slowa "lewactwo" nawet w jego podstwawowych zalozeniach. Wie Pan ze gdzies dzwonia ( tzn ze lewacy sa przeciwni temu co Pan popiera) ale nie Pan dzie dzwonia ( nie oni jedni sa temu przeciwni ).
Historia libertarianizmu
Paweł z Warszawy
http://pl.wikipedia.org/wiki/Libertarianizm
Paweł z Warszawy
Anarchokapitalizm
Paweł z Warszawy
Anarchokapitalizm to doktryna społeczno-polityczna, nawiązująca do myśli głównie amerykańskich anarchoindywidualistów oraz klasycznej myśli liberalnej, zakładająca zastąpienie wszystkich niezbędnych funkcji społecznych spełnianych do tej pory przez państwo przez takie, które będą oparte na dobrowolnych umowach rynkowych. Jego zwolennicy uważają, że takie rozwiązanie będzie dla zarówno jednostki jak i społeczeństwa zdecydowanie lepsze i skuteczniejsze.
Anarchokapitalizm jest częścią nurtu libertariańskiego, od pozostałych doktryn wolnościowych różni się przede wszystkim stosunkiem do państwa. Minarchiści byliby skłonni pozostawić pewne funkcje w gestii państwa (policję, obronę, sądownictwo), zgodnie z klasyczną liberalną wizją państwa jako stróża nocnego - utrzymanie jednak tych instytucji zazwyczaj chcą uzależnić od opłat za konkretne usługi. Anarchokapitaliści zaś uważają, że mogą one pozostać w rękach prywatnych.
za:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anarchokapitalizm
Paweł z Warszawy
cytowane przez pana opisy doktryn
maja bardzo malo wspolnego z lewica czy "lewactwem" jesli pan laskaw zauwazyc. NIech Pan po prostu uzywa jakich innych epitetow:-))) Bo te sa jak to sie mowi "nieadekwatne":-)
???
Paweł z Warszawy
Stworzyła ona tzw. filozofię obiektywistyczną, zainspirowaną logiką Arystotelesa oraz antropologią i etyką Nietzschego. Paradoksalnie sama Rand ostro protestowała przeciwko łączeniu libertarianizmu z jej filozofią obiektywistyczną, ponieważ sama określała swoje poglądy jako zdecydowanie prawicowe, co kłóciło się z anarchistycznym nastawieniem do świata wielu libertarian (w szczególności liderów tego ruchu z lat 60. i 70. XX w. jak: Murray Rothbard, Karl Hess czy Samuel Edward Konkin).
...anarchista chyba ma dużo wspólnego z ruchami skrajnie lewicowymi?!Widzę,że rozmawiam ze specjalistą od doktryn wolnościowych,które podważały wszelakie autorytety,wiarę i etykę.Trocki chyba też był anarchistą?!
Proszę o więcej panie dante_alighieri
Paweł z Warszawy
usmialem sie do lez prawie
Trocki byl takim anarchista co wprowadzal zamordyzm. Prosze pana to ze Pan sie zadeklaruje jako swiety to niekoniecznie oznacza ze nim Pan jest.
Libertarianie to niekoniecznie anarchisci jak juz Panu mowilem, czy Pan jest gluchy zupelnie na argumenty?
Libertarianinem jest Ron Paul np. Czy to wg pana lewak?
Libertarianie (minarchisci) to wolnosciowcy, uznajacy ze czlowiek ma wolna wole i jest jedynym wlasicielem swojej wlasnej osoby. Innymi slowy ma prawo nia rozporzadzac wedlug wlasnego uznania. Uznajemy ze to co dorosli ludzie jedza, pija, wdychaja czy wstrzykuja sobie jest ich prywatna sprawa, jest rowniez ich prywatna sprawa to w co wierza /badz tez nie.NIe dyskryminujemy zadnego wyznania ale tez uwazamy ze panstwo nie powinno zadnego faworyzowac jako ze to w co ludzie wierza nie jest sprawa panstwa. To sa zasady biegunowo odlegle od tego co mowi lewica.
Krotko i bez medrkowania
Libertarianizm to doktryna społeczno-polityczna rozwinięta pod koniec lat sześćdziesiątych i na początku lat siedemdziesiątych przez Murraya N. Rothbarda, Karla Hessa, Johna Hospersa, Harry'ego Browne'a, Davida D. Friedmana, Roya Childsa, Roberta LeFevre'a i innych, głosząca, iż każdy powinien mieć nieograniczoną swobodę dysponowania swoją osobą i własnością, tj. owocami swojej pracy i tym co dobrowolnie otrzymał (dostał lub kupił) od innych (którzy weszli w posiadanie tego w podobny sposób), o ile nie ogranicza swobody dysponowania swoją osobą i własnością komuś innemu.
Termin „libertarianizm” wywodzi się z angielskiego słowa „liberty”, które oznacza wolność. Słowo to bywa używane w różnych znaczeniach, tu jednak mówiąc o libertarianizmie mam na myśli doktrynę etyczno-polityczną opartą na zasadzie, że każdy człowiek powinien mieć całkowitą swobodę dysponowania swoją osobą i wszystkim tym, co posiadł nie wchodząc w konflikt z innymi ludźmi, o ile nie ogranicza on takiej swobody innym.
To jest libertarianizm!
A jest w tym wszystkim miejsce na Wiarę?
Paweł z Warszawy
Czy to nie ma dla pana żadnego znaczenia,mam na myśli wiarę?
Należy pan do jakiegoś stowarzyszenia,do jakiejś partii politycznej?!
Jeżeli całkowita wolność,to gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla wiary?!Jeżeli dobrze zrozumiałem to nie ma znaczenia kto należy do tego ruchu,libertarianinem może być każdy i dla ateistów,masonów i innych jest tutaj miejsce,ważne jest tylko,aby nikt nie ingerował w prywatność innego człowieka,czy dobrze zrozumiałem?!Proszę mnie poprawić jeśli coś źle zrozumiałem.
Motto pana to wolność ponad wszystko,tak?!Można robić co się chce,podstawowym warunkiem jest tylko nie ingerowanie w czyjąś prywatność.Tak?!
Paweł z Warszawy
jestem protestantem
do partii nie naleze aczkolwiek popieram bryt partie konserwatywna.
TAk zgadza sie libertarianiem moze byc kazdy. Co do reszty tez dobrze Pan zrozumial ale z jednym bardzo waznym zastrzezeniem. Jest zasada dobrowolnosci. NIkt nie zabrania Panu przeciez gleboko wierzec ani przekonywac do tej wiary innych (przekonywac a nie narzucac czy zmuszac).
Ateista czy mason jest zas takim samym obywatelem panstwa jak pan czy ja.
Aha,super.
Paweł z Warszawy
No to ja nie przystępuję do tego RUCHU,nie pasuje mi!
Paweł z Warszawy
to zaden "ruch"
nikt tu legitymacji nie daje:-). Po prostu pewnien zbior pogladow.
To już nie banały Panie Dante
a zwykła .... :). Nie o antykoncepcję chodziło a o wszystko "inne". Proszę więc albo przeczytać jeszcze raz rozmowę (dla zrozumienia) albo wyjść z poziomu pyskatych przekupek.
Nawiązując oczywiście do "decydowania za samego siebie".
W tym zdaniu jest głębszy sens- proszę chwilę pomyśleć i nie przegapić szansy na poważne potraktowanie. :)
jesli dla Pana mowienie ze czlowiek ma prawo decydowac za siebie
to "poziom pyskatyczh przekupek" to wszystko jest jasne. JA lubie prosty i jasny jezyk. Nie musze zamodrystycznych ciagot ubierac w szatki pieknych slowek i jedynej slusznej ideologii. Prosty chlopak jestem widzi Pan i nie lubie hipokryzji. A na co mi Pana powazne traktowanie jak Pan wie lepiej co dla mnie dobre.
Przeprowadzenie dekomunizacji,
deagentyzacji i reprywatyzacji to warunki konieczne odrzucenia postkomunizmu. Po zakończeniu tych działań będzie lepiej.
To jest komentarz do http://www.prawica.net/node/13795#comment-275467.
Nie bedzie lepiej bedzie troche weselej przez chwile.
Sprawiedliwosci stanie sie zadosc ale lepiej od tego nie bedzie. Dekomunizacja polegajaca na deagentyzacji niczego nie poprawi ani nie pogorszy.
W garnku nikomu nie przybedzie. Dekomunizacja musiala by polegac na desocjalizacji gospodarki. Prawdziwej a nie pozorowanej reformie KRUS i ZUS. Problemem Polskiej gospodarki sa sztywne wydatki budzetowe (glownie socjalne). To jest skansen socjalizmu a nie ten czy inny agent ktorych tak po prawdzie mozna powyrzucac z posad panstwowych. Zmiany na stanowiskach urzedniczych nie dadza wiele bo nowi urzednicy szybko wchodza w buty starych. Dopoki polski urzednik bedzie "mogl ale nie musial" to nic sie nie zmieni. Dopoki nie ubedzie tych wszystkich "uzasadnionych przypadkow" jako zapisow prawnych. Nikt nie ruszy miliona lewych rencistow ani rolnictwa bo jeszcze sie w Polsce taki polityk nie urodzil.
Dekomunizacja nie polega na
deagentyzacji. Pan nie pierwszy raz staje w obronie komunistów, nawet wysuwał Pan kiedyś jakieś argumenty natury osobistej, już nie pamiętam dokładnie, jakie.
W dziedzinie gospodarki nie obowiązują już w Polsce przepisy komunistyczne za wyjątkiem przepisów nacjonalizacyjnych dotyczących własności, w Warszawie to jest dekret Bieruta. Dlatego piszę o reprywatyzacji.
Jeśli chodzi o socjalizm, to obowiązuje on we wszystkich państwach europejskich i pod tym względem Polska specjalnie się nie wyróżnia. Chociaż, oczywiście, deregulacja gospodarki w UE przydałaby się jak najbardziej.
Osobistej? Chyba cos sie Panu pomylilo.
NIe mam w rodzinie nikogo z tego typu problemami a sam jestem za mlody:-).
Ja po prostu mowie ze to bedzie sprawiedliwe ale ze nie poprawi to sytuacji w Polsce. Reprywatyzacja jak najbardziej i ja jestem za. Jak na razie zreprywatyzwano mienie Kosciola katolickiego i paru Zydow.
Co do socjalizmu w gospodarce to ten istniejacy w Polsce jednak przebija reszte Europy a KRUS jest spadkiej po PRL jakby nie patrzec. Lewe renty z ZUS tez sa spadkiem po czasach kiedy zwolenienie z pracy ie "bralo" jak przychodzil hydraulik z administracji. To jest ten prawdziwy socjalizm, ten zywy no a deagentyzacja jest czescia procesu dekomunizacyjnego tak na zdrowy rozsadek.
W obecnym czasie
dla odmiany jest polityka rolna, czyli wypłaty za nieobsiewanie. Nie rozumiem związku między ZUS, zwolnieniem z pracy i hydraulikiem. Czy chodzi o chorobowe, czy o urlop?
Teraz dobrze Pan pisze: deagentyzacja może być częścią procesu dekomunizacyjnego, ale nie odwrotnie. Komuniści i ich byli agenci są kompletnie zdemoralizowani i nie powinni reprezentować państwa polskiego. Dzisiaj pełno jednych i drugich w rządzie, administracji i w sejmie i stale są z nimi kłopoty, także natury aferalno-gospodarczej, ale nie tylko.
WPr ktora prowadzi Unia jest zlodziejstwem
porownywalnym z KRUS, dzieki temu placimy za zywnosc duzo wiecej niz powinnismy co nie zmienia faktu ze nie ma w Polsce odwaznego ktory to ruszy. Dekomunizacja w wydaniu o jakim Pan mowi jest malo ryzykowna politycznie zas ruszenie KRUS jest bardzo ryzykowne. Co do hydraulika to mialem na mysli raczej metaforycznie sposob myslenia ktory jestem pewny ze Pan pamieta z czasow PRL. Kiedy potrzebny byl dzien wolny dobrz bylo "wziac" zwolnienie czyli wyludzic mowiac wprost. Praktyka dosc powszechna kiedys.Wszak za zwolnienie placilo panstwo czyli nikt. Co do ZUS to mamy w Polsce ilosc rencistow wskazujacych na to ze niedawno skonczyla sie u nas jakas duza wojna. Jest dosc powszechnie wiadome ze duza ich czesc to rencisci "lewi". NA to tez nie ma odwaznego.
Teraz urzednicy. Oczywiscie dobrze by bylo miec urzednikow ktorzy sa moralni. Tylko ze bycie badz nie bycie agentem wcale nie gwarantuje moralnego postepowania. Powie Pan ze agenci sa z gruntu niemoralni, zgoda sa i mozna ich z panstwowych posad wywalic. To krok powiedzmy w dobra strone tylko ze slabosc aparatu urzedniczego wynika ze slabej jakosc stanowionego prawa. Polski urzednik jak ognia boi sie zapisu ze cos musi zrobic (wydac decyzje) jesli petent spelni okreslone warunki. Polski urzednik ma zawsze furtke w postaci "szczegolnych okolicznosci". Najlepszym przykladem sa tu tzw "urzedy skarbowe" czyli gangsterskie szajki dzialajace w Polsce pod szyldem aparatu skarbowego (represji).Slyna one z uznaniowosci decyzji i praktycznie zerowych szans w spotkaniu z nimi.
Na uznaniowość nie widzę rady
Nawet ostatnio załatwiałem sprawę i zostałem uznaniowo załatwiony odmownie. A w UE nie ma uznaniowości?
trudno mi mowic jak "jest w UE" pewnie w kazdym kraju inaczej.
W UK widze tej uznaniowosci mniej z powodu jasnych zapisow. Po spelnieniu takich to a takich warunkow decyzje dostaje Pan automatycznie bo urzednik ma taki obowiazek. Inna jest rola urzedu i urzednika, jest on niejako wykonawca woli ustawodawcy z jak najmniejszym polem manewru na interpretacje wlasne. Ja mialem przeboje ze skarbowka w zwiazku z podatkami kiedy zglaszalem przeniesienie rezydencji podatkowej. Prawo mowi tak i tak mimo to pani w skarbowym o tym "nie slyszala i musiala pojsc i sie zapytac w wogole to prosze do nas napisac". Nie mowie ze wszedzie w UE tak jest, przypuszczam ( i slyszalem od Wlochow) ze u nich jest jeszcze weselej w temacie napotyzmu i korupcji ale to ma juz zwiazek z regularnym bandytyzmem (poludnie Wloch).Przy ograniczeniu roli urzednikow spada znaczenie ich osobistych kwalifikacji moralnych choc oczywiscie lepiej jesli maja je jak najwieksze. W naszych realich maja one znaczenie kapitalne bo duzo wiecej od urzednikow zalezy.
Pan dante_alighieri.,proszę pana Prawicowca.
Paweł z Warszawy
W wątku o Polakach i warszawiakach,stwierdził na podstawie historyka ubeka TW(nazwiska nie będę wymieniał,bo jakoś niezbyt mi się chce),że warszawiacy byli szmalcownikami i kolaborantami Niemców.Pan dante_alighieri jest znany na tym blogu ze swoich lewackich poglądów,które mają w zamierzeniu opluć wszystko to co polskie i bliskie Polakom.Proszę w takim razie nie dziwić się jego wywodom w tym wątku.Lewactwo aż kipi z tego pana,socjalistyczne wychowanie i żal za byłym wspaniałym systemem równości dla wszystkich.W systemie,którym tak myśleli jak im kazano myśleć.Dla takich ludzi nie są ważne żadne argumenty,żadna ideologia,a tym bardziej TRADYCJA POLSKA,ważne jest tylko to co kiedyś mu ktoś nawbijał siłą do mózgownicy.A gdzie skrucha i pokora?!Tacy ludzie kombinatorstwo nazywają zaradnością,a służalczość wobec stalinizmu rozsądkiem.
p.s.
Niestety wszyscy Polacy są tym skalani(komunizmem),różnica polega na tym,że jedni potrafią tamte czasy odrzucić bez żalu,a drudzy trzymają się minionej krwawej i morderczej epoki"rencami i nogami",żeby nie napisać,że kłami i szponami.
Pozdrawiam.
Paweł z Warszawy
stwierdzilem ze wsrod warszawiakow zdarzali
sie takowi bo jest to prawda. Dziwie sie czmu Pan ktory tradycje, wiare i wartosci wymienia co drugie zdanie klamie i manipuluje w tak glupi sposob. Argumenty to raczej nie docieraja do hurrapatriotow Panskiego typu.
W Polsce jest milion alkoholikow to by oznaczalo ze Polacy sa alkoholikami?
TAk jest prawda ze wsrod warszawiakow zdarzali sie szmalcownicy, konfidenci i kolaboranci. Nie zmienia to niczego.
Roznica polega na tym ze jedni Polacy umieja powiedziec ze nie jestesmy zawsze i wszedzie aniolami a inni uznaja to za "atak na polskosc".
Radzilbym jeszcze sprawdzic znaczenie slowa "lewactwo" bo jak na razie to zaryzykuje stwierdzenie ze uzywa Pan slow ktorych znaczenia nie zna/nie rozumie.Jesli moje wywody nt KRUS i ZUS znajduje Pan jako "lewackie" to jest to dowod ignorancji i tyle.
Wystarczy poczytać pana w innych wątkach.
Paweł z Warszawy
i w tym również.
Paweł z Warszawy
czyli konkretnie co
Bo slowa "lewactwo" uzywa Pan jak wytrycha czasami zupelnie nie na miejscu. To ze ktos glosno mowi o rzeczach dziejacych sie zle w Polsce nie oznacza ze jest lewakiem. To za Pan popiera polityke zmiatania smieci pod dywan nie czyni z Pana jedynego sprawiedliwego co pojadl wszystkie rozumy i ma monopol na patriotyzm. Nie zawsze jest tak ze ten co glosniej krzyczy jest lepszym patriota. Co np wtym watku jest "lewackie" Pana zdaniem?
To kolejny dowód.
Paweł z Warszawy
Pan w swoich wątkach zawsze staje w obronie katów polskiego narodu,pan potrafi napisać ,że Polacy byli szmalcownikami,ale już o żydowskich szmalcownikach pan nic nie napisał nigdy.Możliwe,że z braku wiedzy,o którą pan tutaj często wszystkich oskarża.A to że pan niewiele przeczytał,a to że pan mało wie,a to że się pan myli,a na co panu pana majątek po dziadkach itd itp.
Pan za każdym razem uprawia tutaj masochizm rodem z poczytnej GW,panu są bliżsi wrogowie naszej Polski,niż sami Polacy.Dla pana są ważniejsze ofiary holocaustu Żydzi niż Polacy.(tak jakby Polacy nie byli mordowani,również za to,że ratowali Żydów),nie dosyć tego staje pan w tego typu rozmowach po stronie oskarżycieli narodu polskiego,oskarżając ich tak jak oni to robią o współpracę z faszystami.Ja mimo tego cały czas mam nadzieję,że otworzy się panu nie tylko rozum,ale i serce.Czego panu z całego serca życzę,bo przecież jest pan moim rodakiem.
p.s.
Niczego nigdy nie zamiatałem pod dywan,ale stwierdzałem,że jeżeli w narodzie polskim znalazło się kilku szubrawców i zwykłym mend,to innych nie upoważnia do stwierdzenia,a przede wszystkim Polaków do tego,że CAŁY POLSKI NARÓD JEST ODPOWIEDZIALNY ZA HOLOCAUST.
Natomiast nie będę pana cytował,bo szkoda mi mojego czasu i nie chcę pana pogrążać.Ale jak pan będzie bardzo nalegał to zrobię to specjalnie dla pana.
Paweł z Warszawy
co Pan bredzi?
Ja pisalem ze wazniejsi sa Zydzi niz Polacy? Skad Pan te bzdury wzial?
Kto napisal ze caly narod Polski jest odpowiedzialny za Holocoust?
Jesli watek jest o np konfidentach gestapo to Pan zawsze musi w typowy sposob wymachiwac palce na zasadzie " a Zydzi tez sa fe"?
JA w swoich watkach taram sie byc obiektywny i tyle. To ze nie zawsze idzie to w parze z oficjalna martyrologia to nie moja wina.
Dla Panskiej informacji nie czytam GW od lat i nie wiem co w niej pisza odmiennie niz niektorzy,ponoc jej nie czytaja ale swietnie wiedza co dzis w niej napisali.
No ciekawy jestem tych lewackich podobno cytatow bo ja mam wrazenie ze "lewak" to jest takie slowo ktorego uzywa Pan bez pojecie co oznacza, wie Pan jedynie ze to cos brzydkiego ale to slowo ma swoje znaczenie dosc jasno okreslone. Nie jest nim kazdy kto ma inne zdanie niz Pan.
Golone strzyżone.
Paweł z Warszawy
Stara śpiewka pana dante_alighieri.
Paweł z Warszawy
no jak brak argumentow to sie pokazuje jezyk
Prawda panie hurrapatriota?
To z pana "wielkich dzieł"
Paweł z Warszawy
Miłośnik prawdy i obiektywizmu.
Panujący wśród okupujących Warszawę Niemców stereotyp Żyda wykreowany na podstawie propagandowych rysunków, niekoniecznie jednak odpowiadał rzeczywistości. Polakom, z racji bliskich kontaktów czy znajomości sąsiedzkich, łatwiej przychodziło rozpoznać osoby pochodzenia żydowskiego. A czasem i wskazać: w aktach znajduje się wiele relacji opisujących zatrzymania Żydów nie przez szmalcowników z chęci zysku, lecz przez zwykłych warszawiaków, wychowanych w duchu antysemickim i gotowych przyłożyć rękę do aresztowania "wroga rasowego".
ze ja wcale nie uwazam ze bylo to nagminne, kilka tysiecy konfidentow czy szmalcownikow to wcale nie cos "nagminnego" w skali tak duzego miasta. Dziwi mnie po prostu zawzietosc w zaprzeczaniu ze i wsrod tak srodze doswiadczonego narodu byly szumowiny.
A co to ma do rzeczy, ten facet podaje dane liczbowe ze zrodel policji niemieckiej (sady specjalne).Nie wydaje mi sie ze gestapo bylo tak przewidujace i falszowalo te dane zeby potem mozna bylo szkalowac Polakow.TO zadne odkrycie (juz lepszym byl moj dziadek ktory wcale nie kryl ze ludzie zachowywali sie roznie, on sam zachowywal sie po prostu obojetnie nawet jako czlonek ruchu oporu)
Niemcy widzieli w szmalcownikach zagrozenie korupcyjne dla swojego aparatu terroru. Jak widze dla Pana nie liczy sie prawdziwosci faktu ale to z czyich ust pada prawda?
tego typu szajki byly czesto mieszane bo tak bylo latwiej dzialac.Sojusz szumowin ponad podzialami. Volksdeutche i Reichsdeutsche raczej przewazali czyli szumowiny z definicji raczej niz rodowici Niemcy bo ci byli raczej uzyteczni jako "parasol" tego typu przedsiewziec.
Nie znam liczby wyrokow wydanych przez Polskie podziemie.
Czy sie wyrozniaja? Ani na plus ani na minus czyli to co mowie:-)))
Powszechne donosicielstwo (Tyg. Wprost)
Szmalcownictwo z całą pewnością nie zaliczało się do problemów marginalnych. Na duży jego zakres wskazuje nie tylko to, że w języku polskim zaszła potrzeba stworzenia słowa na określenie ludzi zajmujących się tym procederem, lecz również dramatyczny ton współczesnych świadectw. Jesienią 1941 r. generał Stefan Grot-Rowecki uderzał na alarm, że w kraju "szerzy się przestępczość, rozwinęło się donosicielstwo, zaznaczyły się przypadki zbrodniczego współdziałania z okupantem". W prasie konspiracyjnej pisano natomiast o tym, że "zatrważający wzrost denuncjatorów, nieprawdopodobne rozszerzenie się zgranych kół szantażystów zagraża spokojowi coraz większej ilości ludzi, czyniąc nieznośnym życie tych, którzy prześladowani przez okupanta czują się jak zgonione wściekłe psy". Emanuel Ringelblum, kronikarz getta, niedługo przed śmiercią pisał w ukryciu: "szantażyści i szmalcownicy są wieczną zmorą żydów po aryjskiej stronie. Nie ma dosłownie żyda "na powierzchni" czy "pod powierzchnią", który by nie miał z nimi do czynienia". Według Ringelbluma, w samej Warszawie szmalcownictwem zajmowało się "kilkaset do kilku tysięcy ludzi". Według innych szacunków, w samej stolicy szmalcownictwem miałoby się zajmować od 3 tys. do 4 tys. ludzi. Prace prowadzone przez warszawskie Centrum Badań nad Zagładą żyd-w wskazują na niepokojącą skal" szmalcownictwa w regionach wiejskich okupowanej Polski.
O ile pomoc niesiona Zydom moze byc powodem do chwaly o tyle szmalcownictow raczej nie wiec i jego skala moze byc trudniejsza do oszacowania.
NIkt nie twierdzi ze "wiekszosc" albo "wszyscy" bo jest to taka sama prawda jak to ze "nikt". Nie podpisuje sie pod strategia wrzucania wszystkich do jednego worka ktora jest dosc popularna w prawicowych kregach. Mowienie ze cos robia/robili "zydzi" jest taka sama prawda jak mowienie ze cos robia "Polacy" ( tzn wszyscy czy ilu?).CZy mozna obarczac wina caly narod za te jednostki? No niby Polskiego nie mozna ( aczkolwiek w przypadku Zydow juz mozna bo przeciez nie wszyscy Zydzi sa diablami wcielony i zamordowali Jezusa prawda?).Liczba szmalcownikow byla dosc duza a motywy pomagania Zydom rozne (chwala Panskiej rodzinie ze byla jaka byla) czesto finansowe.Wojna wywleka z ludzie czesto to co w nich najgorsze a te przypadki w niczym nie umniejszaja naszej pozytywnej roli. Jesli obraz kreowany przez niektore prawicowo nastawione osoby bylby prawdziwy oznaczalo by to ze Zydzi (jako narod) to degeneraci i wariaci. Mszcza sie na ludziach ktorzy bezinteresownie ich ratowali. Sadze ze prawda jest inna, Zydzi nosza taka pamiec jakie mieli osobiste doswiadczenia. Wielu ma dobre a czesc zle. Czesc trafila na wspanialych ludzi ratujacych ich z narazeniem zycia a czesc spotkala takich co chceili za to pieniedzy. Przyjecie do wiadomosci takiej prawdy kloci sie z naszym martyrologicznym postrzeganiem rzeczywitosci. NIe moze przeciez byc tak ze bedac ofiarami sami potrafilismy zachowywac sie dwuznacznie wobez innych ofiar.Liczby o ktorych czytalem ( kilka tysiecy dodnosicieli i kolaborantow w samej Malopolsce) to nie jest taki znowu "margines".
Jest to sytuacja jak najbardziej "normalna" bo zaden narod nie sklada sie z samych swietych i bohaterow< nie wiem co ma rowniez do rzeczy argument ze "my tez cierpielismy od Niemcow" , to prawda ale majaca malo wspolnego z naszym stosunkiem do Zydow.
Zydzi Panu sklep ukradli (Stalin tez Zyd)?
Tzn w Polsce generalnie za wszystko grozila kara smierci ( w okupowanej europie zach nie bylo raczej kary smierci za sluchanie radia). To wyroznialo Polske wogole nie tylko w kwestii Zydowskiej. NIe sadze ze jest to "przerzucanie na nas winy za zbrodnie. Fakty sa takie ze w Polsce w czasie okupacji tysiace ludzi ryzykowaly zyciem zeby ratowac zydow a byly tez tysiace ( bo szmalcownikow liczy sie w tysiacach) ktore z rozmaitych pobudek wyzyskiwaly ich tragedie, co ciekawe sami Niemcy karali za to uwazali bowiem ze ten proceder zle wplywa na morale ( dwoch gestapowcow w Warszawie zostalo rozstrzelanych za udzial w procederze szmalcownictwa).Istnienie tych osob w zaden sposob nie rzutuje na bohaterska postawe reszty spoleczenstwa. JA powiedzial bym ze jak zwykle prawda jest po srodku. Mniejszosc narazala zycie zeby ratowac zydow, wiekszosc wspolczula ale nie pomagala czynnie ( trudno sie dziwic) i znowu mniejszosc ciagnela profity z sytuacji. Jest to dosc typowe zachowanie i nie wiec co tu sie oburzac.Szmalcownikow nie traktowal; bym per se jako wspolpracownikow Niemcow a raczej a jako szumowniy wyzyskujace sytuacje ( w interesie szmalcownika nie lezalo bowiem wydanie Zyda ale utrzymanie go przy zyciu celem przejecia jego pieniedzy).Co ciekawe dane ktore znalazlem ( post powyzej)dotyczace wyrokow niemieckich sadow specjalnych przecza tezie ze procederem tym trudnili sie zawodowi kryminalisci (wiekszosc osob nie byla wczesniej karana).
to ok. Po srodku o tyle ze wiekszosc spoleczenstwa miala do tego stosunek obojetny co przebija z relacji Zydow ktorzy przezyli.Nie pozytywny ani negatywny.Oczywiscie burzy to obraz narodu gremialnie niosacego pomoc ale co ja na to moge.Dosc naturalna reakcja jest to ze kazdy chce przezyc i tyle.NIewatpliwie sami Zydzi poslali wielu Zydow na smierc ale chyba nikt normalny nie powie ze w takim razie to oni odpowiadaja za holocoust, tak samo istnienie ilus tam tysiecy Polakow szmalcownikow niepowoduje ze to nasza wina.NIe rozumiem tylkoi skad taka zawzietosc w zaprzeczaniu.
Osadzac nas nie ma prawa nikt ( mowi Pan chyba o Francuzach ale oni raczej wola tych tematow nie poruszac)ale tez nie reahgujmy histerycznie na osady osob prywatnych. Brednie o "polskich obozach" mowia zwykle nawiedzeni debile albo postacie dosc osobliwe.Takie bzdury nalezy oczywiscie prostowac ale bez przegiec w druga strone ( ze wlasciwie to Zydzi sami sobie winni)bo to strzal do wlasnej bramki.
To tylko mały wycinek pan wesołej twórczości na tym portalu w jakże wiele mówiącym wątku:"ANTYPOLONIZM?"
Paweł z Warszawy
gdzie widzi pan tu antypolonizm?
Jesli cytuje materialy np policji niemieckiej albo to co pisal Grot Rowecki to tez jest antypolonizm?
To zakrawa na paranoje, Pan nie dopuszcza wogole do wiadomosci ze takie fakty mogly miec miejsce.
Na każdym kroku.
Paweł z Warszawy
Paweł z Warszawy
aa juz wiem:-)))
ten post do dyskusji pt antypolonizm wkleilem sam a nie jak mozna by sie domyslac ktos to tam wkleil bo moja wypowiedz to "antypoloznim".
pan to lubi takie manipulacyjki male (patrotycznie a jakze:-)
Slogany, slogany slogany. Bluzgi i nic wiecej. Konstruktywnie nic.
Ja mowie o liczbach a Pan odpowiada frazesami, i taka to dyskusja. To ja powiem ze nie ma nic gorszego niz tacy "patrioci" co slepi i glusi a w swoim mniemaniu najlepsi.
Przestępcy, kolaboranci, szmalcownicy i
szabrownicy zdarzali się, tak jak w każdej ogólnie pojętej społeczności. Nie ma co udawać, że ich nie było. Nie wszyscy uczciwie walczyli z Niemcami i Sowietami. Wielu takich ludzi zginęło na podstawie wyroków śmierci, wydanych przez podziemne sądy. Nie powinno się ukrywać tych faktów, ale warto przypominać, że takowi ludzie stanowili mniejszość. Gdyby stanowili większość, nie popłynęłoby tyle krwi.
KKL
Exercitus Catholicus Regius contrarevolutioni propagandae deditus
Tak,ale ten pan podważa,to,
Paweł z Warszawy
ten pan uważał,że Państwo Podziemne,pozwalało na donoszenie na Żydów,że nie było wyroków śmierci na szmalcownikach.Zresztą szkoda czasu to beton,nie wiem jak do takich ludzi trafić,są odporni na wszelkie argumenty i wiedzę,trudno rozmawiając z takimi ludźmi.Jednocześnie z wielkim trudem przychodzi mi zachować spokój w czasie takich dyskusji.
Pozdrawiam.
Paweł z Warszawy
w tym momencie po prostu Pan klamie
lamentujac o braku argumentow posluguje sie Pan jedynie sloganami a ja pytalem o konkrety. Furia z jaka miota Pan bluzgi nie zastapi tych konkretow.
Uwazam dokladnie tak samo
ale dla postaci typu p PAwla samo wspomienie ze i wsrod Polakow zdarzaly sie kanalie jest wystarczajace zeby wzbudzic furie.
przypuszczam ze furie wzbudzil ten cytowany przezemnie
fragment Jesienią 1941 r. generał Stefan Grot-Rowecki uderzał na alarm, że w kraju "szerzy się przestępczość, rozwinęło się donosicielstwo, zaznaczyły się przypadki zbrodniczego współdziałania z okupantem". W prasie konspiracyjnej pisano natomiast o tym, że "zatrważający wzrost denuncjatorów, nieprawdopodobne rozszerzenie się zgranych kół szantażystów zagraża spokojowi coraz większej ilości ludzi, czyniąc nieznośnym życie tych, którzy prześladowani przez okupanta czują się jak zgonione wściekłe psy". Emanuel Ringelblum, kronikarz getta, niedługo przed śmiercią pisał w ukryciu: "szantażyści i szmalcownicy są wieczną zmorą żydów po aryjskiej stronie. Nie ma dosłownie żyda "na powierzchni" czy "pod powierzchnią", który by nie miał z nimi do czynienia". Według Ringelbluma, w samej Warszawie szmalcownictwem zajmowało się "kilkaset do kilku tysięcy ludzi". Według innych szacunków, w samej stolicy szmalcownictwem miałoby się zajmować od 3 tys. do 4 tys. ludzi. Prace prowadzone przez warszawskie Centrum Badań nad Zagładą żyd-w wskazują na niepokojącą skal" szmalcownictwa w regionach wiejskich okupowanej Polski.
Pan często nie posługuje sie swoimi tekstami.
Paweł z Warszawy
Często pan wkleja paszkwile komunistycznych konfidentów,najczęściej o korzeniach żydowskich ubeckich sługusów,łatwo to rozpoznać,w tekstach wklejonych występują znaki ę,ą,ć,ż,itd,a w pańskich nie.
Paweł z Warszawy
wcale nie ukrywam ze cytuje (niech sie Pan tak nie ekscytuje)
A Stefan Rowecki to byl komunistyczny agent zydowskiego pochodzenia czy konfident bo juz sie gubie ( a moze ubecki slugus?).
Po prostu to nie pasuje do panskiej wizji i tyle. Ja nie uwazam ze w mowieniu jak bylo jest cos zlego. W obecnosci pewnej liczby szumowin w narodzie nie ma nic dziwnego i ta piana jest zupelnie niepotrzebna. Osmiesza pan idee ktorych tak zajadle broni.
Dlaczego tego pan nie wyszukał?
Paweł z Warszawy
Potępienie bezprzykładnego mordu
Obok tragedii przeżywanej przez społeczeństwo polskie dziesiątkowane przez wroga, trwa na naszych ziemiach od roku blisko potworna planowa rzeź Żydów. Masowy ten mord nie znajduje przykładu w dziejach świata, bledną przy niem wszystkie znane z historii okrucieństwa (...). Nie mogąc czynnie przeciw temu działać, Kierownictwo Walki Cywilnej w imieniu całego społeczeństwa polskiego protestuje przeciw zbrodni dokonanej na Żydach. W tym proteście łączą się wszystkie polskie ugrupowania polityczne i społeczne. Podobnie jak w sprawie polskich ofiar, odpowiedzialność fizyczna za te zbrodnie spadnie na katów i ich wspólników.
Oświadczenie kierownictwa Walki Cywilnej w sprawie niemieckich zbrodni na ludności żydowskiej (16 września 1942)
Apel polskiego rządu
Rząd Polski jako przedstawiciel legalnej władzy na obszarach, na których Niemcy stosują systematyczne tępienie obywateli polskich i obywateli pochodzenia żydowskiego wielu innych narodowości, uważa za swój obowiązek zwrócenie się do Rządów Narodów Zjednoczonych w szczerym przekonaniu, że władze te podzielą pogląd rządu polskiego co do konieczności nie tylko potępienia zbrodni popełnionych przez Niemców i ukarania zbrodniarzy, ale również co do znalezienia środków dających zapewnienie, iż Niemcom zostanie skutecznie uniemożliwione stosowanie w dalszym ciągu ich metod masowego mordu.
Z noty polskiego MSZ do rządów Narodów Zjednoczonych w sprawie zbrodni niemieckich na ludności żydowskiej w okupowanej Polsce. 10 grudnia 1942
p.s.
Proszę podać mi nr tej odezwy,albo nr rozkazu,biuletynu z taką odezwa Grota-Roweckiego,o domniemanym nasileniu się na terenach Polski w społeczeństwie polskim antysemityzmu(nagminnemu donoszeniu w społeczeństwie polskim na Żydów do Niemców,i czerpaniu z tego korzyści finansowych),będę bardzo wdzięczny.
Paweł z Warszawy
Może chodziło panu o tę odezwę?!
Paweł z Warszawy
Stosunek AK do żydowskiego zbrojnego ruchu oporu, przedstawiony przez gen. Bora-Komorowskiego w depeszy z 5 VIII 1943 r. do sztabu Naczelnego Wodza w Londynie'.
1. Żydom, którzy walczyli w ghetto warszawskim, dawaliśmy pomoc w broni i materiałach wybuchowych. Pomoc ta nie mogła być zbyt duża ze względu na skromne środki nasze i trudne wa¬runki świadczeń. Jeśli wystąpią inne ogniska walki żydów1, nie uchylimy się od okazania im pomocy w stopniu ograniczonym własnymi moż¬liwościami. Rozkaz Kaliny2, wydany swego czasu w tej sprawie, obowiązuje nadal.
2. Zbyt daleko idąca pomoc z naszej strony dla żydów nie może mieć miejsca z następujących powodów:
a) Kraj traktuje żydów jako element obcy i w wie¬lu wypadkach Polsce wrogi, czego dali dowody zachowaniem swym podczas okupacji sowieckiej, a często i tutaj.
b) Żydzi uzbrojeni w dużej ilości występują w bandach rabunkowych i komunistycznych, które są plagą Kraju. Żydzi w tych bandach wyróż¬niają się specjalnym okrucieństwem w stosunku do ludności polskiej.
c) Opinia Społeczeństwa i szeregów konspiracji oceniałaby nieprzychylnie większe świadczenia na rzecz żydów, traktując je jako uszczerbek dla własnego stanu posiadania idący przeciw bezpo¬średnim interesom Polski.
3. Żydzi wszelkimi sposobami starają się rozreklamować w świecie wielkość swego oporu zbrojnego przeciw niemcom, który w rzeczywistości wystąpił jedynie w ghetto warszawskim3 ze strony paru tysięcy ludzi bohatersko walczących o życie przy zupełnej bierności całej pozostałej masy żydostwa.
Cyt. za: Polacy - Żydzi 1939-1945. Wybór źródeł, oprac. A. K. Kunert, Warszawa 2001
1 Pisownia wyrazów: „żydzi” i „niemcy” zachowana w wersji oryginalnej. Zob. też źródło B.
2 „Kalina" - jeden z pseudonimów gen. Grota-Roweckiego. Rozkazu, o którym mowa - z lutego 1943 r. - nie udało się odszukać.
3 W rzeczywistości Żydzi stawili zbrojny opór także w kilku innych gettach i obozach.
Paweł z Warszawy
A może o to?
Paweł z Warszawy
Protest przeciwko Holokaustowi, ogłoszony w sierpniu 1942 r. przez działaczkę podziemia, współzałożycielkę „Żegoty", katolicką pisarkę -Zofię Kossak-Szczucką.
W ghetcie warszawskim, za murem odcinającym od świata, kilkaset tysięcy skazańców czeka na śmierć. To samo odbywa się od pół roku w stu mniejszych i większych miasteczkach i miastach polskich. Ogólna liczba zabitych żydów przenosi [tj. przekracza] już milion, a cyfra ta powiększa się z każdym dniem. Giną wszyscy. Wszyscy zawinili tym, że się urodzili w narodzie żydowskim, skazanym na zagładę przez Hitlera.
Świat patrzy na tę zbrodnię, straszliwszą niż wszystko, co widziały dzieje, i - milczy. Milczą kaci, nie chełpią się tym, co czynią. Nie zabierają głosu Anglia ani Ameryka, milczy nawet międzynarodowe żydostwo. Milczą i Polacy. Polscy poli¬tyczni przyjaciele żydów ograniczają się do notek dziennikarskich, polscy przeciwnicy żydów obja¬wiają brak zainteresowania dla sprawy im obcej. Ginący żydzi otoczeni są przez samych umywających ręce Piłatów. Tego milczenia nie można dłu¬żej tolerować. Kto milczy w obliczu mordu - staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia - ten przyzwala.
Zabieramy przeto głos my, katolicy - Polacy. Uczucia nasze względem żydów nie uległy zmianie. Nie przestajemy uważać ich za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogów Polski. Co więcej, zdajemy sobie sprawę z tego, iż nienawidzą nas oni więcej niż Niemców, że czynią nas odpowiedzialnymi za swoje nieszczęście. Dlaczego, na jakiej podstawie - to pozostaje tajemnicą duszy żydowskiej. Świadomość tych uczuć jednak nie zwalnia nas z obowiązku potępienia zbrodni. Nie chcemy być Piłatami. Nie mamy możności nikogo uratować - lecz protestujemy
z głębi serc przejętych litością, oburzeniem i zgrozą. Protestu tego domaga się od nas Bóg, który nie pozwolił zabijać. Domaga się sumienie chrześcijańskie. Każda istota, zwąca się człowiekiem, ma prawo do miłości bliźniego.
Protestujemy równocześnie jako Polacy. Nie wie¬rzymy, by Polska odnieść mogła korzyść z okrucieństw niemieckich. Przeciwnie. W upartym milczeniu międzynarodowego żydostwa, w zabie¬gach propagandy niemieckiej, usiłującej już teraz zrzucić odium za rzeź żydów na Litwinów i... Polaków, wyczuwamy planowanie wrogiej dla nas akcji. Wiemy również, jak trujący bywa posiew zbrodni. Przymusowe uczestnictwo narodu polskiego w krwawym widowisku może wyhodować zobojętnienie na krzywdę, sadyzm i ponad wszystko groźne przekonanie, że wolno mordować bliźnich. Kto tego nie rozumie - nie jest ani katolikiem, ani Polakiem!
Cyt. za: Polacy - Żydzi 1939-1945. Wybór źródeł, oprac. A. K. Kunert, Warszawa 2001
1. Kogo Zofia Kossak-Szczucka oskarżała o umywanie rąk od tragedii polskich Żydów?
2. Dlaczego polska pisarka uważała protest przeciwko Holokaustowi za swój obowiązek?
3. Jakie skutki dla Polski i Polaków mogła mieć, według autorki, zagłada polskich Żydów?
Paweł z Warszawy
rozmowa z Panem jest trudna
poniewaz "nagminnie" to pan klamie i przeinacza. Nie padlo tam nigdzie stwierdzenie ze spolecznestwo nagminnie donosi tylko ze nasilaja sie takie przypadki i zostalo to zauwazone (Rowecki) odczucia zas Rigelbluma sa jakie sa, widocznie spotkal nie tych co trzeba ale tez nie posadzam go o to ze siedzial i wymyslal zeby dowalic Polakom.
Okupacja nie sprawia ze alkoholicy przestaja pic a zlodzieje krasc. To jest normalne i nie ma w tym jakiegos wstydu dla narodu.
Furia z jaka zaprzecza Pan pewnym oczywistym rzeczom wystepujacym pdo kazda szerokoscia geograficzna jest dziwaczna.
Nikt tu nie neguje postaw heroicznych w ratowaniu Zydow. Patologie wystepujace w kazdym narodzie nie zmieniaja tego jak bylo.
Ale tepe zaprzeczanie ze takich patologii nie bylo a to wszystko wymysl komunistow tez tych faktow nie zmieni w druga strone.PAn jest podrecznikowym przykladem myslenia ze kto mowi cos zlego o wlasnym narodzie ten "kala wlasne gniazdo" ja zas mysle ze nie ten kala tylko ten co mowic o tym nie pozwala.
???
Paweł z Warszawy
p.s.
Proszę podać mi nr tej odezwy,albo nr rozkazu,biuletynu z taką odezwa Grota-Roweckiego,o domniemanym nasileniu się na terenach Polski w społeczeństwie polskim antysemityzmu(nagminnemu donoszeniu w społeczeństwie polskim na Żydów do Niemców,i czerpaniu z tego korzyści finansowych),będę bardzo wdzięczny.
zmieniam w takim razie- o nasilaniu się takich przypadków.
Proszę mnie zapoznać z tym dokumentem,w którym tak Grot-Rowecki pisze.
Paweł z Warszawy
zaraz wyjme z szafy
i panu pokaze. Jako ze cytowalem to nie wyjme go z szuflady ale zaraz pokopie za tym.Jednakze z tego co pisza na roznych stronach byl to telegram a nie rozkaz badz biuletyn czyli druk zarachowany z numerem. Ale zaraz poszukam.
znalazlem o tym na stronach tyg powszechnego
i np Jerzego Roberta Nowaka (w kontekscie polemiki z Grossem ) NIkt nie neguje ze taki telegram byl (oprocz pana). Nie bardzo rozumiem co wzbudza w panu taka furie?
Coś pan płytko grzebał.
Paweł z Warszawy
A może tak jakiś link,tytuł artykułu...
Zresztą ja nie prosiłem o artykuł tylko o dokument źródłowy,na podstawie,którego ktoś napisał,jakoby Grot-Rowecki,mówił o nasileniu się kolaboracji i współpracy Polaków z okupantem niemieckim w sprawie Polaków pochodzenia żydowskiego.
Mam nadzieję,że pan dogrzebie się i nie będzie pan w tej sprawie korzystał z przedruków z gazet i z książki fikcyjnego profesora historii Grossa,który każdą chwile swojego życia poświęca na fałszowaniu i zakłamywaniu historii.
Jan Tomasz Gross: Procentowo nie można tego określić. Uderzające są jednak słowa Karskiego, Grota-Roweckiego, a potem i innych przedstawicieli polskiego podziemia, że pod niemiecką okupacją antysemityzm jest bardzo rozpowszechniony. W telegramie wysłanym do Londynu dowódca AK Rowecki pisze: „Proszę przyjąć jako fakt zupełnie realny, że przygniatająca większość kraju jest nastawiona antysemicko”.
Paweł z Warszawy
akurat tego nie czytalem
pierwszym linkiem byl ten we WPROST, potem znalazlem wzmianke na stronie Tyg Powszechnego a potem u Jana Roberta Nowaka ktory polemizowal wlasnie z Grossem zarzucajac mu przeinaczenie wymowy telegramu Grota Roweckiego (aczkolwiek nie negujac istnienia tegoz).
Jest oczywiscie mozliwosc ze tpo wszystko wymysl i manipulacja ale nie wydaje mi sie. Zwykle jest tak ze w czasie zametu szumowiny wylaza z nor.
Bije Pan piane o to czy w czasie okupacji pewna grupa szumowin korzystala z sytuacji. Ja mowie ze tak ( zawsze tak jest) Pan mowi ze nie bo my jedni prawi i bez skazy. Nie koniec na tym, ja uwazam ze gdyby nawet ten caly Gross mowil prawde to co z tego?
Kazdy ma prawo byc nastawiony antysemicko (anty chinsko albo jak tam mu sie podoba). Spiera sie Pan o to czy przed i w czasie wojny czesc Polakow byla nastawiona antysemicko, ano byla i co z tego? Moja babcia tez byla bo "Zydzi zabili Jezusa". Co to zmienia?
No tak
"... nie boli"
Bo gdyby bolała...Pan Dante byłby mniej produktywny. :)
od argumentow az sie roi
jak zwykle u Pana:-)
Jakie argumenty
mogą być na uporczywą paplaninę ? :)
aaaa czyli ogolnie to jakies Pan ma
ale tylko dla "godnych" pana poziomu:-)
Dziwne,że
się Panowie spieracie o szmalcowników i innych takich.Byli i zapewne było ich wielu.O tym dokumencie , meldunku Bora czytałem w kilku miejscach .Na wiosnę 1940 były spore rozruchy antyzydowskie w Warszawie.Dośc dobrze opisał je Ludwik Landau w swoich wspomnieniach .Takie rzeczy miały miejsce ale to nie powód ,żeby teraz cały Swiat przepraszać .Tysiące Zydów nasi rodacy ocalili i chyba to też nie jest powód aby się teraz , po 70 latach nadmiernie tym ekscytować .To juz historia, było , minęło .Są wazne sprawy bieżące i tutaj moim skromnym zdaniem powinniśmy pozytkowac naszą energię .
Pozdrawiam
Proste życie - wzniosłe myślenie .
- - -
Proste życie - wzniosłe myślenie .
A co jest ważne?!
Paweł z Warszawy
Co to są wg Pana te rozruchy antyżydowskie?!Proszę jaśniej.
Paweł z Warszawy
Widzę ,że Pan musi
jednak jeszcze sporo poczytać.Fascynacja Polskim Ruchem Narodowym to piękna rzecz ,ale zaciekłośc neofity to juz niezabardzo.W rozruchach tych brało udział kilka tysięcy Polaków.Miały miejsce na wiosnę 40 roku i były inspirowane przez Niemców i NOR ( Narodowa Organizację Radykalną ) w której to działali ludzie Piaseckiego , Ksiądz Trzeciak i Władysław Studnicki m.in .Trwało to kilka dni , pobito wiele osób,miały miejsce rabunki sklepów itd.Niemcy oczywiście wkraczali jako obrońcy Żydów .Proszę poczytać , jest troche relacji z tych wydarzeń .
Pozdrawiam
Proste życie - wzniosłe myślenie .
- - -
Proste życie - wzniosłe myślenie .
widze to doklanie w ten sam sposob
Rozruchy, no jak sie szybki powybija w sklepach, komus paleczka przylozy i takie tam. Co Pan rozruchow nie widzial?:-)
Wie pan co to jest prowokacja?!
Paweł z Warszawy
Pan ciągle daje się podpuszczać jak małe dziecko,najgorsze jest to,że pan sobie w ogóle z tego nie zdaje sprawy.
A pana wiedza historyczna jest w stanie opłakanych,jedyne co pan potrafi robić to wklejać,i to najczęściej niesprawdzone wiadomości,czy pan kiedyś słyszał o prowokacjach wywiadu niemieckiego,albo sowieckiego?!Jeżeli pan o tym nic nie wie to proszę przynajmniej wykazać się odrobiną pokory,wystarczy tylko nic nie pisać,niech się pan"zajmnie"ekonomią,chyba na tym się pan zna lepiej,niż na historii Polski?!A może jest pan w każdej dziedzinie mocny?
Ja wychodzę z takiego założenia,że zawsze trzeba się słuchać mądrzejszych od siebie,a od ludzi ograniczonych uciekam,a ludzi agresywnych ignoruję i jeżeli to możliwe unikam ich.Coś pan pisał niedawno na temat nie narzucania się innym,tego pan się nauczył od tych"swoich" doktryn wolnościowych,o których tak pan dużo wczoraj pisał?!
Paweł z Warszawy
obawiam sie ze Pan zna taka historie jaka Pan chce
Moja wiedza historyczna jest nie taka zla bo interesuje sie historia ( mam luki jak kazdy ) ale interesuje sie historia jako taka a nie ta sluszna. Akurat w kwestii tych rozruchow to po prostu wyjasnilem panu co znaczy "rozruchy". NIe wiem czy te wspomniane/domniemane w 1940 r mialy miejsce.
Rozruchy tego typu mialy miejsce w Polsce przed wojna szczegolnie w okolicach Wielkiejnocy. Wybijanie szyb w sklepach czy getta lawkowe to nie sa prowokacje niemieckiego wywiadu tylko fakt.
Marsz na Myslenice ktoremu przewodzil moj daleki krewny Adam Doboszynski tez jest faktem. O co tu sie pieklic?
II RP byla panstwem wielonarodowym w ktorym wystepowaly napiecia etniczne i to jest fakt co by pan nie mowil i jakich wyzwisk nie uzywal.Pan ma raz na zawsze ustalona wersje historii, prawda czy nieprawda nie ma znaczenia. Jak powiedzial klasyk (:-)) "jesli fakty nie pasuja do teorii to tym gorzej dla faktow".
Pan Piotr73 wskazał wyraźnie,o które zamieszki mu chodziło
Paweł z Warszawy
pan Piotr73 wskazał wyraźnie,o które zamieszki mu chodziło,chciałem dowiedzieć się dokładnie,kto był inspiratorem tych wydarzeń,stąd moje pytanie.Którego jak zwykle pan nie zrozumiał,a potem pan swoim zwyczajem,jak zwykle odwrócił kota ogonem i przeskoczył na okres międzywojenny,jest pan z tego znany,obawiam się,że wszelka dyskusja z panem na argumenty jest bezcelowa,ja się poddaję,to walenie głową w mur.
Przypomnę tylko kilka faktów:
Narodowa Organizacja Radykalna – organizacja utworzona w październiku 1939. Organizacja ta stawiała na współpracę z Niemcami, popierana była przez administrację wojskową i wywiad wojskowy (Abwehrę). Odpowiedzialna była m.in. za tzw. pogrom wielkanocny w 1940 r. Po przejęciu władzy przez cywilną administrację Generalnego Gubernatorstwa, została zlikwidowana przez gestapo w sierpniu 1940 roku.
NOR powiązana była z takimi organizacjami jak GOJ (Gospodarczo Organizujmy Jedność, antysemicki związek kupców i rzemieślników) i Atak (bojówka NOR, zlikwidowana w 1940 r.).
Pogrom Wielkanocny - seria napadów na ludność żydowską mająca miejsce w Warszawie i Krakowie w dniach 22 marca do 30 marca 1940 roku, pod hasłem "Niech żyje Polska bez Żydów". Najkrwawsze(źle ktoś napisał to słowo) ekscesy miały miejsce na Powiślu i Pradze, uczestniczyło w nich ok. 1000 osób, w tym aktywiści NOR.
za:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_Wielkanocny
Wszystko na to wskazuje,że inspiratorem tych wydarzeń był wywiad niemiecki.
Paweł z Warszawy
a to calkiem mozliwe
kasztany z ognia najlepiej wyjmowac cudzymi rekami.Ale jak sam Pan napisal wybrano do tego polskich renegatow co przeciez w niczym nie umniejsza roli no Panstwa Podziemnego czy innych organizacji ( fakt ze takowi sie znalezli).
Ja nie odnioslem sie do tych zamieszek bo po prostu nic o nich nie wiem, Pan zadal (prosze przeczytac:-) troche z glupia frant pytanie co to sa zamieszki/rozruchy no to panu napisalem:-).
Szanowny Panie,
ludzie działający w NOR to nie byli ludzie z pierwszej łapanki.To byli doświadczeni politycy .Andrzej Świetlicki , który NORem zarządzał był szefem NPR ( Narodowa Partia Robotnicza ) w Warszawie ,dowodził bojówkami Piaseckiego ,akacjami bojkotu sklepów Zydowskich itd. Ks. Trzeciak, znany kazań i wydawnictw antyżydowskich i duzego wpływu na młodzież ( później ratował żydowskie dzieci ) , Studnicki także działał przed wojną w polityce .Kwasieborski -wykształcony polityk Falangi .Tacy ludzie z pewnością nie dawalli się podpuszczać , za mądrzy na to byli.Prędzej posądzałbym ich o celowe działanie co w polityce jest
naturalne.Nie potępiam ich tutaj ani nie gloryfikuję.Jakiś cel w tym mieli.
Pozdrawiam
Proste życie - wzniosłe myślenie .
- - -
Proste życie - wzniosłe myślenie .
Ciekawe określenie mnie pan przypisał neofita.
Paweł z Warszawy
Jeszcze raz panu mówię,żaden narodowiec nawet ten najbardziej zajadły w obliczu wojny i wobec zagrożenia niemieckim faszyzmem nie poszedłby na współpracę z okupantem.Takich ludzi zabijano bez sądu.Nie można całego zapału,który był w tych ludziach podważać,zachowaniami jednostek.
Ja też będąc w takiej sytuacji nigdy bym nie kolaborował z faszystami niemieckimi.(koniec kropka)
Ks. dr Stanisław Trzeciak
W październiku 1939 roku współtworzył NOR. Razem z Władysławem Studnickim tworzył w Narodowej Organizacji Radykalnej frakcje umiarkowanych przeciwnych faszyzującym politycznym koncepcjom Erazma Samborskiego i Andrzeja Świetlickiego oraz pronazistowskiemu eksterminacyjnemu antysemityzmowi S. Brochwicza, po Pogromie Wielkanocnym, zerwał z organizacją wszelkie kontakty.Zginął podczas Powstania Warszawskiego.
Brochwicz, zlikwidowany za kolaboracje w 1941 roku.(agent wywiadu niemieckiego)
J.E.Skiwski,kolaborant
Cz.Ancerewicz dziennikarz zlikwidowany za kolaboracje w 1944 roku.
Piasecki kolaborant.(niemiecki i sowiecki)
Paweł z Warszawy
Przypisałem Panu zaciekłość neofity.........
Widzi Pan , niekoniecznie tak było.Swietlicki był znanym narodowym radykałem .Był szefem NPR warszawskiego , które było całkowicie pod wpływem FALANGI .Zginął zamordowany przez
niemców w Palmirach .To samo z Lipkowskim i Kwasieborskim .To znani publicysci Falangi, ba , Kwasieborski to jeden z kierowników .Obaj zamordowani w palmirach.Brochwicz poza tym , że opublikował kilka art. na temat Niemiec Hitlera w 39r. w ,,Falandze,,z organizacja za wiele wspólnego nie miał .Został zreszta aresztowany przy współudziale Piaseckiego za szpiegopstwo o czym Pan z pewnościa wie .
Ja nie chcę tutaj udowodnic , ze polscy narodowcy niszczyli Żydów ręka w reke z Niemcami .Absolutnie nie.Zle Pan zrozumial to o czym napisałem.Takie przypadki jak te pogromy były ,ale moim skromnym zdaniem bylo to zaplanowane dzialanie polityczne .Podobno Swietlicki jest gdzies wymieniony jako polegly zołnierz UBK co potwierdza przypuszczenia ,że mógł byc oddelegowany do takiego własnie zadania - budowa organizacji bojowej która pod przykrywka walki na froncie wschodnim miala byc zaczątkiem armii powstańczej przeciw Niemcom.
Gustaw Potworowski o którym Pan z pewnoscia słyszał był znajomym Swietlickiego i taka wersję właśnie przedstawiał .
Co do Piaseckiego to za bardzo Pan wyrokuje .To był polityk .A jak to swietnie ujął Zygmunt Dziarmaga ( znany przedwojenny Nar.rad. ) ,,...to jest ta właśnie wielka polityka, wczorajsi wrogowie moga byc teraz naszymi przyjaciółmi ...,, .Mówił to odnosnie współpracy Piaseckiego z Sanacją .Coś w tym jest.Politykę można robic tak , aby osiagac cele, może w niezbyt jasny sposób , ale skutecznie ,albo romantycznie i klarownie .
Ta druga opcja może i jest piękna , ale przeważnie nieskuteczna i powodujaca niepotrzebne straty ,czego mamy liczne dowody w naszej historii.Pozdrawiam
Proste życie - wzniosłe myślenie .
- - -
Proste życie - wzniosłe myślenie .
A tak na marginesie czytał pan coś Studnickiego?!
Paweł z Warszawy
Paweł z Warszawy
Studnicki
nie leżał i nie leży w zakresie moich zainteresować.Nie czytałem .
Proste życie - wzniosłe myślenie .
- - -
Proste życie - wzniosłe myślenie .