Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008
Ile? |
Wrzesień cd.Moje teksty z blog’a pojawiają się także na stronie prawica.net. I tu jeden z dyskutantów napisał coś takiego: „Klęska w 1939 była sromotna. Nawet nie honorowa. Po prostu totalna. I bez dwóch zdań spory w nią wkład miała nieudolność dowództwa.” Czy w świetle mojej negatywnej oceny wyboru koncepcji obrony można tak napisać o wysiłku obronnym WP w 1939 r.? Chcąc być w zgodzie z prawdą nie. Czym innym jest krytyka przyjętej w 1939 r. koncepcji obrony (w końcu z doświadczeń historii coś powinno wynikać), a czym innym powtarzanie za wrogami naszego kraju, że 1939 r. to polska „sromota”, hańba, nieudolność - z lancami na czołgi. itp. Sowiecki komandarm M. Kowalowa, dowódca „białoruskiego” frontu 17 września napisał w odezwie: "Rzołnierze Armii Polskiej! Pańsko-burzuazyjny Rząd Polski, wciągnowszy Was w awanturystyczną wojnę, pozornie przewaliło się. Ono okazało się bezsilnym rządzić krajem i zorganizowac obronu. Ministrzy i gienerałowie, schwycili nagrabione im złoto, tchórzliwie uciekli, pozostawiając armię i cały lud Polski na wolę losu." Miał rację? Zamiar polski w 39. był następujący: wojna z Niemcami nie może być lokalnym konfliktem kończącym się likwidacją państwa polskiego. Władze RP (min. Beck) jako cel strategiczny stawiały doprowadzenie do wybuchu wojny z udziałem Zachodu (Anglii, Francji) co gwarantowało przegraną Hitlera. 3 września 1939 r. Anglia i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom. Polityczny cel wojny został przez Polskę osiągnięty. Dlatego we wrześniu 1939 r. Hitler odniósł w Polsce tzw. pyrrusowe zwycięstwo. Wbrew jego zamiarom wybuchła II WŚ, do której Niemcy nie były przygotowane. W Berlinie planowano zakończenie zbrojeń i wystawienie odpowiedniej armii, a następnie rozpoczęcie wojny na 1944 r. Polski plan obrony. Wykonać całą armią wielki manewr odwrotowy broniąc całego terytorium przed agresorem. Stawiając opór na kolejnych liniach obrony cofać się ogólnie w kierunku południowo - wschodnim (przedmoście rumuńskie) zachowując przez Rumunię połączenie z Zachodem. Strona polska broniąc się przed Niemcami chciała dotrwać do uzgodnionej odciążającej kontrofensywy sojuszników na Zachodzie. Wg uzgodnień sprzed 1 września ofensywa na zachodzie miała ruszyć po 15 dniach od ogłoszenia mobilizacji we Francji, czyli w warunkach „września” 17.09. Tymczasem już 12. 09. sojusznicy Polski postanowili wstrzymać planowaną ofensywę na Niemcy (konferencja w Abbeville) i to w sytuacji, gdy francuski gen. Faury znajdujący się przy polskim dowództwie raportował do Paryża 11.09., że siły polskie przyjęły pierwsze ugrupowania obronne, a „bój trwa wszędzie; walka jest zacięta i siły polskie reagują energicznie”. Ofensywa na zachodzie nie ruszyła, natomiast na tyły polskiej obrony wdarły się wojska sowieckie i... polskie cele wojskowe, nie zostały osiągnięte. To jednak nie było winą Polaków, a zwłaszcza polskiego wojska i jego dowództwa. Jakość dowodzenia. Wojsko Polskie było dobrze, a nawet bardzo dobrze dowodzone. Oczywiście w warunkach przewagi materialnej wroga i w czasie wykonywania manewru odwrotowego były załamania, objawy paniki, tchórzostwa, itp. Jednak jego dowódcy jako całość spisali się świetnie. Zaplanowane operacje odwrotowe realizowali konsekwentnie. Wystarczy zresztą porównać postawę polskich dowódców chociażby z tym jak wyglądało dowodzenie wojskami sowieckimi w 1941 r. (np. wspominany wyżej komandir Kowalow został rozstrzelany za tchórzostwo). O bohaterstwie i odwadze dowódców polskich świadczą też wysokie straty w stanie osobowym oficerów – zginęło też 5 generałów (czterech na polu walki z Niemcami, jeden zamordowany przez wojska sowieckie). Rezultaty polskiej obrony. Straty WP – 66,3 tys. zabitych, 133,7 tys. rannych, 716 tys. w niewoli (w tym 242 tys. u Sowieta), utracone prawie całe uzbrojenie (część samolotów i czołgów przedostała się na tereny Litwy, Rumunii, Węgier). Niemcy – są ciągle rozbieżne dane: od 14 tys. do 40 tys. zabitych i 30 tys. - 100 tys. rannych. Są niemieckie dokumenty stwierdzające, że do 24.09. Niemcy stracili w Polsce 91 tys. zabitych i mieli 91 tys. rannych. Z niewiadomych powodów historycy do dziś nie ustalili jakie straty osobowe poniosły wojska niemieckie w Polsce. Hitler jednak przyznał, że w walkach z Polakami piechota niemiecka "nie spełniła pokładanych w niej nadziei". Niemcy ponieśli duże straty w sprzęcie: ok. 1 000 czołgów i samochodów pancernych (30% stanu wyjściowego), 370 dział i moździerzy, ok. 6000 samochodów oraz 5500 motocykli. Lotnictwo - ponad 700 samolotów (ok. 32% użytych w agresji na Polskę w 1939). Ogółem po wojnie z Polską spisano ponad 1200 samolotów, poza strąconymi przez Polaków część maszyn nie nadawała się do służby ze względu na ich stan techniczny . Zużycie uzbrojenia niemieckiego osiągnęło stopień, przy którym dalsze jego użytkowanie wymagało generalnego remontu, a intensywność walk spowodowała, iż pozostało zapasów amunicji na ok. 2 tygodnie walki. Pod względem długości, kampania wrześniowa trwała zaledwie tydzień krócej niż wojna we Francji w 1940 r., a wojska koalicji francusko-angielskiej, inaczej niż WP, były zbliżone liczebnością w sprzęcie i ludziach do wojsk niemieckich. Wysokie straty niemieckie w kampanii w Polsce, były jedną z głównych przyczyn opóźnienia ofensywy na froncie zachodnim. Uzupełnienie strat w uzbrojeniu wymagało kilku miesięcy pracy niemieckich fabryk – dzięki temu państwa zachodnie, a w szczególności Anglia, zyskały niezbędny czas na dozbrojenie i do rozbudowy swojego przemysłu zbrojeniowego. Reasumując: W 1939 r. obrona Polski w ramach przyjętej strategii była skuteczna - Polska założony cel - wybuch wojny światowej osiągnęła, zwyciężyła politycznie. Natomiast poniosła klęskę militarną na polach bitewnych w obliczu przewagi wroga, zdradzieckiej napaści Sowietów i braku kontrofensywy sojuszników. I mimo tej klęski państwo polskie nie zniknęła jako podmiot w relacjach międzynarodowych. Zdołano odbudować władze i wojsko na emigracji, a także struktury „państwa podziemnego” i wojska (AK) na terenach okupowanych. W 1945 r. Polska, mimo okupacji, miała czwartą co do wielkości armię na froncie z Niemcami, większą od armii francuskiej. W 1939 r. Wojsko Polskie było dobrze dowodzone, broniło się bohatersko i zadało napastnikom poważne straty. Opinia jakoby doświadczyło ono haniebnej klęski jest nieuprawniona.
|
Naprawdę miała taki cel?
...Polska założony cel - wybuch wojny światowej osiągnęła...
No to powinien Pan teraz przeprosić wszystkie narody, poczynając od Niemców
mały
Przepraszam, że żyję?
Czy za Katyń i Oświęcim też powinniśmy przeprosić? Jak Pan myśli?
Jeśli...
Jeśli to pytanie do mnie, to odpowiem My nie, ale Pan Romuald może przeprosić, także amerykanów za Pearl Harbor. Dlaczego, otóż treścią zacytowanego zdania, sugeruje, że to Polska rozpętała II wojnę światową, a ja się z takim formułowaniem zdań nie zgadzam.
mały
Kto użył słowa "rozpętała"?
Polska nie miała ani woli ani potrzeby rozpętywania wojny. Osiągnęła to, co rząd każdego kraju pragnie w identycznej sytuacji, a mianowicie umiędzynarodowienia konfliktu.
Dokładnie nieczego nie
Dokładnie nieczego nie osiągnęłą. Po napaści konflikt umiendzynarodowił by się tak czy siak. Polska była właściwie tylko po drodze przed właćiwym starciem z Rosją. A do starcia z Rosją doszło by tak czy siak.
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
Puk, puk w czoło...
No to powinien Pan teraz przeprosić wszystkie narody, poczynając od Niemców
Wystarczy zajrzeć do dobrego podręcznika historii, aby dowiedzieć się, że władze RP widziały szanse pokonania Hitlera tylko w szerszym konflikcie. Można było oczywiście skapitulować i dać Niemcom czas na dobre przygotowanie się do planowanej przez Hitlera wojny. I wtedy nie byłoby kogo przepraszać, bo szkopy wcześniej wszystkich potencjalnych kandydatów tych przeprosin wypuściłyby przez kominy krematorium .
R. Szeremietiew
R. Szeremietiew
A jeszcze inaczej?
A do sprawy Gdańska itp. można byłoby wrócić w czasach lepszej koniunktury... ostatecznie, ustępstwami wymuszonymi szantażem niekoniecznie musielibyśmy czuć się związani "na wieki wieków".
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Co by było gdyby...
Pójść z Hitlerem, chwilowo? Niby jak to zrobić? Wyobraża Pan sobie, że Beck ogłasza idziemy z Niemcami. Co na to opozycja, narodowa demokracja, chadecja, Sikorski. Krzyk - zdrada! Toż zostawiamy sojusznika Francję i idziemy z Niemcami - wtedy nie było wiadome, że Francja nas wystawi do wiatru. Sikorski jeszcze w kwietniu 1940 myślał, że Francja to potęga. A więc "sanacja" dogadując się z Hitlerem musiałaby iść wbrew oczekiwaniom społeczeństwa, wziąć ludzi za twarz tj. zafundować nam totalitaryzm. Na to nikt z rządu by nie poszedł. Tak więc bardzo teoretycznie tylko można by rozważać jakąś grę z Hitlerem, ze Stalinem nie było szans na coś takiego, i biorąc pod uwagę realia polityczne oraz społeczne II RP stwierdzić, że było to po prostu niemożliwe. Żałuję, że tak było bowiem uważam, iż gra z "Adolfem" byłaby dla nas korzystniejsza niż wojna. Lepiej by było, aby ten drań napadł na kogoś innego, a Polska mogłaby udzielić napadniętemu pomocy, niż samemu być obiektem napaści oczekującym wsparcia. Ba, co by było gdyby...
R. Szeremietiew
R. Szeremietiew
Sikorski nie myslał tylko wykonywał francuskie polecenia
JerzyNeski
Pisze Pan: "- wtedy nie było wiadome, że Francja nas wystawi do wiatru. Sikorski jeszcze w kwietniu 1940 myślał, że Francja to potęga."
Sikorski nie myślał tylko wykonywał francuskie polecenia!
II wojna światowa została zaplanowana tuż po pierwszej.
Anglia przy ustalaniu granic wcale nie kryła faktu że Polska powstać może, ale musi być na tyle słaba, aby nie stanowiła buforu miedzy Rosją i Niemcami i nie uniemożliwiła wybuchu tego konfliktu który już wtedy został zaplanowany.
Anglicy zresztą sami to powiedzieli przedstawicielom polskiej delegacji.
To że zamiast słuchać sie tylko gada to typowa polska specjalność.
Polska wojnę tak naprawdę przegrała podczas wojny domowej w 1926 roku.
Anglia zaniepokojona zbyt szybkim rozwojem Polski i możliwością uniemożliwienia wybuchu przyszłej wojny Rosja -Niemcy zleciła Piłsudskiemu tawanturniczą wojnę. Dała pieniądze i wsparcie logistyczne.
Efektem tej wojny było:
26 października 1926 to data utraty niepodległości Polski
"Znamienne byly zmiany jakie musialy byc na zadanie amerykanskich kol finansowych wprowadzone do statu Banku Polskiego.
Do rozporzadzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 13 pazdziernika 1927r. ,, o planie stabilizacyjnym i zaciagnieciu pozyczki zagranicznej" dolaczona zostala nastepujaca deklaracja rzadu:"Rzad oswiadcza , ze zgodnie z rozporzadzeniem z dnia 26 pazdziernika 1926 r. zrzekl sie prawa emisji biletow bankowych i ze nie bedzie ich wiecej emitowal.Bank Polski bedzie jedyna instytucja emisyjna. Na mocy obecnego statusu Bank Polski jakospolka akcyjna jest calkowicie niezalezny od rzadu. Rzad nie jest upowazniony do uzyskiwania zaliczek od banku, do emisjibiletow na pozyczki dla rzaduz wyjatkiem tych, ktore sie mieszcza wyraznie w granicach obecnie dozwolonych przez Status Banku" str.26 Jerzy Zdziechowski - Skarb i pieniadz 1918- 1939
Przypomne ze :
"Dajcie mi prawo emisji pieniadza , a nie wazne bedzie kto rzadzi krajem"
-Rotszyld
Kenedy naruszyl prawo emisji pieniadza . Jego rzad wyemitowal pewna sume dolarow.
jaka cene za to zaplacil?
To właśnie po tej przegranej wojnie Polska straciła kontrolę nad budżetem wojskowym!
Straciła również kontrolę nad finansami państwa i kierunkami rozwoju gospodarczego, Skuteczna kontrolę sprawował nad nią za pomocą systemu bankowego były wiceminister skarbu USA!
Wszystko zostało dokładnie zaplanowane.
To Józef Piłsudski był likwidatorem polskiej armii. Od 1926 patrityzm byl karany smiercią.
To wówczas zaczeła dzialać 'Instytucja Nieznanych Sprawców"
to wowczas wprowadzono
"Ustawa z dnia 7 kwietnia 1938 r. o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, Pierwszego Marszałka Polski, Dz.U. 1938 nr 25 poz. 219 Tekstu na stronie sejmowej niestety nie ma."
Uchwalona 8 IV 1938r. Składała się z czterech jednozdaniowych artykułów:
Art. 1 Pamięć czynu i zasługi JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO, Wskrzesiciela Niepodległości Ojczyzny i Wychowawcy Narodu, po wsze czasy należy do skarbnicy ducha narodowego i pozostaje pod szczególną ochroną prawa
Art. 2 Kto uwłacza imieniu JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO, podlega karze więzienia do lat 5
Art.3 Wykonanie niniejszej ustawy powierza się ministrowi sprawiedliwości
Art. 4 Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.
JerzyNeski
"Iść z Niemcami na
"Iść z Niemcami na Sowjety"?! Pogięło czy co?! To nie jest wcale tak że Niemcy jako strasznie ukrywali się z zamiarem wyrżnięcia wszystkich Polaków jak tylko przyjdzie na to czas po wielkim zwycięztwie. Polecam lekturę Mein Kampf. Wszystko za wczasu zapisane dokładnie tak jak następnię krok po kroku przeprowadzane. Niemcy to "palniści" oni zawsze muszę mieć z góry założony "doskonały" plan którego się następnie kurczowo do upadłego trzymają nie bacząc na rzeczywistość.
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
"Pogięło?" Ciekawe, kogo...
Bo Słowaków czy Bułgarów - też przecież Słowian - jakoś ten Hitler nie mordował... najwidoczniej zwyczajnie nie należało dostarczać mu motywu.
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Tak, jest napisane. Wydane
Tak, jest napisane. Wydane chyba zostało jednak nieco wcześniej niż kilka lat temu? No ale nie każdemu znajomość języków obcych dana.
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
Niech się baranek nie
Niech się baranek nie zraża. Jak się postara - to może zdąży jeszcze jakiś opanować.
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Mądrej głowie dość po słowie
...Polska założony cel - wybuch wojny światowej osiągnęła...
Pisząc, warto także myśleć co się pisze, inaczej można napisać głupstwo. I to się właśnie Panu przytrafiło. Ale jeśli tego Pan nie dostrzega...
mały
To raczej panu się udało znadinterpretować
Ale to już kwestia złej woli.
O pisaniu głupstw
Pisząc, warto także myśleć co się pisze, inaczej można napisać głupstwo. I to się właśnie Panu przytrafiło. Ale jeśli tego Pan nie dostrzega...
W czasach rozbiorów Polacy modlili się o wojnę, która skłóci antypolski sojusz Rosji, Niemiec i Austrii. Mickiewicz "KSIĘGI NARODU POLSKIEGO I PIELGRZYMSTWA POLSKIEGO"
Prosimy Cię, Panie.
To też były głupstwa?
R. Szeremietiew
R. Szeremietiew
Dorabianie ideologi.
Pan Szeremietiew dorabia ideologie--przecierz Polska w 1939 miala nie oddac nawet guzika --a nawet jej guzik nie zostal--to tak jak z pana rzadami w MON/??/.
Jezeli sa tacy ministrowie co maja doradcow,ktorzy maja po kilkanascie paszportow to potem tak wychodzi,albo sie jest naiwnym albo uwaza sie cala reszte za Glupcow.To nie wina zolnierzy to wina administracji rzadowej z naczelnym wodzem na czele.To wina utopijnej polityki i jakze polskiego jakos bedzie,a nie realnych planow strategicznych.
wieslaw
Potęga głupoty?
Jezeli sa tacy ministrowie co maja doradcow,ktorzy maja po kilkanascie paszportow to potem tak wychodzi,albo sie jest naiwnym albo uwaza sie cala reszte za Glupcow.To nie wina zolnierzy to wina administracji rzadowej z naczelnym wodzem na czele.To wina utopijnej polityki i jakze polskiego jakos bedzie,a nie realnych planow strategicznych.
Rozumiem, że jakoś Pana irytuje i stąd ten jad pod moim adresem. Proszę bardzo jeśli to sprawia Panu przyjemność. Dlaczego jednak tak ceni Pan głupców pisząc ich dużą literą? I skąd, przez kogo został Pan "wypedzony"?
R. Szeremietiew
R. Szeremietiew
Panie Romualdzie, to ja wymienię tylko 3 generalskie nazwiska
Dąb-Biernacki
Rómmel
Fabrycy
Faktycznie.
Nie zapisali sie chlubnie na kartach historii.
Nie jestem znawca wojskowosci. Ile generałow w 39 liczyla Armia? Moze ta 3 jest tylko niewielka czescia ?
To nazwiska najbardziej "spektakularne",
przez to, że byli regularnymi dezerterami, w tym Dąb-Biernacki dwukrotnym, i po swoich wyczynach nie zostali rozstrzelani,zostali natomiast przez "dobrze dowodzącego" Naczelnego Wodza wyznaczeni do dowodzenia innymi jednostkami !
Dokladnie!
Stalin by takich od razu postawil pod mur. I my chcemy wygrywac wojny!
Janusz Sanocki
Janusz Sanocki
Na całe nasze szczęście to on leży pod murem
Kiedy zaczęła się wojna w 1941 roku, Stalin wpadł w panikę, nie podejmował żadnych decyzji, nie wydawał rozkazów, nie wygłosił mowy do narodu i schował się w swojej willi.
Zgodnie z prawem czasu wojny Stalin winien był zostać rozstrzelany jako dezerter i zdrajca ojczyzny.
Kiedy sytuacja na frontach zmieniła się nieco na lepsze, Stalin udawał bohatera...
(Abdurachman Awtorchanow, Zagadka śmierci Stalina, Rozdział I: Głównodowodzący dezerter, LTW, Warszawa 2002)
Był kiedyś ,,mądry,,
Był kiedyś ,,mądry,, Niemiec który w 43 powiedział ,,...zaczęliśmy rozwalać swoich znaczy wojnę już przegraliśmy...,,
To chyba był Guderian ale mogę sie mylić.
Których było więcej?
Panie Marku,
sprawa dyskusyjna. Gen. Fabrycy, Legionista, dzielny i doświadczony oficer z dużymi zasługami w pracy sztabowej. Dostał w 39. bardzo trudny odcinek do obrony (Karpaty) organizowany naprędce bowiem Słowacja dołączyła do Niemców tuż przed wybuchem wojny. Fabrycy praktycznie nie miał wojska, a zadania trudne do wykonania.
Rómmel - oficer z b. armii rosyjskiej. No tak, tu była wpadka. D-ca Armii "Łódź" ambitnie wysunął wojsko nad sama granicę zamiast obsadzić przygotowaną linię obrony. W rezultacie wojsko musiało cofać się pod naciskiem Niemców i nie zdołało obsadzić wspomnianej linii. A Rómmel "stracił kontakt" z armią i znalazł sie w Warszawie.
Dąb-Biernacki. Bardzo dzielny oficer, zwłaszcza w 1920 r. Porażka armii "Łódź" odsłoniła armię "Prusy" Dęba na uderzenie niemieckie. Na miejscu było 30% stanów armii. Miała ona kontratakować, a w wyniku błędu Rómmla znalazła się pod uderzeniem. Dęba bym więc trochę bronił, chociaż zdaje się nie był on zbyt mocny w dowodzeniu operacyjnym.
Wymienił Pan trzy nazwiska. I więcej trudno chyba będzie podać. No cóż w WP tak jak w każdej armii byli lepsi i gorsi dowódcy, lepszych było jednak zdecydowanie więcej.
R. Szeremietiew
R. Szeremietiew
No nie, Panie Romualdzie akurat ta sprawa
moim zdaniem jest bezdyskusyjna. Można dyskutować, mając dzisiejszą wiedzę, na przykład czy gen. Bortnowski bywał nieudolny i niezdecydowany a Kutrzeba za miękki w stosunku do podwładnych. Wszyscy "moi" generałowie bez wątpienia mieli piękne karty w swojej karierze ( Dąb-Biernacki był trzy razy odznaczony orderem Virtuti Militari, to jeden z trzech takich oficerów ), Rómmel nawet nieźle sobie radził przez pierwsze dni, Fabrycy miał raptem 24 ciężkie armaty i 20 samolotów (!). To też nie jest dyskusja o jakości ich dowodzenia, chociaż można by sobie popisać na temat czy usytuowanie Armii "Łódź" ułatwiło Niemcom
wejście pomiędzy nią i "Kraków" i zakończyło obronę Górnego Śląska po dwóch dniach za to zaczęło zwijanie Armii "Kraków", a ona miała być "stabilnym zawiasem" wokół którego mieliśmy się obracać wycofując się na południowy-wschód.
Zaczynaliśmy wojnę z siedmioma armiami a to byli dowódcy trzech z nich !
To jest jakby coś więcej niż 3 tchórzliwych generałów wśród 98.
We wrześniu 1939 Polska
We wrześniu 1939 Polska poniosła klęskę.
Mogą być trzy przyczyny klęski.
Po pierwsze Wojskiem Polskim mogli dowodzić niewykształceni lub niezdolni ludzie lojalni (i tylko dla tego promowani) wobec niedemokratycznego reżimu rządzącego w Polsce.
Po drugie niedemokratyczny reżim rządzący II RP mógł swoją głupią polityką gospodarczą doprowadzić do pauperyzacji i zapaści technologicznej (typowe skutki socjalizmu).
Po trzecie Niemcy mogli być lepsi (zawsze tak jest że ktoś w walce wygrywa a ktoś przegrywa).
Może być tak że rząd sanacyjny zrobił wszystko co mógł i o losie Polski zadecydował powód trzeci. A Mogło być tak że śmierci milionów Polaków zadecydowały wszystkie trzy powody.
Jak patrze na dzisiejszych naszych polityków to wersja o winie rządu sanacyjnego wydaje mi się najbardziej prawdopodobna. J
Jeśli wierzyć Pańskim zapewnieniom o ruinie gospodarczej
spowodowanej etatyzmie, to III Rzesza miała go w nadmiarze od 1933 r., a mimo to w 6 lat była w stanie całkowicie zbudować nową armię...
----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów
----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów
Opus meum: KRAJ.info.pl Czasopismo o Polsce i Polakach
Akurat Niemcy prowadzili
Akurat Niemcy prowadzili bardziej racjonalną politykę gospodarczą. Rząd niemiecki mniej przeszkadzał Niemcom pracować niż rząd polski Polakom. Niemcy startowały z strasznego kryzysu. Zaznaczam że nie jest to negowanie zbrodni nazistowskich podczas II wś. Po prostu my Polacy mieliśmy pecha (i dalej mamy) do naszych polityków. Trudno w to uwierzyć jak się miało do czynienia z sanacyjna propagandą, podoknie dzisiaj trudno ludziom mającym odczynienia tylko z propagandą gazowni czy WSI 24 że elity III RP działły na szkodę Polaków.
Ale nikt w Polsce
przed wojna nie wprowadził kartek na mięso, cukier i masło!
----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów
----
W sprawach prywatnych, proszę pisać na Berdyczów
Opus meum: KRAJ.info.pl Czasopismo o Polsce i Polakach
Odnośnie września..
O klęsce wrześniowej zdecydowało fatalne położenie geopolityczne (między dwiema agresywnymi potegami europejskimi), młodość i niedorozwój integrującego się (po wojnie i zaborach) organizmu państwowego i brak realnych "sojuszników".
Józef Beck, starał się tylko wypełnić "polecenie" Piłsudskiego, który wiedział że "na dwóch stołkach długo nie wysiedzimy", (pakty o nieagresji z Niemcami i Rosją). Zadaniem więc dyplomacji polskiej było "podpalić świat" poprzez wciągnięcie sojuszników do większej wojny. Nie chcieliśmy iść z kuszącym nas Hitlerem na Sowietów (zupełny bezsens) więc Adolf poprosił o pomoc Rosję, aby poszła z nim, a padając zdążyliśmy jeszcze zorganizować Hitlerowi II-gi front. Plany wojenne stają się zwykle nieaktualne następnego dnia wojny. Anglia udzieliła nam gwarancji ponieważ wiedziała, że nie jest gotowa do wojny i chciała zyskać na czasie a Francuzi za cholerę nie chcieli walczyć.
Generałowie: jeszcze brzmią słowa Dęba-Biernackiego: " Wszystko za Wisłę!", które rzucił bitej armii "Prusy"
wsiadając do samochodu. Bortnowski z armii "Pomorze"
nie mógł jakoś zebrać się i podejmować decyzji..Tylko Kutrzeba z armii "Poznań" pokazł, jak na komendanta Wyższej Szkoły Wojennej przystało, trochę operacyjnej klasy rozgniatając niemiecką 30dp pod Łowiczem.
Jacek K. Matysiak
Co to za brednie?
Aż chciałoby się spytać: "gdzie się taki ulung"?
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Niemcy mieli ogromną
Niemcy mieli ogromną przewagę...armię budowali od podstaw a nie modernizowali...praktycznie nie mieli starego sprzętu nie licząc Panzer I który w założeniu miał być do szkolenia i sprzętu zdobytego w Austrii czy Czechach.
(właśnie austriackie samochody pancerne AZDG brał udział w atakach na Pocztę Gdańską ale do walk w pierwszej linii sie nie nadawały)
I od dawna wiadomo że
I od dawna wiadomo że naszym ,,sojusznikom,,(szczególnie francuzom) chodziło o krycie własnej d... przy ewentualnym pierwszym ataku na zachód a nie na wschód...bo Polacy by sie bili za Paryż a nawet za jakąś obsraną francuską kolonie.
Mieli mieć...
Wielką przewagę Niemcy mieliby w 1944 r., ale nie dokończyli planowanych zbrojeń bo potknęli się na Polsce. W 1939 r. plan zbrojeń Hitlera był zrealizowany w 36%. Niewielkie były zapasy amunicji i paliwa. W dywizjach rezerwowych żołnierze bez przeszkolenia wojskowego. 22 dywizje miały po 12 zamiast etatowych 60. dział. Dywizje wysłane na front zachodni od strony Francji amunicja na trzy dni walki. W dywizji poza samochodami 5000 koni. Itd. itp.
R. Szeremietiew
R. Szeremietiew
Pisze Pan o dobrym
Pisze Pan o dobrym dowodzeniu. Prawdopodobnie mowa o dowodzeniu, że tak powiem, bezpośrednim. Ale co z poziomem wyższym? Czytałem opracowania mówiące, że poważnie zaszkodził nam brak właściwej łączności (stosowanie zawodnych połaczeń telefonicznych, brak dostatecznej ilości radiostacji).
Klejnym problemem jest decyzja niepodejmowania walki z Sowietami. To tylko pozornie oszczędziło ofiar. Zresztą było wiele przypadków takich, że wojsko nie atakowało myśląc, że ma do czynienia z Sowietami, a tymczasem miało "przyjemność" z wojskiem niemieckim.
I jeszcze sprawa uzbrojenia i właściwych kierunków wydawania pieniędzy. W poprzednim 'odcinku' pisał Pan o wydatkach na marynarkę, które były na przysłowiową "psu na budę". Ja dodam, że te pieniądze można było wydać na przykład na wspomniana wyżej łaczność. Ponadto czytałem gdzieś opinię, że za koszt jednego z tych zbędnych pływających cudów techniki i symboli mocarstwowości, można by tak silnie ufortyfikować Hel, że teoretycznie byłby nie do zdobycia na ówczesnym poziomie techniki wojskowej. Natomiast mógłby uczynić Zatokę praktycznie niedostepną.
Jerzy
Już zaledwie po trzech
Już zaledwie po trzech dniach łańcuch dowodzenia właściwie kompletnie załamał się. Aż tak głupio to było niestety....
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
Jesli takie byly cele, tzn. ze to byli idioci
Jeśli celem polityki polskiej w 1939 r. bylo zniszczenie Hitlera i wywolanie wojny światowej, oznacza to ze ci, ktorzy Polską wowczas kierowali byli skonczonymi idiotami. Bylo bowiem oczywiste - że korzyści ze zniszczenia Hitlera i Niemiec osiagnie wylacznie ZSRR.
Poza tym bilans otwarcia wskazywal wyraźnie co stanie sie z Polska - przewaga technologiczna, ilosciowa, materialna i ludzka byla druzgocąca.
wiec jesli takie mielismy plany, to bylo oczywiste, ze wywoalnie wojny swiatowej w konfiguracji "Polska - przeciwko Niemcom" z sojusznikami, ktorzy nie byli w stanie lub nie bardzo chcieli nam przyjsc z pomoca, to byli to idioci.
Mysle, ze szukanie sukcesow ex post w ewidentnych historycznych bledach jest podstawowa wada naszego myslenia politycznego.
Janusz Sanocki
Janusz Sanocki
To zaczyna nachodzić
To zaczyna nachodzić myśl... hipotetyczny wrzesień 2039...
Polaka ma armie 150 000 ,rezerwistów żadnych(młodzież na tyle zniewieściałą ,szczególnie tą męską część, że nawet karabinu w rękach nie utrzyma) ,ZW dla 150 000 bo ,,ciecia,, budżetowe itd Flota nadająca sie tyko do zatopienia u wejść do portów,lotnictwo to 48( no może jeszcze parę dokupimy) nieśmiertelnych F-16BLOK5000+(czyli sto dziesiąte życie tego modelu i pięćdziesiąt rekonwalescencji )itd.
Czarna wizja mam nadzieje że sie nie spełni....
Panie Januszu, opinia
Panie Januszu, opinia słuszna, ale ... z punktu widzenia obecnej wiedzy. Sukces niemiecki to nie tylko przewaga materialna, ale też inne podejście do taktyki.
Dosyć trudno wyjść mentalnie poza wyobrażenia sposobu prowadzenia wojny znanego historycznie, wyzwolić się od schematów. Dla mnie doskonałym przykładem jest 2000 lat trwania na polu bitwy zwartego szyku: od greckiej falangi, do stojących na przeciwko siebie zwartych szeregów armi XIX wieku. Nie działało na swiadomość to, że przy użyciu broni palnej zwarta masa żołnierzy to idiotyzm. Stali i strzelali do siebie jak do kaczek.
Podobny był problem realiów początku drugiej wojny. To już nie front i piechota, ale jednostki zmotoryzowane i zmechanizowane wygrywają. A przecież słabsi materialnie Polacy bronili sie lepiej niż bogata armia francuska, o Brytyjczykach nie wspominając. Czesi skapitulowali mając pod bronią dużą, dobrze uzbrojoną armię.
Nasz problem w ocenie Września, to balast propagandy historycznej poprzedniej epoki (i to zarówno ze wschodu, jak i z zachodu) i brak obiektywnych badań własnych (wciąż na katedrach siedzą historycy co to pisali o czołgach i szabelkach, to jak teraz mają napisać, że było inaczej).
Jerzy
Nie bardzo
Niestety, cenzura skonfiskowała całość nakładu jego ostatniej, wydanej tuż przed wojną pracy ("Wobec nadchodzącej II wojny światowej" - lipiec 1939), gdzie ostrzegał przed wojną z Niemcami.
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Pański 'cytat' z frondy nie
Pański 'cytat' z frondy nie jest odkrywczy. Dla wszystkich było oczywiste, że wojna będzie i ja tego nie kwestiunuję.
Moja opinia dotyczy wypowiedzi Pana Janusza, a to odrobinę inna sprawa.
Pan Janusz napisał, m.in cyt.: "Jeśli celem polityki polskiej w 1939 r. bylo zniszczenie Hitlera i wywolanie wojny światowej, oznacza to ze ci, ktorzy Polską wowczas kierowali byli skonczonymi idiotami. Bylo bowiem oczywiste - że korzyści ze zniszczenia Hitlera i Niemiec osiagnie wylacznie ZSRR.
Poza tym bilans otwarcia wskazywal wyraźnie co stanie sie z Polska - przewaga technologiczna, ilosciowa, materialna i ludzka byla druzgocąca.
wiec jesli takie mielismy plany, to bylo oczywiste, ze wywoalnie wojny swiatowej w konfiguracji "Polska - przeciwko Niemcom" z sojusznikami, ktorzy nie byli w stanie lub nie bardzo chcieli nam przyjsc z pomoca, to byli to idioci." I tej właśnie treści mój wpis dotyczył. Kwestionowałem więc (1) Bezcelowość i 'idiotyzm' koncepcji zniszczenia Hitlera. Gdyby zrobiono to 'na czas' nie byłoby problemu. (2) Sprawy 'wyłączności' korzyści ZSRR i oczywistości tego faktu. (3) Oczywistości przegranej wobec przewagi technologicznej armi niemieckiej i oczywistości tego faktu w realiach ówczesnych.
A tak, poza nawiasem ... Prócz tych 'oczywistości' dobrze byłoby (ale w oparciu o ówczesne realia), w ramach 'wymądrzania' powiedzieć co należało robić ... Bo te opowieści o wspólnej z Hitlerem kampanii to chyba można między bajki ... (to tak, jakby dywagować, czy Sobieski zamiast lać Turków mógł razem z nimi dokopać Austriakom i podzielić się zdobyczami terytorialnymi). Oczywiście można było się lepiej przygotować, ale historia pokazała, że i ci znacznie lepiej przygotowani też dostali cięgi.
Jerzy
cytat:Pański 'cytat' z
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Być może?
Są opinie, że Piłsudski gdyby żył, to by pewnie wybrał wariant jakiegoś porozumienia z Niemcami. Słowa Marszałka na jednej z narad skierowane do Śmigłego, Becka... "wy beze mnie w wojnę nie leżcie, bo wy ją przegracie". Podobno płk Sławek, przyjaciel Piłsudskiego znający jego plany i kandydat na prezydenta po Mościckim w kwietniu 1939 r. zastrzelił się bowiem nie mógł zrealizować zamiaru uniknięcia wojny przez porozumienie z Niemcami. Podobno?
No cóż, nie tylko rząd nie myślał o dymisji, ale i prezydent Mościcki zapomniał, że miał ustąpić stanowiska Sławkowi.
R. Szeremietiew
R. Szeremietiew
Masz Pan "swoje" Nato
Proszę, oto fragment z dzisiejszych wiadomości wp :
"Komorowski ripostował, że instalacja elementów tarczy antyrakietowej w Polsce zdecydowanie zwiększa nasze bezpieczeństwo, ponieważ teren Rzeczpospolitej staje się integralna częścią, a nie drugiej kategorii częścią terytorium Sojuszu Północnoatlantyckiego. I wobec tego tym bardziej będzie broniony jeśli kiedykolwiek, nie daj Bóg, taka potrzeba by zaszła - powiedział Komorowski. "
"tym bardziej będzie broniony"....
Czyli jednak możemy być bronieni jako terytorium 2 kategorii...
Zupełnie jak w '39 - wzielismy na siebie pierwszy cios - "zrealizowalismy swój cel", jak Pan to mówi, i zmasakrowalismy swoich ludzi - aby Anglicy mogli korzystać z czasu i naszych okrętów, podwodnych zreszta tez...
Tak się uprawia politykę cudzymi rękoma.
i Krwią...
Znamienne jest że NATO w
Znamienne jest że NATO w ramach dkuwania się za zdarzenia w Gruzji ogłasza że będzie szykować strategiczny plan obrony ... POLSKI. Istotne jest że takiego planu dotąd nie było. Cholera jasna na jaką budą nam taki sojusz który degraduje nas jedynie do zaplecza ludzkiego w jakichś tam drobnych rozgrywkach o charakterze cudzych ekspedycji karnych w jakichś tam byłych koloniach. NATO jako sojusz już od dawna przestało de-fakto istnieć. Najpóźniej w momencie wybuchu ostatniej wojny w Iraku fakt ten powinien być oczywisty dla każdego kto ma choćby blade pojęcie.
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
Roman Dmowski.
Paweł z Warszawy
Już chyba za życia przewidywał(endecja),że największym zagrożeniem dla Polski będą Faszystowskie Niemcy,oczywiście gdy to(mówił) pisał nie wiedział jeszcze o przyszłym pakcie między Niemcami a Sowietami.Dowodzenie w 39r. na szczeblu operacyjnym(frontowym) było doskonałe,natomiast na szczeblu sztabów pozostawiało wiele do życzenie delikatnie mówiąc,a na administracyjnym okropne,świadczą o tym m.in. wspomnienia naszych lotników,którzy walczyli w 39roku na polskim niebie,polscy żołnierze(z ziemi) strzelali do każdego samolotu do polskich również(wiele z naszych samolotów dzięki takiemu ostrzałowi zostało strąconych albo uszkodzonych),ponieważ nie znali sylwetek naszych samolotów,nie było żadnego przeszkolenia dla wojsk lądowych w tym zakresie?!I kolejne pytanie dlaczego,aż tak dużo wojsk polskich stacjonowało na kresach wschodnich,jeżeli potem nie mieli walczyć z Sowietami?!Po co je tam wysłano,po co tam stacjonowały te jednostki?!
SGO "POLESIE" -Utworzona 9 września 1939 roku Zobacz dyslokację poszczególnych armii .. Dowódca gen bryg Franciszek Kleeberg . Skład początkowo : załoga twierdzy Brześć (z której utworzono 50 DP), zgrupowanie "Kobryń", "Drohiczyn", "Jasiołda", Grupa Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP), Flotylla Pińska. Ostateczny skład: 60 ("Kobryń") DP, 50 DP ("Brzoza"), Dywizja Kawalerii "Zaza", Podlaska BK, Grupa KOP, Flotylla Pińska (załogi). Łącznie około 40 batalionów piechoty , 33 szwadronów kawalerii , 30 czołgów lekkich, 2 pociągi pancerne , improwizowana eskadra lotnictwa łącznikowego.
I dlaczego jak zwykle,wytykamy swoje błędy,czy Wojnę Obronną Polski w 39r. można było wygrać?!
Dlaczego nie wspominamy naszych bohaterów,a jak zwykle piszemy o tych złych wydarzeniach?(żeby ich w przyszłości nie powtarzać?!)
...Wybierając wariant kapitulacyjny, gen. Władysław Langner podkreślił w odezwie do ludności i żołnierzy, że z armią radziecką "walczyć nam nie kazano". Gdyby chciano poprzez działania zbrojne dokonać demonstracji politycznej w proteście przeciw agresji ze Wschodu, można było nakazać załodze Lwowa, dobrze wyposażonej w broń i amunicję, bronić miasta. Ale równocześnie trzeba zauważyć, że ewakuacja złota polskiego czy skarbów wawelskich była wyczynem dużej klasy, a uratowanie dla dalszych działań podstawowych kadr lotnictwa polskiego zaowocowało w przyszłości...
...Trudna i skomplikowana jest prawda o Wrześniu. Z jednej strony, zajaśniały talentem i pięknymi cechami charakteru wybitne jednostki: najwybitniejszy chyba polski dowódca w II wojnie światowej, płk dypl. Stanisław Maczek, dowódca 11. karpackiej DP, płk dypl. Bronisław Prugar-Ketling, dowódca lewobrzeżnej obrony Warszawy, płk dypl. Marian Porwit, dowódca Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie", gen. Franciszek Kleeberg, dowódca KOP, gen. Wilhelm Orlik-Rückemann, i wielu innych...
za:
http://niniwa2.cba.pl/bledy_i...
gen. Juliusz Rómmel-mimo to,że nie zapisał chlubnej karty w wojnie obronnej w 1939r. to potem zmazał tę hańbę wspaniałą i heroiczna postawą w obozie jenieckim nie przyjmując obywatelstwa niemieckiego,które było mu proponowane kilkakrotnie,różnymi metodami przez Niemców.(Rómmel miał pochodzenie niemieckie)
Czy Niemcy albo Sowieci rozpisują się w swoich opracowaniach na temat wojny o swoich tchórzach i niekompetentnych dowódcach albo o błędach,które popełnili na frontach II Wojny Światowej?!Czemu Polacy chcą być świętszy od papieża,czemu mamy inklinacje do strzelania sobie samobójów?!
Paweł z Warszawy
Widać niektórym to się wydaje "trendy-jazzy"
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Już inni w licznych
Już inni w licznych komentarzach podali jak nieudolnie i haniebnie zachowali się dość liczni z polskich dowódców. Nie będę się więc fatygował podawać dalszych przykładów. Wiem wiem można zawsze z rękawa wyciągnąć argument jakichś tam proporcji liczności itp.. Radzę wówczas policzyć sobie ilu to generałów innych nacji tak się zachowywało. Raczej bardzo bardzo niewielu. Dokładniej nie znam ani jednego podobnego przypadku.
Plan obrony jaki Pan podaje był oczywiście niebotycznym, kary godnym duractwem za które odpowiedzialni powinni wisieć, albowiem zakładał oddanie niemalże całego narodu w zakład. Tylko skończony błazen mógł liczyć na jakąś "rycerskość" strony niemieckiej w tej kwestii. Oczywiście wszystkich tych krypto-faszystów snujących i tu o możliwości jakiejś ugody z Niemcami należy skierować do psychiatryka. Do tych skończonych głupków nie dociera, że siłą napędową ideologi II rzeszy była chęć rewanżu za klęskę w pierwszej wojnie światowej a w szczególności za utracenie zaboru polskiego. Nie przeczę że i w Polsce międzywojennej takich głupków i naiwniaków nie brakowało. Dość powszechnie znane i liczne są w końcu relacje jak to nawet w sztabie po części nie dowierzano samemu wybuchowi wojny. Ale dziś głosić takie poglądy znając przebieg okupacji? Taki debilizm to raczej trudno już nawet określić.
Długo można by się ustosunkowywać do ciekawie przez Pana przedłożonych założeń strategicznych obrony Polski. Nie warto. Wojna to nie figurowa jazda na łyżwach i punkty za postawę i styl się nie liczą. Liczy się wynik. A wynik jest prosty: 10 dni i po grzybkach. Klęska i koniec. Rząd nawet nie potrafił się poddać honorowo tylko zwyczajnie zbiegł. Jest Pan w błędzie sądząc że szopka jaką odprawiano następnie w Londynie miała jakieś istotne znaczenie. Nikt wraz z aliantami na czele się nią praktycznie nie przejmował. Jak ktoś tam z nich zawadził to się nawet go prostu sprzątnęło i koniec (Gibraltar). Pięknie nam to pokazano w ramach defilady zwycięstwa w Londynie zapraszając podłych jak zwykle kolaborantów jakimi okazali się Francuzi a nie uznając bądź co bądź honoru poszczególnego polskiego żołnierza - który bił się licznie i owszem.
Nawiązując do działań podziemnych to ich znaczenie dla przebiegu zdarzeń jest w Polsce nieco wyolbrzymiane. Z resztą partyzantka powstała właśnie głównie tam gdzie ludność miejscowa po prostu wiedziała z własnej pamięci czego się po Niemcach można spodziewać (Pomorze i Wileńszczyzna).
Smutne to wszystko - zwłaszcza że gołym okiem widać iż i dziś brniemy dokładnie w ten sam niemal ślepy zaułek. Ale cóż. Taki już los. Polacy faktycznie za granicą słyną już od ładnych paru set lat z tego że jak przyjdzie co do czego do jako jedynie daleko i szeroko biją się również o z góry przegrane sprawy. No i może właśnie dlatego Polska mimo rozbiorów aczkolwiek okrojona i ułomna jaka jest ale jest. Nawet PRL "zaszczytu" stania się republiką nie doznał.
Na dzień dzisiejszy strategia dla Polski może być tylko jedna: ścisły sojusz z Litwą i Ukrainą. NATO może być co najwyżej dogodne jako przykrywka do współdziałania. Ale w mordę lać każdego durnia który myśli że jak przyjdzie co do czego to ktokolwiek inny będzie nas bronił. Głupszy się przy tym już stać nie będzie mógł - a może jednak mu się coś rozumem jednak odbije.
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
Nie bez kozery masz Pan barana w herbie...
...Panie "rosomak".
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Może by tak merytorycznie
Może by tak merytorycznie coś? Czy tak jednak tylko cichcem ad-personam?
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
A po co?
Panu się zdaje, że ten popis bufonady wart jest wyczerpującego komentarza?
To znaczy, że ten baranek w herbie winien mieć pawie pióra w zadku.
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Jeszcze o wrześniu...
Panowie nie ma co przypuszczać ataków personalnych, żeby chyba tylko kompensować sobie niezbyt udaną noc.
Kampania wrześniowa nie mogła zakończyć się pobiciem najpierw Niemiec a następnie Rosji. O klęsce zdecydowały przecież różnice potęcjałów młodego, chyba nie najlepiej rządzonego państwa w stosunku do jego poteżnych sąsiadów. Każdy z rozpatrywanych wariantów rozegrania nieuchronnie nadchodzącej wojny nie zapewniał naszej wygranej. Może tylko początkowy projekt Churchilla uderzenia przez Bałkany dawałby szansę na dotarcie aliantów zachodnich z Korpusem gen. Andersa na ziemie Polski przed Stalinem. Ale to tylko dywagacje, szans nie mieliśmy żadnych. Natomiast częstowanie jakimś aliansem z Hitlerem jest po prostu nie na miejscu.
P.S. Wspomniany wyżej Studnicki będąc więzniem w obozie niemieckim, kiedy dowiedział się o niemieckim uderzeniu na Rosję zgłosił się do komendanta obozu ofiarując swój kożuch dla niemieckiego żołnierza idącego na front wschodni...
Jacek K. Matysiak
Drogi Panie...
Owszem, Studnicki miał swoje dziwactwa - i był z nich, jak czytałem, dość szeroko znany - wszakże to nie jeden Studnicki widział cywilizacyjną różnicę między Niemcami a Sowietami.
Czytałem wspomnienia Adama Hollanka, gdzie pisał on wprost o radości mieszkańców Lwowa, kiedy Niemcy wyparli z miasta Ruskich. Nie to, żeby tam witano Niemców jako "naszych" - ale kontrast pomiędzy poprzednim okupantem a nowym był zdecydowany. Niestety: zdecydowanie na korzyść Niemców, co też by im nie zarzucać przy tej "okazji".
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Konnotacje o praktytach
Konnotacje o praktytach homoseksulanych proszę uprzejmie zachować dla błogości własnych cicho spędzonych wieczorów.
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
4 błędy w jednym zdaniu
Tak to tylko Barani Rosomak potrafi
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Z zawiści jeszcze nic dobrego nie wynikło
Uważam, że zamiast zazdrościć innym powinien Wujaszek sprawić sobie własny herb. Mógłby też Wujaszek odpowiednio zamiast Barana wstawić doń Błędną Owcę.
Proszę mi go nie wpisywać
Proszę mi go nie wpisywać do "rodziny". Tylko nie jakieś owce! Jak już to osioł by pasował...
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
A ten co znowu pobekuje?
Mnie owca w herbie niepotrzebna; ja "pieczętuję się sercem śmiałym, i każdy atom, wychodzący spod mojej ręki, nosi ów znak - że dziwią się potem uczeni, odnajdując w widmach atomowych migotliwe serduszka".
Po co mi herbowa rogacizna?
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Proszę się nie fatygować.
Proszę się nie fatygować. Nie musi mi pan tego w szczegółach tłumaczyć. Ja doskonale sam rozpoznaję gdy z chamem mam do czynienia. A na czym szlachta polega takim nie tłumaczę - bo to po jajach a nie po rozumie jedynie chodzi.
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
Ja nic nie muszę...
...i o tym mnie baranek zapewniać nie potrzebuje.
A swoje rzekome "korzonki" może sobie - razem ze słomą - w buty wsadzić, bo sam zachowuje się jak cham zbuntowany, najwidoczniej uważając, że zamieszczenie sobie w "avatarze" herbu z szaszłykami w stanie wyjściowym robi z niego kogoś wyjątkowego.
Nie tędy droga, szlachetko "hetko-pętelko". Taki sam z niego "arystokrata" - jak i z "hrabiego" Komorowskiego. "Szlachta" (tfu!) myślałby kto, że i prawda...
--------------------------------
Dobra rada złota warta
Co ty tam o mnie niby
Co ty tam o mnie niby wiesz?
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
Co za "ty"?
Niech sobie nie pozwala na takie poufałości. A to, co się jego "produkcji" naczytałem - to mi zupełnie wystarcza. Więcej informacji o nim nie potrzebuję.
--------------------------------
Dobra rada złota warta
A na co ty sobie pozwalasz?
A na co ty sobie pozwalasz? Więc się nie dziw.
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
Merytorycznie?
>to nie jest podpis<
No to może ci generałowie innych armii. Proszę obejrzeć komanadirów Armii Czerwonej w 1941 r. Przykładów nieudolności, głupoty, tchórzostwa znajdzie tam Pan bez liku. Inna sprawa - zwykle nie dostrzega się nieudolności dowódców, jeśli wojna jest wygrana. Marszałek Montgomery i operacja Market Garden. Szczyt dowódczej nieudolności! Gen. Sosabowski przestał być dowódcą Brygady Spadochronowej bo krytykował dowodzenie Montego.
A swoją drogą ciekawe jak by każdy z nas zachował się w położeniu Dęba-Biernackiego, Bortnowskiego, Fabrycego ? Jak to było z tym biblijnym rzucaniem kamieniem?
R. Szeremietiew
R. Szeremietiew
Ta książka o której Pan
Ta książka o której Pan wspomina jest nieco zbyt psychologizująca. Stwierdzenie, że aby być porządnym dowódcą należy w pierwszej kolejności "mieć zimne nerwy" nie zdaje mi się zbyt odkrywcze. Podobnie truizmem wydaje mi się stwierdzenie że zwykle najgorzej w funkcji dowódcy wypadają ludzie najbardziej się do niej pchający.
To że brak tam polskich przykładów wynika chyba jednak z tego że autor koncentruje się na sferze anglo-saskiej historii - dla której taki kraj jak Polska w dużej mierze po prostu w nowoczesności nie istnieje. Ale za to z pewnością wie Pan jak to nawet i dziś Amerykanie "jarają się" tym Clausewitzem - co ja uważam za groteskę.
Natomiast co do "teorii Kaina" - osobiście mam pewność co to tego jak reaguję w sytuacjach naprawdę ekstremalnych. Nie muszę co do tego gdybać. Aczkolwiek nie zamierzam się dzielić tym publicznie.
>to nie jest podpis<
>to nie jest podpis<
26 października 1926 to data utraty niepodległości Polski
JerzyNeski
Pisze Pan:
"- wtedy nie było wiadome, że Francja nas wystawi do wiatru.
Sikorski jeszcze w kwietniu 1940 myślał, że Francja to potęga."
Sikorski nie myślał, tylko wykonywał francuskie polecenia!
Był francuskim agentem.
To w 1939 Francuzi mianowali go bezprawnie premierem "Polskiego Rządu"
Tak, od tego momentu ten rząd był rządem nielegalnym!
II wojna światowa została zaplanowana tuż po pierwszej.
Anglia przy ustalaniu granic wcale nie kryła faktu że Polska powstać może, ale musi być na tyle słaba, aby nie stanowiła buforu miedzy Rosją i Niemcami i nie uniemożliwiła wybuchu tego konfliktu który już wtedy został zaplanowany.
Anglicy zresztą sami to powiedzieli przedstawicielom polskiej delegacji.
To że zamiast słuchać sie tylko gada to typowa polska specjalność.
Polska wojnę tak naprawdę przegrała podczas wojny domowej w 1926 roku.
Anglia zaniepokojona zbyt szybkim rozwojem Polski i możliwością uniemożliwienia wybuchu przyszłej wojny Rosja -Niemcy zleciła Piłsudskiemu tą aawanturniczą wojnę.
Dała pieniądze i wsparcie logistyczne.
Efektem tej wojny było:
26 października 1926 to data utraty niepodległości Polski
"Znamienne były zmiany jakie musiały być na zadanie amerykańskich kol finansowych wprowadzone do statu Banku Polskiego.
Do rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 13 października 1927r.
,, o planie stabilizacyjnym i zaciągnięciu pożyczki zagranicznej" dołączona została następująca deklaracja rządu:
"Rząd oświadcza , ze zgodnie z rozporządzeniem z dnia 26 października 1926 r. zrzekł sie prawa emisji biletów bankowych i ze nie będzie ich więcej emitował.
Bank Polski bedzie jedyna instytucja emisyjna. Na mocy obecnego statusu Bank Polski jakospolka akcyjna jest całkowicie niezależny od rządu. Rzad nie jest upoważniony do uzyskiwania zaliczek od banku, do emisji biletow na pożyczki dla rządu z wyjątkiem tych, które sie mieszczą wyraźnie w granicach obecnie dozwolonych przez Status Banku"
str.26 Jerzy Zdziechowski - Skarb i pieniądz 1918- 1939
Przypomnę ze :
"Dajcie mi prawo emisji pieniadza , a nie ważne będzie kto rządzi krajem"
-Rotszyld
Kenedy naruszyl prawo emisji pieniadza .
Jego rząd wyemitował pewna sume dolarow.
Jaka cenę za to zapłacił?
To właśnie po tej przegranej wojnie Polska straciła kontrolę nad budżetem wojskowym!
Straciła również kontrolę nad finansami państwa i kierunkami rozwoju gospodarczego, Skuteczna kontrolę sprawował nad nią za pomocą systemu bankowego były wiceminister skarbu USA!
Wszystko zostało dokładnie zaplanowane.
To Józef Piłsudski był likwidatorem polskiej armii.
Od 1926 patriotyzm byl karany śmiercią.
Do dziś nie znamy szczegółów likwidacji- mordu na organizatorze polskiego lotnictwa gen Zagórskim!
To wówczas zaczęła też dzialać
"Instytucja Nieznanych Sprawców"
to wówczas wprowadzono :
"Ustawa z dnia 7 kwietnia 1938 r. o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, Pierwszego Marszałka Polski, Dz.U. 1938 nr 25 poz. 219 "
Tekstu na stronie sejmowej niestety nie ma!
Uchwalona 8 IV 1938r. Składała się z czterech jednozdaniowych artykułów:
Art. 1 Pamięć czynu i zasługi JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO, Wskrzesiciela Niepodległości Ojczyzny i Wychowawcy Narodu, po wsze czasy należy do skarbnicy ducha narodowego i pozostaje pod szczególną ochroną prawa
Art. 2 Kto uwłacza imieniu JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO, podlega karze więzienia do lat 5
Art.3 Wykonanie niniejszej ustawy powierza się ministrowi sprawiedliwości
Art. 4 Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.
W 1939
„Sikorski donosił Francuzom
Każdy, kto śledził drogę ewakuacji rządu polskiego we wrześniu 1939 r., ze zdziwieniem musi dostrzec, że niemieckie samoloty wiedzione niepojętą intuicją pojawiają się tam, gdzie pojawia się rząd i naczelny wódz.
Niemcy, przez kogoś prowadzeni, bombardują wsie i miasteczka na trasie przejazdu kolumny rządowej.
Skąd wiedzą? „
Tak skąd wiedzą i dlaczego?
-Bombardują trasę zawsze na dwie godziny przed jego przejazdem. Sowieckie słuzby specjalne tez nie kwapią się , aby pojmać ten Rzad. No cóż widać tak wielu każdy z nich miał tam swoich agentów ze go oszczędzał
Kim byli agenci?
dalej:
Ostatecznie Rząd , Naczelny Wódz i Prymas zostawiają swoich żołnierzy i swoje owieczki na pastwę losu .
Rzad podejmuje ucieczkę.
Towarzyszy mu prymas.
Ciekawe?
-Misja ? czy dezercja?
(17 września 1939) na Polskę, władze francuskie wciągają polski rząd w rumuńska zasadzkę.
Prezydent RP, Premier i Naczelny Wodz zostali internowani przez władze Rumunii w przygotowanych jeszcze w pierwszej połowie września 1939 ośrodkach internowania.
Wobec zaistniałej sytuacji należało wyznaczyć władze na emigracji spośród tych polityków polskich, którym udało się przedostać do Francji. 25 września prezydent RP Ignacy Mościcki, zgodnie z art.13 konstytucji kwietniowej, na swego następcę wyznaczył Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego, ambasadora RP we Włoszech.
Jednak wobec veta władz francuskich (co było ingerencją w suwerenność decyzji sojusznika) Wieniawa-Długoszowski zrzekł się nominacji, a na urząd premiera Francuzi wyznaczyli swojego agenta który już czekał w Paryżu. Został nim Władysław Sikorski!
Proszę jeszcze pamiętać o Lidze Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej, ale to juz na osobna dyskusję.
JerzyNeski