Szukaj na PNWydarzeniaZaloguj sięnowedyskutowane 2007
Prace PNIle? |
Komuna ma się dobrze
czw, 2008-09-04 01:30 | Krzysztof Wojci...
I warto o tym pamiętać, nigdy nie została obalona – zmieniono tylko dekorację – komuna, ma się nie tylko dobrze, ale wręcz świetnie i to praktycznie na wszystkich "frontach", przede wszystkim ciągle jest w Polsce u władzy. Ciągle też "zachodzi w głowę", jak tu jeszcze raz, po raz już któryś oszukać Polaków, za kogo się tym razem podszyć i przebrać, kogo udawać aby społeczeństwo w dalszym ciągu było kompletnie zdezorientowane? Ba, mamy takie czasy, że niektórych komunistów nie można już – a już na pewno nie wypada – określać słowem komunista, zdrajca czy po prostu zgodnie z prawdą: pachołek Kremla. Dlaczego? Bo można mieć sprawę w sądzie, i ponieść z tego tytułu wysokie koszty, nawet istnieje ryzyko wylądowania w więzieniu. Są w Polsce "święte, czerwone krowy", wręcz całe stada na czele z "byczkiem" antynarodowym, "naszym" Adasiem. Ojciec Michnika całe swoje życie spędził w komunistycznej partii, matka to autorka komunistycznych podręczników do nauki historii, brat Michnika to komunistyczny zbrodniarz ukrywający się w Szwecji, i tylko sam "nasz" Adaś okazał się takim "wyrodnym synkiem", nie pasującym to tej stalinowskiej rodzinki. "Nasz" Adaś z komuną tylko walczył, podobnie jak Kuroń, a ostatnio dowiedzieliśmy się, że "nasz", najdroższy Bronisław – z 16-letnim stażem w partii – był też tylko wybitnym – może nawet najwybitniejszym: antykomunistą! Do tego grona – ma się rozumieć, zalicza się "nasz" ukochany Lechu, były prezydent – też co prawda komunistyczny agent i donosiciel, ale któż by dzisiaj zwracał uwagę na takie szczegóły (na pewno nie radni z Zielonej Góry...), ważne jest tylko to, że w pojedynkę obalił komunę. Co prawda, "obaleni komuniści" ciągle są pilnie poszukiwani, ale może w końcu kiedyś, chociaż jeden gdzieś się znajdzie? Gdy człowiek słucha tego typu propagandowej papki z polskojęzycznych "szczekaczek" – i nie ma znaczenia czy to z państwowych czy z prywatnych, to szczery podziw budzi wygwizdanie kolejnego "naszego" przebierańca Bogdana Borusewicza – ciągle jeszcze obecnego marszałka Senatu (przeciwnika lustracji i wszystko jasne...) na obchodach podpisania umów sierpniowych. Dzisiaj już na pewno wiemy, że wszyscy trzej przewodniczący, zarówo z Gdańska, ze Szczecina jak i z Jastrzębia, byli komunistycznymi agentami. A te gwizdy dla Borusewicza, to jest ta malutka iskierka nadziei, że mimo tego totalnego "bombardowania" i ciągłego "szumu" medialnego, są jeszcze ludzie, którzy się nie pogubili i nie dali totalnie się ogłupić. Milionerami w Polsce mogli zostać tylko wysoko postawieni komuniści albo komunistyczna agentura, dzięki państwowym, "złodziejskim" kontraktom, w myśl zasady: "pierwszy milion trzeba ukraść". Teraz już wiemy, że to nawet żaden wstyd kraść, a raczej powód do dumy, że było się tak "zaradnym". Nie powiedziano, i nie mówi się tylko o tym: komu te miliony ukradziono? Sztandarowych przykładów komuszej i agenturalnej zaradności są w Polsce tysiące. Choćby Jerzy Urban, w tym kontekście taka mała refleksja: czy Joseph Goebbels mógłby po przegranej wojnie przez hitlerowców robić w Niemczech karierę? Oczywiście, że nie. A Jerzy Urban – minister propagandy od komunistycznego dyktatora Jaruzelskiego, po "obaleniu" komunistów – tak samo zbrodniczego systemu jak faszyzm – nie tylko zrobił karierę, ale w dalszym ciągu jest całkiem popularny. Przykładem takiej bardziej współczesnej "zaradności" jest choćby komunistyczny agent i kapuś, a obecnie szef zespołu doradców premiera Michał Boni. Premier Tusk stwierdził, że zatrudnia byłych komunistycznych agentów (najczęściej z WSI) w ramach rehabilitacji, aby odpracowali swoje dawne winy. Jakże szlachetnego mamy premiera, jakie ludzkie panisko, nieprawdaż? Nie trudno też domyśleć się, że ci "szlachetni" agenci wykonują swoją pracę społecznie, podobnie jak wcześniej, ze "szlachetnych" pobudek kapowali i donosili. Mamy rok 2008 i ciągle tą samą agenturalną klaką u władzy, nie tyle jest źle, ale gorzej, bo dużo bardziej perfidnie. W obecnej rzeczywistości, reprezentantami "obalonej" komuny jest rząd Platformy Obywatelskiej, z takimi "aktorami" z "Nocnej Zmiany" jak: Tusk, Niesiołowski, Pawlak i wielu, wielu innych. O lustracji czy dekomunizacji mowy nie ma, o tym się już nawet nie mówi. Społeczeństwu wmówiono, że jest to partia prawicowa, a nawet – o zgrozo – antykomunistyczna. I skoro wszystkie główne postkomunistyczne i liberalne "szczekaczki" tak informują, to niewątpliwie tak musi być... Co rząd Platformy zrobił dla Polski, jakie ma konkretne osiągnięcia? Otóż, nie zrobił nic, nic pozytywnego. Natomiast, cały czas ma miejsce świadome, celowe i z premedytacją niszczenie państwa. Ten rząd nawiązuje do najgorszych tradycji z najbardziej czarnych i mrocznych dziejów I Rzeczpospolitej: anarchii, bałaganu, złodziejstwa, sobiepaństwa, zdrady i bardziej współczesnego nam antypolonizmu – nie wiadomo czego więcej? Cóż pozostało z obietnic wyborczych PO, gdzie jest ta obiecywana naprawa państwa? Gdzie jest to tanie państwo, o którym tyle Donald Tusk przed wyborami miał do powiedzenia? Czy rzeczywiście "tanie państwo" polega na tym, że tnie się fundusze na IPN? Dlatego, że instytucja ta odkłamuje zakłamaną historię Polski? Tnie się fundusze na CBA? Dlatego, że skutecznie walczy z przestępczością zorganizowaną? Równie żenujące i śmieszne są cięcia w Kancelarii Prezydenta RP. Zupełnie niezrozumiała z punktu widzenia interesów Polski jest likwidacja polskich placówek kulturalnych w wielu krajach, które od lat służyły Polsce i Polonii. Cięcia już zatwierdzonych funduszy dla ojców redemptorystów z ośrodka toruńskiego, tylko dlatego, że wiernie i uczciwie służą Bogu i Polsce. Postkomunistycznym przebierańcom, ta szkoła w Toruniu "ością w gardle" staje, a uczciwa informacja to jak święcona woda na biesa. Dlatego tak boli... Dlaczego wybudowanie kilometra autostrady w Polsce kosztuje 11 mln, a w Niemczech tylko 7 mln? Konkretnie, na czym ma polegać to przyspieszenie budowy autostrad? Zresztą, całkiem oficjalnie mówi się o zastąpieniu autostrad drogami ekspresowymi. Na jakim etapie jest np. budowa obwodnicy wokół Augustowa? A na czym polega to zapowiadane przyspieszenie budowy stadionów – to najlepiej było widać w Warszawie. Sztandarowe hasło postkomunistycznej Platformy: "walki z korupcją" – polega na ściganiu jednej osoby, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Poseł Ziobro, gdy sprawował swoją funkcję, naruszył wiele komunistycznych układów. Dlatego teraz, trzeba mu pokazać "gdzie raki zimują", a zarazem musi być "ostrzeżeniem i przestrogą" dla innych śmiałków, gdyby przyszła im do głowy chęć naprawy państwa. Jeśli po najbliższych wyborach – miejmy nadzieję – przegranych przez Platformę, obecny minister sprawiedliwości Ćwiąkalski nie stanie przed sądem za przestępstwa kryminalne (głównie: konserwowanie i wspomaganie układów mafijnych), to będzie to jeden z największych skandali w kraju. Przykład rodziny Olewników jest najlepszym symbolem "sprawiedliwości" pod rządami Platformy, czyli m.in. zawodowe awanse prokuratorów najbardziej mataczących przy tej sprawie. Brak rozwikłania jakiejkolwiek afery, choćby na linii Krauze-Kaczmarek-Lepper – układy mafijne z wielką polityką w tle (cała Polska oglądała to na oczy...), afera węglowa, paliwowa, i inne. A nawet ciągnąca się już latami afera piłkarska, ma na celu: obrzydzić własne państwo – głośno nikt tego nie powie, ale o to głównie chodzi. Prezes PZPN jest w tym układzie figurą nie do ruszenia, nigdy o niczym nic nie wie, niczego nie słyszy, "co złego to nie on", o wszystkim dowiaduje się ostatni, "chodząca niewinność" jak Platforma... Gdzie są te masowe powroty polskich emigrantów – jak na razie to wiemy, że wrócił Krauze i Stokłosa (dostarczony do kraju w kajdankach). Rozkradanie służby zdrowia czyli uskutecznianie "reform" Beaty Sawickiej – czy to jest ten zapowiadany bezpłatny dostęp do opieki medycznej? Podatek liniowy? Gdzie są ulgi prorodzinne? Gdzie jest likwidacja ponad 200 opłat urzędowych? Przy tej okazji, czym jest tzw. nowa "opłata energooszczędna", jeśli nie kolejnym tego typu nonsensem, kolejną opłatą urzędową? I tak dalej, i tym podobnie, etc... Jeszcze nigdy u władzy w Polsce, nie było tylu kłamców i oszustów, mówiących jedno a robiących coś zupełnie, ale to zupełnie innego. Obecny rząd Tuska działa jak oddelegowana agenda niemieckiego rządu na Polskę, gdzie interes Niemiec zawsze przekładany jest ponad interes Polski. W domu obecnego premiera Tuska – w latach jego młodości, mówiło się po niemiecku. Kto wie, czy to m.in. dlatego dla dorosłego Tuska stwierdzenia: "polskość to nienormalność" są jak najbardziej normalne? Czy może dziwić dobra prasa dla Tuska zarówno w Niemczech jak i w Rosji? Ci ludzie mają realną władzę, po uczynkach ich oceniajmy, nie po tym co mówią...
|
Popieram Pana w 100%
Ale myślę ze trzeba iść dalej.Diabla już trzymamy za rogi, ale co z nim teraz zrobić? Wojna Polsko – Polska została przegrana. Powodem tego była wojna prowadzona nie fair. Przeciwnicy ubrali się w polskie szatki, mówili po polsku, zapewniali ze to wszystko dla dobra Polski, demokracji itp. górnolotnych frazesów. No i lud to kupił. I kupuje do dziś.Smaza kotlety na Polskim masle, i sie smieja.Ja bym zaczal od jeszcze niezawislych. Nie ma sprawnie funkcjonującego państwa bez sprawnego i uczciwego sadownictwa. Jak co dzien, co najmniej kilka razy słyszę o naszych niezawisłych sadach to zapala mi się zaraz czerwona lampka. To tak jak z „profesorem” Bartoszewiczem. Pod kara śmierci wszyscy polscy publicyści MUSIELI przed nazwiskiem w/w umieszczać ten szlachetny tytuł, według starych sprawdzonych wzorców, ze kłamstwo powtórzone 1000 razy…….To dziś wyszło na jaw ze nawet nadawcy tego tytułu się skonfundowali, i „profesor” musi najpierw zostać magistrem, co przy jego słusznym pochodzeniu i wszelakich talentach potrwa pewnie parę tygodni.
Ale wracając do sadownictwa, niech ktoś mi powie skąd wzięły się te „NIEZAWISLE” sady? Może stad ze jeszcze nikt z prokuratorów czy sędziów nie zawisł, a szkoda. Bo wielu sobie na stryczek zasłużyło. Społeczeństwo draży robak przekupny, ale bardzo przebiegły. Jeśli dany „niezawisły”(jeszcze) sędzia nie lubi rudych to żadna ludzka siła mu nie udowodni, ze ryzy dostał cztery lata tylko, dlatego ze mu się naprawdę należało. Tak wiec trzeba by zacząć rewolucje od sadownictwa.Na zbity pysk wywalić wszystkich jeszcze niezawisłych za to już upapranych. Ale jestem naiwny – prawda?
Pytanko
A kto przez pięć lat był szefem Najwyższej Izby Kontroli w latach dziewięćdziesiątych a potem ministrem sprawiedliwości w rządzie Buzka?...
- - - -
Miłosierdzie kata zasadza się na precyzji ciosu
Niewątpliwie komuna
Niewątpliwie komuna mistrzowsko transformowała ustrój i zabezpieczyła swoją pozycje. A my jedyne co możemy zrobić to w kuło powtarzać prawdę.
Krzysztof Wojciechowski
To wszystko prawda, tylko co mamy teraz robić?
Stare wraca - pacyfikacja kibiców, warto przeczytać -
http://www.blogmedia24.pl/ - temat Kibole (Foxx).
Czy to przygotowania do demonstracji?
Pozdrawiam
Panu Zdzisławowi...
Stare wraca - pacyfikacja kibiców, warto przeczytać -
http://www.blogmedia24.pl/ - temat Kibole (Foxx).
Czy to przygotowania do demonstracji?
Pozdrawiam
Przede wszystkim robić swoje. Nie zniechęcać się, nie poddawać się, ale robić swoje.
Autentyczną naprawę Polski należy zacząć od dwóch fundamentalnych spraw.
1. Lustracja i dekomunizacja.
2. JOW.
I tylko i wyłącznie w takiej kolejności. A jak to uda się zrobić, to dopiero wtedy można mówić o następnych punktach naprawy – to jest jak fundament dla domu.
Bez tych dwóch punktów, wszystko co w Polsce się robi (czy będzie się robić) będzie tylko tzw. improwizacją. Najczęściej, marną improwizacją...
Jest wiele spraw, które zostały zaniechane, jak choćby oczyszczenie wymiaru prawiedliwości. To powinno być zrobione jeszcze za kadencji Wałęsy. Dzisiaj dobrze wiemy, dlaczego do tego nie doszło – to są elementarne grzechy zaniechania, za które Polacy będą płacili niesłychanie wysoką cenę. To są procesy na lata (ale nie na dziesięciolecia) i nie da się tego szybko nadrobić. Na razie nie ma nawet najmniejszej woli aby cokolwiek nadrabiać. To z czym mamy do czynienia jest stopniowym demontażem państwa polskiego.
Dla jasności, nie jest to żaden pesymizm z mojej strony, ale realna ocena sytuacji.
Pozdrawiam,
Krzysztof Wojciechowski
Krzysztof Wojciechowski
"1. Lustracja i dekomunizacja.
2. JOW."
W tej kolejności też jestem za JOW, ale tylko w tej!
"Nie zniechęcać się, nie poddawać się, "
Tego cały czas się trzymam.
Serdecznie pozdrawiam
popieram
przemek antykomunista
Panie Krzysztofie, popieram Pana zdanie. Sądzę niestety, że tak myślących jak my jest znikoma mniejszość. Większość ludzi, przynajmniej tych których słyszę na codzień, jest ogłupiona propagandową papką gazety wybiórczej michnika - szechtera
Pozdrawiam Pana serdecznie
Przemek Dąbrowski
przemek antykomunista
Konkretnie i na temat!
Chciałabym Panu podziękować, za tą wypowiedź. To są fakty! Wierzę, że doczekamy się normalności. Polacy nie raz stanęli na wysokości zadania!
alicja.m_g