Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Co zostało z liberała Tuska?
Autor: Łukasz Schreiber, czw, 28/08/2008 - 14:55
Jak można dzisiaj scharakteryzować Platformę Obywatelską? Oczywiście nie da się tego zrobić bez zrozumienia drogi samego Donalda Tuska. Dzisiejsza partia rządząca cierpi chyba na wszystkie możliwe bolączki, które mogą dotknąć stronnictw politycznych. Wyrazistych liderów praktycznie nie ma. Frakcje nie istnieją. Najbardziej cyniczni i załgani politycy stanowią "dwór" przewodniczącego. Ideologii żadnej. Wszystko ukierunkowane jedynie pod kątem sondaży. Wielu polityków, a także wyborców partii Donalda Tuska łączą nie wspólne cele, nie pragnienie zmieniania Polski, nawet nie minimalistyczny plan. Ich łączy po prostu niechęć - a czasami wręcz nienawiść – do Prawa i Sprawiedliwości. Takie działania są usprawiedliwione ( a może wręcz wskazane), jeżeli przeciwnikiem jest totalitarny ustrój. W latach 80- tych w orbicie "Solidarności" znaleźli się przecież tak różni politycy, że siłą rzeczy taka formacja nie miała racji bytu już po odzyskaniu niepodległości. Mniej więcej z taką samą zawziętością toczony jest bój przeciwko PiS i prezydentowi. Można nawet odnieść wrażenie, że swoistym usprawiedliwieniem takiego postępowania były absurdalne tezy rzucane w poprzedniej kadencji, że Kaczyńscy zagrażają demokracji. Podobnie można zinterpretować niezwykle cyniczny apel Tuska z końcówki debaty z Kwaśniewskim do wyborców lewicy, aby – rzecz jasna trochę upraszczam – "nie marnowali głosów na LiD". Platforma wygrała wybory i część jej sympatyków mogła mieć nadzieję, że zacznie się intensywna dyskusja o tożsamości ideowej już rządzącej partii. Nic takiego jednak nie ma miejsca. Sondaże zastępują manifesty ideowe i programy. Można by rzec, że Donald Tusk wyciągnął wnioski z poprzednich klęsk. Ale czy to powinno cieszyć jego wyborców? Ruch Młodej Polski był bodaj pierwszą antyreżimową organizacją o wyraźnej prominencji prawicowej. Jego ówcześni liderzy, którymi byli m.in. Aleksander Hall ( później działacz PO, startował z jej list w 2001 roku) i Arkadiusz Rybicki ( obecny poseł PO), byli dla Tuska zbyt odlegli ideowo, aby wspólnie z nimi walczyć o niepodległość Polski. Na pytanie Dlaczego pan nie został młodopolakiem?, odpowiedź Tuska wydają się być zdumiewająca: Cóż, oni endecy, a ja piłsudczyk. Dzisiaj już takie różnice nie przeszkadzają Tuskowi. Ale wówczas Tusk nie trafił RMP, a efektem tego było powstanie na początku lat 90- tych Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Wydaje się, że właśnie ten czas aktywności politycznej, pokazywał nam prawdziwe oblicze Donalda Tuska - liberała z krwi i kości. Zwolennika aborcji, który żył w nieślubnym związku, gospodarczego dogmatyka i wojownika o rozdział państwa z Kościołem. Jeszcze w 1993 roku nawet Unia Demokratyczna okazała się być zbyt odległa, aby pójść wspólnie do przedterminowych wyborów. Samodzielny start przyniósł totalną katastrofę, jak pamiętamy Kongres nie dostał nawet czterech procent. Coraz więcej prawicowej i populistycznej retoryki Porażka kazała mu zweryfikować swoją bezgraniczną miłość do liberalizmu. Wydaje się jednak, że w przynajmniej do roku 1998 Tuskowi ciężko się z tym pogodzić. Wtedy zaczyna kontrofensywę rzucając niezwykle populistyczne hasło o "klasie próżniaczej", czyli politykach. Robi to, chociaż sam jest tego najlepszym przykładem. W ogóle nie zabiera głosu w Senacie, przyłapany za to podczas sprawowania funkcji wicemarszałka Senatu na oglądaniu meczów piłki nożnej. Ciekawą historyjkę przytaczają dziennikarze Newsweeka Stankiewicz i Śmiłowicz w swojej książce "Donald Tusk. Droga do władzy". Tusk miał jechać na spotkanie z miejscowym kołem KLD w niewielkim Gołdapi. Wreszcie dał się namówić. W umówionym dniu ochoty na jazdę nie miał żadnej. Zwodził więc tamtejszego lidera KLD przez dobre parę godzin tekstami w rodzaju "tylko zjem zupę", ale pomimo kłamstw nigdzie się nie wybierał. Dzięki takim historiom dosyć wiarygodnie wypada powiedzenie Jacka Kuronia z pierwszej kadencji Sejmu, że "posłowie KLD na salę sejmową trafiają tylko wtedy, jak zabłądzą". Chociaż jeszcze początki Platformy nie zapowiadają tak obłudnej retoryki, to jednak jest ona z każdym miesiącem bardziej intensywna. Tusk postanawia dokonać zwrotu w prawo, aby przeciągnąć wyborców. Postuluje więc ustawę lustracyjną w radykalnej formie, brata się z Kościołem, sprzeciwia się związkom partnerskim, bierze ślub kościelny przed wyborami prezydenckimi, lansuje nawet Rokitę na premiera. Jedynie w gospodarce pozostaje na dawnych pozycjach. Przez to – oraz przez nieudacznictwo i zarozumiałość – przegrywa z Kaczyńskimi 0:2 w 2005 roku. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że Donald Tusk jest gotowy zrobić i poświęcić wszystko, aby zostać prezydentem. Jest nawet w stanie pozwolić żonie na opowiadanie najbardziej wstydliwych rzeczy byle tylko "chwyciło". Z tej samej książki Newsweeka z serii pod lupą: Czym większe mini, tym powabniejsze dla niego(…) Chciałby, abym ja również tak się prezentowała. Czasem mi mówi, że wyglądam koszmarnie. Nieźle z tym kompiluje też następny fragment żony naszego premiera Moim zdaniem seksualne dopasowanie partnerów jest ważniejsze od intelektualnego. O ile jeszcze te wypowiedzi można uznać za chęć pozyskania młodzieżowego elektoratu ( chociaż jak dla mnie to dziwaczne i niesmaczne), to nie bardzo wiadomo do kogo jest adresowany ten fragment opowieści Małgorzaty Tusk Kiedy już robię obiad, muszę bardzo uważać. Kiedyś przygotowałam jajka w sosie musztardowym(…) Kładę więc na talerzu te jajka i chcę polewać sosem, a tu niestety, leci jakaś papka. Spojrzał wściekły, chwycił jajka i rzucił o ścianę. Nawet fragmenty o tym jak to ona się zakochiwała w jego przyjacielu, uznano za warte przytoczenia, o słynnej trawce już nie wspominając. Wydaje się, że apogeum może nastąpić w wyborach prezydenckich 2010 roku. Tusk już puszczał takie sygnały, poczynając od koszmarnego expose na początku kadencji. Później były też orędzie i debaty sejmowe, w których odwoływał się do "solidarności między Polakami". Gabinet Drętwych Teoretyków zarzucił wszystkie wolnorynkowe reformy, kalkując, że może to osłabić szanse Tuska w starciu z Lechem Kaczyńskim. Mamy więc rząd marazmu, którego lider jest najpopularniejszym politykiem w Polsce ( i to pomimo tego, że jednocześnie jest uznawany przez Polaków za największego kłamcę wśród polityków). Dokładnie swoje oblicze Platforma i sam Tusk pokazali w sporze o tarczę. Z dnia na dzień ze sceptyków przemienili się w hurra entuzjastów. Wystarczyło, że… zmieniły się sondaże. Czy naprawdę Polska nie zasługuje na innego premiera?
|
Autor
Jak widać nie.
Mamy takiego premiera na jakiego sobie zasłużyliśmy.
Jakiegoś pecha ma ta
Jakiegoś pecha ma ta Polska. Ciagle trafiają jej sie jacyś premierzy nie na jej miarę...A jak raz miała premiera ( poprzedniego )- jak z bajki, to sie okazało, że sama mu nie dorasta do pięt. Fatum jakieś...
Program PO czyli socjalizm w liberalnym opakowaniu
Program PO czyli socjalizm w liberalnym opakowaniu
Unia Europejska drogą zbawienia według PO
Aksis mundi, osią wszechświata, punktem centralnym, fundamentem programu PO jest UE. Program PO wręcz ma cechy religijnej litanii do UE. UE dla PO jest pierwotna wobec wszystkiego innego, wszystko inne jest podporządkowane UE. Dlatego też program PO należy odczytywać przez pryzmat nauk objawionych przez Bruksele, w zgodności z euro normami i z wolą euro biurokracji. Donald Tusk we wstepie do programu PO stwierdza że poprzez integracje z UE zapewniono Polsce miejsce wśród najlepiej rozwiniętych państw świata (teza ta niewątpliwie obca jest zwolennikom wolnego rynku którzy pozycje Polski na świecie upatrywali by w gospodarce wolnorynkowej a nie w socjalistycznej UE).
Z deklaracji ideowej PO można dowiedzieć się że UE dla PO to: możliwość realizacji marzeń Polaków, przestrzeń realizacji interesu narodowego i pogłębienia tożsamości narodowej, możliwość unowocześnienia Polski, droga poprawy jakości życia, szansa na współdecydowanie o Europie, wyrazem miłości PO do Polski i pamięci o historii Polski.
Również w programie PO (pełnym frazesów bez konkretów i górnolotnego wodolejstwa) wielokrotnie odwołuje się do zbawiennej roli UE. Zdaniem PO dzięki integracji z UE nastąpi w Polsce postęp cywilizacyjny. Celem PO jest ujednolicenie Polski z UE. Zdaniem PO pieniądze z UE zainwestowane w modernizacje zbudują dobrobyt Polski (patent ten przetestował z opłakanymi skutkami Edward Gierek). PO chce za pieniądze z UE rozbudować infrastrukturę transportową (spełnić marzenia Adolfa Hitlera o autostradach). PO uważa że UE ma finansować biedniejsze państwa inkorporowane do UE. Dla PO wszystko w UE jest wspaniałe, PO w swoim programie nie dostrzega w działaniach UE niczego wadliwego. Zdaniem PO Polska poza UE była by słabym państwem post sowieckim, targanym konfliktami społecznymi (tak jakby konflikty społeczne były obce państwom UE i targały Norwegią lub Szwajcarią). PO opowiada się za likwidacją złotego i przyjęciem euro.
Okrągły stół
Przy okrągły stole w 1988 komunistyczni mordercy umówili się z częścią opozycji (składającą się w dużej części z agentów komunistycznej tyrani i ideowych lewicowców) na wspólne przeprowadzenie transformacji ustrojowej. Celem tej transformacji miało być zapewnienie zbrodniarzom komunistycznym bezkarności i współuczestnictwa w rozkradzeniu majątku narodowego. Ważnym elementem tego procesu były pseudo wybory 1989 (komunistyczni kolaboranci mieli zapewnione w nich miejsca poselskie nie zależne od poziomy poparcia elektoratu, a TW SB i ideowi lewicowcy udawali reprezentantów opozycji). Donald Tusk w wstępie do programu PO ocenia wybory 1989 jako pozytyw w historii Polski.
21.01.2007 Cud mniemany
Zdaniem Donalda Tuska (wyrażonym we wstępie do programu PO) wybory 2007 były fundamentalnym wyborem między kłótniami, bałaganem i pseudo demokracją (wykorzystana przez Donalda Tusk wizja Polski bliska jest wizji Polski obecnej w antypolskiej propagandy ukazującej Polskę przedrozbiorową lub II RP przed 1926 rokiem jako kraj kłótni, bałaganu i pseudo demokracji) a zachodnioeuropejskim dobrobytem i stabilizacją (zachodnioeuropejski dobrobyt jest komunikatem wielokrotnie powtarzanym w propagandzie PO, komunikatem odwołującym się do pierwotnego pragnienia arkadii), sprawnym państwem, demokracją i cudem gospodarczym (PO chyba jako pierwsza partia w swym przesłaniu użyła całkiem poważnie kategorii cudu). Zapowiadany przez Donalda Tuska cud gospodarczy ma się objawiać: autostradami (prekursorem w budowie autostrad był Adolf Hitler), drogami, mostami, wiaduktami, stadionami, rozwojem prowincji i wsi, opłacalną produkcją rolna, dobrą edukacją, obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym które będzie można wybrać w kilku ubezpieczalniach a nie tylko w jednym NFZ, dostępną i fachową opieką zdrowotną świadczoną przez dobrze opłacany personel. Skala cudu gospodarczego dokonanego przez PO niewątpliwie ma przyćmić cuda dokonane przez Jezusa w Ziemi Świętej. Trzeba jednak oddać PO że zapowiada likwidacje niepotrzebnych przepisów, pozwoleń, koncesji, zakazów i ustaw (pamiętając jednak że dla PO punktem odniesienia jest UE okazać się może że wszystkie przepisu, pozwolenia, koncesje, zakazy i ustawy są niezbędne).
Socjalistyczna polityka społeczna PO
Z rozdziału programu PO poświęconego polityce społecznej można dowiedzieć się wiele o lewicowej wrażliwości PO. Socjalistyczna PO planuje więc w ramach polityki społecznej: aktywizacje zawodową bezrobotnych (za pomocą działań instytucji państwa lub instytucji przez państwo finansowanych), wydłużenie urlopów macierzyńskich, wprowadzenie urlopów wychowawczych dla obojga rodziców (postulat zgodny z nowo lewicową ideą zniszczenia tradycyjnej rodziny i tradycyjnych relacji miedzy rodzicami oraz rodzicami i dziećmi), wprowadzenia prawa do niepełnego zatrudnienia na urlopie wychowawczym, wprowadzenie ulgi podatkowej na dziecko (zamiast niezwykle korzystnego dla polskich rodzin sytemu wspólnego rozliczania rodziców i dzieci). PO planuje również: świadczenia rodzinne, zwiększenie ilości żłobków i przedszkoli (przedszkola i żłobki są instytucjami powołanymi przez lewice by niszczyć rodziny i wizy rodzinne, demoralizować i ogłupiać dzieci), realny dostęp do mieszkań dla młodych (jedna z wielu obietnic bez pokrycia głoszonych przez PO i inne partie lewicowe). W planach PO jest też: przyznawanie dzieciom stypendiów, zwiększenie dożywiania dzieci, wsparcie rodzin wielodzietnych, zwiększenie ilości zawodowych rodzin zastępczych, wprowadzenie konkurencji na rynku usług socjalnych finansowanych przez państwo, zwiększenie nakładów na aktywizacje zawodową bezrobotnych, wprowadzenie nowej ustawy o niepełnosprawnych, aktywizacje edukacji niepełnosprawnych, aktywizacje zawodową niepełnosprawnych, finansowe wspieranie niepełnosprawnych, przejęcie przez samorząd zadań PFON. Celem PO jest również: przystosowanie szkolnictwa zawodowego do potrzeb rynku, , rozwój edukacji ustawicznej, płacenie przez pracodawców chorobowego przez 23 dni (a nie przez 38), pomoc państwa dla wracających z emigracji, aktywizacja zawodowa osób starszych, wprowadzenie wyższego wieku emerytalnego, zreformowanie KRUS, współpraca państwa i samorządów z organizacjami pozarządowymi, finansowanie organizacji pozarządowych z budżetu państwa (taki oksymoron w działaniu), rozwój wolontariatu. Plusem programu PO jest zamiar zwolnienia organizacji pozarządowych pożytku publicznego z podatków.
Lecznictwo
PO popiera przymusowe ubezpieczenia zdrowotne, postuluje tylko by Polacy mieli możliwość wskazania kto będzie im odbierał pieniądze. PO zamierza wprowadzić koszyk świadczeń gwarantowanych, utrzymać finansowanie przez państwo procedur wysoko specjalistycznych, ratownictwa medycznego, leczenia ofiar katastrof, profilaktyki i promocji zdrowia. PO postuluje również wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, dostępności do ochrony zdrowia dla wszystkich, konkurencji podmiotów świadczących usługi, przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego.
Skrajnie lewicowe model rolnictwa propagowany przez PO
Model rolnictwa narzucony Polsce przez UE jest antytezą wszelkich postulatów zwolenników wolnego rynku dotyczących gospodarki a w tym i producentów żywności. Socjalistyczna PO czcząca UE zamierza więc w rolnictwie: zmienić tak europejską wspólną politykę rolną (WPR) by była bardziej korzystna dla polskich, prowadzić regionalna nie centralna politykę rolną. PO domaga się prowadzenia przez państwo polityki rolnej i żywnościowej. Zdaniem PO UE uzdrowi polską wieś. Rząd Po będzie działał na rzecz: przywrócenia opłacalności produkcji rolnej, unowocześnia wsi, bezpieczeństwa żywnościowego, rozwoju rybołówstwa, rozwoju kompetencji samorządu zawodowego i terytorialnego (rozwój kompetencji samorządów jest jednym z podstawowych postulatów partii faszystowskich). (str. 60) „Platforma Obywatelska odrzuca tzw model angielskiej reformy WPR, czyli pełną liberalizacje. Uczynimy wszystko aby jak najszybciej zwiększyć wysokość dopłat bezpośrednich”. PO planuje prowadzić planową politykę rozwoju obszarów wiejskich za pieniądze UE, wsparcie z budżetu państwa dla rolników, reformę (nie likwidacje) agencji rolnych i przekazanie ich kompetencji do samorządu zawodowego rolników. PO będzie też tworzyć grupy producenckie, budować giełdy rolne, reformować rynki hurtowe, promować biopaliwa, rozwijać handel ze wschodem, wspierać budowę elektrowni wiatrowych. Zdaniem PO państwo ma się zajmować promowaniem jedzenia ryb, aktywizować obywatelsko mieszkańców wsi, wspierać byłych pracowników PGR.
Rewolucja kulturalna
Jak dla każdej lewicowej partii tak i dla PO kultura jest narzędziem propagandy czyli pożądanych przez PO postaw społecznych. Cele PO są diametralnie różne od celów wolnościowców domagających się od państwa ingerencji w edukacje. PO zamierza wprowadzić nowy kanon lektur. Celem PO jest odrzucenie kultury martyrologicznej, kultury romantycznej, niesprzyjającej budowaniu postaw otwartości. Kultura zdaniem PO musi być pluralistyczna, indywidualistyczna, pielęgnująca różnorodność kultur i dialog między kulturami. Kultura w ideologi PO musi przeciwdziałać wykluczeniu. PO uważa że zadaniem państwa, samorządów, organizacji pozarządowych, jest wspieranie kultury otwartej odrzucającej martyrologie i romantyzm. Zdaniem PO państwo ma wspierać sztukę współczesną i jej twórców, umacniać wielokulturowość, finansować sztukę (sztukę maja też finansować samorządy oraz UE). PO domaga się by państwo kształtowało wśród Polaków, za pośrednictwem kultury, postawy pożądane przez PO. PO popiera też pomysł by budujący lub remontujący obiekty publiczne musieli przeznaczać 1% środków na sztukę.
Media
PO domaga się cyfryzacji mediów by było więcej programów telewizji, nowej ustawy o radiu i telewizji, finansowania przez państwo mediów publicznych, nienaruszalności mediów publicznych. PO doprowadzi do tego że państwo będzie wspierać rozwój niezależnej produkcji audiowizualnej. Państwo zdaniem PO ma nakłonić media by przez określoną część czasu emisji nadawały niezależną produkcje. (str.68) „Platforma opowiada się za rozwojem nowoczesnych form współfinansowania produkcji kinematograficznej z budżetu”. Produkcje filmową zdaniem PO muszą współfinansować nadawcy telewizyjni i dostawcy nowych medialnych usług audiowizualnych.
Nauka narzędziem państwa
PO uważa że: państwo musi zapewnić faktyczny dostęp do edukacji, państwo ma ingerować w naukę by nastąpił proces modernizacji, państwo ma finansować badania, państwo ma narzucać programy nauczania by nastąpiła w Polsce modernizacja, kształcenie zawodowe musi zostać zmodernizowane, nauka w Polsce musi być spójna z nauką w UE. Do pozytywnych pomysłów PO należy zaliczyć wprowadzenie bonu oświatowego i niezależność szkół w polityce kadrowej (niemniej narzucanie przez rząd PO programów nauczania sprawi że edukacji będzie dalej odebrana suwerenność od decyzji polityków, a szkoły nadal będą narzędziem państwowej indoktrynacji i propagandy). PO chce również upowszechnić przedszkola i obniżyć wiek obowiązku szkolnego od lat sześciu (obowiązek szkolny i przedszkola są narzędziem lewicy służącym do niszczenia rodziny alternatywnej instytucji wobec despotycznej lewicowej władzy). PO chce wspierać finansowo dzieci na wsi. Jak każda lewicowa partia PO sprzeciwia się karaniu nieletnich bandytów, mają oni za to być wspierani emocjonalnie przez pedagogów i psychologów. PO postuluje dopasowanie programów studiów do wymogów rynku (postulat ten jest sprzeczny z autonomią szkół, bo to szkoły a nie PO powinny decydować o swoich programach). PO postuluje również: internacjonalizacje polskiej nauki, włączenie polskiej nauki w naukę UE, ingerowanie państwa w badania naukowe, współfinansowanie przez państwo badań naukowych, wsparcie państwa dla dużych uczelni (co jest całkowicie sprzeczne z wolnym rynkiem i konkurencją miedzy podmiotami świadczącymi usługi edukacyjne), wspieranie powstawania przedsiębiorstw nowoczesnych technologii (co jest całkowicie sprzeczne z wolnym rynkiem i konkurencją miedzy podmiotami), wspieranie rozwoju internetu szerokopasmowego. Zdaniem PO każdy Polak ma prawo do szerokopasmowego internetu.
Bezpieczeństwo
Ciekawe też są palny PO które mają zapewnić Polsce bezpieczeństwo. PO domaga się stworzenia wspólnych sił zbrojnych UE. PO chce by UE miała wspólną politykę zagraniczną, dyplomacje, politykę bezpieczeństwa. PO stwierdza że: integracja z UE i NATO były realizacją polskiej racji stanu, należy w UE zadbać o solidarność energetyczną. Celem PO jest zwiększenie liczby euro biurokratów polskiego pochodzenia, partnerstwo Polski z UE, USA i sąsiednimi państwami. PO domaga się cierpliwego dialogu z Rosją, wsparcia dla Ukrainy, pomocy Polonii w zachowaniu tożsamości, zachęcania nowej emigracji do powrotu do Polski ulgami podatkowymi, walki z globalnym terroryzmem. Ciekawą propozycją PO jest zawodowa armii i likwidacja poboru (niemniej ma być to zapewne armia podległa UE i odrzucająca kulturę martyrologii i romantyzmu.
Gospodarka
UE jest dla PO kierunkowskazem, wyznacznikiem tego co dobre a co złe. Model gospodarki promowany przez UE jest lewicowy, anty wolno rynkowy, socjalistyczny, etatystyczny, regulowany milionami przepisów, zakazów, nakazów, koncesji i pozwoleń. Dlatego też wolnorynkowe zapowiedzi PO brzmią nieszczerze. PO głosi że prawo do własności jest podstawowym prawem człowieka obok prawa do życia i wolności (schizofreniczny charakter PO objawia się tym że PO równocześnie jest za przymusowymi ubezpieczeniami społecznymi i chce narzucać programy nauczania). Ciekawie brzmi zapowiedź PO: upowszechnia własności, przekazania prawa własności do mieszkań i domów mieszkańcom, zamiany prawa 'własności' spółdzielczej na prawo własności (likwidacji spółdzielni i powstania wspólnot mieszkaniowych), sprzedaży mieszkań zakładowych z bonifikatą, zamiany użytkowania wieczystego gruntu na prawo własności, przekazywania akcji, reprywatyzacji, zwolnienia z podatku dochodów z uwłaszczenia (zapewne są to jednak tylko puste obietnice, politycy PO rządząc pod innymi flagami partyjnymi nie wprowadzali takich rozwiązań). PO postuluje również: zachowanie spółek komunalnych, wywłaszczanie za godziwym odszkodowaniem, przekazanie dochodów z prywatyzacji na fundusz emerytalny. PO postuluje by: zmniejszyć udział państwa w PKB z 20% do 10%, państwo nie było właścicielem w energetyce i infrastrukturze tylko zajmowało się regulacją tych sektorów, jawnie sprywatyzowano strategiczne sektory sprzedając ich akcje na giełdzie lub inwestorom strategicznym, posady w radach nadzorczych spółek skarbu państwa obsadzano na drodze jawnych konkursów. Cennym postulatem PO jest postulat reprywatyzacji w naturze lub rekompensacie (o ile ta reprywatyzacja będzie dotyczyć Polaków a nie Niemców czy żydów czego bardziej można spodziewać się po PO). PO zamierza doprowadzić do osiągnięcia przez Polskę poziomu dobrobytu UE nie za 40 lat a za 15 lat, zreformować budżet. Dokonać się to ma dzięki obniżce podatków, likwidacji anty wolnorynkowych przepisów (problem z tymi słusznymi postulatami polega na tym że są one sprzeczne z nadrzędną dla PO rzeczywistością jaką jest socjalistyczna UE).
PO opowiada się za 15% podatkiem liniowym, likwidacją zwolnień podatkowych, uproszczeniem systemu podatkowego, obniżeniem stawki mniej zarabiającego małżonka podczas wspólnego opodatkowania małżonków, odliczaniem od podstawy opodatkowania kwot wydanych na inwestycje i strat z lat ubiegłych, likwidacją podatków od spadku i dywidend (warto pamiętać że politycy PO rządząc pod innymi flagami partyjnymi współuczestniczyli w podwyższaniu podatków). PO zamierza obniżyć podejmującym po raz pierwszy prace składkę na ubezpieczenie rentowe.
PO opowiada się również za odbiurokratyzowaniem gospodarki (co jest całkowicie sprzeczne z normami UE, UE jest fundamentem dla PO), niższymi opłatami za rozpoczęcie działalności, za koncesje i zezwolenia (których ilość ma być zmniejszona, co też jest sprzeczne z UE). PO chce by; państwo wspierało kasy pożyczkowe dla przedsiębiorców, w energetyce nastąpiła decentralizacja, oparto się na źródłach odnawialnych i wprowadzono konkurencie, tańsze leki generyczne były bardziej dostępne, unowocześniono przemysł stalowy, sprywatyzowano stocznie, przemysł zbrojeniowy pozostał państwowy i związał się z zachodnimi korporacjami, państwo unowocześniało gospodarkę.
Zmiany ustrojowej
PO zamierza zamienić interwencjonizm państwowy, etatyzm państwowy, fiskalizm państwa na interwencjonizm samorządu, etatyzm samorządowy, fiskalizm samorządu. Celem PO jest decentralizacja socjalizmu, oddanie władzy samorządom a nie jednostkom. Samorządowcy mają dostać więcej pieniędzy i zadań (więcej pieniędzy by muc korzystać z pieniędzy UE). PO chce by urzędnicy samorządowi zarabiali więcej pieniędzy, by to samorządy nie państwo stanowiły nowe przepisy, by polskie przepisy dublujące przepisy UE zostały zlikwidowane. Samorządy mają przejąc zadania zlikwidowanych agencji państwowych.
PO chce by wybory trwały dwa dni, głosy można było oddawać pocztą, głosować w miejscu pobytu nie zamieszkania, móc głosować przez pełnomocnika. Sejm, zdaniem PO, ma być wybierany w ordynacji mieszanej (większościowo proporcjonalnej), samorządy w jednomandatowych okręgach wyborczych.
PO sprzeciwia się temu by państwo było strażnikiem dekalogu, PO zgadza się tylko na: zakaz eutanazji, ograniczenie badań genetycznych, ochronę tradycyjnej rodziny, selektywne mordowanie nienarodzonych dzieci zgodne z obecnie obowiązującą ustawą aborcyjną (co jest sprzeczne z normami UE które opowiadają się za pełnym prawem mordowania nienarodzonych dzieci i małżeństwami sodomitów).
Jacy Polacy
tacy polscy liberałowie. I tak to cud nad wisłą że liberalna partia ma 50% poparcia, to bardzo rzadkie zjawisko i należy się za to Tuskowi najwyższe uznanie. Oczywiście że PO nie jest konsekwentna, gdyby przyjęli libertarianizm UPR zostaliby może z 5% poparciem w wersji najbardziej optymistycznej. Cieszmy się z tego co jest, bo alternatywy to masakra - lobby pasożytniczych buraków z PSL, socjaliści narodowi z PiS i socjaliści marksistowscy z SLD.