Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Gen altruizmu - gen egoizmu, czyli gangsterzy i filantropi
Autor: MagdaF., śr, 20/08/2008 - 09:10
Żyć oznacza żyć z innymi. "Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi."
Istotą naszego człowieczeństwa jest empatia, wrażliwość na potrzeby innych, poczucie więzi ze słabszymi i skrzywdzonymi. Skąd się bierze? Wyrazem empatii jest szerokopojęta działalność charytatywna, wypływająca z potrzeby chwili, jak i zorganizowana poprzez organizacje pozarządowe i różnego typu fundacje. Jesteśmy szczodrzy w pomocy innym. Ale jest i ciemna strona czynienia dobra. Czytam w gazecie: Koncert charytatywny się odbył, Czerwone Gitary zagrały, ale na konto ciężko chorej Marty Piekarz nie wpłynęła ani złotówka. Nie było zysku, sami jeszcze straciliśmy - tłumaczą "Gazecie Wyborczej" organizatorzy.
Jak to możliwe, że koncert charytatywny, który organizuje się, by pomagać potrzebującym, nie przynosi zysku? Normalną praktyką jest, że muzykom zwraca się w takich wypadkach koszt transportu, sprzętu i zakwaterowania. Nie płaci im się jednak normalnych stawek. Straciłem na tym 10 tys. zł. Jak? Czerwone Gitary biorą za koncert ponad 20 tys. zł. Dla nas zeszli do 19 tys. zł. Do tego doszło wynajęcie amfiteatru, nawet po niższej stawce, oraz koszty sprzątania. Gdyby udało nam się sprzedać 1,5 tys. biletów, co było realne, mielibyśmy 50 tys. zł. Ale sprzedało się tylko 450 - tłumaczy Maciej Zakrzewski. A więc wszelkie koncerty mające przydomek „charytatywny” są wielka blagą. Bo tylko 10% zysku trafia na konto potrzebujących, a artyści występują bynajmniej nie charytatywnie. Często jest to dla nich jedyna okazja do wskrzeszenia przebrzmiałej sławy lub promocja miernoty. Zakrzewski, który współorganizował koncert Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gorzowie i bezskutecznie starał się o prawo organizacji Dni Gorzowa, zapowiada, że we wrześniu zorganizuje kolejny koncert. - To będzie inna impreza, nie dla Marty Piekarz, ale jeżeli przyniesie zysk, to część wpłacimy na jej konto - deklaruje. Nie dajmy się więc naciągać na medialne imprezy, o rozbuchanej otoczcie i autopromocji. Zebrana kwota i tak zostanie zakamuflowana, żeby nie było, że cel nie został osiągnięty. Widać więc, że gen empatii skutecznie jest wypierany przez gen egoizmu i cwaniactwa. I o tym musimy pamiętać, wrzucając do puszki przysłowiowy wdowi grosz. |
Jakie to nikczemne. To dlaczego nazywa się taki
koncert "charytatywny"? A jak mówię, że trzeba być ostrożnym, bo na każdym kroku jesteśmy oszukiwani i to w najbardziej wyrafinowany sposób, to wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem nawiedzony.
Ja od wielu lat nie biorę udziału w żadnych akcjach charytatywnych, jedynie tych ogłoszonych przez księdza.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
A i te są czasem, hmmm...
na mszy proboszcz rzekł, że "dzisiejsza zbiórka jest na rzecz powodzian". W chwilę później ruszył kościelny z tacą. Trzeba było widzieć, jak pieniądze spadały z tej tacy, wszyscy wyzuli się z każdego posiadanego drobniaka współczując tym wszystkim potraktowanym tak okrutnie przez los.
Po zakończeniu mszy znów proboszcz się odzywa: "zbiórka na powiodzian odbędzie się przy wejściu do kościoła". Było to najbardziej misterne oszustwo, jakiego byłem świadkiem.
U mnie w parafii zawsze ogłasza dodatkowe zbiórki
na koniec z innymi ogłoszeniami.
Ale jednak nie odmówię sobie tego, aby nie stanąć w obronie proboszcza. Mógł się pomylić, mogło się coś zmienić w trakcie, to po pierwsze. Po drugie, wyszło to natychmiast na jaw i w związku z tym, sądzę, że proboszcz nie zrobił tego celowo. Po trzecie, ale to już osobista dygresja, zadziwia mnie srogość wiernych w stosunku do kapłanów.
"Jedynie prawda jest ciekawa", J. Mackiewicz
:)
nikt mu nie zarzucił w twarz kłamstwa. Ale ot tak jakoś wyszło.
Srogim jestem wtedy, gdy jestem. Nie nazwałbym tego srogością. Ja, nie tylko ja, jestem rozczarowany tym proboszczem. Tak jak rozczarowywują mnie maluczcy księża, maluczcy biskupi i maluczcy zwykli otaczający nas ludzie. To nie był jego pierwszy wybryk :)
Nie pokusił zadośćuczynić swemu "błędowi".
@Tycek
Chyba jedynie wszyscy głupi, naiwni i oszukiwani ?......., a cóż im pozostaje, kiedy po fakcie widzą, że jednak można być mądrym, roztropnym i ostrożnym.
Gratuluję Panu wzorowej postawy, tak trzymać !
Istotą naszego
Chyba nie tylko ?....., także dążenie do wielkości, doskonałości i świętości tzn. właściwe bytowanie, a zatem stosowne odnoszenie się do bliźniego, siebie samego i Boga, czyli świadome, dobrowolne, odważne i roztropne uczestnictwo w dziele zbawienia.
Kobiety są bardziej altruistyczne, szczodrobliwe i ofiarne, niż mężczyźni - gotowe są ponieść każdą ofiarę, kiedy chodzi o wygląd zewnętrzny i modę.
Z poważaniem Z.R.Kamiński