Ojciec Rydzyk, zatapianie platformy i tsunami

W ślad za Gazetą Wyborczą wszystkie media oburzyły się przemówieniem ojca Rydzyka o wydźwięku anty-platformowym. Co prawda Wyborcza nadmieniła, że była to wypowiedź w formie żartu, ale zapomniały o tym pozostałe publikatory.

W świecie panującej wszechobecnej poprawności politycznej mówienie czegokolwiek wprost staje się nie do zniesienia. Najbardziej oburzone tą wypowiedziom ojca dyrektora okazały się TVN i TVN 24.

Cóż takie czasy. Niby demokracja, wolność słowa, ale powiedzieć dzisiaj, wprost kogo się lubi, a kogo nie, jakoś nie pasuje do przyjętej formy wyrafinowanego flekowania czy kompromitowania nie lubianych opcji politycznych.

Te oburzone stacje telewizyjne wolą stosować bardziej nowoczesne metody przekazywania swoich upodobań. Po co mówić wprost prawdę, na kogo się stawia, jeżeli można swojej ulubionej formacji poświęcić np. 60% czasu antenowego przeznaczonego na prezentacje partii politycznych. Jej głównej konkurentce PiS-owi 29%, LPR-owi 1% i Samoobronie 0,3%.

To wstyd, że ojciec Rydzyk nie nauczył się jeszcze poprawności politycznej. W myśl nowych czasów prawdę podawać się powinno w sposób nowoczesny, a nie paplając wprost do tłumu, co jest dobre, a co złe.

Polska, Europa, ba cały świat cierpi na brak autorytetów. Nie rodzą się mężowie stanu, wizjonerzy, mężowie opatrznościowi. Ale czy na pewno?

Przy dzisiejszej kondycji mediów nie ma szans na przebicie się wybitnych i wartościowych jednostek, które mogłyby, choć trochę naprawić ten świat.

Po co dziś komuś Wojciech Kilar z różańcem w kieszeni czy rozmodlony Michał Lorenc. Dziś autorytetami i pionierami nowych wartości jest gej z Parczewa Arkadius ?wybitny? wizjoner w świecie mody czy nadworna projektantka strojów pierwszej damy Ewa Minge.

Media tak się zatracają w swojej głupocie, że na dwa dni przed śmiercią papieża Pani redaktor Justyna Pochanke wzywała rodaków w TVN 24 do trzymania kciuków za jego zdrowie. Dzień przed zgonem największego Polaka dopiero zdecydowano się do wezwania o modlitwę.

Potencjalni kandydaci na prawdziwych mężów stanu nie mają najmniejszych szans na zaistnienie w opinii publicznej. Brak kolczyka w języku czy pępku hamuje w znacznym stopniu przebicie się do opinii publicznej. Najgorszą z możliwych wad jest normalność, wierność przekonaniom, patriotyzm.

Ci, którzy w swojej głupocie i naiwności liczą, że nagle z mediów wyłoni się zbawca, autorytet i wielka postać powinni pójść po rozum do głowy.

Nic z tego kochani.

Teraz nastały inne czasy. Zielone światło maja tacy ?wybitni? Polacy jak minister, Kalwas z farbowanymi włoskami, Kwaśniewski kręcący hołubce.

Nie jest ważne, co jest w głowie, ale ząbki mają być śnieżno-białe i równe, włoski starannie zaczesane, garniturek dobrze skrojony i gęba pełna frazesów.

Mężowie stanu rodzą się dalej, nie rzadziej jak dawniej. Autorytety gdzieś krążą wśród nas. Nikt jednak dzisiaj już ich nie rozpoznaje. Co więcej, nikt już ich tak naprawdę nie poszukuje.


Mirosław Kokoszkiewicz
inne publikacje autora... i na dawnej witrynie...

0
Jeszcze nie głosowano
 
To jest: Andrzej K

Sam wielokrotnie

Sam wielokrotnie przysłuchiwałem się dyskusjom prowadzonym w TV TRWAM. Nie zauważyłem by któryś z wystepujących tam polityków badż innych gości wyrażał skrajnie radykalne opinie pod adresem swych przewciwników politycznych mągące być poczytanymi za obraźliwe.

Oczywiście że nikt też nie chwalił specjalnie środowisk liberalnych związanych bądż z SLD czy też z PO.

Ale trudno też i temu się dziwić jest to przecież TV katolicka. Słusznie zauważa autor że wraz z nowoczesnym przekazem wprowadza się bardziej wyrafinowane metody socjotechniczne a mające na celu kreowanie jedynie słusznej lini politycznej przede wszystkim aprobowanej i wspieranej po cichu przez biznes i środowiska liberalne sprzyjające PO .

Nie szczędzi się też słów krytyki pod adresem tych , którzy osmielą się mieć odmienne zdanie , a w szczególności jeśli chodzi o media katolickie . Stanowią one dla wszechobecnej kultury nijakości jedyną alternatywę na zachowanie zdrowego polskiego myślenia .

Podzielam zdanie w wielu kwestiach wypowiedzianych przez autora do kilku z nich pozwoliłem sie ustosunkować . Pomimo wszechobecnej degrengolady kreowanej w sposób sztuczny przez w większości bedące juz w rękach obcego kapitału media tzn. prasę i TV pozostało nam wejrzeć w siebie , własną historię .

Wbrew temu co usiłują narzucać w większości obce kulturowo nam kreujące podle własnych potrzeb wzorce mówiące jak mamy żyć , ubierać się , myślęć w co wierzyć bądź nie wierzyć nie damy sobą całkowicie zawładnąć damy odpór tej manipulacji .

Wierzę w to święcie że w chwili gdy nadejdzie czas aby zamanifestować swą niezależność sięgniemy do najgłębszych pokładów swego patriotyzmu i opowiemy się za "normalnością" . Pokażemy tym że nie mamy się czego wstydzić , że mamy swą historię , poprzez którą jesteśmy obecni i bylismy w Europie od 1000 lat.

-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )

--------------------------------------
Andrzej Kostyrka z Opola
-----------

Panie Mirku sporo racji, sam

Panie Mirku sporo racji, sam kiedyś o tym pisałem jak gwiazdy uprawiają wzajmne lansowanie się na gwiazdy mediów, do tego dochodzi poprawność polityczna, właściwa większości mediów przewaga wolnościowego wodolejstwa, kumoterstwo i lenistwo zawodowe, obracanie się w tym samym zakletym kręgu tych samych twarzy, dyżurnych "fachowców" i komentatorów, przypominajace okupacje szklanego okienka przez te same plotące trzy po trzy gęby.
Czasem wydaje się, że w Polsce jest 2 socjologów, 1 amerykanista, 1 policjant , 1 były agent wywiadu, 2 politologów itd.

Ale...
Namprzeciw TVP, TVN, Polsatowi, Agorze stoi inny poprawnościowy koncern medialny z Torunia. Są to: stacja telewizyjna , ogólnopolskie ( i zagraniczne ) radio, ogólnopolski dziennik oraz ruch społeczny zorganizowany w koła, grupy, struktury.
Nie zauważyłem aby ten koncern był prześladowany, pozbawiony mozliwości działania czy nadawania. Niestety mimo takiej potęgi nie wylansował dobrych dziennikarzy, prezenterów, reporterów. Nie znalazł ani wypromował żadnego polityka, męża stanu. Widać przekazywane przez ten koncern treści i poglądy nie znajdują poklasku czy uznania, tak jak i lansowane osoby.
Więc jak to jest, mamy wolność słowa i działania czy nie ?
Bo wolność oglądania mamy przy pomocy guzika, to na pewno.

Pozdr.

Igła
Tak sobie siedzę i osełedec kręcę.

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

To jest: Mirek Kokoszkiewicz

PanieCzarku

Ten "dugi koncern" jest nieustannie atakowany i zapewne wie Pan o tym doskonale. Nie jestem jego zajadłym fanem, ale potrafię obiektywnie docenić jego zbawieńczą rolę w świecie opanowanym przez poprawnych politycznie. Jego oddziaływanie jest wprost proporcjonalne do możliwości finansowych. Idąc Pańskim tokiem rozumowania autorytety wylansowane przez pozostałe media mają klauzulę wiarygodności. Z tą "potęgą" o której Pan pisze, za Gazetą Wyborczą to jest chyba trochę nie tak i Pan o tym pewnie dobrze wie. A skoro Pan wie, a jednak tak pisze to nie biorę za dobrą monetę pierwszych dziewięciu akapitów Pańskiej opinii.
To był tylko taki mały zakamuflowany wstęp do nastepnych dziesięciu wierszy.
Poznaję Pana coraz bardziej.
I serdecznie pozdrawiam

Panie Mirku...

Panie Mirku...

..to Pan twierdzi, że te atorytety są.
Ale jednocześnie pisze Pan, że ich nie kupuje, ja też ich nie traktuje poważnie, choć słucham czy oglądam.

Problemem zostaję więc, to co opisuję potem, że nie ma innych, nie dlatego, że ich nie wylansowano, tylko że ich poprostu niema, bo nie ma kogo lansować. Wybaczy Pan ale np Iwo-Pogoczewski nim nie jest i nie będzie.

Więc wracamy do pkt. wyjścia. Środowiska, które same siebie nazywają narodowymi, patriotycznymi nie mają nic poza przymiotnikami, które sobie same przyznają.
Słów tych, żadną treścią nie potrafią ( mam nadzieję na razie ) wypełnić. Własnie wróciłem z takiego spotkania w klubie PN, które w tym mniemaniu utwierdziło mnie nadal.
A główna trescia koncernu z Torunia jest kontratakowanie i szukanie wroga, tak więc same siebie te dwie agory napedzają, na tym to polega.
pozdr.

Igła
Tak sobie siedzę i osełedec kręcę.

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

To jest: TBM

Ducha nie gaście!

Mam nadzieję, że jednak nie jest aż tak źle, jak Pan napisał. Może to zbyt długi czas oczekiwania zabija nadzieję na powrót "Marszałka na białym koniu", ale to przecież może się zdarzyć.
Media to tylko narzędzie. Gdy się pozna dokładnie działanie narzędzia można go przecież wykorzystać do innych celów niż projektował jego twórca. Gdyby pojawił się "mąż opatrznościowy" i potrafił pokonać pierwszy próg (obojętnie jaki, np wygranie wyborów prezydenckich) te same media natychmiast zmieniłyby garnitur ekspertów, komentatorzy zmieniliby poglądy i nastąpiłoby "dodatnie sprzężenie zwrotne" dodatkowo wspierające jego wizję czy charyzmę.
Nie tylko w ostatnich czasach do władzy dochodzili ludzie, którzy bynajmniej nie byli medialni a do tego na początku byli "gnębieni" i "zamilczani na śmierć".
Nie oceniając ich pogladów i dokonań spokojnie mozna zaliczyć do nich:
Juszczenko - po zatruciu wyjątkowo niemedialny
Tatcher - niewątpliwie kobieta o typowej angielskiej urodzie
Reagan którego kłopoty z pamięcią spowodowane początkami choroby były znane przed wyborami
"nieanglojęzyczny", co sam czasem przyznaje, Bush
można jeszcze wymienić wielu przywódców narodu (wliczając Hitlera z jego wyglądem clowna), którzy mając te same co inni narzędzia potrafili się przebić i porwać naród (nie chcę oceniać gdzie go zaprowadzili, ale się wybili).
Być może po prostu ci co "krążą wśród nas" to autorytety a nie Autorytety. Być może próg na wejście jest wyższy i trudniej go przekroczyć. Ale to nie jest niemożliwe. A nawet może być łatwiej po jego przekroczeniu być Przywódcą.
Wtedy to narzędzie będzie z nim, nie przeciw niemu.
pozdrawiam
TBM
ps
nic nie ujmuję Kasztance ;-) ten marszałek na białym koniu miał łączyć powtarzające się przez lata nadzieje Polaków na Prawdziwego Przywódcę.

Wymienieni prez Pana

Wymienieni prez Pana mężowie i dama stanu należą do osób wyjątkowo medialnych - poddaje Pan tę ich cechę w wątpliwość zupełnie bezpodstawnie a nawet kłamliwie.

To jest: TBM

Re: Wymienieni prez Pana

[quote=Git]Wymienieni prez Pana mężowie i dama stanu należą do osób wyjątkowo medialnych[...][/quote]
medialni to może i tak. Ale nie "urodni"
Zresztą.. może mamy po prostu różne gusta
pozdrawiam
TBM

To jest: Paweł Gotowiecki

To niestety smutna polska

To niestety smutna polska rzeczywistość. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że umysłowa indolencja ogarnia w coraz większym zakresie młode pokolenie. Generalnie jak zaobserwowałem dzisiejsza młodzież to w sporej mierze ludzie, dla których liczy się tylko dyskoteka, impreza, gadu - gadu. Ostatnio poznałem jedną panienkę (18 lat), która mi się przyznała, że jedyną książką, którą przeczytała dla przyjemności był "Harry Potter".

Z drugiej strony na studiach spotykam wielu ludzi, którzy krygują sie na inteligentów, lubią mówić np. o teatrze, czytują Marqueza, głośno narzekają na brak tolerancji w społeczeństwie, współczują biednym gejom i mówią, że wyjadą z Polski, gdy do władzy dojdą nacjonaliści i populiści (dlatego głosują na PeDe)

Jak życie pokazuje ci pierwsi będą tworzyć kiedyś kolejki w pośredniakach, a ci drudzy nową "elitę". Sam się pocieszam jednak, że prócz tego jest jednak też jakiś procent moich rówieśników - inteligentnych, porządnych młodych ludzi o patriotycznych poglądach. Sądzę, że niezależnie od tego czy się popiera gospodarczą wizję PiS, czy PO, głosuje na UPR, czy LPR można być dobrym obywatelem i bronić swoich poglądów z podniesionym czołem, na przekór wszechogarniajacej miernocie i głupocie ziejącej z ekranów telewizora i okładek kolorowych czasopism.

Tu ne cede malis, sed contra audentior ito!

To jest: PiotrekL

odwieczne narzekania na młodych

Nie mam tak złego zdania o młodych. Choćby dlatego, że nie dając się ogłupić, nie stanowią jednak audytorium dla "zatapiaczy" i "miłosiernych wielbicieli tsunami". Elektorat młodziezowy (urodzeni w drugiej połowie lat 80.) zagłosuje w wyborach prezydenckich na Donalda Tuska. Polecam artykuł Bronisława Wildsteina w ostatnim "Wprost". I to jest budujące :-)) Przynajmniej dla mnie :-)

To jest: Wojciech-Maltan

Elektorat młodziezowy

Elektorat młodziezowy (urodzeni w drugiej połowie lat 80.) zagłosuje w wyborach prezydenckich na Donalda Tuska

-Polemizowałbym. A to dlatego, że jak Pan napisał: Nie dają się ogłupić.

Pozdrawiam.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

"Nie dadzą się ogłupić -

"Nie dadzą się ogłupić - zagłosują na D. Tuska"

Spytaj się dlaczego głosują na niego i czy zapoznawali się z innymi kandydatami. 90% nie będzie w stanie wymienić więcej niż 5 kandydatów na ten urząd z nazwiska, nie wspominając o życiorysie, kwalifikacjach czy poglądach.

I to właśnie jest ogłupienie - sterowana bierność - porzucenie własnego wyboru i zawierzenie go sondażom. Oglądanie debilnych seriali miast poświęcić czas na rozważenie wyboru kierunku w którym pójdzie państwo a my z nim.

To jest prawdziwa twarz głupoty - nie wierzenie Lepperowi już nie jest standardem posiadania inteligencji - trzeba się wykazać czymś większym.

To jest: Paweł Gotowiecki

Wie Pan, problem znam z

Wie Pan, problem znam z autopsji bo sam mam 22 lata. Jasne, że nie wszystko jest złe w moim pokoleniu, ale ja sam jego przyszłość oceniam raczej ponuro. Jak widzę np. pijane małolaty to się zastanawiam na kogo one wyrosną i jak będą wychowywać swoje dzieci. Owszem, młodzież zawsze siegała po alkohol, ale nie zawsze w wieku 15 czy 16 lat. A poza tym była jeszcze rodzina, szkoła, presja otoczenia. Dzisiaj niestety obserwujemy generalnie upadek wartości. Sam nie jestem jakimś purytaninem, ale styl bycia, który przyjmuje część dzisiejszej młodzieży nie nastraja mnie optymistycznie. Nie wiem, może to duch postmodernizmu, może coś innego.

A co do Tuska to owszem, wielu młodych ludzi którzy przynajmniej jako tako interesują się życiem publicznym zagłosuje na niego, ale w dużej mierze będzie to także element presji otoczenia, czy lansowania tej kandydatury w mediach. Chyba nie ma pan wątpliwości że generalnie w młodzieżowych srodowiskach to to Tusk jest trendy, a nie Kaczyński, Giertych, Kalinowski czy Bubel.

Tu ne cede malis, sed contra audentior ito!

To jest: Karolinap

Re: odwieczne narzekania na młodych

[quote]Elektorat młodziezowy (urodzeni w drugiej połowie lat 80.) zagłosuje w wyborach prezydenckich na Donalda Tuska.[/quote]

Ja się urodziłam w pierwszej połowie, ale też zagłosuję :)

Cały problem z młodym

Cały problem z młodym pokoleniem bierze się z faktu polaryzacji autorytetów - z jednej strony MTV, z drugiej faszyzujące partie narodowe z liderami, których twarsz niezmiennie wykrzywia grymas nienawiści. W poszukiwaniu 'luzu' kultura młodzieżowa staje się właściwie zniewolona.

Ja jednak chętniej upatrywałbym winy w starszym pokoleniu za brak umiejętności w pokazywaniu piękna polskiej kultury - niekoniecznie jej katolickiego aspektu. Także wszechobecny materializm jest wydatnym czynnikiem wpływającym na takie a nie inne zachowanie - i nie oszukujmy się panowie - nie jest on tylko domeną lewicy, czy też liberałów popierających środowiska biznesowe.

Z mojej perspektywy młode pokolenie ma jeszcze szansę uniknięcia czarnego scenariuszu, aczkolwiek nie bez swoistej rewolucji moralnej. A rewolucji nie będzie bez wkładu KAŻDEGO kto widzi w potrzebę takiej rewolucji. Jedna uwaga - nie narzucajcie panowie prawicowcy formy rewolucji, bo musi to zaowocować jedynie zwiększeniem oporu i odwrotem do pseudokultury amerykańskiej.

To jest: PiotrekL

Re: Cały problem z młodym

[quote=Grzegorz Kaczorek]
Z mojej perspektywy młode pokolenie ma jeszcze szansę uniknięcia czarnego scenariuszu, aczkolwiek nie bez swoistej rewolucji moralnej. A rewolucji nie będzie bez wkładu KAŻDEGO kto widzi w potrzebę takiej rewolucji. Jedna uwaga - nie narzucajcie panowie prawicowcy formy rewolucji, bo musi to zaowocować jedynie zwiększeniem oporu i odwrotem do pseudokultury amerykańskiej.[/quote]
Panie Kaczorek! (Ależ sympatyczne nazwisko)Wieszczenie upadku państwa przez zepsucie młodego pokolenia jest tak stare jak węgiel kamienny. Przypomnę, że takie samo zrzedzenie miało miejsce pod koniec lat 30. I wkrótce okazało sie, że to zepsute, zdemoralizowane pokolenie dało świadectwo niespotykanego heroizmu, wielkości i potęgi. A czy my nie mamy bliższych przykładów?
Mamy - stan wojenny. Przykłady można mnozyć. Jedno jest pewne - młodzież zdaje egzamin w chwilach trudnych - tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono - ale musi być prowadzona odpowienio wysokim nakazem moralnym. W innym przypadku - klapa.
Mamy znakomitą mlodzież, zdolną do rzeczy wielkich. tę zdolność trzeba tylko wydobyć.
I tym bardziej się cieszę z deklarowanego przez nią wyboru prezydenckiego!

To jest: TBM

Re: To niestety smutna polska

[quote=Paweł Gotowiecki]To niestety smutna polska rzeczywistość. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że umysłowa indolencja ogarnia w coraz większym zakresie młode pokolenie.[...][/quote]
w jednej z piramid egipskich odnaleziono liczący 5000 lat papirus na którym było napisane, że współczesna młodzież jest okropna, nie szanuje wiedzy, mądrości starszych i w ogóle świat zginie w ciągu 2 pokoleń ;-)
Myślę (mam nadzieję popartą obserwacjami młodych ludzi), że aż tak źle nie jest.. co zresztą widać na przykład na PN, gdzie młodzi są w zdecydowanej większości... cool się chyba mówi
pozdrawiam
TBM

To jest: PiotrekL

TBM

(+) !

:-))

To jest: Paweł Gotowiecki

Tylko, że kiedy 30

Tylko, że kiedy 30 myślących młodych ludzi wysila umysł na PN, 3.000 w tym czasie bezproduktywnie marnuje czas na gadu - gadu. Nie chcę być odebrany jako jakiś sztywniak, sam lubię zabawę w towarzystwie ładnych dziewczyn, ale na zabawie świat się nie kończy. Czasem trzeba ruszyć głową, przeczytać książkę, obejrzeć dziennik, pomysleć...

Tu ne cede malis, sed contra audentior ito!

To jest: TBM

Nieoczekiwana zmiana miejsc ;-)

Nigdy nie myślałem, że będę musiał bronić młodego pokolenia przed jego przedstawicielem (Panie Pawle, błagam, niech Pan nie mówi o tym moim synom ;-) - toczę własnie dyskusję, czy rap mozna zaliczyc do muzyki, czy to tylko performace jakiś)
Tych 30 na 3000 to jest właśnie ELITA. Z definicji elita musi być w mniejszości. Średnia zwykle jest kiepska. W stanie wojennym też na jednego konspiratora przypadało 100 żulików a na każdego Powstańca Warszawskiego z 50 szmuglujących świninę przez zieloną granicę.
Ważne, że te elity są i trzymają poziom. Wszyscy nie mogą być powyżej średniej ;-) (to chyba Wałęsa proponował, żeby wszyscy zarabiali powyzej średniej :D:D:D)
pozdrawiam
TBM
ps
a moi synowie i ich koledzy(żanki) przejawiają czasem więcej zdrowego rozsądku i myślenia niż się spodziewam (i im przyznaję) po piętnastolatkach.

To jest: Paweł Gotowiecki

Wie Pan, sam znam

Wie Pan, sam znam inteligentnych 15-latków, tylko że to nawet juz nie o inteligencję chodzi. Coraz więcej w młodych ludziach jest cynizmu, relatywizmu, apatii, myslenia w stylu "róbta co chceta", a za mało jakiegos zapału, chęci działania. Dzisiaj nastolatek zamiast iść pograć w piłkę (nie mówiąc już o harcerstwie etc.) woli spędzać wolny czas nad grą komputerową. A co do elity to prawda co pan pisze, ale jednak nie może być 30 wybijających sie jednostek i 3.000 miernot. Trochę to zbyt duża dysproporcja.

Ale może się mylę.
Pozdrawiam

Tu ne cede malis, sed contra audentior ito!

To jest: TBM

Re: Wie Pan, sam znam

[quote=Paweł Gotowiecki][...]Trochę to zbyt duża dysproporcja.
[/quote]
Być może 1% elit to za mało, to kwestia do dyskusji. Broniąc młodego pokolenia miałem co innego na myśli. Może mam skrzywone spojrzenie przez pryzmat środowiska młodych z którymi mam (jaki-taki) kontakt. Ale oni naprawdę zasuwają od świtu do nocy. Na dyskotekach też i popalają i poćpaja pewnie czasem na boku też. Ale o języki sami się dopraszają, mają swoje pasje od harcerstwa przez ASG aż po (jakże by inaczej) Candel Strike'a w sieci. I są aktywni i myślą samodzielnie.
To oznacza według mnie, że młodzież MOŻE. Może jak się im stworzy warunki. Oczywiście są ogromne obszary nędzy materialnej i intelektualnej. Z takiej nędzy ciężko się wyplątać, ale i to jest możliwe. Znajomy z racji pracy ma dostep do danych dotyczących miejsca urodzenia. Mówi, że w Warszawie jest góra 1% warszawiaków na stanowiskach tzw. kierowniczych, a w takich branżach jak PR reklama, handel jeszcze mniej. Reszta pochodzi z miejscowości istniejących tylko na mapach sztabowych.
To znaczy, nie tylko, że można, ale i że młodzi chcą i potrafią. Nawet nie wiem, czy nie bardziej, niż my w ich wieku. A ta reszta z 3000.. myślę, że jeśli będą mieli mozliwość to też będą chcieli i mogli. i to na nas - starych prykach - spoczywa odpowiedzialność za danie im tej szansy.
Jeśli dopuścimy że ich największym marzeniem będzie zdobycie zasiłku albo (ideał) dożywotniej renty to z piekła za to nie wyjdziemy. Musimy im nie tylko dać nadzieję na wolność ale i wolność wyboru. Tu i teraz. Nic im nie dawać. POZWOLIĆ IM tylko. Możliwości sami sobie znajdą.
Dlatego właśnie uważam, że należy głosować na tych, którzy nie chcą nic rozdawać.
pozdrawiam
TBM

To jest: Paweł Gotowiecki

Ależ oczywiście, że jest

Ależ oczywiście, że jest wielu aktywnych i młodych ludzi, sam raczej w takim środowisku się obracam. Najgorsze jest jednak to, że najbardziej operatywne jednostki myślą, jakby tu wziąść nogę za pas i wyjechać za granicę, gdzie jest i praca i płaca. Trzeba zmieniać warunki życia w Polsce, wyrównywać szanse, ale przy tym zmieniać mentalność.
Pozdrawiam

Tu ne cede malis, sed contra audentior ito!

To jest: BTadeusz

Re on topic

http://prawica.net/index.php?...

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Prawicowiec

Operatywne jednostki itd. (PG)

Ci co biorą nogi za pas, to nie są jednostki operatywne, tylko ludzie pozbawieni zdolności patriotycznej. Im polskość ciąży. Potem (już tam, na miejscu) ciąży im przezwisko "polaczek", ale to całkiem inna sprawa.

Warunki trzeba zmieniać, ale właściwie wystarczy na początek zmienić dwie rzeczy: zmniejszyć podatki i wziąć się za autostrady. Resztę chwilowo można zostawić.

Państwo nie może wyrównywać szans ani zmieniać mentalności, bo naród to nie rodzina, a rząd to nie ojciec z matką. Wprowadzanie w państwie takich reguł, jakie są potrzebne i słuszne w rodzinie, prowadzi do zniszczenia społeczeństwa, narodu.

Prawicowiec

To jest: Prawicowiec

Garnitury OK (MK)

Nie mam nic przeciwko temu, żeby mężczyźni ubierali się w garnitury, bo to jest strój konserwatywny. Do tego koniecznie krawat. Jeśli garnitur dobrze skrojony, tym lepiej.

Jest znacznie gorzej, ba, fatalnie, gdy mężczyzna przebiera się za przedszkolaka: spodnie do kolan, koszula na wierzchu, na pleckach czasem plecaczek, na gołych stópkach jakieś kapcio-sandały (a jesteśmy w mieście). Częsty widok: przedszkolak z brodą, a nawet łysawy. Fe! To jest dopiero postęp i to taki, który widać na pierwszy rzut oka. Odstręczające.

Prawicowiec

To jest: Andrzej K

p.prawicowiec

I takiego pana lubię ! Dla mnie to też niesmaczne widoki .
-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )

--------------------------------------
Andrzej Kostyrka z Opola
-----------

To jest: Prawicowiec

Konserwatyzm zewnętrzny (AK)

Cieszę się, że jest Pan konserwatystą w tym względzie.

Prawicowiec

To jest: Andrzej K

Re: Konserwatyzm zewnętrzny (AK)

[quote=Prawicowiec]Cieszę się, że jest Pan konserwatystą w tym względzie.

Prawicowiec[/quote]

Może i nie tylko wszak rzeczą ludzką dochodzić prawdy.
Tylko argumenty powodują koręktę mojego postrzegania rzeczywistości.

Demagogia i pustosłowie nie mogą w żaden sposób naruszyć mojego wnętrza , które jak pan zauważył jest konserwatywne.

--------------------------------------
Andrzej Kostyrka z Opola
-----------

To jest: Marcin Adamczyk

Oczywiście opowiadanie

Oczywiście opowiadanie głupot na temat o. Rydzyka jest problemem i to sporym, ale jak ma być inaczej kiedy w III RP największym opiniotwórcą jest "Gazeta Wyborcza" i przebywający obecnie na zwolnieniu lekarskim Adam Michnik? Jak to jest że prawdziwi mężowie stanu są w telewizjach i innych mediach sukcesywnie pomijani podczas gdy non stop prezentuje się tam małpią gębę Tadeusza Mazowieckiego, członka partii o jednoprocentowym poparciu? Jak to jest że kompletnie bezpłuciowy Donald Tusk bije rekordy popularności podczas gdy charyzmatyczny Lech Kaczyński ciągle zostaje z tyłu?

Kiedy ojciec Tadeusz Rydzyk poparł w walce o prezydenturę Lecha Kaczyńskiego, Donald Tusk stwierdził że każdy ma taki elektorat na jaki zasługuje. Ja się bardzo cieszę że Lech Kaczyński ma poparcie tak wybrednego elektoratu jak słuchacze Radia Maryja i o. Rydzyka... Donald Tusk musi się uciekać do elektoratu komuchów aby mieć szansę na wyborczy sukces...

Tego nie zmienimy. Chyba że Telewizja Publiczna przestanie być tubą wszelakiej maści pederastów i innych lewicowych oszołomów. Do tego potrzebne jest jednak zwycięstwo wyborcze, a te jest już niemal pewne...

Marcin Adamczyk

Demokracja demokracją a porządek musi być!

To jest: BTadeusz

+++!!!

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Andrzej K

Pan Marcin zagrzmiał aż

Pan Marcin zagrzmiał aż ...zadzwoniło.

pozdrawiam
-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )

--------------------------------------
Andrzej Kostyrka z Opola
-----------

Jak to jest że bezrozumny

Jak to jest że bezrozumny program gospodarczy PiS-u przebija popularnością rozumny program PO ? Powiedziałbym że normalnie, gdyby nie dający sie jednak zauważyć wzrost poparcia dla liberalizmu względem okresu minionego, głównie dzięki młodym i wykształconym, a to dobra prognoza na przyszłość.
To ostatnie wachnięcie prognoz na rzecz PiS-u przyPiSywać należy poparciu elektoratu komunistycznego.

To jest: Michał Olejniczak

Przepraszam, a o czym Pan

Przepraszam, a o czym Pan mówi? Przecież PO nie ma programu.

Propagandzista PiS jak

Propagandzista PiS jak zwykle betonowo...

Lech Kaczyński bezpośredno odwołał się do poparcia elektoratu komunistycznego. Ostantie "autoryzowanie" z homoseksualistami pewnie też to taki "przypadek".
Generalnie chłopak się pogrąża, co odzwierciedlają także sondaże, w których do zwycięstwa w I turze brakuje Tuskowi paru procent.

Bartolomé

Bartolomé

To jest: Michał Olejniczak

A Pan jest absolutnie

A Pan jest absolutnie czystym ideowo zwolennikiem PO. No proponuje poczytać kolejne sondaże

To jest: PiotrekL

Przesadziłeś chłopcze!

[quote=Marcin Adamczyk] Jak to jest że prawdziwi mężowie stanu są w telewizjach i innych mediach sukcesywnie pomijani podczas gdy non stop prezentuje się tam małpią gębę Tadeusza Mazowieckiego,
[/quote]
Popatrz się na swoją. Widzisz coś interesującego? Nie sądzę. Jest granica chamstwa, której nawet PiSowiec nie powinien przekraczać.

[quote=Marcin Adamczyk]
Ja się bardzo cieszę że Lech Kaczyński ma poparcie tak wybrednego elektoratu jak słuchacze Radia Maryja i o. Rydzyka...
Tego nie zmienimy. Chyba że Telewizja Publiczna przestanie być tubą wszelakiej maści pederastów i innych lewicowych oszołomów.
Marcin Adamczyk
Od wczoraj murowane poparcie pederastów ma Lech Kaczyński. Mocno na to pracował!

To jest: Andrzej K

Ale przyzna pan że lepiej

Ale przyzna pan że lepiej mieć "taką"( twarz) niż żadnej !

-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )

--------------------------------------
Andrzej Kostyrka z Opola
-----------

To jest: PiotrekL

Nie, nie przyznam

[quote=Andrzej Kostyrka]Ale przyzna pan że lepiej mieć "taką"( twarz) niż żadnej !

-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )[/quote]
Tu nie ma zgody.

To jest: Andrzej K

Re: Nie, nie przyznam

[quote=PiotrekL][quote=Andrzej Kostyrka]Ale przyzna pan że lepiej mieć "taką"( twarz) niż żadnej !

-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )[/quote]
Tu nie ma zgody. [/quote]

podobnie jak na takie stwierdzenia :
Jest granica chamstwa, której nawet PiSowiec nie powinien przekraczać.

--------------------------------------
Andrzej Kostyrka z Opola
-----------

dobre, nawet

dobre, nawet PiSowiec...

Bartolomé

Bartolomé

To jest: PiotrekL

Re: Nie, nie przyznam

[quote=Andrzej Kostyrkapodobnie jak na takie stwierdzenia :
Jest granica chamstwa, której nawet PiSowiec nie powinien przekraczać.[/quote]
To w końcu nie ja, ale ten g....rz napisał o małpiej gębie starego, doświadczonego przez życie człowieka. Tak wg PiS ma sie realizować zasada odnowy moralnej naszego społeczeństwa????? Tak będzie wyglądał szacunek do człowieka, do wieku????

To jest: BTadeusz

Śmieszne i smutne, aż mury jęczą

Jest to, że jak być powinno, to wiedza najlepiej Ci, którzy nie widzą sensu własnego istnienia.
Jakiego sensu życia mogą dopatrzeć się ci, którzy wierzą, że pochodzą od małpy?
Jak można uwierzyć im w cokolwiek?
Wszystko, co mogą wyartykułować, to mniej lub bardziej spójny logicznie zestaw prawd umownych.
Zmiennych, zależnych od tego, kto mówi, kto słucha...
I wnioski z takich "rozważań" miały by być autorytatywnnym imperatywem rozumienia świata i planowania życia dla nas i nam potomnych...
Cóż za pycha...
To jest ta przysłowiowa kara Boska....

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Andrzej K

Widzę że na poważnie

Widzę że na poważnie wziął pan swą misje do serca ..
Oczywiście popieram w całej rozciągłości.
-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )

--------------------------------------
Andrzej Kostyrka z Opola
-----------

To jest: BTadeusz

mam odwagę wygłosić im to w oczy

Bo bezsensu Ich istnienia mogę dowieść w oparciu o Ich racje. I ta bezsilność mnie śmieszy.
A upór stania przy swoim, martwi.
Bo ten upór powoduje,że nie możemy się dogadać.
Wymyślili setki, jeśli nie tysiące "punktów widzenia", "punktów odniesienia", byle nie przyznać się do etyki, która Ich ukształtowała.
Tak dla ożywienia atmosfery lubię się czasem z nich pośmiać. Ale nie za często, bo by się stad wynieśli.
A kiedy zostają, to może się nawrócą?
Kropla drąży skałę....

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Andrzej K

Kropla drąży skałę

A kiedy zostają, to może się nawrócą?
Kropla drąży skałę....

Płonne nadzieje ale nic nie jest do końca przesądzone.
Podobnie jak pan rzadko tracę nadzieję na sukces.

Straszne spustoszenie moralno-obyczajowe nam zafundowano i z tego powodu brak zaangażowania w stawianiu tego ponownie "na nogi" poczytywał bym za jeden z najcięższych grzechów popełnionych przez tych którym opatrzność powierzyła ważną rolę a społeczeństwo zaufało .

Nie uściślam pojecia społeczeństwo.

-----------
"Siłą grzechu jest prawo" ( św. Paweł z Tarsu )

--------------------------------------
Andrzej Kostyrka z Opola
-----------

To jest: TBM

Niestety, chyba za cienias jestem

Panie Tadeuszu, proszę mi wybaczyć prymitywizm pytania.. ale kto to są ci "oni" o których Pan pisze? tak jak krowie na granicy by mi Pan może wytłumaczył... PO? PiS? SLD? LPR? SO? PJKM? czy ich zwolennicy? in corpore czy którzyś konkretni? TBM, p. Kostyrka, p. Igła, p. Blondynka? ktoś inny? jakaś loża tajna?
pytam całkiem serio, bo nie rozumiem
i - czyj upór stoi na przeszkodzie dogadania się? wszystkich, czy tylko jednej strony? bo podmiot jest za domyślny jak na mnie :(
choć może to tylko fronty atmosferyczne (łudzę się) a nie moja niedomyślność
pozdrawiam
TBM
ps
zwłaszcza ni w ząb nie rozumiem, czyja bezsilność Pan śmieszy? bo ze zdania poprzedzającego to (chyba) nie wynika a potem Pan zmienił wątek

Drugi cienias "jezdem", ale

Drugi cienias "jezdem", ale uważaj TBM-ie bo to może nie wszystko czego nie wiesz :)?

Pozdr.

Igła
Tak sobie siedzę i osełedec kręcę.

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

Widoczny na zdjęciu niżej

Widoczny na zdjęciu niżej "myśliciel" publikował tu swoje blogi w których popierał tezę, że kobieta jest bliższa szympansowi niż człowiekowi.
Ale to tylko ku wspomnieniu.
Ten "nizej" publikuje również publicznie, prywatne listy, ma się za chrześcijanina, i jak wielu już zauważyło pisze tak, ze nie wiadomo o co chodzi.

Igła
Tak sobie siedzę i osełedec kręcę.

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

To jest: BTadeusz

Może cytat? a lepiej link?

a wnioski wyciągać dla idiotów.
Napisać: "wnioski dla idiotów" i podpisać się.
Ludzie myślący sami je wyciągną.
Ja idiotom tłumaczył nie będę, co oznacza, że szympans samiec jest bliższy genetycznie mężczyźnie , niż kobieta mężczyźnie.

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Re: Może cytat? a lepiej link?

[quote=Tadeusz Bieńkowski]a wnioski wyciągać dla idiotów.
Napisać: "wnioski dla idiotów" i podpisać się.
Ludzie myślący sami je wyciągną.
Ja idiotom tłumaczył nie będę, co oznacza, że szympans samiec jest bliższy genetycznie mężczyźnie , niż kobieta mężczyźnie.

(+)
[/quote]

http://prawica.net/index.php?...

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

Re: Może cytat? a lepiej link?

[quote=Czarek][quote=Tadeusz Bieńkowski]a wnioski wyciągać dla idiotów.
Napisać: "wnioski dla idiotów" i podpisać się.
Ludzie myślący sami je wyciągną.
Ja idiotom tłumaczył nie będę, co oznacza, że szympans samiec jest bliższy genetycznie mężczyźnie , niż kobieta mężczyźnie.

(+)
[/quote]

http://prawica.net/index.php?q=node/1298#comment-25013[/quote]

http://prawica.net/index.php?...

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

Szympans i kobieta

http://prawica.net/index.php?...

Igła
Tak sobie siedzę i osełedec kręcę.

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

Upublicznienie prywatnej korespondencji

Oczywiscie we fragmentach wygodnych dla zmanipulowania korespondenta

http://prawica.net/index.php?...

Igła
Tak sobie siedzę i osełedec kręcę.

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

To jest: BTadeusz

Za mało? Igra Pan z ogniem.

Miałem publikować wszystkie Pańskie opinie o wszystkich?

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: BTadeusz

re TBM i inne cieniasy

Panie TBM.
Proszę te dwa posty portaktowć jako pastisz stylistyczny tych, o których mowa.(-:)to było już ostatni raz)
Nie znajdzie Pan na P.N ani jednego więcej, mojego postu utrzymanego w tej frazaologii: (ci, którzy... ..bliżej nieokreśleni..... ale oni wiedzą, że o nich chodzi.....itd.).
Styl taki jest obecny na P.N , i, przy właściwej Panu spostrzegawczości, nie zauważyłem, aby Panu do tej pory przeszkadzał.
Cieszę się, że środek artystyczny został zauważony.
Mimo "zbiorowego" zawołania tekst ten kierowałem indywidualnie do osób, które wezmą go do siebie.
Jeśli uważa Pan że pochodzi Pan, (drogą darwinowskiej ewolucji) od małpy, (czego nie wiem), to do Pana też. Wówczas też różne cechy, króre "Im" przypisalem, przypisuję i Panu, Jako logiczną konsekwencję tego założenia.
W oczy.
Oczywiście dopuszczam, że intelektualista może nie wierzyć, że pochodzi od małpy, ale to dowodzi niespójności logicznej, bowiem nie jest znana inna teoria powstania człowieka.
Ale psychiatrą nie jestem i takimi przypadkami zajmował się nie będę.
....
"Dogadania się":
wszystkich ze sobą.
Nie zauważyłem uzgodnienia poglądów w jakiejkolwiek sprawie.(może coś przegapiłem)
Dyskusje wygasają, a by zacząć się na nowo.
Ad mortem defecatum. To poglad.
...
Errata:(uwaga słuszna, biję się w piersi)
[quote=winno być:]Bo bezsensu Ich istnienia mogę dowieść w oparciu o Ich racje. I ta bezsilność (w określeniu sensu własnego istnienia) mnie śmieszy.
A upór stania przy swoim (umownym sensie), martwi.[/quote]

(+)

PS.
A że do młodszych, otwartych "cieniasów" to nie dotrze, to wiem. Za młodzi, za otwarci.
Jeszcze nie wiedzą że sensu nie widzą. Myślą, że dogonią horyzont. Jak w tej gonitwie się zasapią, to zaczną myśleć najpierw, a mówic i sądzić potem.
I zrezygnują z gonitwy za mirażem.

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: TBM

Szanowny Panie Tadeuszu

[quote=Tadeusz Bieńkowski]Nie znajdzie Pan na P.N ani jednego więcej, mojego postu utrzymanego w tej frazaologii: (ci, którzy... ..bliżej nieokreśleni..... ale oni wiedzą, że o nich chodzi.....itd.).Styl taki jest obecny na P.N , i, przy właściwej Panu spostrzegawczości, nie zauważyłem, aby Panu do tej pory przeszkadzał.[/quote]
Przecież właśnie dlatego pozwoliłem sobie napisać poprzedni post. Istotnie wiele osób używa tej... hmm frazeologii "wicie-rozumicie jest wiele sił ciemnosci, które atakują nasz, wicie-rozumicie - jedynie słuszny obóz", a na pytanie co to za siły i co za obóz cytują o nożycach co to sie odzywają że to "wicie-rozumicie sami się zastanówcie czy nie jesteście z sił cimnosci".
Takich ludzi istotnie nie rozumiem, ale jakiś wewnetrzny głos mi mówi, że nie mam czego, ani po co rozumieć. Że za tym blebleble nie ma nic więcej. Trudno, żebym biegał z wytykaniem bo to i wiek juz nie ten na bieganie i wyjdę na pierwszego upierdliwca.
W Pańskim przypadku jest inaczej. Nawet gdy się nie zgadzamy, to wiem, że przedstawia Pan swoje stanowisko, że w tym co Pan mówi jest sens, jest spójne (choc być może niezgodne z moimi przekonaniami). A jak tego sensu nie widzę, to pewnie nie dlatego, że go nie ma, tylko dlatego że go nie dostrzegam. Stąd moja poprzednia prośba o wyjaśnienia.
[quote=]Jeśli uważa Pan że pochodzi Pan, (drogą darwinowskiej ewolucji) od małpy, (czego nie wiem), to do Pana też.[...]Oczywiście dopuszczam, że intelektualista może nie wierzyć, że pochodzi od małpy[/quote]
hmm szczerze mówiąc chyba nie jestem intelektualistą. Bo w mojej wierze i moralności mieści sie zarówno teoria ewolucji jak i kreacjonizm. Mnie po prostu jest wszystko jedno, jaką METODĘ wybrał Bóg, by stworzyć człowieka. Ważne jest dla mnie, że w pewnym momencie ten człowiek sie pojawił. Pojawił za Jego przyczyną. Ani ta metoda wpływa na moją wiarę, ani na etykę ani na moralność. Więc troche z boku patrzę na spór ewolucjonistów z kreacjonistami, gotów zaakceptować UDOWODNIONĄ teorię bez przewartościowania siebie. Chyba więc jestem w połowie "ON" a w połowie "NIEON". Trochę głupio, bo kto nie z nami ten przeciw nam - powiedzą wszyscy i mnie rozszarpią... ale trudno... taki los
pozdrawiam
TBM

To jest: BTadeusz

To nie tak

Gdyby poznał Pan bliżej TE. Zorientowałby się Pan w czym rzecz.
Najogólniej, teoria ewolucji to PRZYPADEK.
Była małpa i PRZEZ PRZYPADEK przybrała postać człowieka. Czym jest przypadek? - nie wiadomo. Jest dziki nieprzewidywalny.
A jednak rachunek prawdopodobieństwa pozwala przewidywać zdarzenia "przypadkowe" z niezłą dokładnością?
No to jeszcze raz: Czym jest przypadek?
To nie jest taki całkiem "przypadkowy"?
W TE nie ma miejsca dla BOGA.!!!
Ewolucja, jako jedna z form zmienności biologicznej jest pewna.
Ale już widać, że nie o to chodzi.
Aby nad tym zapanować, trzeba poznać biologię dokładniej. Postawiony ambicjonalnie pod ściana, musiałem to zrobić. Musiałem poznać szczegóły "cyklu kwasu cytrynowego" -:) i takie rózne.
Ja pewne rzeczy wiem, a nie sądzę, że....
To zbyt zawiłe, aby z tego czynić temat.
Wam, póki nie poznacie, wypada wierzyć.
Jednym, lub drugim.
Jedno, co warto sobie uświadomić, to, że zmiany genetyczne możliwe są nie tylko (choć także), na drodze ewolucyjnej.
Więc życie na Ziemi NIE MUSIAŁO powstać na tej drodze. Nie ma DOWODU na EWOLUCJĘ.
Tak, jak Mercedes 600 jest podobny do fiata.
Genetyczne podobieństwo, a rodowód?
Jednak jeśli ktoś twierdzi, że w Darwinowską Teorię Ewolucji WIERZY, to twierdzi, że Bóg jest bytem nadmiarowym w sensie Ockhama. Logiczną konsekwencją tego jest wniosek, że Go poprostu NIE MA.
NIE JEST MOIM ZAMIAREM AGITACJA.
Ale kiedy cytaty z powaznych pism naukowych jakiś ignorant próbuje mi przypisać, to ja twierdzę, że nie jestem autorem tej korespondencji.
Coć się zgadzam z twierdzeniami tam zawartymi.
Prawdy nie ma co się wstydzić, nawet prywatnej.

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Equatore

Bóg jest wszechpotężny

i spokojnie znajdzie sobie miejsce również w świecie z ewolucją. A to że jego rola w świecie jest o wiele bardziej złożona, niż to się prostym ludziom wydaje, to inna para kaloszy.
Kto powiedział, że świat musi być tak prosty, żeby zrozumiał go pasterz wielbłądów sprzed 2500 lat?

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: BTadeusz

To nie jest dowód?

Na PRZYPADKOWE pochodzenie człowieka od małpy?
Mimo genetycznego podobienstwa szympansa do człowieka?

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Equatore

A skąd pan taki pewien

że Bóg nie ma kontroli nad PRZYPADKIEM?
To że z naszego punktu obserwacyjnego widzimy, że zjawisko X ma charakter przypadkowy, wcale nie musi oznaczać, że z punktu widzenia istoty wyższej nie ma on charakteru zdecydowanie odmiennego.

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: BTadeusz

Przecież dowodzę ,że MA!!!

Ma wpływ na to kiedy i czy, pojawi się cząstka wirtualna.
A ze rozkłady nieobciażone dążą do nadzwyczaj regularnej krzywej, to dzikość szalonego szumu?

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Equatore

A co to ma do teorii ewolucji?

Przestrzegałbym przed pochopnym wyciąganiem wniosku, że wszystko co jest ukryte za kurtyną przypadku to wola Boga. Gdzieś w ciemności naszej niewiedzy dzieją się sprawy, których nie rozumiemy, ale przypisując je automatycznie Bogu, zachowujemy się jak nasi przodkowie, którzy mniemali że na niebie, za strefą na której namalowane są gwiazdy, stoi Boży tron, kubek w kubek jak u cesarza, tylko większy i ładniejszy. Polecieliśmy w Kosmos, tronu nie znaleźliśmy. Czy to obala Słowo Boże? Nie - obala idiotyczne mędrkowanie o sprawach, o których nie mamy pojęcia.
Naszą rolą jest badanie świata - jeśli obraz uzyskany w danej chwili przeczy jakimś antycznym interpretacjom - odrzućmy je bez żalu. Nie możemy badać Boga, ale możemy badać naturę, przez którą On się przejawia. Skoro Bóg mógł dać nam duszę, dlaczego nie mógłby dać materii zdolności samoorganizacyjnych? Ja nie widzę tu żadnej sprzeczności i niemożliwości.
Świat jest najstarszą i najważniejszą Księgą Boga, ważniejszą nawet od tej, którą czcimy w świątyniach. Oddajmy szacunek Księdze - wnikliwie ją czytając i ucząc się z niej.

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: BTadeusz

Panie Equatore

O co Panu chodzi?:
[quote=Eq]A skąd pan taki pewien, że Bóg nie ma kontroli nad PRZYPADKIEM?[/quote]
I
[quote=Eq]Przestrzegałbym przed pochopnym wyciąganiem wniosku, że wszystko co jest ukryte za kurtyną przypadku to wola Boga.[/quote]
Pan wierzy w transcedentny matrix?
Poza kontrolą Absolutu?
Czy może jest Pan za , a nawet przeciw?

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Equatore

Wiem że nie wiem wszystkiego

a w szczególności na przykład tego, jaka jest natura przypadku. Jest mi NIEZNANA. NIEZROZUMIAŁA. Nie mam pojęcia, jaka jest w tym rola Boga. I śmieję z pana, bo panu wydaje się że WIE - i poucza.
Figę pan wie. Pan myli Boga ze swoim wyobrażeniem o Bogu. I z tej swojej niewiedzy wyprowadza śmiertelnie poważne wnioski czy teoria ewolucji jest słuszna czy niesłuszna. O tym czy jest ona słuszna zadecyduje to samo, co w wypadku innych naukowych teorii, czyli zdolność wytłumaczenia świata i przewidywania przyszłości.

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: BTadeusz

Też nie wiem wszystkiego

Wyklucza Pan możliwość, że wiem więcej od Pana?
Świat poznaję rozumem, którym zostałem obdarzaony.
Ktoś kto mi go dał postawił mu cele na jego miarę. Panu, na Pańską miarę.
Nie wiem, co dobre.
Wiem, co wiedzieć powinienem.
[quote](jaka jest natura przypadku) Nie mam pojęcia, jaka jest w tym rola Boga.[/quote]
Trzeba uwierzyć! To proste.
Póki Pan nie wierzy, trudno Mu zaufać.
[quote] I śmieję z pana, bo panu wydaje się że WIE - i poucza.[/quote]
Dzielę się tym, co wiem.
Nie uzyłem ani razu słowa: ktoś "powinien", "musi". Skąd zarzut o pouczaniu?
Chce mnie Pan urazić? trzeba inaczej.
[quote]I z tej swojej niewiedzy wyprowadza śmiertelnie poważne wnioski czy teoria ewolucji jest słuszna czy niesłuszna[/quote]
To chyba Pan jest z czytaniem na bakier?
Gdzie wyczytał Pan tę "słuszność"?
nie było takiego słowa. Insynuacja.
Co Pan wie o Darwinowskiej Teorii Ewolucji?
To Pan mnie poucza, Pan się za mnie smieje.
Myśli Pan, że ja nie mam z czego?
Kiedy omija Pan elementarną niekonsekwencję:
Sugerując raz, że Bóg nie ma wpływu na przypadek, a zaraz potem że ma?
To Pańska przewaga?
Może ?...
Ja nazywam to butą.

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Equatore

Wyczuwa pan sugestię tam

gdzie jest wątpliwość.
Pańskie "trzeba uwierzyć" jest bardzo tanią sztuczką. Ustawia pan siebie w pozycji wierzącego, a mnie w roli niedowiarka. Kłopot w tym, że pańskie herezje o Bogu jako generatorze cząstek elementarnych wcale nie są żadnym nauczaniem Kościoła i nie jest pan w tym miejscu dla mnie żadnym autorytetem. Dlaczego o spadaniu jabłka na ziemię decyduje prawo grawitacji a o powstaniu cząstki wirtualnej bezpośrednio wola Boga. Bo tak się panu wydaje? Różnica polega na tym, że pan wie kiedy jabłko uderzy o ziemię, bo rozumie pan rządzące nim prawa, natomiast nie wie kiedy pojawi się cząstka wirtualna, bo to dla nas wygląda na przypadek. Ale w którym miejscu wola Boga działa bezpośrednio, a w którym pośrednio, nie może decydować pański punkt obserwacyjny - bo jest to od pana, czy każdego innego człowieka niezależne. To jest widzimisię. Zgadywanie.
I przyznam bardzo nie lubię kiedy ktoś bardzo wątpliwe teorie naukowe zasłania płaszczykiem religii, która z podobnymi spekulacjami powinna mieć jak najmniej wspólnego.
A sprzeczności pomiędzy ewolucją a wiarą w Boga to pan nie wykaże, choćby nawet pan spuchł z wysiłku. Obalę każdy pański argument.

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: BTadeusz

Pan nie wyczuł przekory

Pomieszanej z niedowierzaniem?-:)
Inny przyśpiew znaku zapytania.

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: TBM

jest

w TE jest miejsce na Boga i bynajmniej nie jest On nadmiarowy. Ale nie sądzę, żeby to była dyskusja na PN
pozdrawiam
TBM

To jest: BTadeusz

Może ma Pan rację..

Ale wówczas tworzy Pan własną, a nie darwinowską teorię ewolucji.
No było by coś!-:)
przypominam, że człowiek powstał na obraz i podobieństwo Boga...
Że Chrystus w Trójcy istniał od zawsze.(wzorzec)
Jakby to było, gdyby małpa wyewoluowała człowieka z trzema rękami?(przypadek)
coś by się przestało zgadzać.
Czy nie?

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Equatore

Chrystus w Trójcy

istnieje jako istota boska. Nasze podobieństwo do istot wyższych nie polega na wyglądzie, bowiem są one wszechobecne i niewidzialne. To co czyni nas podobnym Bogu i jego aniołom, jest posiadanie nieśmiertelnej duszy i woli. Chrystus wcielił się w człowieka a nie JEST człowiekiem. Gdyby człowiek miał trzy ręce, Chrystus miałby podczas swojego wcielenia również trzy.

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: BTadeusz

Jednak Darwin?

Przypadek niezależny od Stwórcy wykreował z małpy człowieka, a Bóg Ojciec popatrzył, chwilę pomyślał, po czym rzekł:
Własćiwie?,,, moze być.

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: Equatore

Niezależny??

co pan mi tu usiłuje wcisnąć? Czytać pan nie umie?

-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: BTadeusz

Może nie umiem, zaczynam wątpić.

http://prawica.net/index.php?...

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

To jest: BTadeusz

Skąd pewność, że szło tylko o "ducha".

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Powiem Pan, skąd pewność.

Powiem Pan, skąd pewność. Stąd, że Bóg jest duchem. Taka jest jego natura, więc trudno, aby jakieś materialne wyznaczniki, decydowały o podobnieństwie do Boga.

Bartolomé

Bartolomé

To jest: BTadeusz

Obraz i podobieństwo ducha

A obraz materialny, to Pani Nieznalska wykreowała?
Może "samo się zrobiło" i tak już ma?

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Na czym się Pan opiera? Na

Na czym się Pan opiera? Na polskim tłumaczeniu hebrajskiego oryginału? To dość słaba podstawa do jakichkolwiek rozważań.

Tu mam Pan kogoś bardziej kompetentnego od nas obu.

26 A wreszcie rzekł Bóg: ?Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!?
27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył:
stworzył mężczyznę i niewiastę.

Rdz 1, 26 - Ludzie są osobnym dziełem Boga-Stwórcy. Trzykrotnie podkreślone podobieństwo do Boga polega na zdolności panowania nad ziemią. Pośrednio można stąd wysnuć wniosek, że człowiek jest istotą nie tylko cielesną, lecz dzięki obdarzeniu rozumem i wolą - również duchową. Już najstarsi Ojcowie Kościoła odnosili to podobieństwo do faktu obdarzenia człowieka od początku życiem nadprzyrodzonym - dziecięctwem Bożym. "Obraz" wiąże się jakoś z życiem (Rdz 9,4). Por. 1 Kor 15,49.

Czy teraz jest się Pan w stanie pozbyć tego kompromitującego materializmu?

Bartolomé

Bartolomé

To jest: BTadeusz

Jezus Chrystus był (jest) Bogiem, czy nie?

Podziwiam przymiarkę Pańskiej duchowości do duchowości boskiej.
Bardziej wierzę w podobienstwo Panskiej materii do Jezusa.
Nie gniewa się Pan?

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Nie, bo to tylko Pana

Nie, bo to tylko Pana złudzenia.
Banalna sprawa, wiemy z Ewangelii, że po Zmartwychwstaniu, ciało Jezusa Chrystusa było przemienione. Nasze ciała też mają tak zostać przemienione.
Proste pytanie, chodzi Panu o materię Jezusa Chrystusa przed śmiercią, czy też po Zmartychwstaniu?

Bartolomé

Bartolomé

To jest: BTadeusz

Wiem...

Przecierz Go nie poznali...
Po przemienieniu , być może też bym Pana nie poznał.
Ale mimo wszystko do człowieka był podobny.
Nie do szympansa.

(+)

A wystarczyłby duch. co Tam ciało...
Prawda?

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Czyli przyznaje mi Pan

Czyli przyznaje mi Pan rację?

Bartolomé

Bartolomé

To jest: BTadeusz

Jasne!

Ale jamyślałem że chodzi o Prawdę, a nie o rację.

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Przecież Pan do niej nie

Przecież Pan do niej nie dążył, ale zamiast tego bawił się w gierki słowne...

Bartolomé

Bartolomé

To jest: BTadeusz

Teraz Pan rozumie , skąd moja pewność?

I dlaczego bawią mnie intelektualne rozważania?
Ja nie mam wyboru. Pucel się składa.
Racjonalnie, nie- metafizycznie.(choć też)

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Re: re TBM i inne cieniasy

[quote=Tadeusz Bieńkowski]Panie TBM.
Proszę te dwa posty portaktowć jako pastisz stylistyczny tych, o których mowa.(-:)to było już ostatni raz)
Nie znajdzie Pan na P.N ani jednego więcej, mojego postu utrzymanego w tej frazaologii: (ci, którzy... ..bliżej nieokreśleni..... ale oni wiedzą, że o nich chodzi.....itd.).
Styl taki jest obecny na P.N , i, przy właściwej Panu spostrzegawczości, nie zauważyłem, aby Panu do tej pory przeszkadzał.
Cieszę się, że środek artystyczny został zauważony.
Mimo "zbiorowego" zawołania tekst ten kierowałem indywidualnie do osób, które wezmą go do siebie.
Jeśli uważa Pan że pochodzi Pan, (drogą darwinowskiej ewolucji) od małpy, (czego nie wiem), to do Pana też. Wówczas też różne cechy, króre "Im" przypisalem, przypisuję i Panu, Jako logiczną konsekwencję tego założenia.
W oczy.
Oczywiście dopuszczam, że intelektualista może nie wierzyć, że pochodzi od małpy, ale to dowodzi niespójności logicznej, bowiem nie jest znana inna teoria powstania człowieka.
Ale psychiatrą nie jestem i takimi przypadkami zajmował się nie będę.
....
"Dogadania się":
wszystkich ze sobą.
Nie zauważyłem uzgodnienia poglądów w jakiejkolwiek sprawie.(może coś przegapiłem)
Dyskusje wygasają, a by zacząć się na nowo.
Ad mortem defecatum. To poglad.
...
Errata:(uwaga słuszna, biję się w piersi)
[quote=winno być:]Bo bezsensu Ich istnienia mogę dowieść w oparciu o Ich racje. I ta bezsilność (w określeniu sensu własnego istnienia) mnie śmieszy.
A upór stania przy swoim (umownym sensie), martwi.[/quote]

(+)

PS.
A że do młodszych, otwartych "cieniasów" to nie dotrze, to wiem. Za młodzi, za otwarci.
Jeszcze nie wiedzą że sensu nie widzą. Myślą, że dogonią horyzont. Jak w tej gonitwie się zasapią, to zaczną myśleć najpierw, a mówic i sądzić potem.
I zrezygnują z gonitwy za mirażem.[/quote]

http://prawica.net/index.php?...

Igła

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

To jest: BTadeusz

Dziękuję

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

Można stosując chorą,

Można stosując chorą, demonstrowana od dawna, przez "osobę" psychotechnikę dyskusji,
spytać się o definicję słów - "szum", oraz "dowodzę", no i oczywiście "szympans"

http://prawica.net/index.php?...

Igła
Tak sobie siedzę i osełedec kręcę.

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

To jest: BTadeusz

Skąd i od kiedy ta troska o definicje?

Są książki.Definiują w dowolnym sensie.
To bardzo wygodne. Fakt.
można zignorować, jak bardziej otwarci dyskutują.
Po co się męczyć śledzeniem wątku na chory temat?

(+)

Przestawiamy problemy z głowy na nogi.

"Najgorszą z możliwych wad jest normalność,wierność

przekonaniom i patriotyzm"-M.Kokoszkiewicz.Zawsze wtedy,gdy mowa jest o normalności dźwięczą mi w uszach słowa Antoniego Wielkiego:

"Przyjdzie czas,
kiedy ludzie poszaleją,
a gdy zobaczą kogoś,kto nie jest szalony,
napadną na niego mówiąc:-Jesteś wariatem!-
tylko dlatego,że nie jest taki jak oni".

W polskojęzycznych mediach normalność jest źle widziana,a ludzie postrzegający świat takim, jakim on jest,nazywający rzeczy po imieniu,bez zmieniania pojęć,którym nowomowa i poprawność polityczna jest obca, uważani są za oszołomów lub inaczej mówiąc wariatów.Media,które powinny być obiektywne,apolityczne,a nie stronnicze, manipulują i próbują wmówić widzom,że rzeczywistość powinni oglądać przez pryzmat TV.Manipulacja medialna osiąga apogeum co 4-5 lat podczas kampanii wyborczej.Polskojęzyczna TV hołubi wtedy swoich "pupilów politycznych" - bez żadnej żenady poświęcając im 60% czasu antenowego, podczas gdy inne opcje polityczne traktowane są jak "kopciuszek",którego nie zaproszono na bal.Nie dalej jak wczoraj w nocy oglądałam w TV POLONIA powtórkę programu Moniki Olejnik"Kropka nad i".Wprawdzie była to końcówka programu,ale nawet "słabowidzący" i "przymulony" widz z łatwością zauważył,jak p.Monika mizdrzyła się do przedstawiciela PO-faworyzując go,natomiast nie szczędziła złośliwości przedstawicielowi PiSu.

Zgadzam się z Autorem felietonu,że w Polsce nie brakuje autorytetów,ale widocznie tym autorytetom brakuje owej poprawności politycznej,dlatego stacje TV zamykają przed nimi szczelnie swe drzwi.Te poprawne politycznie stacje TV powinny bez najmniejszych oporów umieścić na drzwiach taki oto napis :

"DLA OSZOŁOMÓW WSTĘP WZBRONIONY"

myśląca blondynka

To jest: maxterny

Re: "Najgorszą z możliwych wad jest normalność,wierność

[quote=myśląca blondynka]
Zgadzam się z Autorem felietonu,że w Polsce nie brakuje autorytetów,ale widocznie tym autorytetom brakuje owej poprawności politycznej,dlatego stacje TV zamykają przed nimi szczelnie swe drzwi.Te poprawne politycznie stacje TV powinny bez najmniejszych oporów umieścić na drzwiach taki oto napis :

"DLA OSZOŁOMÓW WSTĘP WZBRONIONY"

myśląca blondynka[/quote]

Ba! Rzecz w tym, by się nikt nie zorientował, że to nie demokracja.

Maxterny-to demokracja dla "samych swoich",

nie kwiczysz tak jak my,to wynocha od "koryta"!Przecież nasza polska rodzima świnia przeważnie jest koloru różowego.(hahaha)Oczywiście p.Igła za chwile zarzuci mi,że moim elementarzem jest "Rzeczpospolita kłamców"-W.Ł-jedyna książka,którą przeczytałam w swoim życiu. :-D

myśląca blondynka

To jest: maxterny

Demonokracja

Na wasny użytek ,tą hybrydę, nazywam demonokracją.
To Pani nie wie, że z igły zrobiły się widły?

(...)nie kwiczysz tak jak my, to wynocha od "koryta"!

Na tym portalu spotkałem się z określeniem - "fora ze dwora". Nowa "arystokracja" mośći się w kojcach. :)

To jest: Prawicowiec

Demonokracja (Maxterny)

Demonokracja: ładne nowe słowo. Brawo Maxterny! Mógłby Pan to jakoś rozwinąć?

Prawicowiec

To jest: maxterny

Re: Demonokracja (Maxterny)

[quote=Prawicowiec]Demonokracja: ładne nowe słowo. Brawo Maxterny! Mógłby Pan to jakoś rozwinąć?

Prawicowiec[/quote]

Ojcem chrzestnym tej hybrydy był, pochodzący z biednej dzielnicy Frankfurtu, niejaki Mayer Amschel Bauer.
Na frontonie jego domu wisiał szyld zawierający symbol rodzinny w postaci czerwonego heksagramu.

Heksagram, zwany też pieczęcią Salomona, posiada konotacje okultystyczne i kabalistyczne, będąc używanym w starożytnych religiach jako symbol Molocha, Astortecha i Saturna - planety ważnej w okultyźmie i kabale. W średniowieczu był on wykorzystywany przez arabskich magików, kabalistów a także przez satanistów.

Symbol ten musiał mieć chyba dla Mayera Amschela Bauera duże znaczenie skoro zdecydował się na zmianę swojego nazwiska na Rothschild ("Rot-schildt" co oznacza po niemiecku "czerwony szyld")

Obecnie rodzina Rotszyldów i Rockefellerów wchodzi w skład" dziesięciu bezimiennych osobników(iluminatów, lucyferian), którzy rządzą światem.
Pełnomocnikiem na Polske jest George Soros, założyciel "Fundacji Batorego" skupiającej wyznawców "społeczeństwa otwartego", czyli tej nowoczesnej demokracji dla wybranych.

Najnowsze dzieje pokazują, że nie brakuje chętnych, którzy za pieniądze i za "ochłapy" władzy sprzedają swoją ludzką godność, przyjmując uniżoną postawę pachołków w słóżbie nieprzyjaciół Chrystusa.

Jim Shaw, który przeszedł wszystkie stopnie w hierarchii masońskiej, pisze o nich:Nie zdają sobie oni sprawy, że wprzęgnięci są jako pachołkowie Żydów i stali się narzędziem wykonania ich woli do opanowania świata. Jakie to smutne, gdyż robią to dla lepszego stanowiska, dla pieniędzy, jako przeciwnicy Chrystusa.

To jest: Prawicowiec

Rotszyld > Maxterny

Nie wiedziałem większości z tych rzeczy, o których Pan pisze. Bardzo dziękuję.

Prawicowiec

To jest: Grzegorz K. Pustkowiak

JM Rokita w swojej książce wywiadzie-rzece

dość ciepło wypowiadał się o Radiu Maryja (jak na kogoś w jego stylu. Teraz widocznie poniosły go nerwy, bo PO może nie zdobyć wyraźnej przewagi nad PiS i może być problem z premierostwem Rokity. No i jak zwykle w takiej sytuacji winny jest o. Tadeusz i Radio MAryja. W tym przypadku mamy z kolejnym absurdem strony postokrągłostołowej. No cóż ale jak komuś brakuje argumentów do rzeczowej dyskusji i pokory jak panu Rokicie to posuwa się do tego.
Grzegorz Pustkowiak

Pustkowiak kontra

Pustkowiak kontra Rokita

Rokita walczy o premierostwo, pańscy idole z LPR, RP, i DO walczą o przetrwanie.
Więc komu tu brakuje argumentów ?
Komu brak pokory i umiejętności prowadzenia polityki, kto wypisuje brednie w ND i powtarza je w RM ?
Niech pan rozlicza Rokitę po kadencji a nie przed nią.

Igła
Tak sobie siedzę i osełedec kręcę.

Igła
......................
W Montrealu to "patrioty" mają fajne życie

To jest: maxterny

Nie chciałem zatopić Platformy

O. Rydzyk: nie chciałem zatopić Platformy (aktl.), 23-09-2005 21:04 CEST
O. Tadeusz Rydzyk domaga się sprostowania i przeprosin od "Gazety Wyborczej", która podała, że w Częstochowie podczas mszy św. powiedział on, że "Platformę trzeba zatopić".

"Wprost"

Dzisiaj widzimy,że PO rozdmuchując nieprawdziwą

informację i przypisując O.Rydzykowi słowa,których nie wypowiedział(te słowa wypowiedział inny zakonnik), jokoby ten miał zamiar "zatopić PLATFORMĘ"spowodowała,że elektorat prawicowy przerzucił znaczną część głosów właśnie na PiS,aby uniemożliwić zwycięstwo PO w wyborach parlamentarnych.Przypuszczalnie w ten sposób PiS uczknął znaczny procent poparcia LPR-owi.PO strzeliła sobie w ten sposób gola do własnej bramki!

myśląca blondynka