System emerytalny jest zagrożeniem

System emerytalny i rentowy jest zagrożeniem dla biologicznego przetrwania narodu.

Tworzenie na ziemiach polskich systemu emerytalno rentowego na ziemiach polskich rozpoczęli zaborcy przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Wszystkie siły polityczne rządzące później kontynuowały tą działalność.

System emerytalno rentowy polega na tym że dziś zrabowane podatnikom składki są przeznaczane na wypłaty dzisiejszych emerytur i rent. Warunkiem trwania systemu emerytalno rentowego jest nieustanny (i niemożliwy do osiągnięcia) wzrost liczby płacących. System wymaga by rodziło się, a potem było okradanych składkami coraz więcej podatników.

Zasada działania systemu emerytalno rentowego musi doprowadzić do jego bankructwa. W zastraszającym tempie rośnie liczba uprawnionych do świadczeń (jest coraz więcej ludzi starych) i spada liczba urodzeń. Jest zbyt mało ludzi by płacić składki na świadczenia dla wszystkich emerytów i rencistów.

Liczby urodzeń nikomu i żadnymi środkami administracyjnymi nie udało się zwiększyć do poziomu pozwalającego na przetrwanie systemu emerytalno rentowego. Spadek urodzeń jest związany z naturalnym zmniejszeniem się płodności ludzi wywołanym życiem w dobrobycie. Przed rewolucją naukowo techniczną musiało się rodzić dużo dzieci bo większość z nich wcześnie umierała a ludzie żyli bardzo krótko. W dobrobycie gatunek zmniejsza swoją płodność bo mała liczba potomstwa i tak pozwala na przetrwanie gatunku. Ludzie unikają tez rozmnażania się bo konsumpcja jest bardziej atrakcyjna od prokreacji.

System emerytalno rentowy ze swej natury jest autodestrukcyjny. Składki są tak wysokie że praca staje się zbyt kosztowna. Produkty i usługi są za drogie. Nikt ich nie chce kupować. Zakłady pracy bankrutują a bezrobocie rośnie. Pracownikom nie opłaca się pracować (szczególnie legalnie, płacąc składki) bo władza rabuje im na emerytury i renty połowę zarobków. Składka na system emerytalno rentowy powoduje tez wzrost cen z powodu wysokich kosztów pracy. Młodzi bezrobotni są biedni i nie decydują się na posiadanie dzieci, w konsekwencji nie będzie komu w przyszłości płacić składek.

Już dziś nie wystarczającej liczby podatników okradanych na emerytury i renty. W przyszłości nie będzie kogo okradać. Państwo nie ma żadnej własności by finansować emerytury. Państwo ma same długi które będzie musiało spłacić okradając przyszłe pokolenia.

Politycy dbając o swój osobisty interes przedłużają agonie systemu emerytalno rentowego. Polityków w ich szkodliwej dla narodu działalności wspiera elektorat emerytów i rencistów dbających o swój interes kosztem młodego pokolenia (koszty systemu emerytalno rentowego ponoszą i ponosić będą młodzi). Egoizm i lekceważenie interesu narodowego starych doprowadzi do biologicznego końca Polaków i Polski.

Lewica by system emerytalno rentowy przetrwał chce sprowadzić do Polski kilka milionów Azjatów i murzynów, licząc na to że młodzi kolorowi będą tak głupi by pracować na starych białych. Lewicowa koncepcja jest głupia z tego powodu że kolorowi nie będą mieli gdzie pracować (jest bezrobocie). Doświadczenie krajów zachodnich uczy że większość z imigrantów nie będzie zainteresowana pracą. Lewicowa próba reanimacji systemu emerytalno rentowego zakończy się krwawym konfliktem między kulturowym, kolorowi wymordują emerytów i rencistów by przejąć ich mienie albo realnie będą niewolnikami.

Przedłużanie agonii systemu emerytalno rentowego skutecznie uniemożliwi biologiczne przetrwanie narodu. Młodych nie będzie stać na rozmnażanie. Koszty systemu emerytalno rentowego skłaniają wszystkich zdolnych i pracowitych do emigracji. Polska wymiera.

Biologiczne przetrwanie narodu wymaga zniesienia przymusu płacenia składek na system emerytalno rentowy. By młodzi mieli za co się rozmnażać, by mieli możliwość pracy i dostatniego życia. Zniesienie składek emerytalno rentowych może zaszkodzić interesom emerytów i rencistów. Niestety interesy emerytów i rencistów są sprzeczne z interesami młodych czyli interesem narodu. Emeryci i renciści nie mają prawa w ramach swoich interesów by młodych skazywano na niewolnictwo jakim jest system emerytalno rentowy.

Młodym w reprezentowaniu ich interesów pomogło by przyznanie praw wyborczych dzieciom. Prawami tymi dysponowali by rodzice. Było by to sprawiedliwe bo władze podejmują decyzje za które będą musiały płacić i ponosić konsekwencje w przyszłości dzieci. Dzięki temu władze rzadziej podejmowały by decyzje dające profity emerytom i rencistom za które płacić w przyszłości będą musiały dzieci i ich młodzi rodzice.

Kiedy zbankrutuje system emerytalno rentowy emeryci i renciści znajdą się bez środków do życia. Ci emeryci i renciści którzy zainwestowali czas i troskę w swoje dzieci, dzięki czemu zyskali związek emocjonalny z nimi, będą mogli liczyć na pomoc i troskę swoich dzieci. Ci którzy nie troszczyli się o własne dzieci lub wychowali je na egoistów poniosą tego konsekwencje, pozostając sam na sam ze swoim ubóstwem.

Młodzi muszą dostrzec że są okradani, muszą dostrzec że w ich interesie leży likwidacja systemu emerytalno rentowego, muszą bronić swoich interesów i interesów przyszłych pokoleń. Wymaga to od młodych głosowania na tych młodych którzy dążą do zmiany systemy. Głosowania przeciw gerontokracji.


Jan Bodakowski
inne teksty autora...
blog autora...

Ameryki Pan nie odkryl. Pytanie pozostaje. Co zrobic i jak ten

system zmienic.
Jak ma Pan dobry plan to prosze sie nim podzielic.
Anna

Pan Bodakowski zawarł odpowiedź-spalić

Absurdalnośc sciągania daniny od synów aby dać ojcom już pojawił się w mojej głowie z kilka miesięty temu(nareszcie ktoś to napisął). Ja powiem więcej, czy to będą pieniądze z podatków(zus, itp.)czy z prywatyzacji oddanie tych pieniędzy na emerytów jest marnotractwem (muszą przejść przez ręce urzędników). Lepiej jest więc nie zciągać zusów(a społeczeństwu zostanie więcej gdyż urzędnicy nie dotkną się kasy). To będzie zimny prysznic ale może rodzina zacznie się reaktywować.

Z tego pomysłu ucieszą się najbardziej ci co są właśnie przed

tym wymarzonym dniem emerytalnym.
Pan jest skłonny utrzymać rodziców i jakieś tam ciotki rezydentki?

Z tego co mi wiadomo, to jest więcej synów wyciągających rękę
po pieniądze do matek rencistek, niż odwrotnie.
Anna

Jeszcze nie jest tak źle.

0 – 14 lat 15,5% (mężczyzn 3 070 176; kobiet 2 906 121)
15 – 64 lat 71,1% (mężczyzn 13 639 012; kobiet 13 761 154)
ponad 64 lata 13,3% (mężczyzn 1 964 429; kobiet 3 177 137)

Wiek produkcyjny ma 70% więc da się żyć, a tak poza tym to kto utrzymuje emerytów?

15 – 64 lat 71,1%. Liczy Pan na 15-latków?

Anna

To jest: Qrczak

Demografia

Tu trochę danych. Z czasem będzie coraz gorzej.

Dla odmiany - konkrety

Dzięki za link

To jest: Jan Bodakowski

Od prawie 20 lat środowiska

Od prawie 20 lat środowiska wolnorynkowe (w tym i UPR i CAS) proponowały stworzenie z akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw funduszu emerytalnego na pokrycie zobowiązań. Po śmierci ostatniego emeryta (za kilkadziesiąt lat) akcje te były by sprzedane na giełdzie. Niestety majątek narodowy rozkradziono i zmarnowano (nie był sprzedawany na otwartych aukcjach). Zapewne więc państwo będzie musiało wspierać emerytów po nieuchronnym bankructwie ZUS pomocą społeczną.
System emerytalny był kłamstwem. Nigdy nie miał szans na sprawne działanie. Był państwową wersją piramidy finansowej. W interesie przyszłości Polski i Polaków należy z tym kłamstwem skończyć.

To jest: Prawicowiec

Istnieje dobre rozwiązanie

problemu emerytalnego, ale jest ono inne niż proponowane przez p. Bodakowskiego.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Inne rozwiązanie

Praktyczne czy teoretyczne?

Konkrety

System wymaga by rodziło się, a potem było okradanych składkami coraz więcej podatników.

A gdzie konkrety?

To jest: Romuald Kałwa

System upadnie, to wiemy wszyscy

ale lekarstwa zawarte w tym tekście doprowadziłby do katastrofy;

Przede wszystkim:

-pajdokracja to system gorszy niż anarchia! "Król Maciuś I"

-ludzie starzy to też część narodu! Starszych uważam generalnie za madrzejszych niż młodych, których preferencje są buntowniczo-anarchistyczno-lewicowe. Młodzi ludzie saprzeważnie lewicowi, i nie kierują się rozsądkiem tylko uczuciem politycznym. Z tych preferencji się wyrasta.

-ten system by działał, gdyby pracowało nie jak teraz w Polsce, nie wiele ponad 50 roc., ale ponad 70 proc. ludzi w wieku produkcyjnym, lub gdyby...
-mężczyźni dzięki niskim kosztom pracy, byli w stanie utrzymać rodzinę, a kobiety (wiele kobiet by tak chciało-na przekór feministkom!) siedzieć w domu i wychowywać dzieci.

System opieki dzieci nad starszymi -typu "śląski wycug"-na pewno nie zdałby rezultatu

-dzieci rodzi się mało, bo lidzi nie stać na ich utrzymanie (Rząd D. Tuska podnosi wat na artykuly dzieciece objęte dotychczas nizszym watem 7 procentowym-tak każe UE oczywiście)

-spadek liczby urodzin to zawsze tragedia dla narodu. System, który temu sprzyja prowadzi do regresu

Pozdrawiam

Romuald Kałwa

Prosze cos wiecej napisac na temat tego pomyslu. Na czym on

polega.
"-mężczyźni dzięki niskim kosztom pracy, byli w stanie utrzymać rodzinę,"
Anna

A to naprawdę tak tajemniczo zabrzmiało?

Obecnie "państwo" zabiera - w rozmaitych podatkach i parapodatkach - ok. 75% tego, co mogłoby zostać wypłacone "na rękę". Cóż bardziej oczywistego, niż - zamiast przekupywania elektoratu "zasiłkami" lub "becikowymi" - po prostu mniej zabierać?

Mała dygresja: Dickens, bardzo krytykujący angielski kapitalizm XIX w., jednym z bohaterów "Opowieści wigilijnej" uczynił kancelistę, który z pensji płaconej przez skąpego właściciela kantoru (Scrooge'a) utrzymuje... żonę i siedmioro dzieci.

Oto, jak różni się niegdysiejszy "wilczy, drapieżny kapitalizm" od dzisiejszego "socjalizmu z ludzką twarzą".

Nie chodzi wiec o koszty tylko o podatki. co do tego to sie zga

dzam.
Anna

To jest: Jan Bodakowski

Ja o faktach a pan o

Ja o faktach a pan o bajkach. Fakty są takie największy odsetek głosujących przeciw integracji był wśród młodych wyborców. Najwięcej euroentuzjastów było wśród najstarszych wyborców. Młodzi wyborcy są o wiele bardziej prawicowi, konserwatywni i katoliccy od wyborców starszych (najbardziej lewicowi są wyborcy obecnie wchodzący w wiek emerytalny). Pajdokracją straszą komusze staruchy.
Zwiększenie zatrudnienia w Polsce uniemożliwiają koszty pracy czyli składki na ZUS. Sam kształt systemu emerytalnego nie pozwala na to by był on efektywny. Z tej samej przyczyny (czyli wysokie podatki takie jak składka na ZUS) mężowie mało zarabiają i kobiety muszą chodzić do pracy. To właśnie system emerytalno rentowy i inne podatki zmuszają kobiety do porzucenia rodzin.

Fakty i bajki

Z jednej strony widzi Pan potrzebę dość radykalnych zmian, ale z drugiej nie widzi Pan potrzeby zmiany ordynacji ("JOW nie uzdrowi Polski" - Pańska wypowiedź), która umożliwiłaby gruntowne "przemeblowanie" sceny politycznej - i to są fakty.

Z powyższego wniosek, że pokłada Pan jakieś nadzieje w obecnym systemie partyjniactwa, najwyraźniej licząc(?) na to, że ci ludzie "wreszcie się zreflektują", i już wkrótce zaczną rządzić rozsądnie, kierując się interesem kraju i narodu - otóż takie rachuby to właśnie bajki. Jeśli zaś poważnie liczy Pan na to, że będziemy mieli Sejm zaludniony przez LPR itp. stronnictwa (inna Pańska wypowiedź) - to również są bajki.

To jest: Romuald Kałwa

to Pan fantazjuje

Po pierwsze:

Pajdokracją nie straszą komuniści. Wręcz przeciwnie. Taki system odrzucają konserwatyści, gdyż ważniejsza jest dojrzałosć w podejmowaniu decyzji, a o taką łatwiej u ludzi dojrzałych.

Po drugie:

Nie znam danych mówiących, że za UE głosowali przeważnie ludzie starsi. Zresztą, podział ludzi ze względu na preferencje lewicowe odbywa się raczej ze względu na to, na jakie partie polityczne, utożsamiane z lewicą lub prawicą glosują.

To właśnie na partie prawicowe głosują ludzie starsi.

Proszę zauważyć różne subkultury młodzieżowe. Większosć z niech ma zabarwienie lewicowe lub lewackie (hipisi, punkowcy, nawet skini to odmiana lewicy).

A co mieliby zrobić

A co mieliby zrobić rodzice, których dzieci umrą przed nimi? Albo, których dzieci urodzą się chore?

To, co piszę p. Bodakowski to bzdura moim zdaniem. Przede wszystkim dlatego, że rodzice starają się mieć tyle potomstwa, by jego status był porównywalny bądź lepszy. Więc poświęcają dla jak najlepszego wychowania i wykształcenia dzieci. Poświęcają się także, gdy trzeba pomóc dziecku i jego nowo założonej rodzinie. Obieranie tego wypracowanego statusu spowodowane przejściem na garnuszek u nowo założonej rodziny jest przez rodziców widziane jako krok wstecz. Ich poświęcenie idzie na marne. Rodzice nie chcą obciążać dzieci, a jeśli już ma to miejsce to starają się żyć tak, by utrzymanie ich było jak najmniej kosztowne.

Kto z państwa chce mieć taką starość? Ludzie chcą uczestniczyć w życiu dzieci i wnuków, ale raczej na zasadzie św. mikołaja. No i jeszcze jeden aspekt: kiedy wychowało się własne dzieci, człowiek chce "odsapnąć" i mieć dom oraz czas dla siebie, a czy nowo założoną rodzinę będzie stać na utrzymywanie dwóch domów/mieszkań?

Wszystkim się nie dogodzi

A co mieliby zrobić rodzice, których dzieci umrą przed nimi? Albo, których dzieci urodzą się chore?

Mogą wykupić ubezpieczenie w jakiejś prywatnej firmie. Poza tym: czy sądzi Pani, że nigdy wcześniej takie wypadki się nie zdarzały?

To, co piszę p. Bodakowski to bzdura moim zdaniem. Przede wszystkim dlatego, że rodzice starają się mieć tyle potomstwa, by jego status był porównywalny bądź lepszy.

Obecnie rodzice - lub potencjalni rodzice - w zasadzie sami nie wiedzą "po co im jeść tę żabę". Przecież "z dziećmi to sam kłopot" - a tutaj np. po otwarciu granic jeszcze tyle ciekawych miejsc do zobaczenia...

kiedy wychowało się własne dzieci, człowiek chce "odsapnąć" i mieć dom oraz czas dla siebie

Problem w tym, że obecnie to "sapanie" często-gęsto trwa całe życie takich potencjalnych rodziców.

czy nowo założoną rodzinę będzie stać na utrzymywanie dwóch domów/mieszkań?

Czy naprawdę Pani sądzi, że tego rodzaju dylematy pojawiły się dopiero teraz? Że nigdy wcześniej ich ludzie nie mieli - i nie radzili sobie z nimi?

Mogą wykupić ubezpieczenie

Mogą wykupić ubezpieczenie w jakiejś prywatnej firmie. Poza tym: czy sądzi Pani, że nigdy wcześniej takie wypadki się nie zdarzały?

Aha, i wszyscy będą to robić. Jeśłi sen p. Bodakowskiego miałaby się spełnić, to trzeba by w ogóle zabronić emerytur.

Obecnie rodzice - lub potencjalni rodzice - w zasadzie sami nie wiedzą "po co im jeść tę żabę". Przecież "z dziećmi to sam kłopot" - a tutaj np. po otwarciu granic jeszcze tyle ciekawych miejsc do zobaczenia...

No owszem jest to anty-argument, ale generalnie nawet tacy ludzie decydują się na dzieci, ponieważ mogą sobie pozwolić.

Problem w tym, że obecnie to "sapanie" często-gęsto trwa całe życie takich potencjalnych rodziców.

Rozumiem, więc zakażmy emerytur, tak? Przecież to nie pomoże, bo dzisiejszy światopogląd to nie wynik emerytur.

Czy naprawdę Pani sądzi, że tego rodzaju dylematy pojawiły się dopiero teraz? Że nigdy wcześniej ich ludzie nie mieli - i nie radzili sobie z nimi?

A na co to jest argument? Kiedyś ludzie radzili sobie z brudem myjąc się raz, czy dwa w tygodniu...

Przekomarzanki

Aha, i wszyscy będą to robić

Nie wiem, czy wszyscy - część zapewne poradzi sobie inaczej. Niektórzy może sobie nie poradzą - bywa i tak. Poproszą wtedy o pomoc "Caritas" - a może odpasiony na "Orkiestrze" Owsiak im pomoże, zamiast bawić się w "Woodstocki".

generalnie nawet tacy ludzie decydują się na dzieci, ponieważ mogą sobie pozwolić

Generalnie to decydowanie się na dziecko jedynie dlatego, że "można sobie na to pozwolić" - to już w założeniu "spełnianie przykrego obowiązku". Tak właśnie brzmi Pani wypowiedź.

Rozumiem, więc zakażmy emerytur, tak?

Zakażmy obowiązkowych emerytur. Nikt nie powinien być zmuszany do udziału w tej "piramidce". Zwracam Pani uwagę, że tzw. "system argentyński" - w którym działa ZUS - jest prawnie zakazany.

A na co to jest argument? Kiedyś ludzie radzili sobie z brudem myjąc się raz, czy dwa w tygodniu...

Na to, żeby nie usiłowała Pani "cierpieć za miliony" i mieć recepty na wszystko. Przez tysiące lat ludzie sobie jakoś w tych sprawach radzili - i ludzkość nie wyginęła, tylko rozwijała się znacznie dynamiczniej, niż obecnie. Z czego prosty wniosek, że nie są to trudności nie do przejścia.

BTW: czy wie Pani, że mycie - zdaniem wielu lekarzy - może być także zbyt częste, i że prowadzi wtedy do szkodliwego wyjałowienia organizmu? Nie wiedziała Pani? To od dziś już Pani wie.

Generalnie to decydowanie

Generalnie to decydowanie się na dziecko jedynie dlatego, że "można sobie na to pozwolić" - to już w założeniu "spełnianie przykrego obowiązku". Tak właśnie brzmi Pani wypowiedź.

Jeśli ktoś decyduje się na dziecko, to znaczy, że wcześniej tego chciał, a pragnienie trudno nazwać spełnianiem przykrego obowiązku, nieprawdaż?

Zakażmy obowiązkowych emerytur. Nikt nie powinien być zmuszany do udziału w tej "piramidce". Zwracam Pani uwagę, że tzw. "system argentyński" - w którym działa ZUS - jest prawnie zakazany.

Super, tylko, ze według p. Bodakowskiego zakazanie obowiązkowych emerytur powinno być dyktowane nie faktem, że są bezprawne, ale troską o dzietność i, przypominam, o tym rozmawiamy

Na to, żeby nie usiłowała Pani "cierpieć za miliony" i mieć recepty na wszystko. Przez tysiące lat ludzie sobie jakoś w tych sprawach radzili - i ludzkość nie wyginęła, tylko rozwijała się znacznie dynamiczniej, niż obecnie. Z czego prosty wniosek, że nie są to trudności nie do przejścia.

.

Ależ zgadzam się, że te trudności są do rozwiązania, z tym, że jak na początku zauważyłam, efekt tego rozwiązania nie będzie wyglądał tak, jak uważa p. Bodakowski.

Jeśli ktoś decyduje się

Jeśli ktoś decyduje się na dziecko, to znaczy, że wcześniej tego chciał, a pragnienie trudno nazwać spełnianiem przykrego obowiązku, nieprawdaż?

Niby prawdaż - ale jakoś nie do końca. Zdarzało mi się czytać o problemach dzieci, najczęściej będących jedynakami, naprawdę dobrze sytuowanych rodziców (mieszkania w apartamentowcach itd.), którzy swobodnie mogliby utrzymać i piątkę dzieci. Problemy te miały źródło zasadniczo ciągle w jednym i tym samym: tatuś/mamusia dla dziecka nie mają czasu, bo im dziecko przeszkadza w "realizowaniu się" czy "karierze".

Czy - według Pani - tacy rodzice naprawdę chcieli dziecka? Jeśli odpowie Pani "tak" - to chyba jest Pani (razem z nimi) zdania, że "dziecko samo się wychowa", ew. że "szkoła się tym zajmie".

według p. Bodakowskiego zakazanie obowiązkowych emerytur powinno być dyktowane nie faktem, że są bezprawne, ale troską o dzietność i, przypominam, o tym rozmawiamy

No, ja patrzę na kwestie emerytur od nieco innej strony - już napisałem, jak (nie tylko o sprzeczność z prawem stanowionym chodzi, ale i z zasadą pomocniczości państwa) - a to, o czym pisze p. Bodakowski, to jednak - wypada się zgodzić - może być bardzo pożądanym "efektem ubocznym", że tak to sobie nazwijmy. Jeśli nasze państwo ma przetrwać - to nasze społeczeństwo nie może się starzeć.

te trudności są do rozwiązania, z tym, że jak na początku zauważyłam, efekt tego rozwiązania nie będzie wyglądał tak, jak uważa p. Bodakowski.

O ile dobrze zrozumiałem: p. Bodakowski postuluje, by rodzice mieli więcej dzieci, i żeby te dzieci utrzymywały rodziców na starość - zaś Pani chciałaby, aby rodzice jednak nie byli od dzieci zależni.

Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby rodzice tak się gospodarzyli swoimi pieniędzmi, aby starczyło im i na dzieci, i na finansową niezależność na starość - zauważyć jednak należy, że jeśli nie starczy "i na rybkę, i na akwarium", to pierwszeństwo należałoby dać dzieciom. Dodatkowym - korzystnym - efektem takiej sytuacji mogłoby być większe zwrócenie uwagi na prawidłowe wychowanie własnych dzieci. A korzyść z tego odniosą przecież nie tylko rodzice - ale całe społeczeństwo.

Czy - według Pani - tacy

Czy - według Pani - tacy rodzice naprawdę chcieli dziecka? Jeśli odpowie Pani "tak" - to chyba jest Pani (razem z nimi) zdania, że "dziecko samo się wychowa", ew. że "szkoła się tym zajmie".

Pewnie chcieli, tylko nie na całe życie. :) Ale tak naprawdę: chcieć to nie znaczy wiedzieć jak wychować. Być może oni wiedzą co jest najlepsze dla dziecka, ale nie potrafią zrealizować tej wiedzy.

wypada się zgodzić - może być bardzo pożądanym "efektem ubocznym", że tak to sobie nazwijmy. Jeśli nasze państwo ma przetrwać - to nasze społeczeństwo nie może się starzeć.

No cóż, ja się nie zgadzam. Napisałam dlaczego.

zaś Pani chciałaby, aby rodzice jednak nie byli od dzieci zależni.

A który rodzic chce być na starość zależny od dzieci? Pan chce? Pana znajomi też? Nikt nie chce. To jest tendencja, a nie moje widzimisię.

Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby rodzice tak się gospodarzyli swoimi pieniędzmi, aby starczyło im i na dzieci, i na finansową niezależność na starość - zauważyć jednak należy, że jeśli nie starczy "i na rybkę, i na akwarium", to pierwszeństwo należałoby dać dzieciom. Dodatkowym - korzystnym - efektem takiej sytuacji mogłoby być większe zwrócenie uwagi na prawidłowe wychowanie własnych dzieci. A korzyść z tego odniosą przecież nie tylko rodzice - ale całe społeczeństwo.

Powodzenia. Niech Pan idzie głosić ludziom, by sprawili sobie trójkę, czwórkę, czy piątkę dzieci nie myśląc o tym co będzie na starość. Z pewnością posłuchają.

To jest: Jan Bodakowski

Każdy ma prawo prywatnie

Każdy ma prawo prywatnie się ubezpieczyć. Oszczędzać w banku. Wziąć z banku kredyt emerytalny pod zastaw majątku (po bezpotomnej śmierci majątek przejmuje bank). Podpisać umowę na utrzymanie z osobą prywatną, instytucją charytatywną, kościele, Żyć z zgromadzonego kapitału, inwestycji.

System emerytalny to najbardziej kosztowna forma życia na koszt rodziny. Odbieranie możliwości wychowywania dzieci w godnych warunkach (rodzice płacą składki) i życia w dobrobycie (dzieciom płacącym składki).

System emerytalny i tak zbankrutuje. Ja i nikt z mego pokolenia nie dostanę żadnej emerytury.

To jest: Ireneusz

Nie żebym się nie zgadzał

ale...

Każdy ma prawo prywatnie się ubezpieczyć.

Gdy pan przyjmie zasadę, że dziś włączamy ptryczek, to pana zasada działa od momentu pstryknięcia. 60-cio latek nie ma szans, aby spełnić "możliwość", 50-cio latek ma większe szanse i tak dalej. Rewolucje sa dobre tylko dla rewolucjonistów, a jednocześnie to oni giną, a zyskują zawsze szuje i złodziejaszki.
Jeśli pan zgodnie z wiekiem podmiotu wprowadza likwidację systemów emerytalnych, to w tym momencie zaczynam się zgadzać.
Systemy emerytalne przymusowe są odczłowieczeniem człowieka, zrzuceniem humanitaryzmu na instytucję. Im szybciej się tego pozbędziemy, tym większe nasze szanse na przetrwanie w obliczu naturalnych wrogów kpiących sobie z naszych "zdobyczy demokracji".

A,no widzi Pan. Jeśli

A,no widzi Pan. Jeśli zniknie obowiązek emerytalny to ludzie i tak będą składać na emerytury, albo odkładać na starość, więc nie będzie tak, że wszystkie pieniądze będą pakowali w dzieci, a rodziny będą wielodzietne. Dzietność nie zależy w takim stopniu od obecnego systemu emerytalnego, jak Pan to przedstawił.

To jest: Ireneusz

:)

Jeśli ludzie będą kiedyś wreszcie robili ze SWOIMI pieniędzmi to co chcą, to stracą cały swój dochód "urzędniczki unijne" pod wezwaniem pani Margot.
To będzie naprawdę katastrofa.

To jest: dante_alighieri

a ile oni zabieraja ci urzednicy?

nie beda unijni to beda nasi, urzedasy zawsze jakos sie trzymaja, co ma dzietnosci do systemu emerytalnego?

To jest: Ireneusz

Widać, żeś pan zbyt młody

i starszych pan nie słuchasz, jako pan Bodakowski :) Z nim mogę się nonstop nie zgadzać, lecz przynajmniej go cenię.
Jak pan myśli, po co wrzuciłem urzędniczki unijne w cudzysłowie? I nagle pali pan w stodołę bez humoru :))
Drugie zaś - najprościej to oczywiście można wytłumaczyć stłumieniem instynktu samozachowawczego w konkretnej postaci tak zwanego przedłużenia gatunku. Oczywiście jest to bardziej skomplikowane, albowiem wchodzi jeszcze motywacja konsumpcyjna oraz bliżej nieokreślone cele w postaci kariera osobista rodzące się właśnie stąd.
Każdy inteligentny człowiek jest chyba w stanie zauważyć, że najskuteczniejszą metodą rozwalenia człowieczeństwa jest silne uderzenie w struny "duchowej strony mocy" człowieka. Jest to dziś takie nachalne działanie, że zbiera na wymioty. Oby jak najwięcej ludzi i publiki rzygało - jest to jakaś szansa, że ta pseudonauka bawiąca się w stwórcę - czyli tak zwana psychologia społeczna - oberwie po swoich "wdzięcznych" paluszkach, nieprawdaż? Bo pan troszkę też z tej dziedziny wiary?

To jest: dante_alighieri

dziedzina ta jedynie opisuje

rzeczywistosc a to ze ta rzeczywistosc nie podoba sie kazdemu to nie wina tej nauki, nie jest wina termometru to ze ma Pan goraczke.Kariera osobista jest dosc konkretnym celem dla pewnych ludzi dla innych nie gdyz takowej nie maja/miec nie chca.TAk bylo zawsze, tak samo jak zawsze publika klaskala z uciechy na jarmarkach a waska grupa czytala np ksiazki (dzis fukncje jarmarkow przejela TV).Czy ja jestem mlody? no nie taki juz mlody i sam mam dziecko (jedno)bo na wiecej mnie nie stac tzn nie bylbym w stanie zapewnic im edukacji na takim poziomie na jakim chce.DAlej nie wiem co ma system emerytalny do dzieci i nie uwazam ze rabuja nas najbardziej unijni urzednicy, duzo wiecej rabuja rolnicy oraz "rencisci" ktorych w Polsce jak po duzej wojnie. Ihc nikt nie ruszy bo Polacy maja wbita w leb komune ( biednym sie "nalezy") tyle ze u niektorych ta komuna jest troche rozmodlona ( dekoracje wygladaja troche inaczej ale przedstawienie jest o tym samym).

To jest: Ireneusz

Kwestia zwierciadła

pan twierdzi, że zwierciadło nie zmienia historii? Czy ten przysłowiowy termometr? Ile razy, proszę pana, miałem temperaturę - a nie posiadając termometru czułem się zdrowy jako ta ryba? Pan nigdy? Zawsze od razu w taką słabość i hipohondrię?
O lustrze (nawet nie tym z bajek) już lepiej nic nie wspomnę :)
Gdy te lustro bowiem takie jakieś bezczelne i zacznie się "mądrować" do mizdrzącej się przed nim królewny, to nawet zła macocha nic nie pomoże.
Pan nie widzi czy zdaje się nie widzieć? Z tym dzieckiem jednym i tym pana zdaniem:

sam mam dziecko (jedno)bo na wiecej mnie nie stac tzn nie bylbym w stanie zapewnic im edukacji na takim poziomie na jakim chce

Zapomniał pan dodać JA CHCĘ. Czy pan bierze pod uwagę krzywdę robioną swemu dziecku lub bierze pod uwagę, że to ono (takie małe jeszcze) jest podmiotem, jaźnią i pana zachcianki są dla niego tylko i wyłącznie krzywdą lub śmiechostką? Żydzi mają takie bardzo mądre powiedzonko - jeśli Bóg daje dzieci, zawsze daje i na dzieci. Takie krótkie, takie mądre, tak rzeczywiste.
Zachęcając do przemyśleń - pozdrawiam.

To jest: dante_alighieri

tak tak

bardzo madre powiedzonka, dziwnym trafem tak duzo rodzin wielodzietnych klepie biede. Bog zawsze daje na dzieci? No opieka spoleczna szybciej daj niz Bog.
NIe widze nic zlego w tym ze chce zapewnic swojemu dziecku edukacje ( oczywiscie zawszem mozna nie chciec przymusu nie ma) .Mozna dzieci zrobic a dalej to tak po Polsku "jakos to bedzie".

To jest: Ireneusz

Otóż to...

dokładnie to chciałem w panu pokazać.
Pogarda Polską.
Pogarda biedą.
Pogarda szczęściem.
Materializm.
Egoizm.
Bardzo panu osobiście współczuję. Pozdrowienia.

Wyjaśniam więc...

cytat:
DAlej nie wiem co ma system emerytalny do dzieci
Od wiek, wieków było tak...
Rodzi się dziecko... zadowolony z urodzin rodzic - w młodości dziecka łoży na utrzymanie, wykształcenie dziecka, aby....
Gdy przyjdzie starość rodzica.... wykształcone, w pełni sił dziecko (lub kilkoro) łożyło na utrzymanie ,niedołężnego, niezdolnego do utrzymania siebie rodzica.

Każdy system emerytalny - narusza tą obowiązującą od zarania ludzkości zależność - zwalniając dziecko z obowiązku łożenia na rodziców.
Dziecko - jako forma emerytury przestało być potrzebne.

Proste czy skąplikowane ??

cytat:
sam mam dziecko (jedno)bo na wiecej mnie nie stac
Moja rada... "dorobić" mimo wszystko !!!
ZUS-y padną.... nastąi powrót do ...obowiązującej od wiek, wieków , zapomnianej zależności. Nie będzie dzieci , będzie tragedia :-) im więcej dzieci, tym koszty utrzymania przypadające na "jedno dziecko" mniejsze !!
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: dante_alighieri

mozna odkladac na prywatna emeryture

no w teorii to jest cacy tyle ze czlowiek to takie zwierze ktore dazy do poprawy swojego bytu. Ludzie kalkuluja na ile dzieci ich stac i tego Pan nie zmieni a opowiastki o tym co bedzie to slysze od dawna ze bedzie to czy tamto ( ale nie wiadomo kiedy(.

Widać że jednak za "skąplikowane" :)

Propaganda prozusowska zrobiła swoje, a ekonom to z Pana też całkiem do d.....

cytat:
mozna odkladac na prywatna emeryture
Gdybyś Pan cokolwiek myślał ekonomicznie i trochę pokalkulował... doszedłbyś Pan do wniosku że zamiast
odkładać na "prywatną emeryturę" znacznie lepiej zainwestować w dzieciaki. Koszty praktycznie te same, a na starość "wikt i opierunek" zapewniony. Co rodzina, to rodzina.
A także, przy większej gromadce na starość nie grozi, to co najgorsze.... dom opieki społecznej. Co przy jednym dzieciaku niestety ....grozi.
cytat:
opowiastki o tym co bedzie to slysze od dawna ze bedzie to czy tamto
Za Gierka też nikt nie myślał, że "komunę" kiedykolwiek szlag trafi....
a jednak nastąpiło to szybciej niż się ktokolwiek spodziewał.

Pozdrawiam
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

Do szkoły p. Ireneuszu.

Do szkoły p. Ireneuszu. Uczyć się czytania ze zrozumieniem. Nigdzie nie pisałam, że popieram obecny system emerytalny, krytykuję tylko pomysł p. Bodakowskiego, ponieważ zlikwidowanie emerytur nie wpłynie dodatnio na dzietność.

Niestety... jest odwrotnie..

przykład Chin Ludowych - tam nie ma żadnych ZUS-ów, a problem jaki tam mają to nadmierna dzietność.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Ireneusz

Dzięki

Musi pan jednak sobie zdać sprawę, że ci, którym to nie w smak, dalej pójdą w zaparte :)
Aby nie mieć dzieci (i kłopotów) wszystko nam udowodnią...

To jest: Ireneusz

A nie mówiłem?

wypowiedzi poniżej p. Margot'ki :D

To dobry przykład dla

To dobry przykład dla potwierdzenia tego co napisałam: rodzice starają się mieć tyle dzieci, by ich status był porównywalny lub lepszy. W Chinach wszyscy są biedni, więc im nie zależy.

To jest: Ireneusz

.

po słowach widać, z czego pani żyje :)

Cóż...typowa Margotka :))

Jeśli Fakty są przeciwko nam, tym gorzej dla Faktów :DDD
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Krzysztof Laskowski

Wszyscy?

A skąd w Chinach wzięły się ponad 100 miliarderów i setki milionerów? Tacy tam tak zwani wszyscy biedni? A może nie pamięta Pani o tym, że władze ChRL-D usiłują trzymać liczbę ludności w ryzach i bardzo rzadko pozwalają jakiemukolwiek małżeństwu na więcej niż jedno dziecko?

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

No przecież jak są bogaci

No przecież jak są bogaci to tez im nie zależy, bo mają za co wychować i "dać status"

To jest: Ireneusz

Ba

czytanie ze zrozumiemiem, czy podtekściarskie próby wymigania się odpowiedzialności?
Bo to ja pani udowadniam, z czego pani żyje, nawet jeśli pani się zdaje inaczej, miła pani Margot.

A skąd Pan wie z czego ja

A skąd Pan wie z czego ja żyję? :)

To jest: Krzysztof Laskowski

Bzdura?

Kiedy szczęśliwie dożyje Pani dnia, w którym przejdzie na emeryturę, i tegoż dnia, niestety, zejdzie, Pani pieniądze przepadają, choć zostały przez wypracowane. Na tym między innymi polega bandytyzm ZUS-u - własność prywatna dlań nic nie znaczy. To jest właśnie bzdura.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Odpowiada Pan na mój post?

Odpowiada Pan na mój post? Ja nie widzę związku.

Panie Janie.... z całym szacunkiem, ale.....

Pański artykulik można podsumować w jeden sposób:
Kupa stwierdzeń! , bez jakiejkolwiek próby wyjaśnienia , zkąd i jak to funkcjonuje fakt opisany stwierdzeniem.
Nie jest sztuką mówić "jest źle i będzie jeszcze gorzej"......
sztuką jest.... dać odpowiedź na pytanie.... dlaczego jest źle i w związku z tym będzie jeszcze gorzej.
Pokazać związki przyczynowo-skutkowe powstawania zła, bo tylko znając przyczyny powstania zła .... można przedsięwziąść środki aby to zło wyeliminować.

Ponadto... pozwolę sobie zauważyć , że ulega Pan proagandzie .... "made in Gwiazdowski"...twierdzącej że "ubezpieczenie to nie ubezpieczenie ale podatek celowy", mówiąc w stylu....

cytat:
Już dziś nie wystarczającej liczby podatników okradanych na emerytury i renty.(...)
System wymaga by rodziło się, a potem było okradanych składkami coraz więcej podatników
Nie... Panie Janie, podatki i ubezpieczenia to dwie całkowicie odmienne rzeczy i mieszać tego nie można.
Bo ... z pomieszania pojęć, można dostać pomieszania zmysłów , a efekty tego będą jak poniżej...
cytat:
Biologiczne przetrwanie narodu wymaga zniesienia przymusu płacenia składek na system emerytalno rentowy. By młodzi mieli za co się rozmnażać, by mieli możliwość pracy i dostatniego życia. Zniesienie składek emerytalno rentowych może zaszkodzić interesom emerytów i rencistów. Niestety interesy emerytów i rencistów są sprzeczne
z interesami młodych czyli interesem narodu. Emeryci i renciści nie mają prawa w ramach swoich interesów by młodych skazywano na niewolnictwo jakim jest system emerytalno rentowy.
Tu niestety.... przesadził Pan i to do kwadratu. Teza w stylu komunistów... pozbawić jednych środków do życia, aby dać drugim.
Cóż.... to jest właśnie jeden z efektów ulegania propagandzie "made in Gwiazdowski & Co", czyli zatarcia możliwości rozróżniania "co białe,co czarne".

Eeeech... mimo jak widać dobrych chęci autora ..wyszło,jak wyszło...

Ubezpieczenie to ubezpieczenie nie podatek... jak Pan zacznie myśleć takimi kategoriami, wtedy w Polsce będzie normalniej.

Pozdrowienia... od (najprawdoodobniej?) jedynego człowieka w RP , który postępując zgodnie z obowiązującym na terytorium RP prawem, od kwietnia 1994r nie załacił, nawet "złamanego grosza" tzw. składki na ZUS.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

Oczywiście

Można sobie robić jaja że zusy to nie podatki ale ubezpiecznie jest obowiązkowe i wypłata nie zależy od wcześniejszej wpłaty.
Dziwi mnie lament co mówi że jeśli zlikwiduje się zus to emeryci itp. zaczną umierać. Przecież ludzie opłacają swoich ojców (tyle że przez lepkie łapy). Dlaczego młodzi mają być okradani na rzecz tych co nie mają dzieci? Mniejszym złem jest zlikwidować system gdyż np. zmniejszy się liczba urzędników, powstanie nadzieja reaktywacji związków rodzinnych, zniszczy się lewacki system ubezpieczeń. Chyba jest to rozsądna cena za trochę emerytów pod kościołem.

Pan też "wierzący"...

cytat:
Można sobie robić jaja że zusy to nie podatki ale....
w "wiarę" podawaną przez Gwiazdowskiego ??? Cóż....jeśli ktoś uważa że fakty są przeciwko nam, tym gorzej dla faktów - ktoś kiedyś powiedział. "wiara" w ałtorytety...polski roblem :-)
cytat:
ubezpiecznie jest obowiązkowe i wypłata nie zależy od wcześniejszej wpłaty.
A zna Pan jakiekolwiek ubezpieczenie w którym "wypłata zależy od wcześniejszej wpłaty" ??
W żadnym "ubezpieczeniu" ....wypłata nigdy nie zależy od wcześniejszej wpłaty! I na tym to właśnie polega....
aby wyłata była uniezależniona od wcześniejszej wpłaty.
Jednakże - na co pozwolę sobie zwrócić uwagę - to aby jakikolwiek system ubezpieczeniowy działał - przed zawarciem umowy o ubezpieczenie muszą być jednoznacznie ustalone warunki ubezpieczenia - co właśnie "wiara Gwiazdowskiego" uniemożliwia.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Krzysztof Laskowski

A może Pan się podzieli, jeśli łaska,

z nieoświeconymi wiedzą na temat zgodnego z prawem niepłacenia składek?

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

W skrócie ....

Każda forma ubezpieczenia obowiązkowego jest "umową adhezyjną" pomiędzy ubezpieczycielem a ubezpieczonym.
Procedurę zawierania umów o ubezpieczenie określa art 812 kc. (nakaz przedstawienia warunków ubezpieczenia) i do stosowania się do tej procedury każdy ubezpieczyciel jest zobowiązany.
ZUS i NFZ nie jest wyłączone z obowiązku stosowania się do tej procedury. Technika zastosowana przez ZUS I NFZ (omijanie art 812 kc) jest niedopuszczalna gdyż w przypadku zawarcia umowy o ubezpieczenie z pominięciem art 812kc , do działania wchodzi art 385 p4 (niedozwolone postanowienia umowne)który tak zawartą umowę unieważnia.
Czyli nawet Pan , płacący składki ubezieczeniowe , jest "de facto" nieubezpieczony !!!
A jeśli ... jest Pan nieubezpieczony to i obowiązek płacenia składek nie istnieje!!

Proste ???

Jednym zdaniem.... nie ma możliwości w polskim prawie, aby się ubezpieczyć, nie otrzymawszy od ubezpieczyciela wcześniej warunków ubezpieczenia!
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

do dzieciarni

Aby pisać teksty o systemie emerytalnym trzeba przede wszystkim dorosnąć. Inaczej można się tylko ośmieszyć.
Pan J. B. robi tu bardzo złą robotę.

To jest: Grzegorz Rossa

Nie są

Zniesienie składek emerytalno rentowych może zaszkodzić interesom emerytów i rencistów. Niestety interesy emerytów i rencistów są sprzeczne z interesami młodych

Nie są.
http://www.eioba.pl/a82195/program_uwlaszczenia_narodowego
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

A jezeli spolki uwłaszczenia narodowego zaczną przynosic straty,

i bankrutować to kto je pokryje straty i zobowiązania?
Anna

To jest: Grzegorz Rossa

Po co?

cytuję Anna Kanady:
i bankrutować
Po co?
cytuję Anna Kanady:
to kto je pokryje straty i zobowiązania?
Anna

____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

Właściciele akcji są odpowiedzialni za przedsiębiorstwo,ktore

przeciez nie zawsze przynosi dochod. Co z tymi emeryturami
jak przedsiebiorstwo przynosi straty?
Anna

To jest: Grzegorz Rossa

Trzeba znieść interwencjonizm

cytuję Anna Kanady:
przeciez nie zawsze przynosi dochod. Co z tymi emeryturami
jak przedsiebiorstwo przynosi straty?
Anna
Trzeba znieść interwencjonizm.
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

Jaki interwencjonizm? Własność to własnośc. Czy umie Pan

przedstawić swój pogląd w dłuższej niż jedno zdanie treści?
Przeczytałam ten program o uwłaszczeniu, tam nie ma nic o interwencjonizmie.

Anna

To jest: Grzegorz Rossa

Właśnie

cytuję Anna Kanady:
przedstawić swój pogląd w dłuższej niż jedno zdanie treści?
Przeczytałam ten program o uwłaszczeniu, tam nie ma nic o interwencjonizmie.

Anna

Właśnie.
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

Pisze Pan bajki i nie potrafi ich nawet obronic. Zalosne.

Anna

To jest: Grzegorz Rossa

Pani potrafi obronić Jej bajki?

cytuję Anna Kanady:
Anna
Pani potrafi obronić Jej bajki?
____________
Grzegorz Rossa.
Ultraportal

wszystkie komentarze...

...i sam artykul sa bardzo ciekawe, tylko nie za bardzo rozumiem dlaczego akurat na portalu prawica.net

prawicowe podejscie do emerytur (i do wszystkich innych problemow socjalizmu) jest bardzo proste: niech sie panstwo odczepi i przestanie nas okradac, a my sobie damy rade

zaraz podam przyklad, w naszym klimacie noszenie butow jest konieczne, szczegolnie zima, dawno temu jak bylem malym chlopczykiem czesto nosilem za ciasne buty, stopa rosla, a w sklepach byl tylko ocet, w koncu komuna padla i panstwo przestalo zajmowac sie produkcja i dystrybucja obuwia, nawet dla malych dzieci!!
teraz pytanie dla moich lewicowych przyjaciol z portalu prawica.net: co sie stalo? czy dzieci zaczely sobie gremialnie odmrazac bose stopy? czy moze podobne nieszczescie spotkalo staruszki? przypominam ze nie tylko butami sejm, rzad i partia przestaly sie zajmowac: zywieniem TEZ!!!! no i nikt z glodu nie umarl

wiem ze socjalisci z CAS chetnie wymysliliby nowy system emerytalny na ktorego czele stanalby sam ojciec zalozyciel, polbog, geniusz znad wisly i pokradliby sobie troche, w koncu kazda piramidke mozna zastapic inna, tylko dlaczego zasmiecacie prawicowe forum? czy wyborcza wam juz nie wystarcza?

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.