
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Ile dopłacam do sąsiada rolnika?
Autor: Jerzy Kałwak, pi, 18/07/2008 - 10:52
ONET podaje informację o projekcie reformy KRUS przygotowanym przez PSL-owskiego ministra rolnictwa Marka Sawickiego - http://biznes.onet.pl/2,1791039,wiadomosci.html. To oznacza, że swojemu krewnemu lub sąsiadowi rolnikowi dopłacę jako płatnik ZUS od 90 do 60 proc. jego składki. Poza tym jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność gospodarczą dopłacę do niepłaconego przez niego podatku dochodowego. Poza tym otrzyma on dopłatę unijną w wysokości dochodu, o jakim marzę co miesiąc po opłaceniu wszystkich należności wobec skarbu państwa i instytucji, z których usług korzystam. Nierówności społeczne w Polsce są przepastne. Właściciel 30-hektarowego gospodarstwa rolnego uprawiający zboża i rośliny okopowe i hodujący zwierzęta posiada majątek trwały o wartości minimum 3 mln złotych. Po jego spieniężeniu może rozpocząć każdą działalność gospodarczą w innej branży bez kredytu. W porównaniu z innymi posiada wielokrotną przewagę na starcie nad innymi przedsiębiorcami, również w dostępie do kredytu. Utworzenie gospodarstwa rolnego przez innych przedsiębiorców jest poza kosztami obwarowane wymaganiami, jakim np. prosty magister filozofii nie jest w stanie sprostać bez dodatkowych lat i kosztów. I tak to, dzięki socjalistycznym programom społecznym, dochrapaliśmy się znów w Polsce własnej, prawdziwej arystokracji. |
Dokładnie, Panie Jerzy
właśnie ja jestem w takiej najgorszej sytuacji. I nie stać mnie na wykupienie dużego mieszkania; wykupiłam tylko mamy, dużo mniejsze. I z marnej pensji utrzymuję polskich obszarników, którzy na bazarku sprzedaja mi ogórki po 4.90. Właśnie wczoraj zakisiłam.
Kupić było działeczkę powyżej 1 ha i prowadzić na niej
uprawy ekologiczne, dostarczać marchewkę do eksluzywnych restauracji i supermarketów przebrana za wiejską ekologiczną babę u Diora (kłopot - trzeba kupić amerykańskiego SUV-a, żeby wyglądać w miarę autentycznie), a jeszcze dopłata skapnęłaby na brukselkę.
A pani mieszkanie po mamie?! Jak jakiś wykształciuch!
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Co zrobić.
taki LAJF.
Co zrobić?
Założyć partię klasy średniej.
Szewcy, sklepikarze, inni działający na własne nazwisko . Jest "tego" trzy miliony.
Z rodzinami gwarantowane 7 mln.
Kto nas pokona w wyborach?
Takie "towarzystwa" działają już od dawna na poziomie
lokalnym w wyborach samorządowych i czasami wygrywają. Wystarczyłyby JOW-y, aby przejęli władzę w całej Polsce.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Myli się Pan - JOWy własnie coś takiego uniemożliwiają.
TOTO jest genialne jako partia o zasięgu krajowym.
Ludzie w lokalnym okręgu nie zagłosują na sklepikarza.
Stąd moje rozdarcie.-:)
Ale o JOW-ach w tej dyskusji już nie będziemy
się spierać? Niepotrzebnie to ruszałem!
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Średnia wielkość gospodarstwa rolnego
w Polsce to w/g min. rolnictwa 9,6 ha. Taką działkę powszechnie dostępnym sprzętem można obrobić od siewu (sadzenia) do zbioru w ciągu tygodnia. Komu w mieście przyjdzie do łba "godnie żyć" przez rok z za tygodniówkę? Chłopi odeszli od soch, radła i pługów dość dawno. Na zabawach już się nawet orczykami nie leją bo przy każdej chałupie miast konia traktor stoi. Głowy za postępem nie nadążają. Konopielka trzyma bractwo za ....
No i jak tu człowiek, prawicowiec, ma się nie denerwować
czytając takie rzeczy na prawicowym portalu? Gdybym przeczytała taki artykuł w Trybunie, to nie miałabym nic przeciwko, ale tu.
No, widzi Tosia, nie trzeba sobie rączek "Trybuną"
paprać. Jaka wygoda! A w "Trybunie", mówi pani, takie straszne rzeczy piszą?
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
No właśnie,
u nas na PN cała prasówka w jednym. Forma jednak zdecydowanie bardziej przystępna.
Fałszywie piszą, tak jak Pan o rolnikach.
Zwalam to na karb pańskiego braku wiedzy i wyczucia w tym temacie.
Proszę wskazać w moim tekście "fałszywe" informacje albo
odszczekać pod stołem takie niecne oskarżenie!
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Sam se Pan szczekaj,
ja nie pies
Polskich tradycji Tosia
nie szanuje?!
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Czyżby Tosia miała komunistyczne inklinacje?
?
Tosia zmienia zdanie na temat różnych tekstów i pomysłów
w zależności od tego, gdzie je przeczyta i kto to napisał.
Domyślam się, że jest jedno takie źródełko wiedzy, którego nie skrytykowałaby nigdy, gdyby nawet powiedziano czy napisano, że Boga nie ma.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Ale Pan bredzisz p. Kalwach.
Odczep się Pan lepiej od rolników. Nie masz Pan pojęcia o rolnictwie. Rolnicy mają w nosie dopłaty, jakby chciał Pan wiedzieć. Ja np. nie biorę dopłat, dobrowolnie. Mają też w nosie KRUS, woleliby go nie płacić. A do lekarza i tak muszą chodzić prywatnie. Jesli uważa Pan, że to taki oplacalny interes i takie kokosy, to nie ma nic przeciwko, aby Pan się tym zajął. Możliwości jest wiele, cwaniaczku.
Użyłem
pełnego kufla, nawet nie miał o co się rozbić.
"Woleliby nie płacić KRUS" - powiada Tosia. A co, ZUS chcieliby płacić, jak każdy?
Na jakiej planecie mieszkają takie Tosie?
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Ale co ma do diaska ZUS do KRUSU.
Serce Pana boli, że oni mniej płacą?! co za różnica ile kto płaci. zło tkwi zupelnie gdzie indziej.
I Pan mnie przestanie straszyć tym kuflem, bo ja nie piję piwa.
nie ma roznicy?
to moze sie zamienimy?
Uważa Pani,
że nie ma różnicy kto ile płaci? Niech Pani to powie ministrowi finansów. Setnie się uśmieje! Każdy pazurami broni swego, jak widać. Choćby resztki komunistycznych przywilejów.I chcą tworzyć nowe państwo! Chyba PRL-bis, w którym, do dzisiaj, sędziowie np. nie płacą na ZUS. Pytam się, dlaczego? Nie chorują?
Nie ma różnicy dla nas, obywateli, bo zło tkwi w obowiązku
płacenia. I nie nalezy siać niewiści jedni do drugich z tego powodu, że ktoś płaci mniej, a ktoś inny więcje, bo problem tkwi głębiej.
Tosie ze swoimi archaicznymi poglądami sieją we mnie
nienawiść do ludzkiej peerelowskiej głupoty!
Na szczęście ta głupota nie sięga głębiej, niż sama zalega.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
no prosze
o głupocie mowa.
Nie pierwszy raz stwierdzę, że jest Pan komuchem przefarbowanym w potrzebie robienia kasy. Dlaczego "komuchem"? Bo krew Pana zalewa, że komuś może się żyć lepiej. Nie wazne, że ten ktoś żył dotychczas w nędzy. Ma Pan wrażenie, że coś Panu jest zabierane? To głupota. Gdyby przeliczyć opłacalność stawek godzinowych za pracę, rolnicy zarabiają grosiki. Wie Pan dlaczego tak jest i tak nisko jest cenina ich praca (rekompensowana dodatkami)? By Pan miał wrażenie, że żyje się Panu lepiej, napełnił swój brzuch i śnił o swoim dobrobycie.
Niech Pan tylko nie rozchoruje się z chciwości - reszta będzie ok.
no ale podobno im wcale nie zyje sie lepiej
to chyba cos w tym systemie jamuzny nie dziala prawda?
Mnietez krew zalewa ze ktos nie placi podatkow, placi niski KRUS, dostaje doplate do paliwa i hektara i ciagle placze jaki to jest biedny. To ja tez jestem komuch?
No i tez jestem chciwy i ciagle mysle o swoim dobrobycie. to juz pewnie komuch ze mnie pelna geba.
Ant do tej pory nie zauważył, że ja mam
wrodzoną odporność na pomyleńców? U nas we wsi takie siedziały pod kościołem albo leżały pijaniutkie pod płotem. Czasem się człowiek nad takim ulitował.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
:)_
Ma Pan wiele wrodzonych cech, ktore postronny obserwator jest w stanie dojrzeć- jakichś do licha nie "prawych" i chyba nie polskich.
Z jakich stron Pan pochodzi? No wie Pan, ciekaw jestem tego litościwego serca co postrzega mnie jako pijanego pod plotem nad ktory się Pan lituje.
Oj Ancie Ancie...
z zasady należy trzymać się prawdy zawsze, a nie tylko czasami.
Jeśli budżet KRUS jest powiedzmy o wartości X, podzielony na ilość beneficjentów Y = ? -> uważa pan, że jest samowystarczalny?
To przecież zwykły żart.
ZUS tak samo jest dotowany. Z podatków. Podatki płacą ci, co są najsłabsi, a więc ci, co nigdy niczego mieć nie będą (bo te podatki proporcjonalnie rosną).
Więc kto tu jest komuchem?
Ten co nie chce się dawać okradać, czy ten, co pisze, że biedakowi należy grzecznie gołąbki do gąbki dawać? I buzię w kubeł?
---------
Demokracja w Polsce to ułuda.
Wybory dziś to możliwości PRL.
Wolność. Odpowiedzialność. Obywatelskość. Skuteczność.
www.jow.pl
Wie Pan co utrzymuje spokój społeczny?
Tanie jedzenie. Z manipulowania tym rynkiem i kontroli, nie zrezygnuje żadne Państwo. Jeżeli na zachodzie dotowane jest rolnictwo a sytem ubezpieczeń nie sposób porownać z naszym to fajnie gdybym uslyszał argumentację sięgająco głebszych pokladów problemu.
Nie tylko w Polsce, ale i na zachodzie opłacalność godzinowa pracy rolnika, jest poniżej najnizszych stawek- przy tym musi funkconowac jak prężna firma.
Rózne są formy opodatkowania i proszę wierzyć, że Państwo nad wszystkim czuwa. Minimalna stawka za godzinę pracy jest określana ustawowo. Minimalna stawka pracy rolnika nie. Jest firmą prywatną a więc dlaczego miało by tak być. Jednak Państwo potrafi doskonale wływać na ceny produktów rolnych. W efekcie takich zabiegów stawka godzinowa za pracę rolnika jest na poziomie niższym niż najniższe ustawowe.
Czyli, jeżeli Państwo przestało by wływać na te ceny, to albo nasze rolnictwo padnie albo ceny żywności pójdą w górę. Czyli z tego co Pan zarobi będzie miał Pan mniej.
Jasne, że dla pazernego gościa liczy się dzisiaj i teraz i ma w nosie, że padnie rolnictwo i zaczniemy się żywić szmacianymi produktami.
Problem może być jednak szalenie istotny we wszelkich kryzysach jakie napewno nastąpią. Zawsze wtedy ceny żywności rosną bo urealniają się z prawami rynkowymi. Rolnicy nasi są w stanie nas wyżywić - jeżeli padną, na co Pan liczy?
Nie jestem ekonomistą ale to co w rozmowach z nimi się dowiedziałem rozjasniło mi nieco w głowie. Polecam rozmowę z jakiś bez bzdużenia na forum. Proszę też uwierzyć, że ekonomia potrafi doskonale trzymać Pana w ryzach, i proste przeskakiwanie pułapów pańskiego dobrobytu jest marzeniem sennym. Można by rzec, że nad Panem czuwa matematyka ekonomiczna i media - jedno może decydować o zaprojektowanym dla Pana statusie społecznym, drugie o Pańskim samopoczuciu i przekonaniu, że Pan rozumie rzeczywistość.
PS
Nic nasze rozmowy nie zmienią, jedynie po raz kolejny jesteśmy napuszczani przeciwko sobie
czysta demagogia
co znaczy"padnie rolnictwo"? Chlopi majacy po dwa hektary ( a takich jest najwiecej tych malorolnych) nikogo nie zywia poza soba i rodzinami.
Jedzenie moze byc duzo tansze jesli zniesiemy te wszystkie regulacje. W N Zelandii tak sie stalo, w USA jedzenie jest tansze niz w Europie. Dziwne nie?
Jakbym slyszal politykow PSL, wszyscy maja sie skladac bo rolnikom sie nalezy. a jak sie komus nie podoba to sie wyjezdza z demagogia.
A niech nas zywia nasi rolnicy kto im broni z tym ze za te pieniadze jakie placimy plus te co ida na rolnictwo to bysmy sie dwa razy wyzywili.
Gospodarze w mojej rodzinnej wsi, co mają po dwa hektary, już
od dawna powydzierzawiali je młodym, dynamicznym rolnikom, którzy mają po dwieście ha własnych i z dzierżaw. Rozliczają się w naturze i w podatku rolnym. Polska zmienia się szybciej, niż głupie przepisy i pazerni urzędnicy.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Dante
a jadłeś jedzenie Amerykańskie?
Brrrr.... chtnie bym Ciebie skazał na nie... za manifestowanie swojej ignorancji.
No chyba że tam jesteś i już totalnie straciłeś smak - wtedy nic mnie zdziwi i równie dobrze możesz być już karmiony paszą. :)
znowu zero konkretow
i uszczesliwianie na sile.Jadlem rozne jedzenie w ameryce i prosze mi nie wciskac bajek ze tam jest tylko tekturowe zarcie.
Wracamy do UPR-owskiego podatku pogłównego, a
przynajmniej do socjal-liberalnego podatku liniowego jednostopniowego. Przynajmniej w tej jednej sprawie ludzie nie skakaliby sobie do gardeł.
Nie wypominaliby np. lekarzom, że nie płacą VAT, że nie rejestrują przychodów z prywatnej praktyki, gdy inni muszą wpisywać do książki spinacze i zapałki.
Najgłośniej protestują ci, którzy oszukują innych i uważają, że są usprawiedliwieni, gdyż system jest zły.
Najmłodsze pokolenia, zmuszone do rywalizacji o wykształcenie i pracę, już nie ściągają od siebie na egzaminach. Takie zachowanie uznawane jest za idiotyzm i brak podstawowej kultury. Każdy pracuje na siebie, a oszuści są wykluczani z towarzystwa.
Kiedyś ściągało się, aby oszukać system i by było po równo, skoro system propagował równość, a równocześnie organizowano jakieś egzaminy.
Ci ludzie nie zechcą płacić za kogoś. Koniec jest bliski.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Ochrona rolnictwa jest
Ochrona rolnictwa jest strategiczna. A jak cos ma nalepke -"strategiczne", to myslenie inne, niż jednotorowe przestaje obowiązywać. A jak jeszcze dochodzi do tego "narodowa tradycja", to juz w ogóle nie ma co mowic, że jakiez nowe rozwiązania, czy choćby naciski, są mozliwe. Do czego to prowadzi? Ja nie mogę, jak widzę i słucham rolników. Po polsku juz własciwie nie mowią, raczej bełkoczą półsłowkami,a i to z wysiłkiem ( tylko prosże się nie czepiac, ze ktos jednak mówi)a kiedys to ponoc była ostoja jędrnej mowy. Noszą się zas jak jakieś pokemony. Ani tradycyjnie, ani schludnie, ani godnie... I to wcale nie z ostatniej biedy, chyba z jakiegos obojetnie już przyjmowanego wyobcowania....Może sobie tak być, ale widzę, ze tzw ochrona rolnictwa nic nie ma wspólnego z przejęciem się tzw chłopską dolą. Chodzi "strategicznie" i" narodowo" oczywiscie o to, aby kazdy jeden na hektarze czuł się polskim gospodarzem...bo do tego sie sprowadza ojcowizna. Czyli, zeby sobie taki trwał i z pomoca państwa, Unii i wszystkich swietych nie umarł z głodu...A z drugiej strony - wielkie latyfundia, traktowane tak samo ulgowo i z przymruzeniem oka, ja ta bida z nędza z paroma morgami. A przy tym zupełnie nie partycypujące w cywilizacyjnym krajobrazie swojego otoczenia. Ekonomicznego sensu, sensu cywilizacyjnego, w tym co sie dzieje na wsi, nie dostrzegam...
No ale miło na wsi spędzic dzień, lub dwa...
No i nie musi Pan tam pracować
Nędza może mieć różne oblicza. Czuję, że chciał Pan pokazać swoje upodobanie do estetyki z zachowaniem dystansu jak na estetę przystało. Cywilizacyjnie roztrząsa Pan skalę swojego zafrapowania problemem i zapewne pisząc nie raz wzdycha w samozachwycie. Zapewne w kuchni siedzi żona lub mama, która zadba aby Pana dobre samopoczucie trwało nadal. Coś Pan przekąsi nie dbając o to, że ciemny i brudny chłop wyprudukował to za stawkę godzinową, na nie europejski standardach. Nie buntuje się Pan, że pośrednicy robią prawdziwe fortuny, wszak mamy kapitalizm- nie jest Pan jednak w stanie pojąć w swym upodobaniu dla estetyki, dlaczego pieniądze miałby zarabiać brudny chłop.
Ech ta nędza... różnie się w nią wpada.
Proszę zostać pośrednikiem i swoim zyskiem
dzielić się - bez pośrednictwa skarbówki - z producentem rolnym oraz konsumentem. Proporcjonalnie - po 1/3 dla każdego, z ręki do ręki.
Wyśmialiby pana wszyscy.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
E tam. dlaczego chłop,
E tam... dlaczego pan uwaza, ze chłop musi być brudny? Po kazdej brudnej robocie, mozna sie umyć i zmienic odziez...Słyszałem tez, że podobno maszyny odmieniły co nieco prace na roli i przy gadzinie. O ile oczywiscie jest co uprawić i tuczyc ponad własne potrzeby, Im wieksza "niezaleznośc" i rozdrobnienie, tym wieksze profity posredników. I chyba nie oczekuje pan, aby z paru hektarów, które przypadkowo nie są roponośne były jakies przyzwoite pieniadze? Ludzie strasznie ryzykują czasami, zmieniają prace, miejsce pobytu, angazują się karkołomnie, by wyjsc na swoje, a i to z róznym skutkiem...Oczekiwanie, że chłopu ma być nieźle, bo trwa - mało mnie przekonuje...Niech nie trwa. Przyjdą inni, ktorzy nauczą się byc chłopami...To i może chłop powinien się uczyć, jak tu przestac być chłopem...I na siłe nie trzeba mu sprzyjac, bo może to niedźwiedzia przysługa jest, co?
Na chłopski rozum
to Pan już niezle umie kombinować. Problem w subtelnościach jeszcze ale jestem pewien, że je Pan doszlifuje zważywszy na zdolności przystosowacze. Nie twierdziłem, że chłop jest brudny, lecz że tak go Pan postrzega współczując Pańskiej wrażliwości.
Jakoś tez nie chciałbym wymieniać rodzimych rolników na innych z produkcją żywności na imponującą Panu skalę -jedzeniem, które upodabnia się w smaku do gumy z dodatkami smakowymi i zapachowymi importowanymi z krajów lepiej rozwiniętych technologicznie. Cenię sobię Pana inteligencję ale póki co, nasza inteligencja jest tak rozdrobniona, że przydałby się ktoś o szerszych choryzontach niż własne małe paletko. Oczywiście wierzę, że doskonale się rozumiemy i nie chcę nikogo zniechęcać do nauki. Może tą drogą jakaś osobowość nam wyrośnie. Na siłę nie ma co głupotom jednak sprzyjać bo jest to chyba niedzwidzia przysługa dla błyskotliwszych, co?
Pan też jest niezły
wie pan jak i co postrzegają inni, nawet jeśli o tym nie piszą. Art Telepata?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"
spoko
piszą, piszą.... Pana Sławka czytam z przyjemnością :)
Pan nie rozumie. Jeśli jest
Pan nie rozumie. Jeśli jest zapotzrebowanie na smaczną żywność i dodatkowo jeszcze pozyskiwaną niezbyt intensywnie, to małe gospodarstwa rolne nie zginą. Wrecz przeciwnie zacznie ich przybywać. I duże, które wdrozą takie smaczniejsze uprawy ekologiczne - tez nie upadną...I latyfundia produkujace przemysłowo, na ilośc bardziej, niz na jakosc, tez nie, bo rózne sa uprawy i ich przeznaczenie karmicielskie...Kazde sie utrzyma, lepiej, lub gorzej, ponad swoim progiem oplacalnosci...Bo zywnosc, jak pan zauwaza, to jest coś.
Ale realnych producentów zywności , spośród gospodarstw rolnych jest mniej więcej połowa. Reszta dziaduje, a albo zyje całkiem dobrze i po prostu na wsi rezyduje, bo dorabia w miastach. Czy ja mam cos przeciwko temu? Wolnoć Tomku w swoim domku.
Ale polityka rolna i podatkowa, a o tym pisze pan Kałwak, nie musi wcale promować byle jakich uzytkowników ziemi, a przy tym zupelnie bezsensownie i niesprawiedliwie ułatwiac zycie tym godziwie profitujacym, tylko dlatego, ze rolnictwo jest strategiczne Owszem rolnictwo, jako dalekowzrocznie i wielonurtowo prowadzony system producencki, zgodze się, ale nie rolnictwo, jako zestaw policzonych na wsi chałup z areałem...
Teraz nie rozumiem
choć rozumiem Pana. Pan Kałwak pisze o KRUS a Pan o czym innym. Forma przy tym wypowiedzi jest tak urzekająca, że czuję się oczarowany - nie darmo prawię na temat Pana wirtuozeri komplementy obok.
Widzi Pan, to jest też sprawa tego co nam głębiej w sercu gra. Los rodaków nie jest mi obojetny. Mogę jeżdzić straym gruchotem i ciuchać na benzynę - nie szukam dowartościowania i spełnienia w rzeczach. Spędzam krótkie, urlopowe okresy na wsi i bardzo tym ludziom współczuję - pogardzeni i zepchnięci na margines. To co Pan pisze jest uproszczonym wyobrażeniem i gazetowym wizerunkiem wsi. Mający dwa hektary rolnik nie jest w stanie utrzymać nawet krowy. Po co więc przykłady nie przystające do rzeczywistości?.
Rolnicy może mają więcej oleju w głowie i zdolności przystosowania niż miastowi kolesie szukający "znajomości" i układów przy stawianej wódce - gotowych twarz zmieniić w ryja za nowy model telewizora.
Polacy nadal są antagonizowani- jak za komuny- nie dostrzega Pan tego? Za sprawą użytecznych.... z potrzebą nowego modelu...
Ja się z panem nie antagonizuję, a pan
jakiś taki zantagonizowany jak za komuny?
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
BTadeusz
Takie pytanie powinno być zaadresowane bardziej do Pana. Pan Kałwak mnie już nie szokuje... Pan tak.
Nie rozumiem. Jest Pan zdania, że uprzywilejowanie
"KRUSowo - ZUSowo - Podatkowe" rolników jest sprawiedliwe?
Słuszne?
Jak Pan to nazwie?
Oni W spadku po komunie zachowali ziemie.
MY - nic. (890 pln - za świadectwo udziałowe).
Komu i co się należy opd innych?
Pańskim zdaniem.
ale jaja
prawicowy portal hehe (podobno)
dobre, nie?!
"oni w spadku zachowali ziemię."
czy to ma tyć dowcip?!
Cyt.: "Oni W spadku po
Cyt.: "Oni W spadku po komunie zachowali ziemie.
MY - nic." No i wylazł w końcu zwiazkowy równy żołądek. Czy Panu się aby portale nie pomyliły? Ci rolnicy to Panu ukradli tę ziemię, czy może dał im ją Pan? No, chyba że chodzi Panu o reformę rolna, ale wtedy dyskutujmy o szczegółach.
Rozumiem, że jak Pana okradli, to domaga się Pan, aby kradli równo, a wobec tego, w ramach sprawiedliwości społecznej dokradli jeszcze trochę od rolników. Winszuję prawicowości poglądów.
Bzdurzy Pan.
Udaje Pan, że nie rozumie kontekstu.
Są właścicielami.
A my płacimy podatki wyższe, niż oni.
Biedniejsi skłądają się na bogatszych.
Może się Pan pomodli o jasność widzenia?
Skoro bierzemy się za
Skoro bierzemy się za wzajemne obrażanie, to wyoślę w sposób, który Pan zapewne, jako działacz łatwiej zrozumie: jak w słusznie przeszłych czasach komuny oberwał Pan pałą od milicjanta, to krzyczał Pan, aby dla sprawiedliwości dołożył sąsiadowi, czy też uważał Pan walenie pałą za niemoralne i społecznie szkodliwe?
Nie zwierzałem sie Panu. I nie będę.
I wystarczy
Brak odpowiedzi to też
Brak odpowiedzi to też odpowiedź! :)
p. Tadeuszu, jest Pan w błędzie w tej kwestii.
Gdyby Pan pomieszkał ze trzy lata na wsi w gospodarstwie, to by wiele Pan zrozumiał, i zobaczył to bogactwo. to po pierwsze, a po drugie, to ta ziemia, którą innym zabrano to poszla głównie na PGRy.
A rolnikom to zawdzięczamy to, że do końca nas komunizm nie zjadł, bo została jakaś własność prywatna i to nas przy "życiu" podtrzymało.
Komuna charakteryzowała się tym m.in., że szczuto na rolników, mniej więcej tak samo jak p. Kalwak. Nie pamięta Pan?
A dlaczego żywność nie może być droższa?
Bo musimy należeć do €Unii?
Żeby rolników dopłatami przekupywać?
Nie zamiarzam analizowac komuny.
Interesuje mnie świat dzisiejszy i jutrzejszy.
Nie chce być obrażany.
I na "wstrętnego liberała" - zareaguję "komunistą".
Nie przylepiajmy sobie nalepek i powiedzmy w oczy:
"Kto komu ma dopłacać???"
Biedni posiadaczom?
Tak? czy nie?
Tu sie Pan myli
gdyby nie unijna polityka rolna w tym cla na zywnosc z Azji i Afryki zywnosc bylaby duzo tansza.DlategoWPRjest jednym z najwiekszych skandali bo 7% mieszkancow UE konsumuje w postaci doplatr i ulg jakies 60% budzetu.
Jasne - tobyło przejęzyczenie - co wynika zresztą z kontekstu.
ALe nie zdążyłem poprawić i mnie pan przyblokował.
z tym przekupywaniem to mial Pan racje
nie da sie ukryc. Pieknym przykladem jest tu Francja (sojusz zlodziei ponad granicami).
żywność będzie jeszcze droższa, właśnie z powodu dopłat.
zdajecie sobie Państwo sprawę z tego, że produkcja rolna w Polsce jest na poziomie z roku 1980 i w niektórych dziedzinach z 1956!
Zapomniałbym - w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich,
czyli tzw. PROW są dotacje na różnicowanie działalności gospodarczej na wsi. Skorzystać z nich mogą wyłącznie rolnicy, inni mieszkańcy wsi już nie. Czyli rolnicy mogą wchodzić w inne biznesy i dostaną na to unijne pieniądze, aby nie nudzili się w tym czasie, kiedy nie pracują w gospodarstwie.
Rolników na wsi jest coraz mniej. Najwyżej kilkanaście procent mieszkańców wsi żyje wyłącznie z rolnictwa.
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
To tylko dowodzi
jak zle jest na polskiej wsi. Prawda?
Co Pana tak naprawdę boli?
hehehehehe....
Choć wcale mi nie do śmiechu.
To piszą prawicowcy!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wiekszość rolników w Polsce ziemię dziedziczyło... z dziada pradziada... oparli się komunie.... teraz niszczy ich "prawica"(?)
Artykuł Pana Kałwaka kojarzy mi się z tekstami propagandowymi z twardej komuny z pointą: zwalczaj kułaka i obszarnika.
Dzięki rolnikom Panie Kałwak może nie umrzemy z głodu, kiedy nadejdą trudne czasy.
Nikt mi nigdy niczego nie dawał i nie daje -
żywność kupuję za własne pieniądze. Nie umieram z głodu dzięki własnej pracy i staranności moich rodziców. Kiedy moi rodzice prowadzili gospodarstwo, byli okradani przez komunistyczne państwo. Ja nie jestem rolnikiem, ale jestem obywatelem i konstytucja gwarantuje mi równość praw z innymi. Nierówność praw antagonizuje społeczeństwo i szkodzi państwu.
Panu wszystko kojarzy się z komunistyczną propagandą? Jest pan nieszczęśliwy czy szczęśliwy z tego powodu?
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Pana mam w nosie jako aktywistę
Wakacje spędzam czasami u rolnika z 50 hektarami ziemi. Ten człowiek tyra od świtu do nocy- znam nieco jego problemy- życie jego tonie w nędzy i pracy za psie pieniądze. Pan zna realia, czy tylko pofolgował zazdrości i chciwości?
PS
Wie Pan ile kosztuje traktor? Nie wspomnę wszystkim innym - od nawozów po pogardę u pośredników kupujących ich owoce ciężkiej pracy.
Panie Jerzy,
komentatorzy nie rozumieją, że własnie ulgi na KRUS to spadek po rządach komunistycznych, gdy władza ich szczególnie hołubiła. Taki sojusz chłopo-robotników. Odezwali się więc albo chłopi, albo robotnicy. A biedny inteligent na nich musi płacić.
Pani Magdo, zwątpiłem
Prosze skorzystać z wakacji i wyjechać na wieś.
"Inteligent" jest zobowiązany do myslenia i rozumienia tematu w którym się wypowiada.
Nie wyjadę na wieś,
bo tam drogo. A wszystkie przywileje społeczne, branżowe należy skasować!
Skąd Pani wie, że drogo skoro tam nie jezdzi?
Rolnicy nie mają zadnych przywilei - utrzymują ich w stanie wegetacji. To firmy prywatne- czy to Panią wkurza?
Niech Pani zatroszczy się zyskami np. MCDonalda albo kolesia uwłaszczonego w ostatnim okresie?
Niech Pani zainteresuje się pośrednikami płodów rolnych.
Póki co, taka z pani "inteligentka" jak ja chłop albo robotnik.
Łże Pan. Składki KRUS są niższe niż ZUS - na osobę.
A śwadczenia podobne.
Jeśli Pan nie wiedział, to przepraszem za słaowo "łże".
Proszę
sprecyzowac "podobne".
Proszę mi wierzyć, że przecieram oczy ze zdumienia- był pan na "ścianie wschodniej"?
Zna Pan problemy tych ludzi?
Komuna siedzi twardo w umysłach ludzi- dzięki temu ma ciągle się dobrze. Niech Pan spojrzy w siebie i dostrzeże na jakich emocjach w Panu zagrano.
Ja, proszę Pana mam ręce i trochę wiedzy.
I niczego od nikogo nie chcę.
I nie dostałem.
Miałem fimę, zbudowałem ją z oszczedności z pensji - skromnej.
Moja emerytura (oczekiwana) - to góra 1300PLN.
A Pan?
A ci ze ściany jakiejś tam?
A ja?
Jestem też na swoim. Walczyłem i walczę z ZUSem, nie jest lekko i moja emerytura na pewno będzie niższa - nie liczę na nią.
Wiedzę jakąś każdy ma - nawet chłop. Polecam skorzystanie z niej.
Chłop też niczego od Pana nie chce. Jeżeli cieszy się Pan, że zycie jest jeszcze w miarę znośnie tanie, to tylko dlatego, że głupi chłop musi się zgodzić na opłacalność swojej pracy, która graniczy z niewolnictwem. Nie widzi Pan oczywiście fortun robionych na pośrednictwie , ale to akurat Pana nie razi, wszak jest kapitalizm. Ważne by nic nie psuło dobrego samopoczucia i mógł spokojnie posiedzieć przed kompem zachłystując sięp rzekonaniem, że Pan myśli.... samodzielnie. :)
Ja z centrum Wrocławia. A Pan?
Cóz dziękuję z dobre słowo.
.
a co np producent butow?
albo lizakow? Jemu sie pomoc nie nalezy? Dlaczego? W czym jest gorszy. Pan ciagle z ta nedza rolnikow. A w czym biedny rolnik jest lepszy od biednego szewca? Czemu jednemu sie nalezy (w pana mniemaniu ) pomoc a drugiemu nie?
Chcącemu nie dzieje się krzywda!
Niech biedaczysko walnie tym gospodarstwem i swoją nędzą i idzie do miasta. Gdyby tkacze sprzed maszyny tkackiej nadal sie trzymali swoich krosien to byli by równie głupi jak młodsi od nich o dwieście lat dzisiejsi polscy chłopi.
KRUS, ulgi napaliwo i doplaty bezposrednie
w ramach zlodziejskiej WPR to "zadne przywieleje"?
Absurd goni absurd. Zeby byla pelnia szczescie powinni jeszcze dostawac pieniadze za "nieuprawianie lucerny" jak koles w Paragrafie 22.
@ Ant Pośrednik winien że chłop na 10 hektarach
nie ma na jabola? Nich nie sprzedaje pośrednikowi! Wolna wola. Może sam rozwozić pietruszkę albo czekać na pojedynczego kupca. Miastowe mimo szkół swój rozum mają i jeśli mieli by jeździć na wieś za kilem marchwi - sadzili by sobie za krzaczkiem w parku miejskim. Jeśli 10 ha wystarcza jeno na wegetację - to jako tako myślący sprzeda to barachło i zacznie robić coś bardziej opłacalnego. Na przykład założy konkurencyjny dla Mac Donalda Bar Pierogowy. Chyba, że nie potrafi, albo mu sie nie chce robić. Wtedy będzie dalej wegetował kosztem zaradnych i pracowitych.
To sprzedaj Pan kilka ton czegokolwiek w detalu.
Np. tonę truskawki w jeden dzień, no może dwa dni, bo już trzeciego nikt nie kupi.
Nawet policzyć czas jaki jest potrzebny (dwie minuty na klienta), to nie zdąrzy w dwa dni.
Droga Tosiu!
Właśnie zwracałem uwagę Ant-owi pomstującemu na pośredników i wskazałem jak bezsensowne jest dla rolnika zajmowanie się dystrybucją. Proszę czytać ze zrozumieniem. Ponadto jak nie "zdąrzy" w dwa dni to może zdąży w trzy?
Pani Magdo, nie jestem ani
Pani Magdo, nie jestem ani chłopem, ani robotnikiem, ani nawet synem chłopa albo robotnika.
Natomiast uważam, że należy skupić się na walczeniu o prawidłowy model państwa, a nie podsuwać okupantom kolejne pomysły na rabowanie. Niech zajmują sie tym sami. A my powinniśmy zająć się tym jak wywalczyć dla reszty społeczeństwa takie podatki jak rolnicze. Na przykład. Prawda, że taki postulat wyglada o niebo ładniej?:)
Co to znaczy:
"walczenie o prawidłowy model państwa"? Nowomowa jakaś?
Gdy my "wywalczymy" takie
podatki jak rolnicze, to braknie kasy na dopłaty dla rolników, braknie na rolnicze emerytury i na dożywianie dzieci wiejskich w szkołach.
Zauważam, że wzbogaceni na socjalizmie rolnicy
posyłają swoje dzieci na studia - na prawników, lekarzy, dentystów, ekonomistów. W każdym razie na najdroższe studia, jakie są. Nawet na artystyczne!
Za kilkanaście lat wysferzą się, jak we Francji, i przejmiemy ich na pniu. Będą się prosić, żeby ktoś im zapewnił utrzymanie na starość. Tzw. wycug, rozumie pani?
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
Panie Kałwak
proszę się nie pogrążać. Wypisuje Pan durnoty. Płacą Panu za podsycanie negatywnych napięć, żerujących na zazdrości ludzkiej?
Piszę z odpowiedzialnością- jest Pan farbowanym kłamcą.
Rejony rolnicze aż porażają nędzą i zanidbaniami ze strony państwa.
to ja jeden placi100
a drugi 10 za to samo i jak co placi 100 sie buntuje to jest "zerowanie i podsycanie"? hehe dobre dobre.I jakiez prawicowe.
Hehehehe....
Głupawe prześmiewki. Proszę sprawdzić ile otrzymują tej renty.
glupawe?
no moze i glupawe.Dlaczego renty? Iwalida jakis? Tych na rentach tez warto by obejrzec dokladniej bo mamy tylu rencistow jak po duzej wojnie.
Czyli wg Pana wszystko cacy? Jeden placi 100 a drugi 10 i jest ok?
Jeden dostaje doplay do paliwa a drugi nie.Ciekawe myslenie:-)
Nie jestem
rencistą i emerytem- czasami więc plączę. Nie jestem też rolnikiem ani chłopem, nie miałem za takie pochodzenie dodatkowych punktów na studiach.
Mam tylko nadzieję, że poza pseudo intelektualistami podążającymi za podsycanymi emocjami zawiści, są ludzie, którzy naprawdę myślą.
Zadziwiające, że dawny proletariat i chłopstwo okazuje się tak nielojalne wobec pobratymców- korzeni na których wyrosło.
Tu chodzi o zwykla sprawiedliwosc
Nedza na wsi ma podloze strukturalne, gospodarstw jest za duzo i zbyt rozdrobnione. Jak ktos ma dwa hektaryto nie ma cudow zeby z tego wyzyl bez doplat od panstwa.Te wszystkie ulgi i doplatytylko ta biede konserwuja.
Zwisa mi lojalnosc tych czy owych wobec siebie.Podatkow dochodowcyh rolnicy tez nie placa. I ciagle malo???
Ant jest marksistą i dlatego nie potrafi zrozumieć, o czym
my tu dyskutujemy.
On uważa, że społeczeństwo składa się z klas społecznych (np. proletariat czy chłopstwo), a nie z jednostek, które pełnią różne role społeczne czy wykonują różne profesje w produkcji lub w usługach, również w administracji.
Czy są jeszcze jacyś marksiści na PN? Może zorganizujemy dla nich jakiś przyspieszony kurs reedukacyjny wyprowadzający ich z marksistowskich ciemności? Prawico Polska do dzieła! Precz z błędną i oszukańczą interpretacją dziejów narodów i państw! Przywróćmy władzę czystego rozumu!
--------------
http://jerzykalwak.aribo.pl
jest ich wiecej niz bysie wydawalo
"narodowi komunisci" ( pogrobowcy Miecia Moczara).Prawicowi w formie lewicowi w tresci.
Współczuję :)
sobie i Panom.
PS
"Prawy" człowiek, na prawicy przyjdzie zastąpić jakimś innym synonimem. :) Może wtedy odzyska pierwotne znaczenie.
Pan ciagle operuje sloganami
a tak konkretnie? Uwaza pan za sluszne ze rolnik jako czlonek spolecznenstwa jest wyrozniony i nie placi podatku dochodowego?
W jaki sposob to jest sprawiedliwe?
Drogi Panie
Chrzani Pan z wdziekiem straszne głupoty (teraz).
Proszę odejść kilka kroków dalej w swoim rozumowaniu - spojrzeć na całość.
Rolnicy są najbardziej pogardzaną i dyskryminowaną warsrtwą społeczną
przez kogo?
Ciagle te slogany. Smieciarze tez sa pogardzani no nie? a ich praca tez potrzebna. Zwisa mi to i powiewa prawde mowiac.
Panstwo ma rozdawac stypendia bo ktos jest "pogardzany"?
Skad Pan wie ile zarabiaja "rolnicy".Podatkow nie placa prawda?
A reszta placi.
To jest socjalizm zystej wody. Akcja afirmatywna
odpisuję
Panu musi wiele zwisać... zastanawiam się czy powinienem zazdrościć. Póki co pies mi wyje, marnotrawię sytuację "słomianego wdowca" i powinienem wyjść na spacer.
Nie czuje Pan niezmożonej potrzeby świeżego powietrza?
W sympatii i bez ulegania emocjom napuszczających nas przeciwko sobie?
@ Ant. Widać, że to idioci!
Przecież w każdej chwili mogą przestać być chłopami i opuścić tę niemiłą dla nich "warstwę"! Niech Pan nie twierdzi że całość! Napewno paru roztropnych chłopów się znajdzie. To wierchuszka PSL d. ZSL-u
Tak! Niech idioci opuszczą warstwę.
I niech masowo wystawią na sprzedaż ziemię jaką posiadają. Dzięki temu jej cena na rynku odpowiednio spadnie i drukarze pieniądza kredytowego nie będą musieli go tyle nadrukować, żeby szczęśliwcy mogli skorzystać z kolejnej okazji przejęcia realnych bogactw.
A opuściwszy tą swoją warstwę niech udadzą się tłumnie w poszukiwaniu pracy za granicę zgodnie z planami redukcji populacji kraju nad Wisłą do 15 milionów.
Albo niech migrują do miast i tworzą na peryferiach piękne nowe dzielnice znane z południowoamerykańskich miast jak Sao Paolo czy Meksyk. "Wolny rynek" szybko zaoferuje im tam pracę w branżach gdzie będzie popyt i duża rotacja personelu: w usługach dostarczania przyjemności pozamałżeńskiej, w sprzedaży substancji chemicznych poprawiających chwilowo nastrój, w służbach ochrony tych biznesów itd.
I jak tu nie kochać liberalizmu za jego prostotę i skuteczność?
Ypsilonku! Nie martw się o drukarzy pieniędzy!
Jakim majątkiem jest 5 ha jeśli potrzebują nakładów