Ile razy jeszcze interes partyjny ponad narodowym?

Wydaje się, że politycy PO w ostatnich tygodniach zupełnie przestają się ograniczać i w myśl strategii anty- PiS robią wszystko, byleby na odwrót od Kaczyńskich. Jeżeli chodzi o głupoty w stylu laptopów Ziobry, lub sprawy mało znaczące dla interesu narodowego jak chociażby przejęcie kontroli nad telewizją publiczną, to pół biedy. Gorzej jeżeli tak się dzieje w przypadkach znacznie bardziej poważnych, które obniżają znaczenie Polski na arenie międzynarodowej.

Słupki sondażowe zdominowały spór o tarczę

Wydaje się, że to nie antyamerykańskość Platformy jest tutaj problemem. Nie posądzam też rządu o chęć przypodobania się Rosji. Po prostu ekipa Tuska jest tak zaskakująco spolegliwa wobec partnerów z Unii Europejskiej i tak twarda wobec Amerykanów, z powodu słupków sondażowych. Z nich zaś wynika, że Polacy są najbardziej proeuropejscy ze wszystkich krajów w Unii, oraz zgodnie z kontynentalnym trendem, zachowują coraz większy dystans wobec Stanów Zjednoczonych.

W rzeczywistości obóz rządowy wydaje się nie być tak antyamerykański jak to sugeruje w swojej retoryce, na co dobrym dowodem może być uznanie niemalże „na wyścigi” Kosowa jako niepodległego państwa. Niewielkie znaczenie ma też fakt, że tarcza antyrakietowa może być dla Polski tylko korzyścią. To wydaje się rządu niespecjalnie obchodzić. Najważniejsza jest rozgrywka, dzięki której PO ma zyskać kilka punktów kosztem PiS. To nic, że- o czym mówi wielu dyplomatów- fatalnym posunięciem dla osiągnięcia ostatecznego porozumienia była zmiana charakteru z „rozmów” o tarczy antyrakietowej, na „negocjacje” o niej. Koniec z końców Sikorski z Tuskiem liczą na sukces, ale przy okazji chcą dołożyć prezydentowi. Niestety jak sądzę problemem może się okazać fakt, iż Amerykanie nie są w stanie dołożyć niczego więcej. Wówczas tarcza może zostać poświęcona, bowiem ważniejsze okaże się „zachowanie twarzy”. To byłby smutny koniec twardej rozgrywki gabinetu Tuska.

Niebezpieczna zabawa w "dorwać PiS"

Sprawa stawiania zarzutów politycznych ministrowi Ziobrze w związku z tym, że pokazał akta Jarosławowi Kaczyńskiemu( kiedy ten jeszcze nie był premierem), wydawała się od początku równie mocno absurdalna, jak jej „odkrywca”, czyli poseł Karpiniuk. Ale płocka prokuratura poszła jeszcze dalej i chce, by za tę „zbrodnię” polityk PiS stanął przed sądem. Reakcja Jarosława Kaczyńskiego i najważniejszych polityków jego partii była być może zbyt histeryczna, co nie zmienia faktu, że rzeczywiście nie są to praktyki cywilizowanych, demokratycznych krajów.

Co gorsza (rzecz jasna dla Platformy) okazało się, że przysłowie „kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada” może mieć dla rządzącej partii przykre konsekwencje. Teraz bowiem wyszło na jaw, że tzw. komisja śledcza ds. nacisków rzeczywiście dokopała się do nich, ale w stosunku do obecnego kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Naciskać bowiem miano na jednego z prokuratorów, który odmówił złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Zbigniewa Ziobro.

PiS nie może odnieść sukcesu

Wydawałoby się, że sprawa przyjęcia przez Parlament Europejski krytycznego raportu o wpływie Gazociągu Północnego na środowisko Bałtyku, pozostanie poza bieżącym politycznym sporem. Nic bardziej mylnego. Dla posła PO Sławomira Nitrasa report niewiele znaczy. Podobno dotyka tylko spraw ekologicznych. Nawet więc tak ewidentny sukces deputowanego PiS Marcina Libickiego może stać się przyczynkiem do międzypartyjnej rozgrywki. Przykre jest to tym bardziej, że nawet szef MSZ Radosław Sikorski wyraził poparcie dla sprawy. Widocznie jednak Centrum Informacyjne Rządu nie zdążyło na czas o sprawie poinformować swoich posłów, ani przygotować im odpowiednich formułek.

Konkluzja?

Te trzy sprawy z ostatnich dni powodują, iż w moim przekonaniu zasadne jest pytanie o to, kiedy skończy się stawianie interesu partyjnego ponad narodowy przez posłów Platformy. Wierzę, że nie jest robione to celowo. Tak naprawdę bowiem chodzi o sondaże i dokopanie PiS, a nie o antypaństwowe działanie partii rządzącej. Dobrze byłoby jednak, aby politycy PO wzięli w niektórych sprawach „na wstrzymanie”. Postawa Donalda Tuska, który stanął w obronie prezydenta Kaczyńskiego, po tym jak ten ostatni został ostro zaatakowany przez Nicolasa Sarkozy pokazuje, że obóz rządowy stać na takie zachowania. Szkoda tylko, że tak rzadko.


Łukasz Schreiber
Więcej tekstów autora...

można by zadać pytanie w drugą stronę

cytuję Łukasz Schreiber:
Te trzy sprawy z ostatnich dni powodują, iż w moim przekonaniu zasadne jest pytanie o to, kiedy skończy się stawianie interesu partyjnego ponad narodowy przez posłów Platformy.

Kiedy politycy PiS przestaną na pierwszym miejscu stawiać interes partyjny. Polsce potrzebne są uczciwe wybory do Sejmu w ordynacji większościowej w jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW). Bez tego klasa polityczna pozostanie na żenująco niskim poziomie a zamiast reprezentantów narodu, w Sejmie będą zasiadać papugi, które na pamięć wyuczą się instrukcji przygotowanych im przez speców od PRu.

-----
11 października 2008, marsz na Warszawę, Plac Zamkowy
Walczmy o swoje prawa z Ruchem na Rzecz JOW - www.jow.pl

Kiedy politycy PiS

Kiedy politycy PiS przestaną na pierwszym miejscu stawiać interes partyjny.

Toż to jakaś piramidalna bzdura. Czyżby kolejny prawicowiec, który zamiast łączyć prawicę zajmuje się jej zwalczaniem. Łatwo się rzuca takie słowa, czemu one mają służyć?
Proszę więc o podanie konkretów.

Kiedy politycy PiS

POznaniak ma to do siebie, ze za konkrety uwaza PO.
Tak stawia dzis POznaniak interesy narodowe - na POnad partyjne.

na jakiej podstawie pan tak sądzi?

cytuję SylwesterP:
POznaniak ma to do siebie, ze za konkrety uwaza PO.

W którym miejscu napisałem, że PO nie stawia interesu partyjnego ponad narodowy? Gdyby PO stawiała interes narodu ponad partyjny, rząd zrobiłby wszystko, by obniżyć podatki, pozapłacowe koszty pracy, zlikwidować biurokrację, zreformować służbę zdrowia, wprowadzić bony edukacyjne w oświacie.

Niestety rząd tego nie robi, nie podejmuje trudnych reform bo boi się spadku popularności. POlityka rządu podporządkowana jest kampanii prezydenckiej Donalda Tuska, niestety, do 2010 roku będziemy mieli zatem zastój, żadnych poważnych reform.

-----
11 października 2008, marsz na Warszawę, Plac Zamkowy
Walczmy o swoje prawa z Ruchem na Rzecz JOW - www.jow.pl

Traktat Lizboński...

chociaż...

Z pamięci- wprowadzenie blokowania list, afera gruntowa, retoryka opluwania niedoszłego koalicjanta PO. Można tak długo- trzeba być ślepcem, aby uważać PiS za partię stawiającą interes narodowy ponad partyjnym- to tylko inny sposób prowadzenia tej samej gry.

---
Marzę o dniu, w którym przebudzę się w kraju rządzonym przez technokratów.

Kiedy politycy przestaną stawiać interes partyjny na pierwszym

Łukasz Schreiber: "Kiedy politycy PiS przestaną na pierwszym miejscu stawiać interes partyjny."

Politycy, nie tylko PiS-u, przestaną stawiać interes partyjny na pierwszym miejscu wtedy kiedy zostanie wprowadzona II Poprawka do Konstytucji RP, która wreszcie nałoży rzeczywistą odpowiedzialność polityczną, obywatelską i honorową za podejmowane decyzje, podejmowane inicjatywy oraz za nadzorowanie, przebieg i wynik prowadzonych negocjacji.

Dotychczasowa, tzw. odpowiedzialność polityczna jest, de facto, jedynie iluzoryczną odpowiedzialnością.

Unikanie przez polityków zajęcia stanowiska względem - proponowanej od 2000 roku - II Poprawki do Konstytucji, wskazuje na ułomność procesu formowania i funkcjonowania partii politycznych w RP.

Treść II Poprawki
Druga Poprawka do Konstytucji RP zobowiązywałaby wszystkie osoby piastujące lub obejmujące urzędy w strukturach władzy państwowej i publicznej (począwszy od Prezydenta RP, Rządu, Parlamentarzystów, Europarlamentarzystów, Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, Sądownictwa, Prokuratury, NIK, IPN, Policji, Funkcjonariuszy samorządowych) do złożenia oświadczenia, na prawach przysięgi państwowej, pod rygorem skutków karnych oraz groźby utraty praw publicznych, obywatelskich i honorowych, że:
1. nie pozostają w żadnych zobowiązujących związkach, które mogłyby wynikać z potencjalnych uwikłań lub zobowiązań pochodzących z okresu działalności opozycyjnej w PRL, w tym uwikłań i zobowiązań mogących wynikać z nieformalnego finansowania działalności opozycyjnej przez nieokreślone źródła finansowania , tak krajowe jak i zagraniczne
2. nie pozostają w żadnych uwikłaniach, ani zobowiązujących związkach z dawnymi służbami specjalnymi PRL, w tym WSI, ani z ośrodkami obcych służb, w tym wywiadu gospodarczego, włączając wywiad typu korporacyjnego
3. nie pozostają w żadnych zobowiązujących związkach z jakimikolwiek ośrodkami i grupami lobbystycznymi, których działanie byłoby szkodliwe dla Narodu i Obywateli Państwa Polskiego
II Poprawka do Konstytucji RP nałoży konstytucyjny obowiązek świadomego rozróżniania pomiędzy dojrzałym lobbingiem, uwzględniającym dobro Polski, a patologicznym lobbingiem, który zawiera w sobie, również podejmowanie decyzji i inicjatyw bez merytorycznego przygotowania lub w stanie, tzw. niefrasobliwości.
II Poprawka zagwarantuje, że polityka będzie prowadzona ku pożytkowi Narodu i Obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, a nie w imię:
a. osobistych egoistycznych interesów politycznych,
b. partyjnych interesów politycznych,
c. wypełniania nieformalnych zobowiązań wynikających z uwikłań w przeszłości,
d. tzw. przyszłych osobistych korzyści finansowych, politycznych lub/oraz stanowisk.
Wprowadzenie w/w Poprawki do Konstytucji RP postawi kres:
a. pozorowanej i selektywnej walce z korupcją,
b. wykorzystywaniu ułomnej - pomimo znowelizowania -- ustawy lustracyjnej do podstępnych ataków i chorej rywalizacji politycznej.

Odsyłam do: "Apel o zawieszenie negocjacji w sprawie tarczy", www.Prawica. net.pl

Marian Antosz, synapsa@plaszczyznawyborcza.pl

Kwestia dokładania, czy poważania?

Łukasz Schreiber: "Niestety jak sądzę problemem może się okazać fakt, iż Amerykanie nie są w stanie dołożyć niczego więcej."

Czy nie są w stanie? Czy uważają, że nie muszą?

Amerykańska oferta w wysokości 20 milionów USD na dozbrojenie polskiej armii w związku z planowaną instalacją „tarczy” - podkreślam - po kilkunastu miesiącach „żmudnych” negocjacji, świadczy o tym, że:
1. Amerykańscy negocjatorzy nie widzieli potrzeby, żeby poważnie traktować negocjatorów oraz rządzących, którzy dotychczas reprezentowali Polskę.

2. Frywolne traktowanie strony polskiej weszło w nawyk negocjatorom amerykańskim (n.p. F-16, offset).

Osobliwe nastawienie strony amerykańskiej podczas negocjacji ws. "tarczy" nie powinno dziwić, jeżeli zważy się wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego, Prezydenta RP, np. cytat:

„Sprawa tarczy jest przesądzona”.

Taką deklarację, w początkowej fazie negocjacji ws. „tarczy” (2007 r.), złożył p. Lech Kaczyński, Prezydent RP.

Bezwarunkowa akceptacja?

Czyżby "bezwarunkowe negocjacje"?

Marian Antosz, synapsa@plaszczyznawyborcza.pl

To jest: R1a1

Nadchodzi straszliwy odwet USA za upokarzenie jakim

było odrzucenie amerykańskiej propozycji umieszczenia w naszym kraju elementów tarczy antyrakietowej przez polski rząd ogłoszone ustami Donalda Tuska w dniu amerykańskiego święta narodowego 4 lipca:

cytat:

Amerykańscy kongresmeni krytykują Polskę za ociąganie się w sprawie zwrotu zagarniętych przez komunistów majątków pożydowskich.
W dwóch osobnych projektach rezolucji Senat i Izba Reprezentantów wzywają nasz kraj, by jak najszybciej uchwalił stosowne prawo.

Obie uchwały w tej sprawie amerykański Kongres ma zatwierdzić jeszcze w tym miesiącu. Nie ma wątpliwości, że stoi za nimi wpływowe lobby organizacji żydowskich w USA. Od lat apeluje ono do polskich władz o zwrot mienia żydowskiego lub wypłaty kolosalnych odszkodowań.

Deputowani amerykańskiego Kongresu we wniesionych w zeszłym miesiącu pod głosowanie obydwu dokumentach wzywają rządy państw europejskich, by przystąpiły do zwrotu majątków zagarniętych przez nazistów, a potem przejętych przez komunistyczne władze.

Pierwsza rezolucja - członków Izby Reprezentantów - trafiła do Kongresu 11 czerwca. Dokument wymienia Polskę i Litwę jako kraje, które nie zrobiły nic w sprawie zwrotów mienia lub odszkodowań za zagarnięte przez komunistów majątki. Spośród pięciu punktów deklaracji trzeci adresowany jest do naszych władz : "Wzywamy rząd Polski, aby bezzwłocznie uchwalił prawo, które zagwarantuje osobom (lub ich spadkobiercom) mającym majątki zagrabione przez nazistów, a potem przejęte przez komunistów, do zwrotu tych majątków, a tam, gdzie nie będzie to możliwe, do wypłat pieniężnych odszkodowań".

Identycznie brzmi trzeci punkt rezolucji przygotowanej dwa tygodnie później przez senatorów. Autorzy projektu domagają się, by do właścicieli bądź spadkobierców wróciła cała zawłaszczona w Polsce i na Litwie własność prywatna i religijna. Chodzi więc też o zajęte dzieła sztuki i synagogi.

To jest: Krzysztof Laskowski

Właśnie.

A trzeba było wziąć tarczę i nie grymasić. Teraz mamy, że tak powiem, przerąbane, bo wszyscy możemy zapłacić specjalnymi podatkami za zachłanność Niemców i komunistów.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: R1a1

Myślę, że projekt tarczy antyrakietowej padnie ofiarą cięć

budżetowych wprowadzonych przez nową administrację amerykańską a wymuszonych przez trwający kryzys finansowy.

cytat:

If you add together the mortgages retained outright by Fannie and Freddie (either as whole loans or MBS) plus the MBS that they have sold to others and offer a guarantee for payment, the OFHEO calculates a total "book of business" for the two enterprises of $4,934.4 billion as of the end of 2007, slightly less than the total publicly held debt of the U.S. government. Fannie and Freddie's combined stockholders' equity amounts to 1.4% of their total book of business.

cytat:

Fannie and Freddie were created by the government to provide more Americans the chance to own a home by adding to the available cash banks can loans customers.

cytat:

WASHINGTON -- The Federal Reserve and the U.S. Treasury announced steps Sunday to shore up mortgage giants Fannie Mae and Freddie Mac, whose shares have plunged as losses from their mortgage holdings threatened their financial survival.

The Federal Reserve said it granted the Federal Reserve Bank of New York authority to lend to the two companies "should such lending prove necessary." If the companies did borrow directly from the Fed, they would pay 2.25 percent _ the same rate given to commercial banks and Big Wall Street firms.

Secretary Henry Paulson said the Treasury is seeking authority to expand its current line of credit to the two companies should they need to tap it and to make an equity investment in the companies _ if needed. Such moves will require congressional approval.

cytat:

A critical test of confidence will come Monday morning, when Freddie Mac is slated to auction a combined $3 billion in three- and six-month securities.

Sejm RP powinien ...

Sejm RP powinien teraz uchwalic rezolucje domagajaca sie natychmiastowego spelnienia obietnicy dania kazdemu wyzwolonemu murzynowi 40 akrow ziemi i mula.

To jest: R1a1

Stany Zjednoczone właśnie niestety bankrutują, więc tego typu

cytuję ProCon:
kazdemu wyzwolonemu murzynowi 40 akrow ziemi i mula.

... propozycje byłyby niemożliwe do zrealizowania.

Ale jednym z niewielu plusów bankructwa USA będzie w przyszłej dekadzie możliwość kupienia sobie za pół darmo doskonałych amerykańskich technologii militarnych. Mam nadzieję, że Polska - o ile przetrwa - skorzysta w pełni z tej możliwości.

Technologie militarne ...

Dzis mialem okazje zobaczyc na wlasne oczy amerykanska technologie wojskowa z okresu II wojny. Bylem na pokazach lotniczych, ktorych naziemna czescia byla wystawa oryginalnego sprzetu uzywanego przez armie i lotnictwo US.

Ogromnym zaskoczeniem byl dla mnie rozmiar i prymitywizm pojazdow oraz samolotow mysliwskich. Na filmach robia imponujace wrazenie, a tymczasem z bliska wygladaly jak miniatury produkowane w firmie "Hej, rup!!!" Slynne jeepy wygladaja jak zabawki. Moc silnika 115 czy nawet 65 koni. Wedlug dzisiejszych (cywilnych) standardow samochodow amerykanskich to jest niewyobrazalne. Widzialem opancerzony pojazd gasienicowy z dzialem wazacy 8 ton. Moc silnika 275 koni. Takie silniki maja teraz SUV uzywane przy wyjazdach na zakupy w supermarkecie. Podobnie z samolotami bojowymi. Czlowiek patrzy na to i zastanawia sie jak przy pomocy takiego szmelcu mozna bylo wygrac wojne.

Re: "Technologie militarne"

Cyt:. "Kiedy oglądałem ostatnią defiladę wojskową z okazji Rewolucji Październikowej w 1990 troku, miałem płonną
nadzieję, że świat może nauczy się czegoś z nieprawdopodobnej katastrofy jaką była Sowiecka Utopia.... Obecnie
czołgi powróciły na plac Czerwony z okazji inauguracji prezydentury Dymitra Medvedeva, tworząc wrażenie potęgi
Rosji.... Mój rosyjski przyjaciel, którego ojciec był oficerem sowieckiej marynarki wojennej żartobliwie zapytał mnie:
„Jak ci się podobała prezentacja rosyjskiego strategicznego złomu?”. Czołgi i rakiety pokazane w trakcie defilady,
były w najlepszym przypadku prototypami, których rosyjski przemysł nie jest w stanie produkować. Sowiecki system
wojskowy rozpadł się, a nowy nie powstał. Żołnierze służący w tym dziadowskim wojsku, tak samo skorumpowanym
jak państwo, któremu służy, nie przypominają w niczym nowoczesnej siły zbrojnej, ani pod względem wyszkolenia
ani posiadanej techniki i nie mogą być przeciwwagą żadnej zachodniej armii. Próby stworzenia armi zawodowej
ugrzęzły w martwym punkcie, a stary system rekrutacji rozpadł się. Młodzież unika służby wojskowej płacąc
łapówki, lub zapisując się na różnorakie uczelnie, które powstały tylko po to by dać pretekst do ominięcia tego
obowiązku."
Z artykulu I.Nowopolskiego "Naprzod w przeszlosc"
www.polskapanorama.org

Rozumiem,

że dla przeciwwagi, sprzęt z tamtego okresu produkcji powiedzmy brytyjskiej/niemieckiej/rosyjskiej wyglądał lepiej.

Pomija pan zręcznie fakt, że potrzebowano tego sprzętu szybko i w dużych ilościach, dlatego wybierano rozwiązania tanie i łatwe w produkcji, bo to one dawały faktyczną przewagę (o czyn na szczęście Niemcy się przekonali). Przykład- T34/Sherman (z działkiem 8 funtowym niszczył nawet Tygrysy) kontra PIV/V/VI.
Tamta wojna była wojną totalną i można ją porównać do kolejnej totalnej. Współczesne, to tylko nic nie znaczące pojedynki w porównaniu z tamtą.

---
Marzę o dniu, w którym przebudzę się w kraju rządzonym przez technokratów.

To jest: R1a1

Za 60 lat obecne technologie też zapewne będą się wydawać

przestarzałe.

cytuję ProCon:

Ogromnym zaskoczeniem byl dla mnie rozmiar i prymitywizm pojazdow oraz samolotow mysliwskich. Na filmach robia imponujace wrazenie, a tymczasem z bliska wygladaly jak miniatury produkowane w firmie "Hej, rup!!!"

To jest: samograf

Ameryka jakimś cudem nie przegrała wojny

A to tylko dzięki heroizmowi sowieckiego żołnierza, bo amerykański tylko tak potrafił:

To jest: BTadeusz

Cóż, Boże broń nas od przyjaciół i sojusznków...

Wypadnie uznać gminy żydowskie, za podmioty gospodarcze w rozumieniu naszej konstytucji.
Najwyżej skoryguje się nieco konstytucję.
Aby nie urazić sojusznika nie nazwie sie tego "jawną ingerencją w wewnętrzne sprawy Polski".
Zapłaci sę za osłonę do "tarczy" potrójną stawkę.
Weźmie się na siebie problemy związane z rosyjskimi restrykcjami "paliwowymi".
Nasze wyjaśnienia "antyirańskości" Tarczy - staną się kanwą nowego tomu "polish jokes".
(Rosja "zrozumie" w końcu, ale kurkami pokręci ciutkę).
Gaz będziemy kupować od Niemców - wszak z "Nordstreamu" będą go mieli w nadmiarze...
Może Niemcy nie wpadną na pomysł, aby dostawy gazu warunkować "sprawiedliwością rządu polskiego wobec ziomków..."

Za "Patriotów" zapłacimy, jak należy. Potrójnie.
Żeby tylko sdążyć je odpalić w wypadku ataku z Kaliningradu...

A wizytę sekretarza stanu, który pryjedzie podpisać akt naszej kapitulacji odtrąbimy, jako sukces dyplomaci w skali światowej.

Kiedy już "gminy zydowskie" odzyskają ziemię, to ściągną wielkie inwestycje zagraniczne, które nie wykażą zysku op opłaceniu kosztów dzierżawy "właścicielom".
No a dalej... pójdzie, jak z płatka...
Wśród serdecznych przyjaciół...

Niekoniecznie....

cytat:
Wypadnie uznać gminy żydowskie, za podmioty gospodarcze w rozumieniu naszej konstytucji.
Wystarczy że są (będą) osobami prawnymi. Więc jak każda osoba fizyczna i prawna mają prawo do dziedziczenia (być spadkobiercą).
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Jan Bodakowski

PiS i PO różne nazwy jedna

PiS i PO różne nazwy jedna idea.

Panie Łukaszu podał Pan zły przykład

Nie wiem dlaczego dla Pana raport przyjęty przez Parlament Europejski to ewidentny sukces PiS?? U nas już wiele umów i inicjatyw międzynarodowych było otrąbione przez większość mediów mianem sukcesu - to nie zmieni jednak rzeczywistości, jeśli dana inicjatywa sukcesem Polski nie jest, co najwyżej poprawi humory ludziom, którzy ślizgają się po powierzchni tematu nie mając czasu wejść w szczegóły.

Oto wiarygodna analiza tego, co za raport został uchwalony przez PE w porównaniu do tego, co chciał poseł do PE Marcin Libicki:

http://tiny.pl/2mbc

Tą analizę trzeba chyba potraktować jako sprostowanie do Pańskiego felietonu.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.