Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Polska nic nie musi!
Autor: Tomasz Dryjański, nie, 06/07/2008 - 09:13
Lubię sobie w nocy posłuchać Programu Pierwszego Polskiego Radia jednak dzisiaj dwa razy ciśnienie mi skoczyło. Najpierw pan Zaorski zaczął coś opowiadać o nacjonalistycznych zbójach rzucających bananami w Olisadebe (którego osobiście bardzo nie lubię), a chwilę później wybiła trzecia – czas na wiadomości i „Sarkozy-szoł”. Francuski prezydent przez kilka minut wrzeszczał, ze Polska musi ratyfikować Traktat, że prezydent ma obowiązek podpisać to co podpisał w Lizbonie, że to sprawa moralności i uczciwości, a Lecha Kaczyńskiego bardzo ceni i wie, że to prawdziwy mąż stanu,. Ze złości myślałem, ze rozwalę radioodbiornik. Panu prezydentowi najwyraźniej wino za mocno uderzyło to głowy i narobiło w niej niezłego bigosu (chociaż we Francji to może raczej żabich udek). Panie prezydencie na początku pragnąłbym Panu przypomnieć, że nie jesteś Pan plantatorem kawy w XIX-wiecznej Brazylii, a Lech Kaczyński Pańskim murzynem. Otóż LK jest przywódcą wolnego (teoretycznie) kraju, który w Unii Europejskiej ma takie same prawa jak Francja, Irlandia, Niemcy czy Cypr. I radziłbym o tym pamiętać. Następnie sprawa moralności i uczciwości. Czy moralnym i uczciwym jest sprzedawanie swego kraju zaborcy? Czy moralny i uczciwy był Judasz sprzedający Żydom Chrystusa? On zawdzięczał Mu wszystko zupełnie tak jak Kaczyński Polsce. Czy mąż stanu podpisuje wyrok śmierci na Ojczyznę czy raczej broni jej do ostatniej kropli krwi? I jeszcze jedno nie krzycz Pan tyle bo tak zachowują się niektórzy po przedawkowaniu solarium, względnie piwa pod sklepem 100 metrów od mojego domu. Pan jesteś prezydent europejskiego mocarstwa czy wiejski krzykacz? Kończę już ten wywód bo znowu mi ciśnienie skoczy, a Pan Sarkozy i tak po polsku nie umie, a nawet jak mu ktoś przetłumaczy to wątpliwe czy cokolwiek z tego tekstu zrozumie. W każdym bądź razie tyle on ma w sprawach Polski do gadania ile Dryjański Vanuatu. A Kaczyński i tak podpisze, irlandzkie veto tyle pożal się Boże „demokratów” z Psiej Wólki obchodzi ile mnie wyniki LZS Kaczanowo. Tomasz Dryjański |
Sarkozy nie postrzegał Traktatu tak jak Pan
Co by Pan powiedział, gdyby polskiego piłkarza obrzucali choćby arbuzami? Banan z odpowiednią siłą niegorszy od kamienia. Nikt Panu nie każe lubić Olisadebe, ale co Panu zrobił, że nie ma stosunku neutralnego?
Ciekawe, że Sarkozy jest uderzająco podobny do detektywa Monka.
Pan mnie nie zrozumiał.
Pan mnie nie zrozumiał. Chodzi mi o mieszanie nacjonalistów z debilami którym się nudzi. Po mundialu już nas olał i dalej nie mogę zaakceptować kolorowych w kadrze, w klubie czy na ulicy co innego, nie przeszkadzają mi póki nie jest ich za dużo.
www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl
Trenerzy uznali, że go nie potrzebują
A nawet jeśli było inaczej, to za mało płacili. Kapitalizm, drogi Panie. Klient wybiera oferty tanie, a pracownik tych, co płacą najwięcej.
Gdybym był manipulatorem, to bym spytał czy Pańska postawa nie jest aspołeczna...
:-))))
Zabawny tekst. W pozytywnym znaczeniu.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Zabawny tekst ?
Zabawny tekst. W pozytywnym znaczeniu.
[Piotr Tomczyk]
W chwili publikowania tego textu
- nie bylo halnego w Tatrach
- nie bylo pelni ksiezyca
- nie bylo burzy magnetycznej
- nie bylo zadnych plam na sloncu.
Co zatem sprawilo, ze cos tak "zabawne" moglo narodzic sie w umysle doroslego mezczyzny?
Wściekłość po
Wściekłość po żenującymwystapieniu pana S.
PS Proszę Pana ja dorosły wcale nie jestem, mam 17 lat i trochę mi do pełnoletności brakuje, co powinno być widać na zdjęciu, na którym nie mam 16.
www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl
Wyrazy uznania!
Wyrazy uznania!
Zwłaszcza gdy porówna się pańskie teksty z artykułami pańskiej rówieśniczki również tutaj publikującej.
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję i również
Dziękuję i również pozdrawiam.
www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl
Pełnoletność bije z Pańskiego zdjęcia
dojrzałość emocjonalna z prac, także. Tylko rasizmu, tylko rasizmu, tylko rasizmu żal. Dawne życie poszło w dal...
Nie jestem rasistą, po
Nie jestem rasistą, po prostu nie lubię kojarzenia nacjonalizmu z kilkoma debilami, którzy nie wiedzą, że banany się je, a od rzucania to jest dysk względnie młot.
www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl
A czyj to cytat?
"nie przeszkadzają mi póki nie jest ich za dużo". Przecież nie miał Pan na myśli Marsjan.
Panie Cynik co za dużo to
Panie Cynik co za dużo to nie zdrowo, a Francuzi już problemy z imigrantami mają. Pozdrawiam.
www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl
Jeszcze młodzież nie zginęła!
Myślałem, że to Pana wnuk! Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Czy chodziło ci o Leppera?
Mnie się pokrzykiwanie Sarkozy'ego skojarzyło raczej z Chirakiem, który kazał Polsce siedzieć cicho. Czyżby nic się nie zmieniło od tamtego czasu?
-----
11 października 2008, marsz na Warszawę, Plac Zamkowy
Walczmy o swoje prawa z Ruchem na Rzecz JOW - www.jow.pl
No właśnie chyba
No właśnie chyba nic.
www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl
Ale własnie o to chodziło,
Ale własnie o to chodziło, by się znów troche pokazać. Podtrzymac najdłużej, jak sie da, zwłaszcza w sondazach, te naiwne nadzieje eurosceptyków, że pan prezydent jest po ich stronie. I trochę przypomniec Europie, skoro to przestało być takie oczywiste, ze w Polsce to pan prezydent jest osobą do rozmów, a nie pan premier.
Wiec jesli krzyczą na Polskę, to własnie o to szło...Rząd nie ma za lekko, a ego prezydenckie może tylko zyskac, bo tracić, ani w Europie, ani w Polsce, nie ma specjalnie z czego...
Niestety ma Pan rację. PiS
Niestety ma Pan rację. PiS to takie same sprzedawczyki jak PO, tyle, że od czasu do czasu pozują na patriotów.
www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl
duma i uprzedzenie
Załatwiłby go fragment:
Sakrozy z pewnością wie jak bardzo Prezydent, Premier, i Ministrowie różnej maści tego wolnego kraju skakali i sikali w majtki, żeby zadowolić jakiegoś gościa od piłki kopanej (też Francuza zresztą). Panie Tomaszu, w Warszawie część sklepów wywiesiła na drzwiach napisy "wazeliny nie ma z powodu że zabrakło" bo kanceliści dużego i małego pałacu tak się kręcili, że drzwi nie dawało się zamknąć i przeciąg był...
Coup de grâce zadałoby mu pytanie:
Ano... mąż stanu to nie podpisujeeee.... (odpowiedziałby po francusku przed śmiercią ze śmiechu).
pozdrawiam
TBM