Koło - sprawa techniczna czy polityczna?

Piotr Bączek miał wypadek samochodowy. W samochodzie, którym jechał urwało się koło. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Piotr Bączek jechał Wisłostradą swoim 6-cio letnim Fiatem Palio. Nagle usłyszał stukot w prawym, przednim kole i zatrzymał się, aby sprawdzić przyczynę niepokojącego dźwięku. Gdy wysiadł z samochodu, zobaczył, że koło jest w poprzek samochodu.

„Biegły przybyły na miejsce zdarzenia stwierdził, że przyczyną wypadku było… „zmęczenie materiału” – mówi portalowi „Niezależna.pl” Piotr Bączek.

Jest to już trzeci przypadek uszkodzenia samochodu członka komisji weryfikacyjnej.

To jest: MagdaF.

Inne przypadki

Ja ustaliła „Gazeta Polska”, przypadek uszkodzenia samochodu Piotra Bączka nie jest jedynym – wcześniej podobne awarie miały auta trzech innych członków Komisji Weryfikacyjnej. Według naszych informacji w trakcie jazdy odpadły im – podobnie jak w aucie Bączka – przednie prawe koła. Na szczęście było to w momencie wyjazdu z parkingu. Co ciekawe, w miejscu, gdzie nie było monitoringu. Te sytuacje do złudzenia przypominają to, co działo się w czasie inwigilacji prawicy przez służby specjalne po 1992 r. – mówi nam jeden z członków Komisji.

„Gazeta Polska” opisywała przypadki uszkodzeń samochodów ludzi związanych z prawą stroną sceny politycznej. W 1996 r. niewiele brakowało, by w wypadku samochodowym zginął Jarosław Kaczyński. Jechał w okolicach Mławy swym oplem vectra. Samochód wypadł z drogi przy szybkości 160 km na godzinę – mówił były premier. Byliśmy o włos od śmierci, policjanci powiedzieli nam, że przeżyliśmy tylko dlatego, że to niemiecki solidny wóz. Po drodze wyrwaliśmy drzewo z korzeniami – wspominał na łamach „GP” prezes PiS. Okazało się, że „nieznani sprawcy” lekko poluzowali zawór w kole, by powietrze uchodziło powoli.

Podobne historie przeżyły inne osoby współpracujące z Jarosławem Kaczyńskim. Samochód Jana Parysa wpadł do rowu z powodu przeciętych przewodów hamulcowych. Zostały one także uszkodzone w samochodach Adama Glapińskiego, Piotra Jedlińskiego, szefa oficyny Editions Spotkania, która wydała książkę „Lewy czerwcowy”, i Andrzeja Gelberga, redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność”. W lutym 1993 r. niezidentyfikowany samochód zepchnął z drogi auto Jacka Kurskiego, współautora „Lewego czerwcowego”. Kurski cudem uniknął śmierci.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.