
Wojna gruzińska
Gorący tematWydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
"To jest doskonałe pytanie..."
Autor: MagdaF., śr, 25/06/2008 - 07:13
"To jest doskonałe pytanie..." Film Ewy Stankiewicz i Anny Ferens pt.: „Trzech kumpli” jest dokumentem wstrząsającym dla wszystkich. Dla tych, którzy żyli w czasach komunizmu i tych młodych, którzy znają je tylko z historii. Film świetnie zrobiony, o wartkiej akcji, łączący w sobie cechy fabularne (za sprawą fragmentów filmu), dokumentu, wywiadów i rozmów przeprowadzonych z użyciem ukrytej kamery. Ta historia przyjaźni, śmierci i zdrady, jak ją nazywają, jest raczej studium psychologicznym człowieka, który przegrał życie. Wystarczyła jedna rozmowa agenta SB z Maleszką, by ten zgodził się na współpracę. Pisał donosy na przyjaciół, łamał kariery; dzięki niemu SB miało opozycję „na talerzu”. Perfekcyjnie wykonywał zdania operacyjne, polegające na dezorganizowaniu grupy. Świetnie pisał; był studentem V roku polonistyki, brał za to niemałe pieniądze. Ale nie zadowalał się tylko opisywaniem świata. Chciał być ceniony jako agent, donosił też na agenta prowadzącego do centrali w Warszawie. Był najlepiej opłacanym agentem, znał życie studenckie i osobiste przyjaciół . Ważne jest jeszcze coś innego. Maleszka, ten sam rocznik co B.Wildstein, wygląda na starego, (przedwcześnie osiwiały), schorowanego człowieka, nerwowego i palącego papierosa jednego za drugim. Nie wiemy, co czuje ten człowiek, pozornie zimny i obojętny, który jednak ma świadomość, że śmierć S.Pyjasa to piętno, z którym żyć będzie do końca. To właśnie Stanisław Pyjas jest niemym bohaterem dramatu. Niezwykle zdolny, piszący wiersze, dziś może byłby poeta, jak Adam Zagajewski, na którego też donosił Maleszka. Niestety, jego śmierć do dziś nie została wyjaśniona. Dzisiejszy członek komisji ds. nacisków, Jerzy Widacki, wówczas obrońca esbeków, tryumfuje po umorzeniu sprawy, a niechęć rozliczenia się z historią deklaruje też „gruba kreska” Mazowieckiego. Odrazę u ówczesnego ministra MSW, Krzysztofa Kozłowskiego budzi artykuł - list otwarty w Rzeczpospolitej z dnia 9 listopada 2001 roku. Dzień po jego publikacji Maleszka w "Gazecie Wyborczej" przyznaje się do donoszenia SB na swoich kolegów. Jest jeszcze druga grupa „bohaterów” tej historii. Można by nawet powiedzieć: Widziałem nawet szczęśliwych esbeków... |
Dawno temu modne było
Dawno temu modne było hasło: "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Podobało mi się i jednocześnie budziło lekki niesmak ze względów ekologicznych. Nie można było powiedzieć "obok" a nie "zamiast"? Może wtedy by zostało zrealizowane. Rozmarzyłem się...
- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna
To nieekologiczne przesłanie, jeśli dobrze to interpretuję,
wynikało z okoliczności i czasu jego powstania: zima 1981/1982. Wtedy liści nie było. Poza tym, jakie to obrazowe!
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
"Odpieprzcie się ode mnie, niewolnicy PRL!"
Proszę spojrzeć: pod jedną ścianą oblężeni ludzie, skupieni wokół Adama Michnika, i pod drugą ścianą oblężeni ludzie, skupieni wokół Jarosława Kaczyńskiego. Kto z nich wygra dla siebie tę okaleczoną Polskę?
Ja wolałbym, aby i jedni, i drudzy zniknęli z placu boju o Polskę. Już na PN to zdanie cytowałem (z jakiegoś blogu): "Odpieprzcie się ode mnie, niewolnicy PRL!".
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
W każdym narodzie
W każdym narodzie i pod każdą szerokością geograficzną istnieje pewien psychotyp człowieka, który będzie lojalny wobec każdej w danym momencie panującej władzy, a taki, jeśli nie doniesie, to odchoruje i to ciężko.
On zawsze tak wygladal.
On zawsze tak wygladal. (Znalem go dosc blisko w czasach
studenckich.)
Dzisiaj czytałam,
że o Maleszce Michnik wiedział już w 1997 roku. Podobno od 20 czewrwca, Wielka Gazeta ma codziennie 70% zwrotów. Czyli to już koniec ich dominacji. Agora is dead.
Nie przesadzałbym z tym
Nie przesadzałbym z tym optymizmem - pamiętam już co najmniej parę akcji z doniesieniami o spadku akcji i co? I nic. Dalej tu są. Nie żebym nie miał nadziei, że ma Pani rację, po prostu życie zrobiło ze mnie pesymistę.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Tak?
A kilka dni temu było inaczej? To Pan zarażał mnie swoim optymizmem. I już prawie byłabym zarażona...
Dobra, uściślę: jestem
Dobra, uściślę: jestem pesymistą jeśli chodzi o to, że szlag trafi "Agorę" - tak ogólnie to wierzę, że będzie lepiej (inaczej, zgodnie z sugestią TBM-a, warto wstawać rano co najwyżej po AlkaPrim :)
ukłony optymistyczne,
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Bo pan Konrad swój wieczny
Bo pan Konrad swój wieczny optymizm w całości wiąże z nadzieją na to, że jego chroniczny pesymizm poniesie kleskę ...
KPB > Sławek
Właśnie sobie przypomniałem, dlaczego lubię czytać Pańskie wpisy :)
pozdrawiam optymistycznie rozpromieniony,
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)