Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Gazetoogłupiacz walczy o prawo do dzieciobójstwa
Autor: Arkadiusz Robac..., sob, 14/06/2008 - 22:49
Gazetoogłupiacz prowadzi kampanię, mającą doprowadzić do zabicia niewinnego, bezbronnego dziecka. Działają w oparciu o schemat: zło gwałtu, młoda dziewczyna, i wykorzystujące jej dramatyczną sytuację środowiska kościelne: mohery i tajemniczy ksiądz z Lublina, którzy szczują młodą dziewczynę, jeżdżąc za nią po Polsce i bombardując sms’ami! A przecież – twierdzą ci z Gazetoogłupiacza - dziewczyna ma prawo do swej decyzji! Nie wspomina Gazetoogłupiacz o tym, że przedmiotem owej decyzji, „do której dziewczyna ma prawo” jest życie drugiego człowieka. Że ta dziewczyna, znajdująca się, nikt nie zaprzeczy, w dramatycznej sytuacji - jest już matką i że bój idzie o życie jej dziecka, które nosi w sobie - niewinnego i bezbronnego. Trudno prośbę i perswazję w takim wypadku uznać za szczucie chodzi raczej o ochronę przed strasznymi skutkami z jakimi zawsze wiąże się zabójstwo niewinnego, bezbronnego człowieka. Bo jeśli dziś zabije swoje własne dziecko - będzie chodzić do końca życia z piętnem zabójcy na sumieniu. Nie wspomina też Gazetoogłupiacz o tym, że zła, które się wydarzyło (np. gwałtu) nigdy nie zniweczy się jeszcze większym złem (zabójstwem człowieka, który nie zawinił.). I nie wspomina tez o tym, że rodzice, nawołując matkę do zabicia własnego dziecka, chcą z niej uczynić dzieciobójczynię, a z siebie samych – morderców swego wnuka. Piękna rodzinka – oto temat dla Gazetoogłupiacza. A przede wszystkim Gazetoogłupiacz rzetelnie przedstawiał by sprawę, gdyby relacjonując, że Federacja na Rzecz Kobiet i Rodziny (co za pokrętna nazwa dla tej organizacji dzieciobójców!): "która doprowadzi do umożliwienia wykonania legalnej aborcji", dodała, że „domagają się oni legalnego zabójstwa niewinnego człowieka”. Gdyby w tych wszystkich artykułach zamiast pisać "zabieg", "aborcja", "nie chcę zabiegu", "nie dopuszczają do zabiegu", pisać tak, jak się rzeczy mają: "nie dopuszczają do zabicia niewinnego, bezbronnego dzieciątka", "chcę ocalić własne dziecko" - byłoby to pisanie bez fałszerstw; a i rzecz inaczej by się przedstawiała. Prawda, że inaczej brzmi? Ale dziś, zamienia się słowa do nazwania rzeczywistości, by maskować prawdę o niej – zamiast o zabójstwie mówi się o aborcji, zamiast o kradzieży mówi się np. o kreatywnej księgowości. Dotyczy to nie tylko tych z Gazetoogłupiacza, ale oni ten styl zaciemniania prawdy rzeczy przez podmianę słów na jej nazwanie rozpowszechnili. W sukurs Gazetoogłupiaczowi poszli politycy. Min. Z. Ćwiąkalski mówi, że "prawo trzeba realizować, nawet, jeśli ktoś ma wątpliwości natury "etyczno-moralnej". Nie sposób nie wspomnieć, słysząc takie słowa zeznań podsądnych procesu norymberskiego. Wielu z nich zeznawało, że, owszem, mieli szereg wątpliwości "etyczno-moralnych", ale mordowali, ponieważ czuli się zobowiązani do przestrzegania prawa i tym prawem nade wszystko byli związani. Dlatego eksterminowali i mordowali - przestrzegali ówczesnego prawa III Rzeszy. To prawo, mimo wątpliwości „etyczno-moralnych” – realizowali. Gwałcili za to i łamali prawo naturalne, którego podstawą jest godność osoby. Każdy człowiek posiadający jaka taką zdolność rozróżniania dobra od zła, w wypadku konfliktu między prawem naturalnym a stanowionym - powinien postępować w zgodzie z prawem naturalnym, nawet łamiąc prawo stanowione. W wypadku zabijania niewinnych ten konflikt jest aż nadto wyraźny. Od postawy wierności prawu naturalnemu odwodzi dziś posługując się zresztą kłamstwem i tak zwykle, dla nich obrzydliwym językiem nienawiści ("mohery o mało nas nie rozdrapały") Gazetoogłupiacz. To nie dziwi – nie pierwszy raz to robią – leży to w ich naturze. Ale jakby pod dyktando Gazetoogłupiacza czyni to także minister sprawiedliwości, obywatel Z. Ćwiąkalski.
|
Nagonka na księdza pomagającego dziewczynie
http://wiadomosci.onet.pl/1768925,11,item.html
Nazwisko księdza wymieniła "Gazeta Wyborcza" w publikacji o ciężarnej 14-latce, której odmówiono aborcji w dwóch szpitalach w Lublinie, a potem w Warszawie. Według gazety za 14-latką podążali ksiądz i działaczki pro-life.
Na konferencji prasowej ks. Podstawka powiedział, że został poproszony o pomoc. Jak zaznaczył, o całej sprawie dowiedział się z kilku źródeł, m.in. z informacji przekazanych przez telefon Ośrodkowi Ratowania Dziecka Nienarodzonego w Lublinie, powołanego do pomocy kobietom, które znajdują się w trudnej sytuacji spowodowanej niechcianą ciążą. Ks. Podstawka powiedział, że rozmawiał z 14-latką, kiedy była w szpitalu w Lublinie. - Zaoferowałem pomoc w postaci udzielenia jej schronienia w Domu Samotnej Matki, ponieważ w rozmowie, którą z nią przeprowadziłem, doszedłem do przekonania, że ona takiej pomocy potrzebuje, że decyzje, które podejmuje, nie są do końca jej samodzielnymi decyzjami - powiedział.
Kapłan był także w warszawskim szpitalu przy ul. Inflanckiej. Jak zaznaczył, pojechał tam sam. Rozmawiał m.in. z dyrektorem szpitala i ordynatorem. - Rozmawiałem także z Agatą i jej mamą, które spotkałem w parku szpitalnym. Z Agatą rozmawiałem bardzo krótko, ponieważ została zabrana na badania. O wiele dłużej rozmawiałem z jej mamą - powiedział.
- W Warszawie raz jeszcze ponowiłem propozycję, że cały czas jest możliwość, aby była w Domu Samotnej Matki, gdzie będzie się mogła z mamą normalnie spotykać, na ten trudny czas ciąży. Jeśli decyduje się na urodzenie dziecka, ja jej tę pomoc oferuję - powiedział.
- Nie wywierałem żadnej presji psychicznej na małoletnią Agatę - podkreślił, dodając, że nikt z bliskich 14-latki nie żądał od niego zerwania z nią kontaktów.
Przepraszając Agatę, przeczytał fragmenty listu, jaki otrzymał od dziewczynki: "Zapraszam księdza Krzysztofa Podstawkę do siebie do szpitala w odwiedziny. Post scriptum: może ksiądz wpadać, kiedy ksiądz chce". Dopytywany przez dziennikarzy powiedział, że otrzymał go "w trakcie szumu medialnego" i "skorzystał z zaproszenia".
List poparcia do Czcigodnego Księdza Kanonika Krzysztofa Podstawki.
podstawka@radioer.pl
Czcigodny Ksiądz Kanonik
Krzysztof Podstawka
Czcigodny Księże Kanoniku,
Najserdeczniej gratuluję i dziękuję za Księdza zaangażowanie po stronie Cywilizacji Życia! Z oburzeniem przyjmuję niektóre materiały liberalnych mediów związane ze sprawą 14 –letniej dziewczyny oczekującej dziecka, w której to wrzawie próbuje się zdyskredytować szlachetne wysiłki zmierzające do uratowania życia poczętego dziecka oraz zdrowia psychicznego młodej kobiety.
Napawają grozą sugestie ze strony zwolenników aborcji i niektórych mediów, aby ta młoda matka dokonała straszliwego czynu - zabicia swego dziecka w prenatalnej fazie jego życia.
Znając zaangażowanie Księdza w tej sprawie po stronie Cywilizacji Życia, pragnę wyrazić najszczersze uznanie i podziw dla tej pięknej i odważnej postawy. Życzę wielu Łask od Wszechmogącego Dawcy Życia. Postawa Księdza jest to dla nas świeckich prawdziwie budującym przykładem zwłaszcza w dobie rosnącej obojętności a nawet jawnej wrogości wobec ludzi najbardziej bezbronnych, jeszcze nienarodzonych.
Szczęść Boże
podpis
============================================================
Protest do dziennikarzy:
redakcja@rmf.fm
fakty@rmf.fm
radiozet@radiozet.pl
agnieszka.pochrzest@agora.pl
lidka.ostalowska@agora.pl
piotr.pacewicz@agora.pl
pawel.wronski@agora.pl
listydogazety@gazeta.pl
metro@agora.pl
polityka@polityka.com.pl
redakcja@newsweek.pl
michal.kobosko@newsweek.pl
redakcja@serwis.wp.pl
newsroom@firma.interia.pl
interia@firma.interia.pl
Prześlij dalej!
Szanowni Państwo,
Z oburzeniem przyjmuję fakt, że jako dziennikarze wspieracie działania na rzecz propagandy proaborcyjnej. Świadczy o tym jawnie ideologiczny sposób, w jaki prezentujecie informacje związane ze sprawą czternastolatki z Lublina oczekującej narodzin dziecka.
Pozwalam sobie przypomnieć, że istotą pracy dziennikarza jest rzetelne przekazywanie informacji, a nie uprawianie nachalnej propagandy sprzeciwiającej się życiu, której efektem jest nędza moralna i materialna całych narodów. Państwa postawa wpisuje się w szereg tych działań, które Ojciec Święty Jan Paweł II określił jako cywilizacja śmierci.
Swoim postępowaniem naruszacie kodeks etyki dziennikarskiej i podrywacie zaufanie społeczeństwa do rzetelności i wiarygodności mediów.
Z poważaniem
--------------------------------------
Podpis
============================================================
I ostatni:
Protest :
"Dlaczego popiera Pan zabijanie dzieci nienarodzonych? "
wojciech.maziarski@newsweek.pl
do wiadomości:
michal.kobosko@newsweek.pl
Szanowny Pan
Redaktor Wojciech Maziarski
Newsweek Polska
Szanowny Panie Redaktorze,
Z niesmakiem i oburzeniem przeczytałem Pana komentarz pt. „ Terror antyaborcyjny”, w którym porusza Pan sprawę czternastolatki z Lublina, oczekującej narodzin dziecka. Uważam za obrzydliwe porównywanie do terrorystów osób i organizacji walczących o życie dziecka poczętego.
To właśnie Pan i inni dziennikarze próbują wolnym ludziom narzucić terror medialny, w którym obowiązuje dyktatura relatywizmu oraz wspieranie i promowanie działań nazwanych przez Ojca Świętego Jana Pawła II cywilizacją śmierci. W tak zafałszowanej, medialnej rzeczywistości nie ma oczywiście miejsca dla tych, którzy chcą stanąć w obronie dzieci poczętych, najbardziej bezbronnych istot ludzkich. A jeżeli się już o nich mówi, to tylko w kontekście tzw. zagrożenia, jakim są dla „porządku społecznego”, układanego według reguł antycywilizacyjnych.
Przerażające jest, że Pan jako dziennikarz uważa obywatelski sprzeciw wobec medialnej nagonki na młodą matkę, aby zabiła własne dziecko, za działanie skrajne, które powinno z całą surowością ścigać Państwo. Taki sposób rozumowania, zamykający ludziom usta , nie był obcy ideologii faszystowskiej i komunistycznej. Wtedy również funkcjonowały media, które w imię obrony jedynie słusznej ideologii zachęcały do prześladowań i dręczenia dobrych ludzi.
Z poważaniem
--------------------------------------
Podpis
Są to propozycje protestów, które można wysyłać na podane adresy
Zbyt wiele pytań bez odpowiedzi
Czy prokuratura nie złamała prawa stwierdzając, że ma prawo do aborcji sugerując, że doszło do gwałtu?
Czy nie zasugerowano dziewczynie - jeśli zeznasz, że to był gwałt to będziesz mogła usuną ciążę - nakłaniając ją tym samym do popełnienia przestępstwa - fałszywego oskarżenia o gwałt? Kto ją do tego nakłaniał matka, prokurator czy Jaruga & Company? A może specjaliści z GK?
Czy Ćwiąkalski nie łamie prawa popierając wymuszone żądanie nastolatki - mogąc mieć wiedzę, że gwałtu nie było?
Aby rozwiązać problem czy nie należałoby wprost zażądać dymisji Ćwiąkalskiego (jeśli mógł mieć wiedzę) a nie rozpatrywać go jako problem etyczno - moralny?
Ostatni miesiąc miałem
Ostatni miesiąc miałem możliwość regularnego czytania "gazety wyborczej". Pomimo wiedzy o tym jakie jest to pismo zaszokowała mnie jego obrzydliwość. "gazeta wyborcza" nieustanie prowadzi kapanie nienawiści do wszystkiego co moralne i dobre, niezwykle prymitywną kampanie nienawiści. Po lekturze "gazety wyborczej" czytelnik odnosi wrażenie że wszystko co dobre i moralne chce zniszczyć koalicja żydów, pederastów i innych zboczeńców, morderców dzieci nienarodzonych i komunistów. Nie wiem na ile ta koalicja jest wymysłem "gazety wyborczej" a na ile prawdą.
Kapanie nienawiści do wszystkiego jest tak grubymi nićmi szyte!
Aż dziw bierze, że cała machinacja dopiero teraz została zdemaskowana przez pana Bodakowskiego. Ale nawet on się zastrzega, iż nie do końca wiadomo, czy czasem nie jest ona wymysłem, i "na ile jest prawdą".
Proszę czytać to co
Proszę czytać to co napisałem zanim pan zacznie komentować. Pan tego nie robi i mija się z prawdą.
tak, ponieważ to jest ciekawe, czy ich łączy jakaś formalna
umowa, czy tylko tak, spontanicznie to się dzieje