Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
"Pan Bóg wierzy w Jacka Kuronia”, a czy wierzy w europejskie superpaństwo?
Autor: Mirek Kokoszkiewicz, pi, 13/06/2008 - 12:50
Na wieść o odrzuceniu traktatu przez Irlandczyków Dariusz Rosati powiedział w TVN24 Skoro tak by się stało to możemy się spodziewać, że drugiej szansy wypowiedzenia się już nie dostaniemy nigdy. Już tam Pani Aniela Merkelowa i jej zausznicy ustalą nowy sposób uszczęśliwiania nas na siłę, a u plebsu, zanim nie dojrzeje i nie pojmie na czym zasadza się demokracja po europejsku nie będzie nikt zasięgał języka. Nie wierzę, aby Wszechmogący mógł wyrządzić taką krzywdę i przysporzyć tylu zgryzot tym, w których przecież wierzy. Wszak Gazeta Wyborcza do dziś z lubością często powraca do słów księdza Józefa Tischnera, że „nie jest najważniejsze, czy Jacek Kuroń wierzy w Pana Boga, znacznie ważniejsze jest to, że Pan Bóg wierzy w Jacka Kuronia”. Ostatni raz słyszałem te słowa ze słodkich ust samego Adama Michnika podczas wręczania arcybiskupowi Życińskiemu tytułu „Człowieka roku 2007” Gazety Wyborczej. Skoro Bóg wierzył w Jacka Kuronia to z pewnością taką samą wiarę pokłada w profesorze Geremku i Bartoszewskim, redaktorze Michniku, Jacku Żakowskim, Monice Olejnik, Jurku Owsiaku, no i w końcu samym abp Życińskim, zwanym przez złośliwców„Filozofem”, który jest hierarchą pod wieloma względami nieprzeciętnym. Jest to najbardziej rozpolitykowany duchowny, który jednocześnie w swych homiliach i macierzystym organie piętnuje niezmordowanie mieszanie się Kościoła do polityki. Z wystąpień antylustracyjnych kapłana można by zredagować opasłe dzieło, a jego pro-europejskość pozostawia w tyle samą Różę Thun, co potwierdził sam Jurek Owsiak wystosowując przyjęte z radością zaproszenie na „Przystanek Woodstock”. Czy jest możliwe, aby opatrzność zepsuła samopoczucie swoim pupilom i ulubieńcom? Czy Stwórca może okazać się tak okrutny wobec tych, którym zaufał przemawiając proroczo ustami księdza Tischnera i Michnika? Z drugiej jednak strony, czy do końca trzeba wierzyć słowom tych uczonych w piśmie skoro w Ewangelii wg św. Mateusza napisano? Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości. |
Jeśli Jacek Kuroń nie wierzył w Boga, to znaczy, że Bóg miał go
w nosie. W tym, że ważniejsze, czy Bóg w nas wierzy, jest prawda. Tylko że ta Jego wiara w nas objawia się naszę wiarą w Niego.
Pytanie tylko
czy chodzi tu o tego samego Boga.
Gdy tworzono Konstytucję USA, przyjęto iż wejdzie w życie
jeśli zaakceptuje 9 z 13 ówczesnych stanów. Eurokraci to głupki, skoro nie potrafią czegoś tak prostego przeforsować. Do następnego traktatu, Irlandczycy pewnie zmienią swą konstytucję...
Zmienią konieczność
przeprowadzenia referendum na możliwość, a wtedy usłużny parlament klepnie wszystko, co mu brukselczycy podstawią pod nos.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius