Polityczno-medialne cuda

Gwałtu, rety! Co się dzieje?
TVN Platformą chwieje!
Gwałtu, rety! Słyszy pani?
Mówią: "Premier jest do bani!"
Gwałtu, rety! Jaka szkoda!
Nie pomoże nawet Doda.
Już aktorzy, gwiazdy rocka
Ruszyć w ślady chcą Durczoka...

Skończyło się "miodowe półrocze" rządu Donalda Tuska. Nie tylko w kalendarzu. Skończyło się nawet, w wydawanej przez niemiecki koncern medialny, gazecie "Polska". Z krytyką wobec poczynań "Cudotwórcy" i jego ekipy ruszył sam Kamil Durczok. Znana z telewizji TVN dziennikarska gwiazda ogłosiła tam "Koniec wiary w cuda".

"Polacy przestali wierzyć w cuda i zaczęli rozliczać gabinet Tuska z półrocznej pracy. Okazało się, że miłość wyborców ma swoje granice. Podobnie jak ich cierpliwość. Zamiast uśmiechniętego premiera chcą efektów jego pracy. A tu się okazało, że nie bardzo jest się czym chwalić" - tym razem popularny dziennikarz nie miał dla premiera litości.

Po powrocie z zagranicznych wojaży Donaldowi Tuskowi może nie być łatwo. Gdyby zaraza dziennikarskiego krytycyzmu rozprzestrzeniła się w kolejnych redakcjach (wirusy tego typu atakują z reguły całe stada...), ponowne obłaskawienie mediów może być bardzo trudne.
Wiadomo, że najbardziej opiniotwórcze media są "niezależne" i "politycznie niezaangażowane".

Czy w związku z tym polityk, który chce zostać prezydentem kraju, może liczyć na ich bezinteresowne poparcie? Może powinien rozważyć dofinansowanie koncernów medialnych z budżetu państwa, poprzez organizację kolejnych "kampanii informacyjnych" albo przeforsowanie zakazu emisji reklam w telewizji publicznej? Może przydałoby się przyjęcie na pokład Platformy rozbitków z wirtualnej Partii Demokratycznej i nowa koalicja...? Pomysły na trwałą przychylność w mediach mogą być różne.

Gdyby jednak którykolwiek z kandydatów w wyborach prezydenckich wierzył, że zgodne poparcie w prasie, radiu i telewizji uda się uzyskać "za darmo", wtedy dziennikarze wcześniej czy później wytłumaczą mu, że wiara w takie cuda nie ma sensu.

____________________________________________________________
Tekst opublikowany w "Naszym Dzienniku".

To jest: Stawropolski

Propozycja wyjaśnienia

Czyżby to był ostrzegawczy kop w d... od wkurzonej w końcu razwiedki, która widzi niewypełnianie celów, do których został powołany przy jej wsparciu "ten rząd"? Może coś zbyt długo się odkłada na później, może Anschluss, może rozgonienie komisji oceniających WSI? Dla przypomnienia trzeba stylem Corleone dać komuś znak, że nie jest się z niego zadowolonym i czeka na poprawę.

__________________________________________________
I każda wypowiedź, słuszna czy niesłuszna - szkodzi.

poszlaki

cytuję Stawropolski:
Czyżby to był ostrzegawczy kop w d... od wkurzonej w końcu razwiedki, która widzi niewypełnianie celów, do których został powołany przy jej wsparciu "ten rząd"?
Myślę, że jedną z poszlak na poparcie Pańskiej tezy jest "podróż życia".

Przecież trzeba by było być idiotą, żeby samemu coś takiego wymyślić - ergo: cała ta podróż wraz z równoległą oprawą medialną w kraju została wymyślona i podsunięta jako znak, że każdego się da wpakować w dowolne g... tak,że nurzany się nawet nie zorientuje kto i kiedy.

Jeśli poprawa nastąpi to pewnie za dwa miesiące zostanie odniesiony spektakularny sukces - też zresztą w całości przygotowany przez firmę outsourcing'ową.

A jeśli nie... cóż... za "słońce Peru" trzeba będzie zapłacić zaćmieniem.

pozdrawiam
TBM

Wszysto zatem układa się w

Wszysto zatem układa się w logiczna całosc. Tusk zawodzi rozwiedkę, więc ta teleportuje go do Peru, hipnotyczną mocą nakazuje mu plesc bzdury i zwiedzać Andy w dziwnej czapeczce, aby po druzgocacych komentarzach w mediach pojął, że albo służy "układowi", albo przegrywa wybory prezydenckie. I wtedy prezydentem zostaje ktos z PiSu. Akcje Platformy lecą na łeb i szyję, Jarosław wraca do władzy. Razwiedka pije ze szczęścia...

e tam zaraz fluidy...

cytuję Sławek:
teleportuje go do Peru, hipnotyczną mocą nakazuje mu plesc bzdury i zwiedzać Andy w dziwnej czapeczce, aby po druzgocacych komentarzach w mediach pojął,
E tam zaraz telekinezę Pan miesza do tego... Przecież taka podróż nie rodzi się jak kijanki w błocie...

KTOŚ musiał jako pierwszy zapodać: "Chodźcie chłopaki pojedźmy do Peru". O Tusku słyszałem, że leniwy, ale nie że idiota. Ale nawet nie idiota może się dać wrobić jak mu się przedstawi odpowiednio sformułowany projekt z ważnymi informacjami pisanymi petitem.

Przecież takie podsuwanie wyglądających słodko a śmierdzących działań nowo upieczonym dygnitarzom oślepionym skalą konfitur - by uzyskać "punkt podparcia" - to standardowa operacja. Tu tylko skala większa. Dlaczego to Pana tak dziwi?

I - czemu zaraz "akcje Platformy"?? Akcje premiera. Albo to jednemu premierowi z Platformy Tusk na imię???? Kazio M. bezrobotny zaraz będzie... o "projekcie Marcinkiewicz" Pan słyszał?

pozdrawiam
TBM
ps
Pamięta Pan jak Kaczyński na Korsykę poleciał? Może mam chorą wyobraźnię, ale widzę jakmu tłumaczono (urzędnicy pałacowi, bo niby kto?): "Ależ Panie Prezydencie (elekcie).. teraz Panu przysługuje samolot rządowy w końcu jest Pan głową Państwa nie wypada przecież, żeby blebleble".

Prezydent miał jeszcze tyle zdrowego rozsądku i czujności, że zapłacił za to prywatnie. A i tak chryja była, że hej!

Marcinkiewicz wśród

Marcinkiewicz wśród Schetyn, Nowaków i całego tego zakonu? A nie moze pan wybrać kogos bardziej prawdopodopodobnego, kogoś z Marsa?
Co do tego, ze ktos musiał Tuska wpuścić z maliny, to realnie i funkcjonalnie tylko jedno nazwisko mozna brac pod uwagę: Radosław Sikorski. No ale rozwijanie tego wątku zupełnie mnie przerasta, tu się nie obejdzie bez talmudycznej przenikliwości pana ProCona...

fronty chyba jakoweś atmosferyczne...

cytuję Sławek:
Marcinkiewicz wśród Schetyn, Nowaków i całego tego zakonu? A nie moze pan wybrać kogos bardziej prawdopodopodobnego, kogoś z Marsa?
No szczerze mówiąc, to jest Pan jedną z ostatnich osób o których myślałem, że trzeba im będzie dowcip tłumaczyć... ;-)

Jasne, że Kazimierz Bezrobotny to tylko naprzykład był. Ale wspomniany minister... Trzeba by wiele więcej wiedzieć, kto w czyjej drużynie gra i czyich rozkazów słucha, który wywiad akurat górą i kto jest na czyją stronę przewerbowany niż może wiedzieć taki mały miś jak ja.

Ja to sobie mogę na PN pogdybać - a nie wiedzieć kto naprawdę za tym stoi.

pozdrawiam burzowo
TBM

Że pan to rzucił ot tak,

Że pan to rzucił ot tak, na dowcipnie, to pojąłem, ale sam pan wie, że niektórzy Marcinkiewicza "wyobrazają sobie" w PO na poważnie. Więc to tak przy okazji, skoro pan juz o tym...
Akurat NA DZIś jest tak, że Tuskowi w PO nikt nie zagraża, a jedyną znaczącą figurą "formacyjnie" niepewną i z poza przywództwa tego "gruppenfuhreratu" jest Sikorski( i chyba dlatego jest pod nieformalnym protektoratem Bartoszewskiego) więc...?

o to to!

cytuję Sławek:
Akurat NA DZIś jest tak, że Tuskowi w PO nikt nie zagraża,
Może WŁAŚNIE TO spędza sen z powiek wielu mężom i żonom stanu z drugiej linii?

Ja na przykład, gdybym był razwiedką to właśnie bym podpuścił takiego drugoszeregowego, żeby myślał, że to sam wymyślił. A nie jestem jakoś wybitnie wyrafinowany w intrygach...

chyba

pozdrawiam
TBM

Tym razem musze zapytac

Tym razem musze zapytac wprost, czy pan znów dowcipkuje:) Jak pan sobie wyobraża to makiawelistyczne przełożenie drugich szeregów, na "generalicję". Przychodzi taki POputczik do Tuska i mówi: fajnie byłoby pojechac do Peru, co nie? Podróż życia, co nie? A tu, widzi pan, akurat mamy ofertę...

Moim zdaniem, medialne fiasko tej podróży powinno być alarmem dla PO, ale wyszło ono dośc przypadkowo. W tym sensie, że przedsięwzięcie to trafiło na okres, kiedy TVP z wiadomych powodów, nie tylko, ze nie obsłuzyła tego propagandowo właściwie, czyli propaństwowo , to jeszcze całkowicie tę wyprawę zlekceważyła, czyli zakwestionowała. To się nie zdarzało wcześniej... A telewizje komercyjne, bez tej konieczności podążania za oficjalnym przekazem, by okazac się równie zaangażowanym i operatywnym - bezwzględnie skupiły sie na pikantnych szczegółach, podsycanych polityką w kraju. Ot i cały spisek...

żartuje Pan?

cytuję Sławek:
Przychodzi taki POputczik do Tuska i mówi: fajnie byłoby pojechac do Peru, co nie? Podróż życia, co nie? A tu, widzi pan, akurat mamy ofertę...
No skądże znowu...przychodzi taki POputczik do Tuska i mówi:

"- Panie Premierze, nasze służby w Peru dostały informację, że sam ich Prezydent przyznał Panu "Słońce Peru" za szczególne zasługi.

- ZA CO?????

- No to się tak mówi, że akurat Panu - oczywiście to uznanie dla kraju za dotychczasowe... A sam Pan wie jak bardzo ważny jest ten kierunek - Ameryka Południowa, miękkie podbrzusze USA... można będzie przy okazji polski akcent pokazać i przejechać się kolejką Malinowskiego...jakieś związki kulturowe, no wie Pan - polonia w okolicach Machu Pitchu jest silna i zorganizowana... Udział w takich globalnych imprezach jak to forum będzie świadczyć o rozmachu naszej polityki (tu ścisza głos: bo Prezydent to tylko do Gruzji... zakasujemy go i w kozi róg zapędzimy ;-)) A my będziemy mieli na koncie rozwój gospodarki i współpracę z taką potęgą jak Peru. Rozwój eksportu jest ważny i mile przez wszystkich widziany. Trzeba myśleć globalnie i z rozmachem...

- No, ale przecież media nas rozniosą....

- MEDIA??????? Media będą zachwycone! ten rozmach, ta śmiałość i wyjście naprzód z polityką zagraniczną. Tu są raporty: Merkel też się tam pcha a wie Pan czyje są media... będą klaskać aż miło. A za Merkel od razu Sarkozy... może nawet go spotkamy - służby donoszą nam, że się wybiera. O a tu od ABW: ponoć w TVN24 szykuje się kampania pod hasłem: "Tusk kisi się w kręgu małostkowości i nie ma żadnego pomysłu na politykę zagraniczną" - przyjęciem tego medalu zrobilibyśmy ruch wyprzedzający i zamknęli im gęby... choćby po to warto jechać...

- A bilety? Ile osób by tam miało pojechać? To kupa kasy - nie, żeby mnie ruszało, ale wydźwięk medialny...

- JAKIE BILETY?????? Pamięta Pan premier jak się daliśmy podpuścić na ten lot rejsowy? Żadnych biletów, delegacja rządowa ma lecieć specjalnym samolotem to i tak taniej wyjdzie... zabierzemy paru dziennikarzy to będą zachwyceni, że sobie na koszt rządu zrobią wycieczkę.. zobaczą ruiny Azteków (albo Majów, nie pamiętam)... będą siedzieli jak myszy pod miotłą... sami zresztą dobierzemy ekipę, żeby potem taki zwykły medal jako olbrzymi sukces naszej polityki przedstawili. Będą się bali, że im to zawistni koledzy wypomną i będą siedzieć cicho.

- A da się to załatwić, żeby było, że do Machu Pitchu to nas ichni Prezydent zaprosi? Bo będzie, że wycieczkę sobie robię....

- No jakże..... CAŁA WYPRAWA JEST NA ZAPROSZENIE! Bez pudła będzie"

Kurde.... Panie Sławku... nigdy Pan kobiety nie podrywał.. mam Panu mówić jak się ściemnia????? ;-)

Potem tylko telegram do Peru, żeby nasi na miejscu załatwili z odpowiednimi ludźmi i w ramach współpracy tak zgrali wejścia, żeby trzeba było uścisnąć dłoń Chaveza...

Same - kurde - przypadki.

pozdrawiam
TBM

Ładna historia:) I dalej

Ładna historia:) I dalej nieprawdopodobna...Taką sciemę mógłby puscić jedynie Sikorski. Swoją droga, pamiętam, jak premier "samo dobro" Kaczyński, z trybuny sejmowej ogłaszał Afrykę, jako nową przestrzeń naszych zyciowych interesów. No i faktem jest, ze w tej Afryce z całej koalicji to byli chyba tylko i to głównie horyzontalnie - pan Maksymiuk z panią Sandrą. Co do cholery robiła wtedy razwiedka?!Żeby nikogo z drugich szeregów nie zwerbowac?

Co Pan z tym Sikorskim??????

cytuję Sławek:
Ładna historia:) I dalej nieprawdopodobna...Taką sciemę mógłby puscić jedynie Sikorski.
Niech panu będzie,że Sikorski...nie będę o niego kopii kruszył... A może ktoś, komu Tusk ufa? A może....

A co do Maksymiuka... myśli Pan, że na przykład wyjątkowe trafienie wyjątkowej okazji w mało znanym biurze podróży, które otworzyło akurat pod biurem poselskim punkt sprzedaży i miało taką dwuosobową promocję dla pierwszego klienta byłoby poza zasięgiem organizacyjnym.. bo ja wiem.. CBA na przykład?

Hak - proszę Pana - to jest hak nawet jak haczyk!

pozdrawiam
TBM

Moze po tym tropie?

http://www.sueddeutsche.de/ausland/artikel/314/129...

Pan Urban byl gosciem Salonu 24.

SPD nota bene strasznie sie stara o wplywy na Poludniu.

Komentarze sa tez pasjonujace:
Kommentare

Profil ansehen

22.08.2007 22:03:05

wieslaw11: das siebte Zeichen

ich glaube die Kaczynski- ZWILLINGE sind das siebte Zeichen vor dem Weltuntergang, 2001 oder so waren es die zwei world trade centre- Türme, die zerstört wurden. Das war das sechste Zeichen :-)

wstyd

Droga Pani, wstyd mi i głupio, ale ja na naprawdę nie umiem odpowiedzieć na Pani post - gdyż go po prostu nie rozumiem.

Bez względu na to, czy jest pisany w języku niemieckim (którego nie znam) czy polskim (który znam). Czasem nawet nie potrafię powiedzieć który z nich Pani wybrała.

pozdrawiam zawstydzony
TBM

Tu jeszcze - komentarz z ´pierwszej reki´

22.08.2007 10:43:37

mcmik:

Meine Frau ist Polin, daher kann auch ich aus erster Hand berichten:

Die polnische Bevölkerung isat in den letzten Jahren stark rücklaufig, hauptsächlich verlassen die besser-gebildeten Polen um im Ausland zu arbeiten. (Statistik: - 2 Mio. Einwohner in den letzten 3 Jahren!). Der verbleibende Rest wahlberechtigter Polen ist entweder auf der Suche nach nicht-korrupten Alternativen, oder ist im kirchlich-konservativen Lager angesiedelt. Und gerade in Ost-Polen ist kirchlich-konservativ die überwiegende Mehrheit - und genau die Zielgruppe für Kaczynskis populistische Ausländer-, Schwulen-, und Deutschlandfeindliche Politik. Grundsätzlich ist Polen EU-positiv gestimmt, weil man inzwischen die Vorteile erkennt, z.B. durch renovierte Strassen, erste Autobahnen, frisches Kapital und weniger Arbeitslosigkeit. Leider verkauft Kaczynski dies als eigene Erfolge - obwohl es nur seinen Vorgängern zu verdanken ist - und gewinnt dadurch noch zusätzliche Stimmen. Meines Erachtens ist Polen durchau reif für die EU, jedoch benötigen sie einen Staatsmann von Format, erstens um die eigenen notwendigen Reformen umzusetzen und zweitens auf internationaler Bühne auch gleichberechtigt wahrgenommen zu werden.

W skrocie tzw. maz informuje ze Polacy z Polski albo powyjezdzali (korupcja) i szukaja niekorupcyjnych alternatyw albo ulokowali sie w ´konserwatywno- koscielnych´ obozach.
Jak to nazwal komentator to oni (na wschodzie kraju) sa wlasnie celem ´populistycznej, nastawionej przeciwko obcokrajowcom, homoseksualistom, przeciwko Niemcom polityki.
Polska jest w gruncie rzeczy pozytywnie nastawiona do EU poniewaz w miedzyczasie dostrzezono jej zalety: zdaniem autora wyremontowane drogi, pierwsze autostrady, swiezy kapital i mniejsze bezrobocie.
Niestety Kaczynscy sprzedaja to jako swoj sukces choc to sukces ich poprzednikow i stad zdobywaja kolejne glosy. Jego zdaniem Polska jest dojrzala do EU tylko potrzebuje wlasciwego formatu przywodcy po pierwsze dla przedsiewziecia istotnych reform po drugie - ktory wlasciwie, powaznie traktowany byl na arenie miedzynarodowej.

To zgrubsza bo spiesze sie.

Takze jezeli pan w czyms wierci panie Tadeuszu BM to warto miec caly obraz miedzynarodowych naciskow - na dloni.

Niemiecki nie jest moim ulubionym jezykiem. Sa jednak tacy ktorzy go znaja i moga z tego korzystac.

A CBA? Mozliwe - zwlaszcza ze Rokita zapowiadal zwiekszenie jego kompetencji i zwlaszcza ze przy pomocy CBA wlasnie juz omal natychmiast upadku znienawidzonego rzadu Kaczorow nie bylo przy okazji wpadki z Samoobrona.
Nie mowiac juz o ustawowej funkcji ´kontrolowania finansowania partii´. Rewelacja w przypadku gdy moze nieskontrolowac siebie sama partia rzadzaca.
W swietle tej wypowiedzi jest nawet bardzo mozliwe.

Dlaczego wiec akcja ABW?
Bylo od dawna wiadomo ze po zmianie rzadu na ´wlasciwy format´ dobiora sie do p. Macierewicza - tym bardziej ze wychodzi ksiazka pracownikow IPN-u o ´Bolku´.

dłoń jak bochen chleba

cytuję Biedronka:
Takze jezeli pan w czyms wierci panie Tadeuszu BM to warto miec caly obraz miedzynarodowych naciskow - na dloni.
A gdzież tam miałbym mieć cały obraz... nie ten format dłoni...

Ale ogólnie Pani post robi wrażenie.

chyba

pozdrawiam
TBM

´Bolek´ zjednal sobie prawdziwa smietanke obroncow

Prawie wszyscy sa niemieckojezyczni.

nostalgia

Chyba wolałem ten okres,kiedy mnie Pani nie lubiła...

pozdrawiam
TBM

w takim razie moze pan POznaniak przetlumaczy tez to

http://www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,49965...

Einer heute in der Zeitung "Gazeta Wyborcza" veröffentlichten repräsentativen Umfrage unter 500 Befragten zufolge wird die Neuwahl erneut zu einer Koalitionsregierung führen. Dabei wünschen sich die Wähler der Kaczynski-Partei PiS demnach eine Koalition mit der Bürgerplattform (PO). Deren Wähler hingegen wollen kein Bündnis mit PiS. Sie bevorzugen eine Koalition ihrer Partei mit der Bauernpartei (PSL) und dem Wahlbündnis aus dem sozialdemokratischen Linksbund und der demokratischen Partei (LiD).

Prosze jak dobrze poinformowany byl der Spiegel.
GW zapytala 500 ´reprezentatywnych´ i juz wiedziala ze PO zalozy koalicje z PSL i sympatyzuje z SLD i LiDem :))))))

Jeszcze przed wyborami.

A ja sie dziwilam czemu berlinskie radyjko oglasza triumfalnie wyniki wyborow zanim jeszcze ktokolwiek policzyl glosy Polonii.

PS- na koniec przepraszam, ale niektore wydawaloby sie oczywstosci warto jednak przypominac.

tłumaczenie postu

użytkownika wieslaw11 z niemieckiego forum:
"Myślę, ze bracia Kaczyńscy są siódmym znakiem przed końcem świata, w 2001, czy jakoś tak były nim dwie wieże World Trade Centre, które zostały zniszczone. To był szósty znak :-)"

-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW

Panolwie TBM i Sławek, uśmiałam się jak myszka z tego

waszego politycznego scenariusza, choć powinnam płakać.
Panie TBM, mianuję Pana Honorowym Satyrykiem (albo satyrem)Pra-
wicy PN.
Anna

Szanowny Panie Piotrze

Prosze sie nie fascynowac ani spadkiem popularnosci, ani medialna krytyka premiera lub rzadu.
Koalicja i rzad maja sie swietnie i beda rzadzic przez nastepne 3,5 roku [obym sie mylil].
Krytyka wynika z tego, ze juz nawet mlodzi fani PO sa zdegustowani ciaglym chwaleniem rzadu, a nie moga zauwazyc powodu. Media musza krytykowac co nieco, by nie zatracic swojej wiarygodnosci [u naiwnych].
Powtarzam, premier, rzad i koalicja maja sie swietnie i wszystko idzie zgodnie z planem. Po personalnych czystkach nadchodzi faza druga- prywatyzacja.
Np. prywatyzacje szpitali tak opisywala p. Beata Sawicka swojemu przyjacielowi- funkcjonariuszowi [niestety] CBA:
"Bedzie racjonalizacja sieci szpitali, beda SAMORZADY zbywaly majatki trwale, czyli beda sprzedawac, i przeksztalcac szpitale w spolki prawa handlowego"...
...
"Natomiast w momencie, kiedy ruszy nowy parlament, on ruszy od grudnia, podejrzewam, ze przez pierwsze pol roku, gdzies kolo maja czerwca, mozna sie spodziewac, ze machina ruszy"...
Pozdrawiam
RP

To jest: Qrczak

Tak źle i tak niedobrze

Media chwalą rząd — to świadczy o tym, że są stronnicze.
Media krytykują rząd — to świadczy o tym, że mydlą oczy.
Nie da się was zadowolić.

To jest: samograf

Świat kłamstwem stoi

Media kłamią.
Rząd kłamie.
Tylko ja i moja rodzina prawdę głosimy.

Pan (autor tekstu) ma chyba obsesję

na punkcie Donaldu Tusku.

A może nadużywa Pan alkoholu? :)

Ja wiem, że Pan jest olśniony blaskiem Słońca Peru, ale żeby w każdym tekście pisać o Donaldu Tusku, to już chyba lekka przesada. Nie jest tego wart.

-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW

Nie każdy ma taki zawód jak Pan, wielce fizyczno-matematycz-

ny, którego ja powtórzyć nie potrafie. Inni mają takie jak Pan
Tomczyk, a pieniądz nie śmierdzi i żyć jakoś trzeba.
Anna

To jest: Piotr Tomczyk

Bardzo lubię pana Premiera

cytuję POznaniak:
żeby w każdym tekście pisać o Donaldu Tusku, to już chyba lekka przesada. Nie jest tego wart.

Panie Michale, rzeczywiście bardzo lubię pana Premiera i jak potrafię, tak staram się mu pomóc. Jednak tym razem tekst NIE BYŁ poświęcony Donaldowi Tuskowi. Proszę czytac uważniej :-) Pozdrawiam.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP

:)))))))

a przy okazji moglby pan rozwinac kiedys temat protekcjonalizmu w mediach i wogole protekcjonalizmu np na takim rynku niemieckim :))))))

Pozdrawiam

Donaldowi Tuskowi, czy Donaldu Tusku?

-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.