Piątek 09.05.2008 r.
Poparcie emerytów mam już w kieszeni! Krok po kroku będziemy spełniać ich największe marzenia. Już teraz mogą za darmo oglądać telewizję! W głosowaniach sejmowych nie było problemu. Bronek stwierdził, że to była sprawa prosta i ciężka jak drut, bo ciężko jest wyprostować drut, który już jest prosty... Nie za bardzo go zrozumiałem i zapytałem co byśmy mogli zrobić, żeby popierali nas nawet tacy emeryci, którzy nie mają telewizora. Na świetny pomysł wpadła Ewa. Można im dać darmowe „in vitro”!
Sobota, 10.05.2008 r.
Jak się chce być prezydentem, to trzeba być przygotowanym na ciężką orkę. Chłopaki od „pijaru” i marketingu przynieśli nowe wyniki sondaży i stwierdzili, że muszę się wziąć do roboty, bo moja „polityka uśmiechów” już nie wystarcza. Mam teraz pracować nad nowym „imidżem”. Ludzie powinni zobaczyć, że jestem „i do wypitki i do wybitki”. Marketingowcy podali przykład amerykańskiego prezydenta, Billa Clintona. Palił marihuanę i grał na saksofonie... Na ten saksofon może mi nie starczyć czasu.
Niedziela, 11.05.2008 r.
Plan budowy stadionów na „Euro 2012” jest już prawie gotowy. Mirek mówi, że nie będziemy musieli przesuwać mistrzostw Europy na późniejszy termin, bo teraz to już naprawdę ruszymy z kopyta! Obiecał, że nie tylko zaczniemy budować, ale, że każdy będzie mógł zobaczyć jak nam to dobrze idzie! Na każdej budowie będzie zainstalowana kamera i wszyscy przez Internet będą na żywo mogli oglądać postępy prac. Mirek mówi, że to będzie rekordowe tempo... Zaczniemy już w przyszłym roku. Na początek zainstalujemy kamery.
Poniedziałek, 12.05.2008 r.
Mój wywiad o marihuanie to był strzał w dziesiątkę! Może dzięki niemu będziemy mieli wkrótce nowego koalicjanta? Na razie zgłosiła się do nas „Inicjatywa Wolne Konopie”. Mówili, że popiera ich 2 miliony, całkiem w nich zadurzonych, wyborców! Julia jak tylko przeczytała wywiad to pobiegła do zaprzyjaźnionych dziennikarzy i zaczęła im opowiadać, że co prawda nie paliła, ale na studiach przesiadywała w parku i piła tanie wina. Nie znała jeszcze wtedy Janusza z Lublina, więc piła, bo była wyluzowana, a nie przez jakieś kumoterstwo. Julia zaczyna dbać o „imidż”! Może powinienem zaproponować jej stanowisko wiceprezydenta?
Wtorek, 13.05.2008 r.
Ale fajnie! Lecę do Ameryki Południowej! Brazylia, Peru, Meksyk i Chile... Wszyscy mi zazdroszczą. Warto być premierem. Dla mnie i dla żony to będzie podróż życia! W budżecie zostało trochę pieniędzy, więc koszty to żaden problem. Zastanawiałem się razem z Grzegorzem, czy można coś zrobić, żeby ogłosić, że podróż będzie bardzo tania. Może popłynąć statkiem? Ale wyszło na to, że ta Ameryka Południowa jest za daleko. „Statkiem to sobie możemy popłynąć do Austrii na Euro 2008”- stwierdził na koniec Grzegorz i obiecał szybko zarezerwować bilety na statek do Wiednia.
Środa, 14.05.2008 r.
Do tej Ameryki to był jednak kawał drogi! Dobrze, że zdecydowaliśmy się na samolot... Z Polski dzwonił Grzegorz. Biletów na statek do Austrii nie załatwił, bo podobno w czasie rozgrywania „Euro 2008” wszystkie austriackie porty morskie będą pozamykane! Możemy mieć przez to kłopot. Kiedyś obiecywaliśmy, że damy radę przetransportować do Austrii wszystkich kibiców, bo wybudujemy nowe autostrady, lotniska i okręty. Olek z ministerstwa skarbu mówi, że nie warto się tym martwić, bo co prawda obiecywaliśmy, ale było to jeszcze przed wyborami, a wszyscy wiedzą, że w czasie kampanii wyborczej można sobie trochę pożartować.
Czwartek, 15.05.2008 r.
Szkoda, ze nie ma z nami Bronka... Nie tylko na Jamajce o nas piszą. Na przykład w Peru znają mnie wszyscy! Spotkałem się z ich prezydentem. Wiedział nawet, że w Polsce niektórzy mówią o mnie „Słońce Kaszub”. Ale dla Peruwiańczyków jestem podobno „Słońcem Peru”. Za zasługi dla ich kraju dostałem order - najwyższe odznaczenie państwowe: "El Sol del Peru". Jak wrócę do Polski, trzeba będzie coś zrobić z naszą ordynacją wyborczą. Czas już skończyć z dyskryminacją. Peruwiańczycy powinni też mieć prawo głosowania w najbliższych wyborach prezydenckich!
________________________________________________
Tekst opublikowany w Naszym Dzienniku
panie Piotrze
Tytuł Słońce jest już zarezerwowany dla Jarosława K., a dokładniej chodzi o tytuł - Słońce Tatr i Bałtyku.
Jeśli chodzi o wybryki Tuska z młodości, złośliwi mówią, że Tusk wymyślil cud irlandzki, gdy miał wizje po zajaraniu trawy.
-----
Dlaczego w Polsce nie ma demokracji? - Ruch na Rzecz JOW
No tak, pewnie tak...
Pewnie tak było. Słyszałem większego złośliwca, który rozmarzył się, że Donalda T. powinien dawno temu zastrzelić Jarosław K. (słynna winda). Wtedy jeden z nich miałby dziś piękny pomnik, a drugi więzienną celę.
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP