Serdeczna prośba

Zapewne wielu z Państwa otrzymało już maila z fundacji "Mam marzenie", która spełnia marzenia chorych śmiertelnie dzieciaków.
Piszę z prośbą o spełnienie marzenia Mateusza, który w kwietniu skończył 8 lat i następnych urodzin prawdopodobnie nie doczeka.
A marzenie chłopca jest wzruszająco proste - pragnie otrzymać jak najwięcej pocztówek od różnych osób z całej Polski i świata.
Jeśli każdy z nas wyda 3 zł na znaczek i kartkę - chłopczyk utonie w pocztówkach..
Adres:
Mateusz Lang
ul. Wiślana 37
70 - 885 Szczecin
Poniżej link do strony Mateusza:
http://mateusz.szczecinianie.pl/index.ht...
Z góry dziękuję i kłaniam się nisko!
Magdalena Żuraw
»
- blog: Magdalena Żuraw
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 571


+
+
-----------------------------------
Wstąp do Prawicy RP
Mam nadzieję, że to
Mam nadzieję, że to sprawdzona informacja i rzeczywista akcja bo całkiem możliwe że pośle pocztówkę. Żal mi cierpiących dzieci i starszych ludzi.
Pani Magdo proszę nigdy nie pisać, że najprawdopodobniej nie doczeka przyszłych urodzin. Proszę tak nigdy nie robić.
wiara
Wiarę mieć trzeba ale diagnozy dla tego chłopczyka nie są pomyślne.
Z informacji, jakie dostałam wynika, że chłopczyk umrze.
I urodzin ma nie doczekać.
Ale jako wierzący ludzie, wiemy, że krzywda mu się nie stanie.
A jego prawdziwe życie dopiero rozpocznie.
Pozdrawiam.
Pani Magdo a moglaby pani zdobyc dla nas informacje
co sie Mateuszkowi podoba, co go interesuje i co lubi?
Pozdrawiam
Oczywiście,
postaram się zdobyć.
Bardzo dziekuje
:)
Pani Magdaleno prosze juz nie szukac
´Lubi cyferki - dodaje i odejmuje w pamięci do 100 od szóstego roku życia, kocha gry komputerowe, bajki, klocki, autka itd...
to tyle na wstępie o moim synku´
To chyba powinno wystarczyc - jeszcze raz dziekuje.
A jak napisze, że
A jak napisze, że ucieszyłby go bolid BMW, względnie Ferrari? To co pani zrobi? Pomyśli, że się w głowie bachorowi przewróciło? Dzieciak prosi o drobiazg, bo on, czy jego rodzice nie pragną swojego nie tak znów wyjątkowego nieszczęścia uczynic wyjątkowym szantażem dla innych. Liczą tylko na drobną wspaniałomyślnośc w tym, co odruchowo zrozumiałe, Proszę ich w tej sytuacji nie zawstydzac prowokowaniem do myślenia, ile to na tym świecie można mieć fajnych rzeczy.
Zwracam uwagę
Przy nawet najbardziej nieuleczalnych chorobach zdarza się czasem trwała, aczkolwiek niewytłumaczalna, remisja, czego Mateuszkowi najserdzeczniej życzę. Jeśli pocztówka ode mnie i moich synów może się do tego przyczynić, to pójście na pocztę będzie znikomym wysiłkiem.
Co to znaczy, ze ma pan
Co to znaczy, ze ma pan nadzieję, ze to "sprawdzona informacja i rzeczywista akcja"???. Myśli pan, że to poczta chce zarobić na przesyle, albo ktoś będzie odsprzedawać "odmoczone" skasowane znaczki filatelistom?
Kurde, ja wiem , że czasy, że obyczaje, ale żeby aż tak dac się zarazić bakcylem nieufnosci?...
Alez panie Slawciu ile tego tranu pan wypil?
Cale dnie pan na forach spedza.
Bo widzi pan ja np ma kontakt z osrodkiem adopcyjnym ktory dotad byl katolicki a ostatnio przeszedl na komercjalizm.
Mial wspaniale zasady az do momentu gdy ktos inny go nie przejal?
I co z tego? Widzi pani
I co z tego? Widzi pani jakiś związek pomiędzy tym, co pani wypisuje, a kartką pocztową ( nie - przekazem, darowizną, testamentem)? Jesli tak, to prosze miec uświadomić, bo widocznie nie tylko bywam, ale wręcz jestem rozbrajająco naiwny...
PS. Wczoraj, właściwie cały dzień mnie tu nie było> Mogła pani wygodnie odetchnąć i odpocząć. No ale juz dosyc tego, życie nie składa się z samych przyjemności?:)
Widzi pan panie Slawciu moje ewentualne watpliwosci i ich zrodla
oraz zwiazki pozostawie dla siebie.
Pan zas jako ten przyklad godnego zaufania indywiduum netowego oczywiscie zawsze w pore zjawia sie z tekstem piosneczki barda Kaczmarskiego o szympansach.
pan Michnik, pan Schröder, pan Kurt Beck to takie czarujace osobistosci prosze z nimi dyskutowac i prosic o wyjasnienia a takze uswiadamianie. Ci panowie z tego co wiem sa zawsze chetni.
Acha...Ja juz się
Acha...Ja juz się przyzwyczaiłem, ze w momencie, w ktorym zaczyna pani "jarzyć" , ze sie wygłupiła, to robi sie pani strasznie i wyniośle tajemnicza. Jakie to uczucie pozostawiać coś dla siebie, tak naprawde nie mając nic, czym możnaby się sensownie podzielić? :)
Panie Slawciu niech pan wroci do wielorybow i tranu
i poswieci czas pisaniu jak najwiekszej ilosci kartek.
Niech Pan sobie wyobrazi,
Niech Pan sobie wyobrazi, że już dwa razy się naciąłem. Nie wiem dlaczego ale niektórzy ludzie mają wyjątkowy pociąg do niesmacznych "żartów".
Dalej nie rozumiem, jak
Dalej nie rozumiem, jak mozna się naciąć wysłaniem kartki, nawet jeśliby to miał byc "głupi dowcip", którego istoty - w tym kontekscie - zupełnie zresztą nie kapuję...
:)
Czyli wyśle Pan kartkę? :)
Oczywiście, skoro pani się
Oczywiście, skoro pani się tak ładnie wstawia, a mnie na to stać, czyli nie kosztuje mnie to nic, prócz nieznaczącej fatygi...
To jest jasne, ze za 1 dolara dziennie, mozna przedłuzyc o kolejny dzień jedno dogorywające z głodu zycie, ale dopóki, ktos nam "nie suszy głowy" i nie zaufamy mu, ze nie sprzeniewierzy tych środków, to jestesmy na takie "odległe" nieszczęścia odporni, psychologicznie nadrabiajac za "osobistą niezorganizowaną niemoc". W tym przypadku mam oczywiste zaufanie do osoby i na dodatek nie widzę w tym żadnej mozliwości przekrętu ( a nawet). Ze mna ( z kazdym?) to własciwie jest tak, że po drobiazg ( ten, a nie inny, spośród milionów o podobnym charakterze) to trzeba tylko indywidualnie wyciągnąć rekę. Pani to właśnie zrobiła...
Cieszę się bardzo!
I gorąco Panu dziękuję! :)
Zrobione. I powiem pani, że
Zrobione. I powiem pani, że z tym kosztem 3zł, to całkiem słono pani przesadziła:) Widokowki, całkiem przy tym piękne, są dziś naprawdę za grosze...
No, że się Pan na próżno
napracuje pisząc kartkę i ją wysyłając, a tamci będą mieli z tego rechot. Ja nie wiem, jak można p. Magdę posądzać o takie dowcipy.
To jest komentarz do http://prawica.net/node/11862#comment-24....
Nieufność ma uzasadnienie
Bo zdarzały się już nieaktualne apele o pocztówki.
Pod tym apelem, TUTAJ, a nie
Pod tym apelem, TUTAJ, a nie byle gdzie, podpisała się imiennie osoba, co do której nie ma raczej wątpliwości, że nie jest bytem wirtualnym. Podobno nawet sa tu tacy, którzy ją widzieli na własne oczy...To raz. Dwa, w apelu podana jest informacja, że chłopak skończył 8 lat w kwietniu, a kwiecień, to było, chwilczekę , niech się skupię, no całkiem niedawno temu...Na czym ma więc w tym przypadku polegać nieufnosć?
W kwietniu którego roku?
Proszę nie odpowiadać.
To po co pan pyta, jak mam
To po co pan pyta, jak mam nie odpowiadać? Retoryczne pytanie to nie jest, bo ma pan w w tym apelu link. A pod tym linkiem, taką informację, niemaże jako pierwszą: "Mateuszek Mikołaj urodził się 27.04.2000 roku w Policach"...
Ja się przecież nie odnoszę do wiarygodnosci wszystkich próśb świata, tylko do tej jednej konkretnej prośby, która zawitała na PN.
Jestem ostatnim, który
Jestem ostatnim, który posądza Panią Magdę o niecne zamiary. Pytam tylko prewencyjnie.
Data koniecznie
Trzeba w tekście apelu zaznaczyć, do kiedy ważna jest akcja! Ludzie zaczną wklejać Pani apel, wysyłać znajomym, oni swoimi... Lada moment wymknie się spod kontroli i ludzie będą wysyłać kartki na wiele lat po... Na listach dyskusyjnych co i rusz się podobne łańcuszki pojawiają i sceptycyzm wobec takich akcji jest jak najbardziej na miejscu. Niech dobre serce nie przesłania trzeźwego myślenia, bo co było gestem dobrej woli może się zmienić (i zmieniało się...) w trwającą wiele lat torturę dla rodziców.
Skoro już powiedziałem
Skoro już powiedziałem "a"....
Mogę mieć często inne zdanie, niż autorka tej "serdecznej prośby", ale jakoś nie mam pani Magdy za idiotkę, która zbiera z internetu wszystkie apele o charytartywno - miłosiernym charakterze i bezkrytycznie powiela je dalej...
To był apel o wysłanie kartki, powiedzmy - bezwłocznie, a nie o włączenie się do "łańcuszka św. Mikołaja", czy jak to się tam nazywa. Przekaz naprawdę był nieskomplikowany i - jak mniemam - skierowany był do tutejszego audytorium - niezupełnie przypadkowo. I nie było w nim prośby o kolportaż tego wezwania na innych forach...
Działanie
Mechanizm działania jest taki, że im dalej od źródła, tym mniej informacji zostaje. Na pewno któraś z kolei osoba nie skopiuje linka do strony, któraś nie kliknie, przekaże dalej inną metodą i tak dalej. Ja tylko powiedziałem, żeby W TEKŚCIE apelu była DATA. Po prostu jeśli odwołanie jest w źródle zewnętrznym jest nieuniknione, że za którymś razem wypadnie.
Przecież wtedy rodzice musieliby trzymać stronkę cały czas... tym razem bez opisu życia chłopca dawać informację "Apel nieaktualny".
To są sprawy oczywiste dla kogoś, kto trochę używa internetu w różnych jego przejawach. Pewnie, że tu i teraz wszystko jest ok, ale warto umieć sobie wyobrazić różne scenariusze.