Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Ludzie tłumu tzw. większość obywateli !
Autor: Zibik, sob, 17/05/2008 - 06:25
Ludzi sklasyfikować i podzielić można w różny sposób, według koloru skóry, narodowości, religii, przynależności, statusu społecznego etc. Natomiast można również podzielić ludzi według np: siły woli na dwie grupy. Pierwsza kategoria to osoby wielkie, wyjątkowe, święte, charyzmatyczne i samodzielne, a druga to pozostali tzw. reszta, tłum, większość. Ludzie tłumu nie posiadają wielu koniecznych cech charakteru i uzdolnień m.in. siły woli, roztropności i cywilnej odwagi. Zwykle wtórują wszelkiej bezmyślnej, bezwstydnej i próżnej gadaninie, dokonują złych wyborów, naśladują, tolerują i akceptują zło, łatwo podporządkowują się i ulegają innym. Chętnie unikają wysiłku, trudności i ryzyka, są wyjątkowo łatwowierni i bezkrytyczni, skłonni do manipulacji, łatwo zmieniają poglądy i przekonania - do wszystkiego należą. Czynią tak nawet wówczas, gdy głos wewnętrzny im szepce, iż tak nie powinni myśleć, postępować i zachowywać się. Najbardziej boją się odrzucenia, dezaprobaty, śmiechu, drwin, szyderstw, złośliwych komentarzy i uwag innych ludzi. Członkowie tłumu nie chcą stawać się i przemieniać m.in. uczyć i wychowywać, także wzorować, naśladować tych, którzy mają silną wolę i właściwie uksztłtowany charakter. Ponadto lekceważą i nazywają ich dziwakami za to, że są bardziej prawi, szlachetni, mądrzy, wartościowi, odważni, roztropni i samodzielni. Ostatecznie te dwie grupy ludzi bytują osobno - jedni unikają i stronią, od drugich. Choć ci z tłumu mogliby korzystać z wyjątkowych cech osobistych, uzdolnień i predyspozycji osób prawych i samodzielnych. W życiu codziennym zwykle bywa tak, że młoda, a nawet dorosła osoba ulega presji otoczenia, środowiska (tłumu, gawiedzi, większości) wg. porzekadła "Kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać, jak i ony" po to, aby ją uznano, zaakceptowano, polubiono, czy tylko tolerowano. Najczęściej uzyskuje status członka tłumu, "swojaka" prześcigając innych w uległości, lizusostwie, pobłażliwości i stosowaniu zła, opowiadaniu głupich "dowcipów", czy w stosowaniu przemocy, oszustwa, kłamstwa, wulgarnych słów itp. Zaimponować ludziom słabej woli, tzw. większości, a tym bardziej kategorycznie sprzeciwić ich złu nie jest łatwo. Ale kto potrafi możliwie szybko przezwyciężyć presję, szantaż i pogardę tłumu staje się bytem w pełni wolnym, prawym, samodzielnym, wyjątkowym, wartościowym, oryginalnym i niezależnym. |
Proszę mi opowiedzieć, jak
Proszę mi opowiedzieć, jak Wy
żyjecie?
Ile macie dzieci i kim one są?
Z czego żyjecie i gdzie pracujecie?
Gdzie mieszkacie i w czym?
Jakimi samochodami jeździcie?
Jak spędzacie wolny czas?
Co czytacie?
No i co z Waszym sexem?
Itd.
-----
Eeee, .
No i kilka nazwisk...-:)
Demokracja, to nie - "władza ludu".
Demokracja - to procedury większościowe w stanowieniu prawa.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
Szanowny Autorze,
pozwolę sobie wkleić na blog mój tekst, który tak samo zatytułowałam. Ubiegł mnie Pan w tym temacie, ale sądzę podobnie. Chyba nie ma Pan mi za złe...
@MagdaF
Sz. Pani Magdo wręcz przeciwnie jestem mile zaskoczony, że w jednym czasie publicznie opisujemy, ten sam istotny temat. Dziękuję za Pani ciekawą interpretację i poszerzenie zagadnienia, a adminowi dziękuję, że zakwalifikował i udostępnił czytającym nasze teksty.
Z poważaniem Z.R.kamiński
@BTadeusz
A może lepiej zamiast nazwisk, kilka tekstów nt. demokracji mądrych i prawych autorów ?.......
Kto zamiast? Ja zamaist?, czy Pan zamiast?
Pańskiej listy autorytetów moralnych nie zastąpi (jak dla mnie), żaden gniot o demokracji.
Demokrację rozumiem jednoznacznie:Demokracja, to nie - "władza ludu".
Demokracja - to procedury większościowe w stanowieniu prawa.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
@BTadeusz
Sz.Panie demokrato nie wiem skąd u Pana, takie parcie, zapotrzebowanie na personalia tzw. listy obywateli ?....
Mieliśmy już różne listy, może czas zająć się rzeczami i sprawami innymi ?.....
Czyżby w moim
nt. "Ludzie tłumu" zabrakło innych wartościowych, ciekawych, czy intrygujących wątków ?.....
Hmmm> Zibik
No chciałbym wiedzieć, kogo Pan stawia za wzór.
Czy to coś złego?
To prawda, ale listy szlachetnych wzorców jeszcze nie widziałem. A bardzo bym pragnął.
Zwłaszcza od osoby, która wie, co i jak należy.
Pan nie pisze o demokracji ani słowa.
Wiele gniotów o niej tu było.
Po co kolejne?
Może skrytykuje Pan poniższą definicję (tezę)?: Demokracja, to nie - "władza ludu".
Demokracja - to procedury większościowe w stanowieniu prawa.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
@BTadeusz
Moje pragnienia są podobne, ale przecenia Pan moją rolę, jestem jednym z tych, którzy są w drodze.
Nic mnie aktualnie nie upoważnia, do publicznego prezentowania, czy ferowania współczesnych autorytetów, które oczywiście znam i mam.
Jeśli Pan uznaje inne zasady, proszę mnie wyręczyć i podać kilka nazwisk osób, które mogą i powinny być naszymi autorytetami, liderami, przywódcami.
Z poważaniem Z.R.Kamiński
Kanon by się przydał
Proponuję Siedmiu Wspaniałych. Kto da więcej?
Więcej
Dwunastu gniewnych ludzi
To już pana nie przebiję
Nawet jeśli dodam Fantastic Four, to i tak mam manko.
Przebijam do 100
Ja bym jeszcze ewentualnie widział „Ruch Stu”. Z bardziej znanych autorytetów mamy tu Andrzeja Olechowskiego, Czesława Bieleckiego i Krzysztofa Piesiewicza. No i jeszcze 97 pomniejszych.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
@samograf
Kanon przecież jest, ale czy powszechnie znany i nadal obowiązuje ?...., raczej nie, kiedy najczęściej miernoty znajdują mir u większości obywateli.
Pomysł
na portalu Prawica.net jest godny rozważenia, jeśli nie ma wśród nas zdecydowanych kandydatów spełniających ogólnie przyjęte normy.
Warto może szukać i wybierać z tych, którzy są znani, prawi, aktywni i wyróżniają się, bodaj tym, że mają cywilną odwagę ponosić odpowiedzialność, także firmować własnym imieniem i nazwiskiem udostępniane publicznie publikacje, artykuły lub teksty ?........
Z poważaniem Z.R.Kamiński
;-))
Oj, panie Kociewiak, pan się droczy...
Jakimi mieszkaniami i samochodami mialyby dysponować osoby wielkie i wyjątkowe? Oczywiste, że wielkimi i wyjątkowymi. Jaki pan, taki kram przecie. A jak spędzają wolny czas i co czytają? Otóż w wolnym czasie z pewnością czytają charyzmatyczne pisma.
A co z seksem, to ma pan odpowiedź w cytacie. Jaki seks moga mieć osoby samodzielne? Samodzielny. Rękodzielo.
pozdrawiam
Mam!
Czytają
"Nawet przypalić nie potrafią, alpagi obalić w parku, tylko o Platonie jakimś czytają ..."
Pozdrawiam
-----
Eeee, .
@kociewiak
Sz. Panie będę wielce usatysfakcjonowany, jeśli na forum Prawca.net, będą pojawiać się częściej osoby mądre, roztropne i prawe, nie koniecznie wielkie, wyjątkowe, czy święte. Natomiast mam duże wątpliwości, czy będą skłonne uczestniczyć w dialogu, dyskusji, którą Pan preferuje.
ŁżeDemokraci
Rozumiem, iż zostałem wykluczony z grona osób godnych Jego życzliwego zainteresowania
osób, które przy całych swych swoistych preferencjach, mogłyby zaistnieć w demokratycznym dyskursie. Który to zdaje się być Panu również bliski, jeżeli by brać na poważnie, kolejny Jego, tutaj znaleziony postulat.
Mam wrażenie, graniczące z pewnością, iż przeoczył Pan ważna cechę demokracji, dzisiejszej demokracji w szczególności. Polityczną poprawność, czy jak ją zwał i idący za nią kult równości.
A w parze z nią – jawność i odbrązawiającą moc, np. internetu.
Może nam się nie podobać – szczególna cecha Prawicy – brak szacunku dla autorytetów; stąd te ciągłe prawicowe jojczenie
Lecz obraz tego Portalu, Prawicy.net, jest dobrą egzemplifikacją tezy, iż choroba „odbrązawiania” opanowała również szeregi Prawicy. Jan Paweł II, przed którym ja na kolanach (za wyłączeniem Jego poezji), nie jest wolny tutaj od obszczekiwania drobnych kundelków.
Albo inna Osoba, którą lubię a idąc za Panem mógłbym o niej powiedzieć: „wielkie, wyjątkowe, święte, charyzmatyczne i samodzielne” - Władysław Bartoszewski. Właśnie znalazł się w „cieniu podejrzenia” - dla mnie, samowolnego rzecznika Polactwa. Znalazł się poprzez swą dwuznaczną rolę w ukazaniu, objawieniu osoby Ireny Sendlerowej – o zaiste - „wielkiej, wyjątkowej, świętej, charyzmatycznej i samodzielnej”.
Weźmy innego – generał Boruta Spiechowicz. Tak ten sam – któremu do spuchnięcia dłoni, zrobiono owację na Pierwszym Zjeździe Solidarności – i ja tam byłem i klaskałem (na zewnątrz – młodzieńcem byłem). Przed chwilą dowiedziałem się, że okazał się cokolwiek małostkowy w sprawie kpt. Mikke, bohatera bitwy pod Ćwiklicami; nie pomógł wdowie po tymże a okrzykniętej przez PPPP zdrajczynią.
A z zupełnie innej beczki. Znam grupę gimnazjalistów, luźno, poprzez Kobietę najbliższą mi. One - na pierwszy rzut oka – dziwki; spodnie biodrówki, tipsy, kolczyki w miejscach różnych, przedłużone rzęsy; oni – prymitywy: łyse pały albo wręcz przeciwnie, rozczochrane łby, na spodniach – dziury, bez przerwy wrzeszczą. Są także, oni i one, wolontariuszami, co dwa tygodnie jadą do domu dziecka, zabierają dzieciaki z tegoż, idą na mszę i spacer, poświęcają swój czas innym - słabszym. Są oczywiście przekupieni – dwa punkty dodatkowo za wolontariat na świadectwie gimnazjalnym. Są osławioną - gówniarzerią.
Kończę.
Mierzi mnie prawicowa życzliwa uwaga dla szarego tłumu, dopóty, dopóki dokonuje on, ten tłum, wyborów zgodnych z naszymi oczekiwaniami. Niech ci sami ludzie okażą - „łaskę pańską, która na pstrym koniu jeździ” - i wypną się na naszych „kochanych, prawdziwych, uczciwych Autorytetów”, hajda. Okazują się ci sami ludzie a to: gówniarzerią a to tłumem a to Bóg wie czym.
Wyłazi z nas dumny arystokratyzm ducha. Coś co, na marginesie, odrobione zostało nawet przez „pracowników” najbardziej zhierarchizowanej instytucji – Kościoła. Nie pozwalają sobie na mowę - „wy durni parafianie”, takie kuriozum można już tylko spotkać na zapadłej prowincji.”Miejscy” księża odrobili demokratyczną lekcję, mówią - „My, ....”.
-----
Eeee, .
@kociewiak
Sz.Panie absolutnie nie jestem uprawniony kogokolwiek wykluczać z dyskursu. Wiemy, że czasami ludzie w życiu codziennym, także forumowicze to czynią na własne życzenie.
Dziękuję za wyjątkowo obszerny komentarz i próbę odniesienia się do wybranych wątków. Cenię sobie Pana poczucie humoru, cywilną odwagę i niezależność poglądów.
Trafne spostrzeżenie, jak źle postępują osoby predysponowane, do oddziaływania na tłum :
”Miejscy” księża odrobili demokratyczną lekcję, mówią - „My, ....”.
Dostrzegam trzecią grupę ludzi będących w drodze, którzy mogą stać się prawymi i wartościowymi obywatelami. Ich los głównie zależy, od rodziców, opiekunów, nauczycieli i wychowawców.
Z poważaniem Z.R.Kamiński
Ludzie tlumu ...
Ludzie tłumu nie posiadają wielu koniecznych cech charakteru i uzdolnień m.in. siły woli, roztropności i cywilnej odwagi.
Zwykle wtórują wszelkiej bezmyślnej, bezwstydnej i próżnej gadaninie, dokonują złych wyborów, naśladują, tolerują i akceptują zło, łatwo podporządkowują się i ulegają innym. Chętnie unikają wysiłku, trudności i ryzyka, są wyjątkowo łatwowierni i bezkrytyczni, skłonni do manipulacji, łatwo zmieniają poglądy i przekonania - do wszystkiego należą.
[Zibik]
Panie Zibik
Czy ludzie wydarzen 1956, 1970, 1976, 1980/81 - ktore pan przeciez pamieta - to tez tylko "tlum" z panskiej definicji?
@ProCon
Tytułem wyjaśnienia myślą przewodnią mojego artykułu, nie jest dokonywanie podziału społeczeństwa, a tym bardziej deprecjonowanie uczestników w/w wydarzeń, czy ocenianie kogokolwiek.
Proszę zwrócić uwagę na fakt, że temat "Ludzie tłumu" jest inspiracją dwóch tekstów, zamieszczonych na forum Prawica.net
Mam wrażenie, że mamy deficyt ludzi wybitnych, dlatego wnikliwe rozpoznanie mechanizmów powstawania osób prawych, roztropnych, wartościowych, wybitnych i degradacji tzw. "tłumu", oraz inne z tym związane sprawy jest bardzo ważne i znaczące w dzisiejszej rzeczywistości.
Proszę osoby czytające mój tekst, o rozwinięcie i poszerzenie zasygnalizowanych spraw m.in. znaczenia wychowania, czy siły woli na kształtowanie osobowości człowieka.
Wydarzenia w/w oczywiście pamiętam, oraz dzisiaj postrzegam inaczej z perspektywy minionych lat, dzięki udostępnionym i znanym materiałom publicystycznym, archiwalnym, historycznym.
Z poważaniem Z.R.Kamiński
Tylko jedno pytanie...
jasiek z toronto
W jaki sposob tlum (masa) odrozni wiekszych ludzi, skoro jesli tacy sie pojawia, to zaraz zostaja zdeprecjonowani do tej wlasnie masy???
Nie chce nawet wspominac o ludziach wielkich, ktorych masy najchetniej utopiliby w...lyzce wody...i wogole nie wspominalyby ze kiedykolwiek istnieli...wsrod tychze mas...Lecz to zupelnie inna sprawa...
===================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto
Po czym można poznać kto jesy człowiek wielki, a kto jest
"masa"
Anna
Czy to takie trudne???
jasiek z toronto
Pani Anno
podobnie to wyglada: "tak jak slepy bylby w stanie wskazywac droge slepcowi..."
A czy Pani, Pani Anno moze mi wskazac droge? Skoro juz Pani widzi?
Prosze...
=======================
jasiek z toronto
P.S. Potem Pani powiem jakie beda tego skutki...
@Anna Kandy
Sz.Pani człowiek prawy, wielki, wybitny, a tym bardziej święty jest najpierw wierny i oddany Bogu - nie jest albo stara się nie być usłużny, podległy, czy uległy, wobec ludzi zdeprawowanych, zdemoralizowanych, bezbożnych, zło czyniących, a tym bardziej wiernym sługą szatana.
Szczęść nam Boże !
Z poważaniem Z.R.kamiński
Szanowny Panie, czlowiek oddany Bogu, to czlowiek oddany
ludziom, ktorych Bog stworzyL na swoje podpobienstwo.
Nie mnie jest sadzic kto jest wielki a kto jest podly, bo
przed Bogiem wszyscysmy jednacy i zgrzeszylabym grzechem
pychy, kiedybym zaczela dzielic ludzi wedle mojej miary.
Moja troska jest dbanie o moja wlasna dusze i takze powierzone
przez Boga mi potomstwo. To mi wystarczy na cale moje,
zycie i wierze, ze kierujac sie Dekalogiem i naukami Kosciola Koatolickiego jestem w stanie dotrzec do kresu mojej drogi.
Anna
@ Anna Kandy
Sz.Pani prawie całkowicie zgadzam się z tym, co powyżej przeczytałem. Mam wątpliwość, czy dobry Bóg rzeczywiście postrzega nas jednakowo ?....., a skąd to wyróżnienie najmniejszych braci, maluczkich ?.........
Naszym podstawowym zadaniem jest chyba być wiarygodnym świadkiem, a nie tylko "dotrzeć do kresu naszej drogi" ?....
Mam nadzieję, że nie uważa Pani, publicznie prezentowane myśli, słowa i napisane, komentowane, omawiane teksty nt."Ludzi tłumu", za zbędne i pozbawione sensu.
Owszem nasze myśli, słowa i czyny mogą być dobre lub złe, chociaż w naszym interesie jest ferować dobro, także ludzi prawych, a ocena zwykle jest bardzo subiektywna, co rzeczywiście jest prawdziwe i dobre, a co fałszywe i złe.
Szczęść nam Boże !
Pozdrawiam Z.R.Kamiński
Pani Aniu
to co pani powyżej napisała, trąci raczej egoizmem, niż szacunkiem do bliźniego.
Czy jeśli widzi pani czyjąś krzywdę, rozpatruje pani ją w sposób właściwy dla znieczulicy społecznej, czy raczej z punktu widzenia chrześcijanki?
Sądzić drugiego nie wolno - bo "nie czyń bliźniemu, co Tobie nie miłe", lecz każdy ma swój rozum, aby analizować i wartościować. Wartościowanie to nie zasądzanie. Ponadto jest jeszcze tak zwany sąd ziemski, do którego nigdy nie wtrącała się religia. Zadna religia.
Więc nie upraszczajmy. Dekalog tworzy nasze idnywidualne podejście, lecz jest też wskazówką do wymagań stawianych bliźniemu. Wymagań, które nie my osobiście postawiliśmy przed bliźnim, a postawił przed nim Najwyższy. Na sądzie ostatecznym, moim zdaniem, oprócz sądu za działania, też będziemy sądzeni za zaniechania...
Nie rozumiem. Gdzie ja pochwalam zaniechanie?
Obowiązki , to znaczy wszystkie obowiązki, w stosunku do blizniego
też.
"Wymagań, które nie my osobiście postawiliśmy przed bliźnim, a postawił przed nim Najwyższy"
Nie rozumiem. Czy to znaczy, ze ja jestem odpowiedzialna za to, ze Pan nie wypełnia swoich obowiązków?
Ja odpowiadam tylko za siebie, za wszystki zadania,które przedemną
staną, względem bliżnich, sąsiadów i innych ludzi. Moje zadania,
wedle mojej miary, mojego rozumu i mojego sumienia.
Tak rozumiem dbanie o wlasną duszę, odpowiadam też za nieletnie potomstwo, ale mąż już musi sam pracować na wlasne odkupienie.
A Pan odpowiada za siebie, niestety.
Anna
Myli pani ...
odpowiedzialność za siebie z odpowiedzialnością za bliźniego.
Jeśli pani odwróci się tyłem, bo ktoś bije drugiego i słabszego, to pani zaniecha działania. To jest taki dziwny trend, aby dbać jedynie o siebie.
Bijący odpowiada za siebie? I niech tam sobie będzie kiedyś jakoś ukarany?
Chyba jednak nie.
Pani odpowiada za siebie i swoje własne środowisko. Nie tylko za swoją rodzinę.
Każdy ma wpływ na siebie, na otoczenie, na faunę i florę.
Pisałem w tym sensie - bowiem pani zamknęła się w swojej odpowiedzi tylko do siebie i zamknęła oczy na otoczenie. Oczywiście mój odbiór to nie pani myśli. Kto więc pyta i dopowiada, ten nie błądzi.
---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl
Panie Ireneuszu, Pan czyta nieuważnie. Proszę przeczytać mój
poprzedni wpis, bo nie zamierzam się powtarzać. Proszę mi nie wmawiać rzeczy, ktorych ja nie pisałam, a Pan sobie tylko
wyobraża.
Pozdrawiam.
Anna
Bardzo się cieszę
ze swojej pomyłki, bo nie mógłbym pogodzić się z katolicką odmianą znieczulicy społecznej.
Serdecznie pozdrawiam
@jasiek z toronto
Wiemy, że przeciętny obywatel jeśli jest właściwie, przyzwoicie wychowany, nie mylić z wyedukowany, potrafi odróżniać, co jest większe, prawe, dobre, a co małe, lewe i złe.
Natomiast rzecz coraz bardziej komplikuje się w realiach współczesnego świata.
Ma Pan rację, że zbyt wiele osób prawych, wybitnych i wielkich jest w różny sposób szykanowanych, deprecjonowanych, dyskredytowanych etc., choćby z prostej przyczyny - z zazdrości, która jest matką wrogości , a zatem ludzkiej niechęci, zawiści, nienawiści itp.
Faktem jest, że nawet w cywilizowanych społeczeństwach, demokratycznych państwach, coraz więcej obywateli wspiera, takie niecne poczynania i szkodliwe zjawiska.
Mam nadzieję, że nie tylko według mnie - praprzyczyną w/w zjawisk jest obojętność, tolerancja i powszechne przyzwolenie społeczne, na złe wychowanie młodzieży, ogłupianie i laicyzację społeczeństwa.
Pozdrawiam Z.R.Kamiński
Re: Zbik
jasiek z toronto
W glownej mysli, ktora ukrylem, bylo ujete w sposob precyzyjny pytanie: Dlaczego tlum nie wybiera wiekszych, tylko tlumowi podstawia sie miernych???
Jako uzupelnienie: Nawet gdyby dzisiaj Pan Jezus ukazal sie po raz drugi, to po raz drugi zostalby ukrzyzowany rekami tych, ktorzy co niedziela "uczeszczaja" do kosciola. Sluchaja, a nie rozumieja...", widza...ale... jakie ubranie wlozyl sasiad i auto jakim przybyl na to "spotkanie"...koscielne.
================
jasiek z toronto
P.S. Natomiast Pismo Swiete, to caly przepis czlowieka na zycie...krotkie coprawda...
@jasiek z toronto
To chyba już ustaliliśmy, że najczęściej z pobudek niskich, a więc głupoty, lenistwa, lekkomyślności, zazdrości, przekory, zazdrości, zawiści, mściwości etc.
Natomiast podstawia się miernych, aby było m.in. łatwiej nimi sterować, manipulować itp.
Odnośnie Pana uzupełnienia, dygresji nt. ukrzyżowania Jezusa Chrystusa - trudno wyrokować, ale według mnie ofiara złożona, która jest faktem - nie może być deprecjonowana, zignorowana, czy pozostawać bez znaczenia.
Z poważaniem Z.R.Kamiński
Panie Zibik, co z tymi ćwiczeniami, ktore doskonalą ludzi?
Bardzo proszę, czy może Pan zaproponować trochę tych ćwiczeń?
Bardzo mnie to interesuje.
Anna
@ Anna Kandy
Proszę starać się naśladować Syna Człowieczego - Jezusa Chrystusa, także wzorować się na mistrzach, ewentualnie zerknąć na :
http://www.nowaksvd.opoka.net.pl/cwiczeniaigna/00w...
Szczęść nam Boże !
Z poważaniem z.R.Kamiński
Re: Zbik
jasiek z toronto
Nigdy nie osmielilem sie deprecjonowac czy ignorowac Ofiary zlozonej z Siebie Samego Syna Boga, lecz poddalem jako uzupelnienie mojego twierdzenia dotyczacego postawionego "miernego" dla tlumu.
Czyli wniosek: Jesli tlum godzi sie na "miernego", a wiec wybiera "mniejsze zlo", to czy przypadkiem nie tlum nie zdecyduje sie po raz wtory na ukrzyzowanie najwiekszego Dobra? Tylko dlatego ze sluchac bedzie podstawionych "miernot (politycznych czy ekonomicznych)..." (tutaj wlasnie zawarlem swoja watpliwosc...ktora nie byla bynajmniej zadnym twierdzeniem...)
Doskonale wiem o tym, ze, aby zawladnac "opinia publiczna" trzeba ja wpierw zdemoralizowac, a potem manipulowac i kontrolowac. To jest sprawa oczywista...o ktorej wogole nie wspominalem...
Wielu widzi, a tym samym wie ze ogien sie pali, lecz niewielu wie, kto go zapala...i jakie strefy ma objac...
======================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto
@jasiek z toronto
Podzielam Pana wnioski, troski i obawy, odnośnie ludzkich decyzji, wyborów, odruchów i zachowań, ale jednocześnie żywię nadzieję, że Ofiara Jezusa Chrystusa-Syna Człowieczego nadal jest znacząca i skuteczna, a największa tragedia ludzkości nie powtórzy się.
Trudno przecenić znaczenie świadomości, doskonale o tym wiedzą nasi wrogowie, dlatego skwapliwie i ochoczo przejmują pieczę, nad specjalnymi resortami, urzędami i dokumentami ściśle tajnymi.
Z poważaniem Z.R.Kamiński
Co z tymi ćwiczeniami o których tak Pan chwalił?
http://prawica.net/node/11858#comment-248745
Anna
To bardzo proste
Czterdzieści przysiadów i dwadzieścia pompek, a kac wyleczony, jak ręką odjął. No i ewentualnie zimny prysznic.
Re: Zbik
To chyba już ustaliliśmy, że najczęściej z pobudek niskich, a więc głupoty, lenistwa, lekkomyślności, zazdrości, przekory, zazdrości, zawiści, mściwości etc.
Natomiast podstawia się miernych, aby było m.in. łatwiej nimi sterować, manipulować itp.
jasiek z toronto
=======================
To Pan ustalil, lecz ja jestem zupelnie innego zdania.
Tlum moj Panie, to bezwolna masa ludzka w ktorej znajduja sie rowniez profesorowie, doktorzy, inzynierowie, i inni posiadajacy nie gorsza wiedze, lecz zupelnie nie znjacy sie na polityce, ekonomii i krasomowczych wywodach stojacych (lub podstawionych) "parweniuszy" na czele. A wiec tutaj nasuwa sie pytanie: "Czy niewiedza jest glupota? Oczywiscie ze nie.
Dowod na to? Prosze. Jak to mozliwe bylo, aby na plecach wyksztalconych stoczniowcow (mam na mysli p.Gwiazde i innych) "wdrapal" sie taki miernota jak TW "bolek?" (z grzecznosci pomijam kwestie socjotechniczne)...
Nastepna sprawa: Jak to mozliwe bylo, aby taka ekonomiczna "miernota" jak balcerowicz mogl (byl w stanie) okrasc ponad 20 milionow Polakow w niecale dwa lata??? Oczywiscie na oczach 40 milionowego tlumu i to w bialy dzien. To sa fakty. (Rowniez i inne moge przytoczyc, lecz nie jest to miejsce ani pora ku temu.) Czy bedzie Pan smial twierdzic ze tlum byl lekkomyslny, zawistny, msciwy czy zazdrosny? Obawiam sie ze i Pan z polityka ma tyle wspolnego co p. Gwiazda, p. Szablewski i inni z tamtego okresu Solidarnosci, ktorzy tak bardzo chcieli dobrze, ale niestety "wylazlo" zupelnie inaczej...
Panie Zbik, prosze patrzec na przedstawienie, ale zwracac baczniejsza uwage, jak ono ma sie do samej rzeczy...
========================
jasiek z toronto
P.S. I jeszcze jedno. Najbardziej niebezpieczny Narod, to nie taki, ktory jest uzbrojony "po zeby", ale taki, ktory jest swiadomy...
I w naszym (moim i Pana rowniez) Polskim interesie jest, aby nasz Polski Narod byl wreszcie swiadomy... (i nie dal sie nabierac na stare talmudyczne "trick'i". Sa az nazbyt kosztowne...)
Szanuję Pana odmienne
Szanuję Pana odmienne zdanie, choć nie dostrzegam istotnych sprzeczności w naszych poglądach.
Dziękuję za dobre rady - być może inni z nich również chętnie skorzystają.
Głupotą jest m.in. nie znać swoich ograniczeń i możliwości, także niewłaściwe lub ograniczone wykorzystywanie "talentów" - zdolności, umiejętności, wiedzy, a szczególnie wolnej woli i rozumu.
Wiele można zrobić i uczynić np: wyleczyć rany, nawet odzyskać zdrowie duszy i ciała, pokonać trudności, oraz wyeliminować złe nawyki, osobiste urazy i uprzedzenia, także nawrócić się ze złej drogi - trzeba tylko to sobie uświadomić i odzyskać utraconą wolność m.in. wiarę i nadzieję, godność osobistą, hart ducha, siłę woli, konieczną samodzielność i niezależność - podmiotowość i osobowość, własne i prawdziwe "JA"
Pozdrawiam - mieć szansę to mieć nadzieję !
Dziekuje Panie Zbik
jasiek z toronto
Jesli my Polacy nie bedziemy sie szanowac, to kto nas bedzie szanowal? Oczywiscie ze mozna miec inne zdanie, inny poglad, inne zapatrywania i wiele innych odrebnosci osobistych czy spolecznych, natomiast jestesmy powolani do wlasnej przynaleznosci narodowej i musimy o ta przynaleznosc wreszcie zadbac, bo nikt obcy o to nie zadba.
Ponadto, faktem jest ze jestesmy zgodni co do glownych priorytetow wlasnej tozsamosci, natomiast w mniejszych kwestiach mozna i trzeba dyskutowac, a nawet i sprzeczac. To jest przywilej kazdego rozumnego czlowieka, ktory byc moze widzi to, czego drugi nie moze lub nie jest w stanie dostrzec.
Czy mozna zawrocic ze zlej drogi? Oczywiscie ze tak, ale trzeba chciec samemu przed samym soba tego dokonac, jak i kontrolowac samego siebie najsamwpierw... (chcialem powiedziec: trzeba wpierw zaprzec sie samego siebie, by moc pokonywac "inne" i zewnetrzne trudnosci...)
Mysle, ze domysla sie Pan o mojej sugestii...
======================
Milego dnia zycze
jasiek z toronto
@jasiek z toronto
Odwzajemniam podziękowania, z uwagą czytam Pana teksty i staram się zrozumieć również to, co jest między wierszami.
Doceniam Pana starania, aby nie być miernotą, osobiste zaangażowanie, cywilną odwagę, okazywaną dobrą wolę i gotowość tworzenia wspólnego dzieła.
Mam nadzieję, że nasz publiczny dyskurs, dialog może być również użyteczny, dla innych.
Szczęść nam Boże !
Pozdrawiam i życzę miłego dnia !
Z poważaniem Z.R. Kamiński
Ludzi dzielimy
Ludzi dzielimy na większość i mniejszość.
Wiekszosc jest dzielona przez mmniejszosc, ale w sumie pozostaje całoscią. W tej całosci można wyróżnić grupe cichą: głupoli i odłam głośniejszy: mądrali. Z jednej i drugiej grupy mozna awansować przejściowo do grona liderów - szczęśliwym zbiegiem okoliczności.
Mniejszość dzielimy na liderów i ousiderów. Ousider, to taki lider, który mimo swojego moralnego potencjału, oraz charyzmy - nie chce być liderem i usuwa się na miejsce pomniejsze lub żadne, pozornie dołączając do większosci, ale zachowując swój indywidualny status....Liderów dzielimy na prawych i nieprawych. Nieprawych dzielimy na zbrodniarzy zwykłych i politycznych. Warunkiem okazania się liderem nieprawym jest skutecznosc w byciu nieprawym. Liderów prawych dzielimy natomiast - zarówno na skutecznych, jaki i nieskutecznych.Liderem nieprawym zwykłym jest na przykład Ojciec Chrzestny, liderem nieprawym politycznym jest na przykład Hitler. Liderem prawym skutecznym jest na przykład Jezus, liderem prawym nieskutecznym jest na przykład Jurek...
Czy są jakieś pytania?
A dzidę?
dzidę dzielimi na przeddzidzie, śróddzidzie i zadzidzie.
btw - outsider, nie oućsider :))
---------------------
Dlaczego w Polsce nie będzie nigdy dobrze? Bo nie ma JOW.
www.jow.pl
No żeby dwa razy pod rząd
No żeby dwa razy pod rząd "t" nie wybiło?...Muszę zmienić aśmę w lapopie...
Kto nam dal prawo...
jasiek z toronto
aby dzielic ludzi?
Panie Slawku, jakiez to ma Pan prawo dzielic ludzi?
Skad ma Pan takie prawo?
Napisze Panu, ze czlowiek ma prawo i to niezbywalne prawo
wlasnej wolnej woli.
Obowiazkiem czlowieka (jak i rowniez prawem) jest kochac innego czlowieka, bez wzgledu czy jest madry, wyksztalcony, czy nie wyksztalcony. Niewiedza nie jest glupota, a madrosc nie jest przywilejem, ale jest darem od Samego Boga.
=========================
jasiek z toronto
No jak to skąd? Od pana
No jak to skąd? Od pana Zibika mam to prawo i od pani MagdyF. To ich dzielem jest w dwóch pokrewnych wątkach ten podział tu, na lud, elity, większość i mniejszość. Ja tylko to nieco uszczegółowiłem na poziomie podstawowym. Ale mogę dzielić dalej, jak dostanę jakieś stypendium...
@Sławek
Totalne nieporozumienie !
Pani Mady i być może moim skromnym udziałem, oraz kilku innych osób, aktywnych uczestników publicznego dyskursu nt."Ludzie tłumu".
Może być, ale nie musi być to, że Pan i inni zastanowią się, dlaczego ludzie akurat dzielą się na wybitnych, wielkich, prawych, a nawet świętych albo na miernych, przeciętnych i lewych.
Inne podziały ludzi, czy akapity, zapisane słowa całkowicie oderwane, od zaproponowanego tematu, spełniają jedynie rolę mgły, substytutu, który ma odwieźć, od istoty problemu.
Pozdrawiam i proszę nie liczyć na bezkarność, a tym bardziej stypendium.
A pan się zastanawia,
A pan się zastanawia, czemu jedno drzewo jest wyższe od drugiego. I widzi w tym winę drzewa mniejszego? Albo większego? Sa różne warunki i rózne rodzaje drzew. W sumie jest las...Człowiek - nie drzewo, może wybujeć indywidualnym, świadomym wysiłkiem, jak jeszcze sprzyja mu szczeście. Ale społeczeństwo, aby trwać, potrzebuje zwykłych ludzi do zwykłych spraw, nie podejmujących zbyt wielkiego wysiłku i nie daj Boże myslacych za wiele...Ideowośc jest lesnikiem, ale dobry leśnik nie zajmuje się całym lasem...
Nie nie
dobry leśnik zajmuje się właśnie całym lasem.
Wie, że w tym celu wystarczy zająć się kilkoma drzewami. Kilka innych zaś należy poświęcić.
Dobry leśnik nie "słucha" tylko rozumu, "słucha" intuicji, "słucha" drzew, "słucha" Boga...
Czyli nie "nie, nie", a
Czyli nie "nie, nie", a "tak, tak", bo o to mi chodziło, ze aby zdrowy był cały las, nie trzeba się zajmowac kazdym drzewem, a nawet nie większością drzew...
Wiem
:))
Ale od "chodziło" do "wyszło" bywa czasem kręto i stromo :D
@Sławek
Człowiekowi napewno sprzyja Bóg, ewentulnie dobrzy ludzie, ale nie szczęście, czy los.
Prawdziwe szczęście to raczej kwestia idywidualneo rozwoju m.in. intelektualnego i duchowego.
Chyba pomylił Pan słowa zamiast rząd, użył społeczeństwo.
Według mnie dobry leśnik, ogrodnik, gospodarz, czy pasterz zawsze zajmuje się całością, a szczególnie tymi, którzy potrzebują specjalnej troski.
Na poziomie podstawowym ze specyficznym uszczególnieniem
Osoby wielkie, wyjątkowe, święte, charyzmatyczne i samodzielne łatwo poznać po tym, że zamiast dzieńdobry i dowidzenia używają pozdrowienia "szczęść Boże". Tak więc w sprawie stypendium może pan raczej liczyć na "Bóg zapłać".