TVP jak pizza

Wersja hipotetyczna. Tak mogło być. ABW przeszukuje mieszkanie członka komisji weryfikacyjnej i b. rzecznika A.Macierewicza. P. Bączka. Jeszcze nie wie, czego szuka, ale trwa to już ponad dwie godziny.Ten dzwoni do P. Anity Gargas, red. "Misji Specjalnej". Ona montuje ekipę i zjawiają się przed posesją. Pusto,ani jednego z ABW, brak jakichkolwiek zabezpieczeń. Wchodzą. Drzwi też nie zamknięte. Już są w salonie. Kamery: akcja!
Dopiero po chwili chłopaki orientują się, że grają główne role w tym filmie. Zabierają kamerę, komórki i pendrivy. Dziennikarze są oburzeni. Wszak właściciel mieszkania nie wyrażał sprzeciwu; byli więc gośćmi.
"To brutalny zamach na wolność i niezawisłość mediów i łamanie praw człowieka" - mówi P. A.Gargas.
Tyle komentarzy, ile stron. A może nawet więcej.
- blog: MagdaF.
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 164


Słaba fabuła...
ABW zachoiwuje się w miarę poprawnie i w sposób cywilizowany. Kiedy aresztowali v-ce Ministra Zdrowia, zrobili to bez kominiarek. Chyba nawet go nie skuli. A dowody mieli lepsze niż CBA w przypadku kardiochirurga Mirosława G. I to nie w opinii aktywu związkowego, kolektywów wielkoprzemysłowej klasy robotniczej i "naukowców" z prawa pracy. Aresztowanie poprzedziły ekspertyzy u profesjonalistów...
Mam pomysł na ulepszenie fabuły. Robimy akcję na CBA. Niestety, w analogicznej akcji nie ma dla Pani miejsca. Potrzebni tylko mężczyźni i to posiadający legalnie broń. Nawet ekipa filmowa uzbrojona i przeszkolona. Tytuł reportażu: Nasi reporterzy doprowadzają do zakończenia ery stosowania kominiarek przez służby specjalne w Europie...
Ale mam też propozycję reportażu dla Pani Gargas: Czy konieczna była tak duża liczba ofiar śmiertelnych? To juz program czysto studyjny. Pierwszeństwo udziału powinny mieć żony zlikwidowanych funkcjonariuszy...