Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Każdy z PO to swój ZIOM
Autor: Mirek Kokoszkiewicz, pon, 12/05/2008 - 10:33
W ubiegłym roku mediami wstrząsnęła bulwersująca i mrożąca krew w żyłach wieść. Marek Kuchciński i profesor Ryszard Terlecki byli w młodości hipisami. Cała Polska za Dziennikiem, TVN i TVN 24 zadawała sobie pytanie jak to możliwe? jak bardzo byli aktywni w tym ruchu? czy pili alkohol? a może, o zgrozo, brali narkotyki? Sygnał był jasny. Widzicie jaki jest ten cały PiS? DNO kompletne. Kolejnym skandalem okazało się zdjęcie z młodości ministra Wiecheckiego z LPR, który to w klubowym szaliku wymachiwał pięściami z okna pociągu. Kiedy minęła czarno-brunatna, złowroga, dwuletnia noc, nad Polską wzeszło słońce. Mamy wspaniałego premiera Donka. Szef rządu to prawdziwy mąż stanu i zuch nad zuchy. Na stadionie swojej ukochanej Lechii ubóstwiany przez Tomasza Wołka , nie tylko wywijał szalikiem, ale i stalowym łańcuchem. Podziwiali go też za to redaktorzy Sekielski i Morozowski w swoim kultowym programie Teraz my. Ostatnie doniesienia o paleniu marychy, nadużywaniu alkoholu przysporzyły naszemu premierowi kolejnych wyrazów sympatii wśród dziennikarzy i sms-owego elektoratu. Nie ma co tu dużo gadać. Donald Tusk to swój chłop i jeden z nas. A PiS? Wiadomo bez zmian. Taki na przykład Gosiewski ponoć skłamał w swoim oświadczeniu majątkowym za 2001 rok. Co wy na to? Są jednak wiadomości, których nie uświadczycie w mediach i słusznie. Rząd i jego ministrowie muszą cieszyć się zasłużonym i niezachwianym zaufaniem. Nawet gdyby nagłośniono fakty, które podaję poniżej to świadczyłyby one tylko o tym, że opisywany minister to równy sympatyczny facet i niezły filut. Inżynier geodeta Aleksander Grad to Minister Skarbu Państwa w rządzie Donalda Tuska. Po profesorze Ćwiąkalskim, ministrze sprawiedliwości to kolejna postać potwierdzająca zapewnienia przyszłego premiera o stosowaniu szczególnie wysokich standardów w doborze ludzi na ministerialne stołki. Z czego zasłynął jako poseł w kadencji 2001-2005? Po pierwsze w swoim oświadczeniu majątkowym nie ujawnił, że jest posiadaczem akcji spółki geodezyjnej Compass wartych 105 tys. złotych. W parlamencie był wtedy szefem sejmowej podkomisji do spraw monitorowania wdrażania Zintegrowanego Systemu Zarządzania i Kontroli (IACS). Przetargi na stworzenie lotniczej mapy kraju i bazy danych niezbędnych do wypłacania rolnikom unijnych dopłat jakimś zrządzeniem losu wygrywały firmy, których współwłaścicielką była żona posła PO Małgorzata. I tak zdjęcia wykonywała firma Geokart, w której to radzie nadzorczej zasiadała małżonka posła. Była też w radzie nadzorczej firmy Compass z Krakowa, która to otrzymała zlecenie od kontrolowanej przez męża jako szefa sejmowej podkomisji agencji na kwotę 1,2 mln złotych. Przetarg na stworzenie bazy danych o działkach warty 6,5 mln złotych wygrała Małopolska Grupa Geodezyjno-Projektowa SA, której współwłaścicielką o dziwo była również Małgorzata Grad. No i co? Nie mówiłem, że to dusza facet. |