Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Bo miał na koszulce "God bless the Pope"
Autor: Wojciech-Maltan, śr, 07/05/2008 - 11:42
Ostatnia afera z Borucem jest kolejnym dowodem, że dziennikarze sportowi są grupą szczególne ryzyka. Dokonywane przez nich interpretacje można chyba tylko porównać do sztuki wróżenia z wątroby praktykowaną przez haruspików, czy baru w Babilonie. Papież na koszulce jest symbolem prowokacyjnym, nawołującym do waśni, nienawiści. Po prostu ofensywny. Już trudno o głupsze komentarze. Zwłaszcza, że mają one miejsce w Ojczyźnie Karola Wojtyły, później Jana Pawła II. Nie będzie odkrycie, jeżeli napiszę, że lewica i libertyńskie media (środowiska) powołują się na Papieża kiedy im wygodnie, spłycają jego nauki. Chciałbym zobaczyć jak redaktorki np. z Dużego Formatu pochylają się nad pracą Karola Wojtyły Miłość i odpowiedzialność. Artur Boruc nie wie, że takie koszulki są niepoprawne, co innego, gdyby miał na sobie tiszerta z napisem: Nie płakałem po Papieżu. Tym mógłby przyczynić się do szeroko rozumianego dialogu ekumenicznego i pokazać, że potrafi z dystansem podejść do śmierci Papieża, a jeszcze z większym do jego nauk. Jeżeli istniałoby Biuro Pełnomocnika Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, to mogłoby przyznać nawet nagrodę: Okulary Równości. Nie lada gratka. Sam zainteresowany nie komentuje sprawy, w ostatnim wywiadzie powiedział: Życie Warszawy: W ostatnich tygodniach jest pan najpopularniejszym piłkarzem w Szkocji. Mam oczywiście na myśli medialny szum z powodu założenia przez pana po derbowym spotkaniu koszulki z wizerunkiem Jana Pawła II. Fanom protestanckiego Glasgow Rangers nie spodobała się ta manifestacja. A później w GW można przeczytać (artykuł: Komu serce, komu kości) Pożegnanie naszego kochanego Jana Pawła II i link do filmu. Pięknie, ale to tylko słowa, słowa, słowa... Boruc, żeby odkupić winy, powinien założyć koszulkę z napisem: Nie słucham papieża. Może zostanie mu wybaczone...No, jeszcze, żeby przestał robić znak krzyża. |
"Boruc, żeby odkupić winy,
"Boruc, żeby odkupić winy, powinien założyć koszulkę z napisem: Nie słucham papieża. Może zostanie mu wybaczone...No, jeszcze, żeby przestał robić znak krzyża."
Sądze, że to nie wystarczy. Koszulka musiałby być w kolorach tęczy...Z Ojcem Św. nie można, ale z pedałami tak...Pryzpominam sobie w tym momencie jazgot z ubiegłego tygodnia, kiedy jeden z włoskich trenerów powiedział że nigdy by nie zatrudnił homoseksualisty jako piłkarza...
Zachował się źle.
W Glasgow rywalizują dwa kluby, nazwijmy je umownie "katolicki" i "protestancki". Zakładając koszulkę "papieską", Boruc chciał zamanifestować nie szacunek dla Jana Pawła II, ale niechęć do "protestantów". Sportowiec-dżentelmen tak nie robi.
Leszek.
Boruc to pajac. Przeżegnac
Boruc to pajac. Przeżegnac się? Czemu nie? Jak najbardziej. To w końcu nasza tradycja, by przed jakims wyzwaniem, westchnąc sobie do Boga.
Ale demonstracja z koszulką? To miało byc spontaniczne swiadectwo wiary i umilowania dla Ojca Świętego? czemu w takich okolicznościach? Waśnie religijne wsród szkockich kiboli jeszcze do niedawna zbierały dosc obfite zniwo śmierci. To nie są żarty.A Boruc zrobił to wyłacznie po to, by dodatkowo wk...historycznie kojarzonych z Rangersami, antypapisów, nie wiedziec czemu, z głupia frant, dokładajac do ich sportowego pognębienia religijny wytyk. Jest powiedziane, by nie posługiwac się Bogiem bezmyślnie, niefrasobliwie i nadaremno. I mozna dodać - jak jakiś Boruc.
To się różnimy
Bo ja - mimo że nie jestem jakimś ortodoksem - to chciałbym, że inni szanowali Papieża. Ot, tyle. To ma być mój problem, że Go nie lubią, nienawidzą?
Nie było tam agresywnych treści wymierzonych w protestantów, jeżeli tak odbierają Ojca Świętego - ich problem.
Poza tym skąd te zmartwienia akurat o kibiców protestanckiej drużyny...Żeby tak z polskimi kibacami jak z jajeczkiem się obchodzić. Nie prowokować ich. Czy doczekam tych czasów.
Wchodzenie na boisko i przeżegnanie się to też taka dzika manifestacja albo dziękowanie za strzelonego gola.
To ja już wolę jak jest Pan ironiczny ;)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
PS A tak w ogóle to nie jest Pan wiarygodny, bo Wy tam nie lubicie Legii i byłych piłkarzy klubu :)
Więc uważa pan, ze na
Więc uważa pan, ze na wspólnym spotkaniu polskich weteranów wszystkich frontów II wojny światowej, jedyny na sali baner z napisem "Chwała Ludowemu Wojsku Polskiemu i Niezwycieżonej Armii Czerwonej", powinien spotkac się z pełnym zrozumieniem, a jeszcze lepiej - z powszecchnym aplauzem? A jeśli ktoś miałby z tym problem - to cóż, jego sprawa?
A dlaczego polscy weterani
A dlaczego polscy weterani mieliby chwalić "Niezwyciężoną Armię Czerwoną"??
Bo CZĘŚĆ z nich, ramie w
Bo CZĘŚĆ z nich, ramie w ramię, szła tym samym szlakiem?
No tak, ale jako polski
No tak, ale jako polski weteran to ja wolałbym "Niezywciężone Wojsko Polskie" i "Ludową Armię Czerwoną"...
wiec uwaza pan ze chinczycy nie wystawia formuly Iszej
wiec czemu GW zajmuje sie kibicami, a pan Gorski ochrona zycia poczetego w probowce i Tybetu wlasnie teraz kiedy odbywaja sie inne wyscigi?
Jeżeli ktoś sobie zrobi taki baner na
froncie albo tyle, to jest jego sprawa. Robi to na własnych rachunek. Co ja na ten temat uważam - to Pan wie. Nijak jednak ma się ten przykład do meczu, w którym piłkarz robi taki gest, ma taką koszulkę - ja powiedziałem jak to oceniam, przepisy też nakładają pewne ograniczenia.
Uważam więc i apeluję, więcej empatii (otwartości, zrozumienia) wobec katolików. Tyle.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Na jakim froncie? To było
Na jakim froncie? To było spotkanie po latach, kiedy frontowe rowy są już z grubsza przysypane, chocby przez upływ czasu....
Znowu wyjdzie, że tłumaczę
rzeczy oczywiste, ale przecież nie zostawię tego bez komentarza :). Na myśli mam przód koszulki. Co do czasu, czas, żeby katolików szanowano i liczono się z ich odczuciami. W żadnym wypadku nie nawołuje do krucjat.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
niepisana umowa
stanowi ze na boisku (szczegolnie w Glasgow) nie robi sie takich rzeczy. Tyle na ten temat.
Boruc zlamal ta umowe byc moze nieswiadomie.
W Szkocji mniej moze niz w Ulsterze symbole religijne maja wymowe polityczna.
Jak Pan dobrze wie co Boruc
Jak Pan dobrze wie co Boruc miał na myśli... Po za tym Boruc nie posługiwał się Bogiem tylko koszulką.
A mnie się wydaje, że winien jest związek piłkarski Szkotów, który pozwala na transfery do swojej ligi katolików, bo Ci moga nosić koszulki z Ojcem Św., a protestancji będą mieć co najwyżej koszulki bez żadnych wizerunków. To jak zasada - ja nie mam (tutaj Papieża) więc ty też nie możesz mieć.
Uszanowanie panie Wojtku
zgadza sie. Szkoci to ci wyspiarze na ktorych mozemy liczyc nie tylko w kwestii pilki.
Tyle ze niech pan zwroci uwage iz ci ´dziennikarze sportowi´ ustawiaja inna gre- albowiem chodzi o szachy.
Ktos im psuje szyki i bizness i to im sie nie podoba.
Pytanie ile zarabiaja na tym ´sportowi´ by kasa z EU na ochrone granic ktorych mamy spory kawalek nie poszla do Polski a trafila do Francji.
Ciekawe ile kosztuje panaslawkowe kibicowanie obcym panstwom.
Dobrych dziennikarzy
można policzyć na palcach jednej ręki. Więc sportowi w sumie się nie wyróżniają na plus ani na minus. Jednak GW jest specyficzna.
Przypadki agresji, niedozwolonych zachowań w Polsce się nagłaśnia, jakby w Europie było lepiej. Bo tam pewnie się nie lży np. Żydów. U nas wyolbrzymia się te zachowania na potęgę. Zwłaszcza zachowania z lat 90, gdy na inne wtedy pospolite przestępstwa przymykano oko. Koszty transformacji powiadano.
Nie jestem aż bezrefleksyjny, żeby porównywać kibiców do etosu rycerskiego, bo to są tak różne grupy, że można mówić raczej o subkulturach. Ale też poszczególne subkultury przenikają się.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Mysle ze bardzo specyficzna panie Wojtku
tak jak naglasnianie sprawy Rospudy a zupelna cisza w kwestii rury.
Tak prowadzi sie sterowanie panie Wojtku. A sterowanie - wiadomo jest kosztowne. Sterujacy - zwlaszcza nienazbyt legalnie musza miec zrodla dochodu.
W koncu agent poslugujacy sie na tyle dobrze niemieckim by urzedowac na forum Spiegla i na tyle gladka polszczyzna by podjudzac obywateli polskich na forum GW musi byc kosztowny, albo....miec w stosunku do pewnych sil zobowiazania.
Ja tylko napisalam panu czemu GW wlasnie teraz sie tym zajmuje. W EU rozgrywa sie sprawa tego gdzie bedzie umiejscowione centrum ochrony granic.
My chcemy by bylo w Polsce. Szkoci i generalnie brytyjczycy nas popieraja. W Niemczech nie bedzie bo rozsadni ludzie w EU wiedza jak skorumpowane sa Niemcy. Alternatywa dla sterujacych jest Francja.
Sprawa jest ogromnie wazna dla nas a wyjatkowo silnie przeszkadza agenturze.
Tak wiec ma pan odpowiedz na to co agenci GW juz wiedza a czego opinia publiczna w Polsce jeszcze nie wie.
A kto czyta GW, Dziennik,
A kto czyta GW, Dziennik, Rzeczypospolitą, Wprost, Tygodnik Powszechny i Newsweeka? Bo na pewno nie naród.
Jakim obcym państwom? Pani
Jakim obcym państwom? Pani nadaje zza Odry? A jakie to dla mnie obce państwo? Kawałek dzikiej Unii ale lepszymi drogami, niz w naszym kawałku. Ale, ale..zauwazyła pani, jak nam wszystkim cudownie pięknieje Świnoujście...A wczoraj polska, a nie niemiecka gazownia zabrała mi licznik. Bo okazało się, ze pieniądze nie dochodziły na jej konto, tylko wracały do banku. W Paryzu dwaj zdziadziali kloszardzi wylegują się na kratkach wentylujących kanały.Polski turysta widzi, jak podchodzi do nich trzeci kloszard i ze zloscią w głosie strofuje tych dwóch...po polsku - No co wy tu, kurwa, odpierdalcie?...To panowie z Polski? - pyta z lekkim strapieniem w głosie ów turysta. - Nie, kurwa, z Senegalu...
nadaje - jak dla pana - z centrum panstwa polskiego
o ktorym jak sam pan twierdzi wie pan mniej niz Dunczycy.
Co do panskich ´prostych´ to niestety dla pana za nie trzymamy my.
Zobaczymy wobec kogo tak naprawde lojalny powinien byc rzad.
Material jest z pewnoscia niezly dla prasy.
Jezeli zas ktos potraci panu émeryturé to nie do mnie z tym problemem prosze sie zwracac. Widocznie zle pan wybral wierzyciela.
U mnie połowa mojej
U mnie połowa mojej szerokiej rodziny emerytury ma zagraniczne, a połowa głodowe...W sumie - idzie wytrzymać. Bo nie utrzymujemy się z emerytur. Co do mnie? Jeszcze nie wiem, jak to będzie, ale dziękuję za informację, ze na rodaków nie ma co liczyć...
Jeszcze jedno panie Wojtku
i jeszcze jeden powod dla ktorego w tej sprawie jest tak cicho. Otoz chodzi o to ze jesli wygramy by centrum bylo u nas - to bedzie dla nas z tego duza kasa. A tego sterujacy nie moga wypuscic z rak.
Rozumie pan. Trzeba finansowac emeryturki.
Ale na szczescie rodacy tez maja swoje zrodla niezaleznej informacji.
Pozdrawiam, panie Wojtku.
Nie interesuje się piłka
Nie interesuje się piłka ale miło przeczytać że są ludzie którzy nie wstydzą się głosić pozytywne przesłanie.
No to proszę przyjać
No to proszę przyjać jeszcze jedno pozytywne przesłanie: "Niech Allach uszczęsliwi samobójczych obrońców prawdziwej wiary". Zapodaję to juz teraz, zanim zobaczy to pan na jakiejs sportowej koszulce i nie będzie pan mógł( albo nie zdąży) się nawet zdziwić.
a to panskie przeslanie panie Slawku
to z racji na panska faktyczna wiare czy troske o innych?
Bo to pan zdaje sie w kwestii wiary udziela sie glownie internetowo- myle sie?
Dla mnie pani nie myli sie
Dla mnie pani nie myli sie nigdy, bo nigdy nie wiem co pani własciwie ma na myśli. A jak juz wydaje mi się, ze wiem, to zaraz potem wyprowadza mnie pani z błędu. A teraz to o co pani chodzi?
Nie czytała pani watku? Czytała? No to chyba kontekst mojej wypowiedzi nie jest przesadnie tajemniczy?
w kontekscie emerytur
w rzeczy samej, nie jest pan tajemniczy.
Tylko ustalmy o jaka wiare panu naprawde chodzi i o ktore wyscigi.
Bo niedawno przyznal sie pan ze interesuje sie formula 1sza.
Formuła 1? A owszem. Tam
Formuła 1? A owszem. Tam się ścigają indywidualnie, czyli tak, jak lubię i indywidualne zwyciestwa, jak najbardziej zalezne od pracy sprawnego zespołu przekładają się na miejsce i rangę całego teamu. A nie jakoś tak odwrotnie, kiedy wychodzi na to, że najwazniejsze jest dobro serwisu....
A co do mojej wiary, "o którą mi chodzi"...Wydawało mi się, że ja już wielokrotnie tu deklarowałem się wprost, czy posrednio, jako fan Pana Boga. I pisalem juz też, że dla mnie wiara nierozłacznie związana jest z tradycją. Tak nierozłacznie, że wyznawanie Boga w innej tradycji, niz tej dziedziczonej po przodkach uznaję za zwyczajnie nieergonomiczne, wykorzeniające i kontrproduktywne. I nie ma znaczenia, czy ja się swoim rozumem całkowicie poddaję co do kazdego szczegółu dyktatowi obowiązującej wykładni teologicznej, bo się nie poddaję.owszem, mam własne spojrzenie. Ale jestem katolikiem, bo wierząc w Boga, nie zamierzam wierzyć w niego według innych opowieści, według innej symboliki i w oderwaniu od tej obyczajowości i tradycyjnego ujęcia, które są częścią nie tylko mojego tu dziedzictwa. Jednym zdaniem, wierze w Boga, w najłatwiejszy z mozliwych sposobów, tak jak do tej wiary pracowicie i długotrwale przygotowało mnie akurat to miejsce na ziemi.
piekne tresci
tylko dlaczego martwi sie pan o terrorystow na tych granicach ktore owszem przekraczac moga terrorysci ale raczej ci ktorzy maja w niklym powazaniu wykladnie prawa rzymskiego?
I jak jest z odpowiedzialnoscia ´teamu´ za indywidualna porazke?
Oczywiscie ze pan zadnym dyktatom sie nie poddaje, ze ´miejsce na ziemi´ ze ´najlatwiej´ tylko poplatal sie pan z tym calym watkiem i pilkarzem. Nie mowiac o tym ze spodniczki i emerytura Michnika poplataly sie panu z narodem.
A to akurat jest spory blad.
Nie wstydza sie i nie potrzebuja
zorganizowanego panstwowo poboru datkow. Jak w niektorych cerkwiach o ktorych pisal p. Michalkiewicz.
O panu cyt. ´´ Napierniczaku i Olejarskim´ tez pisal bo jest bystrym obserwatorem.
Dwie kwestie:Po pierwsze
Po pierwsze wypowiedź Strachana oddaje całość problemu:)
Po drugie dla protestantów jest - nie da się ukryć - wrogim symbolem. Co oczywiście jest ich problemem.
Po trzecie tak samo Boruc był także krytykowany za przebieganie z flagą Celticu po stadionie Rangersów.
Nie krytykuje się go za to co nosi, tylko za to że prowokuje kibiców. Ogólnie wznawia podziały:) Identycznie uznałbym prawo niemieckiego piłkarza do pokazywania się na stadionie w koszulce z Eriką Steinbach, ale zrozumiałbym polskich kibiców, którzy mogliby zareagować bardziej burzliwie niż szkoccy:)
Wszelkie zakazy są oczywiście niedopuszczalne, ale żeby robić z Boruca obrońcę Świętej Katolickiej Wiary to przesada;)
Powiedz komu kibicujesz
a powiem Ci, czy masz rację :)
1. Tak, rzekłbym luzak z niego.
2. To się możemy zgodzić.
3. Za różne rzeczy był krytykowany, także za niepodawanie ręki.
4. Ale macie porównania...;)
5. Ktoś Jej musi bronić, jeżeli inni ustępują miejsca na rzecz dialogu ;)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Powiedzmy, że do (L) w
Powiedzmy, że do (L) w sercu baaardzo mam daleko;)
5. Osobiście, że nie uważam, aby celowe prowokowanie swoją katolickością kibiców drużyny przeciwnej było formą obrony Wiary:)
Gdyby ktoś zabraniał mu się żegnać w ogóle, a nie protestował przeciwko żegnaniu się centralnie przed młynem Rangersów (jak jakiś mają:/) no to mógłbym się zgodzić:) W tym co robi jakoś obrony wiary nie zauważam;)
Ja tam mimo wszystko lubię Boruca bo ma chłop jaja, ale robienie kwestii religijne ze zwykłego wkur... kibiców drużyny przeciwnej nie licuje z powagą Katolicyzmu:)
No nie,
jeszcze powiesz, że Polonia ;)
Na razie tam nie będzie można, później w innych miejscach będą zakazy. Te zakazy raczej nie będą dotyczyć np. muzułmanów albo oni w inny sposób zaprotestują.
Uprawiasz zwyczajne czepialstwo ;), inaczej będzie gadał jak stanie w bramce reprezentacji. :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Powiedzmy, że może i bym
Powiedzmy, że może i bym lubił, gdyby to nie była zgoda lokalnego arcy-wroga;)
Już nie przesadzaj:) I co może używania flag Celticu zabronią, bo Boruc machał nią przed sektorami Rangersów? A co złego jest we fladze Celticu?;)
Ja tam nie mam nic przeciwko:) Już widzę Boruca w koszulce zrobimy wam drugie Drezno:) Ja nie mam nic przeciwko, tylko nie mówiłbym, że będzie tak bronił honoru alianckich lotników;)
Dobra, dobra
je nie popadam w skrajność, przeciwstawiając sylwetkę Boruca, jako jedynego sprawiedliwego. Podpatruje tylko jak wielkiego "halo" można zrobić z tego wydarzenia. Wraże środowiska nie śpią ;)
BTW: Czytałeś może: http://kupbilet.pl/PZPN_bilety_EURO2008.pdf
Jak się ładnie urządzili, kiedy i dlaczego bilety przechodzą do wyłącznej dyspozycji PZPN. Jak ktoś wylosował bilet, to może i tak go nie dostać, jeżeli nie przeczytał regulaminu, kruczków mnogo - czy jak to się zwie :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
No i dziwisz się temu halo?
No i dziwisz się temu halo? Jak biegał z flagą Celticu to kibice Rangersów też byli wściekli, ale ty artykułów nie pisałeś:) Skoro Ciebie to wzięło, to spodziewasz się, że pismaki miałyby nie dmuchać w taki temat?
Nie wylosowałem, więc mało mnie to obchodzi;)
Nie zmienia to faktu, że na ich miejscu też władowałbym tyle dupochronów do umowy ile się da. Co im szkodzi:)
Ale widzisz
ja nie mam takiej siły rażenia jak GW :)
To od razu mogli napisać, że wszystkie bilety przechodzą do dyspozycji PZPN i oczekują o uniżone prośby i najwyższe oferty.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Powinien złożyć doniesienie, że jest
ofiarą dyskryminacji.