Premier wolał zapłacić, za przygotowanie orędzia przez prywatna firmę, zamiast skorzystać z usług TVP, która zrobiła by to za darmo. Oczywiście jako liberał powinien teraz krzyczeć, że przecież wspiera wolny rynek i prywatne firmy, ale nawet na takie podejście się nie zdobył i może i dobrze bo ośmieszałby jednocześnie całą idee liberalizmu gospodarczego.
Za to ośmieszył siebie, ale nie chodzi tutaj o sam fakt, że przepłacił.
Problemem jest zupełnie co innego i raczej należało by się skupić na przyczynach dla których wydano 11036 złotych z kieszeni podatników.
Otóż, okazało się, że przemówienie miało być przygotowane, przez panią Patrycję Kotecką, przyjaciółkę Zbigniewa Ziobro. Jak widać Donald Tusk nie umie oddzielić spraw prywatnych od zawodowych, w swoich decyzjach kieruje się uprzedzeniami do innych ludzi, nie ufa im.
Ale czy ktoś podnosi z tego powodu larum? Dla wszystkich to normalne, że nie współpracuje się z ludźmi „podejrzanymi” o przychylność względem PiS i lepiej obciążać budżet głupimi wydatkami, niż współpracować z kimś takim.
Z tego co pamiętam zarówno Jarosławowi Kaczyńskiemu, jak i Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu wytyka się kompleksy, uprzedzenia i skłonność do obrażania. I to choćby z powodu, że któremuś z nich zadrży ręka podczas przywitania. A co zrobił Donald Tusk? Czy zlecenie napisania przemówienia nie było wynikiem kompleksów i uprzedzeń?
W dodatku było to politycznie posunięcie błędne.
Obecnie mamy mnóstwo dyskusji wokół wystąpienia, które oceniane jest różnie.
Gdyby przygotowała je TVP prawdopodobnie zebrało by też różne komentarze, ale nie wywołało by aż takiego zamieszania. A gdyby orędzie okazało się katastrofą i spotkało się z krytyką, zawsze można by było zrzucić winę, na Panią Kotecką która miała je przygotować i zrobić aferę o PiSowskiej dywersji.
Myślę, że właśnie z obawy przed taką nagonką Patrycja Kotecka mimo wszystko przygotowała by bardzo dobrze całe wystąpienie. Poza tym gdyby ktoś rzeczywiście chciał zaszkodzić Tuskowi, to czy sam premier i jego sztab nie potrafią ocenić produktu, który odbierają, czy nie ma swoich ludzi, którzy mogli by na bieżąco oceniać przygotowania i treść przemówienia, nawet mieć przygotowane na wszelki wypadek alternatywne?
Ale trudno tu gdybać, decyzja już zapadła i mówi się dużo o orędziu, podczas, gdy mowy poprzednich premierów, były komentowane tylko przez jeden dzień, a później o nich zapominano. O orędziu Tuska z 2 maja mówi się dużo. A jak wiadomo „nie ważne, jak mówią, ważne, że mówią” I to chyba jest ideą obecnego rządu. Czysty PR, często prymitywny, byle tylko mieć duże poparcie, byle tylko Donald Tusk został prezydentem.
A że, nie merytorycznie, to już nie ważne, jak wiadomo cuda nie wymagają podejścia merytorycznego.
Prezydent
Czysty PR, często prymitywny, byle tylko mieć duże poparcie, byle tylko Donald Tusk został prezydentem.
Donald Tusk najprawdopodobniej nie będzie prezydentem.
Po przykrym (jak dla kogo : ) incydencie, kiedy to prezydentem został Lech Kaczyński poblikatory zabrały się za promowanie odpowiedniego kandydata.
Podobnie jak w przypadku Lepper Andrzeja promocję prowadzi m.in. tabloid dla niedokrztałciuchów (czytaj "tygodnik opinii").
Donald Tusk nie nadaja się na prezydenta, bo:
- nie należał przez kilkadziesiąt lat do partii komunistycznej
- nie nadchodzą z IPN żadne hiobowe wieści, które pozwalałyby umieścić jakieś dwie tajemnicze literki przy personaliach
- nie ma żadnej amerykańskiej przygody w życiorysie, jakichś studiów etc.
Jest więc całkowicie niewiarygodny.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
@Autor
Słowa powinny wyrażać coś, a nie kierować ludźmi. Nie wiem, czy tak było w tym przypadku ?............
Natomiast wiem, że kto potrafi pracować twórczo, tworzyć m.in. własne teksty nie musi wydawać cudzych pieniędzy i zajmować się organizowaniem czegokolwiek.
Z poważaniem Z.R.Kamiński
Panie Łukaszu
ale musimy zdawać sobie sprawę, że nie ma nic "za darmo" - jednak ktoś by za to zapłacił, komuś trzeba byłoby zapłacić. Czy zapłaci abonent, czy (czasami i) podatnik, nie ma już takiego znaczenia. Tak czy owak - płaci Nowak. To taki pojedynek demagogów. Teraz będą się kłócić, czy orędzie było w porządku, czy nie. Nawet niech będzie tańsze, ale to nie zmienia sytuacji Polaków, wymowniejszy jest fakt, że statek opuścił prof. Gomułka.
Może ktoś znajdzie, ile to bezpłatnie kosztuje w TVP, będzie okazja, żeby porównać, ja tylko znalazłem (specjalnie nie szukałem, więc pewnie gdzieś jest)
SPRAWOZDANIE ZARZĄDU Z WYKORZYSTANIA PRZEZ TVP S.A. WPŁYWÓW Z OPŁAT ABONAMENTOWYCH NA REALIZACJĘ MISJI PUBLICZNEJ W 2006 ROKU:
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Zgadza się, odejście
Zgadza się, odejście profesora jest bardzo wymowne, ale od czego jest PR i orędzia w których mówi się jak to jest wspaniale.
A myślę, że gdybyśmy przeanalizowali historię wygłaszania orędzi od 1989 roku, to z pewnością znalazła by sie nie jedna sytuacja kiedy premier czy prezydent przemawiał w telewizji nadzorowanej, nie mówiąc o zwykłych pracownikach, przez prezesa TVP z nadania konkurencyjnej partii. I jakoś dopiero Tusk okazał się nie ufny, jak widać to on ma cechy które przypisuje się Kaczyńskim i które to cechy z prezydenta i byłego premiera maja czynić ludzi nie nadających się do polityki.
Ale ciekawe
jakby tak porównać te nakłady, na czyją korzyść są. Bo Kurski to dla mnie mało wiarygodna postać, jak i kwoty podawane przez PO.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Było by to ciekawe,
Było by to ciekawe, myślę, że w kwestiach technicznych koszty są podobne, natomiast firma prywatna na pewno chce przy tym zarobić, TVP natomiast faktycznie może robić to za darmo na zasadzie, że nie zarabia, ale wiadomo kto płaci za wypłaty pracowników TVP i sprzęt.
Aby zaspokoić Pana ciekawość, myślę, że potrzebny by był ktoś kto pracuje w TVP i zna realia płacowe itp.
Pojawiła się odpowiedź
Wirtualnemedia:
Nie orientuję się na ile ta kwota jest ostateczna i co wpływa na obniżenie albo podyższenie szacunków. Na pewno TVP ma tę przewagę, że posiada ludzi zatrudnionych na etacie, którzy w ramach swoich obowiązków będą wykonywać tę robotę.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Skąd to płaczliwe jojczenie
nad prof. Stanisławem Gomułką i jego rezygnacją z rządowej posady? Przecież ten człowiek to komunista z PZPR (http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7849...). Jego odejście oznacza zmniejszenie o jeden liczby komunistów w polskim rządzie, a z tego wypada raczej się cieszyć.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)
To tylko znak
że rząd woli utrzymywać status quo i rola Michała Boniego jest mocna. Profesor nie będzie miał okazji się zrehabilitować.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Pan chyba żartuje,
Panie Wojtku. O jaką rehabilitację mogłoby tu chodzić?
:)
O taką mi chodziło:
A tu całość: http://www.prawica.net/node/9047#comment-202208
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Rozumiem,
najpierw habilitacja, potem rehabilitacja.