Grzegorz Górny o homoseksualizmie

Wywiad Łukasza Adamskiego z redaktorem naczelnym kwartalnika "Fronda" Grzegorzem Górnym.


- Jesteś Homofobem?

To zależy co rozumiemy przez słowo homofob. Homo oznacza człowiek, fobia to niechęć. Homofob etymologicznie oznacza niechęć do ludzi. Ja niechęcił do ludzi nie mam.


- Pytam o to bo mam wrażenie, że dzisiaj określenie homofob spełnia funkcję określenia antysemita. Tzn. nie ważne czy protestujesz na ulicy z łysą głową i w glanach czy po prostu powołujesz się na nauki Ojca Świętego jesteś nazywany homofobem co ma postawić się określonym świetle. Dlaczego próba jakiejkolwiek dyskusji na temat homoseksualizmu jest obecnie w Europie pacyfikowana?

Obserwujemy dzisiaj ofensywę medialną środowisk gejowskich zmierzającą do tego żeby zaakceptować związki jednopłciowe jako normalne i dążyć do ich legalizacji prawnej. Właśnie temu miała służyć niedawna wizyta w Polsce dwóch gejów amerykańskich. Oni zresztą sami o tym mówili otwarcie. Tomasz Raczek porównywał ich wizytę w Polsce do misji cywilizacyjnej, mówiąc nawet, że to nowa misja Cyryla i Metodego. I tutaj nasuwa się pytanie: czy każdy kto protestuje przeciwko zrównaniu związków jednopłciowych z małżeństwami czy sprzeciwia się prawu do adopcji dla par homoseksualnych, jest homofobem? Według mnie - nie. Tolerancja nie oznacza pełnej i bezwarunkowej akceptacji żądań drugiej strony.

Należy przypomnieć, że słowo tolerancja pochodzi od łacińskiego słowa tolerare czyli znosić coś, ścierpieć coś. Innymi słowy to znaczy, że nie zgadzam się z czymś, ale jestem ścierpieć tego istnienie. Natomiast dzisiaj próbuje się słowu tolerancja nadać inne znaczenie, mianowicie życzliwą otwartość i akceptację. Na tak fałszywie pojętą tolerancję dla związków jednopłciowych miejsca być nie powinno.


- Na łamach "Frondy", czy OZONU, którymi kierowałeś wielokrotnie publikowano teksty mówiące o tym, że homoseksualizm jest chorobą. Ale przecież Światowa Organizacja Zdrowia usunęła homoseksualizm z listy chorób w 1990 roku. Wcześniej to samo zrobiło Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne. Czyżbyś przeczył nauce?

Sformułowanie brzmiało ,że homoseksualizm jest zaburzeniem psychicznym. W roku 1973 Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne usunęło homoseksualizm z rejestru zaburzeń, natomiast dokonało się to nie na skutek badań naukowych a na skutek referendum jakie przeprowadzono wśród amerykańskich psychiatrów i psychologów, w którym 58 % z nich opowiedziało się za wykreśleniem homoseksualizmu z rejestru chorób.


- Demokratyczna likwidacja choroby?

Okazuje się, że na drodze głosowania można stwierdzić czy coś jest chorobą czy nią nie jest. Jest to dosyć dziwny sposób na dochodzenie prawdy w naukach ścisłych. A medycyna jest taką nauką.

Poza tym ciekawy jest przykład profesora Roberta Spitzera z Nowego Jorku, który w 1973 roku głosował za wykreśleniem homoseksualizmu z rejestru zaburzeń i po 30 latach zmienił zdanie. Dzisiaj zajmuje się on terapią osób o skłonnościach homoseksualnych i na pytanie dlaczego wtedy głosował za tym, czemu dzisiaj się sprzeciwia, odpowiedział ,że w tamtym czasie nie miał pojęcia czym jest homoseksualizm, nie znał jego źródeł czy kontekstu jego powstawania.

Natomiast, jak mówi, był taki klimat społeczny i presja lobby gejowskiego, że zdecydował się w referendum odpowiedzieć, że homoseksualizm nie jest zaburzeniem. Dopiero gdy poznał to zjawisko dogłębnie zmienił zdanie. Ciekawe jest to, że zawsze nagłaśniane są informację o rzekomym znalezieniu genu homoseksualizmu, co miałoby dowodzić, że jest on wrodzony albo dziedziczny. Nie ma jednak ani jednego dowodu naukowego na to, że homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie. Natomiast jest wiele relacji, które dowodzą, że jest on uwarunkowany społecznie i pojawia się w procesie socjalizacji, w okresie dojrzewania.


- Podobno znasz Ake Greena, pastora, który został w Szwecji skazany na pół roku więzienia za cytowanie biblijnych fragmentów dotyczących homoseksualizmu.

W Szwecji jest dosyć specyficzna sytuacja ze względu na duże wpływy lobby gejowskiego w życiu politycznym. Gdyby postulaty tych, którzy protestują przeciwko Green’owi miały wejść w życie, trzeba by było ocenzurować Biblię. Przecież Pismo Święte wypowiada się jednoznacznie wobec homoseksualizmu. W Starym Testamencie homoseksualizm jest pokazany jako obrzydliwość w oczach Boga. Natomiast czyny homoseksualne są porównywane z bałwochwalstwem, cudzołóstwem i składaniem ofiar z dzieci.


- To jak reagować na twierdzenie dwóch amerykańskich gejów, promowanych przez TVN, że poznali się w kościele i są głęboko wierzącymi katolikami?

Zarówno Biblia jak i Katechizm Kościoła Katolickiego nie pozostawiają w tej sprawie wątpliwości, mówiąc, że czyny homoseksualne są sprzeczne z przykazaniami dekalogu i każdy kto praktykuje tego typu czyny popełnia grzech. Kościół nie potępia jednak samych homoseksualistów a potępia czyny homoseksualne.

Zarówno na świecie jak i w Polsce istnieje wiele ośrodków, które z całkiem dobrymi skutkami prowadzą terapię dla osób o skłonnościach homoseksualnych. Swego czasu robiłem dla "Polsatu" film dokumentalny na temat ośrodków terapeutycznych dla homoseksualistów w Holandii. Odwiedziłem ośrodki prowadzone jeszcze od lat 70-tych i 80-tych, w których kilkaset osób zmieniło swoją orientację seksualną. Długo rozmawiałem z tymi wyleczonymi homoseksualistami.


- Co znaczy wyjście z homoseksualizmu?

To znaczy, że osiągnęli oni trwałą dyspozycję do zawarcia stałego związku heteroseksualnego. Poznałem np. Pitta, robotnika portowego z Rotterdamu, który trafił na taką terapię jeszcze w 1971 roku. Ten człowiek był czynnym homoseksualistą a dziś jest szczęśliwym mężem i ojcem dziewięciorga dzieci. W Polsce też działają ośrodki, pomagające osobom o skłonnościach homoseksualnych. Najbardziej znana jest "Odwaga".


- Niedawno w jednej z amerykańskich szkół zabroniono dziecku nosić koszulki z podobizną Jezusa, natomiast w tej samej szkole pozwala się dzieciom paradować w koszulkach z napisami "gej jest ok" czy "nie jestem prawicowym homofobem". Czyli mamy do czynienia z jawną dyskryminacją wierzących. A pamiętajmy, że jest to Ameryka, która i tak jest o wiele bardziej religijna niż stary kontynent.

Ten proces dotyczy w większym stopniu Europy zachodniej niż Ameryki. Obserwujemy walkę o kulturę, wojnę w sferze wartości, której stawką jest przyszły kształt naszej cywilizacji. Walka ta nie toczy się na polach bitew czy okopach, tylko w redakcjach wielkich mediów, na katedrach uniwersytetów czy w szkołach. W Ameryce społeczność chrześcijańska posiada umiejętność samoorganizacji i przeciwstawienia się walcowi sekularyzacyjnemu. Niestety ta zdolność w Europie zachodniej w wielu Kościołach zanikła. Widać to szczególnie na przykładzie Hiszpanii, w której reformy Zapaterro zostały przyjęte bez większych oporów ze strony katolików. Uważam jednak, że Polacy ze swoją prężnością religijną w tej materii bardziej przypominają Amerykanów niż zachodnich Europejczyków.


- W 2004 roku otrzymałeś nagrodę Grand Press za film "Śmierć na życzenie?" traktujący o eutanazji w Holandii. Obok postulatów o legalizację eutanazji i aborcji lewica, domaga się w Polsce przyznania związkom gejowskim praw przysługującym małżeństwom, przekonując jednak, że nie postuluje dania gejom prawa do adopcji dzieci. Czy jeżeli jednak zgodzimy się na z pozornie niewinny postulat legalizacji związków partnerskich to jak szybko dogonimy w liberalizmie obyczajowym resztę Unii?

Mamy tutaj do czynienia z tzw. zasadą ruchomego horyzontu, która polega na tym, że żądania stawia się stopniowo. Nie eskaluje się żądań maksymalnych, ale żądania przychodzą kaskadowo, czyli najpierw żąda się zrównania praw par jednopłciowych z konkubinatami, później z małżeństwami, ale bez adopcji a w końcu homoseksualiści domagają się prawa do adoptowania dzieci.

Jeżeli nastąpi zrównanie prawne związków jednopłciowych z małżeństwami, naturalną konsekwencją tego będzie przyznanie gejom praw adopcyjnych. Taka jest po prostu logika prawna wydarzeń. To widać w krajach, które te drogę wybrały. Nie można zgadzać się na jakiekolwiek ustępstwa, dlatego ,że tzw. prawa małżeńskie w rzeczywistości nie są prawami a przywilejami, które należą się małżeństwom jako instytucji społecznej, na której spoczywa rodzenie, wychowywanie i formowanie przyszłych pokoleń.

Ta instytucja uczy troski o potomstwo i pozwala odradzać się społeczeństwom. Dlatego przez każde państwo rodzina zawsze była otaczana szczególną opieką. Trudno więc sobie wyobrazić pewne przywileje dla związków, które nie są małżeństwami. Ponad to nasuwa się pytanie: czy mamy prawo eksperymentować na ludziach i to tych najbardziej bezbronnych, bo dzieciach.


- Napisałeś kiedyś, że aktywiści ruchu gejowskiego odwołują się do marksistowskich koncepcji społecznych, tylko że w ich teoriach rolę prześladowanego "proletariusza" odgrywa nie robotnik wielkoprzemysłowy, lecz homoseksualista. Czy mamy do czynienia z nowym wcieleniem walki klas?

Niedawno taką tezę powtórzył w jednym z programów telewizyjnych prof. Krzemiński, który powiedział wprost, że rolę prześladowanego niegdyś Żyda zajął dzisiaj homoseksualista. Zostało to słusznie wyśmiane przez Tomasza Terlikowskiego, który zdziwił się jak można porównywać pojedyncze incydenty niechęci wobec homoseksualistów z holokaustem czyli ludobójstwem milionów istnień ludzkich. W myśleniu lewicowym jest obecny schemat uciśnionego proletariusza, którego trzeba emancypować ze społecznej opresji. Przekonuje się, że na skutek presji społecznej homoseksualiści są nieszczęśliwi i niespełnieni.

Tymczasem okazuje się ,że w krajach, w których homoseksualizm jest coraz bardziej społecznie akceptowany skala problemów psychicznych homoseksualistów nie zmniejszyła się. W Kanadzie przeciętnie homoseksualiści korzystają z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej trzy razy częściej niż heteroseksualiści. Wydawać by się mogło, że społeczne przyzwolenie powinno zlikwidować ich problemy. Być może problem nie leży więc w samej naturze tych związków. A może geje uwielbiają walczyć?

Trzeba wyraźnie odróżnić pomiędzy homoseksualistą a gejem. Homoseksualista jest to osoba o skłonnościach homoseksualnych, natomiast gej jest to aktywista homoseksualny, który pragnie narzucić pewną swoją wizję obyczajowo-kulturową społeczeństwu tak aby uznało ono prawnie związki jednopłciowe. Nie każdy homoseksualista jest gejem. W społecznościach homoseksualistów geje stanowią zdecydowaną mniejszość. Są tylko bardziej widoczni, wojowniczy, krzykliwi i dobrze zorganizowani. Rozmawiałem z wieloma homoseksualistami, którzy mówili mi, że nie identyfikują się z postulatami gejowskimi, nie chcieliby możliwości adoptowania dzieci. Utrzymują nawet ,że geje działają wbrew interesowi homoseksualistów, nastawiając negatywnie całą opinię publiczną.


- Wiemy, że Kościół zawsze traktował homoseksualistów z wielką troską, nawołując by odnoszono się do gejów z szacunkiem. Jednak środowiska gejowskie przyzwyczaiły nas do spektakli w których bezcześci się symbole chrześcijańskie. Pamiętamy parady gejowskie gdzie geje przebrani za papieża i zakonnice symulowali kopulację. Itp. Dlaczego więc niby chrześcijanie mają szanować ludzi, którzy plują na ich wiarę.

Chrześcijanie powinni szanować każdego człowieka bez wyjątku, bowiem każdy człowiek jest obdarzony niezbywałą godnością. Trzeba w tym wypadku bardzo wyraźnie odróżnić między szacunkiem dla człowieka a szacunkiem dla jego postaw czy czynów. Możemy szanować człowieka, a krytykować jego poglądy. Właśnie dlatego je powinnyśmy krytykować, że go szanujemy i nie zamykamy oczu na pewne zło, które czyni. Kościół wydał dwie instrukcję w ostatnich latach na temat postępowania wobec homoseksualistów, sygnowane jeszcze przez Kardynała Josepha Ratzingera, gdzie bardzo wyraźnie mówił, że homoseksualista jako człowiek zasługuje na nasz szacunek, natomiast czyny homoseksualne, jako wewnętrzne nieuporządkowanie, już nie.

Mnie bardzo dziwi, że lobby gejowskie wybrało jako swojego przeciwnika chrześcijaństwo, dlatego, że żyjąc w cywilizacji chrześcijańskiej mogą się oni cieszyć obecnie swobodami i wolnością a wszystko wskazuje na to, że w najbliższym stuleciu Europa będzie się coraz bardziej islamizować. Kryzys demograficzny zachodniego świata jest ogromny. Najbliższy rezerwuar taniej siły roboczej w pobliżu Europy to kraje Bliskiego Wschodu, gdzie przyrost demograficzny jest olbrzymi. Zobaczymy jak sobie geje poradzą w Europie, która będzie coraz bardziej islamska. Należy przypomnieć, że ów tolerancyjny islam w sprawach homoseksualnych jest jednoznaczny. Od czasu rewolucji Chomeiniego w Iranie wykonano 4 tysiące egzekucji na homoseksualistach.

Natomiast we wrześniu 2007 roku na Uniwersytecie w Columbia prezydent Iranu Mahmud Ahmedineżad powiedział publicznie, że Iran jest już strefą wolną od homoseksualizmu. Podcinanie wpływów chrześcijaństwa w Europie sprawi, że w to miejsce wejdzie inna silna tożsamość, gdyż natura nie znosi próżni. Zobaczymy jaki wtedy będzie los gejów.


- Jesteśmy bardzo konserwatywnym społeczeństwem, ale jednak poparcie dla Unii ciągle rośnie. Czy nie istnieje obawa, że europejski liberalizm obyczajowy zaleje nas i nie będziemy umieli z nim walczyć? Zauważmy, że nawet pontyfikat Benedykta XVI nastawiony jest na ratowanie Europy.

Gdy w 1989 roku integrowaliśmy się ze strukturami europejskimi również pojawiły się obawy, że bardzo szybko się zsekularyzujemy, świątynie opustoszeją. Te przepowiednie się nie sprawdziły...


- No tak, ale mieliśmy wtedy Jana Pawła II...

A teraz mamy cały dorobek Jana Pawła II, który nam zostawił w spadku. Mamy też przeżycie pewnego doświadczenia pokoleniowego jakim były Jego poszczególne pielgrzymki i to co siedziało w Polsce w kwietniu 2005 roku. Skoro te czarne scenariusze z 89 roku o błyskawicznej sekularyzacji Polski się nie sprawdziły, to myślę, że nie ma powodu żeby mówić o determinizmie, nieubłagalnej konieczności laicyzowania się społeczeństwa polskiego w najbliższych latach. Oczywiście skarb nosimy w glinianych naczyniach i trudno jest przewidywać jak będzie przyszłość. Natomiast nie ma żadnych determinizmów historycznych i wszystko zależy od wolnej woli. To wybory poszczególnych ludzi składają się na jakość cywilizacyjną. Myślę, że możemy spoglądać w przyszłość z pewną nadzieją.


- A więc zakończmy tym optymistycznym akcentem. Dziękuje bardzo za rozmowę.


Łukasz Adamski
inne teksty autora...
www.lukaszadamski.pl

Wersja Audio wywiadu z Radia Olsztyn znajduje się na stronie www.lukaszadamski.pl Zapraszam do wysłuchania!

Z wyjaśnieniem znaczenia

Z wyjaśnieniem znaczenia słowa "homofob" sprawa jest dosyć skomplikowana. Sam kiedyś myślałem że jest to określenie uprzedzenia (fobii od gr. φόβος phóbos "strach, lęk") do człowieka (łac. homo). Ale skoro "fobia" ma greckie pochodzenie to słowo "homo" też chyba powinno pochodzić z tego języka. Jeśli tak jest to homofobia oznacza uprzedzenie do "jednakowego" (gr. homós). Ciekawe, że np. wikipedia wyjasnia pochodzenie tego okreslenia od słów "homoseksualizm" i "fobia"... Byłbym wdzięczny, gdyby obecni na forum językoznawcy (niekoniecznie zawodowi) wyjaśnili czy tego typu określenia powstają z połączenia słów greckich, łacinskich czy greckich i łacińskich.

To jest: Krzysztof Laskowski

Greckich, a nie łacińskiego i greckiego.

Słowa ὁμός - ten sam, wspólny - i φόβος - strach - są greckie. To zwolennicy miłości do płci własnej chcą narzucić interpretację taką, że homo- w wyrazie homofobia to łaciński homo, hominis (w formie wcześniejszej ghomo, po starogermańsku guma), czyli istota ludzka. Byłby to "strach przed ludźmi", czyli znaczenie nadane na podstawie fałszywej etymologii. Redaktor Górny najwyraźniej ją przyjął.

Podobne "kfiatki" etymologiczne to np. Warszawa jako gród Warsa i Sawy (w rzeczywistości gród Warcisława) i Częstochowa, bo się często chowa (w rzeczywistości gród Częstocha).

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Dziękuję za wyjasnienia. A

Dziękuję za wyjasnienia. A jeśli chodzi o słowo homoseksualizm? Tutaj jest chyba połączenie greki z łaciną?

To jest: Jan Bodakowski

Spotkałem się też z

Spotkałem się też z wyjaśnieniem że homo oznacza podobny jednakowy jednorodny (np homogeniczna czyli jednorodna etnicznie). Homoseksualizm oznacza więc zainteresowanie seksualne swoją płcią (a nie ludźmi).

To jest: Krzysztof Laskowski

Racja.

Wyjaśnianie pierwiastka "homo" w tym wyrazie w znaczeniu "istoty ludzkiej" to błąd, który rozpowszechniają stronnicy Lambdy i innych organizacyj.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Krzysztof Laskowski

Tak.

Słowo "Homosexualität" wymyślił i spopularyzował Austriak von Krafft-Ebing. We współczesnym języku greckim oddaje się jako "Ομοφυλοφιλία", czyli ὁμός + φύλον + φιλία (ten sam, jednakowy + płeć + miłość, upodobanie - miłość do tej samej płci).

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Oczywiście, że jesli

Oczywiście, że jesli homoseksualiści wiążą swoją "niedolę" z chrześcijaństwem to zwyczajnie błądzą. Ale z drugiej strony, odnosząc się do zapowiedzi Górskiego, o nieuchronnym muzułmanieniu Europy, może sie okazać, że to własnie europejscy geje, z przyczyn silnie życiowych (4000 egzekucji w Iranie robi wrażenie), mogą byc ostatnim bastionem cywilizacji łacińskiej, stawiającym islamowi najwiekszy ze wszystkich opór. Więc może nie warto chrześcijanom się nad nimi tak fundamentalnie i przesadnie pastwić, dostrzegajac tę wspólna gałąź na której siedzimy...

To jest: JJerzy

Ciągnąc dalej wątek

Ciągnąc dalej wątek 'gałęzi', chciałbym Panu zasugerować rozważenie opcji nieco mniej 'logicznej' (inaczej). Może się bowiem okazać, że 'kochający inaczej' również w swej nieświadomości podcinają gałąź na której umocowana jest ich możliwość pyszczenia bez ograniczeń. Może więc warto pański apel skierować do tych, którzy nad destrukcją gałęzi intensywniej pracują. Co nieśmiało Panu sugerując, pozostaję w nadziei spełnienia, jak nie w tym to w przyszłym roku, pańskich noworocznych postanowień.

Niezyczliwie, albo w

Niezyczliwie, albo w napastliwym zaślepieniu nie zauwazył pan, że już w pierwszym zdaniu oskarżyłem tych wrogich chrześcijaństwu homoseksualistów o błędną ocenę sytuacji. Ale rzeczywiście, zwracam się głównie, do takich, jak ja i pan, od których - z racji naszej pełnej, harmonijnie naturalnej doskonałosci - można wymagać nawet więcej...

To jest: Prawicowiec

Pederaści nie są

i nigdy nie będą sojusznikami chrześcijan w wojnie światów chrześcijańskiego i muzułmańskiego . Jeśli muzułmanie po opanowaniu krajów chrześcijańskich zaczną zabijać mieszkajacych tam pederastów, to ci ostatni zaczną po prostu uciekać do krajów, w których nie będą zabijani.

W wojnie z muzułmanami nie będzie z pedałów żadnego pożytku, bo najprawdopodobniej są oni pozbawieni ducha walki właściwego ludziom normalnym.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Jan Bodakowski

Tym bardziej że stosunek

Tym bardziej że stosunek niektórych nurtów do pederastów nie zawsze jest tak jednoznaczny.

Ależ, jeśli uznamy, że

Ależ, jeśli uznamy, że homoseksualiści pracują nad tym, by móc "pyszczyć bez ograniczeń", jeśli pracują nad zlaicyzowaniem Europy, to tym lepiej. Tym trudniej zrobić z takiej Europy państwo wyznaniowe, gdzie Islam to prawo.

@ Sławek / Sądzę, że tkwi Pan w błędzie...

Rozwój pederastii i lesbijstwa skutkuje zmniejszeniem dzietności i związanym z tym mniejszym zasilaniem bożka ubezpieczeń społecznych - więc muzułmanie i tak zostaną zaproszeni do Europy, wraz z rozwojem zboczeń i deprecjacji rodziny w "kulturze" europejskiej.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Czyzby zatem jedynym

Czyzby zatem jedynym ratunkiem były in vitro i adopcje dla mniejszosci seksualnych? Prosze wybaczyc, ze ironizuję, ale większa, niz kiedyś jaskrawosc odmienności, chyba nie do końca ma ścisły związek z procesami demograficznymi.Podobnież ilościowa skala odchyleń jest w populacji i poprzez czas raczej stała, a jesli nawet lekko i niekorzystnie się waha, to nie tu chyba ten małodzietny hund zdaje się być begraben...

Sądzę...

... że te zjawiska są powiązane, tj. niechęć do zawierania trwałych i sformalizowanych związków, posiadania i wychowywania potomstwa, oddawanie się praktykom homoseksualnym stanowią pewien całokształt, będący wynikiem wielu procesów, silnie stymulowanych przez ogólnie rozumianą lewicę.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Czy Pańskim zdaniem, to jest powodem, że przyrost naturalny

w Polsce = 0? (Mimo stosunkowo poważnych ograniczeń prawych jeżeli
chodzi o aborcję)
Anna

Powody są złożone...

... niemniej pewne zagadnienia/zjawiska są ze sobą skorelowane.

Lewicowa propaganda wzmacnia antyrodzinne zachowania, jednocześnie lewica kreuje problemy ekonomiczne, które również im sprzyjają - co wytwarza negatywny trend.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

A co robi prawica, jaki trend kreuje? Ile dzieci maja prawdziwi

prawicowcy?
J. Kaczynski - 0
L. Kaczyński - 1
R. Giertych - 2
D. Tusk - 2
M. Jurek - 3

"Okres powojenny charakteryzuje się w Polsce dużym przyrostem naturalnym. Największy przyrost naturalny miała Polska w latach 53-55. W 1955 roku przyrost naturalny w Polsce wynosił 19,50/00 i był najwyższy z dotychczasowych."
http://www.sciaga.pl/tekst/13220-14-przyrost_natur...
Jakoś komuna wtedy nie przeszkadzała.
Anna

To jest: Krzysztof Laskowski

WCz. marszałek Sejmu Bronisław Komorowski

ma pięcioro, mój sąsiad, dobry katolik - czworo, Stanisław Michalkiewicz - troje, a JKM - sześcioro. Możemy tak się jeszcze licytować:-).

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Ale przyrost naturalny = 0

Anna

To jest: Krzysztof Laskowski

Tys prowda.

Wziąłem sobie do serca Pani uwagę:-). Poza tym mam dobry przykład dziadkowy - czworo dzieci. Powinienem więc zachować się jak dobry patriota i w najbliższych kilku latach przysposobić nazwisku następców:-).

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Dzietność

cytuję Anna Kanady:
prawicowcy?
J. Kaczynski - 0
L. Kaczyński - 1
R. Giertych - 2
D. Tusk - 2
M. Jurek - 3

"Okres powojenny charakteryzuje się w Polsce dużym przyrostem naturalnym. Największy przyrost naturalny miała Polska w latach 53-55. W 1955 roku przyrost naturalny w Polsce wynosił 19,50/00 i był najwyższy z dotychczasowych."
Anna

Bracia Kaczyńscy bardzo chcieliby być prawicą, ale nie są. To Żoliborscy socjaliści, prawnicy uniwersyteccy. Oni rozumieją, że dobry elektorat, to ten, na który stawiają, ale to nie jest elektorat, który koresponduje z ich poglądami.

Są jak ślepy, co sobie kupuje Ferrari - będzie miał, ale nie pojeździ.

Nie ma jakiejś prawicowej liczby dzieci na rodzinę, można mówić o prawidłowościach i trendach, ale nie o tym, że prawicowiec musi mieć rodzinę wielodzietną.

Z tym, że dobrobyt i konsumpcja ograniczają dzietność to też bzdura. W USA przez wiele lat, kiedy kraj ten był wzorcem dobrobytu i kapitalizmu preferowany był model 2+4 (+teściowa:).

To, czy ktoś chce mieć dzieci zależy też i od tego, jak postrzega przyszłość.

Polska lat 1953 - 55 to okres, kiedy np. upaństwawiano apteki, hurtownie, wygrywano bitwę o handel - komunizm dopiero pokazywał zęby "szumowinom NEPu".

W 2008 wiadomo, że inaczej, tj. znacząco lepiej raczej nie będzie. Oczywiście Tusk, czy inny lewicowy populista może rozbudzić nadzieje, ale zwykle kończą się one umiarkowanymi podwyżkami i wzrostem inflacji.

Dokładniej - może być inaczej czy lepiej - ale potencjalni rodzice tak tego nie oceniają.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Prawicowiec

-

-

Tere fere kuku, Panie Catbert. Mozna wszystko zwalić na komu-

nę, NEP, homo i inne przekleństwa, ale sprawa jest prostsza.
W latach 50-tych, nie było srodków antkoncepcyjnych i dzieci
rodziły się u komunistów i ich przeciwników, u biednych i bogatych
w zależności od ich zdolności rozrodczych a nie w zależnosci od
poglądów politycznych.
Anna

"Nałka" cz. 2/30058

Według raportu Eurostatu Polska w 2005 roku znajduje się w grupie dziewięciu krajów z ubytkiem naturalnym i w grupie trzech krajów Unii z ubytkiem migracyjnym. Wartość współczynnika dzietności dla Polski na poziomie 1,24 plasuje Polskę na ostatnim 25. miejscu.

Bardzo zbliżoną do Polski dzietność posiadają kraje: Republika Czech (1,28) , Słowacja (1,25), Słowenia (1,26).

Najwyższą dzietność wśród krajów Unii w roku 2005 odnotowano we: Francji (1,94), Irlandii (1,88), Danii, Finlandii i Wielkiej Brytanii (1,8). Oznacza to, że w Polsce przeciętna dzietność jest niższa o około 0,3 dziecka na kobietę w porównaniu do poziomu 25 krajów Unii (gdzie współczynnik wynosi 1,52) i niższa o około 0,7 w porównaniu do Francji. Z obrazu Polski na tle krajów Unii Europejskiej jednoznacznie wynikają wskazania do działań w zakresie polityki ludnościowej

za:

http://biznes.interia.pl/news/polki-nie-chca-byc-m...

Rozumiem, że w Polsce są najbardziej dostępne środki antykoncepcyjne - a w pozostałych krajach Unii jest z tym problem.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Nie, taki wniosek jest uproszczeniem. Raczej myślę, że młodzi

ludzie z postkomunistycznych krajów, nie zważając na pedalstwo
UE wolą rodzić w Europie Zach. i korzystać z socjalizmu w tych
właśnie krajach. Cos tam Anglicy mruczą o dużych kosztach zasiłków
dla polskich niemowląt w Anglii.

Poprzedni mój wpis odnosił się do lat 50-tych, zauważono?
Anna

To jest: JJerzy

Panie Sławku, nie w

Panie Sławku, nie w ilości, czy 'normalności' problem, ale w nachalności propagowania i nowej roli proletariatu zastępczego, na jaki kreowani są wesołkowie. Bo że są kreowani, to chyba nie ma Pan wątpliwości.
Ktoś powie, że tacy są i dlatego trzeba ich takimi akceptować. Jeśli tak, to dlaczego nie akceptujemy pedofili? Oni zapewne też 'tacy są'. Potem w kolejce stoją już zoofile, nekrofile ... . A może by tak przegłosować skłonności do innych zachowań 'normalnych inaczej'? W końcu, jak iść na całość, to można zacząć się zastanawiać nad naturalnością 'skłonności' do kradzieży, albo ... morderstw. Przesadziłem? Jest Pan pewien, że przesadziłem?

Tezę o gejowskim

Tezę o gejowskim proletariacie zastępczym uwazam za naciąganą. Ani to masowe, ani nomen omen homogeniczne swiatopoglądowo i politycznie. To samo dotyczy innych łakomych kąsków wyborczych, typu: "ta liberalna, wyzuta ze wszelkiej przyzwoitości młodzież". Akurat ona, o czym mialem okazję się zajaknąć, nie jest dziś pożywką dla żadnej polityki stemplowanej ideologiczna etykietką, wszystko jedno, lewicy, czy prawicy...I rzeczywiście, myślę, ze pan przesadza mówiąc o programowym politycznym kuszeniu pedofili, nekrofili, czy w dalszej kolejności - innych przestępców. Zresztą proszę popatrzec na sondaże, gdzie jest dziś SLD z tym swoim jakoby "nowym proletariatem"...

To jest: dante_alighieri

hehe dobre

czym objawia sie "rozwoj pederastii i lesbijstwa"?
Twierdzi Pan ze wraz z nasilaniem sie "propagandy" wzrasta ilosc lesbijek i pederastow?
To do p Catberta.

Nie musi wzrastać....

... żeby nie mieć dzieci, czy też nie chcieć ich mieć nie trzeba od razu zostać pederastą. Wystarczy, chociażby zewnętrznie naśladować pewne wzorce zachowań.

Zgodzi się pan zapewne, że wzorec zachowań homoseksualisty, który ma techniczny problem z posiadaniem potomstwa i znalezieniem stałego partnera, podobnie ma mniejszy z jego zmianą (brak "balastu" dziecka) jest inny - niż rodziny wielodzietnej.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: dante_alighieri

oczywiscie ze wzorzec jest inny

ale liczba homo w spoleczenstwach jest dosc stabilna ( i to w przedziale wiekow).
Heteroseksualisci nie "nasladuja" zachowan homoseksualnyuch w kwestii posiadania dzieci.
Posiadanie dzieci (spadek ich liczby) wiaze sie z konsumpcjonizmem i promocja takiego wlasnie stylu zycia.
Zycie staje sie coraz wygodniejsze a wychowanie dziecka wiaze sie z pewnym dyskomfortem i to jest przyczyna.
Posiadanie stalego partnera rowniez zmienilo swoj sens.
Kiedys kobieta miala duzo mniejsze mozliwosci zarobkowe i spolecznie jej byt byl uwarunkowany tzw "uregulowanym "stanem cywilnym. Posiadanie dziecka pozamalzenskiego bylo swego rodzaju infamia ( dla kobiety bo dla mezczyzny juz nie). Wiele Kobiet trwalo wiec z zwiazkach bo nie mialy innego wyjscia.Kiedy sytuacja sie zmienila okazalo sie jak jest naprawde.

Nienormalność

cytuję dante_alighieri:
Kiedy sytuacja sie zmienila okazalo sie jak jest naprawde.

Nie jak "jest naprawdę", lecz jak może być, gdy patologia nazywania socjalizmem osiągnie w danym obszarze czasoprzestrzeni przewagę nad stanem normalnym.

Nic specjalnie ekscytującego i nadzwyczajnego - taki wybryk natury.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: dante_alighieri

nie mieszal bym do tego socjalizmu

chodzilo mi raczej o zmiany obyczajowe.

Socjalizmem określam...

.. całokształt działań lewicy - Pan, o ile rozumiem pojmuje go wąsko, jako zagadnienie czysto ekonomiczne.
Nie jest prezypadkiem, że lewica jest promotorem np. aborcji - która w Pańskim rozumieniu zapewne z socjalizmem nie ma nic wspólnego - bo np. kosztów aborcji nie można odliczyć od podatku.

Tzw. "zmiany obyczajowe" są bardzo łakomym kąskiem dla lewicy - z prostego względu: łupienie bogatych w wersji leninowskiej jest małoestetyczne - więc co można dać "potrzebującym"? Oczywiście - seks. Jest zdrowy, a zasoby są nieograniczone - dlatego lewica chce je rozdawać, że to niby seksu mamy dużo i dla każdego dzięki lewicy.

Rozwiązłość nie nosi koszulki z ze św. Tomaszem - raczej z Che. Przypadek?

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Jak Pan ocenia, czy obecnie czy też w czasach PRL było

w Polsce więcej widocznej prostytucji i pornografii (sex shop)?
Anna

Mieszkam w mieście portowym...

... więć mój pogląd jest niemiarodajny - tu zawsze były prostytutki, i dawniej i teraz.

Sex schopów jest chyba niewiele - nie bardzo mnie to interesuje, nawet nie wiem, gdzie są.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Odpowiedż niezwykle poprawna, nawet się przyczepić nie

można. Pozdrawiam.
Anna

Jedyną widoczną prostytucją...

... są panie stojące przy drodze - z oczywistych wzlędów jest ich więcej, niż było za komuny - bo za komuny generalnie nic nie było przy dorodze, ani stacji benzynowych, ani "gastronomów" - ani prostytutek.

Co do sklepów seksualnych - to faktycznie niespecjalnie mnie interesują. Gdyby mnie Pani zapytała o sklepy z paszą dla koni, czy sprzętem jeździeckim - albo rowerowe, czy narciarskie, fotograficzne - to wiem, bo to mnie interesuje.

Generalnie sklepów jest więcej i różnych - wszystkiego jest więcej - więc na Pani pytanie trudno odpowiedzieć nietwierdząco, ale moja ocena jest subiektywna.

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

Spodziewałam się jakiejś raczej interpretacji ideologicznej,

ale widzę, ze Szanowny Pan jest ostrożny.
Niestety wolny rynek uwidocznił się w Polsce najpierw z najgorszej, bo pornograficznej strony; golizna na billboard'ach i sexshop'y.
Co do PRL-u to się zgadza, nic nie było na drodze.
PRL był też pruderyjny i wszelkie objawy seksualności zaliczał
do kapitalistycznej dekadencji.
Panskie hobbistyczne zainteresowania wydają się należeć do sportowo-romantyczno-przyrodniczych i brzmią bardzo ciekawie.
Pod tym względem ma Pan nieco podobne upodobania do Kanadyjczyków,
ktorzy przy tym lubią także polować.

Anna

To jest: dante_alighieri

zmiany obyczajowe nie sa "tzw"

tylko czesto sa nastepstwem pewnych wydarzen. Najwieksze zmiany obyczajowe w XX w spowodowala I wojna swiatowa i zachwianie przez nia porzadku spolecznego.
Wywolali ja koronowani idioci o jak najbardziej konserwatywnej proweniencji. Oczywiscie ze najlatwiej za wlasna glupote obwinic kogos innego (najlepiej "socjalistow") ale to nie zmienia faktu ze glupota bedzie glupota.
Ja mowie o zrownaniu w prawach politycznych i spolecznych kobiet z mezczyznami a Pan wyjezdza z aborcja.Co to ma do rzeczy.

To jest: Łukasz Adamski

Wersja Audio wywiadu z Radia

Wersja Audio wywiadu z Radia Olsztyn znajduje się na stronie www.lukaszadamski.pl Zapraszam do wysłuchania!

www.lukaszadamski.pl

To jest: Jan Bodakowski

O zagrożeniu agresją

O zagrożeniu agresją sodomicką pisałem w:
„Dziś homoseksualizm jutro zoofilia” http://www.nacjonalista.pl/artykuly.php?id=35&licz...
„Dziś homoseksualizm” http://www.ino-online.pl/forum/viewtopic.php?p=267...
„Homoseksualiści w materiałach katolickich” http://www.prawica.net/node/10725#new
„Homoseksualiści w materiałach katolickich” http://www.bibula.com/new/display.php?textid=01906
„Homoseksualiści w materiałach katolickich” http://www.radiopomost.com/index.php?option=com_co...
„Homoseksualiści w materiałach katolickich” http://gegenjay.wordpress.com/2008/04/04/kiepsko-z...
„Homoseksualizm - perspektywa interdyscyplinarna” http://www.nacjonalista.pl/artykuly.php?id=94&licz...
„Homoseksualizm perspektywa interdyscyplinarna” http://www.prawica.net/node/11234#new

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.